niedziela , 22 Kwiecień 2018
Strona główna / Historia / Plażowa moda nad Bałtykiem cz.2
Krągłosci lat 20. Foto: Kroniki Portowe

Plażowa moda nad Bałtykiem cz.2

W ostatnim odcinku naszej historycznej serii opisywaliśmy „skromne” początki mody kąpielowej w XIX wieku. W dzisiejszym numerze pójdziemy nieco dalej i zajmiemy się „plażową rewolucją”, która nastała w dwudziestoleciu międzywojennym.

Po zakończeniu I wojny światowej świat zmienił się kompletnie. Upadły potężne rody monarchiczne, powstały nowe kraje, ustroje, ruchy społeczne… Powstały również nowe trendy. Także w modzie plażowej. Jednym z ośrodków, który był promotorem tych zmian był rozspustny Berlin- a poligonem doświadczalnym między innymi jego „wanna”- Świnoujście!
Pałace na wodzie
Zanim jednak wozy kąpielowe i czarne rajstopy zastąpiły krótkie majteczki i pantaloty uwydatniające męski kształty, w celu zachowania moralności w niemal każdym uzdrowisku wybudowano specjalne kąpielowe łazienki. Na drewnianych palach w bitnych morskie dno stawiano budynku, w których poza przebieralniami, restauracjami i tarasami widokowymi umieszczano nawet sklepu! W Świnoujściu pierwsze łazienki kąpielowe, zwane często „pałacami na wodzie” powstały już w latach 40-ty XIX wieku, ale te najpiękniejsze- znane z widokówek powstały w 1889 roku. Na początku XX wieku w naszym kurorcie istniały już trzy takie kompleksy- osoby dla pań, panów i rodzin. Na wschodniej stronie Świny – w Osternothafen- jeden, rodzinny. Do tematu budowli kąpielowych wrócimy w jednym z przyszłych numerów.
Wolność słowa i ubioru!
Przez okres trwania I wojny światowej, kobiety zmuszone zostały do zastąpienia mężczyzn, którzy pojechali na front, na ich miejscach pracy. Pracując całymi dniami, obsługiwały maszyny w fabrykach, które produkowały sprzęt i wyposażenie tak potrzebne na froncie. W taki sposób kobiety stały się niezastąpione dla społeczeństw prowadzących długotrwałą i wyniszczającą wojnę. Słowo kobiet zaczęło się liczyć i w większości cywilizowanych krajów, zaraz po wojnie, otrzymały prawa wyborcze. Nastał czas pewnych siebie dziewcząt walczących o swoje miejsce w świecie!
Styl na chłopczycę!
Jednym z tych miejsc były również nadmorskie plaże. Młode, piękne i zadbane turystki pojawiły się na, słynnych w całej Europie, świnoujskich plażach. Długie, eleganckie suknie plażowe, (które więcej zasłaniały niż odsłaniały), kapelusze i peleryny plażowe zostały zastąpione przez krótkie stroje kąpielowe. Modny stał się styl na „chłopczycę” (franc. garçon – chłopiec) – wymyślony przez polskiego fryzjera Antoniego Cierplikowskiego – charakterystyczny z powodu krótkich fryzur i obłych kombinezonów plażowych składających się często z krótkiej tuniki oraz obszernych spodenek, które załamywały kobiecą sylwetkę. Modne stały się również geometryczne wzory na plażowych ubiorów. Przed słońcem (i solą morską) natomiast chroniły noszone na głowie kapelusiki i peleryny plażowe- opalenizna nie była jeszcze wówczas zbyt mile widziana.

W latach trzydziestych nastała moda na sprawnośc. Plażowe akrobacje. Foto: Kroniki Portowe
W latach trzydziestych nastała moda na sprawnośc. Plażowe akrobacje. Foto: Kroniki Portowe

Kobiece kształty lat 30.
Lata 30. XX wieku to natomiast okres rozwoju sprawności fizycznej. Ćwiczyli wszyscy. Starzy i młodzi. „W zdrowym ciele, zdrowy duch”, czy „ruch to zdrowie” były na ustach wszystkich! Zgrabne i wyćwiczone ciało, było czymś (podobnie jak i dzisiaj) czym warto było się pochwalić. Stroje plażowe stały się bardziej… wyzywające. Bezkształtne tuniki i bufoniaste portki trafiły do szaf, a na ich miejsce wskoczyły obcisłe kombinezony podkreślające kobiece kształty. Miały one być wygodne w noszeniu, a w szczególności nadawać się do uprawiania sportu- pływania, czy zabaw na piasku. Na plażach widoczne stały się stroje dwuczęściowe- obcisłe majtki z wysokim stanem zakrywające pępek (obowiązkowo!) podkreślające jednak modne wówczas wcięcie w talii oraz staniki były przedsmakiem zbliżającej się wielkimi krokami ery bikini. Kobiety odsłoniły również więcej swojego ciała przed słońcem, a pelerynki z pleców trafiły pod pupy plażowiczów, robiąc teraz za kocyk podczas kąpieli słonecznych.
A tym czasem, panowie…
Zmiany nastąpiły również w stroju męskim. Składający się z obcisłych spodenek i podkoszulku na ramiączkach odszedł bezpowrotnie do lamusa na początku lat trzydziestych. Moda na poziome pasy zniknęła jeszcze wcześniej- w zamian noszono stroje jednokolorowe, przeważnie w ciemnych barwach. Moda na silne, wysportowane i ponętne męskie ciało stała się popularna niemal na całym świecie. Spodenki do kolan zostały zastąpione przez obcisłe slipki. Panowie odsłonili również torsy, o czym już pisaliśmy w poprzednim numerze. Jeszcze do niedawna, naga męska pierś była czymś nie do pomyślenia- teraz, uwydatniona ćwiczeniami, widoczna była niemal na każdej plaży. Kult i modę na ciało wzmocnił jeszcze bardziej faszyzm i jego ideolodzy.

Marcin Ossowski

Rocznik 1990. Zapalony miłośnik historii przełomu XIX i XX wieku. Od 2014 r. dziennikarz Kronik Portowych przygotowujący dział historia. Autor wielu artykułów historycznych. Wieloletni rekonstruktor bitew przy Muzeum Wału Pomorskiego. Przewodnik turystyczny w Forcie Gerharda i Podziemnym Mieście. Prywatnie miłośnik rocka.

Zobacz również

Dzieje nadmorskiej promenady

Pod koniec XIX wieku plażę od promenady oddzielał wąski pas wydm obsadzony trawami i inną …

Jeden komentarz

  1. Fajne artykuły!
    Kiedy będzie można przeczytać trzecią część?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.