Strona główna / Historia / Plażowa moda nad Bałtykiem cz.2
Krągłosci lat 20. Foto: Kroniki Portowe

Plażowa moda nad Bałtykiem cz.2

W ostatnim odcinku naszej historycznej serii opisywaliśmy „skromne” początki mody kąpielowej w XIX wieku. W dzisiejszym numerze pójdziemy nieco dalej i zajmiemy się „plażową rewolucją”, która nastała w dwudziestoleciu międzywojennym.

Po zakończeniu I wojny światowej świat zmienił się kompletnie. Upadły potężne rody monarchiczne, powstały nowe kraje, ustroje, ruchy społeczne… Powstały również nowe trendy. Także w modzie plażowej. Jednym z ośrodków, który był promotorem tych zmian był rozspustny Berlin- a poligonem doświadczalnym między innymi jego „wanna”- Świnoujście!
Pałace na wodzie
Zanim jednak wozy kąpielowe i czarne rajstopy zastąpiły krótkie majteczki i pantaloty uwydatniające męski kształty, w celu zachowania moralności w niemal każdym uzdrowisku wybudowano specjalne kąpielowe łazienki. Na drewnianych palach w bitnych morskie dno stawiano budynku, w których poza przebieralniami, restauracjami i tarasami widokowymi umieszczano nawet sklepu! W Świnoujściu pierwsze łazienki kąpielowe, zwane często „pałacami na wodzie” powstały już w latach 40-ty XIX wieku, ale te najpiękniejsze- znane z widokówek powstały w 1889 roku. Na początku XX wieku w naszym kurorcie istniały już trzy takie kompleksy- osoby dla pań, panów i rodzin. Na wschodniej stronie Świny – w Osternothafen- jeden, rodzinny. Do tematu budowli kąpielowych wrócimy w jednym z przyszłych numerów.
Wolność słowa i ubioru!
Przez okres trwania I wojny światowej, kobiety zmuszone zostały do zastąpienia mężczyzn, którzy pojechali na front, na ich miejscach pracy. Pracując całymi dniami, obsługiwały maszyny w fabrykach, które produkowały sprzęt i wyposażenie tak potrzebne na froncie. W taki sposób kobiety stały się niezastąpione dla społeczeństw prowadzących długotrwałą i wyniszczającą wojnę. Słowo kobiet zaczęło się liczyć i w większości cywilizowanych krajów, zaraz po wojnie, otrzymały prawa wyborcze. Nastał czas pewnych siebie dziewcząt walczących o swoje miejsce w świecie!
Styl na chłopczycę!
Jednym z tych miejsc były również nadmorskie plaże. Młode, piękne i zadbane turystki pojawiły się na, słynnych w całej Europie, świnoujskich plażach. Długie, eleganckie suknie plażowe, (które więcej zasłaniały niż odsłaniały), kapelusze i peleryny plażowe zostały zastąpione przez krótkie stroje kąpielowe. Modny stał się styl na „chłopczycę” (franc. garçon – chłopiec) – wymyślony przez polskiego fryzjera Antoniego Cierplikowskiego – charakterystyczny z powodu krótkich fryzur i obłych kombinezonów plażowych składających się często z krótkiej tuniki oraz obszernych spodenek, które załamywały kobiecą sylwetkę. Modne stały się również geometryczne wzory na plażowych ubiorów. Przed słońcem (i solą morską) natomiast chroniły noszone na głowie kapelusiki i peleryny plażowe- opalenizna nie była jeszcze wówczas zbyt mile widziana.

W latach trzydziestych nastała moda na sprawnośc. Plażowe akrobacje. Foto: Kroniki Portowe
W latach trzydziestych nastała moda na sprawnośc. Plażowe akrobacje. Foto: Kroniki Portowe

Kobiece kształty lat 30.
Lata 30. XX wieku to natomiast okres rozwoju sprawności fizycznej. Ćwiczyli wszyscy. Starzy i młodzi. „W zdrowym ciele, zdrowy duch”, czy „ruch to zdrowie” były na ustach wszystkich! Zgrabne i wyćwiczone ciało, było czymś (podobnie jak i dzisiaj) czym warto było się pochwalić. Stroje plażowe stały się bardziej… wyzywające. Bezkształtne tuniki i bufoniaste portki trafiły do szaf, a na ich miejsce wskoczyły obcisłe kombinezony podkreślające kobiece kształty. Miały one być wygodne w noszeniu, a w szczególności nadawać się do uprawiania sportu- pływania, czy zabaw na piasku. Na plażach widoczne stały się stroje dwuczęściowe- obcisłe majtki z wysokim stanem zakrywające pępek (obowiązkowo!) podkreślające jednak modne wówczas wcięcie w talii oraz staniki były przedsmakiem zbliżającej się wielkimi krokami ery bikini. Kobiety odsłoniły również więcej swojego ciała przed słońcem, a pelerynki z pleców trafiły pod pupy plażowiczów, robiąc teraz za kocyk podczas kąpieli słonecznych.
A tym czasem, panowie…
Zmiany nastąpiły również w stroju męskim. Składający się z obcisłych spodenek i podkoszulku na ramiączkach odszedł bezpowrotnie do lamusa na początku lat trzydziestych. Moda na poziome pasy zniknęła jeszcze wcześniej- w zamian noszono stroje jednokolorowe, przeważnie w ciemnych barwach. Moda na silne, wysportowane i ponętne męskie ciało stała się popularna niemal na całym świecie. Spodenki do kolan zostały zastąpione przez obcisłe slipki. Panowie odsłonili również torsy, o czym już pisaliśmy w poprzednim numerze. Jeszcze do niedawna, naga męska pierś była czymś nie do pomyślenia- teraz, uwydatniona ćwiczeniami, widoczna była niemal na każdej plaży. Kult i modę na ciało wzmocnił jeszcze bardziej faszyzm i jego ideolodzy.

Marcin Ossowski

Rocznik 1990. Zapalony miłośnik historii przełomu XIX i XX wieku. Od 2014 r. dziennikarz Kronik Portowych przygotowujący dział historia. Autor wielu artykułów historycznych. Wieloletni rekonstruktor bitew przy Muzeum Wału Pomorskiego. Przewodnik turystyczny w Forcie Gerharda i Podziemnym Mieście. Prywatnie miłośnik rocka.

Zobacz również

Arcydzieło techniki

Kolejny raz nad świnoujską stocznią pojawiły się czarne chmury. Jednym z największych zagrożeń dla jej …

Jeden komentarz

  1. Fajne artykuły!
    Kiedy będzie można przeczytać trzecią część?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.