Strona główna / Historia / Świnoujskie Perły cd. – Hotelowa Trójca Świnoujścia
Hotelowa Trójca w 1916 roku.

Świnoujskie Perły cd. – Hotelowa Trójca Świnoujścia

Świnoujście – będące już od ponad 100 lat znanym kurortem turystycznym – zawsze znane było ze wspaniałych hoteli. Z jednej strony cieszyły oko swą architekturą, a z drugiej świadczyły swym gościom usługi na światowym poziomie. W dzisiejszym numerze „Kronik Portowych” będziemy kontynuować temat świnoujskich hoteli, będących niegdyś istnymi perełkami naszego miasta. Dzisiaj poruszymy temat tzw. Hotelowej Trójcy- trzech wybornych hoteli znajdujących się niegdyś przy świnoujskiej promenadzie.

Hotele idealne!

art-reklama
Reklama hotelu Ostsee z lat 30. XX wieku

Pensjonaty, o których będzie mowa w dzisiejszym odcinku „Świnoujskich historii” były jednymi z najbardziej popularnych hoteli naszego miasta. Wybudowane na fali rozszerzającego się rynku turystycznego pod koniec XIX wieku i od samego początku zachwycały mieszkańców Swinemünde, jak i również turystów do niego przybywających. Wzniesiono je w przepięknej okolicy- tuż nad samym morzem co miało być kolejnym atutem gwarantującym sukces inwestycji. Hotele, o których mowa znajdowały się na ówczesnej ulicy Dünenstrasse (pol. Wydmowej), która była poprzednikiem dzisiejszej ulicy Stefana Żeromskiego. Była to idealna lokalizacja dla każdego letnika. Tuż przy plaży, wygodne pokoje z widokiem na morze, a w koło mnóstwo sklepów, straganów z pamiątkami, restauracji i kawiarń i to wszystko za przystępne pieniądze. Tylko wypoczywać!

Ostsee-Hotel

Pierwszym opisywanym hotelem będzie hotel „Ostsee” (pol. Bałtycki) mieszczący się na dzisiejszej ulicy Żeromskiego 11. Był to przepiękny, ceglany budynek, którego wejście zwieńczone było dwiema wieżyczkami- z których oczywiście można było podziwiać piękny widok na morze. Nie był to duży hotel, lecz bez wątpienia bardzo kameralny. Klienci bardzo chwalili sobie wygodę pokoi oraz jakoś usług.

Ulica Żeromskiego- dawna Dunenstrasse
Ulica Żeromskiego- dawna Dunenstrasse

Warto dodać, że na parterze domu wczasowego znajdowała się również restauracja z kawiarnią, która przyjmowała nie tylko gości hotelowych, ale również plażowiczów i turystów spacerujących po promenadzie. Zachowana do dzisiejszych czasów ulotka reklamowa hotelu, pochodząca z lat trzydziestych ubiegłego wieku, zapraszała opalonych nadmorskim słońcem letników na: „Pierwszorzędne piwo oraz wino”, natomiast abstynenci mogli rozkoszować się aromatyczną kawą na specjalnie do tego przygotowanym tarasie. Zainteresowanie zimnymi napojami (podobnie jak i dzisiaj) było ogromne!

Mój skarbie!

Drugi hotel – noszący francusko brzmiącą nazwę „Monbijou” oznaczająca nic innego jak „Mój klejnot” – znajdował się tuż obok i gdyby istniał dzisiaj można byłoby znaleźć pod adresem: Ul. Żeromskiego 10. Był to najmniejszy z hoteli i pomieścić mógł ok. 70 gości w jedno-, dwu- lub trzyosobowych pokojach. Od samego początku swojego istnienia – podobnie jak i pozostałe opisywane tutaj hotele – pochwalić mógł się elektrycznością, łazienką i toaletą w każdym pokoju, a nawet… ciepłą wodą, która lała się z kranu przez całą dobę! Może dzisiaj wydawać się nam to śmieszne lub dziwne (w szczególności dla młodego pokolenia), ale niemal sto lat temu kurek z ciepłą wodą był nie lada rzadkością…

Villa Splendit…

art-splenditbył to ostatni, a zarazem największy hotel z opisywanych w tym artykule. W tym czterokondygnacyjnym gościć mogło blisko 120 wczasowiczów umieszczonych w ponad 40 pokojach. Była to istna willa! Elegancki, wygodny z restauracją, barem i kawiarnią. Ta ostatnia cieszyła się szczególną popularnością i to również zimą, kiedy mrok wnętrz rozjaśniał blask ognia palącego w kominku. Goście siedząc w wygodnych fotelach, spędzali grudniowe, mroźne (i wietrzne!) wieczory.

Widok z wieży Villa Splendit
Widok z wieży Villa Splendit

Natomiast w cieplejszym okresie wczasowicze czas spędzali na tzw. Konzertplatz (niem. placu koncertowym) znajdującym się przed hotelem, gdzie odbywały się występy orkiestr, wieczory taneczne i występy teatralne. Nie małą atrakcją była również wieża widokowa – może nie tak majestatyczna jak w innych świnoujskich hotelach, ale i tak cieszącą się niemałą popularnością – z przepięknym widokiem na morskie fale, plażę, łazienki kąpielowe, molo i wszystko to co niegdyś wysławiało nasze miasto ponad inne miejscowości wypoczynkowe nad Bałtykiem.

Dzisiaj…

Hotelowe Trio pełniło swoją funkcję przez wiele lat. Przetrwało Pierwszą Wojnę Światową. Przetrwało również kolejną, lecz rozgrabione i zrujnowane w końcu zniknęło z krajobrazu naszego miasta. Dzisiaj na jego miejscu stoją kolejne domy wczasowe; „Bursztyn”; „Koral” i „Tryton”- niestety już nie tak piękne jak ich poprzednicy. Szkoda…

Zobacz również

Śmiercionośne torpedy

To jeden z najmniej znanych, a jednocześnie bardzo  wartościowy zabytek  świnoujskiej twierdzy. Dzięki pracy pasjonatów …

2 komentarze

  1. Nie podoba Wam się nowoczesna architektura „Bursztynu”; „Koralu” i „Trytonu”?

  2. Więcej takich artykułów poproszę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.