Strona główna / Lokalne / Z rannymi zwierzętami musi stać 1,5 godziny w kolejce na prom. Niektóre zdychają

Z rannymi zwierzętami musi stać 1,5 godziny w kolejce na prom. Niektóre zdychają

Od lutego miał ponad 80 interwencji związanych z dzikimi zwierzętami znalezionymi w Świnoujściu. Wzywany był głównie do rannych ptaków, zdarzały się także sarny, a nawet szop. Czasami o życiu zwierzęcia decydują minuty. Tymczasem Piotr Barański, zanim dojedzie do potrzebującego zwierzaka musi stać w kolejce na prom Karsibór nawet 1,5 godziny, bo… urzędnicy nie widzą potrzeby załatwienia pogotowiu dla zwierząt naklejki uprawniającej do wjazdu na prom Bielik.

Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Warnowie prowadzi Piotr Barański.  Na co dzień jest pracownikiem Wolińskiego Parku Narodowego. Mężczyzna podjął się całodobowej interwencji oraz leczenia i rehabilitacji dzikich zwierząt występujących na terenie naszego miasta, które wymagają opieki człowieka w celu przywrócenia ich do środowiska.

– Były takie przypadki, że w kolejce na prom stałem 1,5 godziny. Drugie tyle w drodze powrotnej. Nim dojechałem do ośrodka w Warnowie, zwierzę umierało – mówi Piotr Barański. – W takich sytuacjach decyduje czas. To od niego zależy, czy zwierzę uda się uratować, czy nie. Jeśli pomoc nadejdzie szybko, jego szanse rosną – tłumaczy.

Pan Piotr Barański ma z miastem umowę. Miesięcznie otrzymuje 1,8 tys. zł. Środków ledwie wystarcza na paliwo, podstawowe leczenie zwierząt i karmę.

– Mam specjalny pojazd przystosowany do przewozu dzikich zwierząt. Zwłaszcza teraz latem, gdy jest ciepło, a ja jadę z rannym zwierzakiem, oczekiwanie w pełnym słońcu nie działa korzystnie na takiego nieboraka – mówi Piotr Barański. – Ostatnio proszę więc ludzi, czy mogliby przetransportować takiego zwierzaka promem na Warszów, ale taka sytuacja nie może trwać cały czas – zaznacza.

Apelujemy do miejskich urzędników o więcej empatii na los zwierząt i szybkie załatwienie uprawnienia wjazdu na prom w centrum miasta.

Zobacz też

[ZDJĘCIA] Wypadek. Kierowca mercedesa potrącił rowerzystę

Rowerzysta w szpitalu, uszkodzony jednoślad i mnóstwo nerwów – tak skończyło się groźne zdarzenie drogowe do …

2 komentarze

  1. Czy urzędnicy serca nie mają? Uważam, że jak najbardziej transport powinien być przyznany. Dołączam się do prośby.

  2. SKANDAL!!!!!!!byle biznesik z lachami i juz pozwolonko jest!Moze trzeba sie zapytac ile w lape trzeba dac!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.