Strona główna / Lokalne / Punkt zdobyty, czy dwa stracone? Flota – Wybrzeże Rewalskie Rewal 2-2 (1-2)

Punkt zdobyty, czy dwa stracone? Flota – Wybrzeże Rewalskie Rewal 2-2 (1-2)

Pierwsza połowa do zapomnienia dla kibiców Floty, zapamiętania dla zawodników i gruntownej analizy dla trenera. Nasz zespół ten czas po prostu przespał. Okazji było zbyt mało, aby ją wygrać. Coś tam jednak mimo wszystko było. Już w 1 minucie strzał Bursy z 17 metrów tuż nad poprzeczkę, później Helt z półobrotu minimalnie chybił, Rygielski po rogu trafił w poprzeczkę, Salamon ubiegł Helta.

Ze strony gości mieliśmy zbyt wysokie uderzenie Kocieniewskiego z pierwszej piłki i strzał Girczyca z wolnego w boczną siatkę. Kluczowa okazała się minuta nr 37. Uważnie pilnowany dotąd Skwara, dostał wreszcie w środku pola piłkę od Helta, miał wystarczająco swobody by uwolnić się od Kujawskiego, nie podał jednak na skrzydło, lecz niedokładnie do wbiegającego w pole karne Ziętego, który piłki nie sięgnął. Długie podanie bramkarza na środek do Girczyca, ten do Pietrzaka, który wybiegł za plecy Tkaczonkowi i z ostrego kąta zdobył prowadzenie. Dwie minuty później atakowany przez dwóch zawodników rewalskich Ligierski stracił piłkę na środku, którą wybił mu Kujawski, trafiła ona do Kocieniewskiego, znów długie podanie do Pietrzaka, który niemal z tego samego miejsca co poprzednio, tyle że tym razem dołem, zdobył drugiego gola. Mijają kolejne dwie minuty i znów mamy bramkę. Na szczęście tym razem dla Floty. Skwara otrzymał podanie od Kozłowskiego, który ubiegł Kocieniewskiego, znalazł lukę między dwoma obrońcami i posłał piłkę obok bramkarza do siatki.
W drugiej połowie Flota zagrała z dużo większym zębem. W 51 minucie Bursa wyszedł na czystą pozycję, ale jego strzał z ostrego kąta obronił Salamon. Później Skwara z 3 metrów trafił w bramkarza, Kozłowski w poprzeczkę, ale i zepchnięci do defensywy goście mieli swoje okazje, między innymi będąc blisko bramki nie trafiali Szczupaczyński, Pietrzak, Cebulak i Pawnuk. Wreszcie w 4 minucie czasu doliczonego Skwara celnie uderzył z wolnego (za zagranie ręką Bondara) na 17. metrze, w okienko przy lewym słupku.
Waldemar Mroczek, MKS Flota. Foto: Piotr Zagraja

Zobacz również

119. parkrun w gorącej atmosferze

Jesienny 119. parkrun przywitał uczestników nie tylko kolorowym krajobrazem opadających liści w Parku Zdrojowym, ale …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.