Strona główna / Lokalne / W świnoujskim parku mieszka żółw. Czy to jedyny okaz?

W świnoujskim parku mieszka żółw. Czy to jedyny okaz?

Jeden z mieszkańców miasta spacerował po Parku Zdrojowym w Świnoujściu. Gdy fotografował przyrodę, w fosie przy Forcie Zachodnim dostrzegł gada wylegującego się na słońcu. Zanim żółw wskoczył z powrotem do wody, zdążył mu zrobić zdjęcie.

– Przecierałem oczy ze zdumienia. Spodziewałem się spotkać w tym miejscu wiewiórkę, lisa, zaskrońca, albo żmiję. Ale nigdy bym nie przypuszczał, że w naszym mieście żyją żółwie – mówi mieszkaniec. – Dzierżawca fortu przyznał, że kilka lat temu widział w tym miejscu żółwia, jednak nie miał pod ręką aparatu fotograficznego – dodaje.

Gad, który żyje w Parku Zdrojowym to prawdopodobnie żółw czerwonolicy, występujący naturalnie na terytorium USA. Jak trafił do Polski? Zapewne ktoś, kto go kupił w sklepie zoologicznym, postanowił się go pozbyć. Jak informuje Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra, w latach 90. XX wieku ze Stanów Zjednoczonych rocznie eksportowano 3-4 mln żółwi czerwonolicych. Tylko w latach 1994-97 bezpośrednio z USA do Polski przywieziono blisko 450 tysięcy okazów.

Zobacz również

Harcerze Ziemi Wolińskiej na Zlocie Związku Harcerstwa Polskiego w Gdańsku

„Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro” – św. Jan Paweł II – pod tym hasłem …

2 komentarze

  1. Smutne w tej historii jest to, że ludzie (nie wszyscy oczywiście) traktują zwierzęta jak zabawki. Kupują dzieciom szczeniaczki pod choinkę, a później, gdy się już piesek znudzi, dorośnie, albo zacznie brudzić czy inny głupi powód, to już jest be i poprostu się ich pozbywają. Dziwić się dlaczego pełno w sieci ogłoszeń, że znaleziono psa przywiązanego do drzewa w lesie. Albo pobitego… Niewiem, co sie dzieje z tym światem. Ja mam psiaka z ,,odzysku” i mimo, ze czasami mnie wnerwia niesamowicie (np.czochra się i ciamka przy tym, albo gdy wołam go do domu, to nie przyjdzie, bedzie staćna schodach i dosłownie (!!) Mamrotać pod nosem), tonie wyobraźam sobie go zostawić w lesie lub gdzieś wyrzucić… Z drugiej strony cieszę się, że źólw odnalazł sie w środowisku i daje sobie radę 🙂 może kiedyś znajdzie partnera/partnerkę i nie bedzie samotny 🙂

  2. Kiedyś czytałem o takim samym znalezionym w rowie melioracyjnym na dzałkach, tym oddzielającym nas od Kaminnke

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.