Lokalne
Zaginął kotek. Wyrafinowany żart, czy zakłócenie ciszy wyborczej?
Na kilka godzin przed otwarciem lokali wyborczych i w trakcie ciszy wyborczej, na ulicach Świnoujścia pojawiło się ogłoszenie do złudzenia przypominające te, które wiesza się, gdy ludzie szukają zaginionych milusińskich. To jednak różniło się znacznie.
„Zaginął kotek! Wabi się Janusz. Nie ma obroży. Nie chcemy go z powrotem, bo tylko żre i wciąż śpi. Jak nie śpi i nie żre, to ucieka! Przychodzi, gdy czegoś potrzebuje. Ignoruje nas cały dzień, ale jak jest głodny to zaraz się łasi. Cwaniak wyjada psu z miski, więc jest trochę okrąglutki. Jak pomieszka trochę na mieście, to szybko schudnie. Prosimy! Nie zabierajcie do do siebie, bo potraktuje Was tak samo!” (przyp. red. pisownia oryginalna)
Plakatami z apelem „o zaginionym kotku Januszu” zaklejono plakaty kandydatów na radnych z KWW Janusza Żmurkiewicza. Są także świadkowie, którzy widzieli dwie różne osoby zaklejające plakaty w dzielnicach Karsibór oraz Warszów.
Część osób apel potraktowała z uśmiechem. Odniósł się do niego także prezydent Janusz Żmurkiewicz, który po zakończonej poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział, że domyśla się kto jest autorem żartu.
Ferdek Wyjner
24 października 2018 na 06:14
Konkurencja sama sobie strzeliła w kolano. Tylko reklamę zrobili prezydentowi hahahah
Monia
24 października 2018 na 06:13
A ja bym to olała… znaczy konkurencja się bała i tyle
Ryba
23 października 2018 na 04:48
Przynajmniej zabawne , proponuję Prezydentowi nie obrażać się a wręcz przeciwnie adoptować kota?
JAN
23 października 2018 na 03:52
Proszę zwrócić uwagę czyje plakaty nie zostały zaklejone. [ SLD , PO ] I już macie odpowidż kto jest sprawcą.
Anonim
22 października 2018 na 19:49
..do do siebie..Pisownia oryginalna a błąd zrobił w cytacie..Serio? Dzinnikarz?
Larkin
22 października 2018 na 19:37
Akurat plakaty z tzw kotkiem widniały na prawobrzeżnej części Świnoujścia naklajone na plakatach tego promiarza z PiS Andrzej Staszyńskiego zresztą to miłośnik zwierząt i sam ma 2 koty