Lokalne
Ave Stella Maris- Gwiazda Morza
Pomimo tego, że został zbudowany przez Prusaków, to na wiele lat stał się istną ostoją polskości w niemieckim Swinemünde. W dzisiejszym odcinku „Świnoujskich historii” opowiemy historię pierwszego katolickiego kościoła w naszym mieście.
Polak=katolik.
Każdy ma prawo!
Praca wre…
Podobnie jak w przypadku luterańskiego kościoła Marcina Lutra, o zaprojektowanie nowego kościoła poproszony został również znany, berliński architekt Franz Engelbert Josemaria Seibertz. Podajże najbardziej znanym projektem tego neogotyckiego budowniczego jest kościół pod wezwaniem św. Mateusza w berlińskim Schönebergu, którego iglica wznosiła się nad miastem na, zawrotną wówczas wysokość 93 metrów! Projekt świnoujskiego kościoła katolickiego prezentował się okazale, jednakże cięcia budżetowe całego przedsięwzięcia – podobnie z resztą jak w jego kolejnym i niestety nigdy niezrealizowanym projekcie wieży na cesarskim zamku Arnsberg, w której mieścić miała się restauracja i muzeum – spowodowały uproszczenie budowli. Zrezygnowano z ozdób elewacji, ośmiokątnej kaplicy oraz absydy (przyp. pomieszczenie w kościele, najczęściej półkoliste lub wieloboczne, zamykające prezbiterium lub nawę). Jednakże dzięki tym uproszczeniom budowa zakończyła się w przeciągu niespełna roku, a poświęcenie świątyni nastąpiło 22. lipca 1896 roku. Do skromnego kościoła Matki Bożej- Gwiazdy Morza będącą przewodniczką marynarzy na morzu, na coniedzielne nabożeństwa zaczęły przybywać setki wiernych. Wkraczając do świątyni zachwycał ich umieszczony na fasadzie ozdobny napis z symbolem gwiazdy „AVE MARIS STELLA” oraz znajdująca się tuż nad drzwiami przepiękna mozaika przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus w łodzi sterowanej przez parę aniołów. Natomiast siedem lat po zakończeniu budowy, w 1903 roku, wierni usłyszeli dźwięk ośmiogłosowych organ Grünberga ze Szczecina, które grają po dziś dzień! Bardzo ciekawa jest historia wieży Stella Maris, która na przestrzeni ponad stu lat zmieniła się aż dwukrotnie! Oryginalny hełm wieży kościelnej górował nad okolicą do pamiętnego wieczora 17.X.1967 roku kiedy to podczas gwałtownej burzy, porywisty wiatr zerwał metalową konstrukcję z dachu świątyni- na całe szczęście nikt nie ucierpiał. Aby podobna historia się nie powtórzyła, postanowiono zmienić pierwotną konstrukcję, a firma Bronisława i Henryka Brustów na miejsce starego zamontowała nowy, znacznie mniejszy, ale stabilny hełm. W maju 2010 roku na szczyt kościoła powrócił nowy-stary hełm, który przywrócił świątyni jej przedwojenny wygląd.
Ksiądz
◯∵△◠∋ ∴
18 kwietnia 2016 na 10:29
Napiszcie też coś kiedyś o kościółku, który stał przy Matejki na „Górce” koło studni.
I napiszcie coś o willi, w której mieszkają zakonnice.
Miron
17 kwietnia 2016 na 22:50
Moja parafia. Mieszkałem na Piastowskiej 29.