Lokalne
Prujemy do przodu. Tanowia Tanowo – Flota 1-5 (0-3)
Drugi z rzędu mecz nasza drużyna wygrała różnicą 4 bramek. Rok temu po dwóch i trzech kolejkach mieliśmy średnią na mecz 8-0. Czyli widać już różnicę między A klasą a niższą okregówką. Jest dwa razy trudniej. Ale nie na tyle, żebyśmy to my mieli lękać się przeciwników.
Od samego początku atakowała Flota. Pierwszy gol padł w 16 minucie. Powstało zamieszanie, strzelali Mosiądz i Helt, piłka odbijała się od poprzeczki i słupka, w końcu z najbliższej odległości do bramki wepchnął ją Helt. Minutę później z daleka spróbował Rafał Blasius, ale Gądek nie dał się zaskoczyć. Potem dwa razy próbował Mosiądz, wreszcie w 22 minucie z podania Skwary przelobował Owczarzaka i zrobiło się 2-0. W 44 minucie zdobył kolejnego gola strzelając obok bramkarza, przy asyście Welki.
Po przerwie dość nieoczekiwanie gola strzelili gospodarze. Rafał Blasius bardzo precyzyjnie uderzył z wolnego. Trzy minuty później w zamieszaniu podbramkowym w czystej pozycji znalazł się Wrona, ale ofiarna interwencja Wnuka zapobiegła kontaktowej bramce. W 58 minucie, w wyniku zamieszania pod bramką Tanowii, w sytuacji sam na sam znalazł się Mosiądz i okazji nie zmarnował. Było 4-1 i nastąpił zastój. Mieli okazje Skwara, Kozłowski i Bursa, ale piąta bramka padła dopiero w 93 minucie, a zdobył ją Skwara uderzeniem z pierwszej piłki z podania Helta.
| 0-1 Mariusz Helt | 16 minuta |
| 0-2 Damian Mosiądz | 22 minuta |
| 0-3 Damian Mosiądz | 44 minuta |
| 1-3 Rafał Blasius | 52 minuta z wolnego |
| 1-4 Damian Mosiądz | 58 minuta |
| 1-5 Grzegorz Skwara | 90+3 minuta |
Źródło: Waldemar Mroczek, MKS Flota