WIADOMOŚCI
Ulica zamknięta od dwóch miesięcy. Tablica i kolejny protest
Mieszkańcy Świnoujścia z prawobrzeża – dokładnie dwa miesiące po wprowadzeniu blokady ul. Ku Morzu – manifestowali na ulicach. Na drogowskazie powiesili także zrobioną przez siebie tablicę z napisem sugerującym, że winą za koniec turystyki na prawobrzeżu obarczają Zarząd Morskich Portów Szczecin Świnoujście i prezesa Krzysztofa Urbasia.
Blokada ul. Ku Morzu trwa od dwóch miesięcy. Restrykcje oznaczają problemy, a nawet dramaty dla wielu ludzi – mieszkańców, turystów, pracowników latarni, muzealników z Fortu Gerharda, a także lokalnego biznesu. Wśród zaproponowanych przez stronę społeczną propozycji jest puszczenie ruchu ul. Nowoartyleryjską (przyp. w gestii zarządu portu), na przejazd autobusów przez „zonę”, czy dojazd rowerzystów do zjazdu na szlak R10. Do dzisiaj nie ma zgody na żadne kompromisy.
Strefę wprowadzono z powodów bezpieczeństwa. Tak od tygodni przekonuje wojewoda zachodniopomorski, który decyzję podjął. Obecnie mało kto w Świnoujściu wierzy w te zapewnienia. Mieszkańcy są przesądzeni, że zamknięcie drogi wynika z planowanej budowy terminala kontenerowego.
Podczas ostatniego wywiadu w ZTV prezydent Janusz Żmurkiewicz mówił o tym, że nie chodzi w jego opinii o bezpieczeństwo (bo te można zapewnić poprzez wiele innych sposobów, nowoczesne systemy zabezpieczeń, a nie zamykanie ruchu przy ul. Ku Morzu), ale o budowę terminala kontenerowego i ktoś ma dzisiaj „absolutnie chory pomysł”, żeby już dzisiaj zamknąć parking i plażę.
Mieszkańcy w najbliższych tygodniach chcą udowodnić, że port oddziałuje poza obszar swoje działalności i skutki, także zdrowotne, dotykają mieszkańców całej dzielnicy Warszów.
observator
14 czerwca 2023 na 15:47
Oddajcie nam plażę, jak mówią słowa dziewczynki! Oddajcie nam wszystko, co zabraliście!!! Dranie!!!