Lokalne

Gra o tron rok później

Opublikowano

w dniu

[dropcap]R[/dropcap]ok temu pisaliśmy o sytuacji politycznej w mieście. Po deklaracji prezydenta, że nie będzie kandydował na kolejną kadencję, rozgorzała dyskusja o tym, kto zajmie jego miejsce. Po roku od tamtego artykułu wracamy do sprawy, bo wiele w lokalnej polityce się zmieniło.

Prezydent wystartuje

Już nikt nie ma złudzeń, że Janusz Żmurkiewicz wystartuje w najbliższych wyborach samorządowych. Szyki może mu jedynie popsuć jedynie Prawo i Sprawiedliwość, wprowadzając zakaz kandydowania prezydentom i burmistrzom na więcej niż 2 kadencje. Janusz Żmurkiewicz będzie musiał założyć swój własny komitet wyborczy, bo na poparcie SLD nie ma co liczyć. Razem z nim do rady mogą dostać się kandydaci z jego listy. Czy uda mu się stworzyć większość w radzie miasta?

Ostry konflikt z SLD

Klub radnych SLD w ostatnim czasie zajął opozycyjne stanowisko do proponowanych przez prezydenta uchwał. Tak było chociażby przy uchwale dotyczącej płatnego parkowania w centrum miasta. Klub radnych zagrał prezydentowi na nosie. Już nawet nie próbuje się maskować ostrego konfliktu pomiędzy przewodniczącą rady Joanną Agatowską, a prezydentem Januszem Żmurkiewiczem. Podczas najbliższych wyborów samorządowych prawdopodobnie tych dwóch polityków stanie naprzeciwko siebie w walce o fotel prezydenta.


Brak planu zapasowego
W kuluarach mówiło się o poparciu prezydenta przez Grupę Morską. Jednak stowarzyszenie zamierza wystawić swojego kandydata. Jeśli prezydent wystartuje, może liczyć na poparcie sympatyków Nowoczesnej. Wtajemniczeni wiedzą, że pomiędzy zastępcą prezydenta Barbarą Michalską, a przewodniczącą Nowoczesnej Dorotą Konkolewską jest nić sympatii. Nikt jednak nie wziął pod uwagę planu zapasowego na wypadek, gdyby Janusz Żmurkiewicz nie mógł kandydować z rozmaitych przyczyn. Co prawda mówi się o zamianie J. Żmurkiewicza na B. Michalską, jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć ilości oddanych głosów na dzisiejszą zastępcę prezydenta, bowiem nie kandydowała nigdy w żadnych wyborach.

Cała masa kandydatów

Najbliższe wybory mogą być ciekawą lekcją demokracji. Bez poparcia SLD, ilość głosów oddanych na prezydenta Janusza Żmurkiewicza będzie mniejsza. Po zachowaniu lewicowych radnych już widać, że bliżej jest im do ideowych poglądów i założeń partii, niż przywiązania do prezydenta. A to z pewnością przełoży się na słabszy wynik wyborczy, co chcą wykorzystać jego konkurenci. Należy zatem spodziewać się wielu rozmaitych kandydatów na prezydenta proponowanych przez wszystkie ugrupowania. Druga tura wyborów będzie nieunikniona.

1 Komentarz

  1. Anonim temu

    6 listopada 2016 na 19:55

    Z całą rodziną poprzemy Panią Asię!!!

  2. ✂⚋⚋⚋⚋⚋⚋ temu

    6 listopada 2016 na 13:15

    Zrobił z mordy doopę.

  3. emanuel temu

    5 listopada 2016 na 12:42

    koniec ze zmurkeiwiczem!!

  4. Jojo temu

    5 listopada 2016 na 11:26

    Żaden z nich mają razem powiązania to tylko taka gra pod publiczke admin daj innych kandydatów bo pytanie jest tendencyjne

    • Anonim temu

      5 listopada 2016 na 14:51

      Jakie powiązania? Od dawna wiadomo, że Agatowskiej nie po drodze ze Żmurkiewiczem

  5. Janeczka temu

    5 listopada 2016 na 10:39

    Na zdjęciu towarzystwo wzajemnej adoracji. Uwiecznieni lojalni , szczerzy wobec siebie przyjaciele na dobre i na złe.

  6. Mirek temu

    5 listopada 2016 na 00:14

    Będzie tych głosów duźo mniej.Kibice Floty pamiętają jak prezydentowi znudiła się zabawka i odrzucił ją w kąt

  7. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 21:30

    Z całą rodziną poprzemy Panią Agatowską!

  8. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 19:01

    Asia przejmie schedę po Żmurku, wychował sobie to ma 😀 a Basieńka, będzie pewnie szukac kontraktu w Emiratach

  9. Emil temu

    4 listopada 2016 na 16:59

    W Radiu Szczecin dziś padła jasna deklaracja Pani Agatowskiej.

  10. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 16:52

    czemu w sadzie nie ma innych kandydatów?

  11. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 16:17

    Ludzie tylko nie Michalska już się nie raz popisała swoimi pomysłami

  12. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 16:08

    Ciekawy artykuł, który pokazuje jednak słabość naszego miasta. Fakt, że gdy jest dużo kandydatów, pokazuje, iż mamy demokrację. Jednak z drugiej strony większośc kandydatów nie mają żadnej wizji dla miasta.

  13. Dinozaur Janusz temu

    4 listopada 2016 na 16:00

    Czas aby wkońcu stary dał sobie spokój, już wiele sie nachapał w swoim życiu..

  14. Anonim temu

    4 listopada 2016 na 15:50

    Michalska? Hahahaha. Wiadomo, że nikt jej nie chce, więc zmurek będzie musiał sam kandydować

  15. Ania temu

    4 listopada 2016 na 15:34

    Mam nadzieję, że Pan Żmurkiewicz da sobie spokój
    Na jego miejsce powinna wejśc Joanna Agatowska lub jakas młoda krew. Żadne PO, Nowoczesne itd. Bo zawsze bedzie się to wiązało z matecznikiem w Warszawie

    • mieszkaniec temu

      4 listopada 2016 na 18:59

      A SLD nie ma matecznika w Warszawie? Nie bądź śmieszna Aniu 😉

      • Ania temu

        5 listopada 2016 na 11:06

        Nie widziałam przez te kilka lat, aby Żmurkeiwicz lub Agatowska podejmowały decyzje pod publiczkę i za cicha ugodą Millera czy kogoś. Tu pojawia się różnica drogi mieszkańcu 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Najczęściej czytane

Exit mobile version