Lokalne
[FILM] Czy OT Port będzie chciał przeładowywać więcej siarki? Prezes odpowiada enigmatycznie
O tym, że granulat siarkowy nie jest materiałem niebezpiecznym zapewniano dziennikarzy podczas wtorkowej konferencji prasowej w OT Port w Świnoujściu. Zaraz po tym wyposażono dziennikarzy w maseczki na twarz, okulary, rękawice i plac składowy na którym złożono 4,5 tys. ton siarki granulowanej. Reszta przyjedzie kolejnymi transportami do końca października. Łącznie będzie to ponad 27 tys. ton ładunku. Stąd trafi do ładowni statku, a stamtąd do tajemniczego odbiorcy.
Prezes OT Portu Ludwik Heinsch próbował przekonywać dziennikarzy, że sposób przeładowywania granulowanej siarki odbywa się bezpiecznie, a pylenie jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku węgla, czy koksu.
– Pracownicy z założenia mają taką manierę, żeby nie chodzić w kasku, masce, itd. (…) Ciągle mamy problemy, aby pracowników przymusić do korzystania ze środków ochrony osobistej – Henryk Heinsch odniósł się do przestrzegania przepisów BHP.
Port nie ma specjalnych zabezpieczeń
Granulat siarkowy jest zmagazynowany na placu składowym. Pod nim nie ma żadnych zabezpieczeń. Od gruntu oddziela go warstwa brezentu i betonowych płyt położonych w poprzednim stuleciu. OT Port nie wykonał żadnych dodatkowych zabezpieczeń oprócz zabetonowania otworów dylatacyjnych. Jak twierdzi, nie zamierza czynić żadnych nakładów inwestycyjnych w tym zakresie. Do przeładunku siarki granulowanej ściągnięto jedynie pracowników z gdańskiego Siarkoportu. Ostatni tego typu ładunek był przeładowywany w Świnoujściu 20 lat temu.
Tylko na próbę
27 tys. ton siarki w granulacie jest przeładunkiem próbnym. Tarnobrzeski Siarkopol sprzedał ładunek tajemniczej firmie. Trafi do niej przez port w Świnoujściu. Jeśli materiał nie będzie zanieczyszczony, a terminy zostaną dotrzymane, niewykluczone, że OT Port będzie przeładowywał kolejne transport granulatu siarkowego. Prezes OT Port podkreśla, że dla firmy to jest próba, a tę wykonuje się w konkretnym celu. Nie ukrywa, że przedsiębiorstwo chce zarobić na przeładunku siarki.
– Dzisiaj gdybym miał drugi raz przyjmować to zlecenie, to bym chciał, aby nasze wynagrodzenie było trochę wyższe – przyznał szczerze Ludwik Heinsch, prezes.
Nadzwyczajna sesja
W środę zaplanowano nadzwyczajną sesję w tej sprawie. Po jej przebiegu okaże się, którzy radni dbają o dobro wszystkich mieszkańców, a którzy reprezentują wyłącznie lobby portowe. Nieoficjalnie wiadomo, że niektóre kluby radnych będą chciały nie dopuścić do głosowania uchwały zaproponowanej przez klub SLD. Jak zamierzają zatem bronić dobra gminy i jej mieszkańców? Po wypowiedziach w niektórych mediach, można przypuszczać, że będą chcieli wykorzystać spór, do przeciągnięcia na swoją stronę jeszcze większą ilość zwolenników lobby portowo-przemysłowego, udowadniając, że przeładunek granulatu siarki jest w 100 proc. bezpieczny dla mieszkańców, turystów i pracowników portu, nie czekając na wyniki kontroli przeprowadzonej w ostatnich dniach przez Urząd Morski.
fungia
11 października 2017 at 20:22
Mamy skutki prywatyzacji portu: teraz to zysk kosztem zdrowia ludzi na pierwszym miejscu.
ꘐ ꖜ ꗈ ꕧ ꔠ ꖟ
11 października 2017 at 11:08
Chciałbym być takim z kontroli.
Wszystkich cwaniaczków bym udupiałbym jak leci . . .
Ala
11 października 2017 at 09:37
Nie chcemy tej siarki, niech prezes u siebie na śląsku tą siarkę trzyma. Nie obchodzi go to, czy mieszkańcy będą narzekać czy nie, przecież nie jest z tąd… tragedia
Leon
11 października 2017 at 07:54
A Pan prezes gdzie ma kask?na głowę prezesa nie pasuje?podobno przepisy obowiązują wszystkich.