Lokalne

Wiatr wygrał mecz. Mierzynianka Mierzyn – Flota 0-0

Opublikowano

w dniu

[dropcap]N[/dropcap]a wszystko przychodzi kolej. W sobotę uzupełniło się niezbyt fajne ogniwo – pierwszy mecz pierwszego zespołu Floty bez bramek z obu stron.

Trafił się po ponad dwóch latach i miejmy nadzieję, że na następne takie zdarzenie czekać będziemy dużo dłużej. Nie znaczy to jednak, że sobotni mecz był całkiem do niczego. Przeciwnie – stanęły naprzeciwko siebie dwa czołowe zespoły V ligi i obydwa sprawdziły się taktycznie, a zdobyty punkt na pewno uszanują (mimo braku gola).

Bo i jest co szanować. Oba zespoły wykazały się czujnością w defensywie i stworzyły po kilka okazji bramkowych. Przeszkadzał wiatr, wiejący przez cały mecz wzdłuż boiska. W przypadku Floty w pierwszej połowie popychał piłkę, przez co adresaci mieli problem z dogonieniem jej, w drugiej hamował. Przeciwnik oczywiście odwrotnie, przez co w pierwszej połowie więcej okazji miała Flota, a w drugiej Mierzynianka.

Pierwsza okazja była już w 1 minucie, ale Zięty nie sięgnął piłki przy linii końcowej. Strzał Bątkowskiego w 5 minucie wyszedł po nogach obrońców na róg. Dwie minuty później Bątkowski huknął potężnie z wolnego z 40 metrów, Furman piłkę odbił, ale na nieszczęście Helt w idealnej pozycji do dobitki fatalnie się pośliznął. Gospodarze pierwszą niebezpieczną sytuację stworzyli w 16 minucie, jednak ze strzału Rucińskiego z półobrotu zdobyli tylko rzut rożny, po którym piłka wylądowała wprawdzie w bramce, jednak sędzia bramki nie uznał z uwagi na faul na Trzeciaku w polu karnym. Chwilę potem Helt nie opanował piki w sytuacji sam na sam po podaniu od Skwary, a 4 minuty później Misztal z podania Ziętego z ostrego kąta strzelił poza długi słupek. W 25 minucie w środkowej strefie brzydko faulowany był Helt, jednak sędzia uznał, że to on faulował. W 29 Bątkowski kropnął zza pola karnego tuż nad spojenie.

Po przerwie wiatr się nie zmienił, ale zmieniły się strony boiska. Teraz to gospodarze grali z wiatrem i to oni wyprodukowali więcej groźnych sytuacji. Już w 46 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Ruciński, ale trafił tylko w boczną siatkę. W 58 w polu karnym Mierzynianki znalazł się Skwara, lecz został zablokowany. W 60 z wolnego ostro uderzył Maciejewski, a dobitka Kutyły wyszła obok bramki. Potem jeszcze Bochen obronił strzały Rucińskiego i Olechowskiego, a w czasie doliczonym Rajmer z bliskiej odległości lecz ostrego kąta nie trafił w bramkę.

Źródło: Waldemar Mroczek, MKS Flota Świnoujście

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Najczęściej czytane

Exit mobile version