Świnoujście musi sięgnąć po dodatkowe pieniądze na zimowe utrzymanie miasta. Powód? Tegoroczna zima okazała się znacznie ostrzejsza niż w ostatnich latach, a warunki pogodowe przyniosły zjawiska, z którymi służby nie mierzyły się od dawna.
Jak poinformowała prezydent Joanna Agatowska, w budżecie miasta na 2026 rok zabezpieczono 3 mln zł na zimowe utrzymanie – dokładnie tyle samo co rok wcześniej. Jednak w 2025 roku wydatki na ten cel nie przekroczyły 2 mln zł. Wynikało to z łagodnych zim na Pomorzu Zachodnim, gdzie śnieg i silny mróz należały raczej do rzadkości.
Tegoroczna zima zmieniła tę sytuację.
– Można już dziś powiedzieć, że to najzimniejsza zima od co najmniej 13 lat, a jeśli obecna tendencja się utrzyma, porównania mogą sięgać nawet zimy z 1987 roku – podkreśla prezydent.
Największym problemem okazała się gołoledź. Nad północną Polskę napłynął układ niskiego ciśnienia z ciepłym i wilgotnym powietrzem, który zetknął się z wychłodzonymi masami arktycznymi. W efekcie deszcz zamarzał natychmiast po kontakcie z podłożem, tworząc grubą warstwę lodu – miejscami sięgającą kilku centymetrów.
Takie warunki są szczególnie trudne dla służb komunalnych. Standardowe odśnieżanie nie wystarcza, a usuwanie lodu wymaga większych nakładów pracy, sprzętu i materiałów.
Miasto zdecydowało o zwiększeniu wydatków. Jeszcze w lutym na zimowe utrzymanie ma zostać przeznaczone 1 mln 775 tys. zł z nadwyżki budżetowej. Umowy z wykonawcami będą aneksowane tak długo, jak będzie to konieczne.
Dla zobrazowania skali kosztów: jednodniowe odśnieżanie całego miasta – zarówno na lewo-, jak i prawobrzeżu – to wydatek rzędu 200 tys. zł. Podobne problemy mają samorządy w całej Polsce.
Prezydent zwraca też uwagę na kwestie odpowiedzialności. W miejskich umowach na zimowe utrzymanie nie przewidziano odladzania chodników z kilkucentymetrowej warstwy lodu – głównie dlatego, że przez kilkanaście ostatnich lat takie zjawiska praktycznie nie występowały.
Jednocześnie obowiązek dbania o chodniki nie spoczywa wyłącznie na mieście. Odpowiadają za nie również spółdzielnie mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości oraz właściciele prywatnych posesji.
– Wszyscy wspólnie odpowiadamy za bezpieczeństwo w tym zakresie – podkreśla prezydent.
W swoim wpisie Joanna Agatowska zapewnia, że miasto wykorzystuje pełnię możliwości w ramach zawartych umów i dokłada dodatkowe środki finansowe. Jednocześnie przeprasza mieszkańców za sytuacje, w których działania nie spełniają ich oczekiwań.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zima rzeczywiście zapisze się jako jedna z najcięższych w ostatnich dekadach. Pewne jest jedno – dla miejskiego budżetu już teraz jest wyjątkowo kosztowna.