WIADOMOŚCI
Rakieta z czasów zimnej wojny trafiła do Podziemnego Miasta. Ma ponad 10 metrów
Ponad 10 metrów długości, masa przekraczająca dwie tony i historia związana z wojskowymi stanowiskami na wyspie Wolin. Oryginalna rakieta systemu S-75M Wołchow wraz z wyrzutnią SM-90 wzbogaciła kolekcję Podziemnego Miasta na wyspie Wolin. Nowy eksponat będzie można zobaczyć w muzealnym oddziale.
To broń z czasów zimnej wojny, kiedy nadmorskie lasy skrywały instalacje wojskowe, a jednostki obrony powietrznej pozostawały w gotowości bojowej.
Rakieta, która miała zwalczać samoloty na dużych wysokościach
S-75M Wołchow był radzieckim systemem rakiet przeciwlotniczych. Według informacji przekazanych przez muzeum rakiety tego typu mogły osiągać prędkość około 3,5 Macha, zwalczać cele oddalone o ponad 40 kilometrów i lecące na wysokości do około 30 kilometrów.
Sam pocisk miał ponad 10 metrów długości i ważył około 2,3 tony. Wraz z wyrzutnią tworzył zestaw, który dziś robi wrażenie przede wszystkim swoimi rozmiarami i przypomina o skali zimnowojennych przygotowań militarnych.
Tajne stanowiska rakietowe w Świętouściu
Historia systemu Wołchow jest związana także z wyspą Wolin. W okolicach Świętouścia, niedaleko Międzyzdrojów, znajdowały się stanowiska 40. Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej Kraju. Na terenie jednostki funkcjonowały stanowiska rakietowe, radary i schrony. Żołnierze pełnili służbę bojową, a instalacje miały służyć do obrony przestrzeni powietrznej przed atakiem lotniczym.
Dziś po wojskowej infrastrukturze pozostały ślady ukryte w nadmorskich lasach. Nowy eksponat w Podziemnym Mieście przypomina o tej części historii regionu, która przez lata pozostawała poza wiedzą większości mieszkańców.
Czy rakiety mogły przenosić głowice jądrowe?
Jednym z najbardziej niepokojących aspektów systemu Wołchow była możliwość wykorzystania specjalnych wersji pocisków do przenoszenia głowic jądrowych. Według informacji muzeum ich moc mogła wynosić około 15 kiloton trotylu, czyli być porównywalna z mocą bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę.
Nie oznacza to jednak, że takie głowice znajdowały się w Świętouściu. Możliwość techniczna systemu i faktyczne wyposażenie konkretnej jednostki to dwie różne kwestie.
Zimna wojna w muzealnej kolekcji
Dzięki nowemu eksponatowi zwiedzający będą mogli z bliska zobaczyć element uzbrojenia, które przez dziesięciolecia stanowiło część systemu obrony powietrznej państw bloku wschodniego. Oryginalna rakieta wraz z wyrzutnią SM-90 ma być prezentowana w Podziemnym Mieście na wyspie Wolin. Muzeum zapowiada, że będzie można ją obejrzeć już wkrótce.
To kolejny materialny ślad epoki, w której strategiczne instalacje wojskowe były ukrywane przed wzrokiem cywilów, a gotowość do konfliktu stanowiła element codziennej służby.