Lokalne

Pies konał w straszliwych męczarniach przez kilka godzin

Published

on

Potrącony późnym wieczorem pies konał przez kilka godzin, zanim podjęto decyzję o jego uśpieniu. Kto powinien pomóc zwierzętom, gdy wymagają natychmiastowej pomocy?

W czwartek późnym wieczorem na ulicy Grunwaldzkiej doszło do zdarzenia drogowego. Na ulicę wprost pod nadjeżdżający samochód wybiegł pies. Doszło do poważnego potrącenia zwierzęcia. Na miejsce wezwano policję.

Pies miał swojego właściciela, jednak nie zadbał o to, aby ten nie biegał luzem po okolicy. Kierowca nie miał szans na zahamowanie. Świadkowie zdarzenia desperacko szukali pomocy u miejscowych weterynarzy. Na próżno. Przyjechali dopiero pracownicy schroniska, którzy wzięli cierpiącego zwierzaka na nosze i zawieźli do lecznicy weterynaryjnej. Na miejscu okazało się, że zwierzę ma połamane dwie łapy, otwarte złamanie, pękniętą wątrobę i inne poważne obrażenia wewnętrzne. Zadecydowano o uśpieniu psa.

Czwartkowy tragiczny wypadek pokazuje, że w mieście brakuje procedur związanych z szybką pomocą w takich przypadkach. Czy w takich sytuacjach miasto powinno mieć podpisaną umowę z którymkolwiek weterynarzy, aby móc szybko nieść pomoc? Do sprawy wrócimy.

9 Comments

  1. Danuta

    25 listopada 2018 at 12:51

    Straszne jaka jest nieczulica ludzka ta.lekarzy weterynarii w Świnoujściu biedne pies męczył się parę godzin bardzo smutne??.

  2. Teresa

    24 listopada 2018 at 11:53

    ciekawe jak stwierdzono połamane lapy jak rtg ma tylko dziewczyna z platana?

  3. Beata

    24 listopada 2018 at 09:40

    BOL ZWIERZECIA NIE ROZNI SIE OD LUDZKIEGO, JEDNAK ODCZUWANIE EMPATII PRZEZ LUDZI ZDUMIEWA….MUSI BYC POGOTOWIE RATUNKOWE Ż DYZURUJACYM WETERYNARZEM…TO STANDARDY W ZACHODNIEJ EUROPIE….DZWONI SIE NA DIERENAMBULANS I PRZYJEZDZAJA

  4. Dancia

    24 listopada 2018 at 07:59

    Jestem za . Powinni stworzyć całodobową pomoc weterynaryjną , przecież zwierzęta też cierpią . Moim zdaniem to powinni wprowadzić paragraf odpowiadający za pozostawienie zwierzęcia po takich wypadkach czy potrąceniach

  5. 㞢 㐃 㐅 ㄠ ᘝ 〄

    24 listopada 2018 at 07:36

    Aż kilka godzin?
    Miasto zacofane dzięki aparatczykowi, a aparatczyk cieszy szczerbole, że „Miasto się rozwija”.
    Chyba się zwija miasto raczej…
    Biedny piesek :-(((

  6. G.Nosewicz

    24 listopada 2018 at 07:10

    Przed laty bylam swiadkiem,rowniez na Grunwaldzkiej,jak zdychal koń.Był zrebny,właściciel wykorzystywał go do końca do dorozki.Wtedy również koń leżał w meczarniach,a żaden weteryniarz nie chciał przyjechać.Przygladalismy się bezradnie,dzwonilismy i nikt nie mógł pomóc.

  7. Darek

    24 listopada 2018 at 06:16

    Powinna być cało dobowa dyżur weterynaryjny w takich właśnie przypadkach.Szkoda psa.

  8. Obserwator2

    23 listopada 2018 at 17:38

    Ja jestem także w 100 % za tym aby w mieście weterynarze mieli nocne dyżury albo żeby stworzyć pogotowie dla zwierząt.
    Nie mogłem wczoraj patrzeć jak to zwierzę kona.

  9. observator

    23 listopada 2018 at 16:45

    z całym sercem dla każdego potencjalnie poszkodowanego zwierzęcia – moim zdaniem również, tak jak jest dla ludzi POGOTOWIE RATUNKOWE, udzielające pomocy przez 24 godziny na dobę i przez cały okrągły rok, wzorem takiej służby powinna być stworzona całodobowa pomoc dla zwierząt w nagłych wypadkach.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Najczęściej czytane

Exit mobile version