Lokalne

Strajk nauczycieli w Świnoujściu. Szkoły gotowe do protestu

Opublikowano

w dniu

Przedszkola, szkoły podstawowe, liceum ogólnokształcące, SOSW, Zespół Szkół Morskich, CEZIT, Zachodniopomorskie Centrum Kształcenia Zawodowego I Ustawicznego, szykują się do strajku w Świnoujściu. Tam odbyły się już w referenda. Wiadomo, że w poszczególnych placówkach za strajkiem było 92 proc. nauczycieli.

– We wszystkich placówkach pracownicy opowiedzieli się za strajkiem. W referendum udział wzięło 72 proc. pracowników uprawnionych do głosowania. Za strajkiem głosowało 92 proc. osób – mówi Wiesława Osikowska ze Związki Nauczycielstwa Polskiego.

Nauczyciele w całym kraju nie ustępują ze swoich postulatów i w dalszym ciągu domagają się podwyżek płac w wysokości 1000 złotych. To, czy strajk się odbędzie zależy też od wyników rozmów, które są prowadzone przez szefów związków zawodowych w Warszawie.

Maciej Kopeć, który łączy zasiadanie w ławach sejmiku województwa zachodniopomorskiego ze sprawowaniem funkcji wiceministra edukacji narodowej wierzy, że przez akcję strajkową nie dojdzie do paraliżu egzaminów i funkcjonowania szkół.

– Najważniejszym problemem, którego chcielibyśmy uniknąć są zakłócenia egzaminów. Jestem przekonany, że nikt na takie drastyczne metody się nie będzie decydował. Nie da się jednak rozwiązać tych problemów w ciągu jednego miesiąca. Nawet jak ktoś mówi, że dał rządowi 40 dni, to za mało – uważa.

1 Komentarz

  1. Aga temu

    28 marca 2019 na 14:32

    Jestem nauczycielem i zarabiam 1900 zł.Czas pracy nauczyciela to nie tylko lekcje ale i praca w domu czyli sprawdzanie kartkowek,prac dom , sprawdzianów.Ok dziennie 6lekcji razy 20 dzieci to jest 120 prac dom , kartkowek .Rady, zebrania,szkolenia w weekend i w tygodniu.Przygotowanie się do lekcji, przygotowanie sprawdzianów.Rodzice, którzy ciągle mają pretensje , dzieci pyskuja , wyzywają.Notoryczny krzyk i hałas. Dodam za to , że będąc wychowawca klasy co wiąże się z organizowaniem imprez, wycieczek, zbieraniem pieniędzy i cała biurokracją, papierkami ,robimy w domu.Telefony od rodziców z pytaniami, zażaleniami po godzinach szkolnych. Wychowawca klasy ma dodatek za tę funkcję 100zl.

    • Gość temu

      2 kwietnia 2019 na 16:57

      Tylko dlaczego to ja muszę po kilka godzin dziennie siedzieć z dzieckiem i być nauczycielem matematyki, polskiego, angielskiego, niemieckiego itd. bo pani nie wytłumaczyła… albo posyłam ma korepetycje.

  2. Pix temu

    27 marca 2019 na 13:53

    Wstydu nie mają – a ty masz? Kiedy ostatnio byłeś w szkole? Czy wiesz jakie są faktyczne zarobki nauczycieli ale nie bazując na mediach rządowych? Kiedy ostatnio oglądałeś przebieg lekcji szkolnej, to co się dzieje na przerwach… plus to, że dzisiaj nauczyciel w szkole niewiele może wobec ucznia. Do tego rodzice – roszczeniowi, zapatrzeni w swoje dzieci, których zapomnieli po drodze wychować. Ja ani nie chciałbym być nauczycielem ani też zarabiać tych rzekomych kokosów (których nie ma).

    • no to o co kaman? temu

      28 marca 2019 na 09:00

      no i spoko, nikt na siłę nikogo nie zmusza do pracy

  3. wstydu nie mają temu

    27 marca 2019 na 10:41

    co ? za robotę się weźcie belfry , komuna was rozdziadowała wy nygusy

    • Monika temu

      27 marca 2019 na 14:37

      Większość nauczycieli, którzy pracowali „za komuny” jest już na emeryturze. Strajkują młodzi! Dlaczego? Bo 1800 na rękę, a po iks latach 2500 na rękę to żart z ludzi wykształconych, którzy wykonują odpowiedzialną pracę

      • Bolec temu

        28 marca 2019 na 15:53

        Pozostały jeszcze córeczki tych byłych nauczycielek. Równie leniwe jak mamusie.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Najczęściej czytane

Exit mobile version