WIADOMOŚCI
Nowy prom „Jantar” ochrzczony przy Wałach Chrobrego
Prawie 200-metrowy prom „Jantar Unity”, zacumowany do odrzańskiego nabrzeża w Szczecinie został w sobotę uroczyście ochrzczony. Butelkę szampana o kadłub statku rozbiła Miłosława Błaszyk-Zjawińska, od 35 lat pracująca w Polskiej Żegludze Morskiej, dyrektor Pionu Zarządzania w PŻM, przewodnicząca Klubu Matek Chrzestnych Statków PŻM. Nowa jednostka we wtorek zabierze pierwszych pasażerów i ciężarówki w rejs ze Świnoujścia do Trelleborga w Szwecji.
– Prom „Jantar” jest nie tylko znakiem postępu technologicznego, ale też oznaką tego, że Polska w sposób odważny inwestuje w swoją przyszłość na Bałtyku. Jest gotowy odzyskiwać rynek promowy dla polskich armatorów promowych – podkreślił sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Arkadiusz Marchewka podczas uroczystości w Szczecinie.
W sobotę przed południem najnowocześniejszą i największą jednostkę w swojej flocie zaprezentowali szefowie Unity Line, czyli operatora promowego stworzonego ponad 30 lat temu przez PŻM i Euroafricę, podczas konferencji z wiceministrem. Podkreślali, że program budowy polskich promów, zainicjowany w 2017 r., był zagrożony z powodów finansowych.
– Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bardzo mało brakowało, a skończyłby jak rdzewiejąca stępka, która do dzisiaj zalega w Stoczni Szczecińskiej – przypomniał Marchewka.
Wiceminister zaprezentował słynny młoteczek, którym b. premier Mateusz Morawiecki symbolicznie rozpoczął program budowy promów. Marchewka nazwał młoteczek „symbolem nieudolności rządu PiS”. Podkreślił, że obecny rząd do programu budowy promów dołożył 1,3 mld zł. Wiceminister zapowiedział też, że bliźniaczy prom „Bursztyn Unity” ma wejść na linię do Skandynawii już w drugiej połowie br. Budowany będzie też trzeci prom z serii.
Dyrektor Unity Line Polska Paweł Pluto-Prądzyński poinformował, że budowa i wyposażenie promu kosztowało ponad 250 mln euro. Pytany, jak szybko taka inwestycja się zwróci, wyjaśniał, że armator szacuje, iż będzie to 12-16 lat.
M/F Jantar Unity ma 195,6 m długości, 32,2 m szerokości i siedem pokładów. Jego linia ładunkowa to 4100 m, co oznacza, że może transportować prawie 200 naczep. Oferuje 400 miejsc dla pasażerów. Na pokładzie nr 6 jest 200 standardowych kabin plus 8 deluxe.
– To pływający hotel, na poziomie czterogwiazdkowego – ocenił Pluto-Prądzyński.
Na pokładzie nr 5 są restauracje, bary, sklep, przestrzeń zabaw dla dzieci. Załoga „Jantara” liczy 50 osób.
Jest to najnowocześniejszy prom, który będzie operował na Bałtyku. Ekologiczny i komfortowy. Napęd stanowią cztery silniki zasilane skroplonym gazem ziemnym wspomagane systemem bateryjnym w układzie hybrydowym. Zamiast tradycyjnych śrub napędowych zastosowano dwa pędniki azymutalne na rufie (o mocy 7,5 MW każdy) oraz dwa stery strumieniowe (po 2,5 MW) na dziobie, co w istotny sposób poprawia manewrowość promu w portach.
„Jantar” osiąga prędkość 19 węzłów. Jak wyjaśniali w rozmowie z PAP, oficerowie – mechanicy, prędkość eksploatacyjna to 14 węzłów. Wtedy spalanie jest małe, a czas rejsu (ok. 6,5 h) dostosowany do czasu odpoczynku kierowców. W pierwszych rejsach „Jantara” kapitanem będzie Adam Kowalski, z 35-letnim doświadczeniem w żegludze. Oficer podkreślał, że nowy prom jest bardzo ekonomiczny. Wyjaśniał, że jest 2,5 razy większy niż np. prom „Gryf”, a koszty eksploatacji są podobne.
– Ekonomikę promu uzyskano m.in. dzięki poszerzeniu go – wyjaśnił. – Zastosowane są tu nowoczesne rozwiązania napędowe i balastowe. Zużycie paliwa jest małe – podkreślił.
Kpt. ż.w. Kowalski podał, że „Jantar” ma wyporność 26 127 ton. Maksymalna masa ładunku to 9437 ton. Załadunek (2,5 -3 h) może odbywać się przez cztery rampy, po dwie na dziobie i rufie. Cichy napęd i zredukowanie wibracji zapewnią komfort pasażerom. Kapitan zwrócił uwagę też, na kształt kadłuba i system kompensacji przechyłów. „Bujanie” będzie odczuwalne tylko przy naprawdę trudnych warunkach.
Wiceminister Marchewka i prezes Pluto-Prądzyński podkreślili, że „Jantar” jest „w stu procentach” polski. Budowali go polscy stoczniowcy (ok. 2 tys. osób), wyposażały polskie firmy. Prezes Remontowa Holding, którego główną częścią jest Gdańska Stocznia Remontowa Adam Ruszkowski wyjaśnił, że przy budowie i wyposażaniu pracowało w sumie 10 tys. osób.
– Na promie zainstalowanych jest 15 tysięcy urządzeń, prawie 900 km kabli. Przepracowano na nim 3,5 mln roboczogodzin – poinformował Ruszkowski. Jako ciekawostkę podał, że długość spoin (spawów) kadłuba do 364 km, czyli dokładnie tyle, ile jest z gdańskiej stoczni do Szczecina.
Wiceminister przypomniał, że budowie nowych promów towarzyszy konsolidacja, „połączenie sił” polskich armatorów promowych na Bałtyku. Marchewka wyjaśniał, że przez wiele lat Unity Line i Polferries (Polska Żegluga Bałtycka) rywalizowały ze sobą. Nie budowano nowych jednostek, co wykorzystała konkurencja (z Niemiec, Finlandii), odbierając polskim przedsiębiorstwom żeglugowym część rynku.
– Najważniejsza jest współpraca. Dzisiaj pod marką „polsca”, bo z Polski do Skandynawii, polscy armatorzy łączą siłę po to, aby być silni na Bałtyku. Po to, abyśmy mogli odzyskać rynek i znowu pokazywać naszą moc i naszą rolę, polskich armatorów na Morzu Bałtyckim – powiedział wiceminister.
Nowy branding „polsca”, taki jak na „Jantarze” mają zyskać wkrótce wszystkie polskie promy operujące na Bałtyku. W ubiegłym roku rząd zdecydował, że Unity Line i Polferries będą działać w strukturze jednego operatora.
Prom zbudowała Gdańska Stocznia Remontowa – Remontowa Holding. Projekt przygotowała Remontowa Marine Design and Consulting. Umowę budowę trzech promów RO-PAX (ładunki toczne Roll-on/Roll-off i przestrzeń pasażerka) podpisano w 2021 r.(PAP)
misz/ tma/ agz/
WIADOMOŚCI
Miejsce katastrofy brytyjskiego Lancastera może być wojenną mogiłą
Jak już wcześniej informowaliśmy na portalu swinoujskie.info, w lesie w pobliżu świnoujskiej plaży odnaleziono fragmenty brytyjskiego samolotu z czasów II wojny światowej. Wszystko wskazuje na to, że może to być miejsce katastrofy Lancastera zestrzelonego w sierpniu 1944 roku. Teraz teren ma zostać sprawdzony pod kątem obecności szczątków załogi.
Miejsce znajduje się około 600 metrów od brzegu Bałtyku. Wśród odnalezionych elementów są aluminiowe fragmenty konstrukcji, wypalona amunicja oraz części wskazujące na brytyjskie pochodzenie maszyny. Szczególnie istotne okazały się elementy instalacji stosowanych w silnikach Rolls-Royce.
Według historyków i muzealników hipoteza o katastrofie Lancastera jest bardzo prawdopodobna. W sierpniu 1944 roku trzy brytyjskie bombowce uczestniczyły w operacji minowania wejścia do portu w Świnoujściu. Jeden z nich został zestrzelony przez niemiecką obronę przeciwlotniczą.
Na trop naprowadzają również wcześniejsze znaleziska. W 2009 roku rybacy wydobyli z Bałtyku duży fragment skrzydła, znaleziony około kilometra od obecnego miejsca odkrycia. W rejonie leśnego znaleziska badania ferromagnetyczne wykazały natomiast obecność kolejnych metalowych przedmiotów znajdujących się pod ziemią.
Najważniejsza jest jednak historia załogi. Lancaster miał siedmiu członków. Czterech z nich udało się zidentyfikować, natomiast trzech nadal figuruje jako zaginieni. Niewykluczone, że ich szczątki znajdują się właśnie w tym miejscu.
Sprawą zajęły się służby Wojewody Zachodniopomorskiego. Planowane są badania sondażowe z udziałem specjalistów, które mają potwierdzić lub wykluczyć, czy teren jest miejscem katastrofy i potencjalnym grobem wojennym. W działania mają być zaangażowane m.in. IPN, Wojewódzki Konserwator Zabytków oraz Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Jeżeli przypuszczenia się potwierdzą, odkrycie będzie miało nie tylko znaczenie historyczne. Może przede wszystkim pozwolić odnaleźć miejsce spoczynku trzech brytyjskich lotników, którzy od ponad 80 lat pozostają uznawani za zaginionych.
WIADOMOŚCI
Święto Wojska Polskiego w Świnoujściu. Uroczystości już 15 sierpnia
Mieszkańcy Świnoujścia będą mogli wziąć udział w miejskich obchodach Święta Wojska Polskiego oraz 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Uroczystości odbędą się w sobotę, 15 sierpnia 2026 roku. W programie jest msza w intencji Ojczyzny i żołnierzy, uroczysty apel na Placu Słowiańskim oraz koncert Orkiestry Wojskowej ze Świnoujścia.
Obchody Święta Wojska Polskiego to w Świnoujściu nie tylko okazja do oddania hołdu żołnierzom, ale również moment przypominający o wydarzeniach, które zapisały się w historii Polski. Tegoroczne uroczystości będą poświęcone także 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej, jednego z najważniejszych wydarzeń wojny polsko-bolszewickiej.
Organizatorami obchodów jest 8. Flotylla Obrony Wybrzeża. Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska zaprasza mieszkańców do wspólnego udziału w uroczystościach.
Obchody rozpoczną się o godzinie 9.00 w kościele garnizonowym pw. bł. ks. kmdr. ppor. Władysława Miegonia przy ul. Piłsudskiego 43. Odprawiona zostanie msza święta w intencji Ojczyzny i żołnierzy Wojska Polskiego.
Po zakończeniu nabożeństwa uczestnicy przejdą na Plac Słowiański. Przemarsz zaplanowano na godzinę 10.00.
Główna część obchodów rozpocznie się o godzinie 10.30 na Placu Słowiańskim. To właśnie tam odbędzie się uroczysty apel przed pomnikiem „Bohaterom walki o niepodległość Rzeczypospolitej”.
W uroczystości wezmą udział przedstawiciele wojska, władz miasta oraz mieszkańcy. Będzie to okazja do upamiętnienia zarówno żołnierzy walczących o niepodległość Polski, jak i tych, którzy służą współcześnie.
Po zakończeniu apelu na uczestników czeka muzyczny akcent. Orkiestra Wojskowa ze Świnoujścia wykona koncert, który zakończy oficjalną część obchodów.
Święto Wojska Polskiego obchodzone jest co roku 15 sierpnia. Data nawiązuje do zwycięstwa Wojska Polskiego w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku. W tym roku przypada 106. rocznica tego wydarzenia. Sobotnie uroczystości będą więc okazją nie tylko do wspólnego świętowania, ale także do przypomnienia mieszkańcom Świnoujścia o historii i znaczeniu polskich sił zbrojnych.
Program obchodów 15 sierpnia 2026 r.:
9.00 – msza święta w intencji Ojczyzny i żołnierzy Wojska Polskiego, kościół garnizonowy przy ul. Piłsudskiego 43,
10.00 – przemarsz uczestników na Plac Słowiański,
10.30 – uroczysty apel przed pomnikiem „Bohaterom walki o niepodległość Rzeczypospolitej”,
po apelu – koncert Orkiestry Wojskowej ze Świnoujścia.
Organizatorzy zachęcają mieszkańców do udziału w uroczystościach i wspólnego uczczenia Święta Wojska Polskiego oraz rocznicy Bitwy Warszawskiej.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Kolejne miejsca dla hulajnóg w Świnoujściu. Wyznaczono je także w dzielnicy nadmorskiej
W Świnoujściu przybywa wyznaczonych miejsc do parkowania hulajnóg. Nowe oznakowanie pojawiło się w dzielnicy nadmorskiej, ale specjalne miejsca funkcjonują już w różnych częściach miasta. Docelowo ma ich być 25.
Porzucone na środku chodnika, przy wejściu do budynku czy w przypadkowym miejscu hulajnogi od dawna są elementem miejskiego krajobrazu. Teraz Świnoujście konsekwentnie porządkuje tę kwestię. W kolejnych lokalizacjach pojawiają się wyznaczone miejsca, w których użytkownicy powinni zostawiać jednoślady po zakończeniu jazdy.
Tym razem nowe oznakowanie pojawiło się w dzielnicy nadmorskiej. Nie jest to jednak rozwiązanie ograniczone wyłącznie do tej części miasta. Wyznaczone miejsca do parkowania hulajnóg są już dostępne w całym Świnoujściu, a ich sieć ma być sukcesywnie rozwijana.
Wyznaczanie konkretnych stref ma przede wszystkim ograniczyć problem hulajnóg pozostawianych w przypadkowych miejscach. Chodzi zarówno o estetykę przestrzeni publicznej, jak i bezpieczeństwo pieszych.
W sezonie letnim, gdy na ulicach i chodnikach Świnoujścia pojawia się szczególnie dużo mieszkańców i turystów, kwestia ta nabiera dodatkowego znaczenia. Nieprawidłowo zaparkowana hulajnoga może utrudniać przejście czy blokować część chodnika.
Równolegle z wyznaczaniem nowych miejsc prowadzone są kontrole. Straż Miejska sprawdza, czy hulajnogi są pozostawiane zgodnie z zasadami.
Nieprawidłowo zaparkowane jednoślady są zabezpieczane i usuwane z przestrzeni publicznej, a następnie odbierane przez operatora.
Wyznaczone strefy mają więc służyć wszystkim – użytkownikom hulajnóg, pieszym i mieszkańcom, którzy chcą korzystać z uporządkowanej przestrzeni publicznej.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Tłumy na plaży w Świnoujściu. Wszyscy patrzyli w niebo
Takich tłumów na świnoujskiej plaży tego lata jeszcze nie było. W środowy wieczór mieszkańcy i turyści tłumnie pojawili się nad Bałtykiem, ale tym razem nie po to, żeby się kąpać czy opalać. Cel był jeden – zobaczyć zaćmienie Słońca.
I rzeczywiście było na co patrzeć. 12 sierpnia niebo nad Świnoujściem stało się sceną dla jednego z najbardziej widowiskowych zjawisk astronomicznych tego roku. Księżyc przesłonił zdecydowaną większość tarczy Słońca. W Świnoujściu faza zaćmienia była bardzo głęboka – około 85 proc. tarczy słonecznej znalazło się za Księżycem.

Na plaży już przed najciekawszą fazą zaczęli pojawiać się kolejni obserwatorzy. Jedni przyszli z rodzinami, inni ze znajomymi, jeszcze inni samotnie. Wiele osób miało telefony i aparaty fotograficzne, a część przygotowała specjalistyczne okulary i filtry do bezpiecznej obserwacji Słońca.

Byli też tacy, którzy podeszli do sprawy wyjątkowo… praktycznie. Na plażę przynieśli maski spawalnicze, chcąc przez ich szkła obserwować niezwykłe zjawisko.

Nie było to zaćmienie całkowite – w Polsce Księżyc nie przesłonił Słońca w stu procentach. Jednak skala zjawiska sprawiła, że wieczorne światło wyraźnie się zmieniło, a plaża wypełniła się ludźmi, którzy chcieli zobaczyć ten moment na własne oczy.
WIADOMOŚCI
Ponad 10 tysięcy mieszkańców korzysta już z nowej Karty Wyspiarza
Nowa Karta Wyspiarza przekroczyła kolejną granicę. Korzysta z niej już 10 088 mieszkańców, a ponad trzy czwarte z nich wybrało wersję mobilną. To najlepszy dowód na to, że miejska aplikacja szybko zyskała zaufanie mieszkańców i stała się narzędziem, z którego korzystają na co dzień.
Od uruchomienia programu w nowej formule 7 719 osób (76,5 proc.) zdecydowało się na korzystanie z Karty Wyspiarza w aplikacji mobilnej. Tradycyjną kartę z kodem QR wybrało 2 369 mieszkańców (23,5 proc.). Pokazuje to, że mieszkańcy coraz chętniej wybierają rozwiązania cyfrowe, które pozwalają mieć wszystkie miejskie usługi zawsze pod ręką.
Nowa Karta Wyspiarza to znacznie więcej niż program zniżkowy. Użytkownicy mogą korzystać z 3 godzin bezpłatnego parkowania każdego dnia w Strefie Płatnego Parkowania, a także z bezpłatnego parkowania w weekendy. Aplikacja umożliwia również korzystanie z ulg w komunikacji miejskiej oraz rabatów przygotowanych przez miejskie instytucje i partnerów programu.
To jednak dopiero początek jej możliwości. W aplikacji znajduje się kalendarz wydarzeń, dzięki któremu mieszkańcy mogą w jednym miejscu sprawdzić koncerty, wydarzenia sportowe, imprezy rodzinne czy propozycje kulturalne odbywające się w Świnoujściu.
Aplikacja stała się również ważnym kanałem komunikacji z mieszkańcami. To właśnie za jej pośrednictwem przekazywane są pilne komunikaty, między innymi o awariach w tunelu, utrudnieniach w ruchu czy innych nagłych sytuacjach wymagających szybkiego poinformowania mieszkańców. Dzięki powiadomieniom informacje trafiają do użytkowników niemal natychmiast.
Miasto już pracuje nad kolejnymi funkcjonalnościami. Wkrótce aplikacja będzie umożliwiała wysyłanie spersonalizowanych powiadomień do mieszkańców konkretnych ulic i osiedli. Jeśli w danej okolicy planowany będzie remont, awaria sieci wodociągowej, przerwa w dostawie mediów czy inne utrudnienia, informację otrzymają przede wszystkim osoby, których będzie ona dotyczyć. To rozwiązanie pozwoli jeszcze skuteczniej informować mieszkańców o sprawach dziejących się w ich najbliższym otoczeniu.
Rosnąca liczba użytkowników pokazuje, że nowa Karta Wyspiarza to nie tylko cyfrowy odpowiednik dawnej karty mieszkańca. Staje się ona centrum miejskich usług i informacji, a jej możliwości będą w kolejnych miesiącach systematycznie rozwijane.
Warto pamiętać, że dotychczasowe Karty Wyspiarza będą ważne tylko do końca sierpnia. Od 1 września wszyscy użytkownicy będą korzystać już wyłącznie z nowej Karty Wyspiarza – w wersji mobilnej lub z nową kartą z kodem QR dla osób, które nie korzystają ze smartfona. Osoby, które jeszcze nie dokonały wymiany, nie powinny zwlekać, aby bez przerwy korzystać ze wszystkich przywilejów programu.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Świnoujście chce stworzyć Lokalne Centrum Cyberbezpieczeństwa. Do współpracy zaprasza samorządy Pomorza Zachodniego
Bezpieczniejszy samorząd to bezpieczniejsze usługi dla mieszkańców. Świnoujście chce wykorzystać szansę, jaką daje program Lokalnych Centrów Cyberbezpieczeństwa, i wspólnie z sąsiednimi samorządami stworzyć ponadgminne centrum kompetencji i usług w zakresie cyberbezpieczeństwa. W środę odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządów zainteresowanych współpracą.

Cyberbezpieczeństwo nie jest już wyłącznie zadaniem informatyków. Dziś od sprawnego i bezpiecznego działania systemów informatycznych zależy funkcjonowanie urzędu, szkół, pomocy społecznej, instytucji publicznych i wielu usług, z których każdego dnia korzystają mieszkańcy.
Skala zagrożeń rośnie. Jak wskazywało Ministerstwo Cyfryzacji, w 2025 roku w jednostkach samorządu terytorialnego odnotowano 3249 incydentów zarejestrowanych przez CSIRT NASK. Dlatego potrzebne są rozwiązania, które pozwolą samorządom nie tylko reagować na cyberataki, ale przede wszystkim skutecznie im zapobiegać.
Jedną z takich możliwości jest program Lokalnych Centrów Cyberbezpieczeństwa (LCC), finansowany ze środków Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy 2021–2027. Nabór prowadzi Centrum Projektów Polska Cyfrowa.
Świnoujście chce, aby planowane LCC nie było projektem ograniczonym do jednego miasta. Idea zakłada połączenie sił samorządów i stworzenie wspólnego zaplecza ekspertów, technologii oraz usług związanych z ochroną cyfrową.
Dlatego do rozmów zaproszone zostały sąsiednie gminy oraz powiaty z województwa zachodniopomorskiego.
W środę przedstawiciele samorządów spotkali się, aby rozmawiać o możliwościach wspólnego przygotowania projektu i odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: jak zbudować rozwiązanie, które będzie realnym wsparciem dla lokalnych urzędów i ich jednostek organizacyjnych?
– Cyberbezpieczeństwo jest dzisiaj jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa mieszkańców i sprawnego funkcjonowania samorządu. Chcemy wykorzystać możliwości, jakie daje program LCC, ale przede wszystkim chcemy zrobić to wspólnie. Świnoujście może być miejscem, w którym skupimy kompetencje i technologie, z których będą mogły korzystać także inne samorządy – mówi Arkadiusz Mazepa, Zastępca Prezydenta Miasta Świnoujście.
Założeniem LCC jest tworzenie ponadgminnych centrów obsługujących grupy jednostek samorządu terytorialnego i ich jednostki organizacyjne. W praktyce oznacza to możliwość wspólnego budowania kompetencji, infrastruktury i procedur, których pojedynczym, szczególnie mniejszym samorządom, często trudno jest zapewnić na odpowiednim poziomie.
W ramach takiego modelu możliwe jest m.in. prowadzenie monitoringu sieci i systemów, analiza zagrożeń, koordynowanie reakcji na incydenty, audyty bezpieczeństwa, wsparcie techniczne, zarządzanie ryzykiem, szkolenia oraz wspólne zakupy sprzętu, usług i licencji.
Dla samorządów oznacza to przede wszystkim dostęp do specjalistycznej wiedzy i narzędzi bez konieczności budowania wszystkich kompetencji od podstaw w każdej jednostce.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
-
WIADOMOŚCI4 dni temuSłodka zabawa z Wawel Truck w Świnoujściu. Wiemy, gdzie stanie ciężarówka pełna cukierków
-
WIADOMOŚCI2 dni temuZaćmienie Słońca w Świnoujściu. Ten jeden szczegół zrobi różnicę
-
WIADOMOŚCI4 dni temuZe Świnoujścia na Giewont. Oliwia Rusoń rozpoczęła niezwykłe sportowe wyzwanie
-
WIADOMOŚCI4 dni temuRekordowy ruch w tunelu. W jeden dzień przejechało nim ponad 22 tys. pojazdów
-
WIADOMOŚCI5 dni temuCzy robot potrafi pływać w Bałtyku? Edward Warchocki odwiedził Świnoujście
-
WIADOMOŚCI4 dni temuCzterech Ukraińców deportowanych z Polski. Straż Graniczna działała także w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI4 dni temuKoncert, kino czy plaża? Świnoujście ma plan na cały tydzień
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPodsumowanie 83. Tour de Pologne: Emocjonujący finał w Wieliczce i spektakularny triumf Marco Brennera
