Połącz się z nami

Materiał partnera

Organizacje pozarządowe: apteka powinna być pełnoprawnym ogniwem systemu ochrony zdrowia

Opublikowano

na

Pacjenci chcą mieć prawo do pełnej informacji o dostępności i cenie leku – podkreślili uczestnicy konferencji pt. „Jak oddzielić reklamę od rzetelnej informacji w aptekach? Czego oczekują pacjenci od ustawodawcy?”, która odbyła się 11 czerwca w Centralnym Domu Technologii w Warszawie. Eksperci zgodzili się, że klienci aptek powinni mieć możliwość kupowania leków po niższych cenach, dzięki dostępowi do wiarygodnej informacji o ofertach.

Podczas konferencji organizacje pozarządowe, reprezentujące środowiska: pacjenckie, seniorskie i konsumenckie, przedstawiły stanowisko w toczącej się debacie nt. zmian w Prawie farmaceutycznym. Chodzi o kwestie dotyczące dostępu pacjentów do informacji oraz świadczeń oferowanych przez apteki i farmaceutów. 

Wydarzenie było kolejnym krokiem po wspólnym apelu organizacji pacjenckich do minister zdrowia z 26 marca 2026 r. Punkt wyjścia stanowił ubiegłoroczny wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-200/24, który nakreślił ramy dopuszczalnej reklamy porównawczej w aptekach i którego pełna implementacja wymaga działania od polskiego ustawodawcy.

Wyrok TSUE przesądza, że państwa członkowskie nie mogą utrzymywać zakazów reklamy aptecznej niezgodnych z zasadą swobody przepływu towarów i usług. Dotychczasowy art. 94a Prawa farmaceutycznego wymaga nowelizacji – jest to obowiązek wynikający z prawa europejskiego. Uczestnicy konferencji z zadowoleniem przyjęli fakt, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zmiany przepisów (UD291). Jednocześnie zgodnie ocenili, że dotychczas zaproponowane zmiany stanowią krok w dobrym kierunku, ale nie są wystarczające – zwłaszcza z perspektywy realnych potrzeb pacjentów oraz czekających Polskę wyzwań demograficznych.

Uczestnicy debaty podkreślili, że możliwość kupowania leków po niższych cenach dzięki dostępowi do wiarygodnej informacji o ofertach aptecznych nie oznacza wzrostu nakładów na leki ani ich nadmiernej konsumpcji. 

Zdaniem biorących udział w dyskusji ekspertów dziś problemem jest niekontrolowana polipragmazja (przyjmowanie zbyt wielu leków jednocześnie). Bariery w dostępie do informacji o dostępności leków w aptece, ich interakcjach z innymi lekami, czy oferowanych przez apteki innych świadczeniach, stają się problemem natury zdrowotnej oddziałującym szczególnie na mieszkańców mniejszych miejscowości. W ich sytuacji, poza placówką POZ, najczęściej mogą liczyć jedynie na aptekę oraz pracującego w niej farmaceutę lub farmaceutkę.

Uczestnicy konferencji podkreślali, że nowelizacja art. 94a Pf powinna zostać wpisana w szerszy cel: uczynienia apteki pełnoprawnym ogniwem systemu ochrony zdrowia, czyli lokalnym centrum zdrowia oferującym szersze świadczenia niż tylko sprzedaż produktów leczniczych. Osiągnięcie tego celu wymaga nowelizacji prawa, które umożliwi rozszerzenie świadczeń oferowanych przez apteki o takie obszary jak:

– opiekę farmaceutyczną, w tym przeglądy lekowe;

– rozszerzenie programu szczepień realizowanych przez farmaceutów;

– dostawę leków do miejsca przebywania osób nie w pełni samodzielnych;

– wykonywanie określonych świadczeń zdrowotnych w miejscu zamieszkania pacjenta: szczepień, przeglądu lekowego czy prostych badań diagnostycznych;

– umożliwienie korzystania z ogólnopolskich programów rabatowych, dedykowanym określonym grupom społecznym, takich jak Karta Dużej Rodziny czy Ogólnopolska Karta Seniora.

Zdaniem ekspertów farmaceuta powinien mieć dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta oraz móc wykonywać świadczenia również poza apteką – w miejscu zamieszkania lub przebywania pacjenta.

Łukasz Salwarowski, prezes Stowarzyszenia MANKO, wydawca Ogólnopolskiej Karty Seniora, zwrócił uwagę na wewnętrzną sprzeczność obowiązujących przepisów.

„Jeśli kolejne rządy oficjalnie popierają programy, takie jak Karta Dużej Rodziny czy Ogólnopolska Karta Seniora, trudno zrozumieć, dlaczego prawo jednocześnie zabrania aptekom honorowania tych kart i informowania o nich pacjentów” – podkreślił Łukasz Salwarowski.

Jego zdaniem senior w aptece nie powinien być traktowany jak konsument promocji, tylko jak pacjent, który ma prawo wiedzieć, czy lek, który mu się proponuje, jest dla niego najlepszy i czy jest najtańszą z dostępnych opcji. 

„Od 17 lat – także poprzez program Ogólnopolskiej Karty Seniora i Głos Seniora – jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z setkami tysięcy seniorów w całej Polsce. Dlaczego umożliwiamy koncernom farmaceutycznym szeroką reklamę leków bez recepty, zabraniając jednocześnie aptekom honorować karty rabatowe, takie jak np. Ogólnopolska Karta Seniora?” – argumentował Łukasz Salwarowski.

Z kolei Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich, podkreślił, że apteka istnieje po to, żeby służyć pacjentowi, a nie żeby być przedmiotem sporu o to, kto ma prawo nią zarządzać. 

Maćkowiak podkreślił, że hasło „apteka dla aptekarza” jest odwróceniem właściwej hierarchii – w centrum powinien stać pacjent, a nie interes właściciela. Jego zdaniem dopóki debata publiczna pozostaje zdominowana przez spory branżowe, głos pacjenta będzie systematycznie wypychany na margines.

Zwrócono również uwagę na zjawiska, które – jeśli nie zostaną odpowiednio zaadresowane przez politykę zdrowotną – przełożą się na trwałe pogorszenie dostępności do opieki zdrowotnej. Należą do nich:

– malejąca liczba aptek – według danych PEX od czerwca 2017 roku do końca 2025 roku z mapy Polski zniknęło już 2 435 aptek;

– ograniczony dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej – coraz więcej lekarzy POZ sprawuje opiekę nad zdecydowanie większą liczbą pacjentów niż ustawowe 2750 osób; w tej grupie dominują seniorzy wymagający częstszych konsultacji czy wypisywania recept i zleceń na wyroby medyczne;

– zmniejszająca się liczba osób zainteresowanych podjęciem studiów farmaceutycznych – ograniczanie rozwoju zawodowego farmaceuty zatrudnionego w aptece do roli sprzedawcy, spowodowało, że młodzi ludzie coraz rzadziej wybierają kierunek, który jeszcze dwie dekady temu cieszył się dużą popularnością;

– niewykorzystane kompetencje farmaceutów;

– niedobory lekarzy geriatrów – według danych Ministerstwa Zdrowia w 2024 r. w Polsce pracowało zaledwie 559 geriatrów, czyli 1,5 na 100 tys. mieszkańców, wobec 3,3 w Wielkiej Brytanii i 4 w Szwecji;

– zdominowanie debaty przez spory własnościowe – publiczna dyskusja o rynku aptecznym skupia się od wielu lat na kwestii własności aptek, podczas gdy głos pacjentów i realne problemy dostępności do świadczeń oferowanych przez apteki i farmaceutów pozostają na marginesie.

Tomasz Michałek, dyrektor Biura Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, podkreślił: „Apel z 26 marca, pod którym podpisały się organizacje reprezentujące miliony polskich pacjentów, nie jest postulatem ideologicznym – to wezwanie do racjonalnej polityki opartej na interesie pacjenta i spójnym podejściu do całości zagadnień związanych z funkcjonowaniem aptek w Polsce. Pacjenta nie interesuje, kto jest właścicielem apteki – jego interesuje dostępność do apteki oraz zakres świadczeń, jakie może mu ta placówka zaoferować”.

Zbigniew Tomczak, przewodniczący Obywatelskiego Parlamentu Seniorów, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pomocy Osobom z chorobą Alzheimera, stwierdził: „Seniorzy to dziś ponad 10 milionów obywateli – największa grupa odbiorców świadczeń aptecznych w Polsce. A jednak w tej debacie ich głos jest najsłabiej słyszalny. Dominuje spór o własność aptek, o przepisy, o rynek. My mówimy o czymś innym: o człowieku, który stoi przy okienku aptecznym, często z listą kilkunastu leków w ręku, i nie wie, czy stać go na wszystkie, czy są tańsze zamienniki i czy w ogóle bezpiecznie jest je łączyć. Szczególnie niewidzialni są opiekunowie osób z chorobą Alzheimera: to oni zarządzają terapią, to oni stoją przy okienku aptecznym, bez możliwości wizyty farmaceuty u ich podopiecznego w domu. My prosimy tylko o jedno: żeby prawo wreszcie ich zobaczyło” – stwierdził Zbigniew Tomczak.

Anna Gryżewska, dyrektor Biura Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego, zaznaczyła, że pacjent przewlekle chory, zmagający się do końca życia z postępująca chorobą (jaką jest np. stwardnienie rozsiane), ma prawo oczekiwać od systemu ochrony zdrowia bardziej elastycznego podejścia do jego potrzeb.

„Apteka to często ostatnie miejsce w systemie ochrony zdrowia, w którym pacjent ma realny kontakt z profesjonalistą medycznym przed sięgnięciem po lek. Szczególnie u osób z wielochorobowością i dużą różnorodnością objawów, przyjmujących nierzadko kilka preparatów dziennie, rola rzetelnej opieki farmaceutycznej wyraźnie oddzielonej od działań marketingowych jest kluczowa dla bezpieczeństwa terapii. Debata o art. 94a Prawa farmaceutycznego to w istocie debata o tym, czy farmaceuta będzie miał wreszcie warunki, by wpisać się w rolę profesjonalnego doradcy, zarówno w aptece, jak i poza nią. Dla chorych na SM tych, którzy chorują długo i doświadczają niepełnosprawności istotny jest też kontakt z farmaceutą w domu poza apteką – co także jest podnoszone przez środowiska chorych jako ważny element – możliwy do wprowadzenia w Polsce” – wskazała Anna Gryżewska.

Prof. Agnieszka Neumann-Podczaska, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej, podsumowała: „Senior przyjmujący kilkanaście leków dziennie to codzienność zarówno w polskich aptekach, jak i w placówkach opieki długoterminowej. Właśnie w tej grupie pacjentów szczególnie widoczny jest niewykorzystany potencjał farmaceutów. Farmaceuta powinien mieć możliwość wykonywania przeglądów lekowych finansowanych przez NFZ, zarówno w aptece, jak i w miejscu zamieszkania lub przebywania seniora, ponieważ są one jednym z najskuteczniejszych narzędzi ograniczania niekontrolowanej polipragmazji, zmniejszania ryzyka interakcji lekowych oraz optymalizacji farmakoterapii” – mówiła prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

Jej zdaniem rzetelna informacja nie prowadzi do nadmiernej konsumpcji leków.

„Przeciwnie, dobrze poinformowany pacjent podejmuje bardziej racjonalne decyzje zdrowotne, np. zrezygnuje z drogiego, niepotrzebnego suplementu, a rozpocznie regularne stosowanie zleconego przez lekarza leku, z którego często zrezygnował ze względu na cenę. Dziś największym problemem jest brak systemowych narzędzi wspierających optymalną farmakoterapię. Dlatego rozwój opieki farmaceutycznej, w tym przeglądów lekowych finansowanych przez NFZ, powinien stać się jednym z priorytetów polityki zdrowotnej państwa. Dzięki temu farmaceuci będą mogli w pełni wykorzystać swoje kompetencje, zwiększając bezpieczeństwo terapii i poprawiając jej skuteczność, a jednocześnie ograniczając koszty wynikające z nieoptymalnego leczenia” – wskazała prof. Agnieszka Neumann-Podczaska.

Uczestnicy konferencji sformułowali pod adresem Ministerstwa Zdrowia oraz parlamentarzystów następujące oczekiwania:

– pełna nowelizacja art. 94a Pf: wdrożenie wyroku TSUE C-200/24 nie może być połowiczne;

– prawo do informacji cenowej i porównywania ofert aptek, bez którego nie ma realnego wyboru ekonomicznego pacjenta;

– możliwość korzystania z ogólnopolskich programów rabatowych w aptekach, takich jak Karta Dużej Rodziny, Ogólnopolska Karta Seniora i inne – jako mechanizm umożliwiający wybranym grupom społecznym obniżenie kosztów zakupu leków, wyrobów medycznych oraz innych świadczeń oferowanych przez apteki;

– uznanie apteki za pełnoprawne ogniwo systemu ochrony zdrowia – z prawem do rozwoju opieki farmaceutycznej, w tym m.in. wykonywaniem przeglądów lekowych i szczepień;

– uznanie farmaceuty za pełnoprawnego profesjonalistę medycznego z prawem do wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta oraz świadczeń finansowanych przez NFZ usług opieki farmaceutycznej, również w miejscu zamieszkania lub pobytu pacjenta, a nie tylko w budynku apteki;

– inwestycja w rozwój geriatrów i rozwój usług opieki farmaceutycznej – w tym poprzez adekwatną do kosztów wycenę całościowej oceny geriatrycznej oraz rozwój świadczeń, takich jak przegląd lekowy, realizowanych w ramach opieki farmaceutycznej i finansowanych przez NFZ, które to zmiany uczynią obydwie grupy zawodowe atrakcyjnymi dla młodego pokolenia medyków i zwiększą bezpieczeństwo starzejącej się populacji pacjentów.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Materiał partnera

CRIVIT prezentuje wysokiej jakości kolekcję do padla 

Opublikowano

na

Foto: news aktuell

– Po udanej kampanii „FIND YOUR MOVE” ze Stefanie Graf jako partnerem sportowej marki CRIVIT przyszedł czas na kolejny krok. CRIVIT wprowadza na rynek limitowaną kolekcję do padla, która została opracowana wspólnie ze Stefanie Graf. W swojej rakiecie do padla CRIVIT stawia nie tylko na design, ale także na wysokiej jakości materiały, a tym samym na bezkompromisową wytrzymałość.

Łatwe wejście do świata padla: radość życia z CRIVIT

Dla światowej klasy sportsmenki Stefanie Graf sport to znacznie więcej niż tylko trening i osiągane wyniki. To jakość oraz radość z życia. CRIVIT sprawia, że to podejście jest dostępne dla każdego poprzez odkrywanie nowych sportów, takich jak padel.

Jakość rakiety, w szczególności konstrukcja z włókna węglowego 12K, zapewnia, że nie trzeba martwić się o jej trwałość. Co więcej, rakieta została poddana intensywnym testom wspólnie ze Stefanie Graf, dzięki czemu wytrzyma nawet najcięższe mecze. 

„Sprzęt sportowy powinien być projektowany i produkowany w taki sposób, aby pomagał w bezkompromisowym użytkowaniu na co dzień. Celem współpracy między Stefanie Graf a CRIVIT jest ułatwienie każdemu dostępu do aktywnego stylu życia” – mówi Robin Ruschke, Head of Marketing Lidl Stiftung & Co. KG.

„Dla nas w tym partnerstwie chodzi o to, aby ułatwić ludziom czerpanie radości z aktywności. Ludzie powinni czuć się swobodnie, próbując swoich sił w sporcie, niezależnie od wieku, umiejętności czy doświadczenia” – kontynuuje Robin Ruschke.

„Piękno sportów rakietowych, takich jak padel i pickleball, polega na tym, że można się nimi dzielić z przyjaciółmi i rodziną – podczas gry poznaje się nowych ludzi i nawiązuje przyjaźnie. Razem z moim mężem Andre Agassim lubimy być aktywni i podejmować nowe wyzwania, czerpiąc jednocześnie korzyści z aspektów społecznych i poczucia wspólnoty, które są tak fundamentalne dla padla. Sporty rakietowe są międzypokoleniowe, umożliwiając nam dzielenie chwil z naszymi dziećmi, nawiązywanie z nimi więzi, a nawet ponowne spotykanie się z przyjaciółmi na tym etapie życia” – mówi Stefanie Graf.

Jakość do wymagających meczów

Rakieta do padla CRIVIT 12K CARBON PRO to model wydajnościowy dla ambitnych graczy. Dzięki kształtowi łzy, wadze 370 g (±10 g) i neutralnemu wyważeniu oferuje idealne właściwości do gry. Sercem jest system 12K Carbon Tube, który w połączeniu z mostkiem Power Core gwarantuje maksymalną stabilność i przenoszenie mocy. Wewnątrz pianka HD Foam zapewnia precyzyjne wyczucie uderzenia, a system Vibration Lock zapewnia wysoki komfort i amortyzację przy każdym uderzeniu. Design dopełnia matowa powierzchnia ze srebrnymi akcentami i charakterystyczny pomarańczowy otwór ramy. Wygodny, antypoślizgowy uchwyt, bezpieczna pętla na nadgarstek oraz ochronny pokrowiec Softcover z neoprenu uzupełniają ten wysokiej jakości zestaw.

W sprzedaży będą również piłki do padla posiadające certyfikat FIP, które są zgodne ze standardem turniejowym i mają szczególnie wysoką zawartość wełny, co czyni je wyjątkowo trwałymi.

Źródło informacji: news aktuell

Continue Reading

Materiał partnera

Debiut AUTODOC MARKETPLACE w Polsce

Opublikowano

na

Foto: news aktuell/AUTODOC

Kolejny krok w stronę budowy wiodącego europejskiego ekosystemu technologicznego dla motoryzacyjnego rynku posprzedażowego.

  • Klienci w Polsce zyskają dostęp do jeszcze szerszego wyboru produktów oraz konkurencyjnych cen na platformie Marketplace.
  • Platforma kontynuuje dynamiczny rozwój – jest już obecna na jedenastu rynkach, odnotowując w I kwartale 2026 r. łącznie 520 sprzedawców, 3,1 miliona ofert oraz 12,6 mln euro GMV.
  • Ekspansja przybliża firmę AUTODOC do ustanowionego celu, jakim jest stanie się platformą pierwszego wyboru dla części i akcesoriów samochodowych w Europie.

Berlin, 28 lipca 2026 r. – Autodoc SE, wiodący europejski internetowy sprzedawca samochodowych części zamiennych i akcesoriów, oficjalnie rozszerzył działalność platformy AUTODOC MARKETPLACE na Polskę. Po udanych uruchomieniach w dziesięciu krajach europejskich, w tym m.in. w Niemczech, Austrii, Francji i Wielkiej Brytanii, ten strategiczny debiut stanowi naturalny etap cyfrowej transformacji europejskiego rynku posprzedażowego motoryzacji. 

„Wprowadzenie platformy AUTODOC MARKETPLACE do Polski to znaczący krok naprzód w naszej europejskiej strategii rozwoju – mówi Dmitri Zadorojnii, CEO firmy AUTODOC. – Polska jest nie tylko jednym z najbardziej dynamicznych rynków motoryzacyjnych na kontynencie, ale także centrum operacyjnym naszej europejskiej sieci logistycznej. Uruchamiając platformę Marketplace w Polsce, jeszcze bardziej wzmacniamy połączenie orientacji na klienta i innowacji technologicznych, które od zawsze napędzają naszą działalność. Kontynuujemy budowę platformy pierwszego wyboru dla części i akcesoriów samochodowych w Europie, wspierając klientów na każdym etapie użytkowania pojazdów – od napraw i konserwacji po codzienne użytkowanie i personalizację. Zapraszamy nowych sprzedawców z Polski do tworzenia z nami mocnych relacji i wspólnego budowania biznesu, który odniesie sukces”.

AUTODOC MARKETPLACE to platforma, na której starannie wyselekcjonowani sprzedawcy części zamiennych i akcesoriów mogą oferować swoje produkty bezpośrednio ponad dziewięciu milionom klientów AUTODOC w całej Europie – za pośrednictwem strony internetowej oraz aplikacji AUTODOC. Klienci mogą korzystać z tego samego wygodnego i bezpiecznego procesu zakupowego, który znają już z AUTODOC. Platforma jest od teraz dostępna również w Polsce, oferując jeszcze szerszy i bardziej zróżnicowany asortyment, wykraczający poza tradycyjne części zamienne. Obejmuje on m.in. elektronikę samochodową, akcesoria, produkty lifestyle’owe, rozwiązania z zakresu mobilności oraz produkty zwiększające bezpieczeństwo. Integracja platformy w Polsce znacząco zwiększa potencjał lokalnej oferty produktowej AUTODOC, zapewniając klientom konkurencyjne ceny, lepszą dostępność produktów i szybsze dostawy, a nowym sprzedawcom – nowe, istotne źródło przychodów.

Synergia potencjału logistycznego i popytu na rynku w Polsce

Uruchomienie platformy w Polsce ma szczególne znaczenie dla obecności operacyjnej AUTODOC. Polska jest największym centrum logistycznym firmy, z wieloma magazynami w Szczecinie, które wspierają dystrybucję produktów na dużą skalę w całej Europie. Polska to również jeden z najważniejszych i najszybciej rozwijających się rynków motoryzacyjnych w Europie. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) [1], w pierwszej połowie 2026 r. zarejestrowano w Polsce 312 033 nowe samochody osobowe, co oznacza wzrost o 9,4% rok do roku. Dodatkowo dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) [2] pokazują, że średni wiek samochodów osobowych w Polsce wynosi 15,2 roku – znacznie więcej niż w Niemczech (10,6 roku) oraz średnia dla całej Unii Europejskiej (12,7 roku). Starzejący się park samochodowy generuje trwały i odporny na zmiany rynkowe popyt na części zamienne.

„Ekspansja na polski rynek to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie konsumentów. Jednocześnie wzmacniamy nasze operacyjne fundamenty w kraju, który odgrywa kluczową rolę w obsłudze całego kontynentu – mówi Lennart Schmidt, CFO AUTODOC. – Nasza podwójna przewaga – połączenie doświadczenia w e-commerce z potencjałem rynkowym – przyspiesza nasz sukces. Wyniki naszej platformy Marketplace mówią same za siebie: tylko w pierwszym kwartale 2026 r. osiągnęliśmy liczbę 520 partnerów, wygenerowaliśmy 12,6 mln euro wartości obrotów brutto (GMV) oraz rozszerzyliśmy nasz asortyment do 3,1 mln ofert”.

Wygoda klientów i przyszłe możliwości

Wszyscy sprzedawcy na platformie Marketplace muszą spełniać jasno określone wskaźniki efektywności oraz przestrzegać umów o poziomie usług (SLA). Firma AUTODOC pozostaje odpowiedzialna za wysyłkę, fakturowanie i obsługę klienta w przypadku własnego asortymentu, natomiast zewnętrzni sprzedawcy samodzielnie realizują te procesy w odniesieniu do oferowanych przez siebie produktów. Za wsparcie pierwszej linii odpowiadają bezpośrednio sprzedawcy, a AUTODOC aktywnie monitoruje ich wyniki i wkracza w razie potrzeby dodatkowego wsparcia.

Ten niezawodny model obsługi klienta oraz solidne zaplecze operacyjne stanowią fundament kolejnych etapów ekspansji firmy AUTODOC. Po uruchomieniu platformy w Polsce firma już planuje dalszy rozwój – wdrożenie AUTODOC MARKETPLACE na rynkach nordyckich jest przewidziane na drugą połowę 2026 r., co jeszcze bardziej zwiększy europejski zasięg platformy. Każdy nowy rynek przybliża firmę AUTODOC do jej nadrzędnego celu: budowy wiodącego europejskiego ekosystemu technologicznego, który płynnie łączy klientów, profesjonalnych sprzedawców oraz motoryzacyjny rynek posprzedażowy.

O AUTODOC

AUTODOC to wiodąca w Europie platforma internetowa specjalizująca się wyłącznie w sprzedaży części samochodowych. Firma, założona w Berlinie w 2008 roku przez Aleksieja Erdle’a, Maxa Wegnera i Vitalija Kungela, w niezwykle krótkim czasie przekształciła się w jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm e-commerce w Europie. Od listopada 2022 r. firma działa jako europejska spółka akcyjna Autodoc SE. W skład zarządu wchodzą Dmitri Zadorojnii (CEO) oraz Lennart Schmidt (CFO). Na dzień 31 grudnia 2025 r. asortyment produktów firmy AUTODOC obejmował około 7,8 mln pozycji asortymentowych od około 2 700 producentów marek – w tym części do samochodów osobowych, ciężarowych i motocykli, opony, a także produkty komplementarne, takie jak narzędzia, akcesoria, oleje, płyny i materiały eksploatacyjne – a jego zakres systematycznie się powiększał. W 2025 r. firma AUTODOC osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 1,8 mld euro (w 2024 r.: 1,6 mld euro). AUTODOC prowadzi sklepy online w 27 krajach europejskich i zatrudnia ponad 5 500 osób w 13 lokalizacjach: w Belgii, Czechach, Francji, Niemczech, Włoszech, Kazachstanie, Luksemburgu, Mołdawii, Holandii, Polsce, Portugalii, Ukrainie oraz Wielkiej Brytanii. 

[1] Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Rejestracje w 2026 r. (komunikat prasowy, czerwiec 2026 r.)

[2] ACEA „Vehicles on European Roads”, styczeń 2026:

https://www.acea.auto/files/ACEA_Report-–-Vehicles_on_European_roads_2026.pdf

Źródło informacji: news aktuell

Continue Reading

Materiał partnera

Asystent Telefoniczny AI od home.pl to koniec z nieodebranymi połączeniami

Opublikowano

na

Foto: home.pl

Jak wynika z obserwacji home.pl nawet 75 proc. klientów rezygnuje z usług lub dzwoni do konkurencji, gdy ich połączenie pozostaje bez odpowiedzi. „Nowa usługa to koniec z nieodebranymi połączeniami i praktyczne wsparcie dla MŚP” – zapowiada Magdalena Chudzikiewicz, General Manager w firmie home.pl.

Asystent Telefoniczny AI oferowany przez home.pl ma rozwiązać jeden z najbardziej palących problemów małych firm i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą – nieodbieranie połączeń od potencjalnych klientów.

Przedsiębiorcy, pochłonięci bieżącą obsługą zleceń, spotkaniami z kontrahentami czy pracą w terenie, często nie mają fizycznej możliwości odbierania wszystkich telefonów. Z kolei koszty utworzenia dedykowanego etatu recepcyjnego przekraczają budżety wielu z nich. W odpowiedzi na tę lukę operacyjną, home.pl udostępnia Asystenta Telefonicznego AI – w pełni samodzielny produkt w modelu subskrypcyjnym. To rozwiązanie ma pomóc firmom w zabezpieczeniu relacji z klientami i ochronić je przed utratą cennych leadów sprzedażowych.

„Misją home.pl jest tworzenie produktów dopasowanych do potrzeb przedsiębiorców, które jednocześnie nie są zbyt skomplikowane w obsłudze. Chodzi o znalezienie dla technologii faktycznego, praktycznego zastosowania, które zdejmuje z przedsiębiorcy ciężar powtarzalnych zadań i pozwala mu skupić się na rozwoju własnej firmy” – wyjaśnia Magdalena Chudzikiewicz, General Manager w firmie home.pl.

Moment rynkowego debiutu usługi w portfolio home.pl koresponduje z trendami rynkowymi. Jak wynika z raportu firmy „Cyfrowy puls polskich MŚP 2026”, Polska jest europejskim liderem pod względem otwartości na innowacje. Już 44 proc. małych i średnich firm w naszym kraju korzysta z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, a co czwarta (26 proc.) robi to regularnie. Rodzimy biznes cechuje przy tym bardzo niski próg obaw (zaledwie 11 proc. sceptyków) i wysoki pragmatyzm – polskie MŚP szukają narzędzi, których efekty widać od razu.

Asystent Telefoniczny AI został zaprojektowany tak, by stanowić inteligentne wsparcie w momentach, gdy przedsiębiorca nie może osobiście podnieść słuchawki. Usługa oferuje dwa główne benefity ułatwiające organizację pracy: z jednej strony dba o utrzymanie płynności kontaktu, gwarantując profesjonalną obsługę zapytań również podczas spotkań czy po godzinach otwarcia, z drugiej – automatyzuje proces planowania, zwalniając cenny czas właściciela firmy.

Rozwiązanie bazuje na zaawansowanych algorytmach i oferuje szereg funkcji dopasowanych do sektora MŚP. Asystent wykorzystuje płynne, polskie głosy, które zapewniają komfortową dla dzwoniącego interakcję. Ponadto technologia uczy się specyfiki danego biznesu na podstawie informacji zawartych na stronie internetowej klienta, udzielając merytorycznych i zgodnych z ofertą odpowiedzi. System potrafi samodzielnie zapisywać spotkania, synchronizując się z wybranymi platformami. Po każdej przeprowadzonej rozmowie asystent natychmiast generuje i wysyła na skrzynkę e-mail jej podsumowanie.

home.pl oferuje miesiąc testowania Asystenta Telefonicznego AI za darmo, bez potrzeby podpinania karty i żadnych dodatkowych zobowiązań.

Więcej informacji o Asystencie Telefonicznym AI tutaj: https://home.pl/pulse-ai/asystent-telefoniczny-ai/

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading

Materiał partnera

Wojciech Grohn, członek zarządu Lidl Polska: „Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś”

Opublikowano

na

Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach? 

Wojciech Grohn: Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetowej. Początkowo naturalną reakcją było szukanie oszczędności. Dziś jednak widzimy wyraźne zmęczenie skomplikowanymi mechanizmami promocyjnymi. Oczekują prostoty i szacunku dla ich czasu.

Czy klienci nadal szukają przede wszystkim promocji, czy coraz bardziej liczy się dla nich przewidywalność cen?

W.G.: Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś. Promocje zawsze będą miały swoje miejsce w handlu, ale nadszedł moment, w którym fundamentem lojalności staje się przewidywalność. Rodzina planująca domowy budżet nie powinna żyć w niepewności czy pieluszki albo masło, które dziś są tanie, jutro nie zdrożeją o 40%. Stabilność ceny regularnej daje poczucie przewidywalności finansowej, która dziś jest szczególnie ważna.

Jakie sygnały od klientów przekonały Lidl do mocniejszego komunikowania niskich cen każdego dnia?

W.G.: Najlepszym papierkiem lakmusowym nastrojów klientów są codzienne decyzje zakupowe. Zauważyliśmy, że na promocjach klienci kupowali dany produkt w ogromnych ilościach. My natomiast chcemy, aby klient wchodził do Lidla z przekonaniem, że niezależnie od dnia tygodnia i zawartości gazetki promocyjnej, zrobi pełne, atrakcyjne cenowo zakupy.

Czy konsumenci są dziś bardziej świadomi cen niż jeszcze kilka lat temu?

W.G.: Zdecydowanie tak. Polski klient jest jednym z najbardziej świadomych i wymagających w Europie. Konsumenci doskonale znają ceny bazowe produktów pierwszej potrzeby. Pamiętają, ile kosztowało mleko czy oliwa miesiąc temu. Dlatego właśnie Lidl Polska postanowił na dobre zmienić podejście do cen. Tak powstała „Rewolucja cenowa. Każdego dnia tanio, również bez promocji”.

Co dokładnie oznacza dla Lidla hasło „również bez promocji”?

W.G.: To obietnica, że niska cena staje się u nas standardem. Jeśli dany produkt jest objęty akcją, to jego cena regularna tak po prostu z dnia na dzień nie ulegnie podwyższeniu – przyjęliśmy na siebie w tym zakresie istotne i konkretne zobowiązania. W ramach tej akcji klient może przyjść w poniedziałek rano, w środę wieczorem czy w sobotę – i zapłaci dokładnie tyle samo, bez konieczności spełniania dodatkowych warunków przy kasie.

Dlaczego Lidl postanowił postawić na komunikację niskich cen regularnych, a nie tylko krótkotrwałych promocji, właśnie teraz?

W.G.: Rynek detaliczny w Polsce doszedł do ściany, jeśli chodzi o stopień skomplikowania krótkotrwałych akcji. Uznaliśmy, że nasza rola na rynku zobowiązuje nas do wykonania pierwszego kroku w stronę większej stabilizacji cenowej. Polacy mają dość czekania z decyzjami zakupowymi na promocje. Moment, w którym rynek powoli uspokaja się po okresie turbulencji inflacyjnych, to idealny czas na wprowadzenie strategii opartej na zaufaniu i długofalowej przewidywalności.

W jaki sposób ta strategia różni się od klasycznych akcji promocyjnych?

W.G.: Klasyczna promocja to impuls – trwa często 2-3 dni. Nasza strategia to maraton, a nie sprint. Różni się przede wszystkim horyzontem czasowym i stabilnością operacyjną. Zamiast budować napięcie, budujemy spokój zakupowy.

Jakie korzyści dla klienta ma model oparty na niskich cenach każdego dnia?

W.G.: Największą korzyścią jest realna, długofalowa oszczędność pieniędzy oraz czasu. Klient nie musi jeździć do trzech różnych sklepów, bo w każdym jest promocja na coś innego. Może precyzyjnie zaplanować wydatki na cały miesiąc. Ponadto, zmniejszamy problem marnowania żywności – kupowanie na zapas „bo akurat jest w promocji” nieraz kończy się wyrzucaniem produktów. Większa przewidywalność cenowa coraz szerszej gamy produktów pozwala na bardziej przemyślane zakupy. Długo utrzymywana, niska cena w większym zakresie pozwala kupować dokładnie tyle, ile potrzebujemy.

Jak klient może sprawdzić, że obniżki rzeczywiście nie są tymczasowe?

W.G.: Transparentność to podstawa. Wprowadziliśmy jasny, publiczny mechanizm: jeśli produkt trafia do programu stałych obniżek, gwarantujemy w tym okresie jego cenę. Najlepszym weryfikatorem jest jednak sam paragon – klient, który kupuje ten sam produkt tydzień po tygodniu, widzi na nim tę samą, niską kwotę.

Jakie kategorie produktów objęte są trwalszymi obniżkami?

W.G.: Skupiliśmy się na artykułach, które stanowią duże obciążenie dla budżetów wielu rodzin. To między innymi liczne produkty z takich kategorii, jak: chemia domowa, makarony, cukier, artykuły higieniczne, produkty dla dzieci, np. pieluchy czy żywność dla niemowląt, a także produkty spożywcze, takie jak oleje czy soki. Nieustannie analizujemy potrzeby zgłaszane przez klientów. Lista produktów objętych stałymi obniżkami sukcesywnie ewoluuje i rośnie.

Jak Lidl odnajduje się w obecnym otoczeniu rynkowym?

W.G.:  Misją Lidl Polska pozostaje dostarczanie produktów wysokiej jakości w niskiej, atrakcyjnej cenie. Dynamiczne otoczenie rynkowe nas nie przeraża, wręcz przeciwnie – motywuje do ciągłego doskonalenia procesów. Nie skupiamy się jednak na działaniach konkurencji, ale na naszym kliencie. Inwestujemy w realną wartość na półce.

Co klienci powinni wiedzieć o określaniu cen, a czego zwykle nie dostrzegają?

W.G.: Chciałbym, aby klienci wiedzieli, że cena na półce to efekt końcowy trudnej, złożonej, wielomiesięcznej pracy setek ludzi. To nie jest decyzja podejmowana jednoosobowo przy biurku z dnia na dzień. Za każdą cyfrą na etykiecie cenowej stoi analiza kosztów surowców, energii, transportu, opakowań, a także dbałość o to, by finalnie lokalny producent otrzymał sprawiedliwe wynagrodzenie. Obniżenie cen regularnych jest w dużej mierze możliwe dzięki długofalowej współpracy sieci z krajowymi dostawcami, na którą Lidl stawia od początku swojej działalności w Polsce.  Stabilna, niska cena to sztuka balansu między empatią wobec klienta a ekonomiczną odpowiedzialnością za cały łańcuch dostaw.

Źródło informacji: Lidl

Continue Reading

Materiał partnera

Grupa PGE i Lasy Państwowe rozszerzają współpracę na obszar całego kraju

Opublikowano

na

Podpisany przez Grupę PGE i Generalną Dyrekcję Lasów Państwowych list intencyjny stanowi kolejny etap w trwającej już od ponad ćwierćwiecza współpracy, w ramach której największy dostawca energii w Polsce angażuje się m.in. we wsparcie finansowe parków narodowych i rezerwatów oraz akcje sadzenia nowych drzew.

W bieżącym roku Grupa PGE zwiększy swoje wsparcie w obszarze ochrony środowiska i przyrody. Liczba beneficjentów wzrośnie z 22 do 31 w porównaniu z rokiem ubiegłym, a wartość dotacji urośnie z 2,4 mln zł do niemal 3,7 mln zł. 

„Są rzeczy większe i ważniejsze niż jedno pokolenie, jak troska o klimat oraz przyrodę. Otwieramy dziś nowy rozdział zaangażowania społecznego naszej Grupy” – mówiła Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska zarządu ds. Operacyjnych PGE.

Dodała, że na PGE, jako największej grupie energetycznej w kraju, spoczywa odpowiedzialność za szeroko pojęte bezpieczeństwo. 

„Jego fundamentem jest oczywiście bezpieczeństwo energetyczne oraz stabilność dostaw energii do polskich domów, firm, instytucji. Ale bezpieczeństwo oznacza również dbanie o czyste środowisko, w którym żyjemy” – zaznaczała wiceprezeska PGE. 

Wieloletnim partnerem PGE są Lasy Państwowe, z którymi realizowany jest cykliczny program „Lasy pełne energii”. Akcja prowadzona jest od 26 lat i każdego roku liczba zaangażowanych wolontariuszy (będących pracownikami Grupy i ich bliskimi), jak i posadzonych w ramach programu drzew, stale wzrasta. Inne projekty PGE na rzecz przyrody to m.in. działania wspierające gatunki zagrożone oraz porządkowanie terenów zielonych.

„Podpisany właśnie list intencyjny to kolejny etap w naszej bliskiej, owocnej współpracy, w której łączymy wsparcie PGE z doświadczeniem oraz pasją tysięcy pracowników naszej instytucji. Dziś zyskuje ona wymiar ogólnokrajowy” – podkreślał Cezary Świstak, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

W prośrodowiskowych działaniach PGE Polskiej Grupy Energetycznej będą uczestniczyć wszystkie 23 parki narodowe w Polsce.

„Odwiedzam parki narodowe i rezerwaty na terenie całej Polski i w każdym widzę znaczek PGE, oznaczający, że to miejsce jest beneficjentem wsparcia Grupy, za co serdecznie dziękuję” – powiedział Mikołaj Dorożała, podsekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska oraz Główny Konserwator Przyrody.

Podczas uroczystości zainicjowano również nowe programy Grupy PGE z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu. W ramach PGE Energia Nauki dotacje (na łączną kwotę 2,26 mln zł) uzyskają m.in. muzea czy jednostki PAN. Z kolei pieniądze z programu PGE Energia Zdrowia w wysokości 2,14 mln zł trafią do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się aktywizacją zawodową osób po przebytych chorobach, wsparciem osób z ograniczoną sprawnością czy dbaniem o dobrostan psychiczny dzieci i młodzieży.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Foto: PAP/M. Kmieciński

Continue Reading

Materiał partnera

Capri Sun rozwija swoją europejską sieć produkcyjną, inwestując w nowy zakład w Polsce

Opublikowano

na

Foto: newsaktuell/Capri-Sun

Capri Sun Group rozpoczyna budowę nowego zakładu produkcyjnego w Stargardzie. Inwestycja stanowi element strategii rozwoju firmy, której celem jest zwiększenie mocy produkcyjnych i wsparcie dalszego wzrostu na rynkach europejskich. Zakończenie pierwszego etapu budowy planowane jest na koniec 2027 roku, wartość inwestycji przekroczy 70 mln euro.

Nowy zakład stworzy około 120 miejsc pracy i został zaprojektowany w sposób umożliwiający dalszą rozbudowę. Lokalizacja w Stargardzie zapewnia dogodny dostęp do kluczowych rynków Europy Środkowo-Wschodniej oraz krajów nordyckich, co pozwoli skrócić czas dostaw i zwiększyć elastyczność łańcucha dostaw. Inwestycja jest kolejnym etapem międzynarodowego rozwoju Capri Sun i odpowiedzią na rosnący popyt na produkty marki zarówno na dojrzałych, jak i rozwijających się rynkach.

„Budowa nowego zakładu to ważny krok w realizacji naszej strategii rozwoju. Dzięki tej inwestycji będziemy mogli jeszcze lepiej odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie na nasze produkty w Europie – powiedział Roland Weening, CEO Capri Sun Group. – Projekt nie tylko wzmocni naszą obecność produkcyjną w regionie, ale także przyczyni się do rozwoju lokalnej gospodarki poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, współpracę z partnerami biznesowymi oraz długofalowe inwestycje przemysłowe”.

„Strategiczne położenie Polski, silne zaplecze przemysłowe, dostęp do wykwalifikowanych pracowników oraz doskonała infrastruktura logistyczna sprawiają, że jest to idealne miejsce do dalszego rozwoju naszej działalności” – dodał Stefan Seiss, VP Global Supply Chain.

Flagowy zakład produkcyjny Capri Sun w niemieckim Eppelheim pozostanie centrum kompetencyjnym firmy, wspierając globalną sieć produkcyjną wiedzą ekspercką, innowacjami i programami szkoleniowymi.

O Capri Sun

Marka Capri Sun, należąca do szwajcarskiej spółki Capri Sun Group Holding AG, od 1969 roku cieszy się zaufaniem konsumentów na całym świecie. Obecnie firma sprzedaje ponad 6 miliardów saszetek rocznie w ponad 100 krajach, będąc liderem kategorii napojów dla dzieci. Szeroka oferta smaków i wariantów, w tym produktów o obniżonej zawartości cukru lub bez dodatku cukru, sprawia, że Capri Sun od lat pozostaje jednym z ulubionych wyborów rodzin. Produkty marki są pakowane w materiały przyjazne środowisku, w tym nadające się do recyklingu saszetki, co odzwierciedla zaangażowanie firmy w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Więcej informacji o marce Capri Sun i jej produktach można znaleźć na stronie internetowej Capri Sun

Źródło: newsaktuell

Continue Reading
Reklama
Reklama „wafe"
Reklama
Reklama

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524