Strona główna / Lokalne / Ranne dzikie zwierzęta w Świnoujściu pozostawione same sobie?

Ranne dzikie zwierzęta w Świnoujściu pozostawione same sobie?

Nie ma tygodnia w którym nie słyszelibyśmy o rannych ptakach, czy innych zwierzętach znajdowanych w Świnoujściu. Kto w takiej sytuacji ma im nieść pomoc? Do tej pory robił to Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Warnowie. Po śmierci Piotra Barańskiego nikt nie jest zainteresowany współpracą z miastem. 

W regionie jest wiele stowarzyszeń pomagającym dzikim zwierzętom. Mają podpisane umowy z gminami, które czują odpowiedzialność za ranne zwierzęta  odnalezione na ich terenie. Ze Świnoujściem nikt nie chce współpracować.

Kolejny raz na stronę BIP Urzędu Miasta trafiło zapytanie ofertowe dotyczące całodobowego pogotowia oraz leczenia i rehabilitacji zwierząt dziko występujących na terenie Gminy Miasto Świnoujście, wymagających okresowej opieki człowieka, w celu przywrócenia ich do środowiska przyrodniczego. Do tej pory nikt nie był zainteresowany ofertą.

Potrzebującym zwierzętom nie odmawiają pomocy wolontariusze z Fundacji Animals Przystań Świnoujście. Jednak funkcjonowanie wyłącznie o datki ludzi dobrej woli nie pozwala na profesjonalne zajmowanie się zwierzętami. 

Kilka dni temu otrzymali wiadomość o pisklakach gołębia, które wypadły z gniazda na ulicę.

– Skierowaliśmy mieszkańca miasta, aby zadzwonił o pomoc do Wydziału Ochrony Środowiska, niestety pomocy nie otrzymał, brak podpisanej umowy na pomoc dzikim zwierzętom – informują przedstawiciele fundacji.

Ptaków nie pozostawiono bez pomocy. Po długich poszukiwaniach udało się odnaleźć jednego przestraszonego pod samochodem. Pomocą zajęła się fundacja.

Nasz komentarz:

Zajrzeliśmy do starej umowy podpisanej z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Warnowie. Miasto za prowadzenie całodobowego pogotowia i leczenie oraz rehabilitację dzikich zwierząt zobowiązało się płacić 4 tys. złotych brutto za miesiąc. Miesięcznie do ośrodka trafiało od kilku do kilkunastu zwierząt ze Świnoujścia. Koszty paliwa, karmy, opieki weterynaryjnej nierzadko przewyższały środki jakie przelewał samorząd.Odnajdujemy zatem odpowiedź na pytanie dlaczego nikt nie chce współpracować z Miastem Świnoujście.

Foto: Fundacja Animals Przystań Świnoujście

Zobacz również

ETZT: w Świnoujściu przybędzie 50 rowerowych stojaków

W naszym mieście rozpoczął się Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu. W ciągu najbliższych dni w całym …

4 komentarze

  1. Ośrodek w Warnowie już działa. Może Miasto wystąpi z sensowną propozycją ?

  2. Nareszcie ktoś napisał dlaczego nie ma podpisanej umowy bo miasto myślało że to będzie za marne grosze! A jeśli chodzi o Fundację Animals Przystań to z tego co się oriętuję to wielokrotnie zwracali się do władz miasta o przydzielenie jakiegoś lokum aby mogli prowadzić swoją działalność ale niestety prośby bezskuteczne. Akurat ta fundacja robi wiele dobrego.

    • Mogli napisać po niemiecku, wtedy od razu znalazło by się dla nich lokum i to w dobrej lokalizacji i atrakcyjnej cenie.

    • To nie jest kwestia lokalu. Muszą być spełnione odpowiednie warunki i zezwolenie z GDOŚ. A na to trzeba wykazać się wiedzą o dzikich zwierzętach i praktyką pracy z nimi. To nie kotki czy pieski.

Skomentuj Lena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.