WIADOMOŚCI
Amerykańskie bombowce zrzuciły na niemieckie Świnoujście 3218 bomb
W niedzielę 12 marca mija 78 lat od jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w dziejach naszego miasta. W bombardowaniu Świnoujścia w 1945 roku zginęło tysiące ludzi- w tym wielu mieszkańców Świnoujścia. Warto pamiętać o tej dacie i powodach do których do tego wydarzenia doszło. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę!
Koniec wojny
Marzec 1945 roku był już końcowym etapem wojny. Siły alianckie wkroczyły już na teren III Rzeszy. Przez Pomorze przechodził wówczas Front Wschodni, a walczący na nim Rosjanie szykowali się do operacji zdobycia „siedliska zła” jakim był Berlin. Po drodze jednak znajdowało się niemieckie wówczas miasto Swinemünde. Nadmorskie miasto ulokowane u wyjścia cieśniny Świny do Bałtyku, było ważną bazą Kriegsmarine (marynarki wojennej III Rzeszy), której infrastrukturę stanowiły magazyny zaopatrzeniowe floty, stocznia, port przeładunkowy, ośrodki szkoleniowe, składy paliw i amunicji. W samym porcie zakotwiczone były okręty podwodne, torpedowce jak i potężne, stalowe kolosy jakimi były pancerniki. Jednym z nich był „Lützow”, który dzięki swojej artylerii pokładowej wspierał niemieckie wojska lądowe walczące z Armią Czerwoną. Dla Rosjan, Swinemünde stało się twardym orzechem do zgryzienia z dwóch powodów. Po pierwsze, było ono głównym węzłem komunikacyjnym w tym rejonie, wspierającym dostawami odcięte i broniące się do ostatnich chwil Prus Wschodnich, a po drugie Rosjanie nie posiadali aktualnie środków do unieszkodliwienia tego nazistowskiego punktu oporu.
Jankesi, pomórzcie!
W tym celu radziecki marszałek Chudiakow zwrócił się do dowódcy Sił Lotniczych USA (USAAF), generała Spaatza, z prośbą o sojuszniczy gest pomocy – zniszczenie dużego zgrupowania okrętów wojennych w świnoujskim porcie. Walczący na dwa fronty Amerykanie zgodzili się pomóc i zorganizowania akcji bojowej z użyciem bombowców, ponieważ zależało im na jak najszybszym zakończeniu wojny w Europie. Nalot zaplanowano na 12 marca 1945. Dzień wcześniej, 11.03.1945, Rosjanie upewniali się czy Jankesi na pewno dokonają nalotu i czy przypadkiem nie dojdzie do tzw. „Friendly Fire”, czyli przypadkowego zaatakowania sojuszniczych jednostek, z powodu bliskiej odległości, a chodzi dokładnie o 12 mil dzielących armię rosyjską i niemiecką.
W samo południe…
Pochmurnym rankiem 12 marca 1945 roku, 1083 (!!!) samoloty 8. Powietrznej Floty Stanów Zjednoczonych, sformowanych w trzy olbrzymie eskadry wystartowało z lotnisk na terenie Anglii i wyzwolonej Francji. 671 czterosilnikowych bombowców B-17 i B-24, pod eskortą 412 myśliwców P-51 Mustang leciało w stronę Swinemünde i znalazło się nad nim w okolicach południa. Bombardowanie rozpoczęło się o godzinie 12:06 i trwało do 12:58. Na okres tych 52 minut miasto zamieniło się w PIEKŁO. Amerykańskie bombowce lecące na wysokości 6000 metrów, zrzuciły 3218 bomb o łącznej wadze 1609 ton.
Jednym z bezpośrednich świadków nalotu był Karl Heinz Rahm, który dziś ma 87 lat. Nastolatek służył w baterii przeciwlotniczej na Warszowie. Wydarzenia sprzed 70 lat pamięta jak wczoraj. Nalot rozpoczął się około południa- wspomina. Ogłoszono alarm bojowy i po chwili, wąskimi transzejami prowadzącym baraków do stanowisk ogniowych kilkudziesięciu u młodych chłopców wbiegło pod pancerne cielska pancerzy chroniących armaty kalibry 10,5 cm. Bateria prowadziła ogień do samolotów przez niemal godzinę. Co chwilę słychać było huk wybuchających bomb. – dodaje. Ciężko oddychaliśmy. Było strasznie gorąco. Gdy pod odwołaniu alarmu wyszliśmy na powierzchnię okazało się , że mięliśmy wielkie szczęście- bomby spadł zaledwie kilkanaście metrów od nas. Nad Świnoujście rozpościerała się czarna łuna i strzelały języki ognia. Było strasznie! Dzielnica portowa, centrum miasta oraz część Dzielnicy Nadmorskiej zamieniło się w gruzy.
Ofiary…
Należy wspomnieć, że Swinemünde w 1945 roku miało blisko 22 tysiące mieszkańców, jednakże wkroczenia Armii Czerwonej na terytorium III Rzeszy spowodował olbrzymią falę migracji obywateli niemieckich na zachód. Niemcy uciekali przed rosyjskimi żołnierzami oraz ich brutalnym zachowaniem. Tysiące wozów i samochodów stało w kolejce aby przeprawić się na wyspę Uznam. Co rusz kolejne statki z uchodźcami przybijały do portu. Szacuje się, że mogło znajdować się tutaj ponad 70 tysięcy uchodźców, którzy koczowali w opuszczonych budynkach oraz w Parku Zdrojowym. Gdy nadleciały amerykańskie bombowce, nie było dla nich ratunku. Dane na temat ilości ofiar nie są dokładnie znane. W pierwszych powojennych publikacjach pisano o 8000 ofiar. W publikacjach wydawanych w Niemczech obecnie wymienia się już nawet 25000 ofiar. Najprawdopodobniej liczba ofiar nie przekroczyła 15000 ofiar.
Jednym z najbardziej tragicznych epizodów nalotu było zatonięcia statku „Androsie”, który wypełniony uciekinierami ze wschodu niedługo przed bombardowaniem wpłynął na świnoujskie wody. Tylko na tym statku śmierć poniosło ponad 570 osób, głównie kobiet i dzieci. Pod względem ofiar śmiertelnych bombardowanie Swinemünde porównywane jest z nalotami na Hamburg, Kassel, czy nawet Drezno.
Tuż po wojnie szacowano, że było to około 6000 osób. Dziś niektóre źródła niemieckie podają, że nawet powyżej 25 000 osób.
…pozostaną w naszej pamięci.
Ofiary nalotu pochowane zostały, w masowych grobach, na wzgórzu Golm, na którym co roku w rocznicę tego tragicznego wydarzenia świadkowie wraz z rodzinami spotykają się w tym miejscu pamięci aby uczcić pamięć ofiar wojennych. Ten piękny gest ma na celu przypomnienie oraz uświadomienie młodych pokoleń o bezsensowności wojen, które prowadzą jedynie do cierpienia i zagłady. Nigdy więcej!
WIADOMOŚCI
Piracka Przygoda po modernizacji. Plac zabaw na Warszowie zyskał nową nawierzchnię
Plac zabaw Piracka Przygoda przy ul. Sosnowej na Warszowie przeszedł modernizację. Najważniejszym elementem prac była wymiana mocno zużytej nawierzchni. Nowa powierzchnia nie tylko poprawiła estetykę miejsca, ale przede wszystkim zwiększyła bezpieczeństwo i komfort najmłodszych użytkowników.
Modernizacja objęła 287 m² placu zabaw. Zużyta nawierzchnia została usunięta, a w jej miejsce wykonano nową, trwałą i dostosowaną do potrzeb dzieci. W ramach inwestycji przygotowano również odpowiednią podbudowę oraz sprawdzono stan obrzeży.
Dzięki przeprowadzonym pracom Piracka Przygoda zyskała świeży i zadbany wygląd. Nowa nawierzchnia jest estetyczna, wygodna i bezpieczna, co ma szczególne znaczenie w miejscu, z którego każdego dnia korzystają najmłodsi mieszkańcy Warszowa.
Za wykonanie modernizacji odpowiadała firma MASTER RUBER z Mysłowic. Koszt inwestycji wyniósł 139 999,83 zł brutto.
Piracka Przygoda od lat jest jednym z miejsc, w których dzieci z Warszowa mogą aktywnie spędzać czas i spotykać się z rówieśnikami. Modernizacja placu to inwestycja w poprawę jego funkcjonalności i bezpieczeństwa, a także w dalsze użytkowanie tego miejsca przez mieszkańców.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Jak zachować się w sytuacji zagrożenia? 13 października kolejne szkolenie dla mieszkańców
Co zrobić, gdy pojawi się sygnał alarmowy? Jak przygotować rodzinę do ewakuacji? Gdzie szukać schronienia i jak udzielić pierwszej pomocy? Na te i wiele innych pytań będzie można znaleźć odpowiedź podczas szkolenia z ochrony ludności i obrony cywilnej. Kolejne spotkanie dla mieszkańców Świnoujścia odbędzie się 13 października 2026 roku.
To propozycja dla wszystkich, którzy chcą lepiej przygotować siebie i swoich bliskich na sytuacje kryzysowe. Szkolenie ma nie tylko przekazać najważniejsze informacje, ale przede wszystkim nauczyć spokojnego i właściwego reagowania wtedy, gdy liczy się czas.
Szkolenie odbędzie się 13 października, w godz. 15:00–18:00, w Galerii Art Miejskiego Domu Kultury w Świnoujściu przy ul. Wojska Polskiego 1/1.
Zajęcia będą prowadzone stacjonarnie i połączą część teoretyczną z praktycznymi zadaniami. Trzygodzinne spotkanie podzielono na cztery 45-minutowe części.
Uczestnicy dowiedzą się m.in., jak rozpoznawać sygnały alarmowe i komunikaty ostrzegawcze oraz co zrobić po ich usłyszeniu. Ważnym elementem będzie również przygotowanie do ewakuacji – zarówno własnej, jak i całej rodziny.
Podczas szkolenia poruszona zostanie także kwestia zachowania w przypadku długotrwałego zagrożenia. Uczestnicy poznają zasady dotyczące poszukiwania bezpiecznego schronienia oraz korzystania ze środków ochrony indywidualnej.
Nie zabraknie również podstaw pierwszej pomocy. To wiedza, która może okazać się przydatna nie tylko podczas poważnego kryzysu, ale także w codziennych, nagłych sytuacjach.
Program może obejmować także zagadnienia związane z dezinformacją, cyberbezpieczeństwem i budowaniem odporności na różnego rodzaju zagrożenia. Istotną częścią zajęć będzie również współpraca ze służbami oraz zasady pomagania innym osobom.
Organizatorzy podkreślają, że celem szkolenia nie jest wyłącznie przekazanie mieszkańcom dużej ilości informacji. Chodzi przede wszystkim o przygotowanie ich do podejmowania właściwych decyzji w sytuacji, w której pojawia się stres, niepewność i presja czasu.
Uczestnicy otrzymają materiały szkoleniowe w wersji elektronicznej i drukowanej. Zajęcia poprowadzą specjaliści spełniający wymagania określone w przepisach, zweryfikowani przez Akademię Pożarniczą.
Warto poświęcić trzy godziny, by dowiedzieć się, jak reagować, kiedy zwykłe procedury przestają wystarczać, a najważniejsze stają się opanowanie, wiedza i szybkie działanie.
Projekt jest realizowany dzięki dofinansowaniu ze środków budżetu państwa w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Kolejne dofinansowanie – blisko 5 mln zł na ulicę Barlickiego
Nasze miasto otrzymało dofinansowanie na przebudowę kolejnego odcinka ulicy Barlickiego – od przejazdu kolejowego przy ulicy Ludzi Morza do skrzyżowania z ulicą Nowoartyleryjską. To kontynuacja modernizacji, która wcześniej objęła odcinek za przejazdem kolejowym, w stronę przepraw promowych. Kolejny etap obejmie przebudowę jezdni oraz wykonanie odwodnienia, niezbędnego do zapewnienia trwałości drogi.
Przyznane wsparcie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg wynosi 4 979 933,80 zł i pokryje około połowy kosztów kwalifikowanych zadania, oszacowanych na blisko 10 milionów złotych. Postępowanie przetargowe zostało już ogłoszone, a roboty budowlane zaplanowano na 2027 i 2028 rok.
Prace obejmą około 867 metrów ulicy i będą kolejnym etapem rozpoczętej już przebudowy Barlickiego. Nawierzchnia tego odcinka jest zdeformowana, ma ubytki, wykruszenia i liczne ślady wcześniejszych napraw. Jej stan wymaga kompleksowej modernizacji. Odkładanie inwestycji oznaczałoby dalsze pogłębianie się uszkodzeń, pogorszenie warunków przejazdu oraz rosnący zakres koniecznych napraw.
Jednym z najważniejszych elementów zadania będzie odwodnienie drogi. Sprawne odprowadzanie wód opadowych pomaga chronić konstrukcję jezdni przed niszczeniem. Woda wnikająca w jej warstwy, szczególnie podczas zamarzania i odmarzania, przyczynia się do powstawania kolejnych uszkodzeń. Dlatego wraz z nową nawierzchnią wykonane zostaną rozwiązania odwadniające, w tym rowy i studnie chłonne oraz drenaż. Pozwoli to zadbać o trwałość przebudowanego odcinka.
Inwestycja obejmie również budowę i przebudowę chodników oraz ścieżki rowerowej, wykonanie zatok i przystanków autobusowych z dojściami, a także przebudowę skrzyżowań i zjazdów. Powstanie oświetlenie LED, a istniejąca infrastruktura techniczna zostanie dostosowana do przebudowywanej drogi. Zaplanowano także nasadzenia rekompensacyjne.
Kontynuacja prac na ulicy Barlickiego poprawi bezpieczeństwo i komfort codziennego poruszania się kierowców, pieszych, rowerzystów oraz pasażerów komunikacji miejskiej. To kolejny etap porządkowania infrastruktury drogowej na Warszowie.
To również kolejne środki zewnętrzne sprawnie pozyskane przez Wydział Pozyskiwania Funduszy Zewnętrznych Urzędu Miasta. Zespół intensywnie pracuje nad zdobywaniem kolejnych dofinansowań, które pozwolą realizować potrzebne mieszkańcom inwestycje przy mniejszym obciążeniu miejskiego budżetu.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Miejskie kosze – jak działa system i ile kosztuje?
Kosz przy chodniku, na skwerze czy obok ławki pomaga zachować porządek. Jego ustawienie to jednak dopiero początek. Każdy pojemnik trzeba regularnie opróżniać, a częstotliwość odbioru odpadów dostosowywać do tego, jak intensywnie jest wykorzystywany. Jak działa ten system? Ile kosztuje jego obsługa? I dlaczego znaczenie ma zarówno liczba koszy, jak i ich rozmieszczenie.
Od stycznia do września 2026 roku na opróżnianie 583 miejskich śmietniczek objętych zestawieniem wydaliśmy 1 517 231,44 zł. To wydatki za dziewięć miesięcy, czyli średnio około 168,6 tysiąca złotych miesięcznie.
Nie wszystkie kosze wymagają takiej samej częstotliwości obsługi. W miejscach, w których śmieci gromadzi się najwięcej, niektóre pojemniki są opróżniane dwa razy dziennie. Inne – rzadziej, odpowiednio do potrzeb. Koszt funkcjonowania systemu zależy więc od liczby śmietniczek oraz od tego, jak często trzeba je opróżniać.
Ile kosztuje pojedynczy odbiór? Jednorazowe opróżnienie kosza betonowego kosztuje 3,78 zł brutto, a metalowego 7,24 zł brutto.
Przy tej drugiej stawce opróżnianie jednego kosza codziennie przez cały rok oznaczałoby wydatek 2 642,60 zł. Gdyby wymagał obsługi dwa razy dziennie przez cały rok, koszt wyniósłby 5 285,20 zł. To przykładowe wyliczenia – rzeczywiste wydatki zależą od harmonogramu obsługi konkretnego pojemnika.
Dlatego ustawienie dodatkowej śmietniczki wiąże się z kosztami także w kolejnych miesiącach i latach. Dziesięć dodatkowych koszy metalowych, opróżnianych raz dziennie przez rok według wskazanej stawki, oznaczałoby około 26,4 tysiąca złotych rocznie na ich opróżnianie, poza zakupem i montażem.
Planując nowe lokalizacje, Urząd Miasta uwzględnia potrzeby mieszkańców, odległość od istniejących pojemników oraz częstotliwość niezbędnej obsługi. Chodzi o to, by kosze znajdowały się tam, gdzie są potrzebne, a odpady odbierano odpowiednio często. Każde rozszerzenie systemu wymaga zapewnienia środków na jego dalsze funkcjonowanie.
Nie zawsze jednak potrzebny jest zakup kolejnych pojemników. Wydział Ochrony Środowiska i Leśnictwa, dbając o racjonalne wykorzystanie środków publicznych, analizuje rozmieszczenie istniejących koszy i stara się je dostosowywać do potrzeb. Tam, gdzie tworzą zbyt duże skupiska, część można przenieść w miejsca, w których ich brakuje. Takie rozwiązanie pozwala poprawić dostępność koszy przy wykorzystaniu posiadanego wyposażenia. Można więc osiągnąć ten sam cel mniejszym kosztem, bez kupowania dodatkowych pojemników i zwiększania liczby śmietniczek wymagających regularnej obsługi.
Znaczenie ma również konstrukcja koszy. Ze względu na mewy i inne dzikie zwierzęta miasto stara się już nie ustawiać otwartych koszy betonowych. Zwierzęta wyciągają z nich odpady, które następnie trafiają na chodniki, trawniki i skwery. Przy wymianie wyposażenia dążymy do stosowania rozwiązań ograniczających dostęp do zawartości pojemników. Pomaga to utrzymać porządek również pomiędzy kolejnymi odbiorami śmieci.
Równolegle Urząd Miasta planuje wymianę zużytych śmietniczek. Wiele z nich jest już wysłużonych, nieestetycznych i ma otwartą konstrukcję. W najbliższym czasie zostanie zrealizowany demontaż i utylizacja 28 starych koszy – 19 betonowych oraz 9 metalowych – i ustawienie 25 nowych koszy wolnostojących z podstawą betonową.
Wymiana koszy betonowych obejmuje ulice: Szkolną, Piłsudskiego, Ujejskiego, Mazowiecką, Karsiborską, Narutowicza, Norweską, Okólną, Sołtana, Skandynawską, Duńską i Czeską. Przy ulicy Karsiborskiej, obok wiaty spoczynkowej, trzy betonowe pojemniki zastąpi jeden metalowy. Do usunięcia przewidziano także betonową śmietniczkę przy kościele przy ulicy 1 Maja. Jedna śmietniczka pojawi się również przy ulicy Łużyckiej, zgodnie z potrzebą zgłoszoną przez mieszkańców. Przeniesiona zostanie z ulicy Monte Cassino, gdzie dwa kosze stoją blisko siebie. To praktyczny przykład, jak dzięki zmianie rozmieszczenia istniejących pojemników można odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców bez zakupu nowego kosza.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Bakterie grupy coli w wodzie przy ul. Pułaskiego. ZWiK dostarczy wodę pitną
Mieszkańcy części ulicy Pułaskiego w Świnoujściu nie mogą pić wody z kranów. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdził brak jej przydatności do spożycia po wykryciu bakterii grupy coli. Woda może być używana wyłącznie do spłukiwania toalet. Zakład Wodociągów i Kanalizacji ma czas na przywrócenie wymaganej jakości wody do 12 października. Pracownicy ZWiK będą dostarczać mieszkańcom objętych komunikatem budynków wodę zdatną do spożycia w szczelnych workach, przygotowaną przy użyciu paczkowarek do wody.
Problem dotyczy mieszkańców i użytkowników budynków przy ul. Pułaskiego na odcinku od ul. Wojska Polskiego do ul. Wyspiańskiego. Ograniczenie obejmuje również adresy przy ul. Wojska Polskiego 1 i 1/5 oraz ul. Pułaskiego 1, 2, 3, 4, 5, 6 i 7a. Woda pochodzi z wodociągu publicznego „Granica Wydrzany”.
Decyzja sanepidu jest następstwem badania próbki wody pobranej 7 października w ramach wewnętrznej kontroli jakości prowadzonej przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Wyniki wykazały obecność bakterii grupy coli w ilości 11 NPL na 100 ml wody.
W tej sytuacji Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świnoujściu wydał decyzję nr 57/2026, stwierdzając brak przydatności wody do spożycia przez ludzi. Nie może być używana do Sanepid uznał jednocześnie, że po ocenie zagrożenia woda może być wykorzystywana do spłukiwania sanitariatów.
Oznacza to, że mieszkańcy objętego komunikatem obszaru nie powinni używać tej wody do picia, mycia się, ani do celów związanych z przygotowywaniem żywności. W komunikacie sanepidu dopuszczono jej wykorzystanie do celów sanitarnych, czyli WC.
Sanepid zobowiązał Zakład Wodociągów i Kanalizacji do podjęcia działań naprawczych. Wśród wskazanych działań znalazło się m.in. odcinkowe zamknięcie sieci oraz jej płukanie. Pracownicy ZWiK będą dostarczać mieszkańcom objętych komunikatem budynków wodę zdatną do spożycia w szczelnych workach, przygotowaną przy użyciu paczkowarek do wody.
Sanepid nadał części decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu wskazano na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia ludzi związane z możliwością spożycia wody z objętego decyzją wodociągu.
Zgodnie z decyzją dostawca wody ma pobierać dodatkowe próbki, aby potwierdzić niezgodność oraz ustalić jej miejsce i przyczynę. Przepisy wymagają również przeprowadzenia badań po zakończeniu działań naprawczych, w szczególności w miejscach, w których stwierdzono nieprawidłowości. Dopiero wyniki tych badań pozwolą potwierdzić skuteczność podjętych działań.
Za jakość wody z wodociągu „Granica Wydrzany”, który zaopatruje lewobrzeżną część Świnoujścia, odpowiada Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o.
Foto: Pixabay
WIADOMOŚCI
Pierwszy mecz koszykarzy u siebie! Sailorsi zapraszają na wielkie koszykarskie emocje
W niedzielę, 11 października, o godzinie 12:30 Uznam Arena w Świnoujściu stanie się areną koszykarskich emocji. The Sailors Świnoujście rozegrają swój pierwszy w sezonie 2026/2027 mecz przed własną publicznością. Rywalem będzie MKS KOSZ Białogard.
Spotkanie odbędzie się w ramach rozgrywek Zachodniopomorskiego Związku Koszykówki w kategorii U17. Dla młodych świnoujskich koszykarzy będzie to wyjątkowy moment, po raz pierwszy w tym sezonie zaprezentują się na własnym parkiecie i będą walczyć o zwycięstwo przy wsparciu swoich kibiców.
Teraz czas na kibiców! Wypełnijmy Uznam Arenę i pokażmy naszym młodym koszykarzom, że Świnoujście jest z nimi!
Organizatorzy zachęcają, aby na mecz przyjść w niebieskich barwach. Niech trybuny będą pełne, a doping niesie się po całej hali!
The Sailors Świnoujście – MKS KOSZ Białogard
Data: 11 października, niedziela
Godzina: 12:30
Lokalizacja: Uznam Arena, Świnoujście
Wstęp wolny !
-
WIADOMOŚCI4 dni temuTT-Line wchodzi na nową trasę. Promy połączą Finlandię z Estonią
-
WIADOMOŚCI3 dni temuLekcja WF-u z mistrzem świata. Michał Ruciak spotkał się z uczniami
-
WIADOMOŚCI4 dni temuŚwinoujskie Senioralia 2026 rozpoczęte. Sześć dni pełnych aktywności i spotkań
-
WIADOMOŚCI3 dni temuO bezpieczeństwie, inwestycjach i lokalnym patriotyzmie
-
WIADOMOŚCI5 dni temuJesienny parkrun w Parku Zdrojowym. 53 osoby na trasie 467. edycji
-
WIADOMOŚCI4 dni temuAlert RCB dla Świnoujścia. W morzu będą neutralizowane niewybuchy
-
WIADOMOŚCI4 dni temuZrozumieć, by chronić. Pierwsza taka konferencja na wyspach
-
WIADOMOŚCI5 dni temuŚwinoujścianie pobiegli i ruszyli z kijkami
