Materiał partnera
Jak nadążyć za technologią i czerpać korzyści z nowych rozwiązań opartych na AI?
Dziś, aby odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości, trzeba podążać za aktualnymi trendami i być na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie nowych technologii. Znajomość i korzystanie z nowoczesnych narzędzi pozwala bowiem osiągać cele biznesowe. Przedsiębiorcy, którzy chcą odnieść sukces, powinni być otwarci na to, co nowe i nie bać się rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Jak jednak za tym wszystkim nadążyć? Jakie korzyści przynoszą narzędzia AI i jak je mądrze wykorzystać?
Dlaczego warto wykorzystywać potencjał nowej technologii?
Żyjemy w dynamicznie zmieniających się czasach. Szybki rozwój technologii sprawia, że pojawiają się nowe rozwiązania, które przydają się zarówno w życiu prywatnym, jak i w biznesie. Coraz ważniejsze staje się więc bycie na bieżąco z najnowszymi osiągnięciami technologii. Śledzić aktualne trendy powinni przede wszystkim przedsiębiorcy, którym zależy na osiągnięciu sukcesu. Dziś właściciele firm muszą być elastyczni i szybko reagować na zmiany, aby nie zostawać w tyle za konkurencją.
Jedną z najważniejszych innowacji ostatnich lat jest sztuczna inteligencja (AI – Artifical Intelligence). Rozwiązania oparte o AI stają się przydatnymi narzędziami pracy, które, jak się okazuje, przynoszą wiele korzyści. Trzeba tylko nauczyć się mądrze ich używać i prawidłowo wykorzystywać ich potencjał.
Sztuczna inteligencja – pomaga czy szkodzi?
W ostatnich miesiącach zrobiło się głośno o rozwoju sztucznej inteligencji. Nie da się nie zauważyć, że to gorący temat, który budzi wiele emocji. Niektórzy są podekscytowani, inni pełni obaw. Nie ma w tym nic dziwnego, wszystko, co nowe i nieznane na początku wywołuje niepewność, a nawet niepokój. Warto jednak mieć świadomość, że nowe rozwiązania technologiczne powstają po to, aby ułatwić człowiekowi życie, a nie po to, by je utrudniać. Trzeba tylko w odpowiedni sposób z nich korzystać.
Urządzenia, które są zdolne do uczenia się, tworzenia i planowania mogą analizować i rozwiązywać wiele problemów oraz realizować wyznaczone cele. Przedsiębiorcy mogą więc czerpać wiele korzyści z nowych narzędzi opartych na AI. Potrzebne są chęci i otwartość na innowacje.
Sztuczna inteligencja to już nie science-fiction, a rzeczywistość. Tak naprawdę rozwiązania AI wykorzystywane są na szeroką skalę od dłuższego czasu. Sztucznej inteligencji używa się m.in. do generowania wyników wyszukiwania w internecie, tłumaczenia tekstów na inne języki czy tworzenia automatycznych odpowiedzi. Już od dawna internauci wchodzą np. w interakcje z chatbotami, które są dostępne w Social Mediach czy na stronach internetowych firm.
Jak zatem widać AI jest wśród nas, a dzięki nieustannemu rozwojowi pomaga nam w kolejnych działaniach. Technologia wspiera zwłaszcza przedsiębiorców, którzy dzięki niej mogą sprawniej prowadzić i rozwijać swoje firmy.
Jak czerpać korzyści z rozwiązań AI w biznesie?
Dziś AI odgrywa już znaczącą rolę w rozwiązaniach biznesowych. Nie bez powodu coraz więcej właścicieli firm wykorzystuje sztuczną inteligencję do sprawnego prowadzenia własnej działalności i realizacji strategii marketingowej. Wszystko dlatego, że narzędzia AI mogą przynieść wiele korzyści biznesowi.
Aby nadążać za technologią i czerpać zyski z nowych rozwiązań, ważne jest, aby najpierw zrozumieć, co dokładnie sztuczna inteligencja może nam dać. Jak ta technologia wpływa na rozwój biznesu?
W przypadku firm zastosowania sztucznej inteligencji są szerokie. Rozwiązania oparte na AI mogą być wykorzystywane do automatyzacji wielu zadań takich jak:
– obsługa klienta,
– planowanie i realizacja kampanii marketingowych,
– analiza danych,
– monitorowanie rynku i konkurencji,
– przygotowywanie contentu – tekstów i obrazów,
– tworzenie firmowej oferty itd.
Dzięki korzystaniu ze sztucznej inteligencji można więc przede wszystkim:
– zaoszczędzić czas i pieniądze,
– zautomatyzować rutynowe prace,
– usprawnić wiele procesów,
– zwiększyć produktywność i efektywność.
Warto wiedzieć, że według badań liderzy biznesowi ufają sztucznej inteligencji. 84% przedstawicieli kadry kierowniczej uważa, że musi wykorzystać AI, aby osiągać swoje biznesowe cele [1].
„AI może być świetnym narzędziem, które sprawi, że nasza praca stanie się efektywniejsza. Mali i średni przedsiębiorcy powinni wykorzystywać możliwości, jakie daje im sztuczna inteligencja. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że w porównaniu z dużymi graczami na rynku mają znacznie bardziej ograniczony dostęp do AI. Nie dysponują fachowcami, nie mają też czasu, żeby się tym samodzielnie zajmować i często nie nadążają za zmianami – tłumaczy Katarzyna Jezierska, członek zarządu WeNet Group. – Dlatego w ich przypadku najlepiej sprawdzą się gotowe rozwiązania oparte na AI, które zaproponuje ekspert, jak chociażby nasz doradca internetowy. Dzięki połączeniu innowacyjnych narzędzi z wiedzą i kompetencjami naszych specjalistów wykorzystanie sztucznej inteligencji stanie się dostępne, realne i efektywne dla sektora MŚP”- dodaje Katarzyna Jezierska.
Z jakich nowych narzędzi mogą korzystać przedsiębiorcy?
AI pozwala zaoszczędzić cenny czas. To dla przedsiębiorców z sektora MŚP bardzo duży plus. Właściciele małych i średnich firm mają bowiem dużo obowiązków związanych z prowadzeniem swojego biznesu i szukają rozwiązań, które pomogą im w działaniach.
Jakich konkretnie narzędzi mogą używać, aby usprawnić swoją pracę? Otóż z pomocą przychodzą tu przede wszystkim popularne ostatnio generatory tekstów i generatory obrazów AI.
Generatory tekstów AI
Generatory tekstów AI znacznie ułatwiają tworzenie treści np. na firmową stronę WWW lub do sklepu internetowego. Dzięki nim po wpisaniu konkretnej komendy uzyskujemy np. artykuł, nad którym można potem pracować. Aby napisać tekst, można użyć generatora, jakim jest ChatGPT, który bazuje na szerokim zbiorze danych. Na rynku pojawiają się jednak również inne modele stworzone pod konkretne zastosowania, takie jak generator WeNet AI. To rozwiązanie opiera się także na wewnętrznym zbiorze danych, czyli treściach stworzonych przez copywriterów WeNet.
„Chcemy wspierać naszych klientów i z myślą o nich i ich rozwoju stworzyliśmy model sztucznej inteligencji oparty o nasze własne treści contentowe. Chcielibyśmy, żeby nasi klienci za każdym razem widzieli korzyści z zastosowanych rozwiązań – mówi Michał Wrzesiński, prezes zarządu WeNet Group. – Jako firma specjalizująca się w marketingu internetowym dla MŚP bierzemy pełną odpowiedzialność za wejście w nurt AI. Oznacza to, że naszym klientom dostarczymy bezpieczne, efektywne i nowoczesne narzędzia, które będą wspierać rozwój biznesów z wielu branż” – dodaje Michał Wrzesiński.
Generatory obrazów AI
Inne przydatne narzędzia to generatory grafik, które działają podobnie jak te tekstowe – wystarczy wpisać odpowiednie hasło/słowo kluczowe. Narzędzie generuje obraz zgodny z podanymi wytycznymi. Z generatorów obrazów warto korzystać w momencie, gdy:
– szukamy jakiegoś zdjęcia np. na stronę WWW lub na potrzeby Social Mediów, ale nie możemy go znaleźć w bankach zdjęć,
– nie jesteśmy w stanie zrobić zdjęcia samodzielnie,
– chcemy przygotować logo firmy lub reklamę banerową,
– szukamy pomysłów do przygotowania własnej grafiki.
Warto pamiętać, że duży wpływ na stworzoną przez AI treść ma sposób, w jaki podamy wytyczne – precyzja i ilość szczegółów mają tu znaczenie.
Aby czerpać korzyści z AI, trzeba też zdać sobie sprawę, że tak jak w przypadku każdej technologii, zawsze istnieje ryzyko wystąpienia błędów. Jest więc potrzebna osoba, która zweryfikuje przeprowadzone działania. Treści wygenerowane przez AI trzeba sprawdzić oraz przeredagować.
To samo dotyczy generatorów grafik. Takie narzędzia mogą pomóc w wielu sytuacjach lub być cennym źródłem inspiracji. Nigdy jednak nie zastąpią doświadczonego, kreatywnego grafika z rozwiniętym zmysłem estetycznym, a jedynie usprawnią codzienną pracę.
Jak nadążyć za rozwojem technologii i wykorzystywać potencjał AI?
Nadążanie za technologią i wykorzystywanie nowych rozwiązań opartych na AI może pomóc firmom wyprzedzić konkurencję i budować przewagę. Dzięki zrozumieniu sposobu działania tych rozwiązań i ograniczeniu wszelkich potencjalnych zagrożeń z nimi związanych firmy mogą czerpać korzyści z ich stosowania w różnych kontekstach. Przy odpowiednim wdrożeniu i zarządzaniu, wykorzystanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji może pomóc w osiąganiu sukcesów.
Oczywiście nadążanie za nowymi trendami nie jest takie proste – zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorców, którzy mają wiele codziennych obowiązków związanych z prowadzeniem firmy. To dlatego coraz częściej decydują się na nawiązanie współpracy ze specjalistami od marketingu online, którzy doskonale znają się na technologii i oferują nowoczesne narzędzia dla biznesu.
Przykładem są doradcy internetowi WeNet, którzy stale się rozwijają, a dzięki wprowadzaniu nowych rozwiązań działają jeszcze sprawniej, szybciej i skuteczniej.
Doradca internetowy 2.0 – kim jest i dlaczego warto z nim współpracować?
Sztuczną inteligencję wykorzystują coraz szerzej eksperci do spraw marketingu internetowego. Oferują oni nowoczesne narzędzia, które wspierają na co dzień przedsiębiorców z sektora MŚP, aby ci mogli z łatwością odnaleźć się w cyfrowym, dynamicznym świecie i czerpać z niego korzyści.
Firma WeNet jako lider cyfrowej transformacji wdraża narzędzia oparte na AI do wykorzystania wewnątrz organizacji oraz w postaci innowacyjnych produktów. WeNet jako dostawca rozwiązań online dla biznesu, sięga po sztuczną inteligencję, aby ulepszyć swoje usługi i wzmocnić rynkową pozycję swoich klientów, czyli firm z sektora MŚP.
„Marka WeNet jest stale otwarta na nowinki, które pomagają w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw. Nie inaczej jest tym razem. Wraz z firmą AI REV tworzymy autorski model idealnie przystosowany do naszych działań. Korzystając ze sztucznej inteligencji, tworzymy nowatorskie produkty i unikalne rozwiązania wspierające e-marketing, żeby z naszą pomocą firmy z sektora MŚP jeszcze lepiej konkurowały na rynku – mówi Artur Peterlik, dyrektor operacyjny COO WeNet. – AI to dla nas także przydatne narzędzie ułatwiające codzienną wewnętrzną pracę: od dostarczania analiz, po tworzenie raportów, które pozwalają nam szybciej i skuteczniej reagować na dynamicznie zmieniającą się wirtualną rzeczywistość” – dodaje Artur Peterlik.
Technologia AI staje się coraz bardziej popularna i częściej stosowana przez przedsiębiorców. W przyszłości z pewnością coraz więcej właścicieli firm będzie korzystać z takich praktycznych rozwiązań, aby ułatwić sobie prowadzenie i rozwój biznesu.
Mądre korzystanie z nowych rozwiązań technologicznych pozwala działać efektywniej. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że sztuczna inteligencja zawsze pracuje pod nadzorem człowieka i nie jest w stanie zastąpić ludzkich emocji, kreatywności czy intuicji.
[1] https://www.accenture.com/us-en/insights/artificial-intelligence-summary-index
Źródło informacji: WeNet
Materiał partnera
Czy można podważyć operat szacunkowy? Procedura i opinia o operacie
Podważenie operatu szacunkowego to proces skomplikowany, ale w wielu sytuacjach niezbędny – szczególnie gdy wycena przygotowana na zlecenie banku, urzędu czy strony przeciwnej w sporze sądowym wydaje się rażąco odbiegać od realiów rynkowych. Operat szacunkowy jest dokumentem urzędowym, dlatego nie można go zakwestionować jedynie na podstawie subiektywnego przekonania, że „moja nieruchomość jest warta więcej”. Należy wykazać konkretne błędy proceduralne lub merytoryczne.
Kiedy operat nadaje się do podważenia?
Podstawą do zakwestionowania wyceny są błędy w warsztacie rzeczoznawcy. Do najczęstszych uchybień należą:
- Błędny dobór nieruchomości porównawczych: Wybranie do porównania lokali o znacznie wyższym lub niższym standardzie, z innej dzielnicy lub sprzedanych w odległym czasie.
- Błędy w stanie prawnym: Pominięcie służebności, obciążeń w księdze wieczystej lub błędne założenia dotyczące przeznaczenia w planie zagospodarowania przestrzennego.
- Nieuwzględnienie istotnych cech: Pominięcie faktu, że dom przeszedł gruntowny remont lub przeciwnie – zignorowanie wad konstrukcyjnych.
- Błędy formalne: Brak aktualnych uprawnień rzeczoznawcy, brak podpisu lub wygaśnięcie ważności operatu (powyżej 12 miesięcy bez aktualizacji).
Procedura: Jak krok po kroku podważyć wycenę?
Zależnie od tego, w jakim trybie powstał operat, ścieżki są dwie:
1. Tryb polubowny (np. w banku)
Jeśli operat do kredytu hipotecznego zaniża wartość nieruchomości, możesz złożyć reklamację do banku. Najskuteczniejszym argumentem jest wtedy przedstawienie kontroperatu wykonanego przez innego rzeczoznawcę lub wskazanie konkretnych, wyższych cen transakcyjnych z najbliższej okolicy, których audytor nie uwzględnił.
2. Tryb formalny – Opinia o operacie
Jeśli sprawa jest na etapie sądowym lub administracyjnym (np. wywłaszczenie pod drogę), jedyną skuteczną drogą jest skorzystanie z art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nim, o ocenę prawidłowości operatu szacunkowego można zwrócić się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych.
Taka organizacja powołuje zespół ekspertów, którzy poddają dokument szczegółowej analizie. Jeśli wydadzą oni opinię negatywną, operat traci moc dowodową i nie może być podstawą do ustalenia ceny czy odszkodowania. Jest to proces płatny, ale często jedyny sposób na wygranie sporu o dużej wartości majątkowej.
Specyfika lokalna a błędy w wycenie
Częstym powodem błędów w operatach jest brak znajomości lokalnych uwarunkowań przez rzeczoznawców działających „sieciowo” na zlecenie dużych instytucji. Przykładowo, rzeczoznawca majątkowy działający w Szczecinie musi doskonale rozumieć specyfikę tamtejszego rynku – od unikalnych kamienic na Pogodnie, przez specyficzne ceny gruntów w okolicach portu, aż po dynamikę nowych inwestycji na Prawobrzeżu. Jeśli audytor z innego regionu przyjmie do porównania nieruchomości z gmin o zupełnie innej charakterystyce, operat staje się łatwym celem do podważenia ze względu na brak rzetelnej analizy rynku lokalnego.
Czy warto walczyć o nową wycenę?
Walka o zmianę operatu ma sens, gdy różnica w wycenie przekracza 10–15%. Przy mniejszych rozbieżnościach koszty powołania organizacji zawodowej lub innego rzeczoznawcy mogą przewyższyć potencjalne korzyści. Pamiętaj jednak, że operat to dokument, który ma Cię chronić przed stratą – jeśli czujesz, że wycena jest niesprawiedliwa, masz pełne prawo żądać jej weryfikacji.
Podsumowanie
Podważenie operatu szacunkowego to prawo każdego obywatela biorącego udział w procesie wyceny. Wymaga ono jednak przejścia od emocji do konkretów: wykazania błędów w doborze porównań lub uchybień formalnych. Skorzystanie z pomocy innego uprawnionego rzeczoznawcy, który przygotuje merytoryczne uwagi do kwestionowanego dokumentu, jest najbezpieczniejszym pierwszym krokiem w tej procedurze.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Barwienie aluminium, czyli anodowanie aluminium dla estetyki detali
Czy wiesz, że aluminium może wyglądać jak luksusowy materiał wykończeniowy, a jednocześnie zachować swoją lekkość i odporność na korozję? Właśnie na tym polega siła procesu, jakim jest anodowanie aluminium – technologii, która nie tylko zabezpiecza powierzchnię, ale całkowicie zmienia jej estetykę i właściwości użytkowe. To rozwiązanie coraz częściej wykorzystywane w architekturze, przemyśle i projektowaniu detali, gdzie liczy się zarówno trwałość, jak i wygląd.
Jeśli zależy Ci na profesjonalnym efekcie, warto postawić na sprawdzone doświadczenie. Firma ZOBAL, działająca w obróbce aluminium od ponad 30 lat, specjalizuje się w procesach takich jak anodowanie aluminium oraz jego barwienie, oferując rozwiązania dopasowane do konkretnych zastosowań i wymagań estetycznych.
Czym jest anodowanie aluminium i na czym polega jego barwienie?
Anodowanie aluminium to proces elektrochemiczny, który polega na kontrolowanym utlenianiu powierzchni metalu. W jego wyniku powstaje warstwa tlenku aluminium, która jest znacznie twardsza od samego materiału i stanowi naturalną ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Co istotne, warstwa ta jest porowata, dzięki czemu możliwe jest jej barwienie na różne kolory.
Barwienie aluminium odbywa się poprzez wprowadzenie pigmentów w strukturę anodowanej warstwy. Następnie powierzchnia zostaje uszczelniona, co sprawia, że kolor staje się trwały i odporny na ścieranie oraz promieniowanie UV. W przeciwieństwie do tradycyjnych metod, takich jak malowanie aluminium, anodowanie nie tworzy powłoki na powierzchni, lecz integruje się z materiałem, co znacząco zwiększa jego trwałość.
Dlaczego anodowanie aluminium to lepszy wybór niż malowanie?
Choć malowanie aluminium jest popularną metodą wykończenia, to jednak w wielu zastosowaniach przegrywa z anodowaniem. Kluczową różnicą jest sposób, w jaki obie technologie oddziałują na materiał. Farba tworzy warstwę zewnętrzną, która może ulec uszkodzeniu, odpryskom lub łuszczeniu, zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu.
Anodowanie aluminium natomiast zmienia strukturę powierzchni, dzięki czemu uzyskana powłoka jest integralną częścią metalu. Oznacza to większą odporność na uszkodzenia mechaniczne, brak ryzyka odspajania oraz dłuższą żywotność. Dodatkowo barwienie aluminium w procesie anodowania pozwala uzyskać bardziej naturalny, metaliczny efekt, który jest trudny do osiągnięcia przy użyciu farb.
Estetyka i możliwości kolorystyczne anodowanego aluminium
Jednym z największych atutów, jakie daje anodowanie aluminium, jest szeroka gama możliwości estetycznych. Dzięki różnym technikom barwienia można uzyskać zarówno klasyczne kolory, takie jak czarny, srebrny czy złoty, jak i bardziej niestandardowe odcienie dopasowane do konkretnego projektu.
Co ważne, kolor nie jest jedynie powierzchniową warstwą, lecz częścią struktury materiału. Oznacza to, że nawet przy intensywnym użytkowaniu aluminium zachowuje swój wygląd przez długi czas. Dodatkowo powierzchnia może mieć różne wykończenia – od matowych po satynowe, co pozwala jeszcze lepiej dopasować efekt do oczekiwań estetycznych.
Gdzie sprawdza się barwione aluminium?
Barwienie aluminium poprzez anodowanie znajduje zastosowanie w wielu branżach. W architekturze wykorzystywane jest do wykończeń elewacji, balustrad czy elementów dekoracyjnych. W przemyśle stanowi idealne rozwiązanie dla komponentów wymagających wysokiej odporności na ścieranie i korozję.
Coraz częściej anodowane aluminium pojawia się również w projektach wnętrzarskich oraz produktach premium, gdzie liczy się detal i jakość wykonania. Dzięki połączeniu estetyki i funkcjonalności, proces anodowania aluminium staje się standardem w nowoczesnym projektowaniu.
Jak przebiega proces anodowania aluminium krok po kroku?
Proces anodowania aluminium rozpoczyna się od dokładnego przygotowania powierzchni, które obejmuje jej oczyszczenie i odtłuszczenie. Następnie element trafia do kąpieli elektrolitycznej, gdzie pod wpływem prądu elektrycznego dochodzi do utworzenia warstwy tlenku aluminium.
Kolejnym etapem jest barwienie aluminium, podczas którego do porowatej struktury wprowadzane są barwniki. Na końcu następuje uszczelnienie powierzchni, które zamyka pory i utrwala kolor. Każdy z tych etapów ma kluczowe znaczenie dla końcowego efektu, dlatego tak ważne jest doświadczenie wykonawcy.
Czy anodowanie aluminium ma jakieś ograniczenia?
Mimo licznych zalet, anodowanie aluminium nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla każdego przypadku. Proces ten wymaga odpowiedniego stopu aluminium, ponieważ nie wszystkie materiały reagują w ten sam sposób na anodowanie i barwienie. Różnice w składzie mogą wpływać na ostateczny kolor oraz jakość powłoki.
Dodatkowo, choć anodowana powierzchnia jest bardzo trwała, jej naprawa w przypadku głębokiego uszkodzenia może być trudniejsza niż w przypadku malowania. Dlatego już na etapie projektowania warto uwzględnić warunki użytkowania oraz dobrać odpowiednią technologię wykończenia.
Podsumowanie
Anodowanie aluminium to zaawansowany proces, który łączy w sobie funkcjonalność i estetykę. Dzięki możliwości barwienia aluminium możesz uzyskać trwałe, eleganckie wykończenie, odporne na działanie czasu i czynników zewnętrznych. To rozwiązanie, które sprawdza się zarówno w zastosowaniach technicznych, jak i dekoracyjnych, oferując znacznie więcej niż tradycyjne metody wykończenia powierzchni.
Jeśli zależy Ci na jakości i precyzji wykonania, warto postawić na sprawdzone technologie oraz doświadczenie specjalistów, którzy zadbają o każdy detal procesu.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Odmowa usunięcia usterek przez dewelopera – co dalej? Prawa nabywcy i rękojmia
Podpisanie protokołu odbioru technicznego z długą listą usterek to dopiero połowa sukcesu. Prawdziwe schody zaczynają się wtedy, gdy deweloper – zamiast przysłać ekipę naprawczą – przysyła pismo, w którym odmawia usunięcia wad, twierdząc, że są one „zgodne z normą” lub wynikają z „naturalnej pracy budynku”. Dla wielu nabywców to moment frustracji, w którym czują się zostawieni sami sobie z krzywymi ścianami i nieszczelnymi oknami.
Warto jednak wiedzieć, że polskie prawo (w tym Ustawa Deweloperska i Kodeks Cywilny) wyposaża Cię w konkretne narzędzia nacisku. Deweloper nie jest sędzią we własnej sprawie – to, że on usterki nie uznaje, nie oznacza jeszcze, że jej tam nie ma. Oto strategia działania w sytuacji, gdy deweloper mówi „nie”.
Pierwsza linia obrony: Procedura z Ustawy Deweloperskiej
Zgodnie z przepisami, po podpisaniu protokołu odbioru, biegną dwa kluczowe terminy, których deweloper musi przestrzegać:
- 14 dni na ustosunkowanie się: W tym czasie deweloper musi wysłać Ci oświadczenie o uznaniu lub odmowie uznania usterek wraz z uzasadnieniem. Jeśli milczy – nie oznacza to automatycznego uznania wad (to częsty mit), ale stawia go w złym świetle przed sądem.
- 30 dni na usunięcie wad: Jeśli deweloper uznał usterki, ma miesiąc na ich naprawienie. Jeśli termin ten zostanie przekroczony, musi wyznaczyć kolejny, uzasadniając zwłokę.
Co jednak zrobić, gdy deweloper oficjalnie odrzuci Twoje uwagi? Tutaj kończy się uprzejma korespondencja, a zaczyna merytoryczna walka na argumenty techniczne i prawne.
Krok 2: Ekspertyza techniczna jako twardy dowód
Jeśli deweloper twierdzi, że odchyłka tynku mieści się w normie, a Ty wiesz, że jest inaczej, potrzebujesz „ciężkiej artylerii” w postaci opinii niezależnego inżyniera. Samodzielne kłócenie się z kierownikiem budowy przypomina grę w pokera z zawodowcem – on zawsze znajdzie paragraf lub normę, o której nie słyszałeś.
Jeśli czujesz, że deweloper próbuje Cię „przegadać”, warto postawić na profesjonalne wsparcie techniczne i prawne. Eksperci zajmujący się usługą taką jak odbiór mieszkania Szczecin dysponują nie tylko atestowanym sprzętem (kamery termowizyjne, lasery krzyżowe), ale i ogromnym doświadczeniem w konfrontacji z wykonawcami. Taki raport techniczny przygotowany przez specjalistę zazwyczaj studzi zapał dewelopera do odrzucania zasadnych uwag, ponieważ stanowi gotowy materiał dowodowy dla sądu.
Krok 3: Wykonanie zastępcze – ostateczne rozwiązanie
Jeśli deweloper mimo Twoich wezwań nie usuwa usterek w wyznaczonym terminie, możesz skorzystać z tzw. wykonania zastępczego. Jest to procedura ryzykowna, ale skuteczna. Polega ona na tym, że naprawiasz usterkę sam (lub wynajmujesz własną firmę), a kosztami obciążasz dewelopera.
Uwaga! Aby bezpiecznie skorzystać z wykonania zastępczego, musisz najpierw skutecznie wezwać dewelopera do naprawy i wyznaczyć mu ostateczny, realny termin (tzw. termin dodatkowy) z zastrzeżeniem, że po jego bezskutecznym upływie wykonasz prace na jego koszt. Całość dokumentacji powinna być przesyłana listami poleconymi.
Rękojmia – Twoja 5-letnia polisa ubezpieczeniowa
Nawet jeśli podpisałeś protokół bez uwag lub deweloper naprawił to, co widoczne, nie jesteś bezbronny w przyszłości. Od momentu wydania lokalu chroni Cię rękojmia za wady fizyczne nieruchomości, która trwa aż 5 lat.
Rękojmia dotyczy wad, które istniały w chwili wydania rzeczy, ale ujawniły się później (tzw. wady ukryte). Jeśli po dwóch latach od zamieszkania pęknie rura w ścianie lub na tynku pojawi się grzyb z powodu złej izolacji balkonu, deweloper ma obowiązek to naprawić.
Z tytułu rękojmi możesz żądać:
- Usunięcia wady (naprawy).
- Wymiany rzeczy na wolną od wad (w przypadku nieruchomości to rzadkość, dotyczy raczej elementów wyposażenia).
- Obniżenia ceny – to bardzo skuteczne narzędzie. Jeśli deweloper nie chce naprawić porysowanych szyb, możesz żądać zwrotu kwoty, o którą spadła wartość mieszkania z tego powodu.
- Odstąpienia od umowy – możliwe tylko przy wadach istotnych (np. naruszenie konstrukcji budynku).
Jak nie przegrać batalii? Złote zasady
- Forma pisemna: Zapomnij o telefonach i e-mailach. Wszystkie istotne pisma, wezwania i reklamacje wysyłaj listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru (tzw. „żółta zwrotka”).
- Dokumentacja zdjęciowa: Rób zdjęcia usterek na każdym etapie – przed próbą naprawy przez dewelopera i po niej. Jeśli deweloper „naprawił” pęknięcie tylko je zamalowując, musisz mieć dowód, że wada wciąż tam jest.
- Wpis do księgi wieczystej: Jeśli spór jest poważny i dotyczy dużych kwot, warto skonsultować się z prawnikiem, aby zabezpieczyć swoje roszczenia.
Podsumowanie: Deweloper nie jest nietykalny
Odmowa usunięcia usterek to często gra na zwłokę i zmęczenie nabywcy. Deweloperzy liczą na to, że chcesz jak najszybciej skończyć remont i machniesz ręką na kilka krzywizn czy rys. Jednak suma tych „drobiazgów” może obniżyć wartość Twojej nieruchomości o dziesiątki tysięcy złotych.
Korzystaj ze swoich praw, wspieraj się opiniami fachowców i pamiętaj, że rękojmia daje Ci bezpieczeństwo na lata. Mieszkanie to produkt, za który zapłaciłeś pełną cenę – masz więc prawo oczekiwać pełnej jakości. Bądź nieustępliwy, bo stawką jest Twój komfort i finanse na lata.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Badanie: 64% Polaków wie, co szkodzi sercu, ale większość dalej to robi
Co piąty Polak wierzy w prozdrowotną moc wina, a co dziesiąty uważa, że smartwatch zastąpi wizytę u kardiologa. Wyniki badania ARC Rynek i Opinia dla firmy ubezpieczeniowej Warta ujawniają gorzką prawdę o naszych nawykach. Wierzymy w mity i nie dbamy o profilaktykę: nie ruszamy się, nie dbamy o dietę i chronicznie niedosypiamy. Najgorzej radzi sobie pokolenie Z: młodzi masowo niedosypiają (48%) i nie radzą sobie ze stresem (40%).
Serca Polaków nie mają lekko. Z badania[1] wynika, że aż 64% z nas wie, że codzienne zaniedbania zwiększają ryzyko chorób układu krążenia ale profilaktykę stosujemy wybiórczo.
Najważniejsze zaniedbania:
Najczęściej zaniedbujemy regularną aktywność fizyczną (41%), zdrową dietę (34%) i sen (32%). Co 5. ma problem z unikaniem papierosów w tym e-papierosów (największy odsetek wśród pokolenia Z), a co 10. alkoholu (szczególnie millenialsi w wieku 35-44). Co ciekawe, mężczyźni częściej sięgają po używki, a kobiety rzadziej uprawiają sport.

Stres i brak snu to norma młodych
Najbardziej niepokojące dane dotyczą zdrowia pokolenia Z (18-24 lata). 4 na 10 nie radzi sobie ze stresem, a prawie połowa zaniedbuje regenerację i sen (48%). Choć 8 na 10 Polaków słusznie uważa, że zawał nie dotyka tylko ludzi starszych, to wciąż co dziesiąty młody Polak (18-34 lata) żyje w przekonaniu, że problem ten go nie dotyczy.
Wiele osób nie wie też, jak dbać o siebie przy problemach kardiologicznych. Na pytanie „czy osoby z chorobami serca powinny unikać wysiłku fizycznego”, co 5. respondent odpowiedział twierdząco.
TOP 3 mity: wino, jajka i technologia zamiast lekarza
Co trzecia osoba nie wie, czy codzienne jedzenie jajek szkodzi sercu, a co 5. potwierdza ten mit. Nie lepiej jest z tym dotyczącym utartego „kieliszka czerwonego wina dla zdrowotności” – 21% wciąż wierzy w jego zbawienną moc, a aż połowa nie wie, czy jest szkodliwe, czy nie.
Dodatkowo, co dziesiąty Polak uważa, że pomiary ze smartwatcha mogą zastąpić profesjonalne badanie u lekarza. Najczęściej to młodzi (25-34 lata) zawierzają swoje zdrowie technologii, aż 17% odpowiedziało twierdząco.
Co trzeci respondent błędnie sądzi, że wystarczy odstawić słodycze, aby dieta była zdrowa dla serca. Tu prym wiodą millenialsi (35-44 lata) – niemal połowa zgadza się z tym stwierdzeniem. Co ciekawe, najbardziej wyedukowaną grupą w podejściu do zdrowej diety jest pokolenie Z (18-24 lata) – prawie 60% nie zgadza się z tym mitem.

Głos eksperta:
„Niepokój budzi ślepa wiara w obietnice technologii. Smartwatch to dobre narzędzie do monitorowania podstawowych paramentów np. przy aktywności fizycznej, ale nigdy nie zastąpi wiedzy medycznej – ostrzega dr Anna Bartusiak-Chatys, kardiolog. – Z kolei mity o >>zbawiennym<< winie czy szkodliwych jajkach to pokłosie dawnych, niepotwierdzonych doniesień, które, choć dawno obalone, wciąż pokutują w świadomości Polaków. Pamiętajmy też, że zdrowa dieta to nie tylko rezygnacja ze słodyczy, równie ważne jest unikanie czerwonego mięsa i wysokoprzetworzonych produktów oraz dbanie o odpowiednią podaż mikro i makro składników.
Poduszka finansowa to podstawa profilaktyki
Skalę problemów kardiologicznych i zdrowotnych, z jakimi mierzą się Polacy, obrazują m.in dane Warty za 2025 rok w obszarze ubezpieczeń na życie. W ubiegłym roku firma każdego dnia wypłacała z ubezpieczeń na życie średnio 2 tysiące świadczeń, przy czym aż 9 na 10 z nich dotyczyło zdrowia klientów i ich bliskich.
„Zdrowy styl życia to fundament, ale elementem odpowiedzialnego dbania o siebie i bliskich jest także ubezpieczenie na życie. Kluczowe jest, by posiadało ono odpowiednio wysoką sumę ubezpieczenia i szeroki zakres, który realnie wesprze nas finansowo w razie poważnej diagnozy – komentuje Karolina Kołaszewska, ekspertka ubezpieczeń na życie w Warcie. – Zawał czy udar burzą plany, finanse i życie całej rodziny. Choroba wyłącza z pracy, narażając nas na niższe dochody. Do tego dochodzą koszty związane z leczeniem. Pieniądze z polisy pozwalają skupić się na powrocie do zdrowia. Szybkie rozpoczęcie rehabilitacji kardiologicznej, przyjmowanie odpowiednich leków, regularne wykonywanie badań może decydować o jakości życia w przyszłości.
[1] Badanie Omnibus, przeprowadzone na grupie 1072 respondentów na zlecenie Warty przez ARC Rynek i Opinia, luty 2026.
Źródło informacji: Warta
Materiał partnera
Raport PAP: Uniwersytet Warszawski uczelnią najczęściej obecną w mediach
Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Łódzki to trzy uniwersytety najczęściej pojawiające się w mediach w pierwszych miesiącach br. Wśród obecnych w mediach uczelnianych ekspertów pierwsze miejsce zajmuje prof. Jarosław Flis z UJ – wynika z raportu Polskiej Agencji Prasowej.
Raport na temat medialnej obecności 24 uniwersytetów, uwzględnionych w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2025, przygotował Zespół Monitoringu Mediów PAP. Zestawienie obejmuje okres od 1 stycznia do 12 marca br.
Pierwszą pozycję w zestawieniu z 648 wzmiankami merytorycznymi zajął Uniwersytet Warszawski, wyprzedzając Uniwersytet Jagielloński (375 wzmianek) i Uniwersytet Łódzki (214 wzmianek). W piątce uczelni najczęściej obecnych w mediach znalazły się też: Uniwersytet Gdański (165 wzmianek) i Uniwersytet Wrocławski (164 wzmianki). Dziesiątkę uczelni dopełniają: Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet SWPS, Uniwersytet w Białymstoku i Katolicki Uniwersytet Lubelski.
W przypadku zajmującego pierwsze miejsce Uniwersytetu Warszawskiego 268 wzmianek to takie, w których głos zabiera ekspert uczelni; w 198 wzmiankach uczelnia pojawia się jako podmiot, a w 182 doniesieniach medialnych mówi się o badaniach UW. Jak wynika z raportu, niemal dwie trzecie wzmianek o tej uczelni ma charakter jedynie incydentalny lub kontekstowy. Najwyższy odsetek wzmianek merytorycznych – czyli takich, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, głos zabiera jej ekspert lub mówi się o jej badaniach – osiągają dwie mniejsze uczelnie: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II (72 proc.) i Uniwersytet Warmińsko-Mazurski (71 proc.).
Pod względem struktury merytorycznych wzmianek Uniwersytet Warszawski nie jest wyjątkiem. Główny sposób obecności większości uczelni w mediach to wypowiedzi ekspertów. Wyjątkiem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, który częściej jest obecny w mediach jako podmiot. Nieco inaczej kształtuje się też medialna aktywność Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W przypadku tej uczelni nieco częściej mówi się o jej badaniach, niż wykorzystuje wypowiedzi ekspertów czy pojawia się ona podmiotowo.
Autorzy raportu zidentyfikowali też ekspertów uniwersyteckich, którzy aktywnie zabierają głos w mediach. Uwzględniono wyłącznie osoby z tytułem naukowym, które wypowiadają się bezpośrednio lub ich wypowiedzi są parafrazowane, a opinie przywoływane.
Pierwszą pozycję zajmuje prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego (22 wystąpienia), który komentuje niemal wyłącznie tematykę polityki krajowej. Drugie miejsce należy do dr hab. Anety Lewkowicz z Uniwersytetu Gdańskiego (16 wystąpień), której obecność – jak czytamy w raporcie – wynika z medialnego zainteresowania badaniami kryminalistycznymi. Na trzecim miejscu uplasował się prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego, który ma na swoim koncie 15 wystąpień, tyle samo co prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku (UwB).
Politologia jest w zestawieniu silnie reprezentowaną dziedziną, bo – oprócz dużej liczby wystąpień profesorów Flisa i Chwedoruka – znajdują się w nim również: prof. Bartłomiej Biskup z UW i dr Tomasz Słupik z Uniwersytetu Śląskiego. W analizowanym okresie intensywnie obecni w mediach byli też eksperci zajmujący się stosunkami międzynarodowymi (prof. Daniel Boćkowski z UwB, prof. Łukasz Fyderek i dr Marcin Fatalski z UJ, dr hab. Wojciech Grabowski z Uniwersytetu Gdańskiego, dr Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego), co wiąże się z intensywną debatą geopolityczną w analizowanym czasie.
Spośród 24 uniwersytetów objętych analizą dziewięć ma swoich przedstawicieli w gronie 20 najczęściej cytowanych ekspertów. Dominują jednak uczelnie metropolitalne – Uniwersytet Warszawski ma pięciu ekspertów, a Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Gdański po trzech. Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Śląski i Uniwersytet Wrocławski po dwóch ekspertów, a Uniwersytet w Białymstoku, Uniwersytet Rzeszowski i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej po jednym.
Pozostałe 15 uniwersytetów z rankingu Perspektyw nie ma swoich ekspertów w czołówce, co – jak czytamy w raporcie – może świadczyć o mniejszej aktywności medialnej ich pracowników naukowych lub o węższym zakresie zainteresowania mediów ogólnopolskich tematami regionalnymi.
W raporcie przeanalizowano ponad 6,4 tys. materiałów dziennikarskich ze 108 źródeł obejmujących media o dużym zasięgu – telewizję, radio, prasę ogólnopolską i regionalną oraz portale internetowe. Badaniem nie objęto platform społecznościowych. W przypadku telewizji i radia uwzględniano wyłącznie audycje informacyjne i publicystyczne, z wyłączeniem audycji nocnych i powtórkowych. Do klasyfikacji materiałów, identyfikacji ekspertów oraz ekstrakcji danych z materiałów źródłowych wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji.
Do analizy zakwalifikowano wyłącznie wystąpienia o charakterze merytorycznym – czyli takie, w których uczelnia pojawia się jako podmiot, jej ekspert zabiera głos w mediach lub media opisują osiągnięcia badawcze uczelni. Wzmianki kontekstowe i incydentalne odrzucono.
Raport powstał z wykorzystaniem usługi monitoringu mediów PAP, która umożliwia codzienne śledzenie obecności dowolnych zagadnień w najważniejszych źródłach z prasy, radia, telewizji, internetu i portali społecznościowych. Platforma do monitoringu mediów PAP to zaawansowane narzędzie analityczne pozwalające na tworzenie zestawień, wykresów i raportów dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów. Usługa skierowana jest m.in. do firm, instytucji naukowych, administracji publicznej i sektora pozarządowego.
Zamów dostęp do Monitoringu Mediów PAP i zacznij działać w oparciu o fakty.
Zadzwoń lub napisz – zespół przygotuje ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb:
+48 601 441 433 | sprzedaz@pap.pl
Dowiedz się więcej: monitoring.pap.pl
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa
Materiał partnera
OSHEE i Iga Świątek wracają z nową odsłoną „Hydrate for Great Moments
OSHEE, lider w segmencie napojów funkcjonalnych, kontynuuje współpracę z Igą Świątek, rozwijając platformę „Hydrate for Great Moments”. W nowej kampanii tenisistka pojawia się w naturalnym rytmie dnia sportowca: od treningu po regenerację, pokazując kulisy drogi do wielkich momentów.

Kampania z Igą Świątek to opowieść o sile, której nie zawsze widać. Nie mówi o zwycięstwach, ale o tym, co dzieje się pomiędzy: o chwilach, które łączą przygotowanie z gotowością, skupienie z energią, ambicje z radością. To historia o człowieku, nie o mistrzu. O autentyczności i drobnych gestach, które pomagają wrócić do siebie. Ale też o śmiechu, lekkości i momentach, w których energia staje się naturalna, a ciało i umysł pracują w jednym tempie.
„W sporcie wielkie momenty nie biorą się znikąd – powstają z codziennych wyborów, pracy i dbałości o siebie. Ta kampania pokazuje właśnie tę drogę: chwile pomiędzy treningami, momenty regeneracji, skupienia i odzyskiwania energii. Cieszę się, że z OSHEE możemy opowiadać o sporcie – nie tylko przez pryzmat zwycięstw, ale też przez codzienność, która prowadzi do tych najważniejszych chwil” – mówi Iga Świątek.

Właśnie na takich momentach opiera się również sposób, w jaki o sporcie opowiada marka OSHEE. Od lat rozwija swoje działania w tym środowisku, współpracując z zawodnikami, promując zdrowy styl życia i dobre nawyki, w tym odpowiednie nawodnienie jako jeden z elementów codziennej aktywności.
„Marka od lat konsekwentnie buduje swoją obecność w świecie sportu, angażując się w projekty związane z aktywnym stylem życia oraz współpracując z zawodnikami i wydarzeniami sportowymi. Partnerstwo z Igą Świątek stanowi ważny element tej strategii i naturalne rozwinięcie działań OSHEE w środowisku sportowym. Cieszymy się, że możemy realizować takie projekty wspólnie z Igą i pokazywać, jak wygląda codzienność sportowca poza momentami rywalizacji” – mówi Tadeusz Czarniecki, CMO OSHEE.
Tegoroczna odsłona kampanii rozpocznie się publikacją materiałów wideo oraz statycznych kreacji z udziałem Igi Świątek w kanałach digitalowych. W materiałach pojawiają się dobrze znane i lubiane przez konsumentów produkty OSHEE, w tym wody witaminowe, napoje izotoniczne oraz linia Vitamin Boost w nowej odsłonie, z odświeżoną formułą i designem opakowań.
OSHEE – jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat – marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.
Źródło informacji: OSHEE
-
WIADOMOŚCI24 godziny temuPierwszy taki polonez w Świnoujściu. Liceum zaprasza wszystkich mieszkańców
-
WIADOMOŚCI4 dni temuGłosy seniorów policzone. Kto w historycznej radzie?
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPracowite noce w tunelu
-
Materiał partnera5 dni temuCzy można podważyć operat szacunkowy? Procedura i opinia o operacie
-
WIADOMOŚCI3 dni temuOd pierwszego treningu do wielkich wyników. Świnoujście nagrodziło swoich sportowców
-
WIADOMOŚCI3 dni temuZacznij od tańca, zostań dla reszty. Majówka w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI23 godziny temu444. parkrun w Świnoujściu. Wiosenna pogoda sprzyjała rekordom
-
WIADOMOŚCI3 dni temuCoś się ruszyło w komunalce




Sierp i Młot ☭
17 maja 2023 na 20:18
Niech wam powie hararii o korzyściach z nowych rozwiązań opartych na AI.