WIADOMOŚCI
79 lat temu dowódca AK gen. T. Komorowski „Bór” wydał decyzję o rozpoczęciu powstania w Warszawie
79 lat temu, 31 lipca 1944 r., dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór” wydał komendantowi Okręgu AK Warszawa-Miasto płk. Antoniemu Chruścielowi „Monterowi” decyzję o rozpoczęciu 1 sierpnia 1944 r. powstania. „Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku” – głosiło wezwanie.
O podjęciu walk w stolicy zadecydowano 21 lipca 1944 r. na spotkaniu generałów Tadeusza Komorowskiego „Bora”, Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka” i Tadeusza Pełczyńskiego „Grzegorza”.
Przez kilka następnych dni trwały konsultacje wewnątrz Komendy Głównej AK, której stanowisko przedstawiono następnie Janowi S. Jankowskiemu, Delegatowi Rządu na Kraj, w celu uzyskania jego akceptacji. Odbyło się także w tym czasie posiedzenie Rady Jedności Narodowej, na którym opowiedziano się za opanowaniem Warszawy przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej.
25 lipca 1944 r. gen. Komorowski wysłał do Londynu depeszę skierowaną do Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, w której stwierdzał: „Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję”.
Tego samego dnia Rada Ministrów wydała uchwałę, w której upełnomocniła Delegata Rządu „do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy radzieckiej, w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem”. Dzień później premier Stanisław Mikołajczyk polecił ministrowi spraw wewnętrznych przesłać do kraju informację o tym, iż: „Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca Was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym”.
Premier Mikołajczyk, udający się pod koniec lipca na rozmowy ze Stalinem, liczył, że ewentualny wybuch powstania w stolicy wzmocni jego pozycję negocjacyjną wobec Sowietów.
Opinii premiera nie podzielał Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski, który uważał, że w zaistniałej sytuacji, zbrojne powstanie pozbawione jest politycznego sensu i w najlepszym przypadku zmieni jedną okupację na drugą. W depeszy do gen. Komorowskiego z 25 lipca 1944 r. stwierdzał m.in. „W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji”. Gen. Sosnkowski, jako Naczelny Wódz, nie podjął jednak jednoznacznej decyzji zabraniającej rozpoczęcia powstania.
31 lipca po południu dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór” spotkał się z płk. Antonim Chruścielem, który przekazał „Borowi” nieprecyzyjną – jak się potem okazało – wiadomość o tym, że sowieckie czołgi są już na przedmieściach Pragi. Ta niesprawdzona informacja była jednym z powodów, dla którego wahający się jeszcze „Bór” podjął ostatecznie decyzję, że powstanie wybuchnie 1 sierpnia.
Przebieg kluczowej narady 31 lipca i podjętej wówczas decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego tak w swoich wspomnieniach przedstawił „Bór” Komorowski: „Tegoż dnia komendant Okręgu Warszawa-Miasto, +Monter+, oczekiwany był w kwaterze głównej o godzinie 6 po południu. Zjawił się niespodziewanie o piątej, z wiadomością, że sowieckie oddziały pancerne wdarły się w przyczółek niemiecki, zdezorganizowały jego obronę i że Radość, Miłosna, Okuniew, Wołomin i Radzymin są już w rękach rosyjskich. Po krótkiej naradzie uznałem, że nadszedł właściwy moment do rozpoczęcia walki o Warszawę”.
Tego samego dnia ok. godz. 19 z gmachu przy ul. Filtrowej 68, gdzie mieściła się konspiracyjna kwatera sztabu dowódcy Okręgu AK Warszawa-Miasto, płk Chruściel „Monter” wysłał zaszyfrowaną wiadomość o godzinie „W”. „Alarm – do rąk własnych Komendantom Obwodów (…). Nakazuję +W+ dnia 1.8. godzina 17. Adres m.p. Okręgu: Jasna nr 22 m. 20 czynny od godziny +W+. Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować” – rozkazywał komendant Okręgu AK Warszawa-Miasto. Godzinę wybuchu powstania o 17.00 Chruściel uzasadniał tym, że w popołudniowym tłoku na ulicach żołnierzom podziemia łatwiej będzie niepostrzeżenie dotrzeć na miejsca zbiórek.
Decyzja gen. Komorowskiego została opublikowana z datą 1 sierpnia w „Biuletynie Informacyjnym” w drugim dniu powstania. „ŻOŁNIERZE STOLICY. Wydałem dziś upragniony przez Was rozkaz do jawnej walki z odwiecznym wrogiem Polski, najeźdźcą niemieckim. Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku, by Ojczyźnie przywrócić Wolność i wymierzyć zbrodniarzom niemieckim przykładną karę za terror i zbrodnie dokonane na ziemiach Polski. Warszawa, 1.VIII-1944 r. Dowódca Armii Krajowej (-) BÓR”.
W Powstaniu Warszawskim Chruściel był dowódcą całości walczących sił. 9 września 1944 r. skierował list do dowódcy AK gen. „Bora”, domagając się odwleczenia decyzji kapitulacji. Awansowany został do stopnia generała brygady rozkazem Naczelnego Wodza z 14 września 1944 r. „za wybitne dowodzenie i przykład osobistego męstwa w walkach o Warszawę”.
Antoni Chruściel przed I wojną światową działał w ruchu niepodległościowym; w szeregi odrodzonego Wojska Polskiego trafił w grudniu 1918 r. W kampanii polskiej 1939 r. dowodził 82. Syberyjskim Pułkiem Strzelców. Po kapitulacji twierdzy w Modlinie został wzięty do niewoli i osadzony w niemieckim obozie jenieckim w Działdowie (Soldau); w końcu października tego roku został zwolniony.
Od czerwca 1940 r. Chruściel działał w konspiracji. Należał do zwolenników wybuchu powstania w Warszawie, choć zarazem przestrzegał przed skutkami niedostatku broni i amunicji. W Powstaniu Warszawskim był dowódcą całości walczących sił. Po kapitulacji oddziałów powstańczych przebywał w obozach jenieckich w Niemczech, gdzie uwolniły go oddziały amerykańskie.
Po demobilizacji oddziałów polskich w 1948 r. pozostał na emigracji w Londynie. Od 1956 r. mieszkał w Waszyngtonie; tam też zmarł w 1960 r. W 2004 r. jego prochy zostały przewiezione do Polski i pochowane na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. (PAP)
https://dzieje.pl/
mjs/ ls/ skp/
WIADOMOŚCI
Latawce znów poszybują nad świnoujską plażą
Kolorowe konstrukcje, rywalizacja o Puchar Prezydenta Miasta i przede wszystkim dobra zabawa. Już 20 września o godz. 12.00 na plaży w rejonie „Wiatraka” odbędą się Mistrzostwa Świnoujścia w Lotach Latawców. Udział w zawodach jest bezpłatny.
Jesień w Świnoujściu nie musi oznaczać końca plażowych atrakcji. Tym razem nad Bałtykiem będzie można oglądać nie tylko morze i mewy, ale również dziesiątki latawców walczących o jak najdłuższy i najbardziej efektowny lot.
XXII Otwarte Mistrzostwa Świnoujścia w Lotach Latawców o Puchar Prezydenta Miasta Świnoujście organizuje Świnoujska Akademia Karate Kyokushin, przy współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” oraz Urzędem Miasta Świnoujście.
Choć latawce wielu osobom kojarzą się przede wszystkim z dziecięcą zabawą, świnoujskie zawody mają znacznie szerszą formułę. Do rywalizacji mogą przystąpić zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli.
Regulamin przewiduje sześć grup wiekowych: dzieci w wieku 4–6 lat, uczniów klas 1–3, klas 4–6, klas 7–8, uczniów szkół ponadpodstawowych oraz dorosłych.
Uczestników mogą zgłaszać nie tylko rodzice czy opiekunowie. Swoich reprezentantów mogą wystawiać także szkoły, organizacje społeczne, domy kultury, świetlice i inne placówki pracujące z dziećmi i młodzieżą.
Nie trzeba być konstruktorem, aby wystartować. Latawiec może być zakupiony albo wykonany własnoręcznie – samodzielnie lub przy pomocy rodziców, opiekunów czy nauczycieli.
Regulamin określa jednak wymagania techniczne. Konstrukcja powinna być wykonana z drewna, z wyjątkiem balsy, oraz papieru lub bibuły. Dopuszczone jest również zastosowanie płótna albo tworzyw sztucznych jako pokrycia.
Ważnym wymogiem dotyczącym bezpieczeństwa jest również długość holu – powinna wynosić od 100 do 500 metrów. Nie może on być wykonany z drutu, metalowej linki ani innego materiału przewodzącego prąd.
Organizatorzy nie dopuszczają również dodatkowych powierzchni ustateczniających mocowanych do holu latawca.
W zawodach nie wystarczy wznieść latawca w powietrze. Każda konstrukcja zostanie oceniona w dwóch etapach.
Najpierw sędziowie przyjrzą się jej na ziemi. Za konstrukcję i oryginalność pomysłu, staranność wykonania oraz oprawę plastyczną można otrzymać łącznie do 30 punktów.
Druga część to już próba w powietrzu. Za jakość lotu zawodnik może zdobyć do 20 punktów, a za zgłoszony i zaprezentowany efekt specjalny – kolejne 10. W sumie maksymalna nota wynosi więc 60 punktów.
Co ciekawe, regulamin przewiduje również rozwiązanie na wypadek bezwietrznej pogody. Jeśli latawiec nie będzie mógł swobodnie latać, sędziowie ocenią jego zachowanie podczas holowania przez zawodnika. Stateczny lot oznacza 20 punktów, niestateczny – 10, a brak lotu – 0 punktów.
XXII Otwarte Mistrzostwa Świnoujścia w Lotach Latawców zaplanowano na 20 września 2026 roku, na plaży w rejonie „Wiatraka”.
WIADOMOŚCI
Na miejscu dawnej szkoły powstaną nowe mieszkania. TBS Lokum wybuduje 59 lokali przy Okólnej
W miejscu dawnej szkoły zawodowej przy ul. Okólnej w Świnoujściu powstanie nowa zabudowa mieszkaniowa. TBS Lokum, wspólnie z Gminą Miasto Świnoujście, planuje budowę dwóch trzypiętrowych budynków, w których znajdzie się 59 mieszkań. Inwestycja ma być realizowana w latach 2026–2028, a 90 proc. jej wartości zostanie pokryte z publicznego dofinansowania.
Teren przy ul. Okólnej, kojarzony dotąd z dawną szkołą zawodową, zmieni swoje przeznaczenie. W jej miejscu zaplanowano dwa nowe, trzypiętrowe budynki mieszkalne. Inwestorem będzie TBS Lokum sp. z o.o., działające wspólnie z Gminą Miasto Świnoujście.
Łącznie powstanie 59 mieszkań o powierzchni od 40 do 60 metrów kwadratowych. Ich łączna powierzchnia użytkowa wyniesie 2911 mkw.
Wśród planowanych lokali znajdą się:4 mieszkania jednopokojowe, 33 mieszkania dwupokojowe, 22 mieszkania trzypokojowe.
Dziewięć mieszkań zostanie specjalnie dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Cała inwestycja została zaprojektowana z uwzględnieniem zasady dostępności – w budynkach nie będzie barier architektonicznych, a do wszystkich mieszkań będzie można dostać się windą.
To ważna informacja również dla osób starszych i rodzin, dla których dostępność budynku ma znaczenie w codziennym funkcjonowaniu.
Lokale mają zostać przekazane w stanie wykończonym. W każdym z nich przewidziano m.in. balkon, komórkę lokatorską oraz ogrzewanie podłogowe w łazience.
Projekt zakłada także zastosowanie instalacji fotowoltaicznej. Ma ona wspomagać system ogrzewania oraz funkcjonowanie części wspólnych budynków. Rozwiązanie to ma ograniczać koszty związane z eksploatacją nieruchomości.
Inwestycja obejmie nie tylko same budynki mieszkalne. Wokół nich zaplanowano również infrastrukturę towarzyszącą.
Łącznie powstaną 89 miejsca postojowe. Z tej liczby 37 miejsc znajdzie się na parkingu naziemnym, natomiast kolejnych 52 zostanie zlokalizowanych w otwartym, naziemnym garażu dwupoziomowym.
Projekt przewiduje także zagospodarowanie terenu wokół nowych budynków. Mają powstać zielone tereny rekreacyjne, elementy małej architektury oraz plac zabaw dla dzieci.
Nowe lokale nie będą mieszkaniami dostępnymi na zasadach komercyjnych. Zgodnie z założeniami inwestycji przeznaczone zostaną dla osób spełniających warunki do otrzymania lokalu mieszkalnego wchodzącego w skład gminnego zasobu mieszkaniowego.
– Oznacza to, że o przydziale mieszkań będą decydowały obowiązujące zasady dotyczące gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. Szczegółowe informacje dotyczące naboru, kryteriów oraz terminów będą istotne dla osób oczekujących na mieszkanie komunalne – mówi Joanna Agatowska, Prezydent Miasta Świnoujście.
Realizacja inwestycji będzie możliwa dzięki znacznemu wsparciu ze środków publicznych. Umowa o dofinansowanie z Funduszu Dopłat zapewnia na ten cel 27 711 491,92 zł.
Łącznie dofinansowanie z Funduszu Dopłat w Banku Gospodarstwa Krajowego oraz grant RFRM pokryją 90 proc. kosztów inwestycji. Pozostałą część finansowania zapewni ze środków własnych TBS Lokum.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Młodzież pytała, prezydent odpowiadała. Lekcja obywatelska przed magistratem
Jak działa miasto? Na co młodzi mieszkańcy mają wpływ? I kiedy powstanie centrum młodzieżowe? O tym rozmawiali dziś uczniowie świnoujskich szkół średnich podczas lekcji obywatelskiej z prezydent miasta Joanną Agatowską.
Poranna lekcja wyglądała zupełnie inaczej niż typowe zajęcia w szkolnej sali. Około 70 uczniów z Centrum Edukacji Zawodowej i Turystyki oraz Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I spotkało się na świeżym powietrzu. Zamiast szkolnych ławek były leżaki, a zamiast podręczników – pytania o to, jak naprawdę funkcjonuje Świnoujście.
Jednym z najważniejszych tematów spotkania było planowane centrum młodzieżowe. Młodzi mieszkańcy chcieli wiedzieć przede wszystkim, kiedy takie miejsce może powstać, jak będzie wyglądało. Za pomoca ankiet zapronowali własne rozwiązania. Napisali także to, co im się podoba, a co nie w Świnoujściu.
To właśnie wokół centrum młodzieżowego toczyła się duża część dyskusji. Uczniowie rozmawiali o możliwościach spędzania czasu i rozwijania zainteresowań.
– Chcę, żeby takie spotkania z młodzieżą odbywały się regularnie. Planujemy organizować je w maju i czerwcu oraz ponownie we wrześniu, tak aby młodzi mieszkańcy Świnoujścia mieli przestrzeń do zadawania pytań, rozmowy o mieście i zgłaszania własnych pomysłów. Ich głos jest dla nas ważny, dlatego chcemy go słuchać nie tylko przy okazji pojedynczych wydarzeń, ale przez cały rok – mówi Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.
Lekcja obywatelska była okazją do rozmowy o tym, jak podejmowane są decyzje dotyczące Świnoujścia, za co odpowiada prezydent, czym zajmuje się urząd i jakie znaczenie dla codziennego życia mieszkańców mają decyzje podejmowane przez samorząd.
Młodzież pytała o sprawy, które dotyczą jej bezpośrednio, ale również o szersze funkcjonowanie miasta. Było konkretnie o rozkładzie jazdy autobusów, korki przy wyjeździe z tunelu i radzeniu sobie z hejtem.
Lekcja obywatelska miała być przestrzenią do rozmowy, a nie jednostronnym wykładem. Uczniowie zabierali głos i zadawali kolejne pytania. Spotkanie trwało około półtorej godziny.
Na zakończenie młodzież wypełniła ankietę, w której mogła podzielić się swoimi oczekiwaniami.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Dom Rybaka zamurowany, by nie wchodzili tam bezdomni
Dawny hotel Drei Koronen, późniejszy Dom Rybaka przy Wybrzeżu Władysława IV, został częściowo zabezpieczony. Zamurowano wejścia i okna, aby do opuszczonego budynku nie dostawały się osoby bezdomne. To ważne, bo w obiekcie w przeszłości dochodziło do pożarów. Ale zamurowane okna nie rozwiązują zasadniczego problemu: kto odpowiada za stan tej nieruchomości i dlaczego od lat nie udało się znaleźć sposobu na jej uratowanie?
Dom Rybaka od dawna jest jednym z najbardziej rzucających się w oczy przykładów niszczejącej zabudowy w tej części Świnoujścia. Budynek, który przed wojną był hotelem Drei Koronen, dziś zamiast przyciągać turystów, przyciąga uwagę przede wszystkim swoim stanem technicznym.
Teraz pojawiła się widoczna zmiana. Część otworów w parterze została zamurowana. Jak wynika z najnowszych informacji, chodzi przede wszystkim o ograniczenie dostępu do wnętrza opuszczonego obiektu. Przez niezabezpieczone okna i wejścia do środka mogły dostawać się osoby bezdomne oraz inni intruzi.
Historia budynku w ostatnich latach to nie tylko odpadający tynk, zniszczone elementy dachu czy wybite okna. Obiekt był również miejscem pożarów, co dodatkowo zwiększało zagrożenie dla osób przebywających w środku oraz komplikowało sytuację właściciela i służb.
W tej sytuacji zabezpieczenie otworów w budynku jest krokiem oczywistym. Im trudniej wejść do środka, tym mniejsze ryzyko, że opuszczony obiekt stanie się miejscem kolejnego wypadku, pożaru czy aktu wandalizmu.
Zgodnie z art. 61 Prawa budowlanego właściciel lub zarządca obiektu budowlanego ma obowiązek utrzymywać go w odpowiednim stanie i zapewnić jego bezpieczne użytkowanie. Przepisy nakładają również obowiązek reagowania w sytuacji, gdy obiekt może stwarzać zagrożenie dla ludzi, mienia lub środowiska.
Według dostępnych dokumentów dotyczących nieruchomości grunt pozostawał własnością Skarbu Państwa, natomiast nieruchomość była oddana w użytkowanie wieczyste prywatnemu podmiotowi. W dokumentacji komorniczej z 2020 roku jako użytkownik wieczysty i właściciel budynku hotelowego wskazana była MINI MAL sp. z o.o. z Krakowa.
WIADOMOŚCI
Historia Świnoujścia ożyje na budynku poczty. Wieczorny mapping na Placu Wolności
Budynek Poczty Polskiej przy skrzyżowaniu Bohaterów Września i ul. Piłsudskiego zamieni się w ekran, na którym mieszkańcy i turyści zobaczą historię Świnoujścia. Miasto planuje spektakularny mapping 3D – pokaz światła i dźwięku, który ma opowiedzieć o przeszłości kurortu, Wyspie Uznam i Cesarskich Uzdrowiskach.
Widoczna z dużej części Placu Wolności fasada poczty stanie się sceną dla dziesięciominutowego widowiska. Projekcja będzie prezentowana po zmroku.
17 października 2026 roku zaplanowano dwa pokazy. Mapping ma pokazać najważniejsze przemiany Świnoujścia, ze szczególnym uwzględnieniem historii miasta jako części Uznamu oraz jego rozwoju jako uzdrowiska. Obrazy mają być dopasowane bezpośrednio do architektury budynku, dzięki czemu elewacja poczty będzie elementem opowieści.
Za przygotowanie widowiska odpowiadać będzie wykonawca wyłoniony przez miasto. Projekt zakłada stworzenie animacji 3D w rozdzielczości co najmniej 4K, efektów świetlnych oraz oryginalnej ścieżki dźwiękowej z narracją w języku polskim.
Technicznie przedsięwzięcie będzie wymagało m.in. wykonania pomiarów i skanowania budynku, przygotowania fasady oraz instalacji mocnych projektorów.
Całości dopełni profesjonalne nagłośnienie przygotowane z myślą o plenerowej widowni.
Światło, muzyka, narracja i efekty przestrzenne mają sprawić, że dobrze znany mieszkańcom budynek poczty na kilka minut zmieni się w multimedialną opowieść o Świnoujściu.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
464.parkrun – sobota pełna życiówek
W sobotę, 12 września, na starcie stanęło 56 osób, a o sprawny przebieg całego spotkania zadbało 19 wolontariuszy. Dziękujemy Wam ogromnie – bez Was ta sobota nie mogłaby się odbyć. Wśród panów najlepszy czas uzyskał Paweł Szczerbaty – 20:15. Tuż za nim na mecie pojawili się Marek Błażej Jasiuchna – 20:36 oraz Piotr Maćkowiak – 21:40. Wśród pań najszybsza była Katarzyna Filipowicz z czasem 23:15, następnie Agata Zych – 24:32 i Karina Mikulska-Gawle – 25:42.
To była również sobota pełna rekordów życiowych. Swoje czasy poprawili Katarzyna Filipowicz, Mikołaj Garboś, Michał Garboś, Mykola Pikiner, Mariusz Mulak, Martin Scheb, Samuel i Tobi Carasi, Ryszard i Krystyna Przyszlak, Danuta Bieksza oraz Ewelina Maćkiewicz. Wielkie gratulacje. Szczegółowe wyniki na stronie parkrunu Świnoujście.
Na trasie pojawiło się także 8 debiutantów. Wśród nich było troje doświadczonych parkrunerów, którzy odwiedzili Świnoujście po raz pierwszy, mając na swoim koncie setki parkrunów w innych miastach. Bardzo się cieszymy, że zawitaliście do nas.
Jeśli jeszcze nie było Cię z nami na parkrunie – naprawdę nie ma na co czekać. Wystarczy zarejestrować się raz na naszej stronie, wydrukować swój kod kreskowy i przyjść w sobotę rano do Parku Zdrojowego. Liczy się przede wszystkim to, że wychodzimy razem na trasę, a nie czas, w jakim ją pokonujemy.
Do zobaczenia za tydzień – trzymamy dla Was miejsce na starcie!
Zespół parkrun Świnoujście
Tekst: Agnieszka Drzewiecka
Foto: Agnieszka Natorska
-
WIADOMOŚCI5 dni temuNowa sala teatralna w Świnoujściu? Miasto chce przebudować obiekt przy Matejki
-
WIADOMOŚCI2 dni temuRogatki opadły, a kierowca wjechał na przejazd. Po chwili przejechał pociąg
-
WIADOMOŚCI3 dni temuZnamiona pod lupą. Szpital zaprasza na bezpłatną akcję profilaktyczną
-
WIADOMOŚCI2 dni temuJesień bez infekcji. Sanepid przypomina mieszkańcom Świnoujścia
-
WIADOMOŚCI3 dni temuDwunasty sezon bez utonięć. Świnoujska plaża znów bezpieczna
-
WIADOMOŚCI3 dni temuChcesz zostać strażakiem? Świnoujska PSP prowadzi nabór
-
WIADOMOŚCI3 dni temuZmiany, które pomagają każdego dnia. Remonty w SOSW
-
WIADOMOŚCI10 godzin temuDom Rybaka zamurowany, by nie wchodzili tam bezdomni

Jack Strong
31 lipca 2023 na 15:03
W trakcie powstania nasi „bracia” Ukraińcy wymordowali dziesiątki tysięcy cywilów. O gwałtach nie wspomnę…
Sierp i Młot ☭
1 sierpnia 2023 na 08:04
⸻Pssst, 🙸ale po co o tym mówić? …, to niedobra jest.🙷