Połącz się z nami
„uznamska

WIADOMOŚCI

Atopowe zapalenie skóry to nie prosta wysypka

Opublikowano

na

Foto: PAP/Marcin Kmieciński

Atopowe zapalenie skóry (AZS), najczęstsza choroba skóry wieku dziecięcego to efekt splotu czynników genetycznych, immunologicznych i środowiskowych. Objawia się na skórze, ale dotyczy całego organizmu. Postać ciężka uniemożliwia normalne życie. Na szczęście teraz są sposoby na AZS.

AZS to cały zespół dolegliwości, nie tylko skórnych. Jedną z najgorszych jest uporczywy świąd, który nie pozwala normalnie żyć i uniemożliwia sen.

„Córka budziła się w nocy i była cała w ranach. Drapała się tak, że była we krwi, pościel była we krwi” – mówi pani Katarzyna, mama 10-letniej dziś dziewczynki chorej na ciężką postać AZS.

Zaostrzenie mogą wywołać czynniki środowiskowe – żywność, kurz, barwnik w ubraniu itp. Pani Katarzyna próbowała córkę przed nimi chronić i jednocześnie zapewnić środki łagodzące. Lista produktów do odstawienia rosła – aż łatwiej było wymienić, czego dziecko nie może jeść, niż to co może. A że ta restrykcyjna eliminacyjna dieta dotyczyła małego dziecka, zaczęły się problemy z prawidłowym rozwojem fizycznym – niski wzrost, problemy z zębami itd.

„To podstawowy błąd w sytuacji AZS. Należy eliminować tylko produkty, które szkodzą, które mają ewidentny związek z nasileniem zmian skórnych. Najłatwiej powiedzieć: „Proszę nie pić mleka, nie jeść orzechów, czy sera”. A na końcu zostaje tylko ryż i woda” – zwraca uwagę prof. Irena Walecka kierownik kliniki dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Potwierdza to pan Mateusz, który zachorował jako nastolatek, ale niestety – choroba miała ciężki przebieg. W nadziei na likwidację objawów – jak mówi – w zasadzie jadł non-top to samo na wszystkie posiłki. Ale, choć dieta była restrykcyjna, AZS miało się dobrze.

Około 20 proc. małych dzieci ma problemy ze skórą, jednak najczęściej większość z nich wyrasta. Z reguły do 15. roku życia u 80 proc chorych AZS wyhamowuje. Ale to nie znaczy, że znika na zawsze.

„Pamiętajmy, że jest predyspozycja genetyczna, a zatem skóra ma pewne wady bariery naskórkowej. Taki chory pozostaje pacjentem specjalnego nadzoru, musi całe życie się emolientować, czasem stosować leki, a gdy pojawią się zmiany, natychmiast reagować. Bo choroba może wrócić – albo wręcz dopiero pojawić się w wieku dorosłym” – mówi specjalistka.

W AZS-ie można wyróżnić etapy: AZS niemowlęce, które z reguły pojawia się po 3. miesiącu życia, AZS dziecięce, które trwa do 12. r.ż. i młodzieńczo-dorosłe.

Różne twarze AZS

AZS jest chorobą heterogenną – ma różny wiek zachorowań, różny przebieg, różne nasilenie, wiele odmian, a co za tym idzie, czynników środowiskowych, które nakładają się na określone mutacje genowe jest bardzo dużo.

„Ciągle robiliśmy jakieś testy, próbowaliśmy różnego leczenia. Z marnym efektem. Córka była uczulona na barwniki i to nie tylko te w jedzeniu, ale też w ubraniach, gdy do tego dochodziło pylenie albo smog ciężko było ogarnąć, co w danej chwili uczula” – przyznaje pani Katarzyna.

Pan Mateusz – dziś już dorosły mężczyzna, jako dziecko miał tylko zmiany w zgięciach łokciowych i kolanowych, które były dokuczliwe, ale dało się z nimi funkcjonować. Dopiero w gimnazjum, gdy zaczął dojrzewać, pojawiło się ich więcej i w pewnym momencie stały się gigantycznym problemem.

Foto: PAP/Marcin Kmieciński

„Dla mnie najgorszy był świąd, ale nie tylko, bo gdy skóra po przebudzeniu nie jest odpowiednio nawilżona to po prostu boli. A wychodząc z domu na cały dzień trudno odpowiednio często ją nawilżać. Nawet jeśli przed wyjściem o to zadbam, to z czasem emolient wytrze się o spodnie, po jakimś czasie skóra znów jest wysuszona i każdy ruch jest bólem. Olbrzymim problemem dla mnie było też ciągłe zmęczenie, trudno było o koncentrację” – wspomina pan Mateusz.

W badaniu przeprowadzonym kilka lat temu przez Fundację Łuszczycy i ŁZS Amicus większość respondentów odpowiedziała, że świąd towarzyszy im dłużej niż 18 godzin na dobę.

„Wyobraźmy sobie, że cały czas skóra swędzi nas jak po ugryzieniu komarów, ciągle chce nam się podrapać, jednak to nic nie zmienia, aż w pewnym momencie mamy ochotę wrzeszczeć z bezsilności” – mówi Dagmara Samselska, prezeska Fundacji.

Te uczucia są tak dojmujące, że niektórzy z chorych mają myśli samobójcze, zwłaszcza że zmiany są widoczne: na rękach, powiekach, na szyi. A stygmatyzacja ma się, niestety, dobrze. Chorzy są zmęczeni, wycofują się ze swoich codziennych aktywności, stronią od towarzystwa, wpadają w depresję.

„W momencie, gdy nasilenie choroby jest duże, wszystko inne odchodzi na bok, ledwo udaje się zadbać o podstawowe sprawy. Samo nawilżanie skóry zajmuje sporo czasu. Zawsze lubiłem sport, ale kiedy choroba się zaostrza, nie da się go uprawiać – pot podrażnia skórę, basen ją wysusza, zresztą sport wymaga wysiłku, a na to nie ma siły. Nie ma mowy o normalnym życiu, a co dopiero o dodatkowych aktywnościach” – wyjaśnia się 25-latek.

Przewlekły stan zapalny

AZS nie jest wyłącznie chorobą skóry, choć to na skórze się manifestuje.

„Gdy ruszy atopowe zapalenie skóry, mogą zacząć się też inne choroby, które wynikają z procesu zapalnego: dychawica oskrzelowa, zapalenie błony śluzowej nosa, katar sienny, półpasiec, nawracające opryszczki – cały krąg. Dziś już wiemy, że ten uogólniony stan zapalny przekłada się może z czasem także na choroby układu sercowego, otyłość, nadciśnienie. Od wszechpanującego stanu zapalnego chorują wszystkie narządy. Dlatego włączając wcześniej właściwe leczenie ograniczamy inwalidztwo” – zwraca uwagę lekarka.

Warto zwrócić też uwagę, że w ciągu życia chorego obciążenie chorobą kumuluje się, nakładają się na nią kolejne sytuacje związane ze zdrowiem.

„I trochę jak kula śnieżna taki chory zbiera po drodze wszystkie tego efekty. To sprawia, że perspektywa społeczna czy zawodowa takich chorych jest gorsza niż rówieśników. Dlatego tak ważne jest, by miał wsparcie psychologiczne – mowa o tym jest nawet w rekomendacjach towarzystwa naukowych: każdy pacjent niezależnie od tego jaki ma typ AZS powinien obligatoryjnie mieć wsparcie psychologiczne lub psychiatryczne: – zwraca uwagę Dagmara Samselska.

Potrzebne wsparcie

Fundacja, którą prowadzi od kilku lat realizuje pod patronatem CMKP program „Psycholog dla skóry”, w ramach którego specjaliści oferują grupy wsparcia dla osób z przewlekłymi dermatozami, konsultacje psychologiczne, a także kursy dla psychologów, którzy mogą wyedukować się w psychodermatologii, by móc pomagać jak najszerszej grupie chorych. Właśnie ruszyła 6. edycja programu (szczegóły na www.amicusfundacja.org).

Nie wszyscy wiedzą, że w AZS jest skuteczne leczenie

„Jeszcze do niedawna chorym na ciężką postać AZS, jeśli nie odpowiadali na stosowane standardowe leczenie immunosupresyjne, mieliśmy niewiele do zaproponowania. Na szczęście pojawiły się nowe leki, w tym leki biologiczne i małe cząsteczki – na dzień dzisiejszy mamy dostępne trzy takie terapie, czekamy jeszcze na dwa zarejestrowane leki, a lada moment wejdzie kolejny. Wreszcie mamy nowe, skuteczne narzędzia terapeutyczne” – mówi prof. Walecka.

To ważne, że tych leków jest kilka, bo każdy pacjent jest inny, ale też dlatego, że jak każde leki i te mają działania niepożądane – pacjenci skarżą się czasem, że mają zapalenie spojówek, półpaścia, opryszczkę. Czasem niezbędne jest zawieszenie leczenia, albo jego zmiana. Teraz jest w czym wybierać.

Żeby dostać się do programu – trzeba spełnić określone warunki (odpowiedni wskaźnik nasilenia zmian i w zależności od wieku zaliczenie odpowiednich terapii). Specjalistka zwraca uwagę, że warto pilnować dokumentacji medycznej, bo bez wpisu o nieskuteczności dotychczasowego leczenia ani rusz.

Jednak kiedy już pacjent rozpocznie terapię lekiem biologicznym, na efekty nie będzie długo czekać. Wyraźna różnica jest już po drugim podaniu, a po kolejnych ustępuje uporczywy świąd, stan skóry poprawa stanu skóry, a co za tym idzie poprawia się stan psychiczny.

Doświadczył tego pan Mateusz, który kilka lat temu trafił do badania klinicznego, a obecnie jest w programie lekiem biologicznym. Dziś znowu funkcjonuje normalnie, a nawet powrócił do aktywności sportowej i to nie byle jakiej – bierze udział w triatlonach. Dobrze jednak wie, że tej choroby nie da się tak łatwo pozbyć – doświadczył tego podczas krótkiej przerwy w leczeniu, gdy potrzebna była zmiana jednego leku na drugi.

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że o ile leczenie biologiczne jest dla pacjentów refundowane, to już codzienna pielęgnacja skóry emolientami – nie, a nie są to tanie rzeczy. A dorosły pacjent powinien zużywać około 0,5 litra emolientu na tydzień.

Źródło: konferencja „To nie prosta wysypka, czyli co trzeba wiedzieć o atopowym zapaleniu skóry”, która odbyła się 2.10.2023 w PAP.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Continue Reading
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

WIADOMOŚCI

Płomień nad terminalem LNG. „To kontrolowane i bezpieczne zjawisko”

Opublikowano

na

Foto: Dariusz Krzywda

Mieszkańcy Świnoujścia mogą od wtorku zauważyć nietypowy widok nad terminalem LNG – słup ognia unoszący się nad instalacją (z reguły bardzo mały, tylko momentami wyższy). Choć zjawisko jest bardzo widowiskowe, to element zaplanowanych prac i nie stanowi żadnego zagrożenia.

Obecnie prowadzone są rutynowe działania eksploatacyjne. W ich ramach uruchomiono tzw. wieżę wydmuchów – jeden z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa całej instalacji. Wieża ta, wysoka na 62 metry, służy do kontrolowanego uwalniania nadmiaru gazu w sytuacjach, gdy konieczne jest utrzymanie odpowiedniego ciśnienia w systemie. To standardowa procedura stosowana w terminalach gazowych na całym świecie. Co istotne, gaz nie jest uwalniany bezpośrednio do atmosfery. W trakcie wydmuchu następuje jego zapłon, co pozwala ograniczyć emisję i zwiększyć bezpieczeństwo całego procesu. Właśnie dlatego nad instalacją widoczny jest płomień. To zjawisko całkowicie normalne w tego typu obiektach. Proces odbywa się w sposób kontrolowany i pod stałym nadzorem.

Wieża wydmuchów wykorzystywana jest bardzo rzadko, wyłącznie w sytuacjach wymagających dodatkowego zabezpieczenia instalacji. Jej uruchomienie nie wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców ani środowisko naturalne. Zgodnie z informacjami operatora, płomień może być widoczny do czwartku. W tym czasie nie ma powodów do niepokoju – to element standardowych procedur technologicznych.

Continue Reading

WIADOMOŚCI

Bądźmy razem pod biało-czerwoną

Opublikowano

na

Już można odbierać bezpłatne bilety na rejs do latarni morskiej na uroczystość podniesienia barw narodowych w Dniu Flagi Rzeczypospolitej.

Tradycyjnie 2 maja na najwyższej latarni morskiej nad Bałtykiem załopocze największa na świecie biało-czerwona. Aby umożliwić mieszkańcom Świnoujścia udział w ceremonii, Świnoujska Organizacja Turystyczna we współpracy z armatorem Adler-Schiffe przygotowała 300 bezpłatnych zaproszeń.

Są one wydawane od 21 kwietnia w Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu (Plac Rybaka 1). Mogą je otrzymać wyłącznie posiadacze Karty Wyspiarza lub Karty Wyspiarza Seniora – po okazaniu dokumentu tożsamości. Jedna osoba może odebrać maksymalnie dwa imienne zaproszenia, które nie podlegają przekazaniu ani odsprzedaży.

Uwaga: warunkiem udziału w rejsie jest wcześniejsza wymiana zaproszenia na bilet w kasie armatora przy ul. Wybrzeże Władysława IV. Samo zaproszenie nie uprawnia do wejścia na pokład. Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego warto się pospieszyć.

Ceremonia podniesienia flagi zaplanowana jest na godz. 12 i będzie kulminacyjnym momentem obchodów. Rejsy na wydarzenie odbędą się o godz. 9.45, 10.30 i 11.30. Pasażerowie powinni stawić się na miejscu co najmniej 15 minut przed wypłynięciem.

Tego dnia bezpłatnie będzie można zwiedzać zarówno latarnię morską, jak i Fort Gerharda – jedną z najlepiej zachowanych nadmorskich fortyfikacji z XIX wieku.

Źródło:  Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych

Continue Reading

WIADOMOŚCI

Nie miał paragonu, ale miał plan. „Zwrot” skończył się kajdankami

Opublikowano

na

Niecodzienną „metodę zakupową” wybrał 38-letni mężczyzna, który w jednym z marketów w Świnoujściu próbował wynieść elektronarzędzia warte ponad 3 tysiące złotych.

Najpierw spokojnie skompletował towar, wkładając go do koszyka. Zamiast jednak udać się do kasy, skierował się do punktu obsługi klienta. Tam oświadczył, że chce… zwrócić produkty – choć nie miał paragonu.

Pracownicy sklepu szybko nabrali podejrzeń. Jeden z nich sprawdził zapis monitoringu, który nie pozostawił wątpliwości – mężczyzna chwilę wcześniej zdjął sprzęt z półek.

Gdy jego plan się wydał, próbował opuścić sklep. Został jednak zatrzymany przez personel i przekazany policji.

38-latek trafił w ręce funkcjonariuszy. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Za kradzież grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Continue Reading

WIADOMOŚCI

Ruch na zachodniopomorskich drogach krajowych. Latem sytuacja zmienia się diametralnie

Opublikowano

na

Poznaliśmy syntezę wyników Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR) przeprowadzonego w ubiegłym roku na terenie całej Polski. Dane potwierdzają, że ruch drogowy stale rośnie, a jednocześnie zauważalne są efekty coraz większej kompletności sieci autostrad i dróg ekspresowych, również na Pomorzu Zachodnim.

Nasz region na tle kraju

Ruch na drogach krajowych w porównaniu do poprzedniego badania z 2020/21 roku wzrósł średnio o 10 proc., a w naszym regionie o 11 proc. Średni dobowy ruch roczny (SDRR) w woj. zachodniopomorskim wynosi 10 496 poj./dobę i jest niższy niż ruch w całym kraju (14 880 poj./dobę). Podobnie jak we wcześniejszych badaniach widać jednak znaczące wahania sezonowe ruchu, które są na terenie Pomorza Zachodniego najwyższe ze wszystkich województw. Ruch letni jest wyższy o 29,4 proc. od ruchu średniego w przekroju całego roku. Natomiast na drogach prowadzących nad morze ruch w okresie letnim jest nawet dwukrotnie większy niż zimą. Pokazują to choćby dane ze stacji ciągłego pomiaru ruchu na drodze ekspresowej S3 w rejonie Goleniowa, gdzie w sierpniu zanotowaliśmy 50 182 poj./dobę, a w styczniu 24 593 poj./dobę. W aktualnym pomiarze ruchu zarówno w całym kraju, jak i również w naszym regionie, widać znaczące wzrosty ruchu na drogach ekspresowych i autostradach oraz pewne spadki na drogach klasy GP (główne o ruchu przyśpieszonym) i G (główne). Jest to spowodowane kumulowaniem się ruchu na drogach szybkiego ruchu, co następuje coraz silniej wraz z rozbudową sieci tych tras.

Najwięcej pojazdów na A6 i S3 w rejonie Szczecina

Podobnie jak już od wielu lat największy ruch drogowy notujemy na autostradzie A6 pomiędzy węzłami Szczecin Kijewo i Szczecin Dąbie – jest to 49 322 poj./dobę. Ruch ten też dynamicznie wzrasta, od 2020 roku zwiększył się o 23 proc. Warto też wspomnieć, że 15 lat temu tym odcinkiem poruszało się zaledwie 22 111 poj./dobę. Wyniki zbliżone do 40 tys. poj./dobę są też na sąsiednich odcinkach. W wakacje, zwłaszcza w weekendy, ruch ten jest znacznie większy niż średni, co skutkuje zatorami drogowymi. Dane te kolejny raz pokazują, jak ważna jest rozpoczynająca się budowa Zachodniej Obwodnicy Szczecina, która odciąży istniejący przebieg A6/S3 po wschodniej stronie miasta.

Nowe trasy przyciągają ruch

Duże wzrosty ruchu widać też na odcinkach drogi ekspresowej S3. Od węzła Miękowo do węzła Babigoszcz wzrost w ciągu 5 lat sięgnął 32 proc. i ruch wynosi już 18 450 poj./dobę. W październiku ubiegłego roku oddaliśmy do ruchu ostatni odcinek S3 Świnoujście – Troszyn. Równocześnie strona czeska rozpoczęła budowę przedłużenia tej trasy po swojej stronie granicy (autostrada D11), także w perspektywie kolejnych pomiarów zapewne będziemy obserwowali dalsze wzrosty ruchu na osi północ-południe. Mocne wzrosty dotyczą też S6 od Goleniowa do Koszalina i dalej w kierunku Słupska. Pomiędzy Kiełpinem i węzłem Kołobrzeg Wschód ten wzrost wyniósł aż 40 proc. Rekord wzrostu, 233 proc., dzierży odcinek obwodnicy Koszalina w ciągu S6 od węzła Koszalin Północ do węzła Koszalin Wschód. Jest to spowodowane tym, że podczas pomiaru ruchu w roku 2020 nie funkcjonowała jeszcze całość obwodnicy. Dla tej drogi kluczowe będzie planowane oddanie do ruchu w tym roku ostatnich odcinków w woj. pomorskim, co przełoży się na jeszcze większe natężenie na tej trasie.

Obwodnice i nowe drogi – mniejszy ruch w miejscowościach

Dane z GPR 2025 pokazują, jakie efekty daje budowa nowych odcinków dróg ekspresowych i obwodnic w kontekście wyprowadzania tranzytu z obszarów zabudowanych.

Oddanie w całości obwodnicy Koszalina i Sianowa w 2024 roku przyniosło olbrzymią ulgę mieszkańcom Sianowa, przez który przejeżdżało 14 740 poj./dobę. Obecnie omijającą miasto od północy S6 przejeżdża 12 057 poj./dobę. Oznacza to przejęcie 80 proc. ruchu przez nową trasę.

Pod koniec 2024 roku oddaliśmy do ruchu obwodnicę Gryfina w ciągu DK31. Zgodnie z danymi GPR 2020/21 roku przez miasto przejeżdżało 8595 poj./dobę, a obecnie z obwodnicy korzysta około 4197 poj./dobę. Nowa droga przejęła blisko połowę ruchu.

Aż 20 692 poj./dobę korzysta z oddanej w 2024 roku DK11 w Kołobrzegu, łączącej miasto z S6. Bardzo duży ruch przyciągnęła również obwodnica Przecławia i Warzymic w ciągu DK13, na której ruch dobowy wynosi aż 14 581 poj./dobę. Jest to ruch analogiczny do tego, jaki był w 2020 roku na dawnym przebiegu DK13 w Przecławiu. Widać również efekty oddania nowej S11 od Koszalina do Bobolic, która przejęła 90 proc. ruchu z dawnej DK11.

Nie wszędzie ruch dynamicznie wrastał

Spadki zanotowaliśmy na drogach jednojezdniowych, zwłaszcza DK22, w zależności od odcinka od 9 do 28 proc. Było to związane z przejęciem części ruchu przez drogi ekspresowe S6 i S5. Ruch również spadł na większości odcinków DK20, co jest efektem przejmowania ruchu przez S6. Ruch na DK10 utrzymywał się na bardzo zbliżonym poziomie jak 5 lat temu. Na tej trasie jednak stale notujemy bardzo duży udział ruchu pojazdów ciężarowych, wynoszący na niektórych odcinkach nawet 40 proc., co ma duży wpływ na płynność ruchu na tej trasie. Budowa drogi ekspresowej S10 od Szczecina do Piły z pewnością wpłynie na wzrost atrakcyjności tej drogi w kolejnych latach.

Continue Reading

WIADOMOŚCI

Bezpieczeństwo ponad wszystko. Nowy sprzęt dla szpitala

Opublikowano

na

W sytuacjach kryzysowych liczą się sekundy, a niezawodne zasilanie może decydować o ludzkim życiu. Dlatego 20 kwietnia 2026 roku Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu został doposażony w nowoczesny sprzęt zabezpieczający ciągłość pracy w przypadku awarii prądu.

Na podstawie umowy użyczenia z urzędem miasta do placówki trafiły m.in. agregat prądotwórczy z funkcją automatycznego uruchamiania i przenośna stacja zasilania z panelem fotowoltaicznym.

Przekazany sprzęt ma znaczenie dla bezpieczeństwa pacjentów. W przypadku przerwy w dostawie energii elektrycznej umożliwi nieprzerwane działanie lodówek służących do przechowywania krwi oraz leków wrażliwych na temperaturę. Te zasoby należą do krytycznych elementów funkcjonowania szpitala.

Agregat prądotwórczy z auto-startem pozwala na natychmiastowe uruchomienie zasilania rezerwowego bez potrzeby ręcznej obsługi, co jest istotne w nagłych sytuacjach. Przenośna stacja zasilania zapewnia dodatkową niezależność energetyczną, umożliwiając wykorzystanie energii słonecznej.

Sprzęt został zakupiony przez Wydział Zarządzania Kryzysowego ze środków budżetu państwa w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Łączna wartość inwestycji wyniosła ponad 26,1 tys. zł.

Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych

Continue Reading

WIADOMOŚCI

„Podkomorzy rusza. I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza…”

Opublikowano

na

Tego w Świnoujściu jeszcze nie było. Po raz pierwszy w powojennej historii w poniedziałek, 20 kwietnia 2026 roku, ulicami miasta przeszedł roztańczony korowód, a mieszkańcy wspólnie zatańczyli tradycyjnego poloneza. Inicjatywa uczniów i nauczycieli z Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w okazała się sukcesem.

Już od godziny 11:45 na Placu Wolności zaczęli gromadzić się uczestnicy – uczniowie, nauczyciele i mieszkańcy. W wydarzeniu wzięły również udział przedszkolaki, które z ogromnym entuzjazmem obserwowały starsze koleżanki i kolegów. Na biernej obserwacji się nie skończyło. Dzieciaki nawet te najmłodsze próbowały naśladować taneczne kroki.

Głównymi bohaterami byli jednak tegoroczni maturzyści ze świnoujskich szkół ponadpodstawowych. To właśnie oni poprowadzili taneczny korowód ulicą Bohaterów Września aż na Plac Wolności, gdzie polonez nabrał wyjątkowo uroczystego charakteru. Tam zatańczyło poloneza aż 80 par. Sygnałem do rozpoczęcia wydarzenia była sentencja z XII Księgi Pana Tadeusza przypisana Podkomorzemu „Poloneza czas zacząć”. Wypowiedziała ją prezydent miasta Joanna Agatowska. Maturzystom życzyła najlepszych wyników na nadchodzących egzaminach oraz podziękowała za aktywny udział i zaangażowanie tworzące wyjątkową atmosferę.

Polonez, to jeden z najstarszych polskich tańców narodowych. Gdy chcemy go wykonać dobrze trzeba poruszać się z gracją i dostojnością. Tancerze muszą być wyprostowani, z dumnie uniesioną głową. Partner prowadzi partnerkę, lekko podtrzymując jej dłoń na wysokości barków lub pasa (zależnie od epoki). Kojarzony ze studniówkami, tym razem wyszedł poza szkolne mury. I wiele wskazuje na to, że w Świnoujściu już tak zostanie na wiele lat.

Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych

Continue Reading
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524