Połącz się z nami
„uznamska

WIADOMOŚCI

Terapia dopasowana do dziecka daje najlepsze efekty

Opublikowano

w dniu

Foto: Centrum CBT Sp. z o.o.

Terapia środowiskowa jest szybkim i skutecznym sposobem na to, by pomóc rosnącej grupie dzieci bez diagnozy psychiatrycznej, ale z poczuciem beznadziei, braku rozwiązań, negatywnym nastrojem, które często prowadzą do myśli samobójczych – zgadzają się specjaliści z Centrum CBT uczestniczący 9 maja w konferencji w Centrum Prasowym PAP o rozwoju i usprawnieniu takiej pomocy w sektorze publicznym oraz o jej tworzeniu w sektorze prywatnym.

Każdy kryzys pogarsza kondycję zdrowia psychicznego i po pandemii wyraźnie to widać: wzrosła częstość zaburzeń psychicznych i odsetek osób, które w przebiegu zespołu depresyjnego wykazują zachowania samobójcze. Pojawiła się także grupa dzieci wprawdzie bez diagnozy psychiatrycznej, ale z poczuciem beznadziei i braku rozwiązań. W efekcie częstość zachowań samobójczych w całej Europie wzrosła dwu-, trzykrotnie.

Zdaniem ekspertów zgromadzonych w Centrum Prasowym PAP na konferencji „Kompleksowa opieka psychiatryczna dla dzieci i młodzieży w sektorze publicznym i prywatnym”, właśnie z wymienionych zjawisk wziął się obserwowany w ostatnich latach wzrost zgłaszalności do systemu opieki zdrowotnej w celu poszukiwania pomocy psychiatrycznej.

„Pandemia dramatycznie wpłynęła na zachowanie dzieci i młodzieży. U dorosłych zmiany, do których czasowo byliśmy zmuszeni, były niejako elementem życia, jednak dla dziecka w wieku szkolnym, który jest okresem kluczowym dla uczenia się relacji społecznych, współpracy, bycia z innymi ludźmi, rozwiązywania problemów pojawiających się w kontaktach społecznych, izolowane od rówieśników jest katastrofą” – podkreśla specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, prof. dr hab. n. med. Tomasz Wolańczyk kierownik Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego WUM.

Foto: Centrum CBT Sp. z o.o.

Pocieszające jest to, że jak pokazują dane z tego roku, liczba osób zgłaszających się po pomoc przestała tak gwałtownie rosnąć. Nie oznacza to niestety, że już możemy odetchnąć. Według ekspertów sytuacja nadal jest niepokojąca i wymaga interwencji, dlatego też tak ważna jest kontynuacja rozpoczętej w 2020 r. reformy systemu psychiatrii.

Kryzys w najbliższym otoczeniu

Zwiększa się liczba kryzysów, które wiążą się z szeroko rozumianymi czynnikami środowiskowymi, czyli funkcjonowaniem rodziny, grupy rówieśniczej, środowiska szkolnego.

„One zawsze miały znaczenie, ale teraz obserwujemy coraz większy ich udział w powstawaniu różnych problemów” – uważa specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, prof. dr hab. n. med. n. zdr. Anita Bryńska, Centrum CBT, profesor w Klinice Psychiatrii Wieku Rozwojowego WUM.

W tę potrzebę wpasowuje się deinstytucjonalizacja opieki psychiatrycznej, co jest głównym celem przeprowadzanej właśnie reformy. Złotym standardem stał się model środowiskowy, który skupia się na udzielaniu dziecku wsparcia w jego najbliższym otoczeniu.

„Chodzi o przeniesienie ciężaru na opiekę w ramach poradni, ale też o stworzenie ścieżki pacjenta, w której jako pierwszy z dzieckiem kontaktuje się psycholog, a nie psychiatra. To on ma za zadanie zdiagnozować problem i zaplanować dalsze działania, w tym interwencje środowiskowe. Ma to ułatwić zorganizowanie pomocy jak najszybciej i jak najbliżej miejsca zamieszkania osobom, które nie spełniają kryteriów diagnozy psychiatrycznej, ale są w kryzysowym momencie związanym np. z rozwojem, funkcjonowaniem rodziny, z problemami szkolnymi. Nie chcemy czekać, aż problem narośnie i być może doprowadzi do kryzysu psychicznego” – wyjaśnia prof. Bryńska.

W tym celu powstała trójpoziomowa struktura obejmująca ośrodki pierwszego poziomu referencyjnego, gdzie opieka jest udzielana przez psychologów, psychoterapeutów i terapeutów środowiskowych dzieci młodzieży.

„Jest ich w Polsce ponad 472, ale już widzimy, że czas oczekiwania na taką pomoc sukcesywnie się wydłuża. Problem w tym, że wciąż zbyt mało jest specjalistów na tym pierwszym poziomie. Za mało jest psychologów klinicznych, psychoterapeutów dzieci i młodzieży oraz terapeutów środowiskowych” – zwraca uwagę specjalistka.

Foto: Centrum CBT Sp. z o.o.

Dopiero na drugim poziomie referencyjnym – w ośrodkach, których obecnie jest ok. 80 – ma miejsce kontakt z lekarzem psychiatrą. Tych zresztą też jest za mało, bo 560 na cały kraj.

Trzeci poziom to stacjonarne oddziały psychiatryczne, oddziały szpitalne. W założeniu specjaliści wszystkich poziomów powinni ze sobą współpracować, a proces leczenia ma być koordynowany.

Konieczne zmiany w sektorze prywatnym

Tak jest już w sektorze publicznym, ale w prywatnym póki co wciąż brakuje wypracowanego modelu. W efekcie proces ten jest najczęściej przypadkowy; nie ma wymiany informacji ani opieki środowiskowej. Proces leczenia nie jest zaplanowany, a gdy dziecko trafia do wielu specjalistów – nie są to działania skoordynowane. Ciężar zorganizowania opieki spoczywa na rodzicach – zwracają uwagę specjaliści.

„Zaplanowanie oddziaływania kilku specjalistów oraz szeroka interwencja środowiskowa: w domu, w szkole, bezpośrednio wobec dziecka, znacząco skróciłaby okres oddziaływania, dając przestrzeń innym potrzebującym” – uważa psycholog, dr n. med. n. zdr. Nina Szalas, specjalista psychoterapii dzieci i młodzieży z Centrum CBT.

Prof. Wolańczyk przytacza historię jednej ze swoich nastoletnich pacjentek, która trafiła do niego z depresją: smutna, przygnębiona, wciąż okaleczająca się po sześciu miesiącach w terapii indywidualnej.

„Chodziło o trwającą od wielu miesięcy przemoc rówieśniczą oraz przemoc emocjonalną ojca. Terapia, którą prowadzono, nie zmieniała tej sytuacji. Zamiast wzmacniać pacjentkę, by umiała sobie radzić z trudnościami, cały wysiłek szedł na to, by utrzymać to dziecko na powierzchni. Praca środowiskowa z ojcem i w szkole byłaby i skuteczniejsza, i krótsza” – ocenia prof. Wolańczyk.

Zgodnie z założeniami realizowanej od 2020 r. w sektorze publicznym reformy systemu opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży, kompleksowa pomoc dla dziecka i jego otoczenia powinna być dostępna w jednym miejscu. Oddziaływania te mają wspierać nie tylko samego pacjenta, ale też jego rodzinę i szkołę, a wiodącą rolę powinien mieć terapeuta środowiskowy, który pracuje z dzieckiem i jego rodziną na terenie domu i szkoły.

„Zaczęliśmy zastanawiać się, czy możliwe jest stworzenie takiego systemu w poradniach komercyjnych. Doszliśmy do wniosku, że nie tylko jest to możliwe, ale i konieczne” – opowiada prof. Bryńska, współautorka programu Kompleksowa Opieka Terapeutyczna dla Dzieci i Młodzieży (KOT), który ma zaimplementować rozwiązania zaplanowane w reformie do sektora prywatnego.

Zgodnie z założeniami programu dwie wizyty u psychologa mają wystarczyć na przeanalizowanie sytuacji, zdiagnozowanie problemu i zaplanowanie dalszych działań specjalistów. Opieka prowadzona ma być w jednej placówce, a naczelną zasadą jest współpraca psychologa, psychoterapeuty, psychiatry i terapeuty środowiskowego. Każdy pacjent ma mieć przydzielonego opiekuna, który będzie koordynował tę opiekę.

Jak powinna przebiegać terapia środowiskowa?

Przykład Leny, u której w wieku 5 lat zdiagnozowano autyzm, pokazuje, że takie działanie jest możliwe.

„Lena zaczęła szkołę w czasie pandemii, online. Rozpoczynając drugą klasę w realu, miała wiele problemów, nie mogła dogadać się z rówieśnikami. Hałas szkolny, dzwonki i rozgardiasz powodowały u niej duży stres. Pod koniec roku ta nerwowość zaczęła przejawiać się w ten sposób, że podczas lekcji ujawniły się u niej uciążliwe zachowania – krzyki, piski, które przeszkadzały nauczycielom i uczniom. Nie mogliśmy poradzić sobie z tym na poziomie rozmów z dzieckiem. Nie wiedzieliśmy, dlaczego tak się zachowuje i co robić. W szkole pomoc też była niewystarczająca, choć Lena chodzi do szkoły integracyjnej. Dopiero gdy specjaliści otoczyli nas kompleksową opieką, zobaczyliśmy efekty” – opowiada mama dziewczynki.

Terapeuta udał się do szkoły, obserwował klasę, zachowanie Leny, innych dzieci oraz nauczycieli. Był także w domu, by zobaczyć, jak dziewczynka funkcjonuje w relacjach z rodzicami i bratem. Na podstawie tych obserwacji wypracował sposoby radzenia sobie z jej trudnymi zachowaniami na lekcji. Kiedy nauczyciele zaczęli wdrażać jego sugestie w życie, w niedługim czasie udało się je wyeliminować. Rodzina cały czas miała też wsparcie psychiatry.

„Mamy poczucie, że dzięki takiemu podejściu nie spisano Lenki na straty, a był taki pomysł – powiedziano nam, żebyśmy zabrali córkę ze szkoły, bo nie mogą sobie z nią poradzić. Nie zrobiliśmy tego, zwróciliśmy się po pomoc do Centrum CBT i dziś Lena jest w czwartej klasie i całkiem nieźle sobie radzi” – oceniają rodzice dziewczynki.

Jak tłumaczy dr n. med. Tomasz Srebnicki – psychoterapeuta i terapeuta środowiskowy dzieci i młodzieży, który opiekował się tą rodziną – chodzi o sposób myślenia, który dotyczy nie tego, co pacjentowi jest, na co choruje, ale jaki jest jego problem. Najczęściej bez względu na diagnozę, jaką ma dziecko, pojawiają się jakieś zachowania, które zaburzają jego funkcjonowanie.

„Każde dziecko, które prezentuje trudne zachowania, usiłuje rozwiązać jakiś problem. Jeżeli te trudne zachowania się powtarzają, to znaczy, że dziecko ów problem tymi zachowaniami rozwiązuje. W przypadku Lenki były to piski, krzyki, dość często występujące w trakcie jednej jednostki lekcyjnej. By pomóc, należało odkodować, jaki to problem, co starała się nam powiedzieć” – wyjaśnia terapeuta.

W przypadku Leny ta „zagadka” była związana z dążeniem, i to bardzo skutecznym, do tego, żeby pozostawać pod intensywną opieką pani nauczycielki, do poziomu zarządzania całą klasą, co dawało jej poczucie bezpieczeństwa. Drugą rzeczą było unikanie relacji rówieśniczych, z którymi miała problemy. Jednocześnie krzyki dawały jej poczucie władzy nad klasą. Trzecim problemem było unikanie trudności związanych z edukacją, a dziewczynka poprzez krzyki otrzymywała pomoc w zadaniach, z którymi miała problem.

„Każdy pacjent, który prezentuje trudne zachowania, przychodzi do nas z >>zagadką<<. Diagnoza to za mało, trzeba rozwikłać tę zagadkę. Po jej rozpoznaniu przeprowadziłem rozmowę z nauczycielami, ale rozmowę nie obwiniającą, lecz tłumaczącą istotę problemu. Chodziło o to, by otworzyć pole porozumienia z nauczycielkami i wspomóc je w radzeniu sobie z Leną, czyli wypracowaniu sposobów na komunikowanie w inny sposób niż poprzez krzyki oraz zabraniu jej możliwości dostania tego, co chce otrzymać, gdy tak się zachowuje. Wytyczne zostały przekazane terapeucie środowiskowemu, który funkcjonuje na terenie Łodzi i on podtrzymuje wdrażanie tych procedur” – opowiada dr Srebnicki.

Jak wylicza, praca w środowisku zajęła mu 3 godziny, w gabinecie mogłoby to trwać ok. 30 godzin . Do tego Lenka nawet nie odczuła, że zastosowano wobec niej terapię.

Rodzice potrzebują wsparcia

Przewagą terapii środowiskowej jest szybkie zbudowanie wspólnoty terapeutycznej wokół dziecka. Konsultowanie się specjalistów pozwala zaś dopasować terapię do dziecka, a nie dziecko doterapii.

„Musimy pamiętać, że nie ma opieki zdrowotnej nad dzieckiem bez udziału rodziców. To oni najlepiej wiedzą, jak ono funkcjonuje. Ich udział w procesie terapeutycznym jest niezbędny. Często zdarza się, że rodzice przerzucają odpowiedzialność na system, ale najczęściej nie dlatego, że nie chcą w tym uczestniczyć, lecz ponieważ nie wiedzą jak. Naszą rolą jest im to wytłumaczyć, pokierować nimi tak, by umieli wesprzeć swoje dziecko, nauczyć się, jak rozwiązywać sytuacje powodujące silny stres To często wymaga zmiany strategii wychowawczej, np. jak zamiast nadmiernej kontroli wprowadzać monitoring” – mówi dr n. zdr. Anna Kaźmierczak-Mytkowska, specjalista psychologii klinicznej i psychoterapii dzieci i młodzieży.

Terapeuta środowiskowy, czyli kto?

Jak podkreśla terapeutka środowiskowa Paulina Krupińska, zmiana dotyczy nie tylko dziecka, ale całej rodziny.

„Terapia niewiele zmieni, jeśli nie zmieni się struktura rodziny. To może wymagać indywidualnych spotkań z rodzicami, czasem wysłania ich na warsztaty dla opiekunów, ale taka pomoc wniesie dużo w proces naprawczy” – uważa terapeutka.

Terapia środowiskowa to model pracy skupiony na angażowaniu środowiska, w którym żyje pacjent, aby stworzyć mu najbardziej optymalne warunki do rozwoju.

„Odbywa się to poprzez różnego rodzaju oddziaływania. Czasem potrzebna jest interwencja. Jako terapeuta środowiskowy mogę pracować ze wszystkim członkami rodziny i z całym systemem, w którym ta rodzina funkcjonuje. Największą korzyścią terapii środowiskowej jest możliwość działania na >>gorąco<< i razem z pacjentem” – podkreśla Paulina Krupińska.

Fakty

• Rośnie liczba dzieci i młodzieży wymagających specjalistycznej pomocy (zaburzenia psychiczne u ok. 10 proc. populacji dzieci i młodzieży, tj. ponad 600 tys. osób poniżej 18 r.ż.).

• Wpływ pandemii COVID-19: troje na czworo dzieci zaczęło gorzej radzić sobie z emocjami, 28 proc. stale lub często odczuwa złość, ok. 21 proc. przygnębienie lub osamotnienie, 18 proc. smutek (patrz Difference, 2021).

• Ok. 15 proc. uczniów w Polsce zgłasza złe samopoczucie psychiczne i niezadowolenie z własnego życia, a ok. 14 proc. wymaga interwencji związanej z funkcjonowaniem psychicznym (Badania na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka, 2021).

• Próby samobójcze to pierwsza przyczyna zgonów osób w wieku 14-19 lat. Myśli samobójcze ma 16 proc. nastolatków w Europie. 15 proc. na całym świecie, w tej grupie 17 proc. podejmuje próbę samobójczą!

• Do 2030 r. roku depresja może przewyższyć zagrożenie chorobami sercowo-naczyniowymi pod względem globalnego obciążenia chorobami niezakaźnymi (WHO, 2023).

źródło: konferencja „Kompleksowa opieka psychiatryczna dla dzieci i młodzieży w sektorze publicznym i prywatnym”, 9.05.2024r.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Czytaj dalej
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

WIADOMOŚCI

Żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim. Podsumowanie Gali ZOZZ

Opublikowano

w dniu

W sobotę 24 stycznia odbyła się coroczna Zachodniopomorska Gala Żeglarska. Zostały wręczone prestiżowe nagrody Żeglarskie Gryfy oraz wyróżnienia Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego za wyniki sportowe. Żeglarzem Roku został szczecinianin Marek Lewenstein, a Rejsem Roku wybrano rejs i start jachtu Miriam w słynnych regatach Fastnet.

Tegoroczna edycja była rekordowa pod wieloma względami. Do Gryfów w grudniu zgłoszono aż 57 nominacji i Kapituła miała spore wyzwanie aby wybrać z tej grupy 18 nominacji w 6 kategoriach. Tak duża liczba zgłoszeń świadczy o dużym i wciąż rosnącym zainteresowaniu żeglarstwem sportowym i turystycznym w środowisku. 

Sama Gala, ponownie zorganizowana w Sali Delfin Urzędu Marszałkowskiego zgromadziła rekordową frekwencję, a sala przygotowana na 180 osób była wypełniona prawie w całości. 

Cieszy również zainteresowanie mediów, bo obecność kamer TVP Szczecin, mikrofonu Radia Szczecin i reportów portali i prasy szczecińskiej potwierdza znacznie żeglarstwa w regionie.

Bogata również była lista gości z Prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego, dwukrotnym olimpijczykiem i wiceprezesem federacji World Sailing Tomaszem Holcem na czele, przedstawicielami Województwa i Miasta Szczecin, Urzędu Morskiego i wielu instytucji związanych z żeglarstwem i wodą. Gala została uświetniona muzycznie przez zespół „QAR – Queen Anne’s Revenge”.

Przyznano 6 Żeglarskich Gryfów w następujących kategoriach:

Żeglarz Roku, nagroda im. Ludomira Mączki – kpt. Marek Lewenstein

Rejs Roku – Władysław Chmielewski i Zbigniew Pawłowski jachtem s/y Miriam

Nagroda Specjalna – kpt. Adam Lisiecki

Wydarzenie Roku – Mistrzostwa Polski Klasy ILCA 7 Masters i Puchar Polski PSKL

Trener Roku – Zbigniew Muraszko

Nadzieja Roku – Jakub Nowoświecki

 
Pełne opisy nagrodzonych i nominowanych można znaleźć na stronie Związku www.zozz.org

Ponadto wręczono 68 nagród i wyróżnień za wyniki sportowe w klasach olimpijskich, sportowych i morskich. Dodatkowo przyznano 8 nagród finansowych oraz wręczono ”kółka olimpijskie” za wybitne wyniki sportowe dla dzieci i młodzieży.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że Gala i Gryfy staja się bardzo ważnym wydarzeniem już nie tylko dla żeglarzy, bo staje się to okazją do spotkań wielu ludzi morza, biznesu i mediów. Aktywność środowiska, frekwencja i oprawa Gali co roku rośnie i musimy w perspektywie 1-2 lat myśleć o poszerzeniu formuły i powiększeniu obiektu aby sprostać rosnącemu zainteresowaniu. To dobry sygnał, że żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim jest coraz mocniejsze w wielu aspektach” – podsumował Prezes ZOZZ Marcin Raubo

„To jeden z najważniejszych i najbardziej aktywnych regionów w Polsce. Cieszymy się z rozwoju i liczymy na coraz ściślejszą współpracę z Zarządem regionu, a przed nami wiele wyzwań związanych choćby z rozwojem Mariny w Trzebieży” – skomentował Prezes PZŻ Tomasz Holc.

Pełna lista nagrodzonych jest dostępna na stronie www.zozz.org

Organizację Gali Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i Żeglarskich Gryfów wspierają Pomorze Zachodnie i Miasto Szczecin oraz Polska Żegluga Morska, EOL oraz STBU – Grupa MAK. Patronat medialny objął portal www.zeglarski.info 

Kontakt: biuro@zozz.org

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Przebudowa ulicy Sienkiewicza postępuje. Wykonano około 70 proc. prac

Opublikowano

w dniu

Foto: BIK UM Świnoujście

Niedługo poruszanie się po Dzielnicy Nadmorskiej powinny stać się prostsze. Przebudowa ulicy Sienkiewicza w Świnoujściu wchodzi w kolejną fazę. Jak informuje wykonawca, zrealizowano dotychczas około 70 procent zaplanowanych prac.

Ulica Sienkiewicza jest jedną z ulic obsługujących ruch w nadmorskiej części miasta. Prowadzona modernizacja ma na celu poprawę jej stanu technicznego oraz dostosowanie infrastruktury do codziennego użytkowania przez mieszkańców i turystów. Zakres inwestycji obejmuje zarówno elementy widoczne na powierzchni, jak i prace podziemne.

Na odcinku objętym przebudową powstają nowe chodniki, nawierzchnia jezdni oraz oświetlenie. Równolegle prowadzone są roboty związane z infrastrukturą techniczną, w tym wymianą instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz uporządkowaniem sieci znajdujących się pod jezdnią.

W trakcie robót wykonawca napotkał na trudności związane z niezinwentaryzowaną infrastrukturą podziemną. Część instalacji, mimo że faktycznie znajdowała się w gruncie, nie była ujęta w dokumentacji projektowej. Wymusiło to wprowadzenie zmian organizacyjnych i wpłynęło na tempo prowadzonych prac.

Obecnie roboty koncentrują się w rejonie skrzyżowania z ulicą Krzywoustego. Po zakończeniu tego etapu planowane jest ponowne otwarcie skrzyżowania, co – według aktualnych informacji – może nastąpić w marcu.

Na przebieg prac wpływ mają również warunki atmosferyczne. Utrzymujące się niskie temperatury w okresie zimowym spowalniają część robót i mogą mieć znaczenie dla terminu zakończenia inwestycji.

Koszt przebudowy ulicy Sienkiewicza wynosi blisko 28 mln zł. Zadanie realizowane jest z dofinansowaniem z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Na odcinku od ulicy Jana Matejki do ulicy Moniuszki nadal obowiązuje zmieniona organizacja ruchu. Kierowcy proszeni są o zachowanie ostrożności i stosowanie się do obowiązującego oznakowania.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

12 milionów przejazdów tunelem pod Świną

Opublikowano

w dniu

Foto: PORR

Tunel pod Świną, który połączył wyspy Uznam i Wolin, ma już na swoim koncie ponad 12 milionów przejazdów. 

W mediach społecznościowych wykonawca inwestycji – firma PORR – podkreślił, że tunel od blisko 2,5 roku codziennie służy użytkownikom, zmieniając sposób poruszania się po mieście. Jak zaznaczono, to sukces wszystkich, którzy byli zaangażowani w przygotowanie i realizację tej inwestycji, a także dowód na jej ogromne znaczenie komunikacyjne.

Przed otwarciem tunelu komunikacja pomiędzy wyspami opierała się na przeprawach promowych. Oznaczało to kolejki, uzależnienie od warunków pogodowych oraz utrudnienia w sezonie letnim. Tunel zapewnił stałe, całodobowe połączenie, niezależne od pogody i natężenia ruchu turystycznego.

Dziś przejazd między Uznamem a Wolinem trwa zaledwie kilka minut i odbywa się płynnie – zarówno dla mieszkańców dojeżdżających do pracy, jak i dla służb ratunkowych czy transportu publicznego.

Tunel pod Świną to nowoczesna konstrukcja drogowa o długości około 1,8 km, poprowadzona kilkadziesiąt metrów pod dnem cieśniny Świny. Składa się z jednej jezdni z dwoma pasami ruchu – po jednym w każdym kierunku.

Jak podkreśla firma PORR, sukces tunelu to także efekt odpowiedzialnego korzystania z niego przez kierowców.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Gdzie trenować dziecko? PZPN wyróżnił szkółki piłkarskie – także ze Świnoujścia

Opublikowano

w dniu

Foto: Pixabay
66 szkółek z województwa zachodniopomorskiego otrzymało certyfikaty w ramach Programu Certyfikacji PZPN dla Szkółek Piłkarskich na 2026 rok. W całej Polsce wyróżnione zostały 1603 akademie.
Jedynie UKS Dębno otrzymał złoty certyfikat. Srebrny trafił do pięciu akademii, brązowy do trzech, a zielony do 57 szkółek.
– Cieszy nas fakt, że liczba szkółek na poziomie zielonym wzrosła o blisko 50% w stosunku do poprzedniego roku – mówi Łukasz Stański, koordynator wojewódzki Programu Certyfikacji Grassroots – W certyfikacji na poziomie Elite wszystkie szkółki utrzymały certyfikaty z poprzednich lat – dodaje.
Do grona szkółek na poziomie Elite dołączyła w tym roku FASE Szczecin, która w poprzednim roku brała udział w programie na poziomie zielonym.
– Postawa FASE może być przykładem, że rozpoczęcie przygody z Programem Certyfikacji od poziomu Grassroots daje możliwość zapoznania się z zasadami i formą realizacji programu szkolenia, a dzięki wizytom edukacyjnym, ułatwia jego wprowadzenie. Pozwala również ocenić szkółce swój potencjał i ułatwia decyzję o dołączeniu do grona wyróżnionych szkółek – chwali Stański.
Kolejną możliwość dołączenia do Programu Certyfikacji kluby będą miały już we wrześniu.
Zachodniopomorskie szkółki piłkarskie w systemie certyfikacji
Złoty:
UKS Dębno
Srebrny:
FASE Szczecin
Football Arena Szczecin
Czarni Szczecin
Progres Warszewo
Błękitni Stargard
Brązowy:
SALOS Szczecin
Chemik Police
AP Gavia Choszczno
Zielony:
Football Factory Przecław
LFA Szczecin
Funinio Szczecin
AP Hutnik Szczecin
Strong Zielenica
Rozwój Koszalin
Olimp Złocieniec
ISF Pogoń Barlinek
Bajgiel Będzino
Football Academy Trzebiatów
AP RCR Międzyzdroje
Sarmata Dobra
UKS Olimpia Bobolice
Grot Gardno
AP Drawsko Pomorskie
Sokół Pyrzyce
AP Szczecinek
UKS Victoria SP2 Sianów
Ina Goleniów
Żaki Szczecin
Pionier 95 Borne Sulinowo
Ina Ińsko
Wybrzeże Rewalskie Rewal
M-GOL Chojna
Zryw Kretomino
Żaki Sławno
Victoria Sianów
UKS Olimpia Szczecin
Astra Ustronie Morskie
Wołczkowo-Bezrzecze
Wrzos Borne Sulinowo
Arkonia Szczecin
Uniwersytet Piłkarski Szczecin
Świt Szczecin
AP Gryf Kamień Pomorski
Orły Szczecin
Vielgovia Szczecin
Odra Chojna
UKS Żaki Szczecin
Bolluś Szczecin
AP Kontra Warzymice
Bizon Cerkwica
Odra 1945 Szczecin
Kasta Szczecin Majowe
AP Junior Darłowo
Syrena Rymań
AP Huragan Sławno
Wielim Szczecinek
Energetyk Gryfino
Gryf Stargard
Calisia Kalisz Pomorski
Carlo Acutis Kołomąt
Szczecińska Akademia Futsalu
Baltica Świnoujście
Wspólni Różewo
Leśnik Kliniska Wielkie
AP Korona Wałcz

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Nocne utrudnienia w tunelu. Będzie ruch wahadłowy

Opublikowano

w dniu

Foto: BIK UM Świnoujście

Kierowcy i pasażerowie powinni przygotować się na nocne utrudnienia w tunelu. W nocy z piątku na sobotę, z 30 na 31 stycznia 2026 roku, planowane są ograniczenia w ruchu związane z pracami technicznymi.

Od godziny 22:00 do 5:00 w tunelu zostanie wprowadzony ruch wahadłowy. Jak informuje zarządca, powodem są prace iniekcyjne w przestrzeni jezdni. Prace realizowane są na wniosek generalnego wykonawcy.

Prom Bielik na przeprawie Warszów będzie w tym czasie w pogotowiu.

W związku z powyższymi utrudnieniami sugerujemy planowanie podróży z odpowiednim wyprzedzeniem.

Foto: BIK UM Świnoujście

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Nielegalne zatrudnianie cudzoziemców. Jest wyrok sądu w Świnoujściu

Opublikowano

w dniu

Foto: Morski Oddział Straży Granicznej

Kontrola przeprowadzona przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Świnoujściu ujawniła poważne nieprawidłowości związane z zatrudnianiem cudzoziemców. Jak ustalono, 30 obcokrajowców przebywało na terenie Polski niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Za całą sprawą stał 71-letni obywatel Polski.

Z ustaleń służb wynika, że mężczyzna umożliwił nielegalny pobyt 25 obywatelom Turcji oraz 5 obywatelom Nepalu. Kontrole objęły dwa podmioty gospodarcze działające w branży energetycznej i rolniczej, a także osobę fizyczną. W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna uzyskał aż 184 zezwolenia na pracę dla cudzoziemców.

Śledczy zwrócili uwagę, że w co najmniej 30 przypadkach cudzoziemcy otrzymali wizy z naruszeniem obowiązujących przepisów. W związku z tym wobec pracodawcy wszczęto postępowanie karne.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Świnoujściu. 17 grudnia 2025 roku zapadł wyrok. Sąd uznał 71-latka winnym ułatwiania nielegalnego pobytu cudzoziemców na terytorium Polski. Mężczyzna został skazany na rok pozbawienia wolności, jednak wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone na okres dwóch lat. Dodatkowo sąd orzekł przepadek korzyści majątkowej w wysokości 36 800 złotych.

Straż Graniczna podkreśla, że działania funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej pozwoliły przerwać proceder i zapobiec dalszym próbom nielegalnej migracji oraz fikcyjnej legalizacji pobytu cudzoziemców. Służby zapowiadają kolejne kontrole w regionie.

Czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2023, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524