WIADOMOŚCI
W Szczecinie rozpoczął się proces ws. korupcji lekarzy i zabiegów wykonywanych szybciej za darowizny
W czwartek w Sądzie Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces lekarzy i 23 pacjentów oskarżonych o przestępstwa korupcyjne związane z Fundacją Pomocy Transplantologii i szpitalem „Zdunowo”, gdzie za dodatkową opłatą miały być wykonywane operacje bariatryczne. Nowoczesnymi metodami i szybciej.
Akt oskarżenia, odczytany w czwartek w Sądzie Okręgowym w Szczecinie, obejmuje 27 osób, w tym Krzysztofa K., byłego ordynatora oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej w szczecińskim szpitalu „Zdunowo”, prezesów Fundacji Pomocy Transplantologii – Juliusza P. i Bartosza K. oraz księgową fundacji – Urszulę M. Wśród oskarżonych jest 23 pacjentów, którzy wpłacali – jak to określił prokurator Mateusz Hawrus – „rzekome darowizny” na fundację, dzięki czemu byli operowani szybciej, poza kolejką i nowoczesnymi metodami – laparoskowo. Część pieniędzy z konta fundacji trafiało na prywatny rachunek bankowy Krzysztofa K. Śledczy zakwestionowali również wydatki fundacji na szkolenia medyków czy wyjazdy na sympozja, konferencje naukowe.
Do przestępstw miało dochodzić w latach 2008-2019, a przedmiotem zainteresowania prokuratury są środki fundacji w kwocie ponad 2,3 mln zł.
W związku z tą sprawą w październiku 2023 r. Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Senatu RP wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu, byłemu dyrektorowi szpitala „Zdunowo” i założycielowi fundacji. Śledczy informowali wówczas, że to Grodzki był pomysłodawcą przyjmowania wpłat od pacjentów. W lutym br. wniosek o uchylenie immunitetu prokuratura wycofała, argumentując, że był „przedwczesny”.
W postępowaniu, które rozpoczęło się w SO w Szczecinie głównym oskarżonym jest chirurg Krzysztof K. Prokurator zarzuca mu, że „działając w celu osiągnięciu korzyści majątkowej, wykonując polecenie ustalonej osoby, doprowadził wskazane w treści zarzutu osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy wpłaconych na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii w Szczecinie”. Prokuratur ocenił, że Krzysztof K. „wprowadzał pokrzywdzonych w błąd”, informując, że „mają obowiązek uiszczenia zapłaty na rzecz fundacji, podczas gdy świadczenie to było w całości finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia”.
Prokurator podkreślił, że Krzysztof K. podejmował te działania w związku pełnieniem funkcji publicznej – ordynatora oddziału chirurgii ogólnej i naczyniowej szczecińskiego szpitala „Zdunowo”. „Uzależnił od poniższych wpłat wykonanie czynności służbowej w postaci przyjęcia niżej wymienionych osób do zakładu leczniczego” i „wykonania zabiegów medycznych poza listą oczekujących” – podają prokuratorzy.
Krzysztof K. został oskarżony o czyn z art. 286 KK (oszustwo), w zbiegu z art. 228 (przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej), za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia; a także o czyny z art. 299 KK (pranie pieniędzy, działanie w porozumieniu z innymi osobami), co jest zagrożone karą do 10 lat za kratami. Lekarz został oskarżony też m.in. o popełnienie czterech przestępstw z art. 233 (fałszywe zeznania), kiedy jako przewodniczący komisji przetargowej w jednym z przetargów organizowanych przez szpital miał złożyć oświadczenie, że nie ma związku z żadnym z oferentów, podczas gdy od jednej z firm „uzyskiwał w latach 2011-2019 stałe dochody” w wysokości 160 tys. zł.
Bartosza K., byłego prezesa Fundacji Pomocy Transplantologii, prokuratura oskarża (z art. 299), że przyjął na konto fundacji prawie 1,5 mln zł. Były to, jak powiedział prokurator, „rzekome darowizny, a faktycznie środki z przestępstw popełnionych przez Krzysztofa K.”. W akcie oskarżenia jest mowa m.in. o „zawyżaniu przychodów i wydatków fundacji” oraz „nieudokumentowanych kosztach w zakresie ich zgodności z celami statutowymi fundacji”.
Juliusz P., jako prezes fundacji w latach 2008-2012, zdaniem prokuratury m.in. „podejmował czynności mogące udaremnić ustalenie pochodzenia środków płatniczych”, „dopuścił do prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew zapisom ustawy” oraz „zatwierdzenia sprawozdań finansowych zawierających nierzetelne dane”. Zarzuty dotyczące „wadliwego” prowadzenia ksiąg rachunkowych postawiono natomiast Urszuli M.
Urszula M. i Bartosz K. w czwartek nie stawili się w sądzie, reprezentowali ich pełnomocnicy. Krzysztof K. i Juliusz P. byli obecni. Wysłuchali aktu oskarżenia, a wyjaśnienia będą składać na kolejnych rozprawach, których terminy wyznaczono na wrzesień i październik br.
Sędzia SO Małgorzata Puczko odrzuciła wniosek obrońców Krzysztofa K. o zwrot akt sprawy do prokuratury i uzupełnienie ich o zeznania ponad stu pacjentów szpitala w Zdunowie, którzy byli operowani, mimo że nie dokonali wpłat na fundację. Sędzia oceniła, że wniosek „ma na celu przedłużenie postępowania”.
Odrzucone zostały również wnioski adwokatów czterech oskarżonych (pacjentów) o umorzenie postępowania. „Wnioski obrońców są przedwczesne” – powiedziała sędzia, podkreślając, że ocena dowodów dokonana przez prokuratura i ocena obrońców „jest odmienna”.
Z 23 pacjentów objętych aktem oskarżenia w czwartkowej rozprawie uczestniczyły tylko dwie osoby. Pozostałych reprezentowali adwokaci. Zgłoszono też usprawiedliwione nieobecności.
Prokurator, przez kilkadziesiąt minut przedstawiając zarzuty, mówił o wpłatach w wysokości 10 tys. zł dokonywanych na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii w roku 2010, 2013, 2015, 2016, 2018. Wśród wykonywanych za „darowizny” zabiegów bariatrycznych najczęściej wskazywał rękawową resekcję żołądka i gastric by-pass żołądkowy.
Akt oskarżenia przeciwko 30 osobom podejrzanym o przestępstwa korupcyjne związane z Fundacją Pomocy Transplantologii Prokuratura Regionalna w Szczecinie przygotowała w styczniu 2023 r. (później kilku podejrzanych zostało wyłączonych z postępowania). Według śledczych w szpitalu w szczecińskim Zdunowie żądano od pacjentów po 10 tys. zł za operacje leczenia otyłości poza kolejką i nowoczesnymi metodami. Jak wówczas informowano, pomysłodawcą takiego sposobu przyjmowania wpłat od pacjentów bariatrycznych miał być senator Tomasz Grodzki, wówczas dyrektor szpitala w Zdunowie i założyciel fundacji.
Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw. „Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz” – mówił Grodzki w grudniu 2019 r., już jako Marszałek Senatu RP, gdy pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w mediach.
W październiku 2023 r. Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Senatu RP wniosek o uchylenie immunitetu Grodzkiego. „Ustalenia śledztwa wskazują na to, że Tomasz Grodzki w latach 2008-2019 kierował działaniem innych osób, które w sprawie usłyszały już zarzuty oraz polecał im popełnianie przestępstw polegających na wyłudzaniu pieniędzy od pacjentów za operacje przeprowadzane w ramach państwowej służby zdrowia” – głosił komunikat prokuratury. Informowano o zgromadzeniu zeznań 236 świadków i „ponad 2 mln zł korzyści z oszustwa”. „Łączna kwota przekazana na rzecz lekarzy została ustalona na co najmniej 895 tys. zł” – informowała wtedy prokuratura.
W lutym br. PR w Szczecinie wycofała wniosek o wyrażenie przez Senat zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Grodzkiego. „Prokurator uznał, że ten wniosek jest co najmniej przedwczesny. Zostały w nim sformułowane tezy, które niekoniecznie muszą być jedynymi uprawnionymi tezami czy też przebiegiem zdarzeń” – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik PR w Szczecinie Marcin Lorenc. (PAP)
tma/ misz/ mark/
WIADOMOŚCI
Serce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek
WIADOMOŚCI
Wyciąć, zasadzić, uspokoić
Budowa terminala kontenerowego w porcie zewnętrznym Świnoujścia, realizowana pod nazwą „Przylądek Pomerania”, weszła w etap prac przygotowawczych. Na Mierzei Przytorskiej pod budowę terminala kontenerowego „Przylądek Pomerania” wycinane są tysiące drzew – w tym wiekowe sosny, dęby i buki. W tym samym czasie, na Placu Wolności, mieszkańcom rozdaje się sadzonki, które w założeniu mają symbolicznie „zrekompensować” straty. Ten kontrast – między skalą wycinki a skalą działań wizerunkowych – najlepiej oddaje napięcie, jakie dziś towarzyszy jednej z największych inwestycji w historii Świnoujścia.
Z perspektywy państwa inwestycja ma wymiar strategiczny. Terminal kontenerowy to większa rola Świnoujścia na mapie europejskiej logistyki, nowe miejsca pracy i potencjalny impuls dla gospodarki regionu. W oficjalnej narracji podkreśla się nowoczesność projektu i jego znaczenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju.
Ale z perspektywy Świnoujścia obraz jest bardziej złożony. Prace przygotowawcze już teraz zmieniają krajobraz . Wycinka drzew, zawłaszczanie terenów rekreacyjnych, transport drewna, ciężki sprzęt poruszający się wzdłuż drogi na plażę i trasy rowerowej R10 – to nie są zapowiedzi przyszłości, to dzieje się tu i teraz. W miejscu, które dla wielu mieszkańców było symbolem ciszy i kontaktu z naturą.
Teren inwestycji sąsiaduje z obszarem Natura 2000 „Wolin i Uznam”. Formalnie – poza jego granicami. W praktyce – w bezpośrednim sąsiedztwie ekosystemu, który przez lata pozostawał względnie nienaruszony. I choć inwestor zapewnia o zachowaniu standardów środowiskowych, skala przedsięwzięcia budzi pytania, na które nie ma dziś jednoznacznych odpowiedzi.
Jednym z najbardziej symbolicznych elementów projektu jest jego lokalizacja – terminal ma powstać na wodzie. Plan zakłada budowę mola kontenerowego o powierzchni około 180 hektarów. Co więcej, inwestycja ewoluowała. Z pierwotnych dwóch stanowisk dla statków kontenerowych zrobiły się cztery. Dla części mieszkańców to sygnał, że projekt rośnie – i to szybciej, niż zakładano na początku.
Kluczową rolę w realizacji inwestycji odegrała specustawa z 2019 roku. To ona znacząco ograniczyła wpływ samorządu na przebieg procesu. W praktyce oznacza to, że decyzje o inwestycji zapadają poza lokalnym poziomem, mimo że jej skutki w największym stopniu odczują wszyscy mieszkańcy Świnoujścia – szczególnie Warszowa.
Obszar oddziaływania obejmuje m.in. około dwóch kilometrów plaży. To nie tylko przestrzeń rekreacyjna, ale też element tożsamości miasta.
Najbardziej widocznym – i emocjonalnym – elementem inwestycji jest wycinka lasów na Mierzei Przytorskiej. Pod topór idą nie tylko sosny, ale też dęby, buki i jodły. Tysiące drzew, które rosły tu przez dekady.
W tym samym czasie mieszkańcom rozdaje się sadzonki. W minioną sobotę na Placu Wolności rozdano ich około 600. Dla części mieszkańców to gest dobrej woli. Dla innych – symboliczna próba zrównoważenia czegoś, czego zrównoważyć się nie da i tanie działania PR-owe do których wykorzystuje się wolontariuszy nie mających świadomości działań lobbingowych portowego giganta.
Młode drzewo nie zastąpi dojrzałego ekosystemu. A strat środowiskowych – raz poniesionych – nie da się cofnąć.
Świnoujście od lat stoi na dwóch nogach: portowej i turystycznej. W ostatnich latach port zaczyna się dynamiczniej rozwijać nie zważając na interes mieszkańców Świnoujścia. Korzysta się ze specustaw omijających prawo lokalne. Terminal kontenerowy tylko wyostrza ten konflikt. To nie jest prosta historia o „za” albo „przeciw”. Z jednej strony – szansa na rozwój, większe znaczenie portu. Z drugiej – nieodwracalne zmiany w krajobrazie i środowisku terenów, których użytkownikami do niedawna byli mieszkańcy Świnoujścia. Dziś pytanie nie brzmi już, czy inwestycja powstanie. Ona już się zaczęła.
WIADOMOŚCI
Będzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
Mieszkańcy osiedla Posejdon w Świnoujściu przyzwyczaili się do obecności pociągów UBB. Dziś maszynista musi nadawać charakterystyczny, głośny sygnał dojeżdżając do przejścia w okolicy sklepu Bricomarche. Dla mieszkańców osiedla to codzienność. Jest uciążliwa szczególnie w godzinach porannych i wieczornych.
Obowiązek nadawania sygnału „Baczność” wynika z przepisów bezpieczeństwa. Maszynista musi go używać zawsze wtedy, gdy przejazd lub przejście kolejowe nie jest wyposażone w odpowiednie zabezpieczenia – czyli rogatki lub sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Tak właśnie jest w przypadku przejścia w rejonie supermarketu. Brak infrastruktury zabezpieczającej oznacza, że każdy nadjeżdżający pociąg musi ostrzegać pieszych sygnałem dźwiękowym.
Jednak od kwietnia 2025 roku obowiązuje nowelizacja przepisów dotyczących prowadzenia ruchu kolejowego. Jedna ze zmian jest szczególnie istotna dla mieszkańców osiedla Posejdon. Zgodnie z nowymi regulacjami, maszyniści nie muszą obowiązkowo używać sygnału „Baczność” na przejazdach wyposażonych w rogatki lub sygnalizację świetlno-dźwiękową.
Jeśli przejście przy Posejdonie zostałoby odpowiednio zmodernizowane przez UBB, hałas mógłby znacząco się zmniejszyć. Zmiana nie wymaga rewolucji – kluczowa jest decyzja zarządcy infrastruktury kolejowej o doposażeniu przejścia w odpowiednie zabezpieczenia. Montaż sygnalizacji świetlno-dźwiękowej nie tylko zwiększyłby bezpieczeństwo, ale również pozwolił ograniczyć uciążliwy hałas.
WIADOMOŚCI
Sport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
W sobotę, 21 marca, hala Uznam Arena w Świnoujściu wypełniła się młodymi ludźmi, sportowcami i mieszkańcami, którzy przyszli tu z jednego powodu – by być razem i porozmawiać o tym, co ważne. Wydarzenie „BE(ALL)RIGHT – Emocje to nie słabość”, zorganizowane przez Klub Sportowy JCH The Sailors Świnoujście, pokazało, że sport może być czymś znacznie więcej niż rywalizacją.

Już od pierwszych minut było czuć wyjątkową atmosferę. Nie było tu dystansu ani oceniania – była za to otwartość i życzliwość. Organizatorzy stworzyli przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku czy sportowego doświadczenia – mógł poczuć się częścią drużyny.

Centralnym tematem spotkania było zdrowie psychiczne młodych ludzi. Przy okazji zabaw sportowych rozmawiano o emocjach, presji, z którą mierzy się dzisiejsza młodzież, oraz o depresji, która coraz częściej dotyka także tych najmłodszych. Wybrzmiało jasno: emocje nie są oznaką słabości – są czymś naturalnym i ważnym, o czym trzeba mówić.

Duże zainteresowanie wzbudziło spotkanie z gościem specjalnym – Karolem Śliwą, dziennikarzem sportowym i ekspertem koszykarskim, który na co dzień relacjonuje wydarzenia ze świata NBA. Jego opowieść o sporcie jako narzędziu do radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami była nie tylko inspirująca, ale też bardzo autentyczna. Mówił o własnych doświadczeniach, o presji i o tym, jak ruch i pasja mogą pomóc odnaleźć równowagę.

Nie zabrakło również aktywności sportowych – uczestnicy mogli wziąć udział w różnych wyzwaniach, spróbować swoich sił i po prostu… ruszyć się razem. Bo – jak podkreślali organizatorzy – czasem właśnie ruch jest pierwszym krokiem do tego, by poczuć się lepiej.
Brawo dla Klubu Sportowego JCH The Sailors Świnoujście za odwagę, serce i inicjatywę, która naprawdę ma znaczenie.
WIADOMOŚCI
Przed radnymi kolejna sesja. W porządku m.in. parkowanie i komunikacja
W czwartek, 26 marca, odbędzie się XXXI sesja Rady Miasta Świnoujście IX kadencji. Radni zajmą się m.in. funkcjonowaniem komunikacji miejskiej. W planie są uchwały dotyczące zmian opłat za przejazdy, zarówno w granicach miasta, jak i na trasie Świnoujście–Międzyzdroje. Radni zdecydują również o powierzeniu spółce Komunikacja Autobusowa utrzymania wiat przystankowych.
Duże zainteresowanie może wzbudzić projekt uchwały dotyczący stref płatnego parkowania. Zakłada on określenie nowych zasad, stawek oraz obszarów objętych opłatami, w tym także śródmiejskiej strefy płatnego parkowania. Jednak niezmiennie dla mieszkańców obowiązywałoby 2-godzinne bezpłatne parkowanie.
W porządku obrad znalazły się także kwestie społeczne i lokalne. Radni zdecydują o podziale środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyjęciu programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz udzieleniu dotacji dla Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Nad Zalewem”.
Jednym z ważniejszych punktów będzie również przyjęcie apelu do najwyższych władz państwowych w sprawie problemów mieszkańców prawobrzeża Świnoujścia związanych z działalnością przedsiębiorstw morskich.
WIADOMOŚCI
Co dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
W czwartek po południu w hotelu przy ul. Żeromskiego odbyło się kolejne otwarte spotkanie poświęcone przyszłości Basenu Północnego w Świnoujściu. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy zaangażowani w kulturalne życie miasta. Wspólnie dyskutowali o możliwych kierunkach zagospodarowania zabudowań na terenie portu jachtowego.
Tematem przewodnim była przyszłość obiektów dawnej bazy Floty Bałtyckiej, które dziś – choć nadal wykorzystywane przez żeglarzy – wymagają nowej wizji i funkcji.

W trakcie dyskusji podkreślano, że Basen Północny to miejsce o ogromnym potencjale, które może ponownie stać się jednym z najważniejszych punktów na mapie miasta. Obok dalszego rozwoju funkcji żeglarskiej coraz częściej wskazywanym kierunkiem jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury do celów kulturalnych i edukacyjnych.
Wśród omawianych pomysłów pojawiła się koncepcja utworzenia sali widowiskowej w jednej z hal postoczniowych, a także adaptacji części zabudowań na muzeum.
Dyskusję moderował Daniel Źródlewski, a jej uczestnicy chętnie zabierali głos, wskazując zarówno na potrzebę zachowania historycznego charakteru miejsca, jak i konieczność jego ożywienia poprzez nowe funkcje.
Spotkanie było kolejnym etapem trwających od miesięcy konsultacji społecznych. Ich efektem ma być dokument określający kierunki rozwoju Basenu Północnego – miejsca, które z dawnej infrastruktury wojskowej ma szansę przekształcić się w nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń miejską.
-
WIADOMOŚCI2 dni temuOgień, tradycja i tłumy mieszkańców. Świnoujście przywitało wiosnę jak nigdy dotąd
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
-
WIADOMOŚCI2 dni temuSport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
-
WIADOMOŚCI20 godzin temuBędzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
-
WIADOMOŚCI15 godzin temuWyciąć, zasadzić, uspokoić
-
WIADOMOŚCI4 dni temuWięcej trudności na ulicy Sienkiewicza
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCo dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
-
WIADOMOŚCI11 godzin temuSerce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek



