Połącz się z nami
„uznamska

WIADOMOŚCI

Debata o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta: mocny apel do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów

Opublikowano

w dniu

Foto: PAP/M. Kmieciński

Uczestnicy debaty o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta organizowanej przez stronę samorządową i organizacje branżowe jednogłośnie stwierdzili, że za zagospodarowanie odpadami płacić muszą zacząć w końcu ich producenci, a nie wyłącznie mieszkańcy. Padły słowa o uleganiu lobbingowi, a posłanka Anna Sobolak zaapelowała do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aby w toku dalszych prac legislacyjnych głos samorządu został w końcu usłyszany przez resort.

O wyzwaniach prawnych związanych z wprowadzeniem od przyszłego roku systemu kaucyjnego – dyskutowali uczestnicy debaty „ROP – Rewolucja w odpadach: czy mieszkańcy przestaną wreszcie płacić za zanieczyszczających środowisko?”. ROP to zestaw działań, które zobowiązują producentów do ponoszenia finansowej lub finansowej i organizacyjnej odpowiedzialności za zagospodarowanie produktu, gdy staje się on odpadem, w tym za selektywną zbiórkę, sortowanie i przetwarzanie. Dyskutanci byli zgodni, że beneficjentem zmian w przepisach, nad którymi pracuje aktualnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, muszą być mieszkańcy, a konstrukcja ROP musi zawierać zarówno motywacje do właściwego sortowania odpadów u źródła, ale także przede wszystkim do zmniejszenia produkcji odpadów i stosowania przez producentów bardziej ekologicznych rozwiązań.

Niedziałający system ROP kosztował mieszkańców 30 miliardów złotych w ciągu ostatnich 10 lat

Olga Goitowska, dyrektorka Departamentu Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta Gdańska i ekspertka Unii Metropolii Polskich wskazała, że strona samorządowa od lat oczekuje na wdrożenie sprawiedliwych dla mieszkańców i gmin zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

„Producenci od lat uchylają się od realnej odpowiedzialności za swoje opakowania, przerzucając cały ciężar sprzątania po sobie na gminy i mieszkańców. Z tego powodu to my wszyscy musimy sortować i płacić więcej za przetworzenie śmieci, które producenci źle zaprojektowali i niedostatecznie opłacili. I trwa to od lat, chociaż strona samorządowa wielokrotnie podnosiła, że system ROP jest dysfunkcyjny, wadliwy i niesprawiedliwy. Dziura po brakujących wpłatach producentów, którą każdego roku zasypują mieszkańcy, sięga ponad 3 mld zł rocznie. To ponad 30 mld zł z naszej kieszeni, które wydaliśmy w ciągu ostatniej dekady, by dopłacić do gospodarki komunalnej” – mówiła Goitowska.

Tomasz Uciński, prezes zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, przypomniał dyrektywę UE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, która narzuca producentom obowiązek zabrania zużytych opakowań z rynku, a także produkowania takich, które można łatwo poddać recyklingowi.

„Producenci powinni wziąć na siebie obowiązek wprowadzenia tego systemu. Puszki i butelki PET powinny być projektowane w taki sposób, aby nie podnosiły kosztów recyklingu. Gospodarka odpadami w dyrektywie UE jest przedstawiona w sposób logiczny. Przemysł, który od 20 lat finansowo nie wspomagał gminnych systemów gospodarki odpadami, musi zgodnie z tą dyrektywą wziąć odpowiedzialność za właściwe zagospodarowanie odpadów” – powiedział Uciński.

Pora na stabilny system zagospodarowania odpadów

Prezes Uciński powiedział, że od czasu, gdy gminy przejęły obowiązek prowadzenia gospodarki odpadami, ich mieszkańcom, którzy dokonują selekcji odpadów, wydaje się, że system działa bez zarzutu.

„Ale ten system przez 30 lat zmienił się. Miejsca składowania odpadów były istotnym elementem utylizacji odpadów. Teraz, zgodnie z perspektywicznymi dyrektywami Unii Europejskiej, żeby ograniczyć zużycie zasobów naturalnych, trzeba we właściwy sposób ograniczać konsumpcję, a także wykorzystywać taki rodzaj opakowań, które w łatwy sposób można poddać recyclingowi” – powiedział Uciński.

Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Izby Branży Komunalnej, podkreślił, że powinien nastąpić koniec kolejnych rewolucji w gospodarce odpadami, a nadszedł czas na budowanie stabilnego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych.

„Najważniejsze to nie rozmontowywać budowanego od kilkunastu lat systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce. My ten system budujemy od 13 lat i jak na tak krótki czas zrobiliśmy bardzo dużo. Konieczna jest do uzupełnienia luka inwestycyjna, ale stale poprawia się selektywna zbiórka” – zaznaczył Karol Wójcik.

Podkreślił, że system kaucyjny zakłada zmianę przyzwyczajeń konsumentów, które budowane były dzięki działaniom edukacyjnym od kilkunastu lat. Jako przykład podał butelkę PET.

„Od lat uczymy, że butelkę PET należy zgniatać z powodów ekologicznych – żeby dzięki temu przetransportować więcej odpadów. W systemie kaucyjnym mamy tych butelek nie zgniatać, ale zanosić je do punktów zbiórki. Uczyliśmy czegoś, co ledwo udało się zacząć egzekwować, a teraz będziemy musieli społeczeństwo tego oduczyć. Jak dziwić się w takiej sytuacji frustracji Kowalskiego?” – pytał Wójcik.

Obserwacje przedstawicieli organizacji branżowych potwierdziła także Olga Goitowska, która wskazała, że samorządy dobrze poradziły sobie z systemem selektywnej zbiórki, ale system finansowany wyłącznie przez mieszkańców zaczyna stopniowo dochodzić do szczytu swojej wydolności.

„System na tyle, na ile można było go rozbudować, został rozbudowany. Można śmiało powiedzieć, że osiągamy bardzo dobre wyniki w kontekście selektywnej zbiórki właśnie opakowań z tworzyw sztucznych. On już wynosi 70%. W przyszłym roku wymagania dyrektyw unijnych mówią, że ma być to 77%, a my już mamy 70%. Osiągnęliśmy to bez wsparcia na dobrą sprawę finansowego z zewnątrz, z ogromną luką inwestycyjną i z wieloma zmianami systemowymi” – wskazywała Goitowska.

Podstawową zasadą powinna być jak najmniejsza produkcja odpadów

Uczestnicy dyskusji byli zgodni co do tego, że podstawowym celem, jaki powinien stać przed ROP-em jest przeciwdziałanie powstawaniu odpadów. „Aby wcielić tę zasadę w życie droga jest tylko jedna. Trzeba wdrożyć zasady ekomodulacji, czyli wprowadzić mechanizmy, które będą fiskalnie premiować stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku” – wskazywała posłanka Sobolak.

„Powinno być oczywiste, że jeżeli ktoś czerpie większe zyski ze sprzedaży produktu w bardzo skomplikowanym opakowaniu i obciąża gminę kosztem sprzątania po sobie, to powinien płacić więcej niż ten, kto stosuje opakowania mniej uciążliwe w zbieraniu i przetwarzaniu. Te powinny być po prostu tańsze, by skłonić producentów, aby w takiej całościowej analizie uwzględniali też konsekwencje i skutki, z którymi będą się potem mierzyć gminy i zakłady recyklingu” – dodawał prezes Uciński.

„Ogromna część odpadów z >>żółtego worka<< jest dla firm odbierających i zagospodarowujących odpady tylko problemem i kosztem, a nie przychodem. I nigdy nie trafią one do recyklingu, właśnie dlatego, że są źle zaprojektowane. Po wprowadzeniu mechanizmu ekomodulacji będzie ich zdecydowanie mniej, bo producenci się z nich wycofają lub zastąpią je łatwiejszymi w przetworzeniu materiałami” – tłumaczył Karol Wójcik.

Kontrola musi pozostać po stronie gmin i państwa

Uczestnicy debaty zwracali także uwagę, że system ROP nie może prowadzić do powstawania monopoli producentów, a kontrola nad strumieniem odpadów i finansowaniem musi pozostać po stronie samorządów i administracji państwowej, tak aby ostatecznie Rozszerzona Odpowiedzialność Producentów nie spowodowała, że to mieszkańcy, a nie producenci będą karani.

„Producenci proponują nowe organizacje, które mają się zajmować zagospodarowaniem ich odpadów. Próbują stworzyć zamknięty system, który jest dostępny tylko dla nich. To zmierza do monopolu, w którym strumień odpadów oraz strumień pieniądza będzie de facto własnością tych organizacji. Proponują >>dobrowolne<< przejmowanie obowiązków od gmin w zakresie organizacji przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Moim zdaniem będzie to oznaczało, że gminy będą przymuszane finansowo do przekazywania im tych kompetencji, bo tylko wtedy będą miały gwarancję tego, że dostaną swoje pieniądze. Czyli tu przejmują strumień odpadów, a później chcą również obowiązkowo pośredniczyć w zagospodarowaniu tych już wysortowanych odpadów” – wyjaśniał Krzysztof Gruszczyński, członek Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.

„Boimy się, że ten walec wielkich zagranicznych korporacji zwyczajnie rozjedzie gminy, które nie będą miały w kwestii dobrowolnych porozumień wiele do powiedzenia. Organizacje narzucą im swoje standardy i będą nagminnie karać gminy, a więc pośrednio mieszkańców, arbitralnie kwestionując m.in. dochowanie standardów selektywnej zbiórki” – mówił prezes Uciński.

„Pieniądze na tę partycypację, którą ponoszą na chwilę obecną mieszkańcy, powinny trafiać w ramach ROP do administratora publicznego. To jest dla nas najważniejszy element, bo zależy nam przede wszystkim na transparentności funkcjonowania tego wielomiliardowego systemu. Ten przepływ finansowy musi być bardzo transparentny, nie tylko dla uczestników systemu, ale to my jako mieszkańcy danej gminy musimy wiedzieć, kto jaką rolę pełni i kto za co dokładnie odpowiada. Administrator jako podmiot publiczny powinien rozdzielać pieniądze do gmin, czyli zwracać rzeczywiście ponoszone koszty związane z odbiorem, transportem, zagospodarowaniem tych frakcji odpadów opakowaniowych” – tłumaczyła Olga Goitowska.

W dyskusji odniesiono się także do tematu tzw. DPR-ów czyli dokumentów potwierdzających recykling. Jak wskazywali uczestnicy debaty, system DPR-ów udało się uszczelnić i dzisiaj jest on elementem skutecznie motywującym do inwestowania w sortownie. I jako taki powinien być nadal uszczelniany i pozostać elementem systemu zbiórki i zagospodarowania odpadów także po zmianie przepisów o ROP.

„Dziś instalacja, która wysortowuje do recyklingu, dostaje pieniądze z tych dokumentów. Im więcej wysortuje, tym większe to są pieniądze, czyli w naturalny sposób pobudza to przedsiębiorcę do inwestowania w jego biznes i w technologię, która jest niezwykle kosztowna. To też powoduje, że ten przedsiębiorca, oferując gminie cenę za odbiór i zagospodarowanie odpadów, bierze pod uwagę, że część wpływu będzie miał z tzw. DPR-ów i może tę cenę oferować na niższym poziomie, niż gdyby tych dokumentów nie było” – mówił Karol Wójcik.

Krzysztof Gruszczyński powiedział, że ma zastrzeżenia co do przebiegu konsultacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w sprawie ROP, ponieważ te konsultacje miały charakter pozorny. Podobnie działo się podczas nowelizacji ustawy wprowadzającej system kaucyjny – głos samorządów i branży odpadowej został „po prostu zignorowany, a wszelkie poprawki, demolujące istniejący system, takie jak zniesienie zezwoleń na zbieranie i przetwarzanie odpadów, były tylko po to, żeby za wszelką cenę >>kolanem<< ten system >>przepchnąć<<”.

„Mam poważne wątpliwości, jeśli widzę >>pajęczynę<< organizacji pseudośrodowiskowych i społecznych oplecionych wokół Ministerstwa, których zdanie jest tam bardzo poważane” – powiedział Gruszczyński. Te wszystkie organizacje nie są stroną społeczną, ale są to organizacje finansowane bezpośrednio lub pośrednio przez beneficjentów systemu” – zaznaczył Gruszczyński.

Podkreślił ponadto, że niepokoi go to, że w Ministerstwie „liczy się” glos tych organizacji, zwłaszcza pod kątem dyskusji o ROP-ie.

„Aż mnie prawie sparaliżowało, gdy usłyszałam te słowa – skomentowała te słowa poseł Anna Sobolak. Chciałabym zaapelować bardzo mocno do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów. Bo ten głos brzmi bardzo mocno, a zdaje się być niesłyszalny. I to jest przykre. Bo samorządy to mieszkańcy, to my. Chodzi o dbałość o środowisko, ale i poszanowanie mieszkańców” – zaznaczyła posłanka.

„Najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy system kaucyjny w ogóle jest nam potrzebny”

Olga Goitowska podsumowując debatę, powiedziała, że „jako gminy, jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę podmiotów, które będą organizowały systemy kaucyjne”.

„Nie liczę absolutnie na wzrost recyclingu, ponieważ nie mamy żadnych narzędzi, żeby zweryfikować, czy opakowania pochodzą rzeczywiście z naszej gminy. Mówimy o efektywności, o tym, ile opakowań zostanie objętych systemem kaucyjnym. Ponieważ cała niezwrócona kaucja ma wracać do organizatora systemu, system będzie premiował tworzenie bardzo nieefektywnego systemu kaucyjnego. Jeżeli będziemy mieli trudność z odzyskaniem kaucji, to tym wyższy zysk dla tego, kto organizuje ten system” – powiedziała Goitowska.

Podkreśliła też, że system kaucyjny jest „mierny”, jeśli chodzi o efekt ekologiczny.

„Choćby sprawa śladu węglowego – to będzie transport opakowań plastikowych pełnych powietrza. Ten system kaucyjny powiela złe doświadczenia innych państw. W momencie, kiedy mamy dobrze zorganizowany system ROP, poziom selektywny zbiórki, która mogłaby być objęta systemem kaucyjnym, wynosi 80 procent. Powtarzam – najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy kaucja w ogóle jest nam potrzebna” – zaznaczyła Goitowska.

Organizatorem debaty była Izba Branży Komunalnej we współpracy z Unią Metropolii Polskich, Polską Izbą Gospodarki Odpadami oraz Krajową Izbą Gospodarki Odpadami.

Źródło informacji: Izba Branży Komunalnej

Czytaj dalej
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

WIADOMOŚCI

Żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim. Podsumowanie Gali ZOZZ

Opublikowano

w dniu

W sobotę 24 stycznia odbyła się coroczna Zachodniopomorska Gala Żeglarska. Zostały wręczone prestiżowe nagrody Żeglarskie Gryfy oraz wyróżnienia Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego za wyniki sportowe. Żeglarzem Roku został szczecinianin Marek Lewenstein, a Rejsem Roku wybrano rejs i start jachtu Miriam w słynnych regatach Fastnet.

Tegoroczna edycja była rekordowa pod wieloma względami. Do Gryfów w grudniu zgłoszono aż 57 nominacji i Kapituła miała spore wyzwanie aby wybrać z tej grupy 18 nominacji w 6 kategoriach. Tak duża liczba zgłoszeń świadczy o dużym i wciąż rosnącym zainteresowaniu żeglarstwem sportowym i turystycznym w środowisku. 

Sama Gala, ponownie zorganizowana w Sali Delfin Urzędu Marszałkowskiego zgromadziła rekordową frekwencję, a sala przygotowana na 180 osób była wypełniona prawie w całości. 

Cieszy również zainteresowanie mediów, bo obecność kamer TVP Szczecin, mikrofonu Radia Szczecin i reportów portali i prasy szczecińskiej potwierdza znacznie żeglarstwa w regionie.

Bogata również była lista gości z Prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego, dwukrotnym olimpijczykiem i wiceprezesem federacji World Sailing Tomaszem Holcem na czele, przedstawicielami Województwa i Miasta Szczecin, Urzędu Morskiego i wielu instytucji związanych z żeglarstwem i wodą. Gala została uświetniona muzycznie przez zespół „QAR – Queen Anne’s Revenge”.

Przyznano 6 Żeglarskich Gryfów w następujących kategoriach:

Żeglarz Roku, nagroda im. Ludomira Mączki – kpt. Marek Lewenstein

Rejs Roku – Władysław Chmielewski i Zbigniew Pawłowski jachtem s/y Miriam

Nagroda Specjalna – kpt. Adam Lisiecki

Wydarzenie Roku – Mistrzostwa Polski Klasy ILCA 7 Masters i Puchar Polski PSKL

Trener Roku – Zbigniew Muraszko

Nadzieja Roku – Jakub Nowoświecki

 
Pełne opisy nagrodzonych i nominowanych można znaleźć na stronie Związku www.zozz.org

Ponadto wręczono 68 nagród i wyróżnień za wyniki sportowe w klasach olimpijskich, sportowych i morskich. Dodatkowo przyznano 8 nagród finansowych oraz wręczono ”kółka olimpijskie” za wybitne wyniki sportowe dla dzieci i młodzieży.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że Gala i Gryfy staja się bardzo ważnym wydarzeniem już nie tylko dla żeglarzy, bo staje się to okazją do spotkań wielu ludzi morza, biznesu i mediów. Aktywność środowiska, frekwencja i oprawa Gali co roku rośnie i musimy w perspektywie 1-2 lat myśleć o poszerzeniu formuły i powiększeniu obiektu aby sprostać rosnącemu zainteresowaniu. To dobry sygnał, że żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim jest coraz mocniejsze w wielu aspektach” – podsumował Prezes ZOZZ Marcin Raubo

„To jeden z najważniejszych i najbardziej aktywnych regionów w Polsce. Cieszymy się z rozwoju i liczymy na coraz ściślejszą współpracę z Zarządem regionu, a przed nami wiele wyzwań związanych choćby z rozwojem Mariny w Trzebieży” – skomentował Prezes PZŻ Tomasz Holc.

Pełna lista nagrodzonych jest dostępna na stronie www.zozz.org

Organizację Gali Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i Żeglarskich Gryfów wspierają Pomorze Zachodnie i Miasto Szczecin oraz Polska Żegluga Morska, EOL oraz STBU – Grupa MAK. Patronat medialny objął portal www.zeglarski.info 

Kontakt: biuro@zozz.org

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Przebudowa ulicy Sienkiewicza postępuje. Wykonano około 70 proc. prac

Opublikowano

w dniu

Foto: BIK UM Świnoujście

Niedługo poruszanie się po Dzielnicy Nadmorskiej powinny stać się prostsze. Przebudowa ulicy Sienkiewicza w Świnoujściu wchodzi w kolejną fazę. Jak informuje wykonawca, zrealizowano dotychczas około 70 procent zaplanowanych prac.

Ulica Sienkiewicza jest jedną z ulic obsługujących ruch w nadmorskiej części miasta. Prowadzona modernizacja ma na celu poprawę jej stanu technicznego oraz dostosowanie infrastruktury do codziennego użytkowania przez mieszkańców i turystów. Zakres inwestycji obejmuje zarówno elementy widoczne na powierzchni, jak i prace podziemne.

Na odcinku objętym przebudową powstają nowe chodniki, nawierzchnia jezdni oraz oświetlenie. Równolegle prowadzone są roboty związane z infrastrukturą techniczną, w tym wymianą instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz uporządkowaniem sieci znajdujących się pod jezdnią.

W trakcie robót wykonawca napotkał na trudności związane z niezinwentaryzowaną infrastrukturą podziemną. Część instalacji, mimo że faktycznie znajdowała się w gruncie, nie była ujęta w dokumentacji projektowej. Wymusiło to wprowadzenie zmian organizacyjnych i wpłynęło na tempo prowadzonych prac.

Obecnie roboty koncentrują się w rejonie skrzyżowania z ulicą Krzywoustego. Po zakończeniu tego etapu planowane jest ponowne otwarcie skrzyżowania, co – według aktualnych informacji – może nastąpić w marcu.

Na przebieg prac wpływ mają również warunki atmosferyczne. Utrzymujące się niskie temperatury w okresie zimowym spowalniają część robót i mogą mieć znaczenie dla terminu zakończenia inwestycji.

Koszt przebudowy ulicy Sienkiewicza wynosi blisko 28 mln zł. Zadanie realizowane jest z dofinansowaniem z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Na odcinku od ulicy Jana Matejki do ulicy Moniuszki nadal obowiązuje zmieniona organizacja ruchu. Kierowcy proszeni są o zachowanie ostrożności i stosowanie się do obowiązującego oznakowania.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

12 milionów przejazdów tunelem pod Świną

Opublikowano

w dniu

Foto: PORR

Tunel pod Świną, który połączył wyspy Uznam i Wolin, ma już na swoim koncie ponad 12 milionów przejazdów. 

W mediach społecznościowych wykonawca inwestycji – firma PORR – podkreślił, że tunel od blisko 2,5 roku codziennie służy użytkownikom, zmieniając sposób poruszania się po mieście. Jak zaznaczono, to sukces wszystkich, którzy byli zaangażowani w przygotowanie i realizację tej inwestycji, a także dowód na jej ogromne znaczenie komunikacyjne.

Przed otwarciem tunelu komunikacja pomiędzy wyspami opierała się na przeprawach promowych. Oznaczało to kolejki, uzależnienie od warunków pogodowych oraz utrudnienia w sezonie letnim. Tunel zapewnił stałe, całodobowe połączenie, niezależne od pogody i natężenia ruchu turystycznego.

Dziś przejazd między Uznamem a Wolinem trwa zaledwie kilka minut i odbywa się płynnie – zarówno dla mieszkańców dojeżdżających do pracy, jak i dla służb ratunkowych czy transportu publicznego.

Tunel pod Świną to nowoczesna konstrukcja drogowa o długości około 1,8 km, poprowadzona kilkadziesiąt metrów pod dnem cieśniny Świny. Składa się z jednej jezdni z dwoma pasami ruchu – po jednym w każdym kierunku.

Jak podkreśla firma PORR, sukces tunelu to także efekt odpowiedzialnego korzystania z niego przez kierowców.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Gdzie trenować dziecko? PZPN wyróżnił szkółki piłkarskie – także ze Świnoujścia

Opublikowano

w dniu

Foto: Pixabay
66 szkółek z województwa zachodniopomorskiego otrzymało certyfikaty w ramach Programu Certyfikacji PZPN dla Szkółek Piłkarskich na 2026 rok. W całej Polsce wyróżnione zostały 1603 akademie.
Jedynie UKS Dębno otrzymał złoty certyfikat. Srebrny trafił do pięciu akademii, brązowy do trzech, a zielony do 57 szkółek.
– Cieszy nas fakt, że liczba szkółek na poziomie zielonym wzrosła o blisko 50% w stosunku do poprzedniego roku – mówi Łukasz Stański, koordynator wojewódzki Programu Certyfikacji Grassroots – W certyfikacji na poziomie Elite wszystkie szkółki utrzymały certyfikaty z poprzednich lat – dodaje.
Do grona szkółek na poziomie Elite dołączyła w tym roku FASE Szczecin, która w poprzednim roku brała udział w programie na poziomie zielonym.
– Postawa FASE może być przykładem, że rozpoczęcie przygody z Programem Certyfikacji od poziomu Grassroots daje możliwość zapoznania się z zasadami i formą realizacji programu szkolenia, a dzięki wizytom edukacyjnym, ułatwia jego wprowadzenie. Pozwala również ocenić szkółce swój potencjał i ułatwia decyzję o dołączeniu do grona wyróżnionych szkółek – chwali Stański.
Kolejną możliwość dołączenia do Programu Certyfikacji kluby będą miały już we wrześniu.
Zachodniopomorskie szkółki piłkarskie w systemie certyfikacji
Złoty:
UKS Dębno
Srebrny:
FASE Szczecin
Football Arena Szczecin
Czarni Szczecin
Progres Warszewo
Błękitni Stargard
Brązowy:
SALOS Szczecin
Chemik Police
AP Gavia Choszczno
Zielony:
Football Factory Przecław
LFA Szczecin
Funinio Szczecin
AP Hutnik Szczecin
Strong Zielenica
Rozwój Koszalin
Olimp Złocieniec
ISF Pogoń Barlinek
Bajgiel Będzino
Football Academy Trzebiatów
AP RCR Międzyzdroje
Sarmata Dobra
UKS Olimpia Bobolice
Grot Gardno
AP Drawsko Pomorskie
Sokół Pyrzyce
AP Szczecinek
UKS Victoria SP2 Sianów
Ina Goleniów
Żaki Szczecin
Pionier 95 Borne Sulinowo
Ina Ińsko
Wybrzeże Rewalskie Rewal
M-GOL Chojna
Zryw Kretomino
Żaki Sławno
Victoria Sianów
UKS Olimpia Szczecin
Astra Ustronie Morskie
Wołczkowo-Bezrzecze
Wrzos Borne Sulinowo
Arkonia Szczecin
Uniwersytet Piłkarski Szczecin
Świt Szczecin
AP Gryf Kamień Pomorski
Orły Szczecin
Vielgovia Szczecin
Odra Chojna
UKS Żaki Szczecin
Bolluś Szczecin
AP Kontra Warzymice
Bizon Cerkwica
Odra 1945 Szczecin
Kasta Szczecin Majowe
AP Junior Darłowo
Syrena Rymań
AP Huragan Sławno
Wielim Szczecinek
Energetyk Gryfino
Gryf Stargard
Calisia Kalisz Pomorski
Carlo Acutis Kołomąt
Szczecińska Akademia Futsalu
Baltica Świnoujście
Wspólni Różewo
Leśnik Kliniska Wielkie
AP Korona Wałcz

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Nocne utrudnienia w tunelu. Będzie ruch wahadłowy

Opublikowano

w dniu

Foto: BIK UM Świnoujście

Kierowcy i pasażerowie powinni przygotować się na nocne utrudnienia w tunelu. W nocy z piątku na sobotę, z 30 na 31 stycznia 2026 roku, planowane są ograniczenia w ruchu związane z pracami technicznymi.

Od godziny 22:00 do 5:00 w tunelu zostanie wprowadzony ruch wahadłowy. Jak informuje zarządca, powodem są prace iniekcyjne w przestrzeni jezdni. Prace realizowane są na wniosek generalnego wykonawcy.

Prom Bielik na przeprawie Warszów będzie w tym czasie w pogotowiu.

W związku z powyższymi utrudnieniami sugerujemy planowanie podróży z odpowiednim wyprzedzeniem.

Foto: BIK UM Świnoujście

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Nielegalne zatrudnianie cudzoziemców. Jest wyrok sądu w Świnoujściu

Opublikowano

w dniu

Foto: Morski Oddział Straży Granicznej

Kontrola przeprowadzona przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w Świnoujściu ujawniła poważne nieprawidłowości związane z zatrudnianiem cudzoziemców. Jak ustalono, 30 obcokrajowców przebywało na terenie Polski niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Za całą sprawą stał 71-letni obywatel Polski.

Z ustaleń służb wynika, że mężczyzna umożliwił nielegalny pobyt 25 obywatelom Turcji oraz 5 obywatelom Nepalu. Kontrole objęły dwa podmioty gospodarcze działające w branży energetycznej i rolniczej, a także osobę fizyczną. W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna uzyskał aż 184 zezwolenia na pracę dla cudzoziemców.

Śledczy zwrócili uwagę, że w co najmniej 30 przypadkach cudzoziemcy otrzymali wizy z naruszeniem obowiązujących przepisów. W związku z tym wobec pracodawcy wszczęto postępowanie karne.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Świnoujściu. 17 grudnia 2025 roku zapadł wyrok. Sąd uznał 71-latka winnym ułatwiania nielegalnego pobytu cudzoziemców na terytorium Polski. Mężczyzna został skazany na rok pozbawienia wolności, jednak wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone na okres dwóch lat. Dodatkowo sąd orzekł przepadek korzyści majątkowej w wysokości 36 800 złotych.

Straż Graniczna podkreśla, że działania funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej pozwoliły przerwać proceder i zapobiec dalszym próbom nielegalnej migracji oraz fikcyjnej legalizacji pobytu cudzoziemców. Służby zapowiadają kolejne kontrole w regionie.

Czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2023, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524