WIADOMOŚCI
Debata o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta: mocny apel do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów
Uczestnicy debaty o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta organizowanej przez stronę samorządową i organizacje branżowe jednogłośnie stwierdzili, że za zagospodarowanie odpadami płacić muszą zacząć w końcu ich producenci, a nie wyłącznie mieszkańcy. Padły słowa o uleganiu lobbingowi, a posłanka Anna Sobolak zaapelowała do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aby w toku dalszych prac legislacyjnych głos samorządu został w końcu usłyszany przez resort.
O wyzwaniach prawnych związanych z wprowadzeniem od przyszłego roku systemu kaucyjnego – dyskutowali uczestnicy debaty „ROP – Rewolucja w odpadach: czy mieszkańcy przestaną wreszcie płacić za zanieczyszczających środowisko?”. ROP to zestaw działań, które zobowiązują producentów do ponoszenia finansowej lub finansowej i organizacyjnej odpowiedzialności za zagospodarowanie produktu, gdy staje się on odpadem, w tym za selektywną zbiórkę, sortowanie i przetwarzanie. Dyskutanci byli zgodni, że beneficjentem zmian w przepisach, nad którymi pracuje aktualnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, muszą być mieszkańcy, a konstrukcja ROP musi zawierać zarówno motywacje do właściwego sortowania odpadów u źródła, ale także przede wszystkim do zmniejszenia produkcji odpadów i stosowania przez producentów bardziej ekologicznych rozwiązań.
Niedziałający system ROP kosztował mieszkańców 30 miliardów złotych w ciągu ostatnich 10 lat
Olga Goitowska, dyrektorka Departamentu Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta Gdańska i ekspertka Unii Metropolii Polskich wskazała, że strona samorządowa od lat oczekuje na wdrożenie sprawiedliwych dla mieszkańców i gmin zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

„Producenci od lat uchylają się od realnej odpowiedzialności za swoje opakowania, przerzucając cały ciężar sprzątania po sobie na gminy i mieszkańców. Z tego powodu to my wszyscy musimy sortować i płacić więcej za przetworzenie śmieci, które producenci źle zaprojektowali i niedostatecznie opłacili. I trwa to od lat, chociaż strona samorządowa wielokrotnie podnosiła, że system ROP jest dysfunkcyjny, wadliwy i niesprawiedliwy. Dziura po brakujących wpłatach producentów, którą każdego roku zasypują mieszkańcy, sięga ponad 3 mld zł rocznie. To ponad 30 mld zł z naszej kieszeni, które wydaliśmy w ciągu ostatniej dekady, by dopłacić do gospodarki komunalnej” – mówiła Goitowska.
Tomasz Uciński, prezes zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, przypomniał dyrektywę UE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, która narzuca producentom obowiązek zabrania zużytych opakowań z rynku, a także produkowania takich, które można łatwo poddać recyklingowi.
„Producenci powinni wziąć na siebie obowiązek wprowadzenia tego systemu. Puszki i butelki PET powinny być projektowane w taki sposób, aby nie podnosiły kosztów recyklingu. Gospodarka odpadami w dyrektywie UE jest przedstawiona w sposób logiczny. Przemysł, który od 20 lat finansowo nie wspomagał gminnych systemów gospodarki odpadami, musi zgodnie z tą dyrektywą wziąć odpowiedzialność za właściwe zagospodarowanie odpadów” – powiedział Uciński.
Pora na stabilny system zagospodarowania odpadów
Prezes Uciński powiedział, że od czasu, gdy gminy przejęły obowiązek prowadzenia gospodarki odpadami, ich mieszkańcom, którzy dokonują selekcji odpadów, wydaje się, że system działa bez zarzutu.
„Ale ten system przez 30 lat zmienił się. Miejsca składowania odpadów były istotnym elementem utylizacji odpadów. Teraz, zgodnie z perspektywicznymi dyrektywami Unii Europejskiej, żeby ograniczyć zużycie zasobów naturalnych, trzeba we właściwy sposób ograniczać konsumpcję, a także wykorzystywać taki rodzaj opakowań, które w łatwy sposób można poddać recyclingowi” – powiedział Uciński.
Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Izby Branży Komunalnej, podkreślił, że powinien nastąpić koniec kolejnych rewolucji w gospodarce odpadami, a nadszedł czas na budowanie stabilnego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych.

„Najważniejsze to nie rozmontowywać budowanego od kilkunastu lat systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce. My ten system budujemy od 13 lat i jak na tak krótki czas zrobiliśmy bardzo dużo. Konieczna jest do uzupełnienia luka inwestycyjna, ale stale poprawia się selektywna zbiórka” – zaznaczył Karol Wójcik.
Podkreślił, że system kaucyjny zakłada zmianę przyzwyczajeń konsumentów, które budowane były dzięki działaniom edukacyjnym od kilkunastu lat. Jako przykład podał butelkę PET.
„Od lat uczymy, że butelkę PET należy zgniatać z powodów ekologicznych – żeby dzięki temu przetransportować więcej odpadów. W systemie kaucyjnym mamy tych butelek nie zgniatać, ale zanosić je do punktów zbiórki. Uczyliśmy czegoś, co ledwo udało się zacząć egzekwować, a teraz będziemy musieli społeczeństwo tego oduczyć. Jak dziwić się w takiej sytuacji frustracji Kowalskiego?” – pytał Wójcik.
Obserwacje przedstawicieli organizacji branżowych potwierdziła także Olga Goitowska, która wskazała, że samorządy dobrze poradziły sobie z systemem selektywnej zbiórki, ale system finansowany wyłącznie przez mieszkańców zaczyna stopniowo dochodzić do szczytu swojej wydolności.
„System na tyle, na ile można było go rozbudować, został rozbudowany. Można śmiało powiedzieć, że osiągamy bardzo dobre wyniki w kontekście selektywnej zbiórki właśnie opakowań z tworzyw sztucznych. On już wynosi 70%. W przyszłym roku wymagania dyrektyw unijnych mówią, że ma być to 77%, a my już mamy 70%. Osiągnęliśmy to bez wsparcia na dobrą sprawę finansowego z zewnątrz, z ogromną luką inwestycyjną i z wieloma zmianami systemowymi” – wskazywała Goitowska.
Podstawową zasadą powinna być jak najmniejsza produkcja odpadów
Uczestnicy dyskusji byli zgodni co do tego, że podstawowym celem, jaki powinien stać przed ROP-em jest przeciwdziałanie powstawaniu odpadów. „Aby wcielić tę zasadę w życie droga jest tylko jedna. Trzeba wdrożyć zasady ekomodulacji, czyli wprowadzić mechanizmy, które będą fiskalnie premiować stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku” – wskazywała posłanka Sobolak.
„Powinno być oczywiste, że jeżeli ktoś czerpie większe zyski ze sprzedaży produktu w bardzo skomplikowanym opakowaniu i obciąża gminę kosztem sprzątania po sobie, to powinien płacić więcej niż ten, kto stosuje opakowania mniej uciążliwe w zbieraniu i przetwarzaniu. Te powinny być po prostu tańsze, by skłonić producentów, aby w takiej całościowej analizie uwzględniali też konsekwencje i skutki, z którymi będą się potem mierzyć gminy i zakłady recyklingu” – dodawał prezes Uciński.

„Ogromna część odpadów z >>żółtego worka<< jest dla firm odbierających i zagospodarowujących odpady tylko problemem i kosztem, a nie przychodem. I nigdy nie trafią one do recyklingu, właśnie dlatego, że są źle zaprojektowane. Po wprowadzeniu mechanizmu ekomodulacji będzie ich zdecydowanie mniej, bo producenci się z nich wycofają lub zastąpią je łatwiejszymi w przetworzeniu materiałami” – tłumaczył Karol Wójcik.
Kontrola musi pozostać po stronie gmin i państwa
Uczestnicy debaty zwracali także uwagę, że system ROP nie może prowadzić do powstawania monopoli producentów, a kontrola nad strumieniem odpadów i finansowaniem musi pozostać po stronie samorządów i administracji państwowej, tak aby ostatecznie Rozszerzona Odpowiedzialność Producentów nie spowodowała, że to mieszkańcy, a nie producenci będą karani.
„Producenci proponują nowe organizacje, które mają się zajmować zagospodarowaniem ich odpadów. Próbują stworzyć zamknięty system, który jest dostępny tylko dla nich. To zmierza do monopolu, w którym strumień odpadów oraz strumień pieniądza będzie de facto własnością tych organizacji. Proponują >>dobrowolne<< przejmowanie obowiązków od gmin w zakresie organizacji przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Moim zdaniem będzie to oznaczało, że gminy będą przymuszane finansowo do przekazywania im tych kompetencji, bo tylko wtedy będą miały gwarancję tego, że dostaną swoje pieniądze. Czyli tu przejmują strumień odpadów, a później chcą również obowiązkowo pośredniczyć w zagospodarowaniu tych już wysortowanych odpadów” – wyjaśniał Krzysztof Gruszczyński, członek Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.
„Boimy się, że ten walec wielkich zagranicznych korporacji zwyczajnie rozjedzie gminy, które nie będą miały w kwestii dobrowolnych porozumień wiele do powiedzenia. Organizacje narzucą im swoje standardy i będą nagminnie karać gminy, a więc pośrednio mieszkańców, arbitralnie kwestionując m.in. dochowanie standardów selektywnej zbiórki” – mówił prezes Uciński.

„Pieniądze na tę partycypację, którą ponoszą na chwilę obecną mieszkańcy, powinny trafiać w ramach ROP do administratora publicznego. To jest dla nas najważniejszy element, bo zależy nam przede wszystkim na transparentności funkcjonowania tego wielomiliardowego systemu. Ten przepływ finansowy musi być bardzo transparentny, nie tylko dla uczestników systemu, ale to my jako mieszkańcy danej gminy musimy wiedzieć, kto jaką rolę pełni i kto za co dokładnie odpowiada. Administrator jako podmiot publiczny powinien rozdzielać pieniądze do gmin, czyli zwracać rzeczywiście ponoszone koszty związane z odbiorem, transportem, zagospodarowaniem tych frakcji odpadów opakowaniowych” – tłumaczyła Olga Goitowska.
W dyskusji odniesiono się także do tematu tzw. DPR-ów czyli dokumentów potwierdzających recykling. Jak wskazywali uczestnicy debaty, system DPR-ów udało się uszczelnić i dzisiaj jest on elementem skutecznie motywującym do inwestowania w sortownie. I jako taki powinien być nadal uszczelniany i pozostać elementem systemu zbiórki i zagospodarowania odpadów także po zmianie przepisów o ROP.
„Dziś instalacja, która wysortowuje do recyklingu, dostaje pieniądze z tych dokumentów. Im więcej wysortuje, tym większe to są pieniądze, czyli w naturalny sposób pobudza to przedsiębiorcę do inwestowania w jego biznes i w technologię, która jest niezwykle kosztowna. To też powoduje, że ten przedsiębiorca, oferując gminie cenę za odbiór i zagospodarowanie odpadów, bierze pod uwagę, że część wpływu będzie miał z tzw. DPR-ów i może tę cenę oferować na niższym poziomie, niż gdyby tych dokumentów nie było” – mówił Karol Wójcik.
Krzysztof Gruszczyński powiedział, że ma zastrzeżenia co do przebiegu konsultacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w sprawie ROP, ponieważ te konsultacje miały charakter pozorny. Podobnie działo się podczas nowelizacji ustawy wprowadzającej system kaucyjny – głos samorządów i branży odpadowej został „po prostu zignorowany, a wszelkie poprawki, demolujące istniejący system, takie jak zniesienie zezwoleń na zbieranie i przetwarzanie odpadów, były tylko po to, żeby za wszelką cenę >>kolanem<< ten system >>przepchnąć<<”.
„Mam poważne wątpliwości, jeśli widzę >>pajęczynę<< organizacji pseudośrodowiskowych i społecznych oplecionych wokół Ministerstwa, których zdanie jest tam bardzo poważane” – powiedział Gruszczyński. Te wszystkie organizacje nie są stroną społeczną, ale są to organizacje finansowane bezpośrednio lub pośrednio przez beneficjentów systemu” – zaznaczył Gruszczyński.
Podkreślił ponadto, że niepokoi go to, że w Ministerstwie „liczy się” glos tych organizacji, zwłaszcza pod kątem dyskusji o ROP-ie.
„Aż mnie prawie sparaliżowało, gdy usłyszałam te słowa – skomentowała te słowa poseł Anna Sobolak. Chciałabym zaapelować bardzo mocno do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów. Bo ten głos brzmi bardzo mocno, a zdaje się być niesłyszalny. I to jest przykre. Bo samorządy to mieszkańcy, to my. Chodzi o dbałość o środowisko, ale i poszanowanie mieszkańców” – zaznaczyła posłanka.
„Najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy system kaucyjny w ogóle jest nam potrzebny”
Olga Goitowska podsumowując debatę, powiedziała, że „jako gminy, jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę podmiotów, które będą organizowały systemy kaucyjne”.
„Nie liczę absolutnie na wzrost recyclingu, ponieważ nie mamy żadnych narzędzi, żeby zweryfikować, czy opakowania pochodzą rzeczywiście z naszej gminy. Mówimy o efektywności, o tym, ile opakowań zostanie objętych systemem kaucyjnym. Ponieważ cała niezwrócona kaucja ma wracać do organizatora systemu, system będzie premiował tworzenie bardzo nieefektywnego systemu kaucyjnego. Jeżeli będziemy mieli trudność z odzyskaniem kaucji, to tym wyższy zysk dla tego, kto organizuje ten system” – powiedziała Goitowska.
Podkreśliła też, że system kaucyjny jest „mierny”, jeśli chodzi o efekt ekologiczny.
„Choćby sprawa śladu węglowego – to będzie transport opakowań plastikowych pełnych powietrza. Ten system kaucyjny powiela złe doświadczenia innych państw. W momencie, kiedy mamy dobrze zorganizowany system ROP, poziom selektywny zbiórki, która mogłaby być objęta systemem kaucyjnym, wynosi 80 procent. Powtarzam – najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy kaucja w ogóle jest nam potrzebna” – zaznaczyła Goitowska.
Organizatorem debaty była Izba Branży Komunalnej we współpracy z Unią Metropolii Polskich, Polską Izbą Gospodarki Odpadami oraz Krajową Izbą Gospodarki Odpadami.
Źródło informacji: Izba Branży Komunalnej
WIADOMOŚCI
Uwaga kierowcy. Od 7 maja zmiany w ruchu na ul. Piłsudskiego i ul. Prusa
Od czwartku, 7 maja 2026 roku kierowcy powinni przygotować się na zmiany w organizacji ruchu. Rozpoczyna się kolejny etap przebudowy ulicy Henryka Sienkiewicza, obejmujący modernizację skrzyżowań z ulicami Piłsudskiego oraz Prusa.
Zgodnie z zapowiedziami wykonawcy, wprowadzenie czasowej organizacji ruchu potrwa do 18 czerwca 2026 roku. W tym czasie kierowcy napotkają na utrudnienia, zmienione trasy przejazdu autobusów oraz możliwe opóźnienia w ruchu – szczególnie w godzinach wzmożonego natężenia, a także w weekendy, gdy do miasta napływa więcej turystów. Komunikacja autobusowa zawiesi kursowanie linii 3 i 6 a w ich miejsce będą tymczasowe linie 93 i 96.
Kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na tymczasowe oznakowanie oraz stosować się do poleceń służb kierujących ruchem.
Dla mieszkańców dzielnicy nadmorskiej oznacza to konieczność planowania codziennych przejazdów z większym wyprzedzeniem. Z kolei właściciele pensjonatów, hoteli i ośrodków wypoczynkowych powinni uprzedzić swoich gości o możliwych utrudnieniach w dojeździe.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Koszmar z ulicy Lechickiej. Będzie happy end
– To jedna z ulic o najgorszym stanie technicznym w mieście. Czas to zmienić — mówi Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia. Do 5 maja 2026 roku firmy mogą składać oferty na gruntowną przebudowę ul. Lechickiej.
Na realizację tej inwestycji mieszkańcy czekali od lat, a pierwsze zapowiedzi przebudowy pojawiły się jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu. Przetarg miał zostać ogłoszony rok temu, ale okazało się, że trzeba poprawić dokumentację projektową. W końcu, w kwietniu tego roku, miasto rozpoczęło procedurę wyboru wykonawcy przebudowy ul. Lechickiej. Termin składania ofert mija w południe 5 maja.
Lechicka to jedna z tych ulic, które od lat budzą najwięcej zastrzeżeń mieszkańców. Jej stan techniczny jest bardzo zły – nierówna kostka brukowa, liczne ubytki i wybrzuszenia utrudniają codzienne poruszanie się zarówno kierowcom, jak i pieszym. Problem jest tym bardziej odczuwalny, że w ostatnich latach znacznie wzrósł na niej ruch — w okolicy powstało wiele nowych bloków, a ulica stała się ważnym dojazdem oraz łącznikiem z ul. Steyera.
Zakres planowanej inwestycji obejmuje kompleksową przebudowę drogi. Nawierzchnię z kostki brukowej zastąpi jezdnia bitumiczna. Ulica zostanie poszerzona do 5,5 metra, co pozwala na wyznaczenie dwóch pasów ruchu po 2,75 m każdy. Przebudowane zostaną chodniki, zjazdy do posesji, oświetlenie ulicy. Powstanie kanalizacja deszczowa, a oznakowanie zostanie uporządkowane i dostosowane do nowego układu drogowego. Całość zakończy wprowadzenie stałej organizacji ruchu. Przebieg ulicy nie ulegnie zmianie.
Jeśli procedura przetargowa przebiegnie zgodnie z planem, przebudowa powinna rozpocząć się jeszcze w tym roku.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Emocje przy stołach. Turniej Tenisa Stołowego w Świnoujściu
W niedzielę 3.05.2026 r. Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” zorganizował Turniej Tenisa Stołowego z okazji Święta Konstytucji 3-go Maja.
Wydarzenie miało miejsce w hali sportowej przy ulicy Piłsudskiego w Świnoujściu i zgromadziło wielu miłośników tego sportu i aktywnego spędzenia czasu.
Zawodnicy pokazali ogromne zaangażowanie, świetne umiejętności. Nie brakowało dynamicznych akcji, zaciętych pojedynków i walki o każdy punkt.
Turniej został rozegrany w 5 kategoriach: dzieci do 10 lat, młodzieży do lat 16 dziewcząt i chłopców, a także w kategorii OPEN kobiet i mężczyzn.
W kategorii dzieci do lat 10 miejsca na podium zajęli:
I miejsce – The Khoi NGHIEM (Niemcy)
II miejsce – Nikodem OSIŃSKI (Świnoujście)
III miejsce – Oliwier MIKISZ (Świnoujście)
III miejsce – Piotr PIWOWARSKI (Świnoujście)
W kategorii dziewczęta do lat 16 miejsca na podium zajęły:
I miejsce – Natalia RAJKIEWICZ (Otyń)
II miejsce – Hanna KACIUNKA (Zielona Góra)
III miejsce – Matylda GAN (Świnoujście)
W kategorii chłopcy do lat 16 miejsca na podium zajęli:
I miejsce – Jan MAZURKIEWICZ ( Murowana Goślina)
II miejsce – Nghiem Hai Nam Cao (Niemcy)
III miejsce – Dang Minh Cao (Niemcy)
W kategorii OPEN kobiet miejsca na podium zajęły:
I miejsce – Maja PIASECKA (Świnoujście)
II miejsce – Joanna WOŹNIAK (Świnoujście)
III miejsce – Dominika MRÓWCZYŃSKA (Międzyzdroje)
W kategorii OPEN mężczyzn miejsca na podium zajęli:
I miejsce – Jarosław MARCHALEWSKI (Międzyzdroje)
II miejsce – Zbigniew ŚWIERCZEK (Gryfino)
III miejsce – Nghiem Hai Nam Cao (Niemcy)
Gratulujemy wszystkim zawodnikom wspanialej rywalizacji!
To był dzień, w którym sport połączył się z patriotyzmem, tworząc niezapomnianą atmosferę wspólnego świętowania.
OSiR „Wyspiarz”
WIADOMOŚCI
Europejska lekcja na żywo
W muszli koncertowej w Świnoujściu znów zrobiło się gwarno, kolorowo i bardzo europejsko. Wszystko za sprawą kolejnej edycji Pikniku Europejskiego, w którym udział wzięli uczniowie świnoujskich szkół i przedszkoli. Każda placówka miała za zadanie zaprezentować wybrany kraj Unii Europejskiej – i trzeba przyznać, że młodzi mieszkańcy miasta podeszli do tego z ogromną kreatywnością.

Na scenie pojawiły się narodowe stroje, tradycyjne tańce i piosenki, a także liczne ciekawostki o kulturze i historii poszczególnych państw. Publiczność mogła w ciągu jednego popołudnia „odwiedzić” kilka europejskich krajów – bez wyjeżdżania ze Świnoujścia.
Największe uznanie jury zdobyła Szkoła Podstawowa nr 6, która zaprezentowała Irlandię. Zielone stroje, rytmiczna muzyka i dopracowany występ zapewniły jej pierwsze miejsce oraz nagrodę w wysokości 6 tysięcy złotych. Drugie miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 2, która zabrała widzów do Belgii, a trzecie – Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy z prezentacją Grecji. Pozostałe szkoły również zostały docenione i otrzymały nagrody oraz wyróżnienia.
– Takie spotkania pokazują, że szkoła to nie tylko nauka z podręczników. To także odkrywanie świata, budowanie relacji i rozwijanie pasji. Właśnie w takich chwilach widać, jak duży potencjał mają młodzi mieszkańcy naszego miasta – powiedziała Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.
Nie zabrakło również emocji w konkursie występów artystycznych. Wśród przedszkoli najlepiej zaprezentowało się Przedszkole Miejskie nr 3, drugie miejsce zajęło PM11, a trzecie PM1. W kategorii szkół zwyciężyła Szkoła Podstawowa nr 9 z prezentacją Francji, tuż za nią znalazła się Szkoła Podstawowa nr 1 z Niemcami, a trzecie miejsce przypadło Szkole Podstawowej nr 4, która zaprezentowała Włochy.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Ul. Chrobrego ponownie przejezdna zgodnie z planem
Zgodnie z planem zakończono prace drogowe w rejonie skrzyżowania ul. Sienkiewicza z ul. Chrobrego, dzięki czemu ul. Chrobrego jest już w pełni przejezdna.
Przypomnijmy, że czasowa organizacja ruchu została wprowadzona 24 marca 2026 roku, a roboty w tym obszarze trwały do 5 maja. W ich trakcie wyznaczono objazd od Ronda Róży Wiatrów ulicami: Sikorskiego, Monte Cassino, Krzywoustego i Słowackiego, a kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami.
Zakończenie tego etapu oznacza poprawę płynności ruchu w tej części miasta. Jednocześnie nadal trwają prace związane z przebudową ul. Sienkiewicza na odcinku od ul. Krzywoustego do ul. Piłsudskiego, gdzie roboty potrwają do połowy maja.
W rejonie prowadzonych prac wciąż należy zachować ostrożność i stosować się do obowiązującego oznakowania drogowego.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Tłumy, wiatr i duma. Świnoujście znów pokazało, jak świętuje się Dzień Flagi
2 maja 2026 roku Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej w Świnoujściu miał wszystko, czego oczekuje się od dużego, żywego święta: emocje, ludzi, symbol i moment, który zostaje w pamięci.
Tegoroczna flaga imponowała skalą – miała niemal 400 m² powierzchni i powiewała na latarni od godziny 12:05 aż do 20:05. Była widoczna z wielu kilometrów – nawet z plaż w Międzyzdroje i niemieckich kurortów. Pod samą latarnią zgromadziło się blisko 700 uczestników, a z brzegów Świny widowisko podziwiały tysiące mieszkańców i turystów.
Centralnym punktem wydarzeń była Latarnia Morska w Świnoujściu. Punktualnie w południe, przy sprzyjającym wietrze i pełnym słońcu, na jej szczycie rozwinęła się ogromna biało-czerwona flaga. To był moment, który zatrzymał wszystko – rozmowy ucichły, telefony powędrowały w górę, a wzrok wszystkich skierował się w jedno miejsce.
Spektakl, który robi wrażenie
To nie była zwykła ceremonia – to było prawdziwe widowisko.
– Ogromna flaga unosząca się nad najwyższą ceglaną latarnią w Polsce była widoczna z wielu miejsc miasta, wysp Wolin i Uznam, a także z plaż po niemieckiej stronie – mówi Joanna Agatowska, prezydent miasta. – To jedno z najpiękniejszych świąt patriotycznych.
Pogoda sprzyjała – czyste niebo i silniejszy wiatr sprawiły, że barwy narodowe prezentowały się wyjątkowo efektownie. Flaga powiewała aż do zachodu słońca, a mieszkańcy i turyści tłumnie wychodzili nad kanał portowy, by ją podziwiać. Wchodzące do Świny statki oddawały jej hołd dźwiękiem tyfonów.
Tłumy, które mówią wszystko
Frekwencja była imponująca.
Zainteresowanie wydarzeniem było tak duże, że uruchomiono specjalny transport – najpierw statki, a następnie autobusy kursujące przez na co dzień niedostępne tereny portowe.
– To jeden z największych sukcesów tego wydarzenia – podkreśla Aleksander Ostasz ze Stowarzyszenia Miłośników Latarń Morskich w Szczecinie. – Liczymy, że takie rozwiązania komunikacyjne zostaną na stałe.
– Szczególne podziękowania należą się prezesowi Zarządu Morskich Portów Szczecin-Świnoujście S.A., Jarosławowi Siergiejowi, który umożliwił przejazd autobusów przez teren portu – dodaje Roman Kucierski, zastępca prezydenta miasta. – Dziękujemy także służbom za zabezpieczenie wydarzenia.
Na miejscu pojawiły się setki, a realnie tysiące osób – mieszkańcy, turyści, całe rodziny. Z flagami, aparatami i poczuciem uczestnictwa w czymś ważnym. To wydarzenie już dawno przestało mieć charakter lokalny – dziś to jeden z najmocniejszych obrazów Dnia Flagi w Polsce.
Muzyka, atrakcje i żywa energia
Oprawa wydarzenia była spójna i dopracowana.
Orkiestra Marynarki Wojennej nadała uroczystości rytm i podniosły charakter, ale bez nadęcia. Całość uzupełniały konkursy wiedzy, poczęstunek dla uczestników oraz liczne interakcje z publicznością.
To właśnie te elementy sprawiają, że wydarzenie żyje – nie tylko się je ogląda, ale realnie się w nim uczestniczy.
Świnoujście w centrum Polski
Silnym akcentem były połączenia na żywo z innymi miejscami w kraju.
Na telebimach pojawiły się transmisje i pozdrowienia m.in. z Srebrnej Góry i Zakopanego. Dzięki temu wydarzenie nad Bałtykiem stało się częścią ogólnopolskiego świętowania.
Wydarzenie o ogólnopolskim zasięgu
Tegoroczna edycja potwierdziła jedno – to wydarzenie ma już rangę ogólnopolską.
Relacje z ceremonii pojawiły się w telewizji, portalach informacyjnych i mediach społecznościowych w całym kraju.
– To wydarzenie działa dzięki obrazowi i emocjom – podsumowuje Agata Kucharska, koordynator wydarzenia. – Biało-czerwona flaga nad morzem i ludzie, którzy patrzą na nią z dumą. W miejscu, gdzie zaczyna się Polska.
Ludzie tworzą to święto
Organizacja wydarzenia tej skali to efekt pracy wielu instytucji, służb i wolontariuszy.
Najważniejsze podziękowania należą się jednak mieszkańcom i turystom.
Bo bez nich byłaby to tylko flaga na maszcie.
Z nimi – było to prawdziwe święto.
Organizatorzy i współorganizatorzy:
- Urząd Miasta Świnoujście
- Świnoujska Organizacja Turystyczna
- Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu / Fort Gerharda
- Urząd Morski w Szczecinie
- Orkiestra Marynarki Wojennej
- Ośrodek Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” w Świnoujściu
- Stowarzyszenie Miłośników Latarń Morskich w Szczecinie
- Miejski Dom Kultury w Świnoujściu
- Zakład Komunikacji Miejskiej w Świnoujściu
- Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu
- Adler Schiffe
-
WIADOMOŚCI5 dni temuRuszyła przebudowa lotniska w Goleniowie. Skorzystają także mieszkańcy Świnoujścia
-
WIADOMOŚCI2 dni temuNajlepsi pojadą do Włoch. Konkurs rozstrzygnięty
-
WIADOMOŚCI3 dni temuŚwinoujście trzyma kciuki! Historia wokalistki, która zaczęła tutaj – i dziś jest w finale „Mam Talent!
-
WIADOMOŚCI3 dni temuBiało-czerwony 446. parkrun
-
WIADOMOŚCI2 dni temuBiegi Konstytucji 3 Maja I Memoriał ku czci wybitnego trenera lekkiej atletyki
-
WIADOMOŚCI2 dni temuŚwinoujście szykuje lato dla dzieci – sprawdź terminy turnusów
-
WIADOMOŚCI8 godzin temuUl. Chrobrego ponownie przejezdna zgodnie z planem
-
WIADOMOŚCI2 dni temuTłumy, wiatr i duma. Świnoujście znów pokazało, jak świętuje się Dzień Flagi


