WIADOMOŚCI
Vetoquinol inwestuje w Gorzowie Wielkopolskim
Vetoquinol, jeden z czołowych światowych producentów leków weterynaryjnych i nutraceutyków dla zwierząt, zdecydował o umiejscowieniu produkcji najnowszych, płynnych preparatów przeciwpasożytniczych w swojej wytwórni w Gorzowie Wielkopolskim. W planachma też rewolucję w obszarze logistyki. Spółka, która dotychczas realizowała dystrybucjępoprzez własną hurtownię weterynaryjną, w przyszłym roku oprze ją na współpracy z wyspecjalizowanymi podmiotami, dysponującymi oddziałami w całym kraju. Składanie zamówień będzie prostsze za sprawą cyfryzacji procesu, a dostawy częstsze i szybsze.
Zapotrzebowanie na leki weterynaryjne w Polsce nieustannie rośnie. W ciągu ostatnich czterech latrynek ten wzrósł o 47 proc., a w przypadku zwierząt towarzyszących, które są dla koncernu Vetoquinol priorytetowe, o 61 proc.
Na dynamiczny rozwój sektora wpływ mają zmieniające się potrzeby społeczeństwa, w tym większa dbałość o zdrowie i komfort zwierząt domowych. W ślad za tym rośnie liczba lecznic weterynaryjnych – w Polsce jest ich obecnie ponad 7 tysięcy.
Polska wytwórnia z produkcją na cały świat
Odpowiadając na rosnące potrzeby rynku oraz oczekiwania właścicieli zwierząt i hodowców, Vetoquinol zainwestował ponad 26 mln zł w nową linię produkcyjną w wytwórni w GorzowieWielkopolskim, poświęconą wytwarzaniu płynnych leków przeciwpasożytniczych. Produkty trafią na polski i na globalny rynek. Zakończenie inwestycji oraz rozpoczęcie produkcji planowane jest na II kwartał 2025 r.
„Decyzję władz Vetoquinol o umieszczeniu produkcji nowoczesnych preparatów przeciwpasożytniczych w Polsce przyjęliśmy jako wyraz uznania dla naszego zakładu w Gorzowie oraz polskiego oddziału firmy” – mówi Cyryl Przybył, dyrektor zarządzający Vetoquinol Polska.
Na świecie firma ma pięć wytwórni. Każda z nich specjalizuje się w produkcji określonych form galenowych (tabletki, formy płynne, maści itp.). Z ich linii schodzą leki przeciwinfekcyjne, kardiologiczne, przeciwpasożytniczne, przeciwbólowe oraz hormonalne, a także nutraceutyki m.in. o działaniu behawioralnym. 150 specjalistów z różnych dziedzin, zatrudnionych w dziale badawczo-rozwojowym, nieustannie pracuje nad ulepszaniem tych produktów. Taka strategia dotyczy też zakładu w Polsce, gdzie innowacje obejmują nie tylko sam proces produkcji, lecz także rozwój zaawansowanych form leków.
„Nasze produkty są projektowane z myślą o łatwości i bezpieczeństwie podawania. Dążymy do tego, by leki były łatwe w użyciu zarówno dla lekarzy weterynarii, jak i opiekunów zwierząt” – mówi Iwona Stankiewicz, dyrektor wytwórni Vetoquinol Biowet w Gorzowie Wielkopolskim. Jako przykład podaje smakowe tabletki dla psów i kotów czy preparaty iniekcyjne o długotrwałym działaniu.
Kolejne innowacje są w przygotowaniu. Dotyczyć będą obszarów, w których Vetoquinol jest liderem lub ma silną pozycję: leczenia bólu i stanów zapalnych w chorobach układu ruchu, dermatologii oraz parazytologii (zwalczanie pasożytów) zwierząt towarzyszących, a także w ochronie zdrowia krów mlecznych.
Szybki dostęp do leków z korzyścią dla klinik i opiekunów zwierząt
Rozwój Vetoquinol to nie tylko nowe, wciąż ulepszane produkty i terapie, lecz także poprawa rozwiązań logistycznych. Dotąd dystrybucja w Polsce polegała na dostawach realizowanych przez centralny magazyn firmy, zlokalizowany w Gorzowie Wielkopolskim. Aby usprawnić proces obsługizamówień i przyspieszyć dostawy, spółka zdecydowała się przenieść dystrybucję do zewnętrznych, wyspecjalizowanych hurtowni, które poprzez skalę działania mogą zaoferować sprawniejszy serwisoraz zaawansowane rozwiązania cyfrowe. Dzięki temu lecznice weterynaryjne i sklepy zoologiczne będą miały możliwość szybkiego i wygodnego składania zamówień, przez siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, a dostawy będą częstsze i szybsze. Nowy system wyeliminuje opóźnienia oraz poprawi kontrolę nad zapasami.
„Kluczowym czynnikiem jest dostępność leków. Regularne, częste dostawy są konieczne, a obecny model dystrybucji nie pozwalał nam na ich pełne zapewnienie” – przyznaje Cyryl Przybył.
Dotychczasowy magazyn zostanie przekształcony w magazyn produktu końcowego, przeznaczony do przechowywania leków i nutraceutyków z gorzowskiej wytwórni. Równocześnie firma zapewnia, że zmiany nie odbiją się negatywnie na zatrudnieniu. Pracownicy, którzy wcześniej byli odpowiedzialni za procesy dystrybucyjne, otrzymają nowe zadania. Jedni w ramach struktur logistycznych, inni przeniesieni będą do zakładu produkcyjnego, gdzie zdobędą nowe umiejętności, pozwalające na zawodowy rozwój.
Firma z tradycjami dostosowuje się do wymogów współczesnego świata
W ubiegłym roku Vetoquinol obchodził 90-lecie obecności na rynku. „Przez cały ten czas firma miała nie tylko możliwość śledzenia najważniejszych trendów w weterynarii, ale także aktywnego ich kształtowania” – ocenia Cyryl Przybył. Dodaje, że w kolejnych latach – tak jak i do tej pory – Vetoquinol skupi się na dostarczaniu nowych leków i innowacyjnych formulacji, dostosowanych do realnych potrzeb i oczekiwań opiekunów zwierząt, hodowców oraz lekarzy.
Vetoquinol dziś ma ósmą pozycję na świecie wśród firm specjalizujących się w produkcji leków weterynaryjnych i nutraceutyków dla zwierząt. Powstał w 1933 r. we Francji, od 2006 r. spółka jest notowana na paryskiej giełdzie. Obecnie działa w 24 krajach w Europie, Ameryce Północnej i Południowej oraz regionie Azji i Pacyfiku, a także pośrednio na kolejnych rynkach, poprzez 120 dystrybutorów. W 2023 r. Vetoquinol osiągnął przychody ze sprzedaży na poziomie 529 milionów euro, z czego 70 proc. stanowiły produkty dla zwierząt domowych (psy i koty), a 30 proc. dla zwierząt gospodarskich (bydło i trzoda chlewna).
Vetoquinol w Polsce działa od 2001 r. i ma znaczący wkład w rozwój krajowego rynku weterynaryjnego. Gorzowska wytwórnia firmy stała się jednym z kluczowych ośrodków produkcyjnych Vetoquinol, zwłaszcza po decyzji o umiejscowieniu w niej produkcji płynnych leków odrobaczających.Polska spółka aktywnie współpracuje z ponad 3100 lecznicami weterynaryjnymi oraz sklepami zoologicznymi.
Źródło informacji: Vetoquinol Biowet Sp. z o.o.
WIADOMOŚCI
Serce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek
WIADOMOŚCI
Wyciąć, zasadzić, uspokoić
Budowa terminala kontenerowego w porcie zewnętrznym Świnoujścia, realizowana pod nazwą „Przylądek Pomerania”, weszła w etap prac przygotowawczych. Na Mierzei Przytorskiej pod budowę terminala kontenerowego „Przylądek Pomerania” wycinane są tysiące drzew – w tym wiekowe sosny, dęby i buki. W tym samym czasie, na Placu Wolności, mieszkańcom rozdaje się sadzonki, które w założeniu mają symbolicznie „zrekompensować” straty. Ten kontrast – między skalą wycinki a skalą działań wizerunkowych – najlepiej oddaje napięcie, jakie dziś towarzyszy jednej z największych inwestycji w historii Świnoujścia.
Z perspektywy państwa inwestycja ma wymiar strategiczny. Terminal kontenerowy to większa rola Świnoujścia na mapie europejskiej logistyki, nowe miejsca pracy i potencjalny impuls dla gospodarki regionu. W oficjalnej narracji podkreśla się nowoczesność projektu i jego znaczenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju.
Ale z perspektywy Świnoujścia obraz jest bardziej złożony. Prace przygotowawcze już teraz zmieniają krajobraz . Wycinka drzew, zawłaszczanie terenów rekreacyjnych, transport drewna, ciężki sprzęt poruszający się wzdłuż drogi na plażę i trasy rowerowej R10 – to nie są zapowiedzi przyszłości, to dzieje się tu i teraz. W miejscu, które dla wielu mieszkańców było symbolem ciszy i kontaktu z naturą.
Teren inwestycji sąsiaduje z obszarem Natura 2000 „Wolin i Uznam”. Formalnie – poza jego granicami. W praktyce – w bezpośrednim sąsiedztwie ekosystemu, który przez lata pozostawał względnie nienaruszony. I choć inwestor zapewnia o zachowaniu standardów środowiskowych, skala przedsięwzięcia budzi pytania, na które nie ma dziś jednoznacznych odpowiedzi.
Jednym z najbardziej symbolicznych elementów projektu jest jego lokalizacja – terminal ma powstać na wodzie. Plan zakłada budowę mola kontenerowego o powierzchni około 180 hektarów. Co więcej, inwestycja ewoluowała. Z pierwotnych dwóch stanowisk dla statków kontenerowych zrobiły się cztery. Dla części mieszkańców to sygnał, że projekt rośnie – i to szybciej, niż zakładano na początku.
Kluczową rolę w realizacji inwestycji odegrała specustawa z 2019 roku. To ona znacząco ograniczyła wpływ samorządu na przebieg procesu. W praktyce oznacza to, że decyzje o inwestycji zapadają poza lokalnym poziomem, mimo że jej skutki w największym stopniu odczują wszyscy mieszkańcy Świnoujścia – szczególnie Warszowa.
Obszar oddziaływania obejmuje m.in. około dwóch kilometrów plaży. To nie tylko przestrzeń rekreacyjna, ale też element tożsamości miasta.
Najbardziej widocznym – i emocjonalnym – elementem inwestycji jest wycinka lasów na Mierzei Przytorskiej. Pod topór idą nie tylko sosny, ale też dęby, buki i jodły. Tysiące drzew, które rosły tu przez dekady.
W tym samym czasie mieszkańcom rozdaje się sadzonki. W minioną sobotę na Placu Wolności rozdano ich około 600. Dla części mieszkańców to gest dobrej woli. Dla innych – symboliczna próba zrównoważenia czegoś, czego zrównoważyć się nie da i tanie działania PR-owe do których wykorzystuje się wolontariuszy nie mających świadomości działań lobbingowych portowego giganta.
Młode drzewo nie zastąpi dojrzałego ekosystemu. A strat środowiskowych – raz poniesionych – nie da się cofnąć.
Świnoujście od lat stoi na dwóch nogach: portowej i turystycznej. W ostatnich latach port zaczyna się dynamiczniej rozwijać nie zważając na interes mieszkańców Świnoujścia. Korzysta się ze specustaw omijających prawo lokalne. Terminal kontenerowy tylko wyostrza ten konflikt. To nie jest prosta historia o „za” albo „przeciw”. Z jednej strony – szansa na rozwój, większe znaczenie portu. Z drugiej – nieodwracalne zmiany w krajobrazie i środowisku terenów, których użytkownikami do niedawna byli mieszkańcy Świnoujścia. Dziś pytanie nie brzmi już, czy inwestycja powstanie. Ona już się zaczęła.
WIADOMOŚCI
Będzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
Mieszkańcy osiedla Posejdon w Świnoujściu przyzwyczaili się do obecności pociągów UBB. Dziś maszynista musi nadawać charakterystyczny, głośny sygnał dojeżdżając do przejścia w okolicy sklepu Bricomarche. Dla mieszkańców osiedla to codzienność. Jest uciążliwa szczególnie w godzinach porannych i wieczornych.
Obowiązek nadawania sygnału „Baczność” wynika z przepisów bezpieczeństwa. Maszynista musi go używać zawsze wtedy, gdy przejazd lub przejście kolejowe nie jest wyposażone w odpowiednie zabezpieczenia – czyli rogatki lub sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Tak właśnie jest w przypadku przejścia w rejonie supermarketu. Brak infrastruktury zabezpieczającej oznacza, że każdy nadjeżdżający pociąg musi ostrzegać pieszych sygnałem dźwiękowym.
Jednak od kwietnia 2025 roku obowiązuje nowelizacja przepisów dotyczących prowadzenia ruchu kolejowego. Jedna ze zmian jest szczególnie istotna dla mieszkańców osiedla Posejdon. Zgodnie z nowymi regulacjami, maszyniści nie muszą obowiązkowo używać sygnału „Baczność” na przejazdach wyposażonych w rogatki lub sygnalizację świetlno-dźwiękową.
Jeśli przejście przy Posejdonie zostałoby odpowiednio zmodernizowane przez UBB, hałas mógłby znacząco się zmniejszyć. Zmiana nie wymaga rewolucji – kluczowa jest decyzja zarządcy infrastruktury kolejowej o doposażeniu przejścia w odpowiednie zabezpieczenia. Montaż sygnalizacji świetlno-dźwiękowej nie tylko zwiększyłby bezpieczeństwo, ale również pozwolił ograniczyć uciążliwy hałas.
WIADOMOŚCI
Sport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
W sobotę, 21 marca, hala Uznam Arena w Świnoujściu wypełniła się młodymi ludźmi, sportowcami i mieszkańcami, którzy przyszli tu z jednego powodu – by być razem i porozmawiać o tym, co ważne. Wydarzenie „BE(ALL)RIGHT – Emocje to nie słabość”, zorganizowane przez Klub Sportowy JCH The Sailors Świnoujście, pokazało, że sport może być czymś znacznie więcej niż rywalizacją.

Już od pierwszych minut było czuć wyjątkową atmosferę. Nie było tu dystansu ani oceniania – była za to otwartość i życzliwość. Organizatorzy stworzyli przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku czy sportowego doświadczenia – mógł poczuć się częścią drużyny.

Centralnym tematem spotkania było zdrowie psychiczne młodych ludzi. Przy okazji zabaw sportowych rozmawiano o emocjach, presji, z którą mierzy się dzisiejsza młodzież, oraz o depresji, która coraz częściej dotyka także tych najmłodszych. Wybrzmiało jasno: emocje nie są oznaką słabości – są czymś naturalnym i ważnym, o czym trzeba mówić.

Duże zainteresowanie wzbudziło spotkanie z gościem specjalnym – Karolem Śliwą, dziennikarzem sportowym i ekspertem koszykarskim, który na co dzień relacjonuje wydarzenia ze świata NBA. Jego opowieść o sporcie jako narzędziu do radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami była nie tylko inspirująca, ale też bardzo autentyczna. Mówił o własnych doświadczeniach, o presji i o tym, jak ruch i pasja mogą pomóc odnaleźć równowagę.

Nie zabrakło również aktywności sportowych – uczestnicy mogli wziąć udział w różnych wyzwaniach, spróbować swoich sił i po prostu… ruszyć się razem. Bo – jak podkreślali organizatorzy – czasem właśnie ruch jest pierwszym krokiem do tego, by poczuć się lepiej.
Brawo dla Klubu Sportowego JCH The Sailors Świnoujście za odwagę, serce i inicjatywę, która naprawdę ma znaczenie.
WIADOMOŚCI
Przed radnymi kolejna sesja. W porządku m.in. parkowanie i komunikacja
W czwartek, 26 marca, odbędzie się XXXI sesja Rady Miasta Świnoujście IX kadencji. Radni zajmą się m.in. funkcjonowaniem komunikacji miejskiej. W planie są uchwały dotyczące zmian opłat za przejazdy, zarówno w granicach miasta, jak i na trasie Świnoujście–Międzyzdroje. Radni zdecydują również o powierzeniu spółce Komunikacja Autobusowa utrzymania wiat przystankowych.
Duże zainteresowanie może wzbudzić projekt uchwały dotyczący stref płatnego parkowania. Zakłada on określenie nowych zasad, stawek oraz obszarów objętych opłatami, w tym także śródmiejskiej strefy płatnego parkowania. Jednak niezmiennie dla mieszkańców obowiązywałoby 2-godzinne bezpłatne parkowanie.
W porządku obrad znalazły się także kwestie społeczne i lokalne. Radni zdecydują o podziale środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyjęciu programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz udzieleniu dotacji dla Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Nad Zalewem”.
Jednym z ważniejszych punktów będzie również przyjęcie apelu do najwyższych władz państwowych w sprawie problemów mieszkańców prawobrzeża Świnoujścia związanych z działalnością przedsiębiorstw morskich.
WIADOMOŚCI
Co dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
W czwartek po południu w hotelu przy ul. Żeromskiego odbyło się kolejne otwarte spotkanie poświęcone przyszłości Basenu Północnego w Świnoujściu. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy zaangażowani w kulturalne życie miasta. Wspólnie dyskutowali o możliwych kierunkach zagospodarowania zabudowań na terenie portu jachtowego.
Tematem przewodnim była przyszłość obiektów dawnej bazy Floty Bałtyckiej, które dziś – choć nadal wykorzystywane przez żeglarzy – wymagają nowej wizji i funkcji.

W trakcie dyskusji podkreślano, że Basen Północny to miejsce o ogromnym potencjale, które może ponownie stać się jednym z najważniejszych punktów na mapie miasta. Obok dalszego rozwoju funkcji żeglarskiej coraz częściej wskazywanym kierunkiem jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury do celów kulturalnych i edukacyjnych.
Wśród omawianych pomysłów pojawiła się koncepcja utworzenia sali widowiskowej w jednej z hal postoczniowych, a także adaptacji części zabudowań na muzeum.
Dyskusję moderował Daniel Źródlewski, a jej uczestnicy chętnie zabierali głos, wskazując zarówno na potrzebę zachowania historycznego charakteru miejsca, jak i konieczność jego ożywienia poprzez nowe funkcje.
Spotkanie było kolejnym etapem trwających od miesięcy konsultacji społecznych. Ich efektem ma być dokument określający kierunki rozwoju Basenu Północnego – miejsca, które z dawnej infrastruktury wojskowej ma szansę przekształcić się w nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń miejską.
-
WIADOMOŚCI2 dni temuOgień, tradycja i tłumy mieszkańców. Świnoujście przywitało wiosnę jak nigdy dotąd
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuBędzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
-
WIADOMOŚCI22 godziny temuWyciąć, zasadzić, uspokoić
-
WIADOMOŚCI2 dni temuSport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
-
WIADOMOŚCI4 dni temuWięcej trudności na ulicy Sienkiewicza
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCo dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
-
WIADOMOŚCI19 godzin temuSerce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek



