WIADOMOŚCI
20 listopada Światowy Dzień POChP pod hasłem „Poznaj funkcję swoich płuc”
Światowy Dzień POChP to globalna inicjatywa, która odbywa się co roku w listopadzie. Celem tego wydarzenia jest zwrócenie uwagi na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), która nadal pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów na świecie, mimo że dużo wiadomo na temat sposobów jej zapobiegania, a przypadku wykrycia – sposobów leczenia. Ważne jest to, aby odpowiednio wcześnie była ona diagnozowana. Hasło tegorocznych obchodów „Poznaj funkcję swoich płuc” zwraca uwagę na znaczenie spirometrii, czyli badania czynnościowego układu oddechowego. Chociaż jest ono najważniejszym badaniem diagnostycznym służącym rozpoznaniu POChP, można je również stosować do pomiaru stanu zdrowia płuc przez całe życie w innych chorobach i zdrowiu. Umożliwia to wczesną diagnozę i szybkie wdrożenie właściwego leczenia wielu chorób płuc.
POChP – co warto wiedzieć?
POChP to powszechna choroba przewlekła układu oddechowego. Objawia się trudnościami w oddychaniu i prowadzi do stałych, nieodwracalnych problemów z wydolnością płuc. Objawy te często rozwijają się stopniowo, co sprawia, że początkowo mogą być niezauważane lub bagatelizowane. W miarę jak choroba postępuje, stają się jednak coraz bardziej wyraźne i uciążliwe, przez co mogą znacząco wpłynąć na jakość życia pacjenta.
Na POChP najczęściej chorują osoby palące papierosy (obecnie i w przeszłości), ale niebezpieczne może być także palenie bierne oraz narażenie na działanie szkodliwych substancji (pyłów, spalin, chemikaliów), zanieczyszczenie powietrza, astma, czynniki genetyczne, nawracające infekcje dróg oddechowych (zwłaszcza w dzieciństwie), gruźlica czy HIV.
Do najczęstszych objawów POChP należą: duszność (występująca okresowo lub codziennie, często przez cały dzień, początkowo obserwowana tylko podczas wysiłku, nasilająca się z upływem czasu, aż do odczuwanej nawet w stanie spoczynku), przewlekły kaszel, przewlekłe odkrztuszanie plwociny(najsilniejsze po przebudzeniu).
„Wczesna diagnoza i właściwe leczenie mogą pomóc w zahamowaniu postępu choroby i poprawie jakości życia pacjenta. Szybkie wykrycie POChP to podstawa, ponieważ choroba ta jest przewlekła i nieodwracalna. Odpowiednie leczenie może jednak pomóc w kontrolowaniu objawów i zapobieganiu dalszemu pogorszeniu stanu zdrowia. Kluczowym badaniem w rozpoznaniu POChP jest spirometria z próbą rozkurczową” – mówi dr hab. n. med. Piotr Boros, prof. IG, Zakład Fizjopatologii Oddychania, Poradnia Chorób Płuc w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Szacuje się, że w Polsce POChP może występować u ok. 2 mln osób, w tym ok. 80% przypadków tej choroby w naszym kraju ma postać łagodną lub umiarkowaną, ale w tym okresie najszybciej postępuje utrata funkcji płuc. Większość z nich jednak pozostaje nierozpoznana.
Zaostrzenie – niebezpieczne zdarzenie w POChP
Zaostrzenie POChP to nagłe i gwałtowne nasilenie objawów choroby, które trwa zwykle 7–10 dni i wymaga intensyfikacji leczenia. Zaostrzenie objawia się nasileniem duszności, kaszlu oraz produkcji plwociny, może wiązać się także z pogorszeniem ogólnego stanu zdrowia chorego. Nasilenia choroby mogą pojawiać się m.in. w wyniku przeziębienia (infekcji wirusowej) czy zapalenia oskrzeli.Szczególnie niebezpieczny dla osób z POChP jest okres jesienno-zimowy – ze względu na większą liczbę wirusowych i bakteryjnych infekcji dróg oddechowych.
Zaostrzenia nie tylko pogarszają jakość funkcjonowania chorych, ale również są niebezpieczne dla ich życia. Każde z nich, jeżeli nie jest właściwie leczone, może przyspieszać pojawienie się kolejnegozaostrzenia.
„Dlatego, jeżeli chory odczuwa nasilenie objawów POChP, powinien jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Umożliwi to podjęcie szybkiego i właściwego, a więc skutecznego leczenia. Zaostrzenie najłatwiej leczy się na początku, gdy objawy są jeszcze niewielkie – wyjaśnia prof. Boros – Niestety w naszym kraju, choć nie tylko, od lat poważny problem stanowi niezgłaszanie zaostrzeń lub zgłaszanie ich zbyt późno, jak również samodzielne ich leczenie w warunkach domowych. W konsekwencji przekłada się to na szybszy postęp choroby oraz gorsze funkcjonowanie chorego na co dzień” – dodaje prof. Boros.
Istotne też jest, aby chory pamiętał o zaostrzeniach, o sytuacjach, kiedy pogorszenie objawów trwało kilka dni oraz o nieplanowanych wizytach lekarskich z powodu nasilenia kaszlu czy duszności, a następnie zgłaszał to specjaliście podczas wizyty kontrolnej. Lekarz, aby skutecznie mógł wspierać pacjenta oraz zastosować u niego odpowiednie leczenie, musi znać przebieg jego choroby, a informacja o przebytych zaostrzeniach ma kluczowe znaczenie w decyzji o inicjacji nowoczesnego leczenia. Chorzy często mają trudności ze zidentyfikowaniem objawów POChP, dlatego warto, aby prowadzili dzienniczek, w którym każdego dnia będą swoje objawy zapisywać, a jeżeli coś ich zaniepokoi, powinni zgłosić się do lekarza.
Celem leczenia POChP jest łagodzenie objawów oraz zmniejszanie ryzyka zaostrzeń, spowolnienie postępu choroby, poprawa jakości życia i tolerancji wysiłku fizycznego, przeciwdziałanie pogarszaniu się czynności płuc i przedwczesnym zgonom.
Pilna potrzeba rozwiązań systemowych
Według prognoz na nadchodzące lata liczba chorych na POChP będzie się zwiększać. Jest to spowodowane kilkoma czynnikami – zarówno demograficznymi, jak i środowiskowymi, które wpływają na rozwój choroby – takimi jak: starzenie się społeczeństwa i związane z tym współwystępowanie innych chorób, zanieczyszczenie środowiska, ograniczony dostęp do diagnostyki, np. badania spirometrycznego, brak rozwiązań systemowych, niewielka liczba programów przesiewowych dla grup ryzyka.
Autorzy raportu „Stan POChP w Polsce”, opracowanego w 2024 roku, wskazują na wyzwania istotne dla poprawy sytuacji w obszarze POChP. Są to: wczesne rozpoznanie POChP, zwłaszcza w grupach ryzyka, ułatwienie dostępu do podstawowej diagnostyki, czyli badania spirometrycznego, a także zmniejszenie częstości występowania POChP oraz jej zaostrzeń.
Mimo że POChP stanowi poważny problem o rosnącym znaczeniu, to w Polsce choroba nie jest wystarczająco uwzględniana w strategiach zdrowotnych, nie istnieje kompleksowy krajowy plan dotyczący chorób układu oddechowego, nie prowadzi się też rejestru pacjentów.
Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że jedna na trzy osoby z POChP jest diagnozowana dopiero w momencie hospitalizacji z powodu zaostrzenia choroby. Z kolei w ramach programu badań przesiewowych w kierunku raka płuca – który to program obejmował kompleksową ocenę stanu zdrowia płuc, w tym wykonanie spirometrii – stwierdzono, że prawie 20% badanych ma niezdiagnozowaną przewlekłą obturacyjną chorobę płuc.
Chorzy w Polsce mają dostęp do spirometrii, jednak nie wykonuje się jej tak często, jak to konieczne. Bardzo niskie są też: finansowanie ze środków publicznych terapii związanych z rzucaniem palenia oraz wskaźnik szczepień przeciwko infekcjom dróg oddechowych, które zaostrzają przebieg POChP.
„Wskaźniki szczepień okazują się niskie, mimo że szczepienia przeciwko grypie sezonowej, SARS-CoV-2 i pneumokokom są refundowane. Potrzebujemy podejścia kompleksowego, obejmującego kampanie informacyjne i zmiany strukturalne, aby umożliwić łatwy dostęp do szczepionek” – zauważa prof. dr hab. n. med. Joanna Chorostowska-Wynimko, prezydent-Elekt Europejskiego Towarzystwa Chorób Płuc, Kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Ponadto autorzy raportu wskazują, jakie działania w celu poprawy obecnej sytuacji powinny podjąć osoby odpowiedzialne w naszym kraju za kształtowanie polityki zdrowotnej. Zwracają też uwagę na efektywniejsze wykorzystanie programów badań przesiewowych w kierunku raka płuca jako szansy na wcześniejsze wykrywanie POChP w grupach o podwyższonym ryzyku. Kolejne ważne kroki, jakie należałoby podjąć, to szkolenie i certyfikowanie pielęgniarek oraz innych pracowników służby zdrowia w zakresie diagnostyki układu oddechowego (w tym spirometrii). W zwalczaniu czynników ryzyka rozwoju oraz zaostrzeń POChP pomogłoby również zwiększenie liczby bezpłatnych działań związanych z rzucaniem palenia oraz szczepień przeciwko infekcjom układu oddechowego.
Kluczowa jest edukacja pacjentów z POChP
Kluczową rolę w zarządzaniu chorobą, poprawie jakości życia pacjentów, a także w zmniejszaniu liczby zaostrzeń i hospitalizacji, odgrywa odpowiednia edukacja. Może ona pomóc pacjentom w lepszym radzeniu sobie z chorobą, poprawić ich zaangażowanie w leczenie, a także wpłynąć na motywację do przestrzegania zaleceń terapeutycznych.
Kampania edukacyjna pt. „Pokochaj Płuca. Unikaj zaostrzeń” ma na celu podniesienie świadomości na temat zaostrzeń POChP i wynikających z nich skutków dla chorego, zwiększenie umiejętności rozpoznawania zaostrzeń i monitorowania niepokojących objawów, a także chęci zgłaszania ich we właściwym czasie i dobrego przygotowywania się do wizyt kontrolnych.
Na stronie internetowej kampanii www.pokochajpluca.pl chorzy znajdą cenne informacje o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc, a także o aplikacji Moje POChP, która jest pierwszą polską aplikacją działającą na zasadzie elektronicznego dzienniczka. Ma ona pomóc pacjentom w efektywnym monitorowaniu objawów choroby, a tym samym w dobrym przygotowywaniu się do wizyt u lekarza. Z kolei lekarz, znając przebieg choroby, będzie mógł lepiej dostosować leczenie, czyli pomagać skuteczniej. Aplikacja zwiększa też szansę na rozpoznanie nasilenia objawów POChP i ewentualnych zaostrzeń.
Aplikacja jest bezpłatna. Można ją pobrać na telefon za pośrednictwem sklepu z aplikacjami (Google Play lub AppStore). Rejestracja nie jest wymagana. Z aplikacji można korzystać od razu po jej zainstalowaniu:
– Android: https://qr.short.az/MojePOChPAZimmunologiaandroid,
– iOS: https://qr.short.az/MojePOChPAZimmunoloiaIOS.
Partnerem głównym kampanii „Pokochaj Płuca. Unikaj zaostrzeń” jest Polska Koalicja Zdrowe Płuca. Partner merytoryczny: Polskie Towarzystwo Chorób Płuc, Partner wspierający: Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Inicjator: firma AstraZeneca.
Źródła danych:
[1] Dobek R. et al.: Ścieżka chorego na POChP w Polsce: stan obecny i pożądany kierunek zmian. Perspektywa specjalistów pulmonologów, Via Medica, Pneumonologia Polska, 2022; 3(1-2): 23-32.
[2] Greenstone M.: Postępowanie w pierwszej dobie zaostrzenia POChP, Medycyna po Dyplomie, 2010; 19(7): 36-41; https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/011/147/original/Strony_od_MpD_2010_07-10.pdf?1467967817 (data dostępu: sierpień 2024).
[3] Farnik M.: Silent Exacerbations: underreporting of COPD exacerbations in Poland, ERS, 2020; e-poster #2467.
[4] Serwis Ministerstwa Zdrowia: Mapy potrzeb zdrowotnych 2018; https://mpz.mz.gov.pl/wp-content/uploads/sites/4_old_0212/2018/05/uklad_oddechowy_20180531.pdf (data dostępu: sierpień 2024).
[5] Habashi L., Wait S., Whicher CH., Stan POChP w Polsce, Londyn: Partnerstwo na Rzecz Polityki Zdrowotnej. Data sporządzenia: sierpień 2024.
PL-20757
Źródło informacji: Biuro prasowe kampanii „Pokochaj Płuca. Unikaj zaostrzeń”
WIADOMOŚCI
Serce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek
WIADOMOŚCI
Wyciąć, zasadzić, uspokoić
Budowa terminala kontenerowego w porcie zewnętrznym Świnoujścia, realizowana pod nazwą „Przylądek Pomerania”, weszła w etap prac przygotowawczych. Na Mierzei Przytorskiej pod budowę terminala kontenerowego „Przylądek Pomerania” wycinane są tysiące drzew – w tym wiekowe sosny, dęby i buki. W tym samym czasie, na Placu Wolności, mieszkańcom rozdaje się sadzonki, które w założeniu mają symbolicznie „zrekompensować” straty. Ten kontrast – między skalą wycinki a skalą działań wizerunkowych – najlepiej oddaje napięcie, jakie dziś towarzyszy jednej z największych inwestycji w historii Świnoujścia.
Z perspektywy państwa inwestycja ma wymiar strategiczny. Terminal kontenerowy to większa rola Świnoujścia na mapie europejskiej logistyki, nowe miejsca pracy i potencjalny impuls dla gospodarki regionu. W oficjalnej narracji podkreśla się nowoczesność projektu i jego znaczenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju.
Ale z perspektywy Świnoujścia obraz jest bardziej złożony. Prace przygotowawcze już teraz zmieniają krajobraz . Wycinka drzew, zawłaszczanie terenów rekreacyjnych, transport drewna, ciężki sprzęt poruszający się wzdłuż drogi na plażę i trasy rowerowej R10 – to nie są zapowiedzi przyszłości, to dzieje się tu i teraz. W miejscu, które dla wielu mieszkańców było symbolem ciszy i kontaktu z naturą.
Teren inwestycji sąsiaduje z obszarem Natura 2000 „Wolin i Uznam”. Formalnie – poza jego granicami. W praktyce – w bezpośrednim sąsiedztwie ekosystemu, który przez lata pozostawał względnie nienaruszony. I choć inwestor zapewnia o zachowaniu standardów środowiskowych, skala przedsięwzięcia budzi pytania, na które nie ma dziś jednoznacznych odpowiedzi.
Jednym z najbardziej symbolicznych elementów projektu jest jego lokalizacja – terminal ma powstać na wodzie. Plan zakłada budowę mola kontenerowego o powierzchni około 180 hektarów. Co więcej, inwestycja ewoluowała. Z pierwotnych dwóch stanowisk dla statków kontenerowych zrobiły się cztery. Dla części mieszkańców to sygnał, że projekt rośnie – i to szybciej, niż zakładano na początku.
Kluczową rolę w realizacji inwestycji odegrała specustawa z 2019 roku. To ona znacząco ograniczyła wpływ samorządu na przebieg procesu. W praktyce oznacza to, że decyzje o inwestycji zapadają poza lokalnym poziomem, mimo że jej skutki w największym stopniu odczują wszyscy mieszkańcy Świnoujścia – szczególnie Warszowa.
Obszar oddziaływania obejmuje m.in. około dwóch kilometrów plaży. To nie tylko przestrzeń rekreacyjna, ale też element tożsamości miasta.
Najbardziej widocznym – i emocjonalnym – elementem inwestycji jest wycinka lasów na Mierzei Przytorskiej. Pod topór idą nie tylko sosny, ale też dęby, buki i jodły. Tysiące drzew, które rosły tu przez dekady.
W tym samym czasie mieszkańcom rozdaje się sadzonki. W minioną sobotę na Placu Wolności rozdano ich około 600. Dla części mieszkańców to gest dobrej woli. Dla innych – symboliczna próba zrównoważenia czegoś, czego zrównoważyć się nie da i tanie działania PR-owe do których wykorzystuje się wolontariuszy nie mających świadomości działań lobbingowych portowego giganta.
Młode drzewo nie zastąpi dojrzałego ekosystemu. A strat środowiskowych – raz poniesionych – nie da się cofnąć.
Świnoujście od lat stoi na dwóch nogach: portowej i turystycznej. W ostatnich latach port zaczyna się dynamiczniej rozwijać nie zważając na interes mieszkańców Świnoujścia. Korzysta się ze specustaw omijających prawo lokalne. Terminal kontenerowy tylko wyostrza ten konflikt. To nie jest prosta historia o „za” albo „przeciw”. Z jednej strony – szansa na rozwój, większe znaczenie portu. Z drugiej – nieodwracalne zmiany w krajobrazie i środowisku terenów, których użytkownikami do niedawna byli mieszkańcy Świnoujścia. Dziś pytanie nie brzmi już, czy inwestycja powstanie. Ona już się zaczęła.
WIADOMOŚCI
Będzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
Mieszkańcy osiedla Posejdon w Świnoujściu przyzwyczaili się do obecności pociągów UBB. Dziś maszynista musi nadawać charakterystyczny, głośny sygnał dojeżdżając do przejścia w okolicy sklepu Bricomarche. Dla mieszkańców osiedla to codzienność. Jest uciążliwa szczególnie w godzinach porannych i wieczornych.
Obowiązek nadawania sygnału „Baczność” wynika z przepisów bezpieczeństwa. Maszynista musi go używać zawsze wtedy, gdy przejazd lub przejście kolejowe nie jest wyposażone w odpowiednie zabezpieczenia – czyli rogatki lub sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Tak właśnie jest w przypadku przejścia w rejonie supermarketu. Brak infrastruktury zabezpieczającej oznacza, że każdy nadjeżdżający pociąg musi ostrzegać pieszych sygnałem dźwiękowym.
Jednak od kwietnia 2025 roku obowiązuje nowelizacja przepisów dotyczących prowadzenia ruchu kolejowego. Jedna ze zmian jest szczególnie istotna dla mieszkańców osiedla Posejdon. Zgodnie z nowymi regulacjami, maszyniści nie muszą obowiązkowo używać sygnału „Baczność” na przejazdach wyposażonych w rogatki lub sygnalizację świetlno-dźwiękową.
Jeśli przejście przy Posejdonie zostałoby odpowiednio zmodernizowane przez UBB, hałas mógłby znacząco się zmniejszyć. Zmiana nie wymaga rewolucji – kluczowa jest decyzja zarządcy infrastruktury kolejowej o doposażeniu przejścia w odpowiednie zabezpieczenia. Montaż sygnalizacji świetlno-dźwiękowej nie tylko zwiększyłby bezpieczeństwo, ale również pozwolił ograniczyć uciążliwy hałas.
WIADOMOŚCI
Sport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
W sobotę, 21 marca, hala Uznam Arena w Świnoujściu wypełniła się młodymi ludźmi, sportowcami i mieszkańcami, którzy przyszli tu z jednego powodu – by być razem i porozmawiać o tym, co ważne. Wydarzenie „BE(ALL)RIGHT – Emocje to nie słabość”, zorganizowane przez Klub Sportowy JCH The Sailors Świnoujście, pokazało, że sport może być czymś znacznie więcej niż rywalizacją.

Już od pierwszych minut było czuć wyjątkową atmosferę. Nie było tu dystansu ani oceniania – była za to otwartość i życzliwość. Organizatorzy stworzyli przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku czy sportowego doświadczenia – mógł poczuć się częścią drużyny.

Centralnym tematem spotkania było zdrowie psychiczne młodych ludzi. Przy okazji zabaw sportowych rozmawiano o emocjach, presji, z którą mierzy się dzisiejsza młodzież, oraz o depresji, która coraz częściej dotyka także tych najmłodszych. Wybrzmiało jasno: emocje nie są oznaką słabości – są czymś naturalnym i ważnym, o czym trzeba mówić.

Duże zainteresowanie wzbudziło spotkanie z gościem specjalnym – Karolem Śliwą, dziennikarzem sportowym i ekspertem koszykarskim, który na co dzień relacjonuje wydarzenia ze świata NBA. Jego opowieść o sporcie jako narzędziu do radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami była nie tylko inspirująca, ale też bardzo autentyczna. Mówił o własnych doświadczeniach, o presji i o tym, jak ruch i pasja mogą pomóc odnaleźć równowagę.

Nie zabrakło również aktywności sportowych – uczestnicy mogli wziąć udział w różnych wyzwaniach, spróbować swoich sił i po prostu… ruszyć się razem. Bo – jak podkreślali organizatorzy – czasem właśnie ruch jest pierwszym krokiem do tego, by poczuć się lepiej.
Brawo dla Klubu Sportowego JCH The Sailors Świnoujście za odwagę, serce i inicjatywę, która naprawdę ma znaczenie.
WIADOMOŚCI
Przed radnymi kolejna sesja. W porządku m.in. parkowanie i komunikacja
W czwartek, 26 marca, odbędzie się XXXI sesja Rady Miasta Świnoujście IX kadencji. Radni zajmą się m.in. funkcjonowaniem komunikacji miejskiej. W planie są uchwały dotyczące zmian opłat za przejazdy, zarówno w granicach miasta, jak i na trasie Świnoujście–Międzyzdroje. Radni zdecydują również o powierzeniu spółce Komunikacja Autobusowa utrzymania wiat przystankowych.
Duże zainteresowanie może wzbudzić projekt uchwały dotyczący stref płatnego parkowania. Zakłada on określenie nowych zasad, stawek oraz obszarów objętych opłatami, w tym także śródmiejskiej strefy płatnego parkowania. Jednak niezmiennie dla mieszkańców obowiązywałoby 2-godzinne bezpłatne parkowanie.
W porządku obrad znalazły się także kwestie społeczne i lokalne. Radni zdecydują o podziale środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyjęciu programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz udzieleniu dotacji dla Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Nad Zalewem”.
Jednym z ważniejszych punktów będzie również przyjęcie apelu do najwyższych władz państwowych w sprawie problemów mieszkańców prawobrzeża Świnoujścia związanych z działalnością przedsiębiorstw morskich.
WIADOMOŚCI
Co dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
W czwartek po południu w hotelu przy ul. Żeromskiego odbyło się kolejne otwarte spotkanie poświęcone przyszłości Basenu Północnego w Świnoujściu. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy zaangażowani w kulturalne życie miasta. Wspólnie dyskutowali o możliwych kierunkach zagospodarowania zabudowań na terenie portu jachtowego.
Tematem przewodnim była przyszłość obiektów dawnej bazy Floty Bałtyckiej, które dziś – choć nadal wykorzystywane przez żeglarzy – wymagają nowej wizji i funkcji.

W trakcie dyskusji podkreślano, że Basen Północny to miejsce o ogromnym potencjale, które może ponownie stać się jednym z najważniejszych punktów na mapie miasta. Obok dalszego rozwoju funkcji żeglarskiej coraz częściej wskazywanym kierunkiem jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury do celów kulturalnych i edukacyjnych.
Wśród omawianych pomysłów pojawiła się koncepcja utworzenia sali widowiskowej w jednej z hal postoczniowych, a także adaptacji części zabudowań na muzeum.
Dyskusję moderował Daniel Źródlewski, a jej uczestnicy chętnie zabierali głos, wskazując zarówno na potrzebę zachowania historycznego charakteru miejsca, jak i konieczność jego ożywienia poprzez nowe funkcje.
Spotkanie było kolejnym etapem trwających od miesięcy konsultacji społecznych. Ich efektem ma być dokument określający kierunki rozwoju Basenu Północnego – miejsca, które z dawnej infrastruktury wojskowej ma szansę przekształcić się w nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń miejską.
-
WIADOMOŚCI2 dni temuOgień, tradycja i tłumy mieszkańców. Świnoujście przywitało wiosnę jak nigdy dotąd
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuBędzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
-
WIADOMOŚCI21 godzin temuWyciąć, zasadzić, uspokoić
-
WIADOMOŚCI2 dni temuSport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
-
WIADOMOŚCI4 dni temuWięcej trudności na ulicy Sienkiewicza
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCo dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
-
WIADOMOŚCI17 godzin temuSerce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek



