WIADOMOŚCI
Dzikie zwierzęta w miastach. ZMP zabiera głos w kwestii regulacji
W związku z trwającymi pracami nad zmianą przepisów regulujących kwestię dzikich zwierząt na terenach zamieszkałych, 25 marca br. spotkała się Komisja Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska ZMP.
Temat obecności dzikich zwierząt, a zwłaszcza dzików w miastach jest od jakiegoś czasu niezwykle gorący i aktualny. Prace nad tymi przepisami mogą mieć znaczący wpływ na sposób realizacji zadań przez gminy.
Z informacji przekazywanych przez Polski Związek Łowiecki wynika, że obecnie, po zimie, dzików jest więcej w miastach niż na obszarach polowań. Problem z dzikami jest tym większy, że w mieście nie mają one naturalnych wrogów, a ułatwiony dostęp do pożywienia w śmietnikach daje im doskonałe warunki do życia. Powoduje to, że locha jest w stanie wydać na świat nawet dwa mioty rocznie.
Zgłoszenia o dzikach w miastach od kilku lat rosną lawinowo. Problemem tym postanowiła zająć się Komisja Gospodarki Komunalnej i Środowiska ZMP zwłaszcza, że pojawił się on w ostatnim czasie na kilku spotkaniach Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Aglomeracji Podwarszawskie.
– W ramach Zespołu Parlamentarnego odbył się szereg spotkań – relacjonowała przewodnicząca Komisji, Małgorzata Izdebska, Sekretarz gminy Wołomin.- Zespół spotkał się m.in. z głównym lekarzem weterynarii i głównym łowczym. Były konsultacje z samorządami, w których ja także uczestniczyłam, z ekologami, myśliwymi i leśnikami. Tych spotkań było bardzo dużo, natomiast wydaje się, że rozwiązanie kwestii dzików nie jest sprawą prostą.
Obecnie prace koncentrują się na artykule 45 Prawa Łowieckiego i na decyzji, którą wydaje w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę starosta w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim. Decyzja ta może dotyczyć odłowu, odłowu wraz z uśmierceniem lub odstrzału redukcyjnego zwierzyny. Z relacji przedstawicieli miast nie będących siedzibami powiatów wynika, że starostowie wydawania takich decyzji odmawiają. Tymczasem przebywanie dzikich zwierząt w mieście niewątpliwie może powodować naruszenia porządku publicznego oraz zagrożenie bezpieczeństwa ludzi. Dziki niszczą mienia, urządzenia użyteczności publicznej, wchodzą na obszary, na którym odbywa się ruch drogowy czy też na tereny rekreacyjne albo po prostu wędrują ulicami w pobliżu przystanków komunikacji, placówek oświatowych czy handlowych. Istnieje niebezpieczeństwo zaatakowania przez nie ludzi i zwierząt gospodarskich i domowych. Mieszkańcy miast zwracają się do prezydentów czy burmistrzów, jednak ci mają ograniczone możliwości działania.
– Podczas niedawnego spotkania Zespołu Parlamentarnego padła propozycja, aby takie uprawnienia do wydawania tychże decyzji posiadali nie tylko starostowie, ale również wojewodowie i gminy. Argumenty, które przemawiać miałyby za takim rozwiązaniem mówią o tym, żeby władze gmin w takim pierwszym kontakcie z zagrożeniem, jakie może powodować obecność dzikich zwierząt w mieście, mogły zyskać uprawnienia do natychmiastowej reakcji – mówiła M. Izdebska.
Jednak tu pojawiają się problemy z rozliczeniem wydatków na takie działania. Członkowie komisji zwracali uwagę, że Regionalne Izby Obrachunkowe kwestionują takie wydatki, gdyż radzenie sobie z dzikimi zwierzętami nie jest zadaniem samorządu gminnego.
Sprawę jeszcze komplikuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej z grudnia ubiegłego roku, do której odwołują się starostwa i próbują przypisać w związku z tym konkretne zadania związane z ochroną ludności przed zagrożeniami związanymi z występowaniem zwierząt wolno żyjących, czyli dzikich na obszarach zamieszkałych, do gmin.
– Jesteśmy ofiarami Polski resortowej, bo nasz problem jest na styku tych trzech ministerstw: Ministerstwa klimatu i środowiska, Ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi oraz Ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji. Każdy odpycha od siebie ten gorący kartofel – mówił na spotkaniu mecenas Maciej Kiełbus z Kancelarii Prawnej Ziemski&Partners.
Przypomniał on, że Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych w październiku 2024 zajęła stanowisko w tej sprawie, w którym wskazuje, że odłowy lub odstrzał redukcyjny na podstawie art. 45 ust. 3 prawa łowieckiego jest zadaniem powiatu z zakresu administracji rządowej i powinien być finansowany z budżetu państwa poprzez dotację celową. – Krajowa Rada wskazuje, że odłów i odstrzał dzików może być elementem szeroko rozumianego zadania związanego z zapewnieniem porządku publicznego i bezpieczeństwa, nie można jednak uznać, że jest to regułą i łączyć zawsze zadania wynikającego z odrębnej ustawy z tym właśnie zadaniem – mówił gość spotkania. – Tutaj pierwsze pytanie brzmi, kto jest za to odpowiedzialny? Trochę bałbym się sytuacji, w której powiemy, że taką decyzję może wydawać wójt, starosta i wojewoda, bo pojawia się pytanie, kiedy których z tych organów? To nie jest tak, że tą samą kompetencję możemy przyznać trzem różnym organom, nie wprowadzając klauzuli, co w przypadku sporu kompetencyjnego.
Mamy więc do czynienia z szeregiem pytań: kto wydaje decyzję? Co ta decyzja ma określać? Czy mówimy rzeczywiście tylko o odłowieniu dzikiej zwierzyny w miastach, gdzie przy dzikach mamy problem, bo odłowienie równa się odstrzał, bo dzików przewozić nie można zgodnie z przepisami prawa unijnego? Kolejne pytanie to o jakim zadaniu mówimy? Czy tylko odłowienie i odstrzał, czy zabezpieczenie, wprowadzanie środków prewencyjnych? Dalej, kto ma to finansować? Czy jest to zadanie własne, czy jest to zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej – tak, jak na dzień dzisiejszy regionalne izby obrachunkowe słusznie przyjmują. Dodatkowo oczywiście pojawia się kwestia usuwania padliny z dróg, która jest regulowana przepisami z zakresu dróg publicznych. I jeszcze sprawa szkód wyrządzonych przez zwierzynę dziko żyjącą, zarówno w uprawach rolnych, jak i właśnie na drogach publicznych, co jest odrębnym zagadnieniem.
Członkowie Komisji zdecydowali o przygotowaniu dla Zarządu Związku stanowiska, które w imieniu ZMP zostanie przekazane do Parlamentarnego Zespołu pracującego nad przepisami dotyczącymi obecności dzikich zwierząt w miastach. Najważniejszą kwestią, którą przedstawiciele miast zapiszą w stanowisku, będzie konieczność doprecyzowania regulacji, które już obowiązują. Jednocześnie członkowie Komisji podkreślą, że negatywnie opiniują przekazanie tego zadania do gmin. Istnieje bowiem obawa, że odstrzał dzików nie będzie jedynym kosztem, jaki będą gminy ponosić w związku z realizacją tego ewentualnego nowego zdania. (epe)
Źródło: Związek Miast Polskich
WIADOMOŚCI
Serce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek
WIADOMOŚCI
Wyciąć, zasadzić, uspokoić
Budowa terminala kontenerowego w porcie zewnętrznym Świnoujścia, realizowana pod nazwą „Przylądek Pomerania”, weszła w etap prac przygotowawczych. Na Mierzei Przytorskiej pod budowę terminala kontenerowego „Przylądek Pomerania” wycinane są tysiące drzew – w tym wiekowe sosny, dęby i buki. W tym samym czasie, na Placu Wolności, mieszkańcom rozdaje się sadzonki, które w założeniu mają symbolicznie „zrekompensować” straty. Ten kontrast – między skalą wycinki a skalą działań wizerunkowych – najlepiej oddaje napięcie, jakie dziś towarzyszy jednej z największych inwestycji w historii Świnoujścia.
Z perspektywy państwa inwestycja ma wymiar strategiczny. Terminal kontenerowy to większa rola Świnoujścia na mapie europejskiej logistyki, nowe miejsca pracy i potencjalny impuls dla gospodarki regionu. W oficjalnej narracji podkreśla się nowoczesność projektu i jego znaczenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego kraju.
Ale z perspektywy Świnoujścia obraz jest bardziej złożony. Prace przygotowawcze już teraz zmieniają krajobraz . Wycinka drzew, zawłaszczanie terenów rekreacyjnych, transport drewna, ciężki sprzęt poruszający się wzdłuż drogi na plażę i trasy rowerowej R10 – to nie są zapowiedzi przyszłości, to dzieje się tu i teraz. W miejscu, które dla wielu mieszkańców było symbolem ciszy i kontaktu z naturą.
Teren inwestycji sąsiaduje z obszarem Natura 2000 „Wolin i Uznam”. Formalnie – poza jego granicami. W praktyce – w bezpośrednim sąsiedztwie ekosystemu, który przez lata pozostawał względnie nienaruszony. I choć inwestor zapewnia o zachowaniu standardów środowiskowych, skala przedsięwzięcia budzi pytania, na które nie ma dziś jednoznacznych odpowiedzi.
Jednym z najbardziej symbolicznych elementów projektu jest jego lokalizacja – terminal ma powstać na wodzie. Plan zakłada budowę mola kontenerowego o powierzchni około 180 hektarów. Co więcej, inwestycja ewoluowała. Z pierwotnych dwóch stanowisk dla statków kontenerowych zrobiły się cztery. Dla części mieszkańców to sygnał, że projekt rośnie – i to szybciej, niż zakładano na początku.
Kluczową rolę w realizacji inwestycji odegrała specustawa z 2019 roku. To ona znacząco ograniczyła wpływ samorządu na przebieg procesu. W praktyce oznacza to, że decyzje o inwestycji zapadają poza lokalnym poziomem, mimo że jej skutki w największym stopniu odczują wszyscy mieszkańcy Świnoujścia – szczególnie Warszowa.
Obszar oddziaływania obejmuje m.in. około dwóch kilometrów plaży. To nie tylko przestrzeń rekreacyjna, ale też element tożsamości miasta.
Najbardziej widocznym – i emocjonalnym – elementem inwestycji jest wycinka lasów na Mierzei Przytorskiej. Pod topór idą nie tylko sosny, ale też dęby, buki i jodły. Tysiące drzew, które rosły tu przez dekady.
W tym samym czasie mieszkańcom rozdaje się sadzonki. W minioną sobotę na Placu Wolności rozdano ich około 600. Dla części mieszkańców to gest dobrej woli. Dla innych – symboliczna próba zrównoważenia czegoś, czego zrównoważyć się nie da i tanie działania PR-owe do których wykorzystuje się wolontariuszy nie mających świadomości działań lobbingowych portowego giganta.
Młode drzewo nie zastąpi dojrzałego ekosystemu. A strat środowiskowych – raz poniesionych – nie da się cofnąć.
Świnoujście od lat stoi na dwóch nogach: portowej i turystycznej. W ostatnich latach port zaczyna się dynamiczniej rozwijać nie zważając na interes mieszkańców Świnoujścia. Korzysta się ze specustaw omijających prawo lokalne. Terminal kontenerowy tylko wyostrza ten konflikt. To nie jest prosta historia o „za” albo „przeciw”. Z jednej strony – szansa na rozwój, większe znaczenie portu. Z drugiej – nieodwracalne zmiany w krajobrazie i środowisku terenów, których użytkownikami do niedawna byli mieszkańcy Świnoujścia. Dziś pytanie nie brzmi już, czy inwestycja powstanie. Ona już się zaczęła.
WIADOMOŚCI
Będzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
Mieszkańcy osiedla Posejdon w Świnoujściu przyzwyczaili się do obecności pociągów UBB. Dziś maszynista musi nadawać charakterystyczny, głośny sygnał dojeżdżając do przejścia w okolicy sklepu Bricomarche. Dla mieszkańców osiedla to codzienność. Jest uciążliwa szczególnie w godzinach porannych i wieczornych.
Obowiązek nadawania sygnału „Baczność” wynika z przepisów bezpieczeństwa. Maszynista musi go używać zawsze wtedy, gdy przejazd lub przejście kolejowe nie jest wyposażone w odpowiednie zabezpieczenia – czyli rogatki lub sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Tak właśnie jest w przypadku przejścia w rejonie supermarketu. Brak infrastruktury zabezpieczającej oznacza, że każdy nadjeżdżający pociąg musi ostrzegać pieszych sygnałem dźwiękowym.
Jednak od kwietnia 2025 roku obowiązuje nowelizacja przepisów dotyczących prowadzenia ruchu kolejowego. Jedna ze zmian jest szczególnie istotna dla mieszkańców osiedla Posejdon. Zgodnie z nowymi regulacjami, maszyniści nie muszą obowiązkowo używać sygnału „Baczność” na przejazdach wyposażonych w rogatki lub sygnalizację świetlno-dźwiękową.
Jeśli przejście przy Posejdonie zostałoby odpowiednio zmodernizowane przez UBB, hałas mógłby znacząco się zmniejszyć. Zmiana nie wymaga rewolucji – kluczowa jest decyzja zarządcy infrastruktury kolejowej o doposażeniu przejścia w odpowiednie zabezpieczenia. Montaż sygnalizacji świetlno-dźwiękowej nie tylko zwiększyłby bezpieczeństwo, ale również pozwolił ograniczyć uciążliwy hałas.
WIADOMOŚCI
Sport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
W sobotę, 21 marca, hala Uznam Arena w Świnoujściu wypełniła się młodymi ludźmi, sportowcami i mieszkańcami, którzy przyszli tu z jednego powodu – by być razem i porozmawiać o tym, co ważne. Wydarzenie „BE(ALL)RIGHT – Emocje to nie słabość”, zorganizowane przez Klub Sportowy JCH The Sailors Świnoujście, pokazało, że sport może być czymś znacznie więcej niż rywalizacją.

Już od pierwszych minut było czuć wyjątkową atmosferę. Nie było tu dystansu ani oceniania – była za to otwartość i życzliwość. Organizatorzy stworzyli przestrzeń, w której każdy – niezależnie od wieku czy sportowego doświadczenia – mógł poczuć się częścią drużyny.

Centralnym tematem spotkania było zdrowie psychiczne młodych ludzi. Przy okazji zabaw sportowych rozmawiano o emocjach, presji, z którą mierzy się dzisiejsza młodzież, oraz o depresji, która coraz częściej dotyka także tych najmłodszych. Wybrzmiało jasno: emocje nie są oznaką słabości – są czymś naturalnym i ważnym, o czym trzeba mówić.

Duże zainteresowanie wzbudziło spotkanie z gościem specjalnym – Karolem Śliwą, dziennikarzem sportowym i ekspertem koszykarskim, który na co dzień relacjonuje wydarzenia ze świata NBA. Jego opowieść o sporcie jako narzędziu do radzenia sobie ze stresem i trudnymi emocjami była nie tylko inspirująca, ale też bardzo autentyczna. Mówił o własnych doświadczeniach, o presji i o tym, jak ruch i pasja mogą pomóc odnaleźć równowagę.

Nie zabrakło również aktywności sportowych – uczestnicy mogli wziąć udział w różnych wyzwaniach, spróbować swoich sił i po prostu… ruszyć się razem. Bo – jak podkreślali organizatorzy – czasem właśnie ruch jest pierwszym krokiem do tego, by poczuć się lepiej.
Brawo dla Klubu Sportowego JCH The Sailors Świnoujście za odwagę, serce i inicjatywę, która naprawdę ma znaczenie.
WIADOMOŚCI
Przed radnymi kolejna sesja. W porządku m.in. parkowanie i komunikacja
W czwartek, 26 marca, odbędzie się XXXI sesja Rady Miasta Świnoujście IX kadencji. Radni zajmą się m.in. funkcjonowaniem komunikacji miejskiej. W planie są uchwały dotyczące zmian opłat za przejazdy, zarówno w granicach miasta, jak i na trasie Świnoujście–Międzyzdroje. Radni zdecydują również o powierzeniu spółce Komunikacja Autobusowa utrzymania wiat przystankowych.
Duże zainteresowanie może wzbudzić projekt uchwały dotyczący stref płatnego parkowania. Zakłada on określenie nowych zasad, stawek oraz obszarów objętych opłatami, w tym także śródmiejskiej strefy płatnego parkowania. Jednak niezmiennie dla mieszkańców obowiązywałoby 2-godzinne bezpłatne parkowanie.
W porządku obrad znalazły się także kwestie społeczne i lokalne. Radni zdecydują o podziale środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przyjęciu programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz udzieleniu dotacji dla Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Nad Zalewem”.
Jednym z ważniejszych punktów będzie również przyjęcie apelu do najwyższych władz państwowych w sprawie problemów mieszkańców prawobrzeża Świnoujścia związanych z działalnością przedsiębiorstw morskich.
WIADOMOŚCI
Co dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
W czwartek po południu w hotelu przy ul. Żeromskiego odbyło się kolejne otwarte spotkanie poświęcone przyszłości Basenu Północnego w Świnoujściu. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy zaangażowani w kulturalne życie miasta. Wspólnie dyskutowali o możliwych kierunkach zagospodarowania zabudowań na terenie portu jachtowego.
Tematem przewodnim była przyszłość obiektów dawnej bazy Floty Bałtyckiej, które dziś – choć nadal wykorzystywane przez żeglarzy – wymagają nowej wizji i funkcji.

W trakcie dyskusji podkreślano, że Basen Północny to miejsce o ogromnym potencjale, które może ponownie stać się jednym z najważniejszych punktów na mapie miasta. Obok dalszego rozwoju funkcji żeglarskiej coraz częściej wskazywanym kierunkiem jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury do celów kulturalnych i edukacyjnych.
Wśród omawianych pomysłów pojawiła się koncepcja utworzenia sali widowiskowej w jednej z hal postoczniowych, a także adaptacji części zabudowań na muzeum.
Dyskusję moderował Daniel Źródlewski, a jej uczestnicy chętnie zabierali głos, wskazując zarówno na potrzebę zachowania historycznego charakteru miejsca, jak i konieczność jego ożywienia poprzez nowe funkcje.
Spotkanie było kolejnym etapem trwających od miesięcy konsultacji społecznych. Ich efektem ma być dokument określający kierunki rozwoju Basenu Północnego – miejsca, które z dawnej infrastruktury wojskowej ma szansę przekształcić się w nowoczesną, wielofunkcyjną przestrzeń miejską.
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuOgień, tradycja i tłumy mieszkańców. Świnoujście przywitało wiosnę jak nigdy dotąd
-
WIADOMOŚCI3 dni temuPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuSport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
-
WIADOMOŚCI3 dni temuWięcej trudności na ulicy Sienkiewicza
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuCo dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
-
WIADOMOŚCI13 godzin temuBędzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
-
WIADOMOŚCI8 godzin temuWyciąć, zasadzić, uspokoić
-
WIADOMOŚCI3 dni temuPEC nie podwyższył cen od czerwca 2025 roku



