Materiał partnera
Debata o odpowiedzialności producentów za odpady: eksperci wskazują na ryzyka projektu UC100 i apelują o dalsze konsultacje
Zaprezentowany podczas debaty, która odbyła się 11 czerwca w Centrum Prasowym PAP, raport ekonomiczny Instytutu Finansów Publicznych (IFP) wskazuje na ryzyko wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, wzrostu cen produktów dla konsumentów oraz osłabienia konkurencyjności części polskiej gospodarki w wyniku wdrożenia projektu ustawy UC100.

Analiza wskazuje również, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie wykazało, aby obecny system był niewydolny lub niezdolny do osiągania wymaganych poziomów recyklingu; nie przedstawiono także analiz dowodzących, że model centralny będzie bardziej efektywny ekonomicznie lub środowiskowo.
Kluczowym celem projektu UC100, dotyczącego opakowań i odpadów opakowaniowych, jest pełne wdrożenie ROP, zwiększenie finansowania jednostek samorządu terytorialnego i gmin – za co zapłacić mają przedsiębiorstwa wprowadzające na rynek produkty w opakowaniach.

Najwięcej miejsca podczas debaty poświęcono analizom ekonomicznym dotyczącym skutków proponowanych zmian. Koszty systemu ROP nie są w rzeczywistości kosztami przedsiębiorców, lecz ostatecznie kosztami ponoszonymi przez wszystkich obywateli i konsumentów. Dyskusja wokół reformy nie powinna być przedstawiana jako spór między samorządami i mieszkańcami a przedsiębiorcami. To przede wszystkim dyskusja o sposobie wydatkowania publicznych pieniędzy oraz o tym, jak stworzyć system, który będzie jednocześnie skuteczny środowiskowo i racjonalny ekonomicznie.

Wyniki raportu przygotowanego przez Instytut Finansów Publicznych pt. „Ekonomiczne skutki reformy systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych wg rządowego projektu UC100” przedstawił prof. dr hab. Janusz Kudła.
„Na podstawie metody DEA, którą się posłużyliśmy, należy stwierdzić, że państwa, które stosują system podobny do proponowanego w projekcie UC100, nie osiągają znacząco lepszych efektów w zakresie gospodarki odpadami. Te efekty są nawet gorsze niż przy obecnym zdecentralizowanym systemie działającym w Polsce” – powiedział prof. Kudła, współautor raportu.
Jak wskazali autorzy opracowania, Polska w ciągu ostatnich dwóch dekad osiągnęła znaczący postęp w gospodarce odpadami opakowaniowymi. Poziom recyklingu wzrósł z 26,3 proc. w 2003 r. do 67,4 proc. w 2023 r., a masa odpadów opakowaniowych poddawanych recyklingowi zwiększyła się ponad sześciokrotnie.
„Masa odpadów opakowaniowych poddanych recyklingowi wzrosła w tym czasie ponad sześciokrotnie. Obecny system – oparty na konkurencji między organizacjami odzysku opakowań i rynkowym mechanizmie dokumentów DPR – okazał się sprawny. W nowym systemie ma być instytucja państwowa – bodźce związane z konkurencją zanikają i w związku z tym powstaje pytanie, czy to będzie korzystne z punktu widzenia przetwarzania odpadów” – argumentował prof. Kudła.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że projekt nie przedstawia analiz wykazujących nieskuteczność obecnego modelu ani dowodów, że proponowany system pozwoli osiągnąć lepsze efekty środowiskowe. Ich zdaniem problemem wymagającym rozwiązania nie jest dziś poziom recyklingu odpadów opakowaniowych, lecz efektywność systemu gospodarki odpadami komunalnymi jako całości.
Dodał, że biorąc pod uwagę analizę ekonomiczną, zbadano również konsekwencje wdrożenia tego systemu. „Wprowadza on de facto opłatę produktową, która jest podatkiem obciążającym producentów, ale w zasadzie ponoszonym przez konsumentów, gdyż wytwórcy będą rekompensować dodatkowe koszty podnosząc ceny” – powiedział.
Według raportu Instytutu Finansów Publicznych, skutkami reformy mogą być wzrost kosztów funkcjonowania systemu, wzrost cen opakowań i produktów, ograniczenie produkcji części wyrobów, osłabienie presji na efektywność kosztową oraz zmniejszenie motywacji do wdrażania innowacji.
Podobne wnioski przedstawiono w analizach Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB. Autorzy raportu wskazują, że producenci żywności odpowiadają za około 60 proc. opakowań wprowadzanych na rynek, a proponowane rozwiązania mogą prowadzić do znaczącego wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego.
„Projektowane zmiany mogą oddziaływać nie tylko na system gospodarki odpadami, ale również na całą gospodarkę. Sektor rolno-spożywczy odpowiada za około 15 proc. polskiego eksportu, dlatego wzrost kosztów będzie szczególnie odczuwalny właśnie w tej branży. Z naszych analiz wynika, że w przypadku niektórych sektorów, zwłaszcza branży mleczarskiej, mięsnej i napojowej, koszty funkcjonowania systemu mogą wzrosnąć nawet trzykrotnie lub czterokrotnie. To istotne ryzyko dla przedsiębiorstw działających na niskich marżach i konkurujących na rynkach międzynarodowych” – powiedział dr hab. Sebastian Jarzębowski.
W analizach IERiGŻ wskazano również na ryzyko osłabienia konkurencyjności polskiej żywności na rynkach zagranicznych oraz wzrostu cen dla konsumentów. Autorzy raportu zwrócili także uwagę na konieczność zapewnienia, aby środki pozyskiwane od przedsiębiorców trafiały przede wszystkim na działania związane z recyklingiem i zagospodarowaniem odpadów opakowaniowych.
Dr Andrzej Gantner z Polskiej Federacji Producentów Żywności podkreślił, że sprzeciw branży wobec obecnego kształtu systemu nie wynika z chęci unikania odpowiedzialności. „Nie kontestujemy kształtu tego modelu tylko po to, żeby nie płacić. Naszym obowiązkiem jako sektora rolno-spożywczego jest dbanie o to, żeby nasi konsumenci nie ponosili dodatkowych kosztów” – zaznaczył.
Zdaniem uczestników debaty wnioski obu raportów wzajemnie się uzupełniają. W obu przypadkach wskazano na ryzyko wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, przeniesienia części obciążeń na konsumentów oraz brak wystarczających analiz potwierdzających przewagę proponowanego modelu nad obecnie funkcjonującym systemem.
Uczestnicy dyskusji podkreślali, że obecny system w ostatnich latach przeszedł znaczącą ewolucję. Jak wskazywano, środki kierowane do systemu gospodarowania odpadami wzrosły z około 100 mln zł w okresie największych problemów do blisko 1 mld zł obecnie. Zdaniem przedstawicieli branży dalsza poprawa efektywności jest możliwa dzięki rozwojowi narzędzi kontrolnych i cyfryzacji systemu.
Wiele miejsca poświęcono również roli organizacji odzysku. Uczestnicy dyskusji argumentowali, że pełnią one funkcję pośrednika między producentami a całym sektorem gospodarki odpadami, wspierając przedsiębiorców nie tylko w realizacji obowiązków środowiskowych, ale także w edukacji, ekoprojektowaniu opakowań i dostosowywaniu się do nowych regulacji unijnych.
Witold Włodarczyk, dyrektor generalny OIGOŚ, podkreślił, że przedsiębiorcy nie są przeciwni samej idei rozszerzonej odpowiedzialności producentów.
„Wszyscy przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka wynika z Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów, czyli z tego, że zanieczyszczający płaci. Wszyscy jesteśmy za gospodarką obiegu zamkniętego. Natomiast rodzi się pytanie, jak ten system ma być wprowadzony. Jesteśmy za tym, żeby ROP wprowadzić, ale zdecydowanie nie w takiej formie, jak w tej chwili to jest proponowane” – podkreślił.
Zaproponował także powołanie „okrągłego stołu” z udziałem administracji rządowej, samorządów oraz przedstawicieli rynku.
„Cały czas jest przestrzeń do tego, żeby było lepiej i są różne modele, na podstawie których można ROP poprawiać, ale w żadnym wypadku nie należy obecnego systemu wywracać” – ocenił.
W opinii posła Michała Połuboczka pomysł, by obowiązki producentów były realizowane przez jedną centralną instytucję, którą miałby być NFOŚiGW, nie jest zasadny.
„Podmioty prywatne zrobią to zawsze lepiej, gdyż mają cel ekonomiczny, by daną pracę wykonać optymalnie. Ta branża istnieje już od ponad 20 lat, te podmioty już istnieją, już mają ogromne doświadczenie, więc osobiście uważam, że nie ma co zmieniać czegoś, co działa dosyć dobrze” – powiedział.
Podobnego zdania był Jacek Bury, były senator i przedsiębiorca. „Uważam, że jesteśmy w stanie przy rozsądnym gospodarowaniu naprawdę osiągnąć lepsze rezultaty poprzez takie działania wolnorynkowe i konkurencję niż przez zagospodarowanie przez państwo” – powiedział.
Dodał, że koszty obciążające producentów przełożą się na klientów końcowych. „W tej chwili wprowadzenie na polski rynek kartonu bananów kosztuje nas w granicach 75-80 groszy za sztukę. Natomiast przy nowym systemie będziemy płacić w granicach 3,70-3,80 za sztukę. Ja przerzucę to na moich pododbiorców, ale oni przerzucą to na klienta końcowego” – zaznaczył.
Zdaniem posłanki Gabrieli Lenartowicz, przewodniczącej sejmowej podkomisji stałej do spraw monitorowania gospodarki odpadami, droga legislacyjna projektu jest jeszcze długa i istnieje przestrzeń do dalszych prac nad jego kształtem.
„Wszyscy deklarują chęć współpracy i dialogu, zarówno wprowadzający zmiany, jak i szeroko rozumiany sektor komunalny. Po prostu trzeba usiąść i jeszcze raz się zastanowić, co chcemy osiągnąć, jakimi narzędziami, żeby to było przyjazne i ekonomicznie, i społecznie, i środowiskowo” – zaapelowała.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że Polska powinna wdrożyć system ROP zgodny z wymogami unijnymi, jednak ich zdaniem obecny projekt wymaga dalszych analiz i zmian, aby skutecznie realizował zarówno cele środowiskowe, jak i gospodarcze.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Foto PAP/C. Piwowarski (1)
Materiał partnera
Czy zauważyłbyś, że ktoś kradnie twoją tożsamość?
Pismo z firmy pożyczkowej łatwo w pierwszej chwili uznać za pomyłkę. Nie brałeś pożyczki, nazwa firmy nic ci nie mówi, więc pewnie ktoś wpisał zły adres. Dopiero imię, nazwisko i PESEL w treści sprawiają, że zaczynasz czytać uważniej.
Tak może wyglądać moment odkrycia kradzieży tożsamości. Bez włamania do mieszkania, bez zgubionego portfela. Dowód cały czas leży w szufladzie, telefon działa, z konta nic nie zniknęło. To jednak nie wyklucza, że ktoś próbuje posługiwać się twoimi danymi gdzie indziej.
Nie każda dziwna wiadomość oznacza wyłudzenie. Każdą warto natomiast wyjaśnić, zanim uznasz, że sprawa cię nie dotyczy.
Dane nie muszą zniknąć, żeby ktoś je ukradł
Z dokumentami papierowymi sprawa wydaje się prostsza: brakuje dowodu, trzeba działać. Przy skopiowanych danych nie ma równie oczywistego sygnału. Nadal masz oryginał, a cudza kopia może już krążyć poza twoją kontrolą.
Źródłem bywa wyciek z firmy, której kiedyś podałeś dane. Innym razem zdjęcie dowodu trafia do oszusta przy pozornej rekrutacji albo rejestracji w fałszywym serwisie. Zdarza się też, że ktoś wyrzuca dokumenty w całości, razem z adresem i numerem PESEL.
Sam PESEL zwykle nie wystarcza do uzyskania kredytu. Potrzebna jest weryfikacja tożsamości, a jej sposób zależy od instytucji. Ryzyko rośnie, gdy przestępca ma więcej danych, dokument lub dostęp do kont, którymi może potwierdzić cudzą tożsamość.
Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie, czy numer wyciekł, trzeba ustalić również, co znalazło się obok niego.
Pożyczka, abonament i dwie różne sprawy z kartą SIM
Przestępca może próbować kupić sprzęt na raty, zawrzeć umowę abonamentową albo uzyskać pożyczkę. Podaje przy tym własne dane kontaktowe, więc część korespondencji może trafiać do niego. Ofiara nie musi od razu zobaczyć żadnego ostrzeżenia.
Nie oznacza to, że instytucje w ogóle nie sprawdzają klientów. Oszustwo polega właśnie na próbie przejścia lub obejścia tych zabezpieczeń.
Przy telefonach warto rozróżnić rejestrację nowego numeru na cudze dane od przejęcia istniejącego numeru przez wyłudzenie duplikatu SIM. Nowa karta nie daje automatycznie dostępu do SMS-ów wysyłanych na twój telefon. Duplikat twojej karty może już zagrozić usługom korzystającym z tego numeru.
Jeżeli telefon niespodziewanie traci usługę, wyjaśnij to z operatorem. Przyczyną może być zwykła awaria, ale nie warto zgadywać, zwłaszcza gdy jednocześnie pojawiają się problemy z logowaniem.
Czego nie pokaże saldo rachunku
Brak podejrzanych przelewów uspokaja, lecz mówi tylko o tym, co dzieje się na obserwowanym koncie. Obca pożyczka może powstać w zupełnie innej instytucji.
Dlatego przy podejrzeniu wyłudzenia sprawdź dane w BIK: zobowiązania i zapytania, których nie rozpoznajesz. Pamiętaj przy tym, że BIK nie jest rejestrem wszystkich umów zawieranych w Polsce.
Płatny Raport BIK to co innego niż kopia danych, udostępniana bezpłatnie raz na sześć miesięcy. Nie ma zasady, według której raz w roku każdemu przysługuje darmowy Raport BIK.
Można też włączyć płatne Alerty BIK. Informują między innymi o zapytaniach związanych z wnioskowaniem o finansowanie. To szansa na wcześniejszą reakcję, ale sam alert nie blokuje zawarcia umowy.
Jeśli próbujesz uporządkować dalsze działania podczas zadawania sobie pytań odnośnie tego, co jeśli ktoś zna mój PESEL, to powyższe porady mogą okazać się bardzo pomocne. Zacznij jednak od sprawdzenia konkretnego sygnału, który wzbudził twoje podejrzenia.
Zastrzeż numer, zanim będzie potrzebny oszustowi
PESEL możesz bezpłatnie zastrzec w mObywatelu, przez internet albo w urzędzie gminy. Nie musisz uzasadniać, że coś wyciekło.
Od 1 czerwca 2024 roku instytucje finansowe sprawdzają zastrzeżenie przy określonych czynnościach, między innymi przed zawarciem umowy kredytu. U operatorów obowiązek obejmuje wydawanie duplikatu karty SIM. Nie należy przedstawiać go jako blokady każdej nowej umowy telefonicznej.
Gdy sam potrzebujesz wykonać czynność wymagającą niezastrzeżonego numeru, możesz cofnąć zastrzeżenie. Dostępna jest też opcja wskazania momentu jego automatycznego przywrócenia. Przydaje się, jeśli obawiasz się, że później o tym zapomnisz.
Obce zobowiązanie trzeba zakwestionować
Skontaktuj się z instytucją, która przypisuje ci umowę. Numer znajdź samodzielnie na jej oficjalnej stronie. Podejrzana wiadomość może przecież być kolejną próbą oszustwa.
Zgłoś, że nie zawierałeś umowy, poproś o wyjaśnienie i zachowuj korespondencję. Podejrzenie przestępstwa zgłoś policji. Potwierdzenie zgłoszenia jest ważnym dokumentem, ale samo nie usuwa wpisu z BIK. Korektę trzeba wyjaśnić z instytucją, która przekazała dane.
Przy podejrzeniu wykorzystania danych dowodu sprawdź również procedurę jego unieważnienia. Zastrzeżenie PESEL-u i unieważnienie dokumentu to osobne działania.
Na przyszłość ogranicz wysyłanie kopii dokumentów. Nie każde kopiowanie dowodu jest zakazane, ale odbiorca powinien mieć odpowiednią podstawę i potrzebę. Pytanie „po co państwu cały skan?” jest zupełnie na miejscu.
I nie traktuj każdej niezrozumiałej wiadomości jak spamu. Czasem wystarczy krótki kontakt z właściwą instytucją, żeby wyjaśnić pomyłkę. Jeśli jednak to wyłudzenie, wcześniejsza reakcja pozwoli szybciej rozpocząć wyjaśnianie sprawy.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Geblewicz: samorządy muszą być włączone w proces decyzyjny dotyczący zwalczania terroryzmu
Miasta i regiony chcą mieć zauważalną rolę w europejskiej agendzie na rzecz zwalczania terroryzmu. „Postulujemy, by konstruując polityki na poziomie krajowym włączać w proces decyzyjny samorządy” – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego i członek Europejskiego Komitetu Regionów (KR).
Podczas wtorkowej sesji plenarnej Europejski Komitet Regionów przyjął opinię na temat programu zapobiegania terroryzmowi i zwalczania go. Sprawozdawcą opinii był marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.
„Jako miasta i regiony chcemy mieć w tej agendzie zauważalną rolę przynajmniej w dwóch aspektach: jednym jest przeciwdziałanie radykalizacji, a więc praca z najmłodszymi. Z drugiej strony mamy swoje powinności w filarze, który odnosi się do zabezpieczenia przestrzeni publicznych i infrastruktury krytycznej” – powiedział marszałek.
Geblewicz zwrócił uwagę, że to włodarze zarządzają przestrzeniami publicznymi i w kompetencjach regionów jest zarządzanie portami i przewozami regionalnymi.
„Postulujemy, by konstruując polityki na poziomie krajowym włączać w proces decyzyjny samorządy” – dodał.
Geblewicz zaznaczył też, że samorządy powinny zostać lepiej wzmocnione by móc w pełni współpracować z takimi organizacjami jak organizacje sportowe, harcerstwo, wolontariat, organizacje propagujące kulturę. Każdy przejaw socjalizacji młodzieży przyczynia się bowiem do zmniejszenia radykalizacji.
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Nadal wyrzucamy jedzenie, ale coraz więcej z nas robi to rzadziej niż jeszcze dwa lata temu. Banki Żywności publikują raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026”
63% Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność, ale taki sam odsetek osób deklaruje jednak, że robi to rzadziej niż dwa lata temu. Najczęściej do kosza trafia pieczywo, a główną przyczyną pozostaje przeoczony termin przydatności. Federacja Polskich Banków Żywności publikuje raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026”. Partnerem raportu jest Lidl Polska.
Marnowanie żywności w Polsce wciąż nie zwalnia tempa. W tegorocznym badaniu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia 2026” 63% respondentów przyznaje, że zdarza im się wyrzucać jedzenie. Ciekawiej robi się, gdy spojrzeć głębiej: aż 63% twierdzi również, że w ciągu ostatnich dwóch lat wyrzuca go mniej niż wcześniej.
Polacy nadal marnują jedzenie, ale wielu z nich robi to zauważalnie rzadziej niż jeszcze dwa lata temu i właśnie to jest kluczowy wniosek nasuwający się z badania. Zamiast czekać na moment, w którym nikt nic już nie wyrzuci, warto zauważyć, że zmiana dzieje się tu i teraz, choć powoli, dom po domu.
„Nie chcemy po raz kolejny przekonywać Polaków, że marnowanie żywności jest złe – większość z nas doskonale to wie. Tegoroczny raport pokazuje coś ważniejszego: nadal marnujemy, ale jednocześnie wiele osób robi to mniej niż jeszcze dwa lata temu. Właśnie w tych drobnych zmianach – zamrożonym chlebie, przejrzanej przed zakupami lodówce, mniejszej porcji na talerzu – widzimy przestrzeń do dalszego działania” – podkreśla Beata Ciepła, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.
Chleb na pierwszym miejscu – od lat
Pieczywo po raz kolejny prowadzi w niechlubnym rankingu produktów najczęściej trafiających do kosza – wskazuje je 53% badanych. Dalej są owoce (46%), warzywa (45%), wędliny (39%), ziemniaki (26%) i jogurty (24%).
Jeśli chodzi o przyczyny, najczęściej powtarza się ta sama historia: przeoczony termin przydatności, na który wskazuje 57% badanych. Zaraz za nim plasują się złe przechowywanie (31%), zbyt duże zakupy (30%), zła jakość kupionego produktu (28%) oraz zbyt duże porcje (23%).
„Produkt, który trafia do kosza, to nie tylko zmarnowana żywność. To też zasoby włożone w jej wyprodukowanie: energia, transport i praca wielu osób zaangażowanych w cały łańcuch dostaw. Dlatego ograniczanie marnowania żywności wymaga współdziałania wszystkich jego uczestników: producentów, handlu, konsumentów i organizacji społecznych. Jako Lidl Polska chcemy być częścią tej zmiany” – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Relacji Korporacyjnych w Lidl Polska.
Raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” pokazuje, że problem marnowania żywności nadal wymaga działań, ale jednocześnie dostarcza pozytywnych sygnałów świadczących o stopniowej zmianie zachowań części Polaków. Mniej wyrzuconego jedzenia nie zaczyna się od rewolucji, ale od tego, co robimy z jedzeniem, które już mamy w domu.
Źródło informacji: Federacja Polskich Banków Żywności
Materiał partnera
Sztuczna inteligencja napędza ewolucję projektowania wektorowego. Premiera nowej wersji CorelDRAW Graphics Suite 2026
Najnowsza, wrześniowa aktualizacja flagowego pakietu graficznego CorelDRAW Graphics Suite 2026 wprowadza przełomowe rozwiązania oparte na generatywnej sztucznej inteligencji. Innowacyjny moduł Text-to-Vector oraz gruntownie zmodernizowane narzędzia do wektoryzacji wyznaczają nowe standardy w branży projektowej. W Polsce oprogramowanie wraz z pełnym wsparciem technicznym oferuje oficjalny partner i sprawdzony dostawca – sklep Omegasoft.pl.

Współczesny rynek projektowania graficznego wymaga zarówno nieograniczonej kreatywności, jak i przede wszystkim szybkości oraz precyzji działania. Odpowiedzią na te wyzwania jest najnowsza aktualizacja oprogramowania CorelDRAW Graphics Suite 2026, ogłoszona przez firmę Corel. Producent przeniósł potencjał sztucznej inteligencji do samego serca grafiki wektorowej, oferując twórcom pełną kontrolę nad procesem kreacji – od pierwszego szkicu po gotowy plik produkcyjny.
Od opisu do edytowalnego wektora – przełom w AI
Najważniejszą nowością wrześniowej edycji jest generatywny moduł AI przekształcający polecenia tekstowe w grafikę wektorową (Text-to-Vector). W przeciwieństwie do tradycyjnych generatorów obrazów rastrowych, nowe narzędzie tworzy w pełni skalowalne, edytowalne obiekty i ścieżki. Projektanci mogą generować unikalne ilustracje od podstaw na podstawie prostych promptów tekstowych lub tworzyć warianty na bazie grafik referencyjnych, zachowując bezkompromisową swobodę dalszej edycji.

Dla użytkowników pakietu udostępniono także bezpłatną promocyjną pulę nielimitowanego generowania wektorów AI przy użyciu zaawansowanych modeli Vector Craft oraz Vector Master.
Czterokrotnie szybsza praca i zaawansowane narzędzia Web.
Wrześniowe wydanie przynosi również znaczący skok wydajności w codziennych zadaniach projektowych:
- Nawet 4x szybszy PowerTRACE
Popularne narzędzie do automatycznej konwersji map bitowych na wektory zyskało nowe algorytmy. Przekształcanie grafik działa do 4 razy szybciej, a wbudowana sztuczna inteligencja precyzyjniej usuwa tło oraz tworzy czystszą, lepiej zorganizowaną strukturę obiektów i palet barw.
- Elastyczność w CorelDRAW Web
Subskrybenci mogą teraz wgrywać własne, firmowe i systemowe kroje pism bezpośrednio w przeglądarce internetowej. Wersja Web wzbogaciła się również o opcję bezpośredniego eksportu plików do produkcyjnych formatów inżynieryjnych CAD (DWG oraz DXF).
- Optymalizacja i stabilność
Udoskonalona obsługa złożonych, wielostronicowych dokumentów gwarantuje płynność pracy nawet przy najbardziej wymagających projektach.
Zaawansowane funkcje generatywne trafiły także do aplikacji CorelDRAW Go dla początkujących oraz do pakietu specjalistycznego CorelDRAW Technical Suite 2026, wspierającego najnowsze formaty 3D CAD.
Gdzie kupić legalne oprogramowanie Corel w Polsce?
Zakup profesjonalnego oprogramowania graficznego dla studia projektowego lub firmy wymaga pełnej gwarancji legalności licencji oraz sprawnej obsługi posprzedażowej. Jako wiodący i doświadczony dostawca rozwiązań cyfrowych na polskim rynku, sklep z oprogramowaniem omegasoft.pl dostarcza w pełni bezpieczne, oficjalne licencje pakietu CorelDRAW z gwarancją autentyczności.
Klienci decydujący się na zakup w omegasoft.pl mogą liczyć na natychmiastową elektroniczną dostawę licencji (ESD), ale również na profesjonalne doradztwo w doborze odpowiedniego wariantu – od elastycznej subskrypcji rocznej po licencję wieczystą.
Sprawdź pełną ofertę, porównaj opcje licencjonowania i wybierz rozwiązanie dopasowane do potrzeb Twojego biznesu: Zobacz aktualne ceny i licencje CorelDRAW w sklepie omegasoft.pl.
O firmie omegasoft.pl
Omegasoft.pl to ceniony polski dostawca legalnego oprogramowania dla biznesu, edukacji oraz użytkowników indywidualnych. Jako autoryzowany partner czołowych światowych producentów oprogramowania, firma oferuje szeroki wybór programów antywirusowych, aplikacji graficznych oraz rozwiązań biurowych i edukacyjnych, zapewniając klientom błyskawiczną realizację zamówień, kompleksowe wsparcie techniczne oraz pełne bezpieczeństwo transakcji.
Źródło informacji: Omegasoft
Materiał partnera
Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą
Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą.
Kliczko podziękował za dotychczasowe wsparcie, jakie jego rodakom udzielili mieszkańcy państw europejskich. Zaapelował też o dalszą pomoc w obliczu zagrożeń, jakie Rosja planuje przeprowadzić zimą.
„Przygotowujemy się na kolejny okres zimowy, na pewno nie będzie on prosty. Jesteśmy ciągle atakowani przez drony i pociski balistyczne, a celem Rosji jest zniszczenie życia obywateli Ukrainy” – podkreślił mer Kijowa.
W przemówieniu Kliczko przypomniał, że Ukraińcy bronią nie tylko swojej ojczyzny, ale też bezpieczeństwa całej Europy. Poinformował też, że po zakończeniu wojny Ukraina chce przyjąć z powrotem wszystkich uchodźców i zapewnić im powrót do normalnego życia.
„Razem jesteśmy w stanie dokonać zmiany i jesteśmy o wiele silniejsi” – zakończył swoje przemówienie.
Przewodnicząca KR Kata Tüttő zapewniła o dalszym wsparciu ze strony europejskich regionów i miast.
Na środowym posiedzeniu Europejski Komitet Regionów jednogłośnie przyjął opinię w sprawie zrównoważonych rozwiązań dla przesiedlanych Ukraińców i Ukrainek w Europie.
Jedocześnie poinformowano o przedłużeniu do marca 2028 roku obowiązywania dyrektywy o ochronie tymczasowej dla obywateli Ukrainy.
Sprawozdawczyni opinii na forum KR Antje Grotheer zaznaczyła jednak, że czas do marca 2028 roku musi zostać wykorzystany jako etap przejściowy do stworzenia długoterminowej perspektywy integracji.
Ylva Johansson, specjalna wysłanniczka ds. Ukraińców w Unii Europejskiej zaapelowała, by przestać postrzegać obywateli Ukrainy jako uchodźców, a zacząć jako część społeczności lokalnej. Johansson przestrzegła też, że w okresie zimowym może nastąpić dodatkowy napływ uchodźców z Ukrainy do państw UE.
Według Eurostatu do lipca 2026 r. 4,4 mln obywateli państw trzecich, którzy uciekli z Ukrainy, korzystało z tymczasowej ochrony w UE. UNHCR informuje, że 49 % ukraińskich uchodźców wyraziło nadzieję lub zamiar powrotu w przyszłości, przy czym jednym z kluczowych warunków wpływających na powrót jest poprawa bezpieczeństwa, dostępu do mieszkań i dostępności podstawowych usług. Ponad cztery lata po pełnoskalowej inwazji Rosji dane te podkreślają potrzebę przejścia od reagowania kryzysowego do jasnych, skoordynowanych i zrównoważonych ustaleń, co podkreślono w opinii KR-u.
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Fundacja Biedronki: nie czekają na obiad. Czekają na kogoś w drzwiach. Nowe badanie pokazuje, czego naprawdę potrzebują samotni seniorzy
Dla wielu samotnych seniorów rytm tygodnia wyznaczają wizyty osoby, która przywozi im obiad, średnio trzy razy w tygodniu. Z najnowszego badania Fundacji Biedronki wynika, że to właśnie te spotkania, a nie sam posiłek, bywają dla nich najważniejsze.
Jak działa program, który dowozi obiady seniorom w kilkunastu regionach Polski
Fundacja Biedronki wraz z organizacjami partnerskimi prowadzi program „Poczta Obiadowa”. Trafiają do niego samotni seniorzy w wieku 70 lat i więcej, którzy nie są już w stanie samodzielnie przygotować sobie ciepłego posiłku i przez to należą do grupy zagrożonej niedożywieniem. Kurier przywozi im zestaw złożony z zupy i drugiego dania, średnio trzy razy w tygodniu, i wręcza go do rąk własnych, nie zostawia pod drzwiami. Seniora wspiera też wolontariusz, który utrzymuje z nim kontakt i pomaga przy sprawach organizacyjnych, na przykład zmianie rodzaju diety czy odwołaniu dostawy. Obecna edycja programu, prowadzona od czerwca 2026 do maja 2027 roku, obejmuje 15 organizacji partnerskich w różnych regionach kraju.

Żeby sprawdzić, jak program realnie wpływa na życie uczestników, fundacja przeprowadziła własne badanie. Objęło ono 200 wywiadów kwestionariuszowych, 30 pogłębionych wizyt badawczych trwających nawet półtorej godziny oraz 42 wywiady z koordynatorami i wolontariuszami realizującymi program na co dzień. Zadowolenie z programu deklaruje 98% uczestników. Jeszcze więcej niż sam wynik mówią jednak rozmowy, które pokazują, jak program zmienia codzienne życie seniorów.
„Rozmawiając z wolontariuszami i organizacjami, które codziennie widzą, jak działa ten program, wiedzieliśmy, że same dane o zadowoleniu nie powiedzą nam wszystkiego. Chcieliśmy zrozumieć, co naprawdę zmienia się w życiu seniora, gdy ktoś zaczyna regularnie do niego przychodzić oraz jak możemy ulepszyć pomoc. Wyniki badania pokazały nam więcej, niż się spodziewaliśmy, zwłaszcza jeśli chodzi o rolę osób, które dowożą posiłki” – mówi Anna Białek, starszy manager ds. projektów społecznych Fundacji Biedronki.
To nie posiłek na talerzu jest tu najważniejszy
„Ja myślę, że w przypadku mojej podopiecznej, to nawet te relacje są chyba bardziej ważne od posiłku” opowiadała jedna z wolontariuszek biorących udział w badaniu. Podobnie opisywali to sami uczestnicy programu. „Jest ktoś, kto przychodzi i wiem, że to jest tak między dziesiątą a jedenastą. Ta obecność mnie uspokaja” mówiła jedna z beneficjentek. Inny senior ujął to jeszcze prościej: „Człowiek jest taki, że ma się do kogo zwrócić. Oprzeć się, poprosić o pomoc. Że nie jest sam”.
Dla osoby, która większość dnia spędza samotnie, taka regularność ma zupełnie inną wagę niż dla kogoś, kto na co dzień otoczony jest ludźmi. Jedna z koordynatorek programu, pracująca bezpośrednio z seniorami, opisała to wprost: „Brakuje kontaktu z drugim człowiekiem. Często dzwonią, żeby zapytać o coś, ale tak naprawdę dzwonią, żeby porozmawiać z kimś”.
Nieoczekiwany bohater programu
Jednym z ciekawszych wątków badania jest rola kurierów, czyli osób, które fizycznie dowożą posiłki. To one, nie wolontariusze, mają z seniorami najczęstszy kontakt, bo odwiedzają ich regularnie, kilka razy w tygodniu. Z rozmów wynika, że kurierzy nierzadko zauważają rzeczy, których nikt inny by nie zobaczył: że ktoś wygląda, jakby był chory, że wolniej podchodzi do drzwi, że ma gorszy dzień. Dla wielu seniorów stają się nieformalnym źródłem wiedzy o ich stanie, a czasem jedynym kontaktem z drugim człowiekiem w danym tygodniu.
Wśród samotnych starszych osób dominują kobiety, a wizyta kuriera bywa dla nich jedną z nielicznych sposobności na kontakt z mężczyzną spoza rodziny. Z rozmów wynika, że taka wizyta bywa dla nich dodatkowym bodźcem, żeby ubrać się starannie i zadbać o dom, co ogólnie pozytywnie wpływa na ich codzienną aktywność. Jedna z wolontariuszek opowiadała o tym z przymrużeniem oka: „My nawet jesteśmy, proszę panią, zazdrosne z koleżanką. Najczęściej to kurierzy mają systematyczny kontakt”.
Prezent, który nie musi dużo kosztować
Badanie pokazało również, że aż 91% uczestników docenia dodatkowe gesty programu: świąteczne paczki, drobne upominki, czasem samą kartkę z życzeniami. Nie chodzi o wartość materialną. Jedna z beneficjentek opisała to prosto: „Najważniejsze było, że otrzymałam coś niespodziewanie, że jest ktoś, kto o mnie pomyślał nawet na Święta”. Takie chwile seniorzy pamiętają najdłużej, bo są dowodem, że ktoś o nich nie zapomina poza samą dostawą jedzenia.
Skala samotności, z jaką mierzą się uczestnicy programu, jest wyraźna również w liczbach: aż 16% z nich w codziennych sprawach, takich jak wizyta u lekarza czy załatwienie sprawy urzędowej, może liczyć wyłącznie na pomoc wolontariusza. Nie ma nikogo innego.
Pełny raport z badania dostępny jest do pobrania tutaj https://www.fundacjabiedronki.pl/aktualnosci/171
O Fundacji Biedronki
Fundacja Biedronki to największa fundacja korporacyjna w Polsce działająca na rzecz seniorów. Powstała 8 kwietnia 2020 roku z inicjatywy Jeronimo Martins Polska. Oprócz „Poczty Obiadowej” prowadzi program zakupowy dla seniorów „Na codzienne zakupy”, świąteczną akcję „Radosne Święta z Fundacją Biedronki” oraz inne inicjatywy skierowane do osób starszych w Polsce.
Źródło informacji: Fundacja Biedronki
-
WIADOMOŚCI5 dni temuOtwarcie Górki Rekreacyjnej w Świnoujściu. Zaplanowano sportowe atrakcje
-
WIADOMOŚCI23 godziny temuSkorzystają mieszkańcy, kuracjusze i turyści
-
WIADOMOŚCI4 dni temuGroził byłej partnerce i łamał sądowy zakaz. 60-latek trafił do aresztu
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPalowanie pod nabrzeże pływającego terminala LNG zakończone
-
WIADOMOŚCI2 dni temuŁup za 100 tys. koron! Wpadli po rejsie promem ze Skandynawii
-
WIADOMOŚCI4 dni temu„Szepty natury” – wystawa fotografii Ewy Dymitrow w świnoujskiej Bibliotece
-
WIADOMOŚCI3 dni temuOświadczenie. Co dalej z parkingowcem przy ul. Bema?
-
WIADOMOŚCI2 dni temuĆwiczenia ratowniczo-gaśnicze w stacji dializ
