WIADOMOŚCI
Debata o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta: mocny apel do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów
Uczestnicy debaty o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta organizowanej przez stronę samorządową i organizacje branżowe jednogłośnie stwierdzili, że za zagospodarowanie odpadami płacić muszą zacząć w końcu ich producenci, a nie wyłącznie mieszkańcy. Padły słowa o uleganiu lobbingowi, a posłanka Anna Sobolak zaapelowała do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, aby w toku dalszych prac legislacyjnych głos samorządu został w końcu usłyszany przez resort.
O wyzwaniach prawnych związanych z wprowadzeniem od przyszłego roku systemu kaucyjnego – dyskutowali uczestnicy debaty „ROP – Rewolucja w odpadach: czy mieszkańcy przestaną wreszcie płacić za zanieczyszczających środowisko?”. ROP to zestaw działań, które zobowiązują producentów do ponoszenia finansowej lub finansowej i organizacyjnej odpowiedzialności za zagospodarowanie produktu, gdy staje się on odpadem, w tym za selektywną zbiórkę, sortowanie i przetwarzanie. Dyskutanci byli zgodni, że beneficjentem zmian w przepisach, nad którymi pracuje aktualnie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, muszą być mieszkańcy, a konstrukcja ROP musi zawierać zarówno motywacje do właściwego sortowania odpadów u źródła, ale także przede wszystkim do zmniejszenia produkcji odpadów i stosowania przez producentów bardziej ekologicznych rozwiązań.
Niedziałający system ROP kosztował mieszkańców 30 miliardów złotych w ciągu ostatnich 10 lat
Olga Goitowska, dyrektorka Departamentu Gospodarki Odpadami Urzędu Miasta Gdańska i ekspertka Unii Metropolii Polskich wskazała, że strona samorządowa od lat oczekuje na wdrożenie sprawiedliwych dla mieszkańców i gmin zasad Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta.

„Producenci od lat uchylają się od realnej odpowiedzialności za swoje opakowania, przerzucając cały ciężar sprzątania po sobie na gminy i mieszkańców. Z tego powodu to my wszyscy musimy sortować i płacić więcej za przetworzenie śmieci, które producenci źle zaprojektowali i niedostatecznie opłacili. I trwa to od lat, chociaż strona samorządowa wielokrotnie podnosiła, że system ROP jest dysfunkcyjny, wadliwy i niesprawiedliwy. Dziura po brakujących wpłatach producentów, którą każdego roku zasypują mieszkańcy, sięga ponad 3 mld zł rocznie. To ponad 30 mld zł z naszej kieszeni, które wydaliśmy w ciągu ostatniej dekady, by dopłacić do gospodarki komunalnej” – mówiła Goitowska.
Tomasz Uciński, prezes zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, przypomniał dyrektywę UE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, która narzuca producentom obowiązek zabrania zużytych opakowań z rynku, a także produkowania takich, które można łatwo poddać recyklingowi.
„Producenci powinni wziąć na siebie obowiązek wprowadzenia tego systemu. Puszki i butelki PET powinny być projektowane w taki sposób, aby nie podnosiły kosztów recyklingu. Gospodarka odpadami w dyrektywie UE jest przedstawiona w sposób logiczny. Przemysł, który od 20 lat finansowo nie wspomagał gminnych systemów gospodarki odpadami, musi zgodnie z tą dyrektywą wziąć odpowiedzialność za właściwe zagospodarowanie odpadów” – powiedział Uciński.
Pora na stabilny system zagospodarowania odpadów
Prezes Uciński powiedział, że od czasu, gdy gminy przejęły obowiązek prowadzenia gospodarki odpadami, ich mieszkańcom, którzy dokonują selekcji odpadów, wydaje się, że system działa bez zarzutu.
„Ale ten system przez 30 lat zmienił się. Miejsca składowania odpadów były istotnym elementem utylizacji odpadów. Teraz, zgodnie z perspektywicznymi dyrektywami Unii Europejskiej, żeby ograniczyć zużycie zasobów naturalnych, trzeba we właściwy sposób ograniczać konsumpcję, a także wykorzystywać taki rodzaj opakowań, które w łatwy sposób można poddać recyclingowi” – powiedział Uciński.
Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Izby Branży Komunalnej, podkreślił, że powinien nastąpić koniec kolejnych rewolucji w gospodarce odpadami, a nadszedł czas na budowanie stabilnego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych.

„Najważniejsze to nie rozmontowywać budowanego od kilkunastu lat systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce. My ten system budujemy od 13 lat i jak na tak krótki czas zrobiliśmy bardzo dużo. Konieczna jest do uzupełnienia luka inwestycyjna, ale stale poprawia się selektywna zbiórka” – zaznaczył Karol Wójcik.
Podkreślił, że system kaucyjny zakłada zmianę przyzwyczajeń konsumentów, które budowane były dzięki działaniom edukacyjnym od kilkunastu lat. Jako przykład podał butelkę PET.
„Od lat uczymy, że butelkę PET należy zgniatać z powodów ekologicznych – żeby dzięki temu przetransportować więcej odpadów. W systemie kaucyjnym mamy tych butelek nie zgniatać, ale zanosić je do punktów zbiórki. Uczyliśmy czegoś, co ledwo udało się zacząć egzekwować, a teraz będziemy musieli społeczeństwo tego oduczyć. Jak dziwić się w takiej sytuacji frustracji Kowalskiego?” – pytał Wójcik.
Obserwacje przedstawicieli organizacji branżowych potwierdziła także Olga Goitowska, która wskazała, że samorządy dobrze poradziły sobie z systemem selektywnej zbiórki, ale system finansowany wyłącznie przez mieszkańców zaczyna stopniowo dochodzić do szczytu swojej wydolności.
„System na tyle, na ile można było go rozbudować, został rozbudowany. Można śmiało powiedzieć, że osiągamy bardzo dobre wyniki w kontekście selektywnej zbiórki właśnie opakowań z tworzyw sztucznych. On już wynosi 70%. W przyszłym roku wymagania dyrektyw unijnych mówią, że ma być to 77%, a my już mamy 70%. Osiągnęliśmy to bez wsparcia na dobrą sprawę finansowego z zewnątrz, z ogromną luką inwestycyjną i z wieloma zmianami systemowymi” – wskazywała Goitowska.
Podstawową zasadą powinna być jak najmniejsza produkcja odpadów
Uczestnicy dyskusji byli zgodni co do tego, że podstawowym celem, jaki powinien stać przed ROP-em jest przeciwdziałanie powstawaniu odpadów. „Aby wcielić tę zasadę w życie droga jest tylko jedna. Trzeba wdrożyć zasady ekomodulacji, czyli wprowadzić mechanizmy, które będą fiskalnie premiować stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku” – wskazywała posłanka Sobolak.
„Powinno być oczywiste, że jeżeli ktoś czerpie większe zyski ze sprzedaży produktu w bardzo skomplikowanym opakowaniu i obciąża gminę kosztem sprzątania po sobie, to powinien płacić więcej niż ten, kto stosuje opakowania mniej uciążliwe w zbieraniu i przetwarzaniu. Te powinny być po prostu tańsze, by skłonić producentów, aby w takiej całościowej analizie uwzględniali też konsekwencje i skutki, z którymi będą się potem mierzyć gminy i zakłady recyklingu” – dodawał prezes Uciński.

„Ogromna część odpadów z >>żółtego worka<< jest dla firm odbierających i zagospodarowujących odpady tylko problemem i kosztem, a nie przychodem. I nigdy nie trafią one do recyklingu, właśnie dlatego, że są źle zaprojektowane. Po wprowadzeniu mechanizmu ekomodulacji będzie ich zdecydowanie mniej, bo producenci się z nich wycofają lub zastąpią je łatwiejszymi w przetworzeniu materiałami” – tłumaczył Karol Wójcik.
Kontrola musi pozostać po stronie gmin i państwa
Uczestnicy debaty zwracali także uwagę, że system ROP nie może prowadzić do powstawania monopoli producentów, a kontrola nad strumieniem odpadów i finansowaniem musi pozostać po stronie samorządów i administracji państwowej, tak aby ostatecznie Rozszerzona Odpowiedzialność Producentów nie spowodowała, że to mieszkańcy, a nie producenci będą karani.
„Producenci proponują nowe organizacje, które mają się zajmować zagospodarowaniem ich odpadów. Próbują stworzyć zamknięty system, który jest dostępny tylko dla nich. To zmierza do monopolu, w którym strumień odpadów oraz strumień pieniądza będzie de facto własnością tych organizacji. Proponują >>dobrowolne<< przejmowanie obowiązków od gmin w zakresie organizacji przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Moim zdaniem będzie to oznaczało, że gminy będą przymuszane finansowo do przekazywania im tych kompetencji, bo tylko wtedy będą miały gwarancję tego, że dostaną swoje pieniądze. Czyli tu przejmują strumień odpadów, a później chcą również obowiązkowo pośredniczyć w zagospodarowaniu tych już wysortowanych odpadów” – wyjaśniał Krzysztof Gruszczyński, członek Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.
„Boimy się, że ten walec wielkich zagranicznych korporacji zwyczajnie rozjedzie gminy, które nie będą miały w kwestii dobrowolnych porozumień wiele do powiedzenia. Organizacje narzucą im swoje standardy i będą nagminnie karać gminy, a więc pośrednio mieszkańców, arbitralnie kwestionując m.in. dochowanie standardów selektywnej zbiórki” – mówił prezes Uciński.

„Pieniądze na tę partycypację, którą ponoszą na chwilę obecną mieszkańcy, powinny trafiać w ramach ROP do administratora publicznego. To jest dla nas najważniejszy element, bo zależy nam przede wszystkim na transparentności funkcjonowania tego wielomiliardowego systemu. Ten przepływ finansowy musi być bardzo transparentny, nie tylko dla uczestników systemu, ale to my jako mieszkańcy danej gminy musimy wiedzieć, kto jaką rolę pełni i kto za co dokładnie odpowiada. Administrator jako podmiot publiczny powinien rozdzielać pieniądze do gmin, czyli zwracać rzeczywiście ponoszone koszty związane z odbiorem, transportem, zagospodarowaniem tych frakcji odpadów opakowaniowych” – tłumaczyła Olga Goitowska.
W dyskusji odniesiono się także do tematu tzw. DPR-ów czyli dokumentów potwierdzających recykling. Jak wskazywali uczestnicy debaty, system DPR-ów udało się uszczelnić i dzisiaj jest on elementem skutecznie motywującym do inwestowania w sortownie. I jako taki powinien być nadal uszczelniany i pozostać elementem systemu zbiórki i zagospodarowania odpadów także po zmianie przepisów o ROP.
„Dziś instalacja, która wysortowuje do recyklingu, dostaje pieniądze z tych dokumentów. Im więcej wysortuje, tym większe to są pieniądze, czyli w naturalny sposób pobudza to przedsiębiorcę do inwestowania w jego biznes i w technologię, która jest niezwykle kosztowna. To też powoduje, że ten przedsiębiorca, oferując gminie cenę za odbiór i zagospodarowanie odpadów, bierze pod uwagę, że część wpływu będzie miał z tzw. DPR-ów i może tę cenę oferować na niższym poziomie, niż gdyby tych dokumentów nie było” – mówił Karol Wójcik.
Krzysztof Gruszczyński powiedział, że ma zastrzeżenia co do przebiegu konsultacji w Ministerstwie Klimatu i Środowiska w sprawie ROP, ponieważ te konsultacje miały charakter pozorny. Podobnie działo się podczas nowelizacji ustawy wprowadzającej system kaucyjny – głos samorządów i branży odpadowej został „po prostu zignorowany, a wszelkie poprawki, demolujące istniejący system, takie jak zniesienie zezwoleń na zbieranie i przetwarzanie odpadów, były tylko po to, żeby za wszelką cenę >>kolanem<< ten system >>przepchnąć<<”.
„Mam poważne wątpliwości, jeśli widzę >>pajęczynę<< organizacji pseudośrodowiskowych i społecznych oplecionych wokół Ministerstwa, których zdanie jest tam bardzo poważane” – powiedział Gruszczyński. Te wszystkie organizacje nie są stroną społeczną, ale są to organizacje finansowane bezpośrednio lub pośrednio przez beneficjentów systemu” – zaznaczył Gruszczyński.
Podkreślił ponadto, że niepokoi go to, że w Ministerstwie „liczy się” glos tych organizacji, zwłaszcza pod kątem dyskusji o ROP-ie.
„Aż mnie prawie sparaliżowało, gdy usłyszałam te słowa – skomentowała te słowa poseł Anna Sobolak. Chciałabym zaapelować bardzo mocno do Ministerstwa, aby w końcu wsłuchało się w głos samorządów. Bo ten głos brzmi bardzo mocno, a zdaje się być niesłyszalny. I to jest przykre. Bo samorządy to mieszkańcy, to my. Chodzi o dbałość o środowisko, ale i poszanowanie mieszkańców” – zaznaczyła posłanka.
„Najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy system kaucyjny w ogóle jest nam potrzebny”
Olga Goitowska podsumowując debatę, powiedziała, że „jako gminy, jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę podmiotów, które będą organizowały systemy kaucyjne”.
„Nie liczę absolutnie na wzrost recyclingu, ponieważ nie mamy żadnych narzędzi, żeby zweryfikować, czy opakowania pochodzą rzeczywiście z naszej gminy. Mówimy o efektywności, o tym, ile opakowań zostanie objętych systemem kaucyjnym. Ponieważ cała niezwrócona kaucja ma wracać do organizatora systemu, system będzie premiował tworzenie bardzo nieefektywnego systemu kaucyjnego. Jeżeli będziemy mieli trudność z odzyskaniem kaucji, to tym wyższy zysk dla tego, kto organizuje ten system” – powiedziała Goitowska.
Podkreśliła też, że system kaucyjny jest „mierny”, jeśli chodzi o efekt ekologiczny.
„Choćby sprawa śladu węglowego – to będzie transport opakowań plastikowych pełnych powietrza. Ten system kaucyjny powiela złe doświadczenia innych państw. W momencie, kiedy mamy dobrze zorganizowany system ROP, poziom selektywny zbiórki, która mogłaby być objęta systemem kaucyjnym, wynosi 80 procent. Powtarzam – najpierw ROP, a potem zobaczmy, czy kaucja w ogóle jest nam potrzebna” – zaznaczyła Goitowska.
Organizatorem debaty była Izba Branży Komunalnej we współpracy z Unią Metropolii Polskich, Polską Izbą Gospodarki Odpadami oraz Krajową Izbą Gospodarki Odpadami.
Źródło informacji: Izba Branży Komunalnej
WIADOMOŚCI
Ponad 700 kilogramowe leczo. Tomek Laskowski znów pokazał, na co go stać
Ogromna patelnia, setki kilogramów składników i ponad 3500 porcji gorącego leczo. Tomek Laskowski z Baru Krewetka w Świnoujściu przygotował prawdziwą kulinarną ucztę podczas Okręgowych Dni Działkowca. Co ważne, do potrawy trafiły również warzywa zebrane w ogródkach lokalnych działkowców.
700 kilogramowe leczo! Takiej ilości jedzenia nie przygotowuje się w zwykłej kuchni. Potrzebne są odpowiedni sprzęt, sprawna organizacja i doświadczenie. Tomek Laskowski, którego mieszkańcy znają z Baru Krewetka, po raz kolejny podjął się kulinarnego wyzwania z rozmachem. Podczas wydarzenia serwował leczo mieszkańcom i gościom, a organizatorzy nie kryli uznania dla jego pracy.

Ponad 700 kilogramów gotowej potrawy to imponujący wynik. Żeby wyobrazić sobie skalę przedsięwzięcia, można przyjąć przykładową recepturę leczo z kiełbasą, papryką, pomidorami, cukinią i cebulą. Do potrawy potrzebne było około 140 kg papryki, około 140 kg pomidorów i około 47 kg cebuli,
Szczególnym akcentem tegorocznego gotowania było wykorzystanie warzyw zebranych przez działkowców. Dzięki temu wielka patelnia wypełniła się nie tylko składnikami na wspólny posiłek, ale również lokalnymi plonami.
„Człowiek do zadań specjalnych” – tak organizatorzy określili Tomka, podkreślając, że nie boi się żadnych wyzwań. Przygotowanie ponad 3500 porcji to zadanie, które wymaga nie tylko umiejętności kulinarnych, ale też dobrej organizacji i ogromu pracy.
WIADOMOŚCI
Szybsza kolej na Pomorzu Zachodnim. Co zyskają mieszkańcy Świnoujścia?
Ponad 360 km nowych linii kolejowych i szybsze połączenia ze Szczecina do największych miast Polski. Zintegrowana Sieć Kolejowa zapowiada zmiany, które mogą ułatwić podróżowanie także mieszkańcom Świnoujścia.
Jednym z najważniejszych projektów jest nowa linia Kolei Dużych Prędkości ze Szczecina do Poznania przez Gorzów Wielkopolski. Planowane czasy przejazdu ze Szczecina to około 65 minut do Poznania, 115 minut do Wrocławia i 180 minut do Warszawy.
Dla mieszkańców Świnoujścia oznacza to potencjalnie szybsze podróże w głąb kraju.
Plany obejmują również nowe linie, m.in. na trasach Wysoka Kamieńska–Szczecinek oraz Trzebiatów–Kamień Pomorski. Ta druga inwestycja ma usprawnić podróże między Szczecinem a Gdańskiem.
Przewidziano także rozwój połączeń regionalnych i regularniejszy rozkład jazdy. Na głównych trasach wokół Szczecina pociągi mają kursować kilka razy na godzinę.
Zintegrowana Sieć Kolejowa wyznacza kierunek rozwoju infrastruktury na kolejne dekady. Konkretne korzyści dla pasażerów ze Świnoujścia poznamy dopiero wraz z doprecyzowaniem projektów i rozkładów jazdy.
WIADOMOŚCI
Mieszko świętuje 80-lecie. Uczniowie i absolwenci przeszli ulicami Świnoujścia
Barwny korowód z udziałem dawnych i obecnych uczniów przeszedł ulicami Świnoujścia. Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Mieszka I świętuje 80-lecie istnienia. Jubileusz stał się okazją do wspólnego spotkania kolejnych pokoleń związanych ze szkołą.
W piątek, 18 września, ulicami Świnoujścia przeszedł korowód zorganizowany w ramach Szkolnego Dnia Patrona. Wzięli w nim udział członkowie świty Mieszka, nauczyciele, goście, a także dawni i obecni uczniowie liceum im. Mieszka I.

Przemarsz był częścią obchodów 80-lecia szkoły. Wspólne świętowanie połączyło osoby, które obecnie tworzą szkolną społeczność, z absolwentami, dla których liceum pozostaje ważnym miejscem w osobistej historii.
Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się w piątek, a ich program obejmował również mszę świętą w kościele pw. śś. Stanisława i Bonifacego przy ul. Siemiradzkiego.
Główna część obchodów odbyła się w sobotę, 19 września, w Sali Teatralnej Miejskiego Domu Kultury. Po oficjalnej uroczystości zaplanowano spotkanie w murach szkoły, które dało okazję do rozmów i wspomnień.
WIADOMOŚCI
Uwaga, mieszkańcy Świnoujścia! Ostrzeżenie przed silnym wiatrem i burzami
Uwaga, mieszkańcy Świnoujścia! IMGW ostrzega przed silnym wiatrem i burzami. Niedziela, 20 września, przyniesie w Świnoujściu i regionie niebezpieczne warunki pogodowe. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed burzami oraz silnym wiatrem, którego porywy mogą osiągać nawet 100 km/h.
Jak wynika z komunikatu IMGW, dla Świnoujścia obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia przed silnym wiatrem. Alert został wydany 20 września o godz. 12:12. Niebezpieczne warunki mają występować od godz. 15:00 w niedzielę do godz. 12:00 w poniedziałek, 21 września.
Synoptycy prognozują wiatr o średniej prędkości do 60 km/h, a w porywach do 90 km/h, lokalnie nawet do 100 km/h. Wiatr będzie wiał z zachodu i północnego zachodu. Miejscami nie można wykluczyć również burz. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oszacowano na 90 proc.
Dla Świnoujścia IMGW wydał także ostrzeżenie pierwszego stopnia przed burzami. Obowiązuje ono w niedzielę od godz. 12:00 do godz. 17:00.
Prognozowane burze mogą przynieść opady deszczu od 10 do 20 mm, porywy wiatru do 80 km/h oraz grad. Prawdopodobieństwo wystąpienia burz wynosi 90 proc.
W związku z prognozowanymi warunkami pogodowymi mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza podczas przebywania na zewnątrz.
Warto zabezpieczyć przedmioty pozostawione na balkonach, tarasach i w ogrodach, a także unikać przebywania w pobliżu drzew i innych obiektów, które mogą zostać uszkodzone przez silny wiatr.
Ostrzeżenia dotyczą nie tylko Świnoujścia, ale również innych części województwa zachodniopomorskiego.
WIADOMOŚCI
Wyłączą kasowniki w miejskich autobusach. Wiemy kiedy
22 września mieszkańcy i turyści przebywający w Świnoujściu będą mogli skorzystać z bezpłatnych przejazdów autobusami komunikacji miejskiej. To doskonała okazja, by zostawić samochód na parkingu, przesiąść się do autobusu i wygodnie poruszać się po mieście.
Tego dnia kasowniki w autobusach będą wyłączone, dlatego pasażerowie nie będą musieli kasować biletów. Wystarczy wsiąść i ruszyć w drogę!
Bez biletu przez Świnoujście
Bezpłatne przejazdy to dobra wiadomość zarówno dla osób codziennie korzystających z komunikacji miejskiej, jak i tych, którzy na co dzień wybierają samochód. Autobusem można wygodnie dotrzeć do różnych części miasta, załatwić codzienne sprawy czy zaplanować spacer i odkrywanie uroków Świnoujścia.
22 września warto więc rozważyć komunikację miejską jako alternatywę dla podróży własnym autem.
Europejski Dzień bez Samochodu
Data bezpłatnych przejazdów przypada na Europejski Dzień bez Samochodu, obchodzony co roku 22 września w ramach Europejskiego Tygodnia Mobilności. To inicjatywa zachęcająca do wybierania bardziej ekologicznych sposobów przemieszczania się, w tym transportu publicznego, jazdy na rowerze i spacerów.
To również okazja, by przekonać się, że po mieście można poruszać się wygodnie, niekoniecznie za kierownicą własnego samochodu.
Zostaw samochód, wsiądź do autobusu!
Jeśli planujesz podróż po Świnoujściu 22 września, pamiętaj: tego dnia przejazdy autobusami będą bezpłatne, a kasowniki zostaną wyłączone.
Wsiądź do autobusu i skorzystaj z okazji, by podróżować po mieście bez opłat!
Uwaga redakcyjna: tekst przygotowano na podstawie przekazanych informacji. Przed publikacją warto potwierdzić szczegóły akcji u lokalnego przewoźnika, w tym zakres bezpłatnych przejazdów.
WIADOMOŚCI
11 medali dla Świnoujskiej Akademii Karate Kyokushin! Młodzi zawodnicy z sukcesami na Wojewódzkiej Olimpiadzie Młodzieży
Aż 11 medali wywalczyli reprezentanci Świnoujskiej Akademii Karate Kyokushin podczas Wojewódzkiej Olimpiady Młodzieży. W rywalizacji, w której wystartowało 174 zawodników z 17 ośrodków województwa zachodniopomorskiego, nie zabrakło złota, srebra i brązu.
Młodzi karatecy ze Świnoujścia mają za sobą udany start w Wojewódzkiej Olimpiadzie Młodzieży. Na matach zaprezentowali swoje umiejętności w konkurencjach kumite, zdobywając łącznie 11 medali: jeden złoty, cztery srebrne i sześć brązowych.
Na najwyższym stopniu podium stanęła Vita Gutsaliuk, która zdobyła złoty medal w kumite bez kontaktu dziewcząt do 6 lat.
Srebrne medale wywalczyli Ignacy Antczak w kumite bez kontaktu chłopców do lat 5, Alicja Fatyga w kumite bez kontaktu dziewcząt do lat 6, Iga Stolarek w kumite dziewcząt w wieku 9 lat w kategorii do 30 kg oraz Aleksandra Salmanov w kumite dziewcząt w wieku 12–13 lat w kategorii do 45 kg.
Na trzecim stopniu podium znaleźli się Oliwier Serafin, Emilian Kozłowski i Aleksander Kozłowski, którzy rywalizowali w konkurencjach kumite bez kontaktu w swoich kategoriach wiekowych.
Brązowe medale zdobyli również Letycja Reich i Cristina Salmanov w kumite dziewcząt w wieku 14–15 lat w kategorii do 50 kg, a także Bohdan Tymoshenko w kumite chłopców w wieku 12–13 lat do 50 kg oraz Matwii Scherbak w kategorii powyżej 60 kg.
W rywalizacji nie zabrakło także reprezentantów akademii, którzy uplasowali się tuż za medalowymi lokatami.
Piąte miejsca zajęli Aleks Prelipcean w kumite bez kontaktu chłopców do lat 6, Oliwier Chrzanowski w kumite bez kontaktu chłopców do lat 7 oraz Zosia Biegun w kumite bez kontaktu dziewcząt do lat 7.
Na szóstej pozycji rywalizację zakończył Marcel Serafin, a siódme miejsce przypadło Wojciechowi Kusiakowi. Obaj startowali w kumite bez kontaktu chłopców do lat 6.
Organizatorem zawodów był Koszaliński Klub Karate Kyokushin wraz z Shihanem Andrzejem Kłujszo.
-
WIADOMOŚCI2 dni temuKonsultacje planu dla Karsiboru już w październiku
-
WIADOMOŚCI2 dni temuWybory tuż za granicą Świnoujścia. SPD i AfD walczą o władzę
-
WIADOMOŚCI3 dni temuW rytmie szwedzkiej muzyki. Usedomer Musikfestival 2026 już od 19 września
-
WIADOMOŚCI9 godzin temuSzybsza kolej na Pomorzu Zachodnim. Co zyskają mieszkańcy Świnoujścia?
-
WIADOMOŚCI9 godzin temuPonad 700 kilogramowe leczo. Tomek Laskowski znów pokazał, na co go stać
-
WIADOMOŚCI3 dni temuWykonawca wybrany. Schronisko przy Gdyńskiej przejdzie przebudowę
-
WIADOMOŚCI3 dni temuOstatnie dni na zgłaszanie pomysłów do Budżetu Obywatelskiego
-
WIADOMOŚCI3 dni temuŚwinoujście uczciło 87. rocznicę agresji ZSRR na Polskę i Dzień Sybiraka
