WIADOMOŚCI
Wiatraki na Bałtyku to także szansa dla polskich firm. ARP zacieśnia współpracę z deweloperami offshore
Morskie farmy wiatrowe powstające na Bałtyku mają być nie tylko źródłem zielonej energii, ale również impulsem dla polskiego przemysłu. Agencja Rozwoju Przemysłu podpisała właśnie listy intencyjne z ORLEN Neptun i PGE Baltica. Dla Pomorza Zachodniego, w tym Świnoujścia, rozwój sektora offshore może oznaczać nowe kontrakty, miejsca pracy i szersze wykorzystanie potencjału lokalnych przedsiębiorstw.
28 sierpnia 2026 roku w Warszawie Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. (ARP) podpisała listy intencyjne z dwoma dużymi inwestorami rozwijającymi projekty morskich farm wiatrowych – ORLEN Neptun i PGE Baltica.
Celem współpracy jest zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w budowie i obsłudze morskich farm wiatrowych. Chodzi o to, aby przy realizacji wielomiliardowych inwestycji jak największa część prac i zamówień trafiała do krajowych firm.
Bałtyk szansą dla polskiego przemysłu
Współpraca ma obejmować wszystkie najważniejsze etapy realizacji inwestycji offshore. W planach są m.in. wspólne działania koncepcyjne i projektowe, uzupełnianie brakujących kompetencji, współpraca przy tworzeniu regulacji oraz poszukiwanie rozwiązań dotyczących finansowania i wykonawstwa.
– Stawką są umowy na miliardy złotych oraz niepowtarzalna szansa na skok technologiczny i organizacyjny – podkreślił Krzysztof Telega, wiceprezes ARP.
Jak zaznacza Agencja, jej zadaniem jest budowanie zdolności przemysłowych polskich przedsiębiorstw w strategicznych sektorach gospodarki. Podobne działania prowadzone są m.in. w związku z rozwojem energetyki atomowej.
Teraz szczególny nacisk położono na tzw. local content, czyli udział krajowych firm w łańcuchu dostaw związanym z morską energetyką wiatrową.
Co to oznacza dla regionu?
Rozwój offshore wind ma znaczenie nie tylko dla największych inwestorów i firm energetycznych. Morskie farmy wiatrowe wymagają zaplecza produkcyjnego, transportowego, logistycznego, technicznego i usługowego.
To właśnie tutaj może pojawić się przestrzeń dla polskich przedsiębiorstw – również tych działających w regionie Morza Bałtyckiego.
Dla Świnoujścia, które od lat jest jednym z ważnych punktów gospodarczych i logistycznych zachodniego wybrzeża, rozwój morskiej energetyki wiatrowej może być szczególnie istotny. Inwestycje offshore oznaczają bowiem zapotrzebowanie na usługi portowe, logistykę, transport, serwis, produkcję i obsługę techniczną.
Warunkiem jest jednak to, aby lokalne i krajowe firmy były przygotowane do udziału w tym rynku.
ORLEN: krajowi dostawcy już są zaangażowani
ORLEN podkreśla, że polskie firmy już uczestniczą w realizacji projektów morskiej energetyki wiatrowej rozwijanych przez koncern.
– Zwiększanie udziału polskich firm w łańcuchu dostaw dla sektora morskiej energetyki wiatrowej pozostaje jednym z naszych priorytetów – powiedział Sławomir Staszak, wiceprezes zarządu ds. Energy ORLEN S.A.
Według niego dalsza współpraca pomiędzy deweloperami ma pomóc polskim przedsiębiorstwom w rozwijaniu kompetencji i zwiększaniu ich udziału w kontraktach dotyczących kluczowych elementów morskich farm wiatrowych.
Celem jest stworzenie trwałego, krajowego łańcucha dostaw dla offshore wind, który będzie konkurencyjny również na rynkach zagranicznych.
PGE chce mocniej włączać polskie firmy
Podobne działania prowadzi PGE Baltica. Spółka organizuje warsztaty i spotkania branżowe, podczas których poznaje możliwości polskich dostawców. Przedstawiciele firmy odwiedzają również zakłady produkcyjne i siedziby przedsiębiorstw zainteresowanych udziałem w sektorze offshore. PGE publikuje także informacje dotyczące planowanych zakupów oraz oczekiwanych kompetencji w łańcuchu dostaw.
– To historyczna szansa dla polskiej gospodarki – podkreśla Patrycja Kunc-Rozbrój, wiceprezes zarządu PGE Baltica.
Spółka chce wspólnie z ARP i ORLEN Neptun rozwijać krajowy komponent projektów offshore i stworzyć polskim przedsiębiorcom możliwość jak najszerszego wykorzystania potencjału rozwijającego się sektora.
Nie tylko energia
Morskie farmy wiatrowe to jedna z najważniejszych części transformacji energetycznej Polski. Ich rozwój ma zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii w krajowym systemie, ale jednocześnie może stać się impulsem dla całych gałęzi gospodarki.
Potrzebne będą firmy zajmujące się m.in. projektowaniem, produkcją komponentów, budową, transportem, logistyką, instalacją, serwisem i utrzymaniem infrastruktury.
Dlatego podpisane przez ARP, ORLEN Neptun i PGE Baltica listy intencyjne mają znaczenie wykraczające poza samą współpracę trzech podmiotów. Ich celem jest stworzenie warunków, w których miliardowe inwestycje w Bałtyku będą jednocześnie napędzać rozwój polskich przedsiębiorstw.
Dla nadmorskich miast, takich jak Świnoujście, kluczowe będzie teraz to, w jakim stopniu ten rozwój przełoży się na konkretne inwestycje, kontrakty i miejsca pracy w regionie.
WIADOMOŚCI
Co kryje fosa Fortu Gerharda? Z mułu wyciągają ślady dawnych mieszkańców twierdzy
Klamra od pasa, zardzewiały hełm, fragmenty naczyń. Podczas prac eksploracyjnych w Forcie Gerharda z gęstego mułu wydobywane są przedmioty, które przeleżały tam dziesiątki, a czasem ponad sto lat. Fosa nie jest bowiem zwykłym rowem z wodą. To część dawnego systemu obronnego, ale także swoista kapsuła czasu.
Fort Gerharda ma coś, czego nie da się zobaczyć podczas zwykłego spaceru po jego murach. Historię ukrytą pod powierzchnią. Fort otacza fosa – szeroka, zagłębiona przestrzeń, która przed laty stanowiła jedną z przeszkód chroniących twierdzę. Dziś jej dno skrywa warstwy mułu, a w nich przedmioty pozostawione przez ludzi, którzy przez dziesięciolecia stacjonowali w tym miejscu.
Podczas obecnych prac eksploracyjnych z fosy wydobywany jest gęsty, niemal czarny muł. Czyszczony jest m.in. przepust pod groblą, a urobek jest płukany. Powód? W mule znajduje się wyjątkowo dużo drobnych przedmiotów. Eksplorowane są także okolice kaponiery, osadnika i syfonu. I co jakiś czas na powierzchnię wychodzi coś, co pozwala dopisać kolejny szczegół do historii fortu.
Fosa nie była ozdobnym stawem
Dla współczesnego obserwatora fosa może wyglądać jak zwykły kanał otaczający fort. Dla XIX-wiecznych konstruktorów była jednak elementem systemu obronnego.
Jej zadaniem było utrudnienie przeciwnikowi podejścia pod umocnienia. Zanim atakujący dotarł do murów, musiał pokonać kolejną przeszkodę. Fort Gerharda – dawny Fort Wschodni Twierdzy Świnoujście – został zaprojektowany jako potężne dzieło obronne strzegące wejścia do portu. Budowę fortu rozpoczęto w 1848 roku. Wzniesiono go na planie pięcioboku, z ziemnymi wałami, stanowiskami artyleryjskimi oraz potężną, dwukondygnacyjną reditą.
Załoga fortu miała tu nie tylko walczyć. Miała również żyć.
Były pomieszczenia dla żołnierzy, magazyny, kuchnie, urządzenia techniczne i cała infrastruktura potrzebna do funkcjonowania wojskowego organizmu. I właśnie dlatego w fosie można znaleźć rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się zaskakująco zwyczajne.
Zgubione, wyrzucone, zatopione
Skąd w fosie wziął się garnek? A klamra od pasa? A zardzewiały hełm? Nie każda rzecz ma swoją jednoznaczną historię. Przedmioty mogły być zgubione, mogły wpaść do wody, zostać wyrzucone albo celowo zatopione. Przez kolejne dziesięciolecia przykrywały je warstwy osadów. Fosa działała więc trochę jak historyczna pułapka. Co do niej trafiło, mogło zostać zachowane pod grubą warstwą mułu. I nie zawsze musiały to być przedmioty związane bezpośrednio z walką.
W 2017 roku z dna fosy wydobyto ważącą około 1,5 tony lufę starej armaty. Jak mówił wówczas Piotr Piwowarczyk, pochodzenie działa nie było jeszcze ustalone, ale sama lufa miała pochodzić sprzed 1850 roku. W mule znaleziono również amunicję z czasów II wojny światowej.
– To pewnie nie jedyne tak ciekawe znalezisko wyciągnięte z fosy. Przed nami jeszcze wiele, bo wiemy, że pod wodą są historyczne skarby, lecz wymagają zaangażowania ciężkiego sprzętu, a to wiąże się z kosztami – mówił wtedy Piwowarczyk.
Dziś skala tych prac jest inna, ale zasada pozostaje ta sama: im głębiej zagląda się w fosę, tym większa szansa na znalezienie kolejnych śladów przeszłości.
Historia ma czasem rozmiar klamry
W opowieściach o fortach łatwo skupić się na armatach, grubych murach i wojskowych planach. Tymczasem o historii równie dużo mogą powiedzieć drobiazgi. Klamra od pasa. Kawałek naczynia. Fragment wyposażenia. Zardzewiały hełm. To rzeczy, które kiedyś należały do konkretnych ludzi. Żołnierz miał na sobie mundur, korzystał z naczyń, naprawiał wyposażenie, gubił drobne przedmioty. Życie w forcie nie składało się przecież wyłącznie z alarmów i ćwiczeń.
Piotr Piwowarczyk mówił o tym już wiele lat temu, pokazując zgromadzone w forcie materiały historyczne:
– Ciągle odnajdujemy coś nowego. Mnie najbardziej ciekawi zwykłe, codzienne życie w tym obiekcie.
To zdanie dobrze tłumaczy, dlaczego niewielka klamra może być równie interesująca jak wielka armata. Bo armata mówi o wojnie. Klamra może powiedzieć coś o człowieku.
Fort, który miał strzec Świny
Fort Gerharda jest jednym z najlepiej zachowanych elementów dawnej Twierdzy Świnoujście. Wzniesiony na prawym brzegu Świny miał bronić wejścia do portu. Przez kolejne dekady zmieniał się wraz z wojskową techniką. Dawne stanowiska artyleryjskie były modernizowane, pojawiały się nowe umocnienia i urządzenia.
Po II wojnie światowej obiekt znalazł się w rękach radzieckich, a później został przejęty przez miasto. Przez pewien czas niszczał. Dopiero pod koniec lat 90. rozpoczął się jego nowy rozdział, gdy fort został wydzierżawiony Piotrowi Piwowarczykowi i rozpoczęła się wieloletnia praca nad jego zagospodarowaniem. Dziś działa tu Muzeum Obrony Wybrzeża. A fort, który miał niegdyś odstraszać przeciwnika, przyciąga mieszkańców i turystów zainteresowanych historią.
Muzeum pełne drobnych świadków historii
Część przedmiotów znalezionych na terenie fortu można oglądać w muzeum mieszczącym się w głównym budynku. Ekspozycja zajmuje parter i pierwsze piętro. To właśnie tam można zobaczyć ogromny zbiór pamiątek związanych z historią Fortu Gerharda, Twierdzy Świnoujście oraz żołnierzy, którzy przez kolejne epoki byli związani z tym miejscem.
Są większe eksponaty. Są działa. Jest wojskowe wyposażenie. Ale są również rzeczy małe, niepozorne, niemal anonimowe. I może właśnie dlatego najbardziej przemawiają do wyobraźni. Bo kiedy patrzymy na wielkie działo, widzimy broń. Kiedy patrzymy na starą klamrę, możemy pomyśleć o człowieku, który nosił ją przy swoim pasie.
Fosa Fortu Gerharda jest więc czymś więcej niż elementem dawnej fortyfikacji. To miejsce, w którym przez lata odkładała się historia – warstwa po warstwie, wraz z mułem, wodą i przedmiotami gubionymi przez kolejne pokolenia.
A skoro podczas obecnych prac z dna wciąż wydobywane są nowe rzeczy, niewykluczone, że fosa jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
WIADOMOŚCI
Deszcz i wiatr nie zatrzymały biegaczy. Znamy zwycięzców 46. Maratonu Świnoujście–Wolgast
Nie rozpieszczała pogoda, nie brakowało zmęczenia, ale na mecie przede wszystkim były uśmiechy i ogromna satysfakcja. W sobotę odbyła się 46. edycja Międzynarodowego Maratonu Świnoujście–Wolgast. Na trasę wyruszyli także uczestnicy 35. Półmaratonu oraz 10. Sztafety. Sportowa rywalizacja po raz kolejny połączyła zawodników z Polski i Niemiec.

Foto: OSIR Wyspiarz
Deszcz, silny wiatr i wymagająca trasa – z takimi warunkami musieli zmierzyć się tegoroczni uczestnicy biegu. Dla maratończyków oznaczało to dodatkową walkę, która toczyła się nie tylko z dystansem, ale również z pogodą i własnymi słabościami.
Każdy kolejny kilometr wymagał determinacji. Były chwile sportowej euforii, ale również zmęczenia i zwątpienia. Mimo trudnych warunków zawodnicy konsekwentnie zmierzali jednak w kierunku mety w Wolgaście.
I właśnie tam czekały najbardziej emocjonujące momenty dnia. Na mecie pojawiały się kolejne osoby, a wraz z nimi uśmiechy, wzruszenie, ulga i duma. Dla wielu uczestników samo ukończenie biegu było osobistym sukcesem. Tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że maraton to nie tylko rywalizacja o czas i miejsce, ale przede wszystkim próba charakteru.
Polka najlepsza w maratonie
W klasyfikacji OPEN kobiet 46. Międzynarodowego Maratonu Świnoujście–Wolgast zwyciężyła Katarzyna Chojniacka, która pokonała trasę w czasie 3:04:55.
Drugie miejsce zajęła Julia Plagge z wynikiem 3:24:14, a na trzeciej pozycji uplasowała się Sarah Oltermann – 3:31:01.
Wśród mężczyzn najszybszy okazał się Maik Marschhausen, który uzyskał czas 2:48:01. Drugie miejsce zajął Paul Weinmann – 2:52:50, a trzeci był Frank Profe – 2:53:32.
46. Międzynarodowy Maraton Świnoujście–Wolgast – OPEN
Kobiety:
- Katarzyna Chojniacka – 3:04:55
- Julia Plagge – 3:24:14
- Sarah Oltermann – 3:31:01
Mężczyźni:
- Maik Marschhausen – 2:48:01
- Paul Weinmann – 2:52:50
- Frank Profe – 2:53:32
W półmaratonie triumfowali Katrin Bemowski i Łukasz Hryciuk
Dużych emocji dostarczył również 35. Półmaraton Świnoujście–Wolgast. W rywalizacji kobiet zwyciężyła Katrin Bemowski, która finiszowała z czasem 1:28:12. Zaledwie 21 sekund później na mecie zameldowała się Katja Voigtmann – 1:28:33. Trzecie miejsce zajęła Natalia Tomaszewska z wynikiem 1:38:12.
W kategorii mężczyzn najlepszy okazał się Łukasz Hryciuk. Polak pokonał półmaratoński dystans w czasie 1:14:32. Drugie miejsce wywalczył Lucas Van Lier – 1:18:38, a trzeci był Jonas Budai – 1:19:50.
35. Półmaraton Świnoujście–Wolgast – OPEN
Kobiety:
- Katrin Bemowski – 1:28:12
- Katja Voigtmann – 1:28:33
- Natalia Tomaszewska – 1:38:12
Mężczyźni:
- Łukasz Hryciuk – 1:14:32
- Lucas Van Lier – 1:18:38
- Jonas Budai – 1:19:50
ULTRASY Świnoujście na drugim miejscu
Szczególny powód do radości mieli zawodnicy reprezentujący Świnoujście w 10. Sztafecie Świnoujście–Wolgast.
Drużyna ULTRASY Świnoujście wywalczyła drugie miejsce, uzyskując łączny czas 3:06:10. Do zwycięskiej ekipy LOS NA FALI zabrakło niewiele – triumfatorzy ukończyli rywalizację z czasem 3:05:06.
Na trzeciej pozycji znalazła się drużyna Runge Gymnasium Wolgast, która uzyskała wynik 3:14:49.
10. Sztafeta Świnoujście–Wolgast
- LOS NA FALI – 3:05:06
- ULTRASY Świnoujście – 3:06:10
- Runge Gymnasium Wolgast – 3:14:49
Sport, który łączy dwa miasta
Maraton Świnoujście–Wolgast od lat jest czymś więcej niż tylko wydarzeniem sportowym. Organizowany po obu stronach polsko-niemieckiej granicy bieg stał się jednym z symboli współpracy i sportowej integracji obu miast.
Tegoroczna edycja ponownie pokazała, że wspólna pasja potrafi połączyć uczestników niezależnie od języka czy kraju, z którego przyjechali. W deszczu i przy silnym wietrze zawodnicy wspólnie pokonywali kolejne kilometry, by na końcu spotkać się na mecie w Wolgaście.
Organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom – maratończykom, półmaratończykom i zawodnikom sztafet – za stworzenie wyjątkowej atmosfery. Słowa uznania skierowano również do niemieckiego partnera, Usedom-Marathon e.V. Wolgast, za współpracę i zaangażowanie w przygotowanie wydarzenia.
Tegoroczny maraton przechodzi więc do historii. Zostały wyniki, medale i czasy, ale przede wszystkim wspomnienia setek osób, które tego dnia postanowiły zmierzyć się z trasą, pogodą i własnymi ograniczeniami.
WIADOMOŚCI
Bursztyn Unity na ostatniej prostej. Wielkie logo POLSCA zdobi nowy prom
Bursztyn Unity jest coraz bliżej wejścia do służby na Bałtyku. Budowany w Gdańskiej Stoczni „Remontowa” prom pasażersko-samochodowy opuścił dok, a na jego burtach pojawiło się ogromne logo POLSCA Baltic Ferries. Największa litera oznakowania ma aż 16 metrów wysokości. Przed jednostką jednak jeszcze jeden z najważniejszych etapów budowy – próby morskie.
Na nabrzeżu Gdańskiej Stoczni „Remontowa” widać już niemal gotowy statek. Bursztyn Unity, bliźniacza jednostka Jantara Unity, przechodzi końcowe prace przed przekazaniem armatorowi. Jednym z ostatnich elementów było naniesienie na burty nowego oznakowania POLSCA Baltic Ferries.
Skala przedsięwzięcia robi wrażenie. Największa litera logo ma około 16 metrów wysokości. Aby osiągnąć odpowiednią dokładność, najpierw geodeci wyznaczają na kadłubie kontury oznakowania. Następnie powierzchnia jest odpowiednio zabezpieczana, a granice malowanych elementów precyzyjnie przygotowywane. Dopiero wtedy na stalową burtę trafia farba.
Efekt jest widoczny z dużej odległości. Bursztyn Unity otrzymał charakterystyczne barwy nowego polskiego operatora, który od marca 2026 roku działa pod wspólną marką POLSCA Baltic Ferries.
W sierpniu Bursztyn Unity opuścił dok, gdzie prowadzono m.in. prace przy podwodnej części kadłuba. Zakończenie malowania oznaczało kolejny ważny krok w przygotowaniu jednostki do odbiorów.
Prom ma 195,6 metra długości i około 32 metrów szerokości. Jednostka może zabrać na pokład do 400 pasażerów oraz około 270 samochodów ciężarowych, a jego załoga ma liczyć około 50 osób. Parametry są zbliżone do Jantara Unity, który jest pierwszym z tej pary nowych promów.
Bursztyn jest napędzany czterema silnikami Wärtsilä 31DF, przystosowanymi do wykorzystania LNG. Konstrukcja należy więc do najnowocześniejszych jednostek promowych budowanych obecnie dla polskiego armatora.
Po zakończeniu prac stoczniowych przychodzi czas na testy. Pierwotnie próby morskie Bursztyna Unity planowano na przełom sierpnia i września, a dokładniej na okres od 31 sierpnia do 7 września. Harmonogram uległ jednak zmianie. Na początku września prom wciąż znajdował się przy nabrzeżu stoczni. Armator zapewnia, że przesunięcie prób wynika z konieczności zakończenia formalności i ostatnich prac technicznych. Jednocześnie podtrzymano plan przekazania jednostki zamawiającemu.
To właśnie próby morskie będą jednym z kluczowych momentów całego projektu. Na Bałtyku zostaną sprawdzone między innymi napęd, sterowanie, systemy bezpieczeństwa oraz zachowanie jednostki w warunkach zbliżonych do normalnej eksploatacji.
Bursztyn Unity nie będzie debiutował jako samotna nowość. Jego bliźniak – Jantar Unity – został już przekazany armatorowi i rozpoczął regularną pracę na Bałtyku. Jednostka obsługuje połączenia ze Świnoujścia do Szwecji. Dla POLSCA Baltic Ferries wejście Bursztyna do służby będzie kolejnym etapem odnowy floty. Nowy prom ma dołączyć do jednostek obsługujących połączenia pomiędzy Polską a Szwecją.
Ważny jest również wymiar symboliczny. Bursztyn Unity powstaje w Gdańsku i jest kolejnym dużym promem pasażersko-samochodowym budowanym w polskiej stoczni. Jego pojawienie się na regularnej linii będzie więc nie tylko wydarzeniem dla armatora, ale także kolejnym etapem odbudowy polskiego potencjału promowego.
WIADOMOŚCI
75 lat OSP Przytór. Strażackie święto pod znakiem awansów, nowego samochodu i… ogromnego naleśnika
To było wielkie święto całego Przytoru. I choć pogoda zrobiła wszystko, by pokrzyżować plany organizatorów, jubileusz 75-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Świnoujściu-Przytorze miał swój wyjątkowy charakter. Były uroczystości, awanse i wyróżnienia dla druhów, poświęcenie nowego samochodu, a podczas pikniku także kulinarna atrakcja w postaci ogromnego naleśnika przygotowanego przez kucharza Tomka.
OSP Przytór została założona w 1951 roku. Tegoroczny jubileusz to więc 75 lat historii, służby i obecności strażaków ochotników w życiu lokalnej społeczności.

Obchody rozpoczęła uroczysta msza święta. Po nabożeństwie przyszedł czas na ważny dla jednostki moment – poświęcono nowy samochód OSP Świnoujście-Przytór. Nowy pojazd ma służyć druhom podczas kolejnych wyjazdów i interwencji.
Następnie uczestnicy jubileuszu przeszli do części oficjalnej. Podczas uroczystego apelu przypomniano historię jednostki i podkreślono znaczenie pracy kolejnych pokoleń strażaków.
Nie zabrakło także momentów szczególnie ważnych dla samych druhów. Podczas apelu wręczono awanse oraz wyróżnienia. Była to okazja, aby docenić tych, którzy przez lata angażowali się w działalność jednostki i poświęcali swój czas na służbę mieszkańcom. Wręczono także czek na 3000 zł od mieszkańców Świnoujścia.

75 lat OSP Przytór to bowiem nie tylko data zapisana w kronice. To kolejne pokolenia ochotników, setki akcji, ćwiczeń i godzin spędzonych na przygotowaniach do tego, by w chwili zagrożenia być gotowym do wyjazdu.
Po oficjalnych uroczystościach rozpoczęła się część piknikowa. Organizatorzy przygotowali atrakcje dla mieszkańców, jednak tym razem to pogoda okazała się jednym z głównych bohaterów wydarzenia. Świętowanie na placu piknikowym zostało na chwile zakłócone przez gwałtowne załamanie pogody. Porywisty wiatr i ulewa zmusiły uczestników do szukania schronienia pod namiotem, a zaplanowana zabawa musiała zmierzyć się z kapryśną aurą. Nie oznaczało to jednak końca jubileuszowego spotkania. Gdy tylko było to możliwe, uczestnicy wracali do wspólnego świętowania.

Jedną z najbardziej widowiskowych atrakcji pikniku była kulinarna próba, która od początku wzbudzała ciekawość uczestników. Kucharz Tomek usmażył ogromnego naleśnika – przygotowanego specjalnie z okazji jubileuszu OSP Przytór.
WIADOMOŚCI
Co zmieni się w rejonie ul. Krzywej? Trwają konsultacje projektu planu zagospodarowania
Mieszkańcy i właściciele nieruchomości w rejonie ul. Krzywej w Świnoujściu mogą zapoznać się z projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i zgłaszać swoje uwagi. Konsultacje rozpoczęły się 21 sierpnia i potrwają do 18 września 2026 roku.
To ważny etap prac nad dokumentem, który w przyszłości będzie określał m.in. zasady zagospodarowania i możliwości zabudowy terenów objętych projektem planu. Dla właścicieli działek może to mieć bezpośrednie znaczenie przy planowaniu inwestycji.
Miasto zaplanowało spotkanie otwarte dla wszystkich zainteresowanych. Odbędzie się ono 10 września 2026 roku o godz. 15.30 w sali nr 1 Urzędu Miasta Świnoujście, przy ul. Wojska Polskiego 1/5, na parterze.
Podczas spotkania przedstawione zostaną najważniejsze zapisy projektu planu. To okazja, by dowiedzieć się, jakie rozwiązania przewidziano dla poszczególnych terenów i jak mogą one wpłynąć na sposób ich przyszłego zagospodarowania.
Projektantka odpowie na pytania dotyczące działek
Po zakończeniu spotkania, od godz. 16.30, rozpocznie się dyżur projektantki planu – mgr inż. arch. Aleksandry Zasimowicz-Zielińskiej. Podczas indywidualnych konsultacji będzie można porozmawiać o konkretnych nieruchomościach objętych projektem. Jak wskazuje miasto, jednym z tematów, które będzie można omówić, jest m.in. możliwość zabudowy konkretnej działki. Dla właścicieli nieruchomości może to być szczególnie cenna możliwość, ponieważ zapisy planu miejscowego często przesądzają o tym, w jaki sposób dana działka może być wykorzystywana i jakie inwestycje mogą być na niej realizowane.
Konsultacje potrwają do 18 września
Mieszkańcy, właściciele nieruchomości oraz inne zainteresowane osoby mają czas na zapoznanie się z dokumentacją i udział w konsultacjach do 18 września 2026 roku. Projekt planu miejscowego dla rejonu ul. Krzywej jest dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Świnoujście.
Zobacz projekt planu dla rejonu ul. Krzywej w BIP Urzędu Miasta Świnoujście
Najważniejsze terminy:
- 21 sierpnia 2026 r. – rozpoczęcie konsultacji,
- 10 września 2026 r., godz. 15.30 – spotkanie otwarte w Urzędzie Miasta,
- 10 września 2026 r., godz. 16.30 – dyżur projektantki planu,
- 18 września 2026 r. – zakończenie konsultacji.
WIADOMOŚCI
Świnoujście przed załamaniem pogody. IMGW wydał dwa ostrzeżenia
Mieszkańcy i turyści w Świnoujściu powinni przygotować się na wyraźne pogorszenie pogody. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla miasta dwa ostrzeżenia – pierwszego stopnia przed burzami oraz drugiego stopnia przed silnym wiatrem.
Pierwsze ostrzeżenie obowiązuje 5 września od godz. 11 do godz. 20. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawisk IMGW ocenia na 80 proc. Synoptycy prognozują burze, którym miejscami mogą towarzyszyć intensywne opady deszczu – od 15 do 25 mm, a lokalnie nawet około 30 mm. Możliwe są również porywy wiatru do 85 km/h oraz grad.
Dla Świnoujścia to jednak dopiero początek. Wieczorem zacznie obowiązywać znacznie poważniejsze ostrzeżenie.
Ostrzeżenie drugiego stopnia przed silnym wiatrem zacznie obowiązywać w sobotę o godz. 20 i pozostanie w mocy do godz. 6 rano w niedzielę, 6 września. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska również wynosi 80 proc.
IMGW prognozuje wiatr o średniej prędkości do 45 km/h, a w porywach do 85 km/h. W strefie nadmorskiej, a więc również w rejonie Świnoujścia, może być jeszcze mocniej: średnia prędkość ma sięgać 60 km/h, a porywy nawet 90 km/h. Wiatr będzie wiał z kierunku północno-zachodniego.
Najbardziej dynamiczna sytuacja spodziewana jest więc w Świnoujściu w drugiej części soboty oraz w nocy z soboty na niedzielę. Wcześniejsze burze mogą przynieść intensywny deszcz, grad i silne porywy, a po godz. 20 sytuacja przejdzie w okres obowiązywania ostrzeżenia drugiego stopnia przed silnym wiatrem.
-
WIADOMOŚCI3 dni temuStraż Miejska w Świnoujściu ma nowy samochód
-
WIADOMOŚCI4 dni temuŚwinoujście–Wolgast już w sobotę. Tysiące kroków do mety, ale czasu będzie coraz mniej
-
WIADOMOŚCI17 godzin temu75 lat OSP Przytór. Strażackie święto pod znakiem awansów, nowego samochodu i… ogromnego naleśnika
-
WIADOMOŚCI23 godziny temuOstatni weekend z ratownikami na świnoujskiej plaży. W niedzielę zakończy się sezon kąpieliskowy
-
WIADOMOŚCI4 dni temuDomowa opieka, rehabilitacja i wsparcie dla opiekunów. W Świnoujściu ruszył nabór do projektu wartego blisko 10 mln zł
-
WIADOMOŚCI2 dni temuUlica Wielkopolska po konsultacjach. Mieszkańcy chcą ulicy dwukierunkowej
-
WIADOMOŚCI12 godzin temuDeszcz i wiatr nie zatrzymały biegaczy. Znamy zwycięzców 46. Maratonu Świnoujście–Wolgast
-
WIADOMOŚCI5 dni temu87. rocznica wybuchu II wojny światowej
