Strona główna / Lokalne / Statystycznie bogaci

Statystycznie bogaci

Wiecie, że żyjecie w jednym z najbogatszych miast w Polsce? Czujecie to na co dzień?  Dzięki podatkom z terminalu LNG, które mają trafić do kasy w przyszłym roku będziemy jeszcze bogatsi. 

Centrum sportów wodnych, darmowe żłobki, szkoły i dofinansowania do wycieczek szkolnych. Specjalne klasy z nowoczesnymi programami nauczania nowych technologii. Dom seniora, lekarze z uniwersytetów medycznych dostępni w przychodni zdrowia – nawet dwa razy w tygodniu.   Strefy przemysłowe i zbiornik wodny, który z infrastrukturą turystyczną ma być turystycznym hitem za dwadzieścia lat.  Tak w wielkim skrócie wygląda bogactwo, z którego korzystają mieszkańcy najbogatszej gminy w Polsce. Nie, nie Świnoujścia. W Kleszczowie.

W miasteczku wybudowano potężne centrum sportów wodnych, które jako jedno z nielicznych w Polsce jest dochodowe. Mieszkańcy za okazaniem dowodu mogą korzystać ze wszystkich atrakcji za darmo dwa razy w tygodniu.

W szkołach obiady są dla każdego dziecka za darmo. Przedszkole – rodzice płacą tylko za wyżywienie dzieci 30 zł za cały miesiąc. Dla dzieci organizowane są też kolonie – za dwa tygodnie za granicą rodzice musza zapłacić 250 zł. Zadbano także o zdrowie. W miejscowym ośrodku zdrowia przyjmują specjaliści ze szpitala uniwersyteckiego z Łodzi.

Władze miasta mają świadomość, że kiedyś węgiel może skończyć, dlatego przystąpiły do pracy nad wykorzystaniem jednego z wyrobisk do budowy olbrzymiego… jeziora! Zbiornik ma być napełniony wodą, a dookoła ma powstać infrastruktura turystyczna, która ma przyciągać do gminy turystów z całego regionu,  a nawet Polski.

Kleszczów dba też o rozwój przedsiębiorczości. W tej malutkiej gminie funkcjonują aż cztery strefy przemysłowe! Z odpowiednią infrastrukturą, ulgami podatkowymi. By młodzi nie musieli uciekać za pracą. Oczywiście pomyślano o edukacji – w szkołach stworzono specjalne profile nowych technologii, a wykładowcami w nich są uniwersyteccy wykładowcy.

A jak świnoujścianie korzystają ze swojego bogactwa?

Stary basen niedługo ma być zburzony- ma powstać nowy. Szkolny. Na prawdziwe Centrum Sportowe na ul. Bałtyckiej się nie zdecydowano.  Mamy piękny amfiteatr (który notabene żyje tylko kilka miesięcy w roku) i  kilkaset tysięcy dotacji dla wszystkich klubów sportowych w mieście. Dwie galerie sztuki, które ledwo zipią, bo środki na nie przeznaczane są minimalne.  Szkołę morską,  która nie do końca przystaje do tego co dzieje się na rynku pracy. Szpital z fatalną opinią, którą stara się zmienić nowa prezes, i który kosztuje co roku nasze miasto gigantyczne pieniądze. Są siłownie na wolnym powietrzu i orliki. Tego typu inwestycji otworzono w  całej Polsce setki. Dobrze służą mieszkańcom. Płatną komunikację miejską. Karsibór, który jest otoczony wodą ze wszystkich stron, a nie ma na nim ani jednej plaży. Przy plaży w uzdrowiskowej części miasta – brakuje odpowiedniej ilości bezpłatnych toalet.

Mamy oczywiście całą masę dobrych, mądrych inwestycji, ale czy one rzeczywiście wpływają na to, że mieszkańcy mogą czuć, że odcinają kupony z powodu wyspiarskiego pochodzenia?

Po ostatniej sesji rady miasta okazuje się, że nasze miasto naprawdę jest bardzo bogate i potrafi być bardzo hojne.  Np. dla prywatnego, oczywiście spoza miasta, biznesu.  Podczas ostatniej sesji rady miasta wprowadzono do porządku obrad prezentację prywatnej spółki, która chce wybudować w Świnoujściu, wespół z miastem, nadmorskie centrum handlowo-hotelowo-medyczne z  oceanarium. Prywatni inwestorzy chcą, by miasto weszło z nimi w spółkę, z wkładem własnym o wartości kilkudziesięciu   milionów złotych (w tym wartą 30 milionów złotych działką). Samorządowcy z dużym optymizmem patrzą na taki biznes. A kilka miesięcy temu próbowali zlikwidować internat dla niepełnosprawnych dzieciaków przy ul. Piastowskiej. Bo był za drogi w utrzymaniu.

Nasz komentarz

Od wielu lat w magistrackim sejfie jest coraz więcej pieniędzy. Miasto, dzięki dogodnemu położeniu, turystyce  i racjonalnej polityce finansowej samorządu powoli się bogaci. Tak jak zresztą wiele innych miast w Polsce.  Czy ma to bezpośredni wpływ na mieszkańców? Czy czujemy, że żyjemy w jednym z najbogatszych miast w Polsce?  Po rozmowie ze znajomymi (z których duża cześć uciekła do dużych miast, lub za granicę) mam duże wątpliwości.

Po pierwsze – po podejściu samorządu do mieszkańców prawobrzeża ad portu kontenerowego, czy sposobie procedowania np. oceanarium,  coraz częściej mam wrażenie, że  Świnoujście to miasto w pierwszym rzędzie dla inwestorów. Nie mieszkańców. Szkoda, że coraz częściej  te dwa interesy nie są ze sobą zbieżne, a samorząd zapomina kogo interesów powinien bronić w pierwszej kolejności.

Po drugie, chyba  samorząd zapomniał, że najważniejsi są ludzie! I to jest największa wartość naszych wysp. Ich poziom życia. Szeroko pojęta edukacja – z kulturą, sportem i zdrowiem na czele. Osobiście gdybym miał zdecydować, czy wydać 1000 zł na ładny chodnik przed domem, czy na dodatkowe lekcje angielskiego dla dziecka, nawet przed moment bym się nie zastanawiał. A Państwo?

Zapraszam do dyskusji.

Zobacz również

Pacjentka szpitala w Świnoujściu z koronawirusem?

U jednej z pacjentek Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły w Świnoujściu stwierdzono możliwość zakażenia wirusem …

10 komentarzy

  1. Krótkowzroczność naszych rajców niedługo odbije się nam czkawką, a ich poglądy zmieniają się wraz ze zmianą zajmowanych stanowisk. W większości zajmują je z nadania a nie wiedzy i doświadczenia w danej dziedzinie. Przykłady można mnożyć. Co z tych milionów panie i panowie rajcy? Czy to nie miasto powinno być inwestorem? Sprzedaż majątku to krótkoterminowy zastrzyk gotówki, który rozpłynie się szybciej niż się tego spodziewamy. Polityka “wpuszczania” inwestorów zewnętrznych widoczna jest gołym okiem. Dzika prywatyzacja, którą tak się wszyscy zachłysnęli doprowadziła do upadku finansów, bankowości, czy przemysłu państwa. Dzięki waszej polityce nie będzie inaczej w naszym mieście. Idiotyczne inwestycje w przebudowę kilku rejonów miasta, ścieżki rowerowe aby zadowolić grupę pozytywnie zakręconych nie zastąpi inwestycji w młode pokolenie, które chce coś zrobić, a ze względu na trudności i brak zainteresowania władz, wyjeżdża na zachód i tam buduje swoje firmy, tam płaci podatki. Bogacenie tych, którzy już są bogaci doprowadzi do zubożenia rodowitych mieszkańców, stworzy z nich grupę wyrobników u tych, którym tak sprzyjacie. Na palcach jednej ręki można policzyć tych inwestorów, którzy kierują się interesem społecznym a nie wyzyskiem lokalnej ludności. Tak, piszę wyzyskiem, gdyż zyskiem zainteresowany jest każdy. Jak nazwać głodowe wypłaty u “wielkich” inwestorów w Świnoujściu? Najwyższy czas wywalić was z zajmowanych stołków, którymi umiejętnie żaglujecie podczas kolejnych wyborów. Tylko kogo wybrać? Jak na razie nikogo nie widać na horyzoncie, klika od lat zajmująca stanowiska w Radzie Miejskiej nie tak łatwo da się usunąć.

  2. Dobrym pomysłem jest port kontenerowy + drogi etc. Zwiększa to nasz perspektywiczny dochód. Wolimy jednak zarabiać na dziurawych kuterkach, Bo to my a nie oni.

  3. Zmur juz w piorka obrusl. Ale inni jak przyjda to tez tylko by wydoic. Przykladem pontonowa klika.

  4. za inwestycjami idą pieniądze z podatków – w Kleszczowie jest kopalnia odkrywkowa to ona daje dochód ( podatki) gminie – a są one około 8 razy większe na mieszkańca niż u nas. U nas nie chciano gazoportu a przecież to on zasili kolosalnie nasz budżet . Jak nie będzie inwestycji to dochód się nie zwiększy .. coś za coś

  5. Dlaczego pan nie nazwie rzeczy po imieniu? to PREZYDENT taką politykę realizuje od lat a rada jest za słaba żeby mu przeszkodzić w tym chorym pędzie za biznesem. Jakąś jaskółką jest pani przewodnicząca Agatowska która coraz głośniej artykułuje niezgodę na taką politykę prezydenta, ale to za mało bo sama nie da jemu rady. A czy inni radni też się odważą dbać bardziej o mieszkańców niż o spełnianie prywatnych marzeń prezydenta?

  6. W samochodzie srodek tarczy. Jakie to prawdziwe co napisaliscie

  7. Poziom życia w Świnoujściu jest na pewno wyższy niż w Polsce ale to głównie zasługa zaradności samych mieszkańców, szczególnie tych którzy tu się urodzili i wychowali. Inna sprawa że ten poziom zapewniają sobie sami korzystając z tego że ich stać, a nie przez to że miasto coś daje.

  8. Sala koncertowa ,ktora moza wykorzystac do wielu
    Innych imprez by sie przydala. Basen z prawdziwego zdarzenia jedne Z

  9. Jak to źle, przecież niedługo będziemy mieli sale dla Rajców za 700tyś PLN. Nikt takiej nie ma. Jasno z tego wynika, że Świnoujście bogate jest!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.