Strona główna / Lokalne / O krok od katastrofy

O krok od katastrofy

I stało się! Gdy kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że niedługo może dojść do załamania na rynku pracy, z powodu braku pracowników wielu przedsiębiorców twierdziło, że taki scenariusz Świnoujściu nie grozi. Braki na rynku pracy bez problemów uzupełnią pracownicy z Ukrainy!

Dziś wiele przedsiębiorstw musi ograniczać zakres swojej działalności, a niektóre wręcz z niej rezygnować, bo Polaków do pracy brakuje, a Ukraińcy z miesiąca na miesiąc podwyższają swoje wymagania – nie chcą już pracować za najniższe stawki.

– Jak tak dalej pójdzie to będę musiał zamknąć interes – mówi jeden z restauratorów. – Dziś jeszcze ratują mnie studenci, którym podniosłem już dwa razy pensje, ale w październiku chyba po prostu zamknę lokal – dodaje zdesperowany świnoujski przedsiębiorca.

Problemy kadrowe mają nie tylko restauracje. Jeden z dużych, świnoujskich hoteli może stracić markę pod którą pracuje, właśnie między innymi przez brak polskojęzycznych pracowników! Ukraińcy nie przechodzą certyfikacji – przede wszystkim przez słabą znajomość języka polskiego.

Nasi sąsiedzi już dawno opanowali rynek pracy w marketach – wcale nierzadko się zdarza, że nie są wstanie odpowiedzieć na podstawowe pytanie klientów! – A co ma robić? Polacy za 3000 zł nie chcą pracować! Musimy się więc ratować pracownikami, nawet słabiej wykwalifikowanymi – z zagranicy, dodaje pan Mariusz, właściciel jednego ze sklepów spożywczych.

Młodzi wolą za granicą

Braki pracowników są widoczne w każdym miejscu. W sklepach, przedsiębiorstwach produkcyjnych, restauracjach i hotelach. Młodzi (i często starsi) świnoujścianie wolą po prostu pracę tuż za granicą – np. w niemieckich kurortach. 2 kilometry od Świnoujścia czekają zajęcia na pracownika bez kwalifikacji za 1000 euro – w punkcie pocztowym. Praca przy sprzątaniu apartamentów- bez polskiego pośrednika, to nawet 1300 euro miesięcznie! Najbardziej zdecydowani wybierają pracę w Szwecji, albo Holandii. Stawka 15 euro na godzinę za pracę przy taśmie dla niewykwalifikowanego pracownika nie jest niczym wyjątkowym.

  • Jak ja mam zapłacić taką stawkę? Jak mam być konkurencyjny? – mówi jeden z przedsiębiorców. – Przecież takich kosztów moje przedsiębiorstwo po prostu nie jest w stanie udźwignąć, bo poza pensją drugie tyle muszę jeszcze zapłacić za pracownika państwu.

Ukraińcy uciekają na zachód!

W 2017 roku w naszym województwie pracowało legalnie ponad 60 000 obcokrajowców. Nielegalnie, nawet trzy razy tyle! W Świnoujściu brakuje nawet 4000 pracowników. Co gorsze już teraz część ukraińskich pracowników znajduje prace u naszych zachodnich sąsiadów. A stawki tych, którzy zostali w Polsce są coraz większe. – Z jednej strony to dobrze, bo w ten sposób Ukraińcy nie wpływają negatywnie na nasz rynek pracy, zaniżając polskie pensje. Z drugiej, pracodawcy będą mieli coraz więcej problemów, by utrzymać swoje przedsiębiorstwa, bo koszty pracy rosną w Polsce bardzo szybko! – mówi Piotr Kruzel, specjalista z agencji zajmującej się pośrednictwem pracy.

– Sami sobie są winni – mówi pani Patrycja Krakowska, która pracowała na recepcji jednego z hoteli. – Przy znajomości 3 jezyków i dyspozycyjności 7 dni w tygodniu 2500 zł pensji to naprawdę nie jest dużo. Szczególnie wtedy, gdy widzę, że właściciel hotelu po każdym sezonie zmienia samochód na nowy.  W Niemczech jako pomoc – na przyuczeniu – w recepcji zarabiam 1700 euro. – dodaje młoda kobieta.

Jedno jest pewne, jeżeli z wyspiarskiego rynku pracy zacznie ubywać, jak przewidują eksperci- ukraińskich pracowników- lokalnym przedsiębiorstwom, nie tylko z branży turystycznej grozi wkrótce kryzys jakiego dotąd jeszcze nasza gospodarka nie przeżyła.

Zobacz również

Chcą wykupić swoje mieszkania komunalne. Dziś nie mogą

Lokatorzy mieszkań komunalnych ze Świnoujścia chcieliby wykupić swoje lokale od gminy. Na przeszkodzie stoi im …

6 komentarzy

  1. Załóż jeden z drugim własną firmę
    Kto komu broni ,zaplac pensję do 4000 plus zus zobaczycie
    Jak bedziecie się pławić w luksusie.

    • Ok masz rację ale zrozum prawa rynku, nikt do ciebie nie przyjdzie pracowac za mniej niż 4000 zł. Myślę że w tej sytuacji to ty masz kłopoty, bo może twój kolega , sąsiad tyle właśnie płaci i tam się kierują pracownicy, praca to też biznes a w biznesie nie ma sentymentów nie ma kolegów.

  2. Niemiecki jeszcze przeżyję, do Świnoujścia jeżdżę od 25 lat, ale ukraińskiego raczej nie. Jak to, pójdę do kawiarni przy Promenadzie, a tam Ukr będzie mnie obsługiwał? Co nie wie jakie jest podwójne espresso? Jaja sobie robicie!

    • Taki jest świat taki jest rynek / mozna sie na niego obrazić i zamknąć w domu lub zaakceptować i cieszyc się niższymi cenami i i wartością dodaną w postaci kultury innych narodów wprowadzanych dla naszego kraju

  3. Czasem wystarczyłoby szanować pracowników,których się ma a z tym w Świnoujściu jakoś ciężko. Umiemy czytać Kodeks Pracy też.

  4. I bardzo dobrze. Może skończy się wyzysk. Tak jak tu piszą szefowie pławią się w luksusie a pracownik dostaje jałmużnę a nie pensje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.