Strona główna / Lokalne / Jest Nowy Rok jest parkrun 

Jest Nowy Rok jest parkrun 

Jeszcze na dobre nie zdążyliśmy pożegnać starego roku, a tu już z wielkim hukiem, przy wtórze fajerwerków, w atmosferze wszechobecnej radości, bo przecież nowe idzie, powitaliśmy sportowo świeżutki, nowiutki, pachnący jeszcze nieznanym 2019 rok. Jaki będzie…? Tego do końca nie wie nikt ale z pewnością życzylibyśmy sobie i Wam by był pełen radości, szczęścia i dobrych zdarzeń. I aby każda z 52-ch sobót rozpoczynała się w Parku Zdrojowym, bo przecież: Jest sobota jest parkrun.

Od kilku dni z niepokojem obserwowaliśmy prognozy pogody. Pomijając fakt braku zimy w naturze, chcieliśmy przynajmniej aby nie była to pora deszczowa, którą niestety wszystkie znaki na ziemi i niebie zapowiadały…
I stał się cud. Poranek nie zachęcał, oj nie zachęcał do wyjścia z domu, bo po pierwsze znaczna część biegaczy noc spędziła nader aktywnie, a po drugie pogoda była kosmetyczna, wiatr czesał włosy a deszczyk nawilżał cerę, a jednak…
Aż 51 zdeterminowanych zdrowym trybem życia i noworocznymi postanowieniami entuzjastów parkrunowych spotkań stawiło się w Parku, w szampańskim nastroju tuż po godzinie 10.00. Na niebie pojawiło się najpierw nieśmiało, a potem już całkiem odważnie słońce. Po rozgrzewce poprowadzonej tanecznym krokiem przez Karolinę Romańską, tychże 51 odważnych ludzi i najwierniejszy z wiernych czworonożny biegacz Loyd wyruszyło w trasę. I biegli tak, biegli i biegli aż dobiegli do mety. Nikomu się dzisiaj jakoś specjalnie nie spieszyło. Stawka co prawda trochę się rozciągnęła ale bieganie w podgrupach też ma swoje zalety.
Szczegółowe wyniki biegu znajdziecie tu: http://www.parkrun.pl/swinoujscie/rezultaty/weeklyresults/… a my gratulujemy wszystkim pięćdziesięciu jeden nieustraszonym i jednemu psu, trochę jednak dzisiaj wystraszonemu przez spóźnione, zabłąkane petardy! Było nam bardzo miło gościć biegaczy z Wrocławia, Lipska, Berlina, Międzyzdrojów i pobliskich niemieckich miejscowości a także juniora
z Barlinka (uczestnika z parkrun Gorzów) Jakuba Pajdaska, który odwiedza nas od czasu do czasu z wiernym kibicem – babcią.

Gdy zdecydowaliśmy się na noworoczną edycję, zmotywowani przez naszych parkrunowych przyjaciół z Kalisza, byliśmy trochę niepewni, bo kto to wszystko ogarnie po sylwestrowych szaleństwach i czy w ogóle znajdą się śmiałkowie aby 5 kilometrów przebiec. I co? Sukces kochani, sukces Biegaczy nie zabrakło, a wolontariusze spisali się na medal.
DZIĘKUJEMY pięknie: „najlepszemu trio w mieście” – stoperowemu Zbyszkowi i punktowym szpitalno-fontannowym – Jakubowi i Darkowi Koselom, Agnieszce Michalskiej, która zrobiła pyszną herbatkę, a potem Was dzielnie skanowała, pomimo iż na początku sprzęt wyraźnie odmówił posłuszeństwa, Tomkowi Szafrańskiemu, człowiekowi o wielu zasługach autorowi przepięknej tablicy na tokeny, smacznego makowca, fotografa i w międzyczasie wydającego tokeny, Madzi Mikiewicz, która je pięknie posortowała ( te tokeny oczywiście), Eli Jabłońskiej za wzorcową obsługę bufetu, Piotrowi Zgrai w podwójnej dzisiaj roli kolarsko-fotograficznej, Ani Centkowskiej-Derda za obstawienie tyłów w iście rodzinnej atmosferze, Markowi Stefanickiemu za samotne trwanie na posterunku w ciemnym lesie, Karolinie Romańskiej za rozgrzewkowe pląsy.

Życie ma to do siebie, że zazwyczaj weryfikuje nasze plany i postanowienia, szczególnie te noworoczne ale mamy nadzieję, ze w trosce o własne zdrowie, kondycję i dobry nastrój nie zapomnicie, że już niedługo sobota, a jak sobota to parkrun. Zapraszamy do parku. My będziemy, bądźcie i Wy!!!

Zobacz również

Za tydzień. Ratownicy będą rywalizować na plaży

W sobotę 24.08.2018 od godz. 10.00 do 17.00 na plaży przy Centrum Ratowników wejście plażowe …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.