WIADOMOŚCI
Atopowe zapalenie skóry to nie prosta wysypka
Atopowe zapalenie skóry (AZS), najczęstsza choroba skóry wieku dziecięcego to efekt splotu czynników genetycznych, immunologicznych i środowiskowych. Objawia się na skórze, ale dotyczy całego organizmu. Postać ciężka uniemożliwia normalne życie. Na szczęście teraz są sposoby na AZS.
AZS to cały zespół dolegliwości, nie tylko skórnych. Jedną z najgorszych jest uporczywy świąd, który nie pozwala normalnie żyć i uniemożliwia sen.
„Córka budziła się w nocy i była cała w ranach. Drapała się tak, że była we krwi, pościel była we krwi” – mówi pani Katarzyna, mama 10-letniej dziś dziewczynki chorej na ciężką postać AZS.
Zaostrzenie mogą wywołać czynniki środowiskowe – żywność, kurz, barwnik w ubraniu itp. Pani Katarzyna próbowała córkę przed nimi chronić i jednocześnie zapewnić środki łagodzące. Lista produktów do odstawienia rosła – aż łatwiej było wymienić, czego dziecko nie może jeść, niż to co może. A że ta restrykcyjna eliminacyjna dieta dotyczyła małego dziecka, zaczęły się problemy z prawidłowym rozwojem fizycznym – niski wzrost, problemy z zębami itd.
„To podstawowy błąd w sytuacji AZS. Należy eliminować tylko produkty, które szkodzą, które mają ewidentny związek z nasileniem zmian skórnych. Najłatwiej powiedzieć: „Proszę nie pić mleka, nie jeść orzechów, czy sera”. A na końcu zostaje tylko ryż i woda” – zwraca uwagę prof. Irena Walecka kierownik kliniki dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
Potwierdza to pan Mateusz, który zachorował jako nastolatek, ale niestety – choroba miała ciężki przebieg. W nadziei na likwidację objawów – jak mówi – w zasadzie jadł non-top to samo na wszystkie posiłki. Ale, choć dieta była restrykcyjna, AZS miało się dobrze.
Około 20 proc. małych dzieci ma problemy ze skórą, jednak najczęściej większość z nich wyrasta. Z reguły do 15. roku życia u 80 proc chorych AZS wyhamowuje. Ale to nie znaczy, że znika na zawsze.
„Pamiętajmy, że jest predyspozycja genetyczna, a zatem skóra ma pewne wady bariery naskórkowej. Taki chory pozostaje pacjentem specjalnego nadzoru, musi całe życie się emolientować, czasem stosować leki, a gdy pojawią się zmiany, natychmiast reagować. Bo choroba może wrócić – albo wręcz dopiero pojawić się w wieku dorosłym” – mówi specjalistka.
W AZS-ie można wyróżnić etapy: AZS niemowlęce, które z reguły pojawia się po 3. miesiącu życia, AZS dziecięce, które trwa do 12. r.ż. i młodzieńczo-dorosłe.
Różne twarze AZS
AZS jest chorobą heterogenną – ma różny wiek zachorowań, różny przebieg, różne nasilenie, wiele odmian, a co za tym idzie, czynników środowiskowych, które nakładają się na określone mutacje genowe jest bardzo dużo.
„Ciągle robiliśmy jakieś testy, próbowaliśmy różnego leczenia. Z marnym efektem. Córka była uczulona na barwniki i to nie tylko te w jedzeniu, ale też w ubraniach, gdy do tego dochodziło pylenie albo smog ciężko było ogarnąć, co w danej chwili uczula” – przyznaje pani Katarzyna.
Pan Mateusz – dziś już dorosły mężczyzna, jako dziecko miał tylko zmiany w zgięciach łokciowych i kolanowych, które były dokuczliwe, ale dało się z nimi funkcjonować. Dopiero w gimnazjum, gdy zaczął dojrzewać, pojawiło się ich więcej i w pewnym momencie stały się gigantycznym problemem.
„Dla mnie najgorszy był świąd, ale nie tylko, bo gdy skóra po przebudzeniu nie jest odpowiednio nawilżona to po prostu boli. A wychodząc z domu na cały dzień trudno odpowiednio często ją nawilżać. Nawet jeśli przed wyjściem o to zadbam, to z czasem emolient wytrze się o spodnie, po jakimś czasie skóra znów jest wysuszona i każdy ruch jest bólem. Olbrzymim problemem dla mnie było też ciągłe zmęczenie, trudno było o koncentrację” – wspomina pan Mateusz.
W badaniu przeprowadzonym kilka lat temu przez Fundację Łuszczycy i ŁZS Amicus większość respondentów odpowiedziała, że świąd towarzyszy im dłużej niż 18 godzin na dobę.
„Wyobraźmy sobie, że cały czas skóra swędzi nas jak po ugryzieniu komarów, ciągle chce nam się podrapać, jednak to nic nie zmienia, aż w pewnym momencie mamy ochotę wrzeszczeć z bezsilności” – mówi Dagmara Samselska, prezeska Fundacji.
Te uczucia są tak dojmujące, że niektórzy z chorych mają myśli samobójcze, zwłaszcza że zmiany są widoczne: na rękach, powiekach, na szyi. A stygmatyzacja ma się, niestety, dobrze. Chorzy są zmęczeni, wycofują się ze swoich codziennych aktywności, stronią od towarzystwa, wpadają w depresję.
„W momencie, gdy nasilenie choroby jest duże, wszystko inne odchodzi na bok, ledwo udaje się zadbać o podstawowe sprawy. Samo nawilżanie skóry zajmuje sporo czasu. Zawsze lubiłem sport, ale kiedy choroba się zaostrza, nie da się go uprawiać – pot podrażnia skórę, basen ją wysusza, zresztą sport wymaga wysiłku, a na to nie ma siły. Nie ma mowy o normalnym życiu, a co dopiero o dodatkowych aktywnościach” – wyjaśnia się 25-latek.
Przewlekły stan zapalny
AZS nie jest wyłącznie chorobą skóry, choć to na skórze się manifestuje.
„Gdy ruszy atopowe zapalenie skóry, mogą zacząć się też inne choroby, które wynikają z procesu zapalnego: dychawica oskrzelowa, zapalenie błony śluzowej nosa, katar sienny, półpasiec, nawracające opryszczki – cały krąg. Dziś już wiemy, że ten uogólniony stan zapalny przekłada się może z czasem także na choroby układu sercowego, otyłość, nadciśnienie. Od wszechpanującego stanu zapalnego chorują wszystkie narządy. Dlatego włączając wcześniej właściwe leczenie ograniczamy inwalidztwo” – zwraca uwagę lekarka.
Warto zwrócić też uwagę, że w ciągu życia chorego obciążenie chorobą kumuluje się, nakładają się na nią kolejne sytuacje związane ze zdrowiem.
„I trochę jak kula śnieżna taki chory zbiera po drodze wszystkie tego efekty. To sprawia, że perspektywa społeczna czy zawodowa takich chorych jest gorsza niż rówieśników. Dlatego tak ważne jest, by miał wsparcie psychologiczne – mowa o tym jest nawet w rekomendacjach towarzystwa naukowych: każdy pacjent niezależnie od tego jaki ma typ AZS powinien obligatoryjnie mieć wsparcie psychologiczne lub psychiatryczne: – zwraca uwagę Dagmara Samselska.
Potrzebne wsparcie
Fundacja, którą prowadzi od kilku lat realizuje pod patronatem CMKP program „Psycholog dla skóry”, w ramach którego specjaliści oferują grupy wsparcia dla osób z przewlekłymi dermatozami, konsultacje psychologiczne, a także kursy dla psychologów, którzy mogą wyedukować się w psychodermatologii, by móc pomagać jak najszerszej grupie chorych. Właśnie ruszyła 6. edycja programu (szczegóły na www.amicusfundacja.org).
Nie wszyscy wiedzą, że w AZS jest skuteczne leczenie
„Jeszcze do niedawna chorym na ciężką postać AZS, jeśli nie odpowiadali na stosowane standardowe leczenie immunosupresyjne, mieliśmy niewiele do zaproponowania. Na szczęście pojawiły się nowe leki, w tym leki biologiczne i małe cząsteczki – na dzień dzisiejszy mamy dostępne trzy takie terapie, czekamy jeszcze na dwa zarejestrowane leki, a lada moment wejdzie kolejny. Wreszcie mamy nowe, skuteczne narzędzia terapeutyczne” – mówi prof. Walecka.
To ważne, że tych leków jest kilka, bo każdy pacjent jest inny, ale też dlatego, że jak każde leki i te mają działania niepożądane – pacjenci skarżą się czasem, że mają zapalenie spojówek, półpaścia, opryszczkę. Czasem niezbędne jest zawieszenie leczenia, albo jego zmiana. Teraz jest w czym wybierać.
Żeby dostać się do programu – trzeba spełnić określone warunki (odpowiedni wskaźnik nasilenia zmian i w zależności od wieku zaliczenie odpowiednich terapii). Specjalistka zwraca uwagę, że warto pilnować dokumentacji medycznej, bo bez wpisu o nieskuteczności dotychczasowego leczenia ani rusz.
Jednak kiedy już pacjent rozpocznie terapię lekiem biologicznym, na efekty nie będzie długo czekać. Wyraźna różnica jest już po drugim podaniu, a po kolejnych ustępuje uporczywy świąd, stan skóry poprawa stanu skóry, a co za tym idzie poprawia się stan psychiczny.
Doświadczył tego pan Mateusz, który kilka lat temu trafił do badania klinicznego, a obecnie jest w programie lekiem biologicznym. Dziś znowu funkcjonuje normalnie, a nawet powrócił do aktywności sportowej i to nie byle jakiej – bierze udział w triatlonach. Dobrze jednak wie, że tej choroby nie da się tak łatwo pozbyć – doświadczył tego podczas krótkiej przerwy w leczeniu, gdy potrzebna była zmiana jednego leku na drugi.
Warto jeszcze zwrócić uwagę, że o ile leczenie biologiczne jest dla pacjentów refundowane, to już codzienna pielęgnacja skóry emolientami – nie, a nie są to tanie rzeczy. A dorosły pacjent powinien zużywać około 0,5 litra emolientu na tydzień.
Źródło: konferencja „To nie prosta wysypka, czyli co trzeba wiedzieć o atopowym zapaleniu skóry”, która odbyła się 2.10.2023 w PAP.
Źródło informacji: Serwis Zdrowie
WIADOMOŚCI
Markowy Festiwal. Pięć dni muzyki, teatru i spotkań z gwiazdami
Od 12 do 16 sierpnia Świnoujście ponownie stanie się miejscem spotkań z polską muzyką, teatrem i sztuką. Szósta edycja Markowego Festiwalu przyniesie koncerty znanych wokalistów, spektakle, spotkania z aktorami oraz wystawę malarstwa. Większość wydarzeń będzie bezpłatna.
Markowy Festiwal na stałe wpisał się w letni kalendarz wydarzeń kulturalnych Świnoujścia. Tegoroczna, szósta edycja odbędzie się w dniach 12–16 sierpnia 2026 roku. Program jest interdyscyplinarny – obok koncertów znalazły się spektakle teatralne, plenerowe widowisko, spotkania z osobowościami polskiej kultury oraz wernisaż.
Festiwal otworzą „Męskie Brzmienia”. Na scenie wystąpi 20 wokalistów, aktorów i absolwentów artystycznych akademii. W programie znajdą się rockowe przeboje, ballady oraz kompozycje znane z filmów. Koncert rozpocznie się 12 sierpnia o godz. 21 w Amfiteatrze im. Marka Grechuty.
Dzień później publiczność będzie mogła zobaczyć zupełnie inne muzyczne oblicze festiwalu. O godz. 21 rozpocznie się koncert „This Is A Women’s World”, w którym wystąpią m.in. Kasia Cerekwicka, Ewelina Flinta, Kasia Kowalska, Ewelina Lisowska, Kasia Moś, Małgorzata Ostrowska, Anna Rusowicz i Olga Szomańska. Artystkom towarzyszyć będzie Kukla Band pod batutą Zygmunta Kukli.
Muzyka, teatr i powrót do historii
W programie znalazło się również miejsce dla miłośników polskiej piosenki. Teatr Studio Buffo przywiezie do Świnoujścia musical „100 lat polskiej piosenki”. Na scenie pojawią się Janusz Józefowicz, Janusz Stokłosa, Natasza Urbańska oraz zespół teatru. Spektakl będzie muzyczną podróżą przez sto lat polskiej piosenki – od dwudziestolecia międzywojennego po czasy współczesne.
Ciekawie zapowiada się także „Pani z TV” Moniki Dryl. W spektaklu muzycznym aktorka zabierze widzów do lat 80. i 90., przywołując znane postaci, programy telewizyjne i wydarzenia, które zapisały się w pamięci widzów.
Z kolei Janusz Radek zaprosi publiczność w podróż w przeciwnym kierunku – „Z kosmicznej mgły” ma być muzyczną wyprawą do przyszłości, łączącą poezję Haliny Poświatowskiej, autorskie piosenki artysty i kultowe covery.
Nie zabraknie także klasycznego teatru. „Kłam, kręć, klękaj” to komedia pomyłek z udziałem m.in. Edyty Herbuś, Magdaleny Wójcik, Rafała Cieszyńskiego, Tomasza Dutkiewicza, Mariusza Jakusa i Andrzeja Nejmana.
Gwiazdy polskiej kultury przyjadą do Świnoujścia
Jednym z ważniejszych punktów festiwalu będą „Rozmowy Festiwalowe”. W tym roku ich gośćmi będą Ewa Błaszczyk, Edyta Jungowska, Jan Peszek oraz Joanna Brodzik. Spotkania poprowadzi krytyk filmowy i dziennikarz Łukasz Maciejewski. Wszystkie odbędą się w Hotelu Radisson Blu Resort i będą bezpłatne.
W programie znalazł się również jubileusz Mietka Szcześniaka, który w Świnoujściu będzie świętował 40-lecie pracy artystycznej. Koncert „Mietek Szcześniak The Best Of – 40 lat na scenie” zaplanowano na 15 sierpnia w Sali Teatralnej Miejskiego Domu Kultury.
Tego samego wieczoru na promenadzie pojawi się Teatr Biuro Podróży ze spektaklem plenerowym „Świniopolis”. Przedstawienie inspirowane „Folwarkiem zwierzęcym” George’a Orwella wykorzystuje historię małych świń do opowiedzenia o manipulacji, kreowaniu rzeczywistości i mechanizmach władzy.
Festiwal nie ograniczy się jednak do sceny. W Galerii Sztuki Współczesnej ms44 odbędzie się wernisaż prac Katarzyny Kukuły, artystki posługującej się przede wszystkim malarstwem olejnym, ale również rysunkiem, rzeźbą i instalacją.
Większość wydarzeń bez biletów
Dla mieszkańców i turystów istotną informacją jest to, że zdecydowana większość wydarzeń będzie bezpłatna. Bilety obowiązują tylko na pięć wydarzeń – koncerty w Amfiteatrze im. Marka Grechuty oraz w Sali Teatralnej MDK.
Cena standardowego biletu wynosi 80 zł, natomiast posiadacze Karty Wyspiarza lub Karty Wyspiarza Seniora zapłacą 64 zł.
Markowy Festiwal 2026 – najważniejsze wydarzenia
12 sierpnia, środa
- godz. 21.00 – „Męskie Brzmienia”, Amfiteatr im. Marka Grechuty – bilety 80/64 zł.
13 sierpnia, czwartek
- godz. 17.00 – „Festiwalowe Rozmowy: Ewa Błaszczyk” – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Zakochani”, Katarzyna Dąbrowska i Marcin Januszkiewicz – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „This Is A Women’s World” – bilety 80/64 zł.
14 sierpnia, piątek
- godz. 17.00 – spotkanie z Edytą Jungowską – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Pani z TV”, Monika Dryl – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „Kłam, kręć, klękaj” – bilety 80/64 zł.
15 sierpnia, sobota
- godz. 17.00 – spotkanie z Janem Peszkiem – wstęp wolny,
- godz. 18.00 – wernisaż Katarzyny Kukuły – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Mietek Szcześniak The Best Of – 40 lat na scenie” – bilety 80/64 zł,
- godz. 22.00 – „Świniopolis” Teatru Biuro Podróży – wstęp wolny.
16 sierpnia, niedziela
- godz. 17.00 – spotkanie z Joanną Brodzik – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Z kosmicznej mgły”, Janusz Radek – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „100 lat polskiej piosenki” Teatru Studio Buffo – bilety 80/64 zł.
Wydarzenia odbędą się m.in. w Amfiteatrze im. Marka Grechuty, przy Muszli Koncertowej na promenadzie, w Hotelu Radisson Blu Resort, Sali Teatralnej MDK oraz Galerii Sztuki Współczesnej ms44.
Za organizację festiwalu odpowiadają Miasto Świnoujście i Miejski Dom Kultury w Świnoujściu. Festiwal jest współfinansowany ze środków programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego na lata 2021–2027.
Organizator zastrzega możliwość zmian w programie. Bilety można kupić w stacjonarnych punktach sprzedaży oraz przez internet.
WIADOMOŚCI
Rekordowy ruch w tunelu w Świnoujściu. Już do godz. 14 przejechało ponad 11 tys. samochodów
Piątek przyniósł kierowcom w Świnoujściu ogromne problemy. Przez tunel pod Świną przejechało do godz. 14 ponad 11 tysięcy samochodów. Wszystko wskazuje na to, że do końca dnia padnie rekord dziennej liczby przejazdów. Skala ruchu jest tak duża, że – według założeń projektowych – taki poziom miał zostać osiągnięty dopiero około 2050 roku.
Korki od strony prawobrzeża i lewobrzeża, spowolniony ruch i długie oczekiwanie na przejazd tunelem. Tak wygląda piątek w Świnoujściu. Dzisiejsze natężenie ruchu pokazuje, jak szybko przeprawa pod Świną stała się kluczowym elementem komunikacji nie tylko dla mieszkańców, ale również dla tysięcy osób przyjeżdżających do miasta.
Władze Świnoujścia podkreślają, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest zapewnienie możliwie płynnego przejazdu. Na miejscu intensywnie pracują policjanci, Straż Miejska i pracownicy ZDMiŻ. Służby starają się na bieżąco reagować na sytuację i ograniczać skutki gigantycznego natężenia ruchu.
Dzisiejsze korki pokazują również słabości całego układu komunikacyjnego po prawobrzeżnej stronie miasta. Jednym z problemów jest rondo znajdujące się zbyt blisko wylotu tunelu. Układ drogowy w tym miejscu nie został uzupełniony o planowaną estakadę, która miała odciążyć ruch i usprawnić przejazd. Swoje znaczenie ma także intensywny ruch związany z Terminalem Promowym oraz działalnością innych firm. Wszystkie te potoki samochodów spotykają się w jednym układzie drogowym, który przy tak dużym natężeniu szybko przestaje być wystarczająco przepustowy.
Władze miasta apelują jednocześnie do kierowców o rozsądek i sprawną jazdę tam, gdzie pozwalają na to warunki. W sytuacji tak dużego natężenia ruchu nawet drobne zachowania mogą mieć wpływ na długość korka. Niepotrzebne hamowanie, gwałtowne zmiany prędkości czy zbyt wolna jazda powodują powstawanie kolejnych fal spowolnienia.
WIADOMOŚCI
Schronisko pomaga, ile tylko może. Ale nie jest z gumy
93 koty pod opieką schroniska, około 30 kolejnych wolno bytujących na jego terenie i nowe zgłoszenia niemal każdego dnia. Tak wygląda dziś codzienność Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Świnoujściu. Choć liczba adopcji wyraźnie wzrosła, placówka od wielu tygodni pracuje na granicy swoich możliwości.
Od lutego, czyli od momentu przejęcia schroniska przez nowego operatora, przyjęto 44 koty, które trafiły pod jego stałą opiekę. W tym samym czasie 53 zwierzęta znalazły nowe domy. To bardzo dobry wynik – w analogicznym okresie ubiegłego roku przeprowadzono 30 adopcji, co oznacza wzrost o blisko 77 procent.
Paradoksalnie, mimo rekordowej liczby adopcji, schronisko jest dziś bardziej przepełnione niż rok temu. Obecnie pod opieką znajduje się 93 koty, a dodatkowo na terenie schroniska przebywa około 30 kotów wolno żyjących, które również są objęte opieką. Dla porównania, w tym samym okresie 2024 roku w schronisku było 60 kotów. To oznacza wzrost o ponad 55 procent.
– Pomagamy każdemu zwierzęciu, które naprawdę tej pomocy potrzebuje. Jednocześnie musimy pamiętać, że schronisko ma określone możliwości lokalowe i organizacyjne. Naszym obowiązkiem jest nie tylko przyjmowanie kolejnych zwierząt, ale przede wszystkim zapewnienie właściwej opieki tym, które już znajdują się pod naszą opieką. To za nie ponosimy odpowiedzialność – podkreśla zarządca schroniska, Agata Lotarska
Obecnie wszystkie wewnętrzne pomieszczenia przeznaczone dla kotów są zajęte. Wykorzystane zostały wszystkie kociarnie, izolatki i pomieszczenia, które można bezpiecznie przeznaczyć do opieki nad zwierzętami. Schronisko dysponuje jeszcze zewnętrzną wolierą, jednak nie jest ona ocieplona i nie może obecnie pełnić funkcji całorocznego miejsca pobytu kotów. W przyszłości planowana jest jej adaptacja, aby mogła zwiększyć możliwości placówki.
Duże zagęszczenie zwierząt niesie ze sobą również realne zagrożenia zdrowotne. Im więcej kotów przebywa w jednym miejscu, tym większe ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych i pasożytów. Koci katar, grzybica czy świerzbowiec to schorzenia, które w takich warunkach mogą bardzo szybko objąć kolejne zwierzęta. Dlatego tak ważne jest utrzymanie odpowiednich warunków oraz ograniczanie nadmiernego zagęszczenia.
To jednak nie wszystko. Od lutego schronisko przyjęło również 84 koty wolno żyjące, które wymagały leczenia, zabiegów weterynaryjnych lub sterylizacji i kastracji. Po zakończeniu leczenia lub rekonwalescencji zwierzęta wracały do swoich miejsc bytowania, zgodnie z obowiązującymi zasadami opieki nad kotami wolno żyjącymi.
Warto pamiętać, że nie każdy kot przebywający na zewnątrz jest kotem bezdomnym i nie każdy wymaga zabrania do schroniska. Koty wolno żyjące są częścią miejskiego ekosystemu i dobrze funkcjonują w swoim naturalnym środowisku. Pomocy wymagają przede wszystkim zwierzęta ranne, chore, osłabione lub takie, które bez interwencji człowieka nie mają szans na przeżycie.
Jeżeli mamy wątpliwości, warto najpierw skontaktować się ze schroniskiem i opisać sytuację. Pracownicy pomogą ocenić, czy zwierzę rzeczywiście wymaga interwencji, czy też powinno pozostać w miejscu swojego bytowania.
Schronisko chce również rozwijać sieć domów tymczasowych. Osoby, które chciałyby zaangażować się w taką formę pomocy, nie pozostaną same. Placówka może udostępnić klatki kennelowe, niezbędne wyposażenie oraz służyć wsparciem i doświadczeniem. To rozwiązanie, które pozwala uratować kolejne zwierzęta, jednocześnie zapewniając im spokojniejsze warunki niż pobyt w przepełnionym schronisku.
Każda adopcja, każdy dom tymczasowy i każda odpowiedzialna decyzja mieszkańców pomagają zrobić miejsce dla kolejnego zwierzęcia, które naprawdę nie ma dokąd trafić. Schronisko w Świnoujściu nadal będzie pomagać wszystkim potrzebującym, jednak dziś priorytetem jest również zapewnienie odpowiednich warunków kotom, które już znajdują się pod jego opieką. To właśnie za ich zdrowie i bezpieczeństwo pracownicy oraz operator schroniska odpowiadają każdego dnia.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Zastanawiasz się, kiedy będą sprzątać Twoją ulicę? Sprawdź harmonogram na sierpień
Czyste ulice nie biorą się z przypadku. Każdego miesiąca ekipy porządkowe przemierzają kolejne części miasta, dbając o to, by jezdnie, chodniki i ścieżki rowerowe były zadbane i bezpieczne. To praca, której często nie zauważamy, dopóki nie trzeba na chwilę przestawić samochodu.
Właśnie dlatego publikujemy harmonogram sprzątania ulic na sierpień. Dzięki niemu można sprawdzić, kiedy prace będą prowadzone w danej części Świnoujścia i odpowiednio wcześniej zaplanować parkowanie.
Nawet kilka wolnych miejsc postojowych robi dużą różnicę. Pozwala ekipom dokładnie posprzątać nie tylko jezdnię, ale również miejsca, do których na co dzień trudno dotrzeć.
To niewielka zmiana dla kierowców, a realna korzyść dla całego miasta. Czyste ulice to większy komfort mieszkańców, lepszy wizerunek Świnoujścia i przyjemniejsze otoczenie dla wszystkich, którzy tu mieszkają i wypoczywają.
Zachęcamy do sprawdzenia terminów dla swojej okolicy i – jeśli będzie taka możliwość – pozostawienia ekipom porządkowym miejsca do pracy.
Szczegółowy harmonogram sprzątania ulic na sierpień: https://www.swinoujscie.pl/attachments/47/download
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Jak miasto dba o miejskie drzewa? Liczby i fakty
Drzewa są jednym z największych atutów Świnoujścia. Tworzą charakter naszych ulic, poprawiają jakość powietrza i sprawiają, że miasto jest bardziej przyjazne do życia. Aby mogły bezpiecznie służyć mieszkańcom przez wiele lat, wymagają jednak regularnej kontroli i odpowiedniej pielęgnacji. Dziś pod opieką Miast znajduje się ponad 8172 drzew rosnących w pasach drogowych.
Miasto prowadzi systematyczną cyfrową inwentaryzację drzewostanu. W latach 2025–2026 zinwentaryzowano już 1000 drzew, które zostały wprowadzone do specjalistycznego systemu LP Portal. Każde z nich posiada opis gatunku, lokalizacji i stanu zdrowotnego. W kolejnych latach planowana jest inwentaryzacja około 500 drzew rocznie, w miarę dostępnych środków finansowych.
– Chcemy dbać o miejską zieleń odpowiedzialnie. Naszym celem jest zachowanie jak największej liczby zdrowych drzew, ale jednocześnie musimy pamiętać o bezpieczeństwie mieszkańców. Dlatego każda decyzja dotycząca pielęgnacji czy wycinki poprzedzona jest oceną specjalistów. Dobre zarządzanie zielenią to przede wszystkim systematyczna praca i planowanie na lata – podkreśla Zastępca Prezydenta Świnoujścia, Arkadiusz Mazepa
Cyfrowa inwentaryzacja to tylko część prowadzonych działań. Drzewa są monitorowane przez cały rok, regularnie wykonywane są zabiegi pielęgnacyjne oraz kontrole, szczególnie po silnych wiatrach i burzach. Dodatkowe oględziny prowadzone są również po zgłoszeniach mieszkańców lub w przypadku podejrzenia chorób.
Mieszkańcy często pytają, dlaczego niektóre drzewa, mimo widocznych uszkodzeń, nie są usuwane od razu. Powodem są obowiązujące przepisy. Każde drzewo wymaga indywidualnej oceny, a jego usunięcie poprzedza postępowanie administracyjne. Jeżeli drzewo jest miejscem gniazdowania ptaków lub siedliskiem gatunków chronionych, konieczne jest także uzyskanie zgody Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Nie oznacza to jednak, że miasto nie działa. Tylko w 2026 roku złożono 25 wniosków o wydanie zezwoleń na usunięcie 45 drzew, które zostały zakwalifikowane jako martwe, chore lub zagrażające bezpieczeństwu.
Opieka nad miejską zielenią to nie tylko wycinka i nowe nasadzenia, ale przede wszystkim codzienna troska o stan drzew. Dzięki systematycznej inwentaryzacji, regularnym kontrolom i planowej pielęgnacji możliwe jest podejmowanie przemyślanych decyzji, które pozwalają jednocześnie chronić zieleń i dbać o bezpieczeństwo mieszkańców.
Źródło: Biuro Prezydenta Miasta
WIADOMOŚCI
Groźny wypadek w Łunowie. Samochód wjechał na chodnik i potrącił pieszego
Do groźnego zdarzenia drogowego doszło w sobotni wieczór, 1 sierpnia, na ulicy Odrzańskiej w świnoujskiej dzielnicy Łunowo. Samochód osobowy zjechał z jezdni, uderzył w zaparkowany pojazd, wjechał na chodnik i potrącił mężczyznę.
Po przybyciu na miejsce służb okazało się, że kierowca osobowego opla stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w samochód dostawczy zaparkowany częściowo na jezdni i chodniku, a następnie zakończył jazdę przy budynku.
Siła uderzenia była bardzo duża. Lewa strona osobówki została niemal całkowicie zniszczona, a na chodniku i jezdni rozsypały się elementy karoserii oraz lamp. W wyniku zdarzenia ucierpiał 47-letni pieszy, który w chwili wypadku poruszał się chodnikiem. Poszkodowanemu pomocy na miejscu udzielił Zespół Ratownictwa Medycznego.
Na miejscu pracowały zastępy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, ratownicy medyczni oraz policjanci. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i usunęli zagrożenia związane z uszkodzonymi pojazdami. Działania służb trwały do godziny 21:07. Łącznie w akcji uczestniczyło 11 strażaków w obsadzie trzech samochodów pożarniczych, jeden zespół ratownictwa medycznego oraz patrol Policji.
Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśniają funkcjonariusze Policji.
-
WIADOMOŚCI5 dni temuPotrącenie rowerzystki na skrzyżowaniu 11 Listopada i Grodzkiej. Kobieta trafiła do szpitala
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuRekordowy ruch w tunelu w Świnoujściu. Już do godz. 14 przejechało ponad 11 tys. samochodów
-
WIADOMOŚCI5 dni temuWakacyjna atmosfera i sportowe emocje na 458. parkrunie w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI3 dni temuJarigol Team Flota Świnoujście zwycięzcą III Memoriału im. Leszka Zakrzewskiego
-
WIADOMOŚCI3 dni temuZabytkowe Mercedesy ponownie zawitają do Świnoujścia. We wrześniu rusza StarDrive Poland 2026
-
WIADOMOŚCI4 dni temuCzas na sprinterskie emocje! Drugi etap 83. Tour de Pologne prowadzi z Międzyzdrojów do Szczecina
-
WIADOMOŚCI3 dni temuHat-trick Jonathana Milana! Za nami 3. etap 83. Tour de Pologne UCI WorldTour
-
WIADOMOŚCI4 dni temuByłe przedszkole przy ul. Gdyńskiej. Co dalej z tym miejscem?





