WIADOMOŚCI
ASMD – choroba odkryta na nowo – jest leczenie
Jeśli dziecko ma powiększony brzuch, nie daj sobie wmówić, że taka jego uroda, nie daj się zbyć lekarzowi pytaniem: czym go karmicie? Wykonaj choćby USG. W ten sposób manifestuje się szereg chorób metabolicznych, w tym ultrarzadka – ASMD, niedobór kwaśnej sfingomielinazy. W Polsce na tę chorobę cierpi ok. 25 osób. Kilkanaście potrzebujenatychmiastowego leczenia za pomocą enzymatycznej terapii zastępczej. Niestety, od czerwca 2023 pacjenci czekają na refundację. O tym mówiono w czasie śniadania prasowego „ASMD – rzadka choroba, o której nikt wcześniej nie słyszał”.
Jak się żyje z taką chorobą, kiedy śledziona i wątroba są tak duże, że brzuch wystaje? Jak na tykającej bombie.
„Wydaje się, że wszystko jest w porządku, a jednak każde uderzenie w brzuch wiąże się z ogromnym ryzykiem. Śledziona syna w tej chwili jest dwa razy taka jak u zdrowego człowieka, a przecież toworek z krwią. Dlatego jestem cały czas na podwórku, kontroluję, boję się” – mówi Andrzej Kępczyński, tata chłopca chorego na ASMD. Wraz z żoną Anną założyli Stowarzyszenie Chorych na ASMD i Ich Rodzin. Trudno im pogodzić się z sytuacją, że skoro brakuje enzymu, a on jest dostępny jako lek, nie podajemy go po prostu dziecku. Bo do tej pory lekarze mogli jedynie monitorować chorobę, wizyta raz na pół roku i leczenie objawowe. Teraz jest enzymatyczna terapia zastępcza polegająca na dostarczaniu brakującego enzymu co dwa tygodnie poprzez wkłucia.
W 2022 roku amerykańska rządowa Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) oraz Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziły do stosowania w leczeniu ASMD typu A/B i B olipudazę alfa (o typach choroby poniżej). Co ważne, FDA nadało temu lekowi status terapii przełomowej. W ubiegłym roku znalazła się na liście leków rekomendowanych przez AOTMiT w wykazie TLI, ale aktualnie polscy pacjenci nie mają do niej dostępu.
„Olipudaza alfa jest niezwykle skuteczna. Po 6–12 miesiącach terapii dochodzi do znacznego zmniejszenie wątroby i śledziony, zwiększenia liczby płytek krwi, poprawy obrazu radiologicznego zajęcia płuc. Natomiast leczenie nie jest skuteczne na objawy neurologiczne – enzym nie przenika bowiem bariery krew–mózg. Ponieważ leczenie przynosi rewelacyjne efekty, mamy nadzieję, że wkrótce będzie dostępne dla pacjentów. W Polsce potrzebuje go w tej chwili ok. 20 chorych” – mówi dr hab. Patryk Lipiński, specjalista pediatra, ekspert ds. chorób lizosomalnych.
„Ten lek to nadzieja dla naszego dziecka. Okropne jest życie ze świadomością, że możemy prFzeżyćwłasne dziecko. On jest po prostu fajnym chłopakiem. Może kiedyś ślub…” – matce łamie się głos.
„Syn jeździ na rowerze, myśleliśmy, że to nigdy nie będzie możliwe” – dodaje ojciec.
Życie pełne cudów, brakuje tylko leku
Państwo Kępczyńscy mają dwoje biologicznych, dorosłych już dzieci. Gdy z okazji 20. rocznicy ślubu mieli zamiar wyjechać w podróż życia do Kalifornii, Anna w domu dziecka poznała pięciomiesięcznego chłopca. Od początku słyszała, że maluch „choruje na Niemanna–Picka i umrze”. Chłopiec nie miał szans na adopcję. Kępczyńskim wszyscy powtarzali: nie przywiązujcie się.
Dziecko wbrew zapowiedziom nie umiera, lecz ma się coraz lepiej. Do kochającego domu trafiło w wieku 10 miesięcy. Jego życie obfituje w cuda: jeździ na nartach, gra w piłkę. Kolejny cud nastąpił, gdy rodzice zwrócili się z prośbą o konsultację do dr. hab. Patryka Lipińskiego i usłyszeli ze zdumieniem, że lekarz zna ich syna z czasów niemowlęctwa. Dziecko zostało zdiagnozowane bardzo wcześnie. A to wcale nie jest normą, bo chorzy zanim trafią na specjalistę od chorób metabolicznych, pokonują całą odyseję diagnostyczną, są odsyłani od lekarza do lekarza.
Sześcioletni obecnie chłopiec cierpi na bardzo częste krwawienia z nosa. Ma też zaburzenia czuciaśrodka ciężkości. Tata, fizjoterapeuta, usilnie pracuje nad poprawą stanu syna.
Kępczyńscy opowiadają, że lekarze na hasło „Niemann–Pick” drętwieli z przerażenia.
Okazało się, że dziecko nie choruje jednak na chorobę Niemanna–Picka, tylko ASMD. Rodzice zobaczyli nadzieję, bo wiedzieli, że powstaje enzymatyczna terapia zastępcza.
Chcieli dać dziecku wszystko to, co miały ich dzieci: bieganie na bosaka po trawie, po ciepłym piasku.
Chłopiec oprócz tego, że ma powiększoną wątrobę i śledzionę, ma także szmery w płucach paraliżujące każdego lekarza. Widać też ogniska spichrzenia w gałce ocznej.
Czym jest ASMD?
„Jest to wrodzona choroba metaboliczna z grupy lizosomalnych chorób spichrzeniowych. Główną rolęodgrywa w niej mutacja w genie SMPD1, powodująca upośledzenie funkcji enzymu (kwaśnej sfingomielinazy), białka odgrywającego istotną rolę w rozkładzie sfingomieliny. Dochodzi do spichrzania, czyli gromadzenia nierozłożonej sfingomieliny w komórkach układu siateczkowo-śródbłonkowego, makrofagach płucnych, nacieczenia szpiku kostnego i uszkodzenia hepatocytów (komórek wątrobowych)” – tłumaczy prof. Beata Kieć–Wilk z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jana Pawła II; kierownik Pracowni Rzadkich Chorób Metabolicznych, UJCM.
„U większości pacjentów z ASMD występuje znaczne powiększenie śledziony i wątroby. Z uwagi na nacieczenie szpiku kostnego pacjenci mogą mieć zmniejszoną liczbę płytek krwi. Z kolei gromadzenie się sfingomieliny w makrofagach płucnych w ścianie oskrzeli i przegród pęcherzykowych może prowadzić do ograniczenia pojemności życiowej płuc i upośledzenia wymiany gazowej. Mimo że u większości pacjentów z ASMD występują radiologiczne cechy choroby śródmiąższowej płuc, klinicznie może objawiać się dopiero w wieku dorosłym” – dodaje dr hab. Patryk Lipiński.
Szacuje się, że choroba spichrzeniowa ASMD (ang. acid sphingomyelinase deficiency) występuje z częstością ok. 1 na 250 tys. żywych urodzeń. Jest więc pięć razy rzadsza niż choroba Gauchera(uszkodzony gen prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu enzymu glukocerebrozydazy, co skutkuje odkładaniem się glukozyloceramidu w tkankach wielu narządów).
Prof. Beata Kieć–Wilk podkreśla, że ASMD była znana od 1914 r., kiedy to dr Albert Niemann opisałdziecko na nią cierpiące. W latach 20. XX w. dr Ludwik Pick dokonał systematycznego przegląduprzypadków klinicznych i stwierdził, że ASMD jest oddzielną jednostką chorobową, a nie odmianą choroby Gauchera. Wtedy to ASMD na długie lata została włączona do grupy chorób określanychmianem schorzenia „Niemanna–Picka”, które z oparciu o obraz kliniczny różnicowano na typy A-C.Dopiero w ostatnich latach jednoznacznie rozdzielono, połączone ze sobą, dwie choroby spichrzeniowe, o zupełnie innym podłożu genetycznym i biochemicznym: ASMD oraz NPC.
Typy ASMD
„Postać wczesna ASMD, zwana także chorobą Niemanna i Picka typu A, charakteryzuje się ciężkim przebiegiem z wybitną neurodegeneracją. Dzieci umierają przed ukończeniem drugiego–trzeciegoroku życia. Wyróżnia się także postać przewlekłą trzewną, zwaną także chorobą Niemanna i Picka typu B, gdzie nie dochodzi do zajęcia układu nerwowego, oraz postać przewlekłą nerwowo-trzewną, zwaną także chorobą Niemanna i Picka typu A/B. Postać przewlekła trzewna charakteryzuje się wolną progresją zajęcia narządów wewnętrznych i brakiem objawów ze strony układu nerwowego. Postać przewlekła nerwowo-trzewna (ASMD typu A/B) stanowi fenotyp pośredni, w którym wolniej postępuje zajęcie ośrodkowego układu nerwowego niż w typie niemowlęcym” – tłumaczy dr hab. Patryk Lipiński.
Chorzy z typem B przeżywają kilkanaście lat, z typem A/B niektórzy dożywają dorosłości, choć większość z nich umiera w wieku nastoletnim.
„ASMD jest chorobą postępującą. Wątroba ulega przebudowaniu, zwłóknieniu, może to doprowadzić do jej marskości i rozwoju wodobrzusza. Dzieci z ASMD z powodu wtórnych problemów zwchłanianiem są niedożywione i niższe od rówieśników. Poza tym w przebiegu choroby dochodzi do zajęcia układu kostno–szkieletowego, rozwija się osteopenia, czyli zmniejszenie gęstości mineralnej tkanki kostnej, a w jej wyniku osteoporoza. Chorzy, którzy nie są leczeni, mogą mieć dolegliwości bólowe w jamie brzusznej z powodu nawet dziesięciokrotnie powiększonej śledziony, z którą może współistnieć hepatomegalia” – tłumaczy prof. Beata Kieć–Wilk.
Zdaniem specjalistki ważne jest kompleksowe, multidyscyplinarne podejście do tej choroby: internista, neurolog, ortopeda, dietetyk. U osób nieleczonych rozwija się aterogenny profil lipidowy, zwieszający częstotliwość zawałów serca i udarów niedokrwiennych mózgu. Z czasem u pacjentów rozwija sięchoroba śródmiąższowa płuc, z następową niewydolnością oddechową. Na tę chorobę zapadają zarówno kobiety jak i mężczyźni.
Dr hab. Patryk Lipiński apeluje do lekarzy, aby nie lekceważyli powiększonego obwodu brzucha u dzieci. To zawsze powinno wzmóc ich czujność. Powiększone narządy (wątroba, śledziona) co prawda nie bolą (mogą powodować w jamie brzusznej dyskomfort), ale zawsze wymagają konsultacji specjalistycznej.
Objawy ASMD – szczegóły
Ekspert podkreśla, że ASMD manifestuje się od wczesnych lat życia znacznym powiększeniem śledziony i wątroby – niejednokrotnie narządy te sięgają aż do dołu biodrowego. Ponieważ w tych narządach spichrza się sfingomielina, są one twarde, co bardzo łatwo można stwierdzić w badaniu palpacyjnym. Ponadto dochodzi do uszkodzenia komórki wątrobowej, co przejawia w postacipodwyższonych tzw. prób wątrobowych. Dzieci chore na ASMD mogą mieć też łagodnąmałopłytkowość, a to wiąże się ze skłonnością do siniaczenia i krwawień z nosa. Ponieważ makrofagi narządowe są obecne także w płucach, dzieci cierpią na nawracające infekcje układu oddechowego, a z naturalnym przebiegiem choroby u dorosłych następuje zmniejszenie pojemności płuc.
Jako że sfingomielina stanowi składnik osłonki mielinowej, w przebiegu ASMD mogą być obecne objawy neurologiczne. Ponieważ podstawowe objawy ASMD są charakterystyczne dla wielu choróbmetabolicznych, w diagnostyce ASMD stosuje się zasadę tzw. screeningu selektywnego.
„Znaczne powiększenie śledziony i/lub wątroby stanowi wskazanie do diagnostyki w kierunku chorobyGauchera i ASMD. W tej chwili diagnostyka jest bardzo prosta, wystarczy na bibułę pobrać kilkakropel krwi z opuszka palca lub z pięty niemowlęcia i wysyła się do laboratorium (tzw. test suchej kropli krwi). Po ok. czterech–pięciu tygodniach otrzymujemy wynik. W przypadku obniżenia aktywności enzymu pacjent ma wykonywane badanie genetyczne, potwierdzające rozpoznanie. Takie badania zlecić może każdy lekarz, ale w praktyce zlecają je lekarze z poradni metabolicznych lub pediatrycznych” – mówi dr hab. Patryk Lipiński.
Zarówno on jak i prof. Beata Kieć–Wilk uważają, że choroba ASMD powinna być dołączona do panelu badań przesiewowych noworodków. Obecnie badanie przesiewowe noworodków obejmuje screeningw kierunku 30 chorób uwarunkowanych genetycznie, w tym większości wrodzonych wad metabolizmu.
Marzenia rodziców i specjalistów
Andrzej Kępczyński cieszy się, że wreszcie usłyszał, że podejście do tej choroby powinno być kompleksowe. Wreszcie widzi szansę na mówienie o odpowiedniej diecie, aktywności fizycznej, i że będzie współpraca z ortopedą i psychologiem. Bo u dzieci chorych na ASMD pojawiają się np. zachowania charakterystyczne dla spektrum autyzmu oraz obniżony iloraz inteligencji.
„Nasz syn jest o głowę niższy od rówieśników, co nie ułatwia mu funkcjonowania społecznego. Jest też bardzo ostrożny, więc sam sobie ogranicza rozwój ruchowy” – mówi Andrzej Kępczyński.
Prof. Beata Kieć–Wilk marzy, żeby chorzy na ASMD mieli lepszy dostęp do terapii. Dość powiedzieć, że w Europie jest zarejestrowanych 400 leków na choroby rzadkie, w tym 150 preparatów ma status leku sierocego. W Polsce jedynie 50 preparatów z tej ostatniej grupy jest refundowanych.
„Apeluję też do lekarzy, żeby gdy słyszą, że dorosły pacjent ma wrodzoną wadę metabolizmu, nie rozkładali rąk, że nic nie mogą. Zapominają, że ci pacjenci rozwijają choroby wieku dorosłego takie jak: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy choroby tarczycy, a te schorzenia bardzo często leczy się standardowo. Dlatego uważam, że bardzo istotna jest edukacja lekarzy” – mówi ekspertka.
Za poważny błąd uważa brak specjalizacji lekarskiej dla dorosłych z wrodzonymi chorobami metabolicznymi.
„Tych chorób jest ponad 1500. Po co lekarz ma opanować tak ogromną wiedzę, poświęcać wysiłek i czas, skoro finalnie nie otrzyma nobilitującego tytułu specjalisty? Marzę też, że wejdzie w życieoczekiwany Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich, a wraz z jego realizacją powstaną ośrodki referencyjne, w tym dla dorosłych pacjentów z WWM. Po 18. roku życia nawet 30 proc. chorych przewlekle >>wymyka się<< systemowi opieki zdrowotnej. Łatwo zatem wyobrazić sobie, co dzieje się w przypadku pacjentów cierpiących na choroby rzadkie – podsumowuje prof. Beata Kieć–Wilk.
Zgodnie z deklaracją Ministerstwa Zdrowia choroby rzadkie są jednym z priorytetów nowego rządu.
Źródło: Śniadanie prasowe „ASMD – rzadka choroba, o której nikt wcześniej nie słyszał”; 16.02. 2024.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
WIADOMOŚCI
Duże ćwiczenia przy terminalu LNG w Świnoujściu. Sprawdzali, jak zareagują w razie poważnego zagrożenia
W środę, 18 marca, na terenie terminalu LNG w Świnoujściu oraz w pobliskim lasie odbyły się duże ćwiczenia służb ratunkowych pod nazwą „Terminal LNG 26”. Wzięli w nich udział strażacy z całego województwa, w tym jednostki ze Świnoujścia.

Ćwiczenia miały sprawdzić jedno: czy służby są gotowe na poważne zdarzenie przemysłowe, które mogłoby zagrozić nie tylko samemu terminalowi, ale też okolicznym terenom.
Scenariusz zakładał wyciek gazu z instalacji. Powstała chmura gazu, która po chwili się zapaliła. W efekcie doszło do pożaru lasu w pobliżu terminala.

W tym samym czasie strażacy musieli ewakuować pracowników i udzielić pomocy osobom poszkodowanym.
W ćwiczeniach wzięły udział także specjalistyczne grupy. Jedni zajmowali się zagrożeniem chemicznym, inni prowadzili akcję wysokościową – ewakuowali ludzi z wysokości, m.in. ze zbiornika.
Łącznie zaangażowano 95 strażaków i 36 pojazdów.

Ćwiczenia to nie tylko działania w terenie. Sprawdzano też, jak działa dowodzenie, komunikacja i współpraca między różnymi służbami – strażą pożarną, policją i innymi instytucjami.
Takie działania są prowadzone po to, żeby w razie realnego zagrożenia wszystko działało sprawnie. Terminal LNG to ważna infrastruktura, dlatego służby regularnie sprawdzają swoją gotowość.

WIADOMOŚCI
Na razie bez prohibicji, ale… miasto stawia warunek mieszkańcom i sprzedawcom
Nie będzie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Świnoujściu. Tak zdecydowała prezydent miasta Joanna Agatowska po konsultacjach z policją, strażą miejską, pracownikami pogotowia ratunkowego i Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.
– Nie ma wystarczających powodów do podjęcia takiej decyzji – podkreśliła Joanna Agatowska. – Mamy równocześnie nadzieję, że przedsiębiorcy będą przestrzegać przepisów w tym zakresie. W tym zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim – dodała prezydent Świnoujścia.
Urzędnicy zapewniają, że jeśli statystyki dotyczące interwencji związanych z zakłócaniem ciszy nocnej pod wpływem alkoholu oraz awantur w okolicy punktów handlowych sprzedających piwo, wino czy wódkę pogorszą się, ponownie rozważą wprowadzenie takiego ograniczenia.
Wprowadzenie w życie „nocnej prohibicji” wymaga zgody rady miasta.
W Świnoujściu w ubiegłym roku wydano około 300 koncesji na sprzedaż alkoholu. Liczba obejmuje również bary, puby i hotele i restauracje.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
I już mają uregulowany stosunek do służby wojskowej
W Świnoujściu zakończyła się kwalifikacja wojskowa. Przed komisją lekarską stawiły się 153 osoby, w większości urodzone w 2007 roku.
Kwalifikacja wojskowa to procedura administracyjna, której celem jest określenie zdolności obywateli do pełnienia służby wojskowej. W jej trakcie komisja lekarska dokonuje oceny stanu zdrowia uczestników i przyznaje jedną z kategorii zdolności lub niezdolności do służby. Następnie każda osoba otrzymuje stosowne zaświadczenie potwierdzające udział w kwalifikacji oraz uregulowany stosunek do obowiązku obrony ojczyzny.
Powiatowa Komisja Lekarska we współpracy z przedstawicielami gminy i Wojskowego Centrum Rekrutacji w Świnoujściu przeprowadziła kwalifikację wojskową pomiędzy 25 lutego a 6 marca 2026 roku. Proces objął 153 mieszkańców powiatu. W przeważającej większości to osoby urodzone w 2007 roku, które zgodnie z obowiązującymi przepisami podlegają obowiązkowi stawienia się do kwalifikacji.
Kwalifikacja wojskowa nie jest równoznaczna z poborem do wojska. Proces ten ma charakter ewidencyjny i przygotowawczy, a jego wyniki mogą mieć znaczenie w przypadku ewentualnego powołania do służby w przyszłości.
Po kwalifikacji otrzymuje się zaświadczenie o uregulowanym stosunku do służby wojskowej, a po 14 dniach od uprawomocnienia się orzeczenia większość osób jest automatycznie przenoszona do rezerwy pasywnej, o ile nie zgłoszą ochoty do służby.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Świnoujście rozkwita na wiosnę. Posadzonych zostanie aż 22 tysiące roślin
Pierwsze sadzonki już cieszą oczy na Placu Wolności. Kolejne obsady kwiatowe będą w centrum miasta, na promenadzie i na prawobrzeżu. W sumie w najbliższych dniach posadzonych zostanie prawie 22 tysiące roślin.
Wśród gatunków, jakie trafią do ziemi, są: bratki, tulipany, prymule oraz stokrotki.
Poza Placem Wolności kwiecista wiosna zawita jesz na ulicę Armii Krajowej, na Plac Borowskiego, w Parku Zdrojowym, Parku Chopina oraz na ul. Sąsiedzką.
W maju pojawi się z kolei się tak zwana obsada letnia. Dominować będą begonie, pelargonie, róże, miskanty, smagliczki i inne. Najwięcej kwiatów trafi na rabaty na promenady oraz na dywany kwiatowe w Parku Zdrojowym.
Od kilku lat w różnych punktach Świnoujścia oczy cieszą wieże kwiatowe, czyli kaskadowe konstrukcje kwietnikowe. Tej wiosny również się pojawią.
Nadzór nad zielenią miejską prowadzi Wydział Infrastruktury i Zieleni Urzędu Miasta Świnoujście.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Bezpieczniej po zmroku. Będą nowe latarnie na Osiedlowej, Porębskiego i Turkusowej
Przybędzie latarni na niewielkich ulicach w Świnoujściu: Osiedlowej, Porębskiego i Turkusowej. Koszt uzupełnienia oświetlenia, o co zabiegali mieszkańcy, to ponad 160 tysięcy złotych.
Zakład Robót Elektro-Energetycznych Patryk Jurczak z Goleniowa wygrał przetarg i postawi na trzech ulicach w sumie 15 latarni. Firma będzie miała cztery miesiące na zamontowanie słupów oświetleniowych bez wysięgników, zainstalowanie na nich opraw oświetleniowych w technologii LED i doprowadzenie zasilania.
– Inwestycja obejmie dobudowę oświetlenia na odcinkach, gdzie go brakuje – tam, gdzie miasto stopniowo się rozrosło lub powstały nowe budynki i domy mieszkalne – wyjaśnia Wydział Infrastruktury i Zieleni Urzędu Miasta Świnoujście.
Skala inwestycji może nie poraża, bo jej koszt to niewiele ponad 160 tys. zł, ale spełnia oczekiwania mieszkańców.
– Ulice Osiedlowa i Turkusowa są położone w Przytorze, dzielnicy oddalonej od centrum miasta, zdominowanej przez zabudowę jednorodzinną. Mieszkańcy mają swój monitoring i zabezpieczenia, ale odpowiednie oświetlenie ulic jest niezbędne, by wspierać ich działania związane z poprawą bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie – dodają pracownicy WIiZ.
W niedalekiej przyszłości nowe latarnie staną na jeszcze kilku ulicach Świnoujścia, w związku z ich przebudową.
– Nowe punkty świetlne powstaną na ul. Sienkiewicza (przebudowa trwa) i Lechickiej (wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na przebudowę) oraz na ul. Jachtowej (miasto otrzymało dofinansowanie przebudowy), gdzie oświetlenie będzie budowane od podstaw, bo obecnie nie ma tam ani jednej lampy – tłumaczy WIiZ.
Z kolei 2025 rok minął pod znakiem wymiany oświetlenia ulicznego na energooszczędne (ledowe). Na Wybrzeżu Władysława IV od ul. Chrobrego do ul. Jana z Kolna zamontowanych zostało 15 nowych opraw, na ul. Chrobrego od Wybrzeża Władysława IV do ronda Róży Wiatrów (wraz z rondem) – 18, na ul. Steyera między ul. Grunwaldzką a ul. Daszyńskiego – 7, na ul. Piastowskiej od ul. Piłsudskiego do ronda Róży Wiatrów – 14.
W tej kadencji samorządu magistrat chce ubiegać się o pieniądze z zewnątrz na dalszą wymianę punktów oświetleniowych na ledowe. Celem jest obniżenie rachunków za prąd, które płaci budżet miasta.
Źródło: Biuro Informacji i Konsultacji Społecznych
WIADOMOŚCI
Nowa inwestycja przy ul. Chrobrego. Wave Świnoujście stawia na całoroczny wypoczynek
Sezonowość od lat pozostaje jednym z największych wyzwań dla nadmorskich inwestycji w Polsce. Wave Świnoujście Thermal & SPA, realizowane przez Green House Development, powstaje jako odpowiedź na ten problem, proponując model resortu funkcjonującego przez cały rok. Kluczową rolę w tej koncepcji odgrywa rozbudowana strefa Thermal & SPA, która redefiniuje sposób korzystania z nadmorskiej lokalizacji poza sezonem letnim.
Świnoujście od lat buduje swoją pozycję jako jedno z najważniejszych uzdrowisk na polskim wybrzeżu. Szerokie plaże, park zdrojowy i nadmorski charakter miasta tworzą naturalne warunki do wypoczynku, jednak – podobnie jak w innych lokalizacjach nad Bałtykiem – jego funkcjonowanie wciąż w dużej mierze uzależnione jest od sezonu. Wave Świnoujście nie konkuruje z tym naturalnym potencjałem, lecz go uzupełnia, wprowadzając infrastrukturę, która pozwala korzystać z walorów miejsca przez dwanaście miesięcy w roku.

– Od początku wiedzieliśmy, że sama lokalizacja, nawet najlepsza, dziś już nie wystarcza. Rynek premium oczekuje czegoś więcej niż widoku na morze i wysokiego standardu apartamentu. Projektując Wave Świnoujście, myśleliśmy o miejscu, które będzie żyło przez cały rok i naturalnie wpisze się w uzdrowiskowy charakter miasta. Strefa Thermal & SPA stała się jednym z fundamentów tej koncepcji, bo daje realną wartość zarówno gościom, jak i inwestorom oraz ogranicza zależność obiektu od sezonowości – mówi Kamil Gaszyński z Green House Development.
W inwestycji strefa termalna nie została potraktowana jako dodatek do funkcji hotelowej ani element wyłącznie wizerunkowy. Decyzja o stworzeniu ponad 4 000 mkw. przestrzeni Thermal & SPA zapadła na wczesnym etapie projektowym i wpłynęła na całą logikę przedsięwzięcia. To infrastruktura, która realnie rozszerza zakres funkcjonowania resortu poza miesiące letnie i pozwala budować atrakcyjną ofertę również jesienią i zimą.
Projekt strefy wellness świadomie odchodzi od klasycznego, uzdrowiskowego rozumienia term znanego z górskich kurortów. Nie opiera się na naturalnych źródłach geotermalnych ani balneologii. Kluczowe jest tu doświadczenie ciepła i regeneracji, zaprojektowane przy wykorzystaniu architektury, technologii i scenariuszy użytkowych. Inspiracje płyną z europejskich resortów wellness, szczególnie włoskich, gdzie kąpiel w ciepłej wodzie stanowi element codziennego rytuału, a nie sezonową atrakcję.
Centralnym punktem strefy jest basen multimedialny, w którym światło, dźwięk i woda budują spójną atmosferę wyciszenia. Podwodne systemy nagłośnienia oraz zmienne scenariusze świetlne sprawiają, że kąpiel staje się doświadczeniem. Całoroczny basen zewnętrzny, podgrzewany także zimą, umożliwia korzystanie z infrastruktury niezależnie od warunków pogodowych. Uzupełnieniem są autorskie rytuały saunowe, strefy schładzania, tężnie solankowe oraz rozwiązania zaprojektowane z myślą o rodzinach.
Architektura inwestycji podporządkowana jest tej samej filozofii. Wachlarzowy układ trzech budynków otwiera je na morze i Park Zdrojowy, zapewniając naturalne doświetlenie wnętrz oraz płynne przejście między przestrzeniami. Zastosowanie kamienia, drewna i zieleni pozwala harmonijnie wpisać obiekt w uzdrowiskowy krajobraz, bez dominowania nad otoczeniem.
– Wave Świnoujście pokazuje, że rozwój rynku premium nad Bałtykiem nie musi być uzależniony wyłącznie od sezonu i pogody. Strefa Thermal & SPA nie jest jedyną osią projektu, ale jednym z kluczowych elementów budujących jego atrakcyjność, rozpoznawalność i długofalową wartość. To kierunek, w którym – naszym zdaniem – będzie rozwijał się segment nowoczesnych resortów nad polskim morzem – dodaje Jacek Łopatowski z Green House Development.
Z perspektywy inwestora rozbudowana infrastruktura wellness stanowi jeden z najważniejszych wyróżników projektu. Dostęp do całorocznej oferty zwiększa odporność obiektu na sezonowe wahania i stabilizuje jego funkcjonowanie poza letnim szczytem. W praktyce oznacza to, że właściciel apartamentu nabywa nie tylko nieruchomość w atrakcyjnej lokalizacji, ale także udział w projekcie opartym na spójnej i całorocznej koncepcji operacyjnej.
Wave Świnoujście Thermal & SPA wpisuje się tym samym w szerszy trend transformacji nadmorskich inwestycji, w których kluczową rolę zaczynają odgrywać doświadczenie, infrastruktura i całoroczność, a nie wyłącznie lokalizacja i sezon.
Więcej informacji o inwestycji na stronie www.waveswinoujscie.pl
Green House Development to renomowany polski deweloper od ponad dwudziestu lat działający na rynku nieruchomości premium. Firma specjalizuje się w realizacji kameralnych osiedli domów i apartamentów w prestiżowych lokalizacjach Warszawy i Krakowa. Stawia na wysoką jakość wykonania, architekturę zgodną z najnowszymi trendami oraz tworzenie komfortowej przestrzeni do życia. Inwestycje firmy cieszą się uznaniem wśród klientów poszukujących połączenia luksusu, funkcjonalności i wyjątkowej estetyki.
-
WIADOMOŚCI3 dni temuOgień, tradycja i tłumy mieszkańców. Świnoujście przywitało wiosnę jak nigdy dotąd
-
WIADOMOŚCI2 dni temuBędzie ciszej na os. Posejdon? UBB musiałoby zmodernizować przejście przez tory
-
WIADOMOŚCI5 dni temuPowitanie wiosny, jak to drzewiej bywało
-
WIADOMOŚCI2 dni temuWyciąć, zasadzić, uspokoić
-
WIADOMOŚCI3 dni temuSport też daje wsparcie. W Uznam Arenie rozmawiali o emocjach
-
WIADOMOŚCI3 dni temuCo dalej z Basenem Północnym? Dyskutowali o przyszłości portowych zabudowań
-
WIADOMOŚCI5 dni temuWięcej trudności na ulicy Sienkiewicza
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuSerce z części rowerowych. Ma przyciągać miłośników dwóch kółek


