Połącz się z nami

WIADOMOŚCI

Co trzeba zrobić, aby chorzy na raka prostaty byli leczeni zgodnie ze wskazaniami klinicznymi?

Opublikowano

w dniu

Foto: UroConti

Rak prostaty to najczęstszy nowotwór złośliwy, na który chorują mężczyźni. Jeśli zostanie rozpoznany we wczesnym stadium, szanse chorego na wyleczenie są bardzo duże. Jednak blisko 25 proc. chorych w momencie postawienia diagnozy ma już przerzuty, przez co nie kwalifikują się już ani do operacji chirurgicznego usunięcia nowotworu, ani do tzw. radykalnej radioterapii. Potrzebują nowoczesnych leków, które sprawią, że będą żyli z rakiem dłużej i w lepszej formie.

Co roku w Polsce 18 tys. mężczyzn słyszy diagnozę: rak prostaty. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2021 r. (ostatnie dostępne dane) stanowił on 21,2 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn w Polsce i był przyczyną 10,8 proc. zgonów. Rak prostaty to nowotwór, który charakteryzuje się zarówno znaczącą dynamiką wzrostu zachorowalności, jak też śmiertelności, a Polska, na co zwracają uwagę specjaliści, to jedyny kraj w Unii Europejskiej, gdzie wystandaryzowany współczynnik śmiertelności z powodu raka gruczołu krokowego rośnie (o 18 proc.).

Dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia zwiększa szanse pacjenta na wyleczenie

Szybki dostęp do nowoczesnej diagnostyki i wczesne rozpoznanie odgrywają ogromną rolę w przypadku każdej choroby onkologicznej. U chorego na raka prostaty czas wpływa na rokowanie i determinuje efekty leczenia. Chcąc przechytrzyć tę chorobę, trzeba się badać i reagować na wszystkie niepokojące sygnały.
Z pewnością sporym ułatwieniem dla mężczyzn byłaby możliwość zapisania się na wizytę do specjalisty urologa bez skierowania, o co od dłuższego czasu apelują organizacje pacjenckie.

„Konieczność uzyskania skierowania od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej to dla nas ogromne utrudnienie, które może skutkować, i często skutkuje, opóźnieniem w postawieniu rozpoznania i rozpoczęciu leczenia, jeśli są do niego wskazania” – mówi Zbigniew Augustynek, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia „UroConti”.

Prof. Tomasz Drewa, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii i Andrologii Collegium Medicum w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, potwierdza: skierowanie do urologa jest barierą na drodze do lepszej opieki nad pacjentami z rakiem prostaty.

„Dziś, aby pacjent dostał się do urologa, musi tam trafić przez gabinet lekarza rodzinnego. Co prawda, teoretycznie pacjenci, którzy chcieliby się zbadać w kierunku raka prostaty, mają potencjalnie dostępną możliwość wizyty u specjalisty onkologa bez konieczności pozyskania skierowana od lekarza rodzinnego. Musimy jednak uczciwie przyznać, że dostępność wizyt u onkologów i miejsc, gdzie prowadzone są takie konsultacje skriningowe jest wielokrotnie mniejsza niż dostępność i liczba poradni urologicznych. Potencjał poradni urologicznych staje się przez to nie w pełni wykorzystany” – mówi prof. Tomasz Drewa.

Roboty na salach operacyjnych

U chorego, który nie ma przerzutów, można usunąć guza nowotworowego za pomocą różnych form naświetlania (radioterapia) lub operacyjnie – metodą klasyczną lub laparoskopowo. Coraz więcej zabiegów prostatektomii radykalnej wykonywanych jest już w asyście robotów chirurgicznych. Od 1 kwietnia 2022 r. takie zabiegi finansowane są ze środków publicznych, a co za tym idzie, rośnie liczba ośrodków, które są wyposażone w roboty. W urologii te nowoczesne urządzenia wspomagające pracę operatora wykorzystywane są najczęściej, choć rośnie również liczba zabiegów robotowych w ginekologii onkologicznej i chirurgii kolorektalnej (od 1 sierpnia 2023 r. rozszerzono wskazania do refundacji robotyki onkologicznej o nowotwory błony śluzowej macicy i jelita grubego).

„Obecnie jest już w Polsce ponad 40 szpitali wyposażonych w roboty chirurgiczne i ich liczba dynamicznie rośnie. (…) Podobnie jak roboty apteczne w aptekach szpitalnych, tak roboty chirurgiczne w ciągu najbliższych kilku lat zastąpią narzędzia laparoskopowe i zdominują chirurgię minimalnie inwazyjną, nadając jej nowy wymiar. To proces globalny, którego nie sposób powstrzymać” – prognozuje w raporcie „Chirurgia robotowa”, opublikowanym w 2023 r. przez Modern Healthcare Institute, dr hab. n. med. Artur Antoniewicz, kierownik Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego.

Leczenie operacyjne nie jest jednak metodą, którą lekarz zaproponuje pacjentowi z zaawansowanym nowotworem gruczołu krokowego. Taki chory wymaga leczenia farmakologicznego – nowoczesnych leków, dzięki którym rak prostaty zmieni się u niego w chorobę przewlekłą.

Dostęp do nowoczesnych leków poprawia się, ale jest jeszcze wiele do zrobienia

Zdaniem onkolog klinicznej dr n. med. Iwony Skonecznej, szefowej Oddziału Chemioterapii w Szpitalu Grochowskim w Warszawie specjalizującej się m.in. w leczeniu raka prostaty, w ostatnich latach znacznie poprawiła się dostępność nowoczesnych terapii w Polsce. W marcu 2022 r. pacjenci wymagający leczenia hormonalnego obniżającego poziom PSA, u których nie obserwuje się jeszcze przerzutów, zyskali dostęp do trzech nowych leków hormonalnych: apalutamidu, darolutamidu i enzalutamidu. W 2023 r. Ministerstwo Zdrowia umożliwiło chorym z zaawansowanym rakiem prostaty dostęp do kolejnych nowych terapii obejmujących pacjentów z hormonowrażliwym rakiem gruczołu krokowego. U pacjentów z chorobą przerzutową do chemioterapii można dołączyć leki hormonalne w celu wzmocnienia efektu leczenia agresywnej postaci choroby, a u chorych, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii, można zastosować leki hormonalne samodzielnie.

„Zyskaliśmy możliwość leczenia dwoma lekami, które do tej pory w ogóle nie były dostępne. W przypadku panów z rakiem prostaty z mutacją BRCA1 lub BRCA2 mamy możliwość ukierunkowanego leczenia olaparybem już po zastosowaniu leków nowej generacji. Mamy też dostęp do chemioterapii II rzutu, na dostęp do której czekaliśmy ponad 10 lat” – podkreśla dr Iwona Skoneczna. Jak dodaje, zbliża nas to do światowego poziomu leczenia i sprawia, że wielu pacjentów będzie żyło dłużej, w lepszej formie i coraz więcej ośrodków onkologicznych będzie w stanie zapewnić kompleksową opiekę.

Odpowiadając na pytanie, czy chorzy, zwłaszcza ci z zaawansowanym rakiem prostaty, mają podobny dostęp do nowoczesnych terapii jak pacjenci w innych krajach Unii Europejskiej, prof. Tomasz Drewa odpowiada: „Dostęp do leczenia w Polsce w stosunku do innych krajów UE jest nieco gorszy, ale znacznie się poprawił od 2-3 lat. W chwili obecnej nie jest problemem nowoczesne leczenie pacjentów z zaawansowanym rakiem stercza, ale raczej z wypełnieniem wszystkich rygorystycznych kryteriów, również czasowych”.

Ze statystyk europejskich wynika jednak, że wskaźnik 5-letnich przeżyć u pacjentów w Polsce z nowotworem gruczołu krokowego nadal wynosi tylko 65,2 proc., podczas gdy dla wszystkich państw Unii Europejskiej jest aż o 20 punktów procentowych wyższy. W efekcie jesteśmy jedynym krajem Wspólnoty, w którym najważniejsze wskaźniki epidemiologiczne w raku gruczołu krokowego nie ulegają poprawie. Co gorsza, w ostatnich latach Polska jest państwem o największej dynamice wzrostu śmiertelności z powodu raka gruczołu krokowego w całej UE.

Czy chorzy na zaawansowanego raka prostaty mają się czego bać?

Pacjenci doceniają wszystkie dotychczasowe zmiany i są bardzo wdzięczni Ministerstwu Zdrowia za uwzględnienie w obowiązującym od ubiegłego roku programie lekowym wszystkich opcji leczenia, czego konsekwencją była również zmiana jego nazwy (zamiast „B.56. Leczenie chorych na opornego na kastrację raka gruczołu krokowego” jest teraz „B.56. Leczenie chorych na raka gruczołu krokowego”). Martwi ich jednak, że od 1 listopada 2023 r., wskutek aktualizacji wykazu leków refundowanych, z programu wypadł nowoczesny lek dla pacjentów z zaawansowanym opornym na kastrację rakiem gruczołu krokowego – dichlorek radu-223. Obawiają się, że taki sam los może spotkać od 1 kwietnia br. dwa inne leki stosowane w tym wskazaniu.

„Mając w pamięci sytuację z listopada obawiamy się, czy przy nadchodzącej aktualizacji listy refundacyjnej, biorąc pod uwagę, że dwóm preparatom o nazwach enzalutamid i darolutamid kończą się umowy refundacyjne, Minister Zdrowia nie zdecyduje się na kolejne ograniczenia w dostępie do nowoczesnego leczenia” – mówi Zbigniew Augustynek.

Dopytywany o to, czy rzeczywiście istnieje takie ryzyko, prof. Tomasz Drewa mówi, że nie ma na ten temat precyzyjnych informacji. „Mam jednak wrażenie, że Ministerstwo Zdrowia nie chce braku refundacji na leczenie. Raczej przyjmuje strategię może wygórowanych kryteriów włączenia, które trzeba utrzymać. Jeśli jakiś lek „wypada” z listy, to trzeba pamiętać o tym, iż pacjenci w programach muszą kontynuować leczenie, a tych przyjmujących enzalutamid jest duża liczba, więc na dziś taki ruch i tak niewiele zmieni. Ograniczyłby na pewno dostępność kolejnym chorym” – mówi prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Ale pacjenci zwracają uwagę na jeszcze jeden problem: brak transparentności procesu refundacji leków dla chorych na hormonazależnego raka prostaty przed pojawieniem się oporności na kastrację. Ten proces, jak podkreślają, zakończył się wpisaniem do programu lekowego tylko jednego z trzech nowoczesnych leków. Na dodatek bardzo restrykcyjne zapisy programu powodują, że korzysta z niego zaledwie około 100 pacjentów. Zdecydowana większość otrzymuje starszy i tańszy abirateron, który jest dostępny w ramach katalogu leków stosowanych w chemioterapii.

„Jeśli pacjent rozpocznie terapię tym lekiem, to nie może przejść potem na inny, nowocześniejszy, bo nadal obowiązuje w Polsce zakaz leczenia sekwencyjnego” – tłumaczy Zbigniew Augustynek.

Prof. Tomasz Drewa potwierdza, że jest zakaz leczenia sekwencyjnego, ale – jak podkreśla – sekwencyjność nie jest w pełni uznana. „Wiemy, że odpowiedź na drugą linię leków z grupy ARI jest zdecydowanie gorsza niż na pierwszą. Ale prawdą jest, że taka dostępność byłaby korzystna dla pacjentów, choć każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Medycyna to nadal sztuka leczenia, a nie tylko zalecenia EBM” – mówi.

Jednocześnie zwraca uwagę na problemy z leczeniem pacjentów z hormonowrażliwym rakiem stercza z dużą ilością przerzutów, którzy mogą otrzymać jedynie terapię deprywacji androgenów (ADT) + docetaxel (DCTX). „Jednakże jest pytanie, czy tacy pacjenci nie zyskają więcej na leczeniu ADT+DCTX niż na samym apalutamidzie. Dane literaturowe są w tej kwestii niejednoznaczne” – mówi prof. Tomasz Drewa.

Personalizacja leczenia pacjentów z hormonowrażliwym rakiem gruczołu krokowego jest bardzo ograniczona. Szerszy dostęp do nowych terapii pozwoliłby na bardziej efektywny dobór leczenia uwzględniający m.in. profile bezpieczeństwa poszczególnych leków. To bardzo istotne ze względu na powszechnie występujący problem wielochorobowości w tej grupie osób.

25 stycznia br. Stowarzyszenie Osób z NTM „UroConti” skierowało do minister zdrowia Izabeli Leszczyny pismo, w którym opisuje problemy, z którymi zmagają się pacjenci z chorobami układu moczowo-płciowego w Polsce. Jest w nim mowa również o zastrzeżeniach członków stowarzyszenia w sprawie dotychczasowego przygotowywania i formy konsultacji programów lekowych.

„Brak transparentności, ukrywanie szczegółów do momentu publikacji projektu, ustalanie kryteriów programów niezgodnych z międzynarodowymi wytycznymi medycznymi oraz opieranie ich na krótkoterminowych celach ekonomicznych, a nie medycznych, budzą nasz głęboki niepokój” – napisali w piśmie do nowej szefowej resortu zdrowia. I podzielili się z nią swoimi obawami, że skoro z dniem 31 października 2023 r. z refundacji wypadł niespodziewanie jeden z leków w programie „Leczenie chorych na raka gruczołu krokowego”, to kolejne również mogą być wycofane, tym bardziej że w marcu br. kończą się im umowy refundacyjne.

„Jako organizacja zrzeszająca pacjentów będziemy stale podkreślać, że lekarze i pacjenci powinni mieć zagwarantowaną możliwość doboru optymalnych form terapii, a dostęp ten powinien być stale poszerzany, a nie ograniczany. To lekarz powinien podejmować decyzję o najbardziej optymalnej formie terapii, a nie Minister Zdrowia, którego zadaniem z kolei powinno być stworzenie jak najlepszych warunków do jej realizacji” – podkreślili.

Źródło informacji: UroConti

Czytaj dalej
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

WIADOMOŚCI

Książka świnoujścianki. Powieść o walce dobra ze złem

Opublikowano

w dniu

Uporządkowane życie Wiktorii właśnie legło w gruzach. Nawiedza ją lęk, tym gorszy, że irracjonalny. Strach, który wymyka się ramom logiki, medycyny czy jakimkolwiek innym wytłumaczeniom. Lęk, który ją atakuje, początkowo pojawia się jedynie w snach, a potem zachłannie wkracza w jej codzienność. Nikt poza Wiktorią nie słyszy przerażającego, syczącego głosu, nikt poza nią nie widzi krwi i nikt poza nią nie czuje paraliżującej paniki.

Wiktoria nie oszalała, rzeczywistość, która ją otacza, jest prawdą, natomiast mylą się ci, którzy wmawiają jej obłęd. Pozbawiona przyjaciół, pracy, stabilizacji i ratunku, wydaje się całkowicie bezbronna. Pojawiają się jednak sprzymierzeńcy, którzy subtelnie naprowadzają ją na właściwą drogę. W swoim nieszczęściu nie jest już sama…

MARTWY ZA DNIA jest powieścią o walce dobra ze złem. Uszlachetnia wartości zapomniane w tym zabieganym świecie. Warsztat, jakim posługuje się autorka, jest na wysokim poziomie: bogate słownictwo, literackie porównania, znakomite metafory, a fabuła bardzo szczegółowa i realistyczna. Książka zaskakuje doskonale wyważonym napięciem, celnymi uwagami i fantazyjnymi zwrotami akcji, które nieustannie zachęcają do dalszej lektury. Książkę bardzo dobrze się czyta, ponieważ jest ciekawa, skłania do refleksji i motywuje do zmiany. Polecam! Paweł Cwynar

Ewa Dmowska – jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Interesuje się psychologią, duchowością, rozwojem osobistym. Wszystkie te aspekty odgrywają decydującą rolę w jej twórczości. W swoich książkach akcent kładzie na wolność człowieka, którą może on osiągnąć przez wewnętrzną przemianę.

Mieszka w Świnoujściu, jest szczęśliwą mężatką oraz zapracowaną mamą dwójki dzieci. Stara się połączyć swoje introwertyczne potrzeby z chaosem codziennego dnia. Uwielbia długie spacery, kawę z cynamonem i kryminały. Jest jak kot – potrzebuje wygrzewać się na bezpiecznych kolanach, by zebrać siły przed kolejnymi łowami, na które lubi wyruszać samotnie. Od kilku lat prowadzi katolicki blog bibliotekaboga.pl.

Link do księgarni: https://bratnizew.pl/martwy-za-dnia,3,3024,3761

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Prom Varsovia od 27 lipca wejdzie na linię Świnoujście-Ystad

Opublikowano

w dniu

Varsovia to największy prom z najdłuższą linią ładunkową jaki kiedykolwiek operował w flocie PŻB i pierwszy zupełnie nowy od ponad 20 lat. Wysoki standard wykończenia przestrzeni pasażerskich oraz nowoczesne rozwiązania zapewnią komfortową podróż i spełnią oczekiwania pasażerów.

Na pokładzie jest 230 kabin o kilku standardach, strefa gastronomiczna z barem i restauracją, sklep oraz przestrzeń rozrywkowa dla pasażerów w każdym wieku.

  • Rodzaj promu: ro-pax
  • Rok budowy: 2024
  • Stocznia: Cantiere Navale Visentini
  • GT: 41878
  • NT: 24952
  • Wymiary: długość 216,2 m, szerokość 28,2 m
  • Długość linii ładunkowej: Ro-Ro 2875 LM + 200 samochodów osobowych.
  • Max liczba pasażerów: 976 pasażerów oraz 24 członków załogi
  • Kabiny pasażerskie: 230 kabin 4-osobowych, 920 miejsc noclegowych
  • Fotele lotnicze: 107

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

S3. We wtorek zmiana w ruchu na budowanym odcinku drogi

Opublikowano

w dniu

Kierowcy korzystają już tu z części nowej jezdni S3 w rejonie przyszłego węzła Świnoujście LNG. Będzie koniecznych jeszcze wiele zmian organizacji ruchu.

We wtorek w dniu 16 lipca nastąpi przełożenie ruchu na prawą jezdnię S3 do Miejsca Obsługi Podróżnych przy Dargobądzu.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Wyniki matur 2024: jak wypadły świnoujskie szkoły

Opublikowano

w dniu

Maturzyści ze Świnoujścia uzyskali lepsze wyniki niż uśredniony wynik egzaminu z przedmiotów obowiązkowych w województwie zachodniopomorskim. Gratulujemy!

Średni wynik z egzaminu maturalnego z języka polskiego dla liceów ogólnokształcących wyniósł dla naszego miasta 63 procent. Jest to wynik wyższy niż średni wynik w województwie zachodniopomorskim. Podobnie jest z matematyką – w tym przypadku średni wynik z egzaminu maturalnego dla liceów ogólnokształcących wyniósł w Świnoujściu 62,8 procent, czyli znów nasi maturzyści wypadli lepiej niż średni wynik w województwie.

Licealiści dobrze napisali również egzamin maturalny z języka angielskiego. Średni wynik dla naszego miasta to 81,9 procent i znów to wynik wyższy niż średni wynik w regionie.

Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi im. Mieszka I, I Liceum  Społeczne Fundacji LOGOS oraz Społeczne Liceum Ogólnokształcące STSG uzyskały wyższe wyniki niż średni wynik kraju z matematyki i języka angielskiego. I Liceum Społeczne Fundacji LOGOS uzyskało wyższy wynik niż średni wynik kraju z języka polskiego.

W przypadku techników, średni wynik z egzaminu maturalnego z języka polskiego wyniósł dla naszego miasta – 60,46 procent. Jest to wynik wyższy niż średni wynik w województwie i kraju. Średni wynik z egzaminu maturalnego z matematyki dla techników wyniósł dla naszego miasta – 65,46 procent. To wynik wyższy niż średni wynik w województwie i kraju. Podobnie sytuacja ma się w przypadku egzaminów z języka angielskiego i niemieckiego. W pierwszym przypadku średni wynik wyniósł dla naszego miasta – 84,57 procent, w drugim 63,50 procent.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Podwyższony poziom kwasu moczowego – o czym świadczy? Kiedy zleca się badanie?

Opublikowano

w dniu

Co to jest kwas moczowy?

Kwas moczowy to produkt przemian puryn, które pochodzą z pożywienia i rozpadu endogennych kwasów nukleinowych. Poziom tego składnika w surowicy ma istotne znaczenie dla organizmu. Podwyższone stężenie kwasu moczowego ma powiązanie z chorobami m.in. układu sercowo-naczyniowego, czy stawów.

Co podwyższa poziom kwasu moczowego w surowicy krwi?

Za wysoki poziomu kwasu moczowego (hiperurykemię) odpowiada szereg czynników. Są to:

  • dieta wysokobiałkowa i spożywanie napojów bogatych we fruktozę,
  • choroby nowotworowe,
  • choroby lipidowe,
  • łuszczyca,
  • otyłość.

Za podwyższone stężenie kwasu moczowego odpowiada również głodzenie się, nadużywanie alkoholu (szczególnie piwa) i czynniki genetyczne.

U kogo występuje zwiększony poziom kwasu moczowego?

Zwiększone stężenie kwasu moczowego występuje częściej u mężczyzn – dotyczy 20% z nich w krajach rozwiniętych. W przypadku kobiet najczęściej pojawia się ono po raz pierwszy po menopauzie. Wynika to ze spadku estrogenów, które pełnią funkcję urykozuryczną, czyli zwiększają wydalanie kwasu moczowego z moczem.

Podwyższony kwas moczowy – co oznacza?

Zwiększone stężenie kwasu moczowego w organizmie wiąże się z ryzykiem wystąpienia kilku chorób. Są to:

  • choroby ze strony serca i krążenia, np. nadciśnienie (hipertensja);
  • dna moczanowa (artretyzm, podagra).

Jak zatem oznaczyć poziom tego składnika? Dowiedz się więcej nt. badania kwasu moczowego we krwi pod tym linkiem: https://www.alab.pl/badanie/kwas-moczowy-w-surowicy-m45

Kwas moczowy w chorobach układu sercowo-naczyniowego

Hiperurykemia może predysponować do wystąpienia chorób serca i krążenia. Ponadto uznaje się ją za czynnik rokowniczy, m.in. u pacjentów z:

  • chorobą niedokrwienną,
  • niewydolnością krążenia,
  • przebytym udarem mózgu.

Hiperurykemia, czyli podniesiony poziom kwasu moczowego jest 2- lub 3-krotnie częstszy u osób z hipertensją niż u osób z fizjologicznym stężeniem tej substancji we krwi. Wysokie stężenie tej substancji zaburza funkcjonowanie śródbłonka naczyniowego.

Podwyższony kwas moczowy – objawy

Hiperurykemia, której towarzyszy wysokie stężenie kwasu moczowego prawie zawsze przebiega bezobjawowo. Stan ten może trwać 20-25 lat.

Przyczyny podwyższonego kwasu moczowego w surowicy

Za hiperurykemię odpowiada szereg zróżnicowanych przyczyn. Są to:

  • zwiększona podaż zasad purynowych w pokarmach i/lub spożywanie dużej ilości fruktozy;
  • nasilona endogenna synteza kwasu moczowego (występuje m.in. w dnie pierwotnej, cukrzycy, hiperlipidemii);
  • ostra lub przewlekła niewydolność nerek (choroby miąższu, zwężenie tętnic nerkowych) kwasica mleczanowa/ ketonowa, które upośledzają eliminacje kwasu moczowego, a także diuretyki tiazydowe i pętlowe, które również mogą zaburzać jego wydalanie.

Za wzrost stężenia może odpowiadać również gwałtowny rozpad tkanek, np. nowotworowych w układzie krwiotwórczym, pod wpływem intensywnej chemioterapii.

Kwas moczowy we krwi – badanie

Podstawowym badaniem, które wykonuje się w przypadku podejrzenia hiperurykemii jest badanie stężenia kwasu moczowego w surowicy.

Badanie to wykorzystuje się w diagnostyce następujących chorób:

  • układu sercowo-naczyniowego (równolegle z lipidogramem),
  • dny moczanowej,
  • kamicy nerkowej.

Badanie poziomu kwasu moczowego jest pomocne również w cukrzycy, a także przy monitorowaniu przebiegu niektórych rodzajów chemioterapii i radioterapii.

Jak obniżyć kwas moczowy?

Redukcję kwasu moczowego w organizmie można osiągnąć na drodze farmakologicznej i niefarmakologicznej.

Istotnym elementem leczenia jest modyfikacja sposobu odżywiania – wprowadzenie diety ubogopurynowej. Z jadłospisu znikają lub są mocno ograniczone niektóre grupy produktów, takie jak:

  • alkohol – piwo i wino;
  • mocna kawa, kakao, czekolada;
  • chleb razowy;
  • warzywa strączkowe, kalafior, szparagi;
  • wywary mięsne, podroby.

W dnie moczanowej, której może towarzyszyć hiperurykemia wykorzystuje się również leki. Są to:

  • leki hamujące produkcję kwasu moczowego, np. allopurynol, febuksostat (to inhibitory oksydazy ksantynowej);
  • leki zwiększające wydalanie kwasu moczowego z moczem (urykozuryczne, moczanopędne), np. probenecyd (ogranicza resorpcję zwrotną w kanalikach nerkowych).

W dnie moczanowej wykorzystuje się obie metody, ponieważ wzajemnie się uzupełniają.

Wysoki poziom kwasu moczowego we krwi może być czynnikiem zwiastującym i prognozującym wystąpienie nadciśnienia tętniczego i innych chorób serca oraz układu krążenia. Hiperurykemia częściej towarzyszy mężczyznom i wiąże się z wystąpieniem dny moczanowej. Wymaga ona monitorowania stężenia metabolitów puryn, czyli kwasu moczowego.

Bibliografia:

  1. Duława J (2015) Vademecum medycyny wewnętrznej, Warszawa: PZWL
  2. Herold G (2008) Medycyna wewnętrzna. Tom 2, Warszawa: PZWL
  3. Kokot F (2007) Diagnostyka różnicowa objawów chorobowych, Warszawa: PZWL
  4. https://sklep.alablaboratoria.pl/centrum-wiedzy/dna-moczanowa-artretyzm/, dostęp 01.07.2024
  5. https://sklep.alablaboratoria.pl/centrum-wiedzy/kwas-moczowy-jako-czynnik-ryzyka-chorob-sercowo-naczyniowych/, dostęp 01.07.2024

Artykuł sponsorowany

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

EKO-PLANETA – kolejne warsztaty dla dzieci i młodzieży

Opublikowano

w dniu

Miejski Dom Kultury zaprasza dzieci i młodzież na zajęcia „Eko-Planeta”, które odbędą się w dniu 16 lipca. Warsztaty będą doskonałą okazją do spędzenia aktywnie czasu. Uczestnicy będą mogli poczuć się jak prawdziwy astronauta, a także odbędą podróż po galaktyce.

Zaprezentowany zostanie film edukacyjny o zagrożeniach związanych z zaśmieceniem planety oraz odbędzie się burza mózgów dotycząca rozwiązania tego problemu. Uczestnikom zostanie udostępniona prezentacja maszyn do recyklingu, a także każdy będzie mógł obejrzeć jak jego butelka dostaje drugie życie. Organizatorzy przewidują inne atrakcje oraz przerwę na słodki, międzygalaktyczny poczęstunek.

Zajęcia odbędą się dla trzech grup o godzinie 10.00, 10.45 oraz 11.30 (do wyboru). Koszt zajęć wynosi 30 zł. Informacje i zapisy: 91 327 87 60

Pełna oferta wakacyjna dostępna miasta jest dostępna na stronie: https://www.swinoujscie.pl/pl/artykul/126/20141/wakacyjna-oferta-dla-dzieci-i-doroslych-lipiec-2024

Czytaj dalej
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Reklama
Reklama
Reklama „swieczka"

Najczęściej czytane

© Copyright 2023, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524