Połącz się z nami
„uznamska

WIADOMOŚCI

Co trzeba zrobić, aby chorzy na raka prostaty byli leczeni zgodnie ze wskazaniami klinicznymi?

Opublikowano

w dniu

Foto: UroConti

Rak prostaty to najczęstszy nowotwór złośliwy, na który chorują mężczyźni. Jeśli zostanie rozpoznany we wczesnym stadium, szanse chorego na wyleczenie są bardzo duże. Jednak blisko 25 proc. chorych w momencie postawienia diagnozy ma już przerzuty, przez co nie kwalifikują się już ani do operacji chirurgicznego usunięcia nowotworu, ani do tzw. radykalnej radioterapii. Potrzebują nowoczesnych leków, które sprawią, że będą żyli z rakiem dłużej i w lepszej formie.

Co roku w Polsce 18 tys. mężczyzn słyszy diagnozę: rak prostaty. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2021 r. (ostatnie dostępne dane) stanowił on 21,2 proc. wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe u mężczyzn w Polsce i był przyczyną 10,8 proc. zgonów. Rak prostaty to nowotwór, który charakteryzuje się zarówno znaczącą dynamiką wzrostu zachorowalności, jak też śmiertelności, a Polska, na co zwracają uwagę specjaliści, to jedyny kraj w Unii Europejskiej, gdzie wystandaryzowany współczynnik śmiertelności z powodu raka gruczołu krokowego rośnie (o 18 proc.).

Dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia zwiększa szanse pacjenta na wyleczenie

Szybki dostęp do nowoczesnej diagnostyki i wczesne rozpoznanie odgrywają ogromną rolę w przypadku każdej choroby onkologicznej. U chorego na raka prostaty czas wpływa na rokowanie i determinuje efekty leczenia. Chcąc przechytrzyć tę chorobę, trzeba się badać i reagować na wszystkie niepokojące sygnały.
Z pewnością sporym ułatwieniem dla mężczyzn byłaby możliwość zapisania się na wizytę do specjalisty urologa bez skierowania, o co od dłuższego czasu apelują organizacje pacjenckie.

„Konieczność uzyskania skierowania od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej to dla nas ogromne utrudnienie, które może skutkować, i często skutkuje, opóźnieniem w postawieniu rozpoznania i rozpoczęciu leczenia, jeśli są do niego wskazania” – mówi Zbigniew Augustynek, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia „UroConti”.

Prof. Tomasz Drewa, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Urologii i Andrologii Collegium Medicum w Bydgoszczy Uniwersytetu Mikołaja Kopernika pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, potwierdza: skierowanie do urologa jest barierą na drodze do lepszej opieki nad pacjentami z rakiem prostaty.

„Dziś, aby pacjent dostał się do urologa, musi tam trafić przez gabinet lekarza rodzinnego. Co prawda, teoretycznie pacjenci, którzy chcieliby się zbadać w kierunku raka prostaty, mają potencjalnie dostępną możliwość wizyty u specjalisty onkologa bez konieczności pozyskania skierowana od lekarza rodzinnego. Musimy jednak uczciwie przyznać, że dostępność wizyt u onkologów i miejsc, gdzie prowadzone są takie konsultacje skriningowe jest wielokrotnie mniejsza niż dostępność i liczba poradni urologicznych. Potencjał poradni urologicznych staje się przez to nie w pełni wykorzystany” – mówi prof. Tomasz Drewa.

Roboty na salach operacyjnych

U chorego, który nie ma przerzutów, można usunąć guza nowotworowego za pomocą różnych form naświetlania (radioterapia) lub operacyjnie – metodą klasyczną lub laparoskopowo. Coraz więcej zabiegów prostatektomii radykalnej wykonywanych jest już w asyście robotów chirurgicznych. Od 1 kwietnia 2022 r. takie zabiegi finansowane są ze środków publicznych, a co za tym idzie, rośnie liczba ośrodków, które są wyposażone w roboty. W urologii te nowoczesne urządzenia wspomagające pracę operatora wykorzystywane są najczęściej, choć rośnie również liczba zabiegów robotowych w ginekologii onkologicznej i chirurgii kolorektalnej (od 1 sierpnia 2023 r. rozszerzono wskazania do refundacji robotyki onkologicznej o nowotwory błony śluzowej macicy i jelita grubego).

„Obecnie jest już w Polsce ponad 40 szpitali wyposażonych w roboty chirurgiczne i ich liczba dynamicznie rośnie. (…) Podobnie jak roboty apteczne w aptekach szpitalnych, tak roboty chirurgiczne w ciągu najbliższych kilku lat zastąpią narzędzia laparoskopowe i zdominują chirurgię minimalnie inwazyjną, nadając jej nowy wymiar. To proces globalny, którego nie sposób powstrzymać” – prognozuje w raporcie „Chirurgia robotowa”, opublikowanym w 2023 r. przez Modern Healthcare Institute, dr hab. n. med. Artur Antoniewicz, kierownik Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego.

Leczenie operacyjne nie jest jednak metodą, którą lekarz zaproponuje pacjentowi z zaawansowanym nowotworem gruczołu krokowego. Taki chory wymaga leczenia farmakologicznego – nowoczesnych leków, dzięki którym rak prostaty zmieni się u niego w chorobę przewlekłą.

Dostęp do nowoczesnych leków poprawia się, ale jest jeszcze wiele do zrobienia

Zdaniem onkolog klinicznej dr n. med. Iwony Skonecznej, szefowej Oddziału Chemioterapii w Szpitalu Grochowskim w Warszawie specjalizującej się m.in. w leczeniu raka prostaty, w ostatnich latach znacznie poprawiła się dostępność nowoczesnych terapii w Polsce. W marcu 2022 r. pacjenci wymagający leczenia hormonalnego obniżającego poziom PSA, u których nie obserwuje się jeszcze przerzutów, zyskali dostęp do trzech nowych leków hormonalnych: apalutamidu, darolutamidu i enzalutamidu. W 2023 r. Ministerstwo Zdrowia umożliwiło chorym z zaawansowanym rakiem prostaty dostęp do kolejnych nowych terapii obejmujących pacjentów z hormonowrażliwym rakiem gruczołu krokowego. U pacjentów z chorobą przerzutową do chemioterapii można dołączyć leki hormonalne w celu wzmocnienia efektu leczenia agresywnej postaci choroby, a u chorych, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii, można zastosować leki hormonalne samodzielnie.

„Zyskaliśmy możliwość leczenia dwoma lekami, które do tej pory w ogóle nie były dostępne. W przypadku panów z rakiem prostaty z mutacją BRCA1 lub BRCA2 mamy możliwość ukierunkowanego leczenia olaparybem już po zastosowaniu leków nowej generacji. Mamy też dostęp do chemioterapii II rzutu, na dostęp do której czekaliśmy ponad 10 lat” – podkreśla dr Iwona Skoneczna. Jak dodaje, zbliża nas to do światowego poziomu leczenia i sprawia, że wielu pacjentów będzie żyło dłużej, w lepszej formie i coraz więcej ośrodków onkologicznych będzie w stanie zapewnić kompleksową opiekę.

Odpowiadając na pytanie, czy chorzy, zwłaszcza ci z zaawansowanym rakiem prostaty, mają podobny dostęp do nowoczesnych terapii jak pacjenci w innych krajach Unii Europejskiej, prof. Tomasz Drewa odpowiada: „Dostęp do leczenia w Polsce w stosunku do innych krajów UE jest nieco gorszy, ale znacznie się poprawił od 2-3 lat. W chwili obecnej nie jest problemem nowoczesne leczenie pacjentów z zaawansowanym rakiem stercza, ale raczej z wypełnieniem wszystkich rygorystycznych kryteriów, również czasowych”.

Ze statystyk europejskich wynika jednak, że wskaźnik 5-letnich przeżyć u pacjentów w Polsce z nowotworem gruczołu krokowego nadal wynosi tylko 65,2 proc., podczas gdy dla wszystkich państw Unii Europejskiej jest aż o 20 punktów procentowych wyższy. W efekcie jesteśmy jedynym krajem Wspólnoty, w którym najważniejsze wskaźniki epidemiologiczne w raku gruczołu krokowego nie ulegają poprawie. Co gorsza, w ostatnich latach Polska jest państwem o największej dynamice wzrostu śmiertelności z powodu raka gruczołu krokowego w całej UE.

Czy chorzy na zaawansowanego raka prostaty mają się czego bać?

Pacjenci doceniają wszystkie dotychczasowe zmiany i są bardzo wdzięczni Ministerstwu Zdrowia za uwzględnienie w obowiązującym od ubiegłego roku programie lekowym wszystkich opcji leczenia, czego konsekwencją była również zmiana jego nazwy (zamiast „B.56. Leczenie chorych na opornego na kastrację raka gruczołu krokowego” jest teraz „B.56. Leczenie chorych na raka gruczołu krokowego”). Martwi ich jednak, że od 1 listopada 2023 r., wskutek aktualizacji wykazu leków refundowanych, z programu wypadł nowoczesny lek dla pacjentów z zaawansowanym opornym na kastrację rakiem gruczołu krokowego – dichlorek radu-223. Obawiają się, że taki sam los może spotkać od 1 kwietnia br. dwa inne leki stosowane w tym wskazaniu.

„Mając w pamięci sytuację z listopada obawiamy się, czy przy nadchodzącej aktualizacji listy refundacyjnej, biorąc pod uwagę, że dwóm preparatom o nazwach enzalutamid i darolutamid kończą się umowy refundacyjne, Minister Zdrowia nie zdecyduje się na kolejne ograniczenia w dostępie do nowoczesnego leczenia” – mówi Zbigniew Augustynek.

Dopytywany o to, czy rzeczywiście istnieje takie ryzyko, prof. Tomasz Drewa mówi, że nie ma na ten temat precyzyjnych informacji. „Mam jednak wrażenie, że Ministerstwo Zdrowia nie chce braku refundacji na leczenie. Raczej przyjmuje strategię może wygórowanych kryteriów włączenia, które trzeba utrzymać. Jeśli jakiś lek „wypada” z listy, to trzeba pamiętać o tym, iż pacjenci w programach muszą kontynuować leczenie, a tych przyjmujących enzalutamid jest duża liczba, więc na dziś taki ruch i tak niewiele zmieni. Ograniczyłby na pewno dostępność kolejnym chorym” – mówi prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.

Ale pacjenci zwracają uwagę na jeszcze jeden problem: brak transparentności procesu refundacji leków dla chorych na hormonazależnego raka prostaty przed pojawieniem się oporności na kastrację. Ten proces, jak podkreślają, zakończył się wpisaniem do programu lekowego tylko jednego z trzech nowoczesnych leków. Na dodatek bardzo restrykcyjne zapisy programu powodują, że korzysta z niego zaledwie około 100 pacjentów. Zdecydowana większość otrzymuje starszy i tańszy abirateron, który jest dostępny w ramach katalogu leków stosowanych w chemioterapii.

„Jeśli pacjent rozpocznie terapię tym lekiem, to nie może przejść potem na inny, nowocześniejszy, bo nadal obowiązuje w Polsce zakaz leczenia sekwencyjnego” – tłumaczy Zbigniew Augustynek.

Prof. Tomasz Drewa potwierdza, że jest zakaz leczenia sekwencyjnego, ale – jak podkreśla – sekwencyjność nie jest w pełni uznana. „Wiemy, że odpowiedź na drugą linię leków z grupy ARI jest zdecydowanie gorsza niż na pierwszą. Ale prawdą jest, że taka dostępność byłaby korzystna dla pacjentów, choć każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Medycyna to nadal sztuka leczenia, a nie tylko zalecenia EBM” – mówi.

Jednocześnie zwraca uwagę na problemy z leczeniem pacjentów z hormonowrażliwym rakiem stercza z dużą ilością przerzutów, którzy mogą otrzymać jedynie terapię deprywacji androgenów (ADT) + docetaxel (DCTX). „Jednakże jest pytanie, czy tacy pacjenci nie zyskają więcej na leczeniu ADT+DCTX niż na samym apalutamidzie. Dane literaturowe są w tej kwestii niejednoznaczne” – mówi prof. Tomasz Drewa.

Personalizacja leczenia pacjentów z hormonowrażliwym rakiem gruczołu krokowego jest bardzo ograniczona. Szerszy dostęp do nowych terapii pozwoliłby na bardziej efektywny dobór leczenia uwzględniający m.in. profile bezpieczeństwa poszczególnych leków. To bardzo istotne ze względu na powszechnie występujący problem wielochorobowości w tej grupie osób.

25 stycznia br. Stowarzyszenie Osób z NTM „UroConti” skierowało do minister zdrowia Izabeli Leszczyny pismo, w którym opisuje problemy, z którymi zmagają się pacjenci z chorobami układu moczowo-płciowego w Polsce. Jest w nim mowa również o zastrzeżeniach członków stowarzyszenia w sprawie dotychczasowego przygotowywania i formy konsultacji programów lekowych.

„Brak transparentności, ukrywanie szczegółów do momentu publikacji projektu, ustalanie kryteriów programów niezgodnych z międzynarodowymi wytycznymi medycznymi oraz opieranie ich na krótkoterminowych celach ekonomicznych, a nie medycznych, budzą nasz głęboki niepokój” – napisali w piśmie do nowej szefowej resortu zdrowia. I podzielili się z nią swoimi obawami, że skoro z dniem 31 października 2023 r. z refundacji wypadł niespodziewanie jeden z leków w programie „Leczenie chorych na raka gruczołu krokowego”, to kolejne również mogą być wycofane, tym bardziej że w marcu br. kończą się im umowy refundacyjne.

„Jako organizacja zrzeszająca pacjentów będziemy stale podkreślać, że lekarze i pacjenci powinni mieć zagwarantowaną możliwość doboru optymalnych form terapii, a dostęp ten powinien być stale poszerzany, a nie ograniczany. To lekarz powinien podejmować decyzję o najbardziej optymalnej formie terapii, a nie Minister Zdrowia, którego zadaniem z kolei powinno być stworzenie jak najlepszych warunków do jej realizacji” – podkreślili.

Źródło informacji: UroConti

Czytaj dalej
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

WIADOMOŚCI

Basen i sauna w Uznam Arenie wracają do użytku. Pozytywne wyniki badań wody

Opublikowano

w dniu

Foto: OSIR Wyspiarz

Po przerwie technicznej basen i sauna w Uznam Arenie ponownie zostaną udostępnione klientom. Jak poinformował OSiR Wyspiarz, wpłynęły kompletne sprawozdania z badań wody – zarówno z obu niecek basenowych, jak i instalacji – które potwierdziły pełną zgodność z obowiązującymi wymogami sanitarnymi.

W związku z tym w sobotę, 31 stycznia 2026 roku, obiekt zostanie otwarty od godziny 7.00. OSiR zaprasza wszystkich mieszkańców i gości do korzystania z pływalni oraz sauny.

Otwarcie zbiega się z początkiem ferii zimowych, dlatego przygotowano specjalną ofertę dla najmłodszych. Dzieci i młodzież będą mogły skorzystać z basenu w ramach biletu feryjnego w cenie 10 zł, co – jak podkreślają przedstawiciele obiektu – ma zachęcić do aktywnego spędzania wolnego czasu.

Dodatkową atrakcją, zaplanowaną od 6 lutego, będzie wodny tor przeszkód, który ma urozmaicić ofertę rekreacyjną pływalni w trakcie ferii.

Jednocześnie OSiR Wyspiarz informuje o jedynej na ten moment niedogodności. Dwa ruchome tory pływackie (nr 5 i 6) pozostają wyłączone z użytkowania z powodu awarii. Sprawą zajmuje się serwis wykonawcy, który analizuje możliwość i sposób naprawy tak, aby nie było konieczności ponownego zamykania obiektu.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Ograniczenie odwiedzin na internie. Szpital reaguje na wzrost zachorowań na grypę

Opublikowano

w dniu

Szpital w Świnoujściu wprowadził czasowe ograniczenie odwiedzin w Oddziale Chorób Wewnętrznych. Decyzja obowiązuje od 28 stycznia 2026 roku i ma związek z wyraźnym wzrostem liczby zachorowań na grypę.

Jak informuje placówka, odwiedziny nadal są możliwe, jednak wyłącznie na zasadach określonych w regulaminie obowiązującym od 20 stycznia 2026 roku. Warunkiem wejścia na oddział jest brak jakichkolwiek objawów infekcji u osoby odwiedzającej oraz bezwzględne przestrzeganie zasad sanitarnych, w tym zaleceń personelu medycznego.

W trosce o utrzymanie kontaktu pacjentów z bliskimi szpital przewidział rozwiązanie pośrednie. Osoby poruszające się samodzielnie mogą spotkać się z rodziną lub znajomymi w świetlicy znajdującej się na trzecim piętrze. Spotkania te powinny mieć jednak charakter krótkotrwały.

Dyrekcja szpitala podkreśla, że wprowadzone ograniczenia mają charakter profilaktyczny. Ich celem jest zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się infekcji, a tym samym ochrona pacjentów – w szczególności osób starszych i z chorobami współistniejącymi – oraz personelu medycznego.

Placówka dziękuje pacjentom i ich rodzinom za wyrozumiałość oraz apeluje o odpowiedzialne podejście do odwiedzin w okresie zwiększonej liczby zachorowań. O ewentualnych zmianach w zasadach odwiedzin szpital będzie informował na bieżąco.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Dobre wieści dla seniorów. Wartość Bonu Wyspiarza Seniora podniesiona do 400 zł

Opublikowano

w dniu

Foto: Pixabay

Świnoujscy seniorzy będą mieli w portfelach o 50 złotych więcej niż w poprzednim roku. Radni Miasta jednogłośnie przyjęli zasady przyznawania świadczenia pieniężnego Bon Wyspiarza Seniora. Może z niego skorzystać nawet 8600 osób.

O bon mogą ubiegać się osoby, które ukończyły 65 lat oraz mieszkają w Świnoujściu nieprzerwanie co najmniej pięć lat. Konieczne jest złożenie odpowiedniego wniosku potwierdzonego własnoręcznym podpisem.

Pieniądze z bonu będzie można przeznaczyć na cele związane z ochroną zdrowia (w tym np. zakup leków) oraz kulturalne, ale to od seniorów zależy, na co je wydadzą. Wnioski o przyznanie bonu będą przyjmowane od 2 marca do 29 maja 2026 roku.

Nad tym ważnym projektem radni pochylili się już na początku roku – uchwałę przyjęli podczas wczorajszej sesji. Tak szybkie rozstrzygnięcie ułatwi urzędnikom sprawną realizację świadczenia.

– Dzięki temu wypłaty rozpoczną się już w marcu – zapewnia Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia.

W ubiegłym roku z Bonu Wyspiarza Seniora skorzystało ponad osiem tysięcy osób. Z danych Urzędu Miasta Świnoujście wynika, że w tym roku wniosków o świadczenie wpłynie więcej.

– Budżet miasta jest przygotowany na 8600 wypłat, które trafią na wskazane we wnioskach konta. Przeznaczyliśmy na ten cel trzy i pół miliona złotych – podkreśla Joanna Agatowska.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Nowe władze Floty. Klub zapowiada długofalowe zmiany

Opublikowano

w dniu

Foto: MKS Flota

Morski Klub Sportowy Flota Świnoujście ma nowego prezesa i zapowiada „nowe otwarcie” rozpisane na kolejne lata. Po ponad pięciu latach z funkcji prezesa zrezygnował Marcin Adamski. Ster w stowarzyszeniu przejął Mariusz Borawski – ekonomista i przedsiębiorca od lat związany ze środowiskiem piłkarskim regionu.

Decyzje zapadły podczas Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Członków, które odbyło się w środę, 22 stycznia. Marcin Adamski, uzasadniając swoją rezygnację, wskazał na ograniczone możliwości czasowe. Jednocześnie zadeklarował dalsze zaangażowanie w działalność klubu – pozostaje w Zarządzie i ma wspierać nowego prezesa w realizacji zapowiadanych zmian.

Zarząd bez sekretarza i skarbnika

Walne Zebranie utrzymało siedmioosobowy Zarząd, ale zdecydowało się na uproszczenie jego struktury. Zrezygnowano z funkcji sekretarza i skarbnika, co – jak podkreślają nowe władze – ma usprawnić podejmowanie decyzji i pracę projektową.

W skład Zarządu weszli: Mariusz Borawski (prezes) oraz Marcin Adamski, Adrian Górski, Sebastian Olszar, Łukasz Niżejewski, Jarosław Bolimowski i Sławomir Wojtyłko.

Plan do 2035 roku: młodzież i lokalne zaplecze

Nowy prezes przedstawił wizję rozwoju Floty w perspektywie nawet do 2035 roku. Trzonem strategii ma być szkolenie młodzieży oraz budowa zaplecza kadrowego w oparciu o lokalnych zawodników.

– To ambitny plan, ale oparty na realnych podstawach. Flota ma tradycje, wsparcie samorządu i społeczności lokalnej, a także dobre relacje z Zachodniopomorskim Związkiem Piłki Nożnej – podkreśla Mariusz Borawski. Klub zamierza również korzystać z doświadczeń zewnętrznych partnerów szkoleniowych, w tym renomowanej Football Academy School of Excellence (FASE).

Wśród kluczowych działań zapowiadanych przez nowe władze znalazły się m.in. projekt utworzenia szkoły mistrzostwa sportowego, łączącej edukację z regularnym treningiem, oraz rozwój inicjatywy „Klub 100 Floty Świnoujście”, skupiającej lokalnych przedsiębiorców i kibiców wspierających klub finansowo.

Cel sportowy: II liga do 2028 roku

Nowy Zarząd jasno formułuje także cele sportowe. Najważniejszy z nich to awans drużyny seniorów do II ligi do 2028 roku. W dłuższej perspektywie władze klubu mówią o budowaniu potencjału, który pozwoli myśleć o jeszcze wyższym poziomie rozgrywek. Rozważane jest również poszerzenie działalności o kolejne sekcje sportowe.

– Chcemy, by Flota była klubem, który daje dzieciom i młodzieży realną ścieżkę rozwoju – nie tylko sportowego, ale też życiowego. Stawiamy na stabilność i pracę u podstaw – podsumowuje prezes Borawski.

Flota – klub z historią

MKS Flota Świnoujście działa jako stowarzyszenie od 19 czerwca 2015 roku, kontynuując tradycje sięgające 1957 roku. Klubowe barwy to biało-niebieskie, a domowe mecze rozgrywane są na stadionie przy ul. Matejki 22. Największe sukcesy Floty to trzecie miejsce w I lidze w sezonie 2010/2011 oraz ćwierćfinał Pucharu Polski w sezonie 2012/2013.

Kim jest nowy prezes

Mariusz Borawski to szczeciński ekonomista i przedsiębiorca, od lat związany z piłką nożną w regionie. W młodości występował w drużynach młodzieżowych Pogoń Szczecin. Obecnie jest także członkiem Zarządu Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej.

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim. Podsumowanie Gali ZOZZ

Opublikowano

w dniu

W sobotę 24 stycznia odbyła się coroczna Zachodniopomorska Gala Żeglarska. Zostały wręczone prestiżowe nagrody Żeglarskie Gryfy oraz wyróżnienia Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego za wyniki sportowe. Żeglarzem Roku został szczecinianin Marek Lewenstein, a Rejsem Roku wybrano rejs i start jachtu Miriam w słynnych regatach Fastnet.

Tegoroczna edycja była rekordowa pod wieloma względami. Do Gryfów w grudniu zgłoszono aż 57 nominacji i Kapituła miała spore wyzwanie aby wybrać z tej grupy 18 nominacji w 6 kategoriach. Tak duża liczba zgłoszeń świadczy o dużym i wciąż rosnącym zainteresowaniu żeglarstwem sportowym i turystycznym w środowisku. 

Sama Gala, ponownie zorganizowana w Sali Delfin Urzędu Marszałkowskiego zgromadziła rekordową frekwencję, a sala przygotowana na 180 osób była wypełniona prawie w całości. 

Cieszy również zainteresowanie mediów, bo obecność kamer TVP Szczecin, mikrofonu Radia Szczecin i reportów portali i prasy szczecińskiej potwierdza znacznie żeglarstwa w regionie.

Bogata również była lista gości z Prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego, dwukrotnym olimpijczykiem i wiceprezesem federacji World Sailing Tomaszem Holcem na czele, przedstawicielami Województwa i Miasta Szczecin, Urzędu Morskiego i wielu instytucji związanych z żeglarstwem i wodą. Gala została uświetniona muzycznie przez zespół „QAR – Queen Anne’s Revenge”.

Przyznano 6 Żeglarskich Gryfów w następujących kategoriach:

Żeglarz Roku, nagroda im. Ludomira Mączki – kpt. Marek Lewenstein

Rejs Roku – Władysław Chmielewski i Zbigniew Pawłowski jachtem s/y Miriam

Nagroda Specjalna – kpt. Adam Lisiecki

Wydarzenie Roku – Mistrzostwa Polski Klasy ILCA 7 Masters i Puchar Polski PSKL

Trener Roku – Zbigniew Muraszko

Nadzieja Roku – Jakub Nowoświecki

 
Pełne opisy nagrodzonych i nominowanych można znaleźć na stronie Związku www.zozz.org

Ponadto wręczono 68 nagród i wyróżnień za wyniki sportowe w klasach olimpijskich, sportowych i morskich. Dodatkowo przyznano 8 nagród finansowych oraz wręczono ”kółka olimpijskie” za wybitne wyniki sportowe dla dzieci i młodzieży.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z faktu, że Gala i Gryfy staja się bardzo ważnym wydarzeniem już nie tylko dla żeglarzy, bo staje się to okazją do spotkań wielu ludzi morza, biznesu i mediów. Aktywność środowiska, frekwencja i oprawa Gali co roku rośnie i musimy w perspektywie 1-2 lat myśleć o poszerzeniu formuły i powiększeniu obiektu aby sprostać rosnącemu zainteresowaniu. To dobry sygnał, że żeglarstwo na Pomorzu Zachodnim jest coraz mocniejsze w wielu aspektach” – podsumował Prezes ZOZZ Marcin Raubo

„To jeden z najważniejszych i najbardziej aktywnych regionów w Polsce. Cieszymy się z rozwoju i liczymy na coraz ściślejszą współpracę z Zarządem regionu, a przed nami wiele wyzwań związanych choćby z rozwojem Mariny w Trzebieży” – skomentował Prezes PZŻ Tomasz Holc.

Pełna lista nagrodzonych jest dostępna na stronie www.zozz.org

Organizację Gali Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego i Żeglarskich Gryfów wspierają Pomorze Zachodnie i Miasto Szczecin oraz Polska Żegluga Morska, EOL oraz STBU – Grupa MAK. Patronat medialny objął portal www.zeglarski.info 

Kontakt: biuro@zozz.org

Czytaj dalej

WIADOMOŚCI

Przebudowa ulicy Sienkiewicza postępuje. Wykonano około 70 proc. prac

Opublikowano

w dniu

Foto: BIK UM Świnoujście

Niedługo poruszanie się po Dzielnicy Nadmorskiej powinny stać się prostsze. Przebudowa ulicy Sienkiewicza w Świnoujściu wchodzi w kolejną fazę. Jak informuje wykonawca, zrealizowano dotychczas około 70 procent zaplanowanych prac.

Ulica Sienkiewicza jest jedną z ulic obsługujących ruch w nadmorskiej części miasta. Prowadzona modernizacja ma na celu poprawę jej stanu technicznego oraz dostosowanie infrastruktury do codziennego użytkowania przez mieszkańców i turystów. Zakres inwestycji obejmuje zarówno elementy widoczne na powierzchni, jak i prace podziemne.

Na odcinku objętym przebudową powstają nowe chodniki, nawierzchnia jezdni oraz oświetlenie. Równolegle prowadzone są roboty związane z infrastrukturą techniczną, w tym wymianą instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz uporządkowaniem sieci znajdujących się pod jezdnią.

W trakcie robót wykonawca napotkał na trudności związane z niezinwentaryzowaną infrastrukturą podziemną. Część instalacji, mimo że faktycznie znajdowała się w gruncie, nie była ujęta w dokumentacji projektowej. Wymusiło to wprowadzenie zmian organizacyjnych i wpłynęło na tempo prowadzonych prac.

Obecnie roboty koncentrują się w rejonie skrzyżowania z ulicą Krzywoustego. Po zakończeniu tego etapu planowane jest ponowne otwarcie skrzyżowania, co – według aktualnych informacji – może nastąpić w marcu.

Na przebieg prac wpływ mają również warunki atmosferyczne. Utrzymujące się niskie temperatury w okresie zimowym spowalniają część robót i mogą mieć znaczenie dla terminu zakończenia inwestycji.

Koszt przebudowy ulicy Sienkiewicza wynosi blisko 28 mln zł. Zadanie realizowane jest z dofinansowaniem z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Na odcinku od ulicy Jana Matejki do ulicy Moniuszki nadal obowiązuje zmieniona organizacja ruchu. Kierowcy proszeni są o zachowanie ostrożności i stosowanie się do obowiązującego oznakowania.

Czytaj dalej
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2023, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524