Materiał partnera
„Zwierzę nie powie, wet podpowie” – 71% opiekunów ufa swojej ocenie stanu zdrowia zwierzęcia. Czy słusznie?
Większość opiekunów wierzy, że potrafi odróżnić „normalne” zmiany zachowania zwierzęcia, od tych wymagających wizyty u lekarza weterynarii. Dane pokazują jednak wyraźną przepaść pomiędzy tym poczuciem pewności siebie, a faktyczną wiedzą opiekunów. Z nowego raportu badawczego kampanii społecznej Royal Canin „Zwierzę nie powie, wet podpowie” wynika, że aż 71% właścicieli ufa swojej intuicji w tym zakresie, jednocześnie w praktyce często bagatelizując istotne objawy lub przypisując im niewłaściwe przyczyny [1].

„Po ubiegłorocznej kampanii >>Wyjdź z neta, idź do weta<<, w której zwracaliśmy uwagę na problem samodiagnozowania zwierząt w internecie i walczyliśmy z dezinformacją, widzimy pierwsze realne zmiany. Zaufanie do ekspertów rośnie, a jednocześnie zaufanie do nieformalnych źródeł, takich jak inni opiekunowie zwierząt, spadło z 57% do 47%. To pokazuje wyraźny kierunek, ten proces nie jest jednak równomierny i wciąż wymaga dalszej edukacji. Dlatego w kampanii >>Zwierzę nie powie, wet podpowie<< skupiamy się na tym, jak prawidłowo rozumieć sygnały wysyłane przez zwierzęta i kiedy skonsultować się z ekspertem” – mówi Daria Kulińska, dyrektorka ds. Korporacyjnych w Royal Canin.
To nie „złośliwość” – to sygnał, którego nie rozumiemy
Objawy, które większość opiekunów zwierząt uznaje za wymagające konsultacji z lekarzem weterynarii, to symptomy, które pojawiają się także przy „ludzkich” chorobach, np. gorączka albo zmiany skórne (wskazywane przez 60% opiekunów). Natomiast objawy typowe dla zwierząt, które nie potrafią wprost powiedzieć, co je boli, takie jak apatia, czyli brak energii i wyraźnej chęci do zabawy (37%), ukrywanie się (25%) czy częstsze wylizywanie się (27%) częściej przechodzą niezauważone. Niektóre zachowania, takie jak np. oddawanie moczu poza kuwetą przez koty lub wewnątrz domu przez psy, jest uznawane nie tyle za symptom choroby lub problemu w zaspokojeniu przez zwierzę podstawowych potrzeb, ale jako przejaw „robienia na złość” – uważa tak aż 26% opiekunów kotów i 30% – psów.

„Widzimy, że opiekunowie chcą dobrze rozumieć swoje zwierzęta, ale często interpretują ich zachowania przez pryzmat własnych, ludzkich doświadczeń. To właśnie dlatego tak ważne jest budowanie świadomości, że zwierzęta instynktownie ukrywają ból i warto jest już te drobne sygnały, które często uznajemy za normalne, przejściowe, albo nawet cechę charakteru, jak najwcześniej skonsultować z lekarzem weterynarii – dodaje przedstawicielka Royal Canin. – Naszym celem jest wspieranie opiekunów w lepszym odczytywaniu tych sygnałów i podejmowaniu decyzji opartych na wiedzy, nie tylko intuicji”.
Czekamy zamiast reagować – problem opiekunów zwierząt
Choć objawy są zauważalne, reakcja często przychodzi z opóźnieniem. 34% opiekunów liczy, że problem ustąpi samoistnie. 21% uważa, że gorszy dla zwierzęcia jest stres związany z wizytą u lekarza niż możliwe problemy zdrowotne, jakie kryją się za zauważonymi objawami. Dla 14% barierą są koszty leczenia.

W praktyce oznacza to, że ponad 7 na 10 opiekunów odkłada decyzję o wizycie u lekarza weterynarii przynajmniej o jeden dzień (27%), a niemal co czwarty robi to o trzy dni lub dłużej (22%). Tylko 13% reaguje tego samego dnia. Zamiast konsultacji ze specjalistą, wielu właścicieli zwierząt domowych wybiera inne rozwiązania – 32% najpierw obserwuje rozwój sytuacji, czekając czy „samo przejdzie”, a 42% szuka odpowiedzi w internecie.
„Jako lekarze weterynarii podkreślamy: zwierzę nie komunikuje bólu wprost, dlatego nawet drobne zmiany – mniejszy apetyt, ślinienie się, niechęć do ruchu czy wysunięty język wymagają uwagi. W praktyce często okazują się one objawem zaawansowanych chorób, m.in. stomatologicznych lub zwyrodnieniowych, które przy późnej diagnozie są trudniejsze w leczeniu. Wczesna konsultacja to nie panika, lecz odpowiedzialność, dzięki niej zwiększamy szanse na szybką diagnozę, skuteczne leczenie, niższe koszty i mniejsze cierpienie zwierzęcia. Zbyt częste odkładanie wizyty >>na później<< sprawia, że stan zapalny może szybko przekształcić się w poważny problem zdrowotny. Dlatego apelujemy: nie czekaj, aż będzie >>naprawdę źle<<” – mówi dr Katarzyna Mróz, lekarz weterynarii, sekretarz zarządu Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt.
Zwierzę nie powie…więc interpretujemy po swojemu
Zwierzęta rzadko komunikują ból wprost. Zamiast tego wysyłają subtelne sygnały – zmianę zachowania, apatię czy brak apetytu, które wymagają uważnej obserwacji i właściwej interpretacji. Tymczasem aż 58% opiekunów jest przekonanych, że takie objawy można łatwo wytłumaczyć „naturalnymi” czynnikami – pogodą, wiekiem czy chwilowym spadkiem formy. W efekcie sygnały ostrzegawcze są bagatelizowane lub ignorowane. Potwierdzają to konkretne przekonania: 59% opiekunów wierzy, że zwierzę samo wyczuje, że coś mu szkodzi i ograniczy jedzenie, a 58% uznaje brak apetytu u młodych zwierząt w nowym miejscu za normalny „efekt stresu”. Co drugi opiekun (50%) traktuje biegunkę jako niegroźną, a 35% uznaje częste wymioty za naturalny efekt „wrażliwego żołądka” u zwierząt. W efekcie objawy, które powinny skłaniać do reakcji, są tłumaczone jako przejściowe i nie wymagające interwencji.

Jak podkreśla Olga Lasek, specjalistka żywienia psów i kotów oraz ekspertka kampanii, w interpretacji takich sygnałów nie pomaga nadmiar niesprawdzonych informacji. Internet często pogłębia zagubienie opiekunów, którzy nie wiedzą, którym źródłom ufać. Tymczasem żywienie i zdrowie zwierząt opierają się na badaniach naukowych, a nie przekonaniach. Objawy takie jak brak apetytu czy problemy trawienne nie powinny być tłumaczone „naturalnymi” czynnikami, lecz konsultowane ze specjalistą. Każde zwierzę wymaga indywidualnego podejścia, uwzględniającego jego stan zdrowia i potrzeby, a to możliwe jest wyłącznie w oparciu o profesjonalną diagnozę, nie samodzielną interpretację.
„Zwierzęta komunikują się z nami w szczególny sposób, m.in. za pomocą mowy ciała i zmienności reakcji. Subtelne zmiany w zachowaniu – jak niechęć do ruchu, chowanie się czy nietypowa nerwowość, szczególnie u kotów mogą być jedynym sygnałem nawet przewlekłego bólu. Od wiedzy i wrażliwości opiekuna zależy, czy zostaną właściwie odczytane i skonsultowane z lekarzem weterynarii. Dlatego tak ważne jest, by nie bagatelizować nawet drobnych odmienności w zachowaniu psa czy kota” – stwierdza Joanna Rozwadowska, behawiorystka, ekspertka kampanii „Zwierzę nie powie, wet podpowie”.
Zwierzę nie powie, wet podpowie. Nie czekaj – zadbaj o zdrowie zwierzaka
Kampania Royal Canin ma na celu zwiększenie świadomości opiekunów i zachęcenie do szybszego reagowania na niepokojące objawy. Wyniki raportu pokazują, że zwlekanie z wizytą u lekarza weterynarii wciąż jest powszechne. Marka przypomina, że zwierzę nie powie, co je boli – dlatego to opiekun odpowiada za jego zdrowie i powinien reagować nawet na subtelne sygnały, opierając się na wiedzy ekspertów, a nie niepewnych źródłach. Pełny raport badawczy, przeprowadzony w ramach kampanii dostępny jest TUTAJ.
[1] Badanie zjawiska interpretacji zachowań zwierząt domowych w ramach kampanii społecznej „Zwierzę nie powie, wet podpowie” przeprowadzone przez agencję badawczą ARC Rynek i Opinia na zlecenie Royal Canin w marcu 2026 roku. Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie opiekunów zwierząt – psów i kotów (N=1020).]
Źródło infomacji: Royal Canin
Materiał partnera
Jakie owijki do rakiet do squasha najlepiej pochłaniają wilgoć i poprawiają chwyt?
Jednym z najważniejszych, choć często niedocenianych elementów owijek do rakiet w squashu, są owijki. Dlaczego warto zwrócić uwagę na ich wybór i jaki typ owijek ma największe znaczenie pod kątem absorpcji wilgoci i komfortu trzymania?
Czym są owijki do rakiet i dlaczego się je stosuje?
Squash jest coraz popularniejszą dyscypliną. W Polsce pojawia się coraz więcej kortów dostosowanych do tego typu rozgrywek, a analogicznie coraz więcej osób próbuje swoich sił ze squashem. Aby jednak czerpać maksymalną radość i satysfakcję z uprawiania tego sportu, a także konsekwentnie podnosić swoje umiejętności, konieczne jest zainwestowanie w odpowiedni sprzęt. Poza samą rakietą, piłkami czy torbą treningową, bardzo istotnym zakupem powinny być owijki do rakiet do squasha.
Owijki to specjalny rodzaj taśm, które są nawijane na rączkę rakiety. Pełnią one naprawdę wiele funkcji, choć oczywiście najważniejszą z nich jest poprawa chwytu. Jeśli grałbyś bez owijek, rakieta regularnie mogłaby Ci wyślizgiwać się ze spoconych dłoni. Tym samym możesz więc liczyć na większą pewność uderzeń i lepszą kontrolę lotu piłki. Tzw. gripy zapewniają również pochłanianie potu i amortyzację, jak również stanowią fizyczną barierę dla brudu. Owijki mają więc również znaczenie pod kątem higienicznym.
Najważniejsze cechy owijek do rakiet squashowych – sprawdź, jak kompletować i kiedy wymienić
Bardzo ważnym aspektem każdej owijki bez wątpienia jest jej grubość. Tak zwana owijka bazowa zazwyczaj ma ok. 2 mm grubości. Nakłada się ją bezpośrednio na rękojeść, a dzięki perforacji świetnie odprowadza wilgoć. Następnie na owijkę bazową nakłada się o wiele cieńszą owijkę wierzchnią. Zazwyczaj ma ona mniej niż 1 mm grubości, a jej dwa główne zadania to kolejno – ochrona bazowej owijki oraz poprawa trzymania rakiety.
Kiedy powinieneś rozważyć wymianę owijek? Pierwsze sygnały alarmowe to zmiana koloru czy widoczne uszkodzenia bądź naderwania. Problemy możesz również poczuć – jeśli rakieta zaczyna Ci się ślizgać w rękach, jest to poważne wskazanie na konieczność wymiany owijek. Oczywiście częstotliwość zakładania nowych taśm zależy od intensywności gry. W przypadku rekreacyjnych partyjek może to być nawet kilka miesięcy. Zawodowcy trenujący squasha niemal codziennie potrafią jednak zakładać nowe owijki nawet co dwa tygodnie!
Gdzie szukać wysokiej jakości akcesoriów do squasha?
Istnieje wiele sposobów na nabycie odpowiednich owijek do squasha, a także innych kluczowych akcesoriów, jak piłeczki, rakiety, specjalistyczne buty czy torby treningowe. Bardzo dobrym wyjściem jest oczywiście skierowanie się do dedykowanych squashowi punktów, na przykład w klubach czy w Internecie. Ceny w takich miejscach mogą być wyższe, lecz masz pewność, że stawiasz na marki i produkty polecane przez profesjonalistów.
Inną ciekawą propozycją są uznane sklepy sportowe. Squash konsekwentnie zyskuje na popularności i nie powinien dziwić fakt, że w takich miejscach coraz częściej możesz znaleźć wysokiej jakości produkty. Co więcej, o wiele łatwiej jest tam dorwać przystępne promocje.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Kiedy wellbeing staje się stylem życia i dobrą lokatą kapitału
Jeszcze kilka lat temu słowo „wellbeing” brzmiało jak modny slogan. Dziś to jeden z największych trendów na rynku nieruchomości premium i turystyki. Ludzie nie szukają już tylko „miejsca na nocleg”, ale przestrzeni, która regeneruje, wycisza i przywraca równowagę.
Wave Świnoujście Thermal & Spa rozumie to w pełni.
Teraz – najlepszy moment na wejście
Aktualnie dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. To okazja, która nie wróci w standardowej ofercie.
Pierwsze 5 lokali: rabat 100 000 zł brutto Kwota, która obniża próg wejścia i bezpośrednio poprawia całkowitą stopę zwrotu z inwestycji. Uzupełnieniem jest możliwość odliczenia podatku VAT 23% – dla przedsiębiorców wymierny przywilej podatkowy od pierwszego dnia.

Kolejne 5 lokali: harmonogram płatności 50/50 Połowa kwoty przy podpisaniu umowy przedwstępnej, druga połowa dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy. Komfortowa struktura finansowania dla tych, którzy chcą zaangażować kapitał etapami.
Spa, które nie jest dodatkiem
W Wave Świnoujście Thermal & Spa strefa wellness to nie element marketingu, ale rdzeń całego projektu.
Ponad 4 000 m² Slow Spa to przestrzeń zaprojektowana dla wszystkich zmysłów:
- baseny multimedialne,
- panoramiczna sauna Cinema z ceremonią zapachów prowadzoną przez mistrza rytuału,
- wodna ścieżka Kneippa,
- grota solna,
- aromaterapia,
- miękkie łóżka wodne pod mapą rozgwieżdżonego nieba.
Na zewnątrz: 235-metrowy basen z baldachimami, jacuzzi pod gwiazdami i pool-bar z chłodnym prosecco. Dzieci również mają własną strefę – wodny plac zabaw, mini-zjeżdżalnie i Cinema z familijnymi seansami.

To nie jest oferta zwykłego weekendowego wypadu, a projekt codziennego kontaktu z tym, co najważniejsze.
Całoroczna atrakcyjność – co oznacza dla inwestora?
Wellbeing nie jest sezonowy. Właśnie dlatego Wave Świnoujście Thermal & Spa jest inwestycją inną niż typowy nadmorski hotel, który zarabia przez trzy letnie miesiące.
Termy, sauny, spa i restauracje działają przez cały rok. Centrum konferencyjne na 300 osób przyciąga gości poza sezonem, a uzdrowiskowy charakter Świnoujścia buduje stabilne, wielomiesięczne obłożenie.
Dla właściciela apartamentu w modelu hotelowym oznacza to stałą stopę zwrotu do 8,5% rocznie, niezależnie od sezonu.

Dla kogo jest Wave Świnoujście Thermal & Spa?
Dla tych, którzy chcą własnego miejsca nad morzem – takiego, które jest jednocześnie luksusowym azylem i sensowną lokatą kapitału. Dla inwestorów szukających pasywnego przychodu w oparciu o realny, niepowtarzalny produkt. I dla wszystkich, którym blisko do myślenia, że najlepsze decyzje finansowe to te, z których się korzysta osobiście.
Sprawdź dostępne apartamenty
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Nowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
Dzień przed otwarciem wymarzonej restauracji jej świat się zatrzymał. Dziś prowadzi wyjątkowy sklep Żabka w Świnoujściu i udowadnia, że na nowy start nigdy nie jest za późno. To historia o determinacji, odwadze oraz budowaniu życia od nowa i na własnych zasadach.
Jeszcze kilka lat temu pani Barbara Budnik była o krok od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Po latach pracy w korporacji zdecydowała się na odważny ruch – otwarcie włoskiej restauracji w Krakowie. Wszystko było gotowe. Na dzień przed startem przyszła pandemia, a wraz z nią lockdown. Restauracje zostały zamknięte, a plan pani Barbary na życie rozsypał się w jednej chwili.
Nowy początek zamiast końca
– Usiadłam na schodach mojej restauracji i naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić. Czy płakać, czy zamknąć drzwi i po prostu odejść. To był moment, w którym miałam poczucie, że wszystko, co budowałam, przestaje istnieć. Ale bardzo szybko przyszła refleksja. Nie jestem jedyna, która się z tym mierzy. Trzeba się podnieść i zawalczyć o siebie – wspomina Barbara Budnik.

Zamiast zatrzymać się w tym momencie, zaczęła działać. Wyjechała na krótko do Holandii, by ustabilizować sytuację finansową, ale wiedziała, że chce wrócić do Polski i zacząć od nowa. Przełomem okazała się odpowiedź na ogłoszenie Żabki. To była szansa, a krótko po niej także i decyzja, która zmieniła wszystko. Nowe miasto, nowe życie, nowy model biznesowy.
Biznes po 50-tce? To przewaga
Krótko po zgłoszeniu odezwał się konsultant z Żabki i już miesiąc później Pani Barbara rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze – biznes franczyzowy po pięćdziesiątce. Jak sama podkreśla, nie było to ograniczenie, a ogromny kapitał. Doświadczenie życiowe i zawodowe oraz większa świadomość siebie pozwalają podejmować trafniejsze decyzje i budować stabilny biznes.

– Osoby 50+ mają coś, czego często brakuje młodszym – spokój, intuicję i doświadczenie. My już wiemy, czego chcemy i potrafimy wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy. To jest taki plecak doświadczeń, który niesiemy przez życie i z którego codziennie korzystamy w biznesie. Dlatego uważam, że to świetny moment, żeby zacząć coś swojego – mówi Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia.
Żabka z duszą nad Bałtykiem
Dziś Pani Barbara prowadzi sklep w Świnoujściu, w wyjątkowej lokalizacji, bo przy urokliwej, nadmorskiej promenadzie. To miejsce, które wyróżnia się atmosferą i podejściem do klienta. Jej sklep to nie tylko punkt zakupowy, ale także przestrzeń, w której można usiąść przy promenadzie, odpocząć, napić się kawy i na chwilę zwolnić tempo.
– To moje miejsce i moje marzenie, tylko w innej formie niż planowałam. Zawsze chciałam mieć restaurację czy kawiarnię, a dziś mam przestrzeń, w której ludzie mogą usiąść, napić się kawy, odpocząć, a przy okazji zrobić zakupy – podkreśla Barbara Budnik.
Wsparcie, które daje stabilność
Pani Barbara podkreśla, że ogromne znaczenie dla niej w wyborze tej drogi biznesowej miało kompleksowe wsparcie na każdym etapie jakie otrzymała od Żabki. Od startu po codzienne prowadzenie biznesu. Szkolenia, cyfrowe narzędzia i stała opieka operacyjna pozwoliły jej szybko odnaleźć się w nowej roli i zbudować stabilność finansową.

Dziś równie ważnym elementem jej biznesu jest zespół i relacje z klientami. Barbara stawia na partnerstwo, zaangażowanie i autentyczność. Wartości, które przekładają się na atmosferę miejsca. Jej historia to dowód na to, że porażka nie musi być końcem. Może być początkiem czegoś nowego – bardziej świadomego, stabilnego i satysfakcjonującego. Bo czasem największe zmiany zaczynają się wtedy, gdy wszystko trzeba zbudować od nowa.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Taka okazja nad polskim morzem zdarza się tylko raz. Nie przegap jej!
Pierwszy w Polsce nadmorski kompleks termalno-wypoczynkowy, w sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia i model inwestycyjny, którego na polskim rynku nieruchomości premium jeszcze nie było.
Limitowana oferta – dwie oferty, 10 apartamentów
Aktualnie w sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. Pierwsze 5 lokali objęto rabatem w wysokości aż 100 000 zł brutto. Dla kolejnych 5 przygotowano wygodny harmonogram płatności 50/50, który pozwala wpłacić połowę ceny przy podpisaniu umowy przedwstępnej, a pozostałą część dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy.

Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Miasto, które pracuje przez cały rok
Świnoujście to jedno z niewielu polskich miast z całorocznym ruchem turystycznym, statusem uzdrowiskowym i stałą bazą gości – zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Pełne jodu powietrze, uzdrowiskowe tradycje i niepowtarzalne trasy rowerowe wzdłuż wybrzeża przyciągają tu ludzi w każdej porze roku, a tunel pod Świną, szlak R-10 i bezpośrednie połączenia kolejowe sprawiają, że miasto żyje niezależnie od sezonu.
Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten charakter naturalnie i wzmacnia go tym, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało.
Pierwsze w Polsce hotelowe termy, ponad 4 000 m² strefy spa, restauracje i centrum konferencyjne na 300 osób. Infrastruktura, która przyciąga gości, sprawia, że apartament zarabia nie tylko w lipcu i sierpniu.
Odpoczynek, który smakuje inaczej.
Świnoujście od lat przyciąga tych, którzy szukają prawdziwego odpoczynku – nie dwudniowego wypadu, ale miejsca, do którego się wraca, aby poczuć regenerację i spokój.

Inwestycja Wave Świnoujście Thermal & Spa daje temu miastu wymiar, którego dotąd nie było, a jego właścicielom powód, żeby wracać tu częściej.
Taka okazja nad polskim morzem może się już nie powtórzyć, dlatego nie przegap jej i sprawdź ofertę: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Termy, luksus i nieruchomość, czyli pierwsze takie miejsce w Polsce
Są miejsca, które działają inaczej niż wszystko do tej pory. Gdzie czuć od progu, że każdy szczegół został przemyślany tak, by poczuć różnicę. Wave Świnoujście Thermal & Spa to właśnie takie miejsce. I choć kompleks jeszcze powstaje, robi to z rozmachem, jakiego polskie wybrzeże jeszcze nie widziało.
Aktualna promocja – dwie ścieżki, jedno okno czasowe
W sprzedaży dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. To oferta skierowana do tych, którzy chcą wejść w projekt z realną przewagą – zanim warunki wrócą do standardowych.

Pierwsze 5 lokali: zniżka aż 100 000 zł brutto.
Znacząca obniżka kosztu wejścia, która bezpośrednio poprawia całkowitą stopę zwrotu z inwestycji. W połączeniu z możliwością odliczenia VAT 23% – dla przedsiębiorców to jeden z najbardziej wymiernych momentów zakupowych. Liczba dostępnych lokali jest ściśle ograniczona.
Kolejne 5 lokali: harmonogram płatności 50/50.
Połowa kwoty przy podpisaniu umowy przedwstępnej, druga połowa dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy do gotowego, w pełni wykończonego apartamentu. Wygodna struktura dla tych, którzy chcą wejść w projekt bez angażowania całego kapitału od razu.
Dodatkowym argumentem jest możliwość odliczenia podatku VAT w wysokości 23% – co w praktyce oznacza, że przedsiębiorcy mogą odzyskać część wartości zakupu niemal od razu.
Polskie hotelowe termy nad morzem
Dotychczas, aby połączyć kąpiele termalne z widokiem na morze, trzeba było jechać do Austrii albo Słowacji. Wave Świnoujście Thermal & Spa zmienia tę kalkulację raz na zawsze. W sercu uzdrowiskowej dzielnicy Świnoujścia – przy promenadzie, kilka kroków od plaży – powstaje kompleks, którego w Polsce jeszcze nie było: całoroczna strefa termalna o powierzchni ponad 4 000 m², a w niej: baseny multimedialne z podwodnymi głośnikami, panoramiczna sauna Cinema z ceremonią zapachów, wodna ścieżka Kneippa, grota solna, łóżka wodne pod rozgwieżdżonym niebem i 235-metrowy basen zewnętrzny z pool-barem.

Do tego restauracje à la carte, whiskey lounge z bilardem, centrum konferencyjne na 300 osób i dedykowana strefa SPA Kids.
Wszystko zaprojektowane przez pracownię Medusa Group i IDS Architekci, w estetyce naturalnego drewna, szkła i kamienia wtopionego w zieleń.
Brzmi jak wakacje, ale i bardzo konkretna inwestycja.
Zarabiaj, kiedy nie korzystasz
Wave Świnoujście Thermal & Spa oferuje model, który rzadko spotyka się w polskich inwestycjach nadmorskich: pełną swobodę właścicielską połączoną z realnym potencjałem zarobkowym.
Właściciel udostępnia apartament w ramach najmu krótkoterminowego i inkasuje aż 80% każdego przychodu. Operator zajmuje się resztą – rezerwacjami, obsługą gości, sprzątaniem, serwisem. Właściciel zarabia nawet do 180 000 zł bez angażowania własnego czasu.
Świnoujście to jeden z niewielu polskich kurortów, który tętni życiem przez cały rok – uzdrowiskowa dzielnica, plaża, promenada i stały ruch turystyczny sprawiają, że popyt na noclegi nie kończy się wraz z latem. Wave Świnoujście Thermal & Spa wpisuje się w ten rytm naturalnie, dokładając do miasta to, czego dotąd nad Bałtykiem brakowało
Dlatego nie warto czekać
Nieruchomości w takich lokalizacjach nie tracą na wartości. Rosną wraz z rozwojem infrastruktury, prestiżem marki i rosnącym popytem na wypoczynek klasy premium. Inwestycja w Wave Świnoujście Thermal & Spa to kapitał, który z czasem będzie wart coraz więcej.
Zainteresowanie jest wysokie, a dostępność ograniczona. Warto działać już dziś: https://waveswinoujscie.pl/promocja/
Zapytaj o ofertę:
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Prezydentka Gdańska, nowego „miasta-ratownika” Ukrainy: doceniono nasz wysiłek i solidarność
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniła, że przyznanie jej miastu honorowego tytułu „miasta-ratownika” Ukrainy jest wyrazem uznania wysiłku i solidarności Gdańska z Ukraińcami, zmuszonymi do ucieczki z kraju przed rosyjską inwazją.
Tytuł „miasta-ratownika” dla Gdańska wręczył Dulkiewicz we wtorek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dekrecie napisał, że wyróżnienie jest podziękowaniem za „miłosierdzie i solidarność z narodem ukraińskim, ludzką ochronę obywateli Ukrainy, którzy byli zmuszeni opuścić ojczyznę w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej (…)”.
„To wielki zaszczyt i honor. Sądzę, że jest to docenienie tego wysiłku i solidarności mieszkańców Gdańska, która była najbardziej widoczna po pełnoskalowej inwazji (Rosji-PAP) 24 lutego 2022 r.” – powiedziała Dulkiewicz PAP.
„Chcę też powiedzieć, że z Gdańska cały czas regularnie wyjeżdżają transporty pomocy humanitarnej, które poprzez nawiązane więzi, relacje w bardzo konkretnych miejscach przyfrontowych trafiają tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę i wciąż potrzebna” – zaznaczyła.
Prezydentka Gdańska uczestniczyła w Kijowie w IV Międzynarodowym Szczycie Miast i Regionów „Partnerstwo. Odporność. Gotowość”. Powiedziała, że jej rozmowy w ukraińskiej stolicy związane były m.in. z przygotowaniami do zaplanowanej na czerwiec w Gdańsku konferencji URC (Ukraine Recovery Conference), która poświęcona będzie powojennej odbudowie Ukrainy.
„Myślę jednak także, że my w Polsce, ale również wspólnota europejska rozumie, że coraz więcej możemy się od Ukraińców nauczyć. To są sprawy, które przez ostatnie lata nie były w centrum naszego zainteresowania: wszystkie tematy związane z ochroną ludności i jak przygotować się na to, co niespodziewane” – podkreśliła.
W ocenie Dulkiewicz doświadczenia ukraińskie są ważne w budowie systemu obrony cywilnej w Polsce. „Jest to także obrona przed katastrofami naturalnymi i przed zmianami klimatu. To ważne, bo nie chodzi tylko i wyłącznie o infrastrukturę, ale o siłę wspólnoty i relacji sąsiedzkich, o których w Gdańsku bardzo mocno mówimy” – powiedziała.
Prócz Gdańska tytuły „miasta-ratownika” otrzymały we wtorek: stolica Węgier Budapeszt, stolica Estonii Tallin oraz francuskie Saint-Germain-en-Laye.
Tytuł „miasta-ratownika” ukraińskie władze przyznają od maja 2022 roku. Jako pierwszy otrzymał go wtedy Rzeszów. W lipcu 2022 r. tytuł nadano Przemyślowi, a w październiku tego samego roku – stolicy Czech, Pradze.
Na początku 2023 roku tytuł przyznano Wilnu, Lublinowi i Chełmowi. W kwietniu 2023 roku „miastem-ratownikiem” został Paryż. W 2025 roku władze Ukrainy uhonorowały w ten sposób Warszawę.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ mhr/ mp/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
-
WIADOMOŚCI4 dni temuChwile grozy na plaży w Świnoujściu. Zaginął 12-latek, ruszyła szeroko zakrojona akcja ratunkowa
-
WIADOMOŚCI4 dni temuJest szansa na remont dworca PKP w Świnoujściu. PKP rozpoczyna przygotowania do inwestycji
-
WIADOMOŚCI4 dni temuZasłabł za kierownicą w tunelu w Świnoujściu. Wzorowa reakcja kierowców mogła zapobiec tragedii
-
WIADOMOŚCI4 dni temuGołębie na promenadzie znów przyciągały turystów. Gdzie kończy się atrakcja, a zaczyna dobrostan zwierząt?
-
WIADOMOŚCI3 dni temuWakacje nie zwalniają tempa. Przed nami kilka dni pełnych muzyki, sportu i letnich emocji
-
WIADOMOŚCI3 dni temuBaltic Tour Medicover Sport już 26 lipca w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI3 dni temuJazzowy wieczór w Parku Zdrojowym. Dziś koncert Sary Frymus
-
WIADOMOŚCI2 dni temuKolejny Wakacyjny Turniej Siatkówki Plażowej w Świnoujściu już 26 lipca


