Połącz się z nami

Materiał partnera

Dochodowy trend narodowy. System kaucyjny zmienił podejście Polaków do recyklingu, pora go uszczelnić 

Opublikowano

na

Foto: PAP MediaRoom/P. Werewka

Zdecydowanie mniej plastikowych butelek i puszek po napojach leżących na polskich ulicach, w lasach czy na trawnikach – to zauważalny efekt wprowadzonego jesienią ubiegłego roku systemu kaucyjnego. Stopniowo, choć powoli, zmienia się świadomość społeczna w dziedzinie postępowania z odpadami, coraz więcej osób zaczyna myśleć o tym, jak ograniczyć ich wpływ na środowisko i jak je wykorzystać. Jednak, jak wskazują eksperci, można jeszcze zrobić wiele, by system kaucyjny osiągnął pełną funkcjonalność.  

Jak podała na początku maja wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska, od startu powszechnego systemu kaucyjnego 1 października 2025 roku zebrano w Polsce już ponad miliard opakowań po napojach – ok. 650 mln butelek oraz 350 mln puszek. Według resortu klimatu do systemu trafia obecnie około 60 proc. opakowań, a 81 proc. wszystkich zwrotów odbywa się za pośrednictwem automatów kaucyjnych.

Większa liczba „butelkomatów” receptą na kolejki

Według ekspertów i ekologów system jest jednak wciąż daleki od pełnej efektywności. Największymi problemami pozostają zbyt mała liczba automatów do zwrotu opakowań, kolejki w sklepach oraz brak objęcia systemem jednorazowych butelek szklanych, w tym tzw. „małpek”. 

„System jest na etapie rozpędzania się, ale ten proces przebiega dość wolno” – ocenia Jacek Werder, niezależny analityk rynku gospodarki odpadami. Jak zaznacza, docelowo poziom zbiórki powinien przekraczać 90 proc., jak ma to miejsce w wielu krajach europejskich. Dodaje, że obecnie brakuje pełnych danych o rzeczywistej skuteczności systemu, ponieważ nie wiadomo dokładnie, ile opakowań objętych kaucją zostało faktycznie sprzedanych konsumentom.

Eksperci wskazują, że główną barierą pozostaje niewystarczająca infrastruktura. 

„Pojawiają się kolejki przed punktami zwrotu. To wynika z technicznych ograniczeń systemu – butelkomatów jest za mało, część sklepów wielkopowierzchniowych nadal zbiera odpady ręcznie, co bardzo utrudnia oddawanie opakowań zwrotnych. Po prostu obecna infrastruktura jest jeszcze zdecydowanie zbyt słaba, żeby system kaucyjny mógł działać w pełni” – ocenia Paweł Pomian, ekolog, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Dodaje, że nie świadczy to o tym, że system jest zły oraz że Polacy i Polki nie oddają opakowań. „Wręcz przeciwnie, to świadczy o tym, że technika nie nadąża trochę za tak dużym zainteresowaniem systemem kaucyjnym” – zaznacza Pomian.

Rekordowe zbiórki

O popularności systemu świadczą m.in. doniesienia medialne o rekordach, które biją Polacy w przekazywaniu butelek PET i puszek do butelkomatów, np. rekord jednorazowego zwrotu uzyskał mieszkaniec Krakowa, który oddał niemal 5 tysięcy plastikowych butelek i puszek, za co otrzymał 2431,50 zł. Cała procedura zwrotu trwała 4,5 godziny.

Eksperci apelują zatem o zwiększenie liczby automatów i poprawę ich wydajności. Wskazują, że w części państw funkcjonują urządzenia pozwalające na jednorazowy zwrot całego worka opakowań, podczas gdy w Polsce większość maszyn wymaga wkładania każdej butelki oddzielnie.

„Te 90 kilka procent zwrotu, które uzyskują operatorzy w innych krajach, to jest poziom, który powinniśmy spokojnie osiągnąć, natomiast stanie się to pod warunkiem, że system będzie wygodny i przyjazny dla konsumentów” – uważa Jacek Werder. 

„Małpki” powinny trafić do systemu

Zdaniem ekspertów system ma również istotny wymiar edukacyjny. Kaucja działa również psychologicznie. Nawet niewielka opłata powoduje, że opakowanie przestaje być „śmieciem”, a staje się przedmiotem posiadającym wartość. W rezultacie część odpadów jest zbierana także przez osoby postronne. Ludzie zaczynają dostrzegać, że odpady są surowcem. To bardzo ważna zmiana społeczna – oceniają. Dlatego warto zauważyć istniejące luki w systemie i je wypełnić.

Jednym z najczęściej podnoszonych problemów związanych z recyklingiem odpadów pozostaje brak objęcia systemem jednorazowego szkła. 

Problematyczne są zwłaszcza „małpki”, które należą do najczęściej spotykanych odpadów w przestrzeni publicznej. Można je znaleźć przy chodnikach, w parkach, lasach czy na przystankach komunikacji miejskiej. Ze względu na niewielki rozmiar i niską wartość surowcową często nie trafiają do selektywnej zbiórki szkła, lecz pozostają w środowisku przez wiele lat. To dziś, w opinii ekspertów, jeden z największych problemów środowiskowych związanych z odpadami opakowaniowymi.

Kolejne zagrożenie jest związane z tym, że szkło pozostawione w lasach i przy drogach zwiększa ryzyko pożarów, szczególnie w okresie suszy. „Dzieci w szkołach uczą się, że szklana butelka może działać jak soczewka. Przy wysokich temperaturach i suchej ściółce to realne zagrożenie pożarem” – zaznacza Paweł Pomian. 

Potrzebę włączenia szkła jednorazowego widzi również rząd. Jak poinformowała pod koniec maja ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, decyzja w sprawie rozszerzenia systemu kaucyjnego o jednorazowe opakowania szklane może zapaść po okresie wakacyjnym.

„Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną – powiedziała Paulina Hennig-Kloska w RMF FM. – Będziemy chcieli do tych rozwiązań wracać. Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie przestrzeń, by podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu” – dodała.

Podkreśliła też, że producenci napojów i operatorzy systemu muszą mieć czas, żeby się przygotować do tej zmiany. Dlatego wejdzie ona w życie z opóźnieniem.

„Decyzja w tej sprawie, że system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest kwestia >>kiedy<<, a nie >>czy<<” – zaznaczyła ministra klimatu. 

Szkło jednorazowe to nie tylko „małpki”, to również inne jednorazowe opakowania szklane po napojach, np. po sokach czy piwie.

„Takie opakowania są problematyczne z kilku względów, ponieważ wciąż stanowią duże obciążenie dla zbiórek w samorządach. Zebrane trafiają do stłuczki szklanej, a to jest ciężki odpad i generuje duże koszty, a małe zyski dla samorządów” – mówi Paweł Pomian. W jego opinii objęcie szkła systemem kaucyjnym mogłoby ograniczyć zaśmiecenie oraz zmniejszyć obciążenia dla gmin.

Dodaje, że również dla konsumenta szklane butelki stanowią problem, także te wielorazowe. „Część butelek jest objęta systemem kaucyjnym, na przykład po piwie, ale sklepy nie chcą ich przyjmować, mimo że były zapewnienia, że będą przyjmować wszystkie butelki szklane zwrotne wielorazowe. Powszechność systemu jest kluczowa. Konsument powinien móc oddać butelkę w każdym sklepie, niezależnie od marki napoju i bez konieczności okazywania paragonu” – wskazuje wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. 

Ambitne cele

Według danych przytoczonych przez wiceministrę Anitę Sowińską, w ostatnim czasie system przyspieszył i do obiegu wraca już nawet około 100 milionów opakowań tygodniowo. W resorcie trwają prace nad dalszym usprawnieniem logistyki oraz raportem podsumowującym funkcjonalność przyjętych rozwiązań.

Jednym z głównych celów systemu kaucyjnego jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach – 77 proc. do 2028 roku i 90 proc. od roku 2029. Warto dążyć do tego, aby wskaźniki te nie dotyczyły wyłącznie plastikowych butelek oraz metalowych puszek, ale również zużytych, jednorazowych opakowań szklanych, z zagospodarowaniem których mamy obecnie wyraźny problem.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Materiał partnera

Czy zauważyłbyś, że ktoś kradnie twoją tożsamość?

Opublikowano

na

Foto: Pexels

Pismo z firmy pożyczkowej łatwo w pierwszej chwili uznać za pomyłkę. Nie brałeś pożyczki, nazwa firmy nic ci nie mówi, więc pewnie ktoś wpisał zły adres. Dopiero imię, nazwisko i PESEL w treści sprawiają, że zaczynasz czytać uważniej.

Tak może wyglądać moment odkrycia kradzieży tożsamości. Bez włamania do mieszkania, bez zgubionego portfela. Dowód cały czas leży w szufladzie, telefon działa, z konta nic nie zniknęło. To jednak nie wyklucza, że ktoś próbuje posługiwać się twoimi danymi gdzie indziej.

Nie każda dziwna wiadomość oznacza wyłudzenie. Każdą warto natomiast wyjaśnić, zanim uznasz, że sprawa cię nie dotyczy.

Dane nie muszą zniknąć, żeby ktoś je ukradł

Z dokumentami papierowymi sprawa wydaje się prostsza: brakuje dowodu, trzeba działać. Przy skopiowanych danych nie ma równie oczywistego sygnału. Nadal masz oryginał, a cudza kopia może już krążyć poza twoją kontrolą.

Źródłem bywa wyciek z firmy, której kiedyś podałeś dane. Innym razem zdjęcie dowodu trafia do oszusta przy pozornej rekrutacji albo rejestracji w fałszywym serwisie. Zdarza się też, że ktoś wyrzuca dokumenty w całości, razem z adresem i numerem PESEL.

Sam PESEL zwykle nie wystarcza do uzyskania kredytu. Potrzebna jest weryfikacja tożsamości, a jej sposób zależy od instytucji. Ryzyko rośnie, gdy przestępca ma więcej danych, dokument lub dostęp do kont, którymi może potwierdzić cudzą tożsamość.

Dlatego zamiast zastanawiać się wyłącznie, czy numer wyciekł, trzeba ustalić również, co znalazło się obok niego.

Pożyczka, abonament i dwie różne sprawy z kartą SIM

Przestępca może próbować kupić sprzęt na raty, zawrzeć umowę abonamentową albo uzyskać pożyczkę. Podaje przy tym własne dane kontaktowe, więc część korespondencji może trafiać do niego. Ofiara nie musi od razu zobaczyć żadnego ostrzeżenia.

Nie oznacza to, że instytucje w ogóle nie sprawdzają klientów. Oszustwo polega właśnie na próbie przejścia lub obejścia tych zabezpieczeń.

Przy telefonach warto rozróżnić rejestrację nowego numeru na cudze dane od przejęcia istniejącego numeru przez wyłudzenie duplikatu SIM. Nowa karta nie daje automatycznie dostępu do SMS-ów wysyłanych na twój telefon. Duplikat twojej karty może już zagrozić usługom korzystającym z tego numeru.

Jeżeli telefon niespodziewanie traci usługę, wyjaśnij to z operatorem. Przyczyną może być zwykła awaria, ale nie warto zgadywać, zwłaszcza gdy jednocześnie pojawiają się problemy z logowaniem.

Czego nie pokaże saldo rachunku

Brak podejrzanych przelewów uspokaja, lecz mówi tylko o tym, co dzieje się na obserwowanym koncie. Obca pożyczka może powstać w zupełnie innej instytucji.

Dlatego przy podejrzeniu wyłudzenia sprawdź dane w BIK: zobowiązania i zapytania, których nie rozpoznajesz. Pamiętaj przy tym, że BIK nie jest rejestrem wszystkich umów zawieranych w Polsce.

Płatny Raport BIK to co innego niż kopia danych, udostępniana bezpłatnie raz na sześć miesięcy. Nie ma zasady, według której raz w roku każdemu przysługuje darmowy Raport BIK.

Można też włączyć płatne Alerty BIK. Informują między innymi o zapytaniach związanych z wnioskowaniem o finansowanie. To szansa na wcześniejszą reakcję, ale sam alert nie blokuje zawarcia umowy.

Jeśli próbujesz uporządkować dalsze działania podczas zadawania sobie pytań odnośnie tego, co jeśli ktoś zna mój PESEL, to powyższe porady mogą okazać się bardzo pomocne. Zacznij jednak od sprawdzenia konkretnego sygnału, który wzbudził twoje podejrzenia.

Zastrzeż numer, zanim będzie potrzebny oszustowi

PESEL możesz bezpłatnie zastrzec w mObywatelu, przez internet albo w urzędzie gminy. Nie musisz uzasadniać, że coś wyciekło.

Od 1 czerwca 2024 roku instytucje finansowe sprawdzają zastrzeżenie przy określonych czynnościach, między innymi przed zawarciem umowy kredytu. U operatorów obowiązek obejmuje wydawanie duplikatu karty SIM. Nie należy przedstawiać go jako blokady każdej nowej umowy telefonicznej.

Gdy sam potrzebujesz wykonać czynność wymagającą niezastrzeżonego numeru, możesz cofnąć zastrzeżenie. Dostępna jest też opcja wskazania momentu jego automatycznego przywrócenia. Przydaje się, jeśli obawiasz się, że później o tym zapomnisz.

Obce zobowiązanie trzeba zakwestionować

Skontaktuj się z instytucją, która przypisuje ci umowę. Numer znajdź samodzielnie na jej oficjalnej stronie. Podejrzana wiadomość może przecież być kolejną próbą oszustwa.

Zgłoś, że nie zawierałeś umowy, poproś o wyjaśnienie i zachowuj korespondencję. Podejrzenie przestępstwa zgłoś policji. Potwierdzenie zgłoszenia jest ważnym dokumentem, ale samo nie usuwa wpisu z BIK. Korektę trzeba wyjaśnić z instytucją, która przekazała dane.

Przy podejrzeniu wykorzystania danych dowodu sprawdź również procedurę jego unieważnienia. Zastrzeżenie PESEL-u i unieważnienie dokumentu to osobne działania.

Na przyszłość ogranicz wysyłanie kopii dokumentów. Nie każde kopiowanie dowodu jest zakazane, ale odbiorca powinien mieć odpowiednią podstawę i potrzebę. Pytanie „po co państwu cały skan?” jest zupełnie na miejscu.

I nie traktuj każdej niezrozumiałej wiadomości jak spamu. Czasem wystarczy krótki kontakt z właściwą instytucją, żeby wyjaśnić pomyłkę. Jeśli jednak to wyłudzenie, wcześniejsza reakcja pozwoli szybciej rozpocząć wyjaśnianie sprawy.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Geblewicz: samorządy muszą być włączone w proces decyzyjny dotyczący zwalczania terroryzmu

Opublikowano

na

Miasta i regiony chcą mieć zauważalną rolę w europejskiej agendzie na rzecz zwalczania terroryzmu. „Postulujemy, by konstruując polityki na poziomie krajowym włączać w proces decyzyjny samorządy” – mówi Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego i członek Europejskiego Komitetu Regionów (KR).

Podczas wtorkowej sesji plenarnej Europejski Komitet Regionów przyjął opinię na temat programu zapobiegania terroryzmowi i zwalczania go. Sprawozdawcą opinii był marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

„Jako miasta i regiony chcemy mieć w tej agendzie zauważalną rolę przynajmniej w dwóch aspektach: jednym jest przeciwdziałanie radykalizacji, a więc praca z najmłodszymi. Z drugiej strony mamy swoje powinności w filarze, który odnosi się do zabezpieczenia przestrzeni publicznych i infrastruktury krytycznej” – powiedział marszałek.

Geblewicz zwrócił uwagę, że to włodarze zarządzają przestrzeniami publicznymi i w kompetencjach regionów jest zarządzanie portami i przewozami regionalnymi.

„Postulujemy, by konstruując polityki na poziomie krajowym włączać w proces decyzyjny samorządy” – dodał.

Geblewicz zaznaczył też, że samorządy powinny zostać lepiej wzmocnione by móc w pełni współpracować z takimi organizacjami jak organizacje sportowe, harcerstwo, wolontariat, organizacje propagujące kulturę. Każdy przejaw socjalizacji młodzieży przyczynia się bowiem do zmniejszenia radykalizacji. 

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP

Continue Reading

Materiał partnera

Nadal wyrzucamy jedzenie, ale coraz więcej z nas robi to rzadziej niż jeszcze dwa lata temu. Banki Żywności publikują raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026”

Opublikowano

na

Foto: Federacja Polskich Banków Żywności

63% Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność, ale taki sam odsetek osób deklaruje jednak, że robi to rzadziej niż dwa lata temu. Najczęściej do kosza trafia pieczywo, a główną przyczyną pozostaje przeoczony termin przydatności. Federacja Polskich Banków Żywności publikuje raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026”. Partnerem raportu jest Lidl Polska.

Marnowanie żywności w Polsce wciąż nie zwalnia tempa. W tegorocznym badaniu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia 2026” 63% respondentów przyznaje, że zdarza im się wyrzucać jedzenie. Ciekawiej robi się, gdy spojrzeć głębiej: aż 63% twierdzi również, że w ciągu ostatnich dwóch lat wyrzuca go mniej niż wcześniej.

Polacy nadal marnują jedzenie, ale wielu z nich robi to zauważalnie rzadziej niż jeszcze dwa lata temu i właśnie to jest kluczowy wniosek nasuwający się z badania. Zamiast czekać na moment, w którym nikt nic już nie wyrzuci, warto zauważyć, że zmiana dzieje się tu i teraz, choć powoli, dom po domu.

„Nie chcemy po raz kolejny przekonywać Polaków, że marnowanie żywności jest złe – większość z nas doskonale to wie. Tegoroczny raport pokazuje coś ważniejszego: nadal marnujemy, ale jednocześnie wiele osób robi to mniej niż jeszcze dwa lata temu. Właśnie w tych drobnych zmianach – zamrożonym chlebie, przejrzanej przed zakupami lodówce, mniejszej porcji na talerzu – widzimy przestrzeń do dalszego działania” – podkreśla Beata Ciepła, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.

Chleb na pierwszym miejscu – od lat

Pieczywo po raz kolejny prowadzi w niechlubnym rankingu produktów najczęściej trafiających do kosza – wskazuje je 53% badanych. Dalej są owoce (46%), warzywa (45%), wędliny (39%), ziemniaki (26%) i jogurty (24%).

Jeśli chodzi o przyczyny, najczęściej powtarza się ta sama historia: przeoczony termin przydatności, na który wskazuje 57% badanych. Zaraz za nim plasują się złe przechowywanie (31%), zbyt duże zakupy (30%), zła jakość kupionego produktu (28%) oraz zbyt duże porcje (23%).

„Produkt, który trafia do kosza, to nie tylko zmarnowana żywność. To też zasoby włożone w jej wyprodukowanie: energia, transport i praca wielu osób zaangażowanych w cały łańcuch dostaw. Dlatego ograniczanie marnowania żywności wymaga współdziałania wszystkich jego uczestników: producentów, handlu, konsumentów i organizacji społecznych. Jako Lidl Polska chcemy być częścią tej zmiany” – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Relacji Korporacyjnych w Lidl Polska.

Raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” pokazuje, że problem marnowania żywności nadal wymaga działań, ale jednocześnie dostarcza pozytywnych sygnałów świadczących o stopniowej zmianie zachowań części Polaków. Mniej wyrzuconego jedzenia nie zaczyna się od rewolucji, ale od tego, co robimy z jedzeniem, które już mamy w domu.

Źródło informacji: Federacja Polskich Banków Żywności

Continue Reading

Materiał partnera

Sztuczna inteligencja napędza ewolucję projektowania wektorowego. Premiera nowej wersji CorelDRAW Graphics Suite 2026

Opublikowano

na

Foto: Omegasoft

Najnowsza, wrześniowa aktualizacja flagowego pakietu graficznego CorelDRAW Graphics Suite 2026 wprowadza przełomowe rozwiązania oparte na generatywnej sztucznej inteligencji. Innowacyjny moduł Text-to-Vector oraz gruntownie zmodernizowane narzędzia do wektoryzacji wyznaczają nowe standardy w branży projektowej. W Polsce oprogramowanie wraz z pełnym wsparciem technicznym oferuje oficjalny partner i sprawdzony dostawca – sklep Omegasoft.pl.

Współczesny rynek projektowania graficznego wymaga zarówno nieograniczonej kreatywności, jak i przede wszystkim szybkości oraz precyzji działania. Odpowiedzią na te wyzwania jest najnowsza aktualizacja oprogramowania CorelDRAW Graphics Suite 2026, ogłoszona przez firmę Corel. Producent przeniósł potencjał sztucznej inteligencji do samego serca grafiki wektorowej, oferując twórcom pełną kontrolę nad procesem kreacji – od pierwszego szkicu po gotowy plik produkcyjny.

Od opisu do edytowalnego wektora – przełom w AI

Najważniejszą nowością wrześniowej edycji jest generatywny moduł AI przekształcający polecenia tekstowe w grafikę wektorową (Text-to-Vector). W przeciwieństwie do tradycyjnych generatorów obrazów rastrowych, nowe narzędzie tworzy w pełni skalowalne, edytowalne obiekty i ścieżki. Projektanci mogą generować unikalne ilustracje od podstaw na podstawie prostych promptów tekstowych lub tworzyć warianty na bazie grafik referencyjnych, zachowując bezkompromisową swobodę dalszej edycji.

Dla użytkowników pakietu udostępniono także bezpłatną promocyjną pulę nielimitowanego generowania wektorów AI przy użyciu zaawansowanych modeli Vector Craft oraz Vector Master.

Czterokrotnie szybsza praca i zaawansowane narzędzia Web.

Wrześniowe wydanie przynosi również znaczący skok wydajności w codziennych zadaniach projektowych:

  • Nawet 4x szybszy PowerTRACE

Popularne narzędzie do automatycznej konwersji map bitowych na wektory zyskało nowe algorytmy. Przekształcanie grafik działa do 4 razy szybciej, a wbudowana sztuczna inteligencja precyzyjniej usuwa tło oraz tworzy czystszą, lepiej zorganizowaną strukturę obiektów i palet barw.

  • Elastyczność w CorelDRAW Web

Subskrybenci mogą teraz wgrywać własne, firmowe i systemowe kroje pism bezpośrednio w przeglądarce internetowej. Wersja Web wzbogaciła się również o opcję bezpośredniego eksportu plików do produkcyjnych formatów inżynieryjnych CAD (DWG oraz DXF).

  • Optymalizacja i stabilność

Udoskonalona obsługa złożonych, wielostronicowych dokumentów gwarantuje płynność pracy nawet przy najbardziej wymagających projektach.

Zaawansowane funkcje generatywne trafiły także do aplikacji CorelDRAW Go dla początkujących oraz do pakietu specjalistycznego CorelDRAW Technical Suite 2026, wspierającego najnowsze formaty 3D CAD.

Gdzie kupić legalne oprogramowanie Corel w Polsce?

Zakup profesjonalnego oprogramowania graficznego dla studia projektowego lub firmy wymaga pełnej gwarancji legalności licencji oraz sprawnej obsługi posprzedażowej. Jako wiodący i doświadczony dostawca rozwiązań cyfrowych na polskim rynku, sklep z oprogramowaniem omegasoft.pl dostarcza w pełni bezpieczne, oficjalne licencje pakietu CorelDRAW z gwarancją autentyczności.

Klienci decydujący się na zakup w omegasoft.pl mogą liczyć na natychmiastową elektroniczną dostawę licencji (ESD), ale również na profesjonalne doradztwo w doborze odpowiedniego wariantu – od elastycznej subskrypcji rocznej po licencję wieczystą. 

Sprawdź pełną ofertę, porównaj opcje licencjonowania i wybierz rozwiązanie dopasowane do potrzeb Twojego biznesu: Zobacz aktualne ceny i licencje CorelDRAW w sklepie omegasoft.pl.

O firmie omegasoft.pl

Omegasoft.pl to ceniony polski dostawca legalnego oprogramowania dla biznesu, edukacji oraz użytkowników indywidualnych. Jako autoryzowany partner czołowych światowych producentów oprogramowania, firma oferuje szeroki wybór programów antywirusowych, aplikacji graficznych oraz rozwiązań biurowych i edukacyjnych, zapewniając klientom błyskawiczną realizację zamówień, kompleksowe wsparcie techniczne oraz pełne bezpieczeństwo transakcji.

Źródło informacji: Omegasoft

Continue Reading

Materiał partnera

Komitet Regionów: Kliczko zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą 

Opublikowano

na

Foto: flickr/Europejski Komitet Regionów

Mer Kijowa Witalij Kliczko występując online podczas wtorkowego siedzenia plenarnego Europejskiego Komitetu Regionów (KR), zaapelował o wsparcie Ukrainy przed zbliżającą się zimą. 

Kliczko podziękował za dotychczasowe wsparcie, jakie jego rodakom udzielili mieszkańcy państw europejskich. Zaapelował też o dalszą pomoc w obliczu zagrożeń, jakie Rosja planuje przeprowadzić zimą. 

„Przygotowujemy się na kolejny okres zimowy, na pewno nie będzie on prosty. Jesteśmy ciągle atakowani przez drony i pociski balistyczne, a celem Rosji jest zniszczenie życia obywateli Ukrainy” – podkreślił mer Kijowa.

W przemówieniu Kliczko przypomniał, że Ukraińcy bronią nie tylko swojej ojczyzny, ale też bezpieczeństwa całej Europy. Poinformował też, że po zakończeniu wojny Ukraina chce przyjąć z powrotem wszystkich uchodźców i zapewnić im powrót do normalnego życia. 

„Razem jesteśmy w stanie dokonać zmiany i jesteśmy o wiele silniejsi” – zakończył swoje przemówienie.

Przewodnicząca KR Kata Tüttő zapewniła o dalszym wsparciu ze strony europejskich regionów i miast. 

Na środowym posiedzeniu Europejski Komitet Regionów jednogłośnie przyjął opinię w sprawie zrównoważonych rozwiązań dla przesiedlanych Ukraińców i Ukrainek w Europie.

Jedocześnie poinformowano o przedłużeniu do marca 2028 roku obowiązywania dyrektywy o ochronie tymczasowej dla obywateli Ukrainy.

Sprawozdawczyni opinii na forum KR Antje Grotheer zaznaczyła jednak, że czas do marca 2028 roku musi zostać wykorzystany jako etap przejściowy do stworzenia długoterminowej perspektywy integracji.

Ylva Johansson, specjalna wysłanniczka ds. Ukraińców w Unii Europejskiej zaapelowała, by przestać postrzegać obywateli Ukrainy jako uchodźców, a zacząć jako część społeczności lokalnej. Johansson przestrzegła też, że w okresie zimowym może nastąpić dodatkowy napływ uchodźców z Ukrainy do państw UE.

Według Eurostatu do lipca 2026 r. 4,4 mln obywateli państw trzecich, którzy uciekli z Ukrainy, korzystało z tymczasowej ochrony w UE. UNHCR informuje, że 49 % ukraińskich uchodźców wyraziło nadzieję lub zamiar powrotu w przyszłości, przy czym jednym z kluczowych warunków wpływających na powrót jest poprawa bezpieczeństwa, dostępu do mieszkań i dostępności podstawowych usług. Ponad cztery lata po pełnoskalowej inwazji Rosji dane te podkreślają potrzebę przejścia od reagowania kryzysowego do jasnych, skoordynowanych i zrównoważonych ustaleń, co podkreślono w opinii KR-u.

Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP

Continue Reading

Materiał partnera

Fundacja Biedronki: nie czekają na obiad. Czekają na kogoś w drzwiach. Nowe badanie pokazuje, czego naprawdę potrzebują samotni seniorzy

Opublikowano

na

Dla wielu samotnych seniorów rytm tygodnia wyznaczają wizyty osoby, która przywozi im obiad, średnio trzy razy w tygodniu. Z najnowszego badania Fundacji Biedronki wynika, że to właśnie te spotkania, a nie sam posiłek, bywają dla nich najważniejsze.

Jak działa program, który dowozi obiady seniorom w kilkunastu regionach Polski

Fundacja Biedronki wraz z organizacjami partnerskimi prowadzi program „Poczta Obiadowa”. Trafiają do niego samotni seniorzy w wieku 70 lat i więcej, którzy nie są już w stanie samodzielnie przygotować sobie ciepłego posiłku i przez to należą do grupy zagrożonej niedożywieniem. Kurier przywozi im zestaw złożony z zupy i drugiego dania, średnio trzy razy w tygodniu, i wręcza go do rąk własnych, nie zostawia pod drzwiami. Seniora wspiera też wolontariusz, który utrzymuje z nim kontakt i pomaga przy sprawach organizacyjnych, na przykład zmianie rodzaju diety czy odwołaniu dostawy. Obecna edycja programu, prowadzona od czerwca 2026 do maja 2027 roku, obejmuje 15 organizacji partnerskich w różnych regionach kraju.

Żeby sprawdzić, jak program realnie wpływa na życie uczestników, fundacja przeprowadziła własne badanie. Objęło ono 200 wywiadów kwestionariuszowych, 30 pogłębionych wizyt badawczych trwających nawet półtorej godziny oraz 42 wywiady z koordynatorami i wolontariuszami realizującymi program na co dzień. Zadowolenie z programu deklaruje 98% uczestników. Jeszcze więcej niż sam wynik mówią jednak rozmowy, które pokazują, jak program zmienia codzienne życie seniorów.

„Rozmawiając z wolontariuszami i organizacjami, które codziennie widzą, jak działa ten program, wiedzieliśmy, że same dane o zadowoleniu nie powiedzą nam wszystkiego. Chcieliśmy zrozumieć, co naprawdę zmienia się w życiu seniora, gdy ktoś zaczyna regularnie do niego przychodzić oraz jak możemy ulepszyć pomoc. Wyniki badania pokazały nam więcej, niż się spodziewaliśmy, zwłaszcza jeśli chodzi o rolę osób, które dowożą posiłki” – mówi Anna Białek, starszy manager ds. projektów społecznych Fundacji Biedronki.

To nie posiłek na talerzu jest tu najważniejszy

„Ja myślę, że w przypadku mojej podopiecznej, to nawet te relacje są chyba bardziej ważne od posiłku” opowiadała jedna z wolontariuszek biorących udział w badaniu. Podobnie opisywali to sami uczestnicy programu. „Jest ktoś, kto przychodzi i wiem, że to jest tak między dziesiątą a jedenastą. Ta obecność mnie uspokaja” mówiła jedna z beneficjentek. Inny senior ujął to jeszcze prościej: „Człowiek jest taki, że ma się do kogo zwrócić. Oprzeć się, poprosić o pomoc. Że nie jest sam”.

Dla osoby, która większość dnia spędza samotnie, taka regularność ma zupełnie inną wagę niż dla kogoś, kto na co dzień otoczony jest ludźmi. Jedna z koordynatorek programu, pracująca bezpośrednio z seniorami, opisała to wprost: „Brakuje kontaktu z drugim człowiekiem. Często dzwonią, żeby zapytać o coś, ale tak naprawdę dzwonią, żeby porozmawiać z kimś”.

Nieoczekiwany bohater programu

Jednym z ciekawszych wątków badania jest rola kurierów, czyli osób, które fizycznie dowożą posiłki. To one, nie wolontariusze, mają z seniorami najczęstszy kontakt, bo odwiedzają ich regularnie, kilka razy w tygodniu. Z rozmów wynika, że kurierzy nierzadko zauważają rzeczy, których nikt inny by nie zobaczył: że ktoś wygląda, jakby był chory, że wolniej podchodzi do drzwi, że ma gorszy dzień. Dla wielu seniorów stają się nieformalnym źródłem wiedzy o ich stanie, a czasem jedynym kontaktem z drugim człowiekiem w danym tygodniu.

Wśród samotnych starszych osób dominują kobiety, a wizyta kuriera bywa dla nich jedną z nielicznych sposobności na kontakt z mężczyzną spoza rodziny. Z rozmów wynika, że taka wizyta bywa dla nich dodatkowym bodźcem, żeby ubrać się starannie i zadbać o dom, co ogólnie pozytywnie wpływa na ich codzienną aktywność. Jedna z wolontariuszek opowiadała o tym z przymrużeniem oka: „My nawet jesteśmy, proszę panią, zazdrosne z koleżanką. Najczęściej to kurierzy mają systematyczny kontakt”.

Prezent, który nie musi dużo kosztować

Badanie pokazało również, że aż 91% uczestników docenia dodatkowe gesty programu: świąteczne paczki, drobne upominki, czasem samą kartkę z życzeniami. Nie chodzi o wartość materialną. Jedna z beneficjentek opisała to prosto: „Najważniejsze było, że otrzymałam coś niespodziewanie, że jest ktoś, kto o mnie pomyślał nawet na Święta”. Takie chwile seniorzy pamiętają najdłużej, bo są dowodem, że ktoś o nich nie zapomina poza samą dostawą jedzenia.

Skala samotności, z jaką mierzą się uczestnicy programu, jest wyraźna również w liczbach: aż 16% z nich w codziennych sprawach, takich jak wizyta u lekarza czy załatwienie sprawy urzędowej, może liczyć wyłącznie na pomoc wolontariusza. Nie ma nikogo innego.

Pełny raport z badania dostępny jest do pobrania tutaj https://www.fundacjabiedronki.pl/aktualnosci/171 

O Fundacji Biedronki

Fundacja Biedronki to największa fundacja korporacyjna w Polsce działająca na rzecz seniorów. Powstała 8 kwietnia 2020 roku z inicjatywy Jeronimo Martins Polska. Oprócz „Poczty Obiadowej” prowadzi program zakupowy dla seniorów „Na codzienne zakupy”, świąteczną akcję „Radosne Święta z Fundacją Biedronki” oraz inne inicjatywy skierowane do osób starszych w Polsce.

Źródło informacji: Fundacja Biedronki

Continue Reading
Reklama Jesienne rabaty Shell
Reklama
Reklama

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524