Materiał partnera
Dochodowy trend narodowy. System kaucyjny zmienił podejście Polaków do recyklingu, pora go uszczelnić
Zdecydowanie mniej plastikowych butelek i puszek po napojach leżących na polskich ulicach, w lasach czy na trawnikach – to zauważalny efekt wprowadzonego jesienią ubiegłego roku systemu kaucyjnego. Stopniowo, choć powoli, zmienia się świadomość społeczna w dziedzinie postępowania z odpadami, coraz więcej osób zaczyna myśleć o tym, jak ograniczyć ich wpływ na środowisko i jak je wykorzystać. Jednak, jak wskazują eksperci, można jeszcze zrobić wiele, by system kaucyjny osiągnął pełną funkcjonalność.
Jak podała na początku maja wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska, od startu powszechnego systemu kaucyjnego 1 października 2025 roku zebrano w Polsce już ponad miliard opakowań po napojach – ok. 650 mln butelek oraz 350 mln puszek. Według resortu klimatu do systemu trafia obecnie około 60 proc. opakowań, a 81 proc. wszystkich zwrotów odbywa się za pośrednictwem automatów kaucyjnych.
Większa liczba „butelkomatów” receptą na kolejki
Według ekspertów i ekologów system jest jednak wciąż daleki od pełnej efektywności. Największymi problemami pozostają zbyt mała liczba automatów do zwrotu opakowań, kolejki w sklepach oraz brak objęcia systemem jednorazowych butelek szklanych, w tym tzw. „małpek”.
„System jest na etapie rozpędzania się, ale ten proces przebiega dość wolno” – ocenia Jacek Werder, niezależny analityk rynku gospodarki odpadami. Jak zaznacza, docelowo poziom zbiórki powinien przekraczać 90 proc., jak ma to miejsce w wielu krajach europejskich. Dodaje, że obecnie brakuje pełnych danych o rzeczywistej skuteczności systemu, ponieważ nie wiadomo dokładnie, ile opakowań objętych kaucją zostało faktycznie sprzedanych konsumentom.
Eksperci wskazują, że główną barierą pozostaje niewystarczająca infrastruktura.
„Pojawiają się kolejki przed punktami zwrotu. To wynika z technicznych ograniczeń systemu – butelkomatów jest za mało, część sklepów wielkopowierzchniowych nadal zbiera odpady ręcznie, co bardzo utrudnia oddawanie opakowań zwrotnych. Po prostu obecna infrastruktura jest jeszcze zdecydowanie zbyt słaba, żeby system kaucyjny mógł działać w pełni” – ocenia Paweł Pomian, ekolog, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
Dodaje, że nie świadczy to o tym, że system jest zły oraz że Polacy i Polki nie oddają opakowań. „Wręcz przeciwnie, to świadczy o tym, że technika nie nadąża trochę za tak dużym zainteresowaniem systemem kaucyjnym” – zaznacza Pomian.
Rekordowe zbiórki
O popularności systemu świadczą m.in. doniesienia medialne o rekordach, które biją Polacy w przekazywaniu butelek PET i puszek do butelkomatów, np. rekord jednorazowego zwrotu uzyskał mieszkaniec Krakowa, który oddał niemal 5 tysięcy plastikowych butelek i puszek, za co otrzymał 2431,50 zł. Cała procedura zwrotu trwała 4,5 godziny.
Eksperci apelują zatem o zwiększenie liczby automatów i poprawę ich wydajności. Wskazują, że w części państw funkcjonują urządzenia pozwalające na jednorazowy zwrot całego worka opakowań, podczas gdy w Polsce większość maszyn wymaga wkładania każdej butelki oddzielnie.
„Te 90 kilka procent zwrotu, które uzyskują operatorzy w innych krajach, to jest poziom, który powinniśmy spokojnie osiągnąć, natomiast stanie się to pod warunkiem, że system będzie wygodny i przyjazny dla konsumentów” – uważa Jacek Werder.
„Małpki” powinny trafić do systemu
Zdaniem ekspertów system ma również istotny wymiar edukacyjny. Kaucja działa również psychologicznie. Nawet niewielka opłata powoduje, że opakowanie przestaje być „śmieciem”, a staje się przedmiotem posiadającym wartość. W rezultacie część odpadów jest zbierana także przez osoby postronne. Ludzie zaczynają dostrzegać, że odpady są surowcem. To bardzo ważna zmiana społeczna – oceniają. Dlatego warto zauważyć istniejące luki w systemie i je wypełnić.
Jednym z najczęściej podnoszonych problemów związanych z recyklingiem odpadów pozostaje brak objęcia systemem jednorazowego szkła.
Problematyczne są zwłaszcza „małpki”, które należą do najczęściej spotykanych odpadów w przestrzeni publicznej. Można je znaleźć przy chodnikach, w parkach, lasach czy na przystankach komunikacji miejskiej. Ze względu na niewielki rozmiar i niską wartość surowcową często nie trafiają do selektywnej zbiórki szkła, lecz pozostają w środowisku przez wiele lat. To dziś, w opinii ekspertów, jeden z największych problemów środowiskowych związanych z odpadami opakowaniowymi.
Kolejne zagrożenie jest związane z tym, że szkło pozostawione w lasach i przy drogach zwiększa ryzyko pożarów, szczególnie w okresie suszy. „Dzieci w szkołach uczą się, że szklana butelka może działać jak soczewka. Przy wysokich temperaturach i suchej ściółce to realne zagrożenie pożarem” – zaznacza Paweł Pomian.
Potrzebę włączenia szkła jednorazowego widzi również rząd. Jak poinformowała pod koniec maja ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, decyzja w sprawie rozszerzenia systemu kaucyjnego o jednorazowe opakowania szklane może zapaść po okresie wakacyjnym.
„Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną – powiedziała Paulina Hennig-Kloska w RMF FM. – Będziemy chcieli do tych rozwiązań wracać. Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie przestrzeń, by podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu” – dodała.
Podkreśliła też, że producenci napojów i operatorzy systemu muszą mieć czas, żeby się przygotować do tej zmiany. Dlatego wejdzie ona w życie z opóźnieniem.
„Decyzja w tej sprawie, że system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest kwestia >>kiedy<<, a nie >>czy<<” – zaznaczyła ministra klimatu.
Szkło jednorazowe to nie tylko „małpki”, to również inne jednorazowe opakowania szklane po napojach, np. po sokach czy piwie.
„Takie opakowania są problematyczne z kilku względów, ponieważ wciąż stanowią duże obciążenie dla zbiórek w samorządach. Zebrane trafiają do stłuczki szklanej, a to jest ciężki odpad i generuje duże koszty, a małe zyski dla samorządów” – mówi Paweł Pomian. W jego opinii objęcie szkła systemem kaucyjnym mogłoby ograniczyć zaśmiecenie oraz zmniejszyć obciążenia dla gmin.
Dodaje, że również dla konsumenta szklane butelki stanowią problem, także te wielorazowe. „Część butelek jest objęta systemem kaucyjnym, na przykład po piwie, ale sklepy nie chcą ich przyjmować, mimo że były zapewnienia, że będą przyjmować wszystkie butelki szklane zwrotne wielorazowe. Powszechność systemu jest kluczowa. Konsument powinien móc oddać butelkę w każdym sklepie, niezależnie od marki napoju i bez konieczności okazywania paragonu” – wskazuje wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań.
Ambitne cele
Według danych przytoczonych przez wiceministrę Anitę Sowińską, w ostatnim czasie system przyspieszył i do obiegu wraca już nawet około 100 milionów opakowań tygodniowo. W resorcie trwają prace nad dalszym usprawnieniem logistyki oraz raportem podsumowującym funkcjonalność przyjętych rozwiązań.
Jednym z głównych celów systemu kaucyjnego jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach – 77 proc. do 2028 roku i 90 proc. od roku 2029. Warto dążyć do tego, aby wskaźniki te nie dotyczyły wyłącznie plastikowych butelek oraz metalowych puszek, ale również zużytych, jednorazowych opakowań szklanych, z zagospodarowaniem których mamy obecnie wyraźny problem.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
Jak dobrać odzież sportową odpowiednią do wieku dziecka?
Twoje dziecko chętnie wybiera aktywność fizyczną? Warto podtrzymywać w nim to zamiłowanie do ruchu nie tylko poprzez wybór aktywności, która będzie sprawiała największą przyjemność, ale także przez dobranie odpowiedniego stroju i akcesoriów.
Wspieraj i towarzysz dziecku
Regularna aktywność fizyczna jest ważna dla prawidłowego rozwoju dziecka, dlatego warto wspierać pociechę, w poszukiwaniu sportu, który będzie dla niej odpowiedni, a gdy już to się stanie, zadbać o to, aby jego uprawianie było nie tylko przyjemne, ale również bezpieczne. Dlatego w sklepach sportowych oferowane są różnego rodzaju akcesoria, odpowiednio dopasowane do konkretnych dyscyplin sportowych, co z pewnością ułatwi ich prawidłowe dobranie.
Przede wszystkim taki strój sportowy powinien być przewiewny i nie krępować ruchów dziecka. Zbyt luźne rzeczy mogą się zsuwać podczas aktywności, z kolei zbyt obcisłe mogą powodować bolesne otarcia i ograniczać swobodę działania. Dlatego też spodnie piłkarskie dla dzieci oferują luźniejsze nogawki, które pozwalają na swobodne wykonywanie zwodów czy kopnięć, a jednocześnie posiadają w pasie specjalny sznurek, który zapewnia możliwość ich dopasowania do sylwetki dziecka.
Wybór stroju – na co jeszcze zwrócić uwagę?
Wybierając strój, który jest dedykowany danej dyscyplinie sportowej, zyskujesz pewność, że Twoje dziecko będzie miało zapewnioną maksymalną wygodę. To dlatego, że będzie miało ubrania, które są przewiewne i odprowadzają wilgoć, a to oznacza, że nie będzie dochodziło ani do przegrzania, ani do wyziębienia organizmu.
Co więcej, wygodny, ale jednocześnie wizualnie estetyczny strój może sprawić, że dziecko z jeszcze większym zaangażowaniem będzie podchodziło do treningów, ponieważ będzie się w nim dobrze czuło. Dopilnuj jednak, aby wybrany strój był dopasowany do warunków atmosferycznych. Latem czy podczas treningów na hali dobrze sprawdzą się krótkie spodenki i bluzki z krótkim rękawkiem. Z kolei w chłodniejsze dni lepszym wyborem na boisko mogą być długie spodnie treningowe, zapewniające maksymalną wygodę podczas biegania i jednocześnie ochronę termiczną.
Detale mają znaczenie
Podczas poszukiwania stroju sportowego, warto zwrócić uwagę na detale, które mogą wpływać na jego funkcjonalność. Materiał, z którego został wykonany, powinien być nie tylko szybkoschnący i przewiewny, ale również wytrzymały i odporny na przetarcia, dzięki czemu dziecko dłużej będzie mogło z niego korzystać. Jeśli tylko jest to możliwe, wybieraj propozycje, które będą w ulubionych kolorach dziecka, decydując się na modele wykonane z wysokiej jakości materiałów, które nie będą blaknąć w efekcie prania, ani nie stracą fasonu.
Warto również zwrócić uwagę na to, czy wybrany przez Was model posiada kieszenie, które zwiększą jego funkcjonalność nie tylko podczas treningu, ale również podczas używania w codziennym życiu. Kolejnym elementem, na który warto spojrzeć, są odblaski, które znacznie zwiększą bezpieczeństwo dziecka, gdy treningi będą odbywały się po zmroku.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Świnoujście na weekend – gdzie się zatrzymać, żeby mieć blisko do wszystkiego
Świnoujście przyciąga turystów szukających szybkiej ucieczki nad morze. Blisko, malowniczo i z mnóstwem atrakcji na wyciągnięcie ręki – to miasto sprawdza się szczególnie dobrze na krótkie, weekendowe wyjazdy. Warunek jeden: warto dobrze wybrać nocleg, bo przy krótkim pobycie każda godzina spędzona w korkach czy na dojazdach to godzina odebrana plaży i spacerom.
Miasto na dwóch wyspach
Świnoujście to jedno z niewielu polskich miast położonych jednocześnie na dwóch wyspach – Uznam i Wolin. To właśnie tutaj znajduje się jedna z najszerszych plaż w Polsce, co w praktyce oznacza mnóstwo miejsca nawet w szczycie sezonu. Miasto ma też charakterystyczny, uzdrowiskowy klimat – zabytkowa zabudowa, deptaki i promenady nadają mu zupełnie inny rytm niż większym kurortom na wybrzeżu.
Co zobaczyć podczas krótkiego pobytu
Na weekend w Świnoujściu warto zaplanować spacer po Parku Zdrojowym – to jedna z wizytówek miasta, z bogatą roślinnością i licznymi alejkami do spacerów. Deptak nadmorski to naturalne miejsce na wieczorną kawę czy lody z widokiem na morze. Miłośnicy historii docenią fortyfikacje rozsiane po mieście, a osoby preferujące aktywny wypoczynek – rozbudowaną sieć tras rowerowych, które pozwalają w kilka godzin poznać zarówno wybrzeże, jak i tereny bardziej naturalne, oddalone od centrum. Dla rodzin z dziećmi dużym atutem jest sama plaża – łagodne wejście do wody i spory zapas przestrzeni na leżaki czy zabawę w piasku.
Dlaczego lokalizacja noclegu ma znaczenie
Przy dłuższym urlopie odległość od plaży czy centrum bywa mniej istotna – jest czas, żeby dojechać, poszukać parkingu, wrócić po zapomnianą rzecz. Weekend rządzi się innymi prawami. Dwa, trzy dni to zbyt mało, by tracić czas na przemieszczanie się po mieście, dlatego lokalizacja noclegu w praktyce decyduje o tym, ile uda się faktycznie zobaczyć i ile razy zdąży się wejść do wody. Nocleg blisko plaży i promenady oznacza, że poranny spacer nad morze można zacząć od razu po śniadaniu, a nie po pół godziny szukania miejsca parkingowego.
Apartament zamiast hotelu – dobra opcja na krótki wyjazd
Na krótki pobyt coraz więcej osób wybiera apartamenty zamiast klasycznego pokoju hotelowego. Powód jest prosty – większa elastyczność. Własny aneks kuchenny pozwala przygotować śniadanie bez pośpiechu, a dodatkowa przestrzeń sprawdza się zarówno w przypadku pary, jak i większej grupy znajomych czy rodziny podróżującej z dziećmi.
W Świnoujściu przykładem takiego rozwiązania są apartamenty Pro-Est położone blisko plaży, dostępne w kilku wariantach lokalizacyjnych i metrażowych – od kameralnych pokoi dwuosobowych po przestronne apartamenty rodzinne. Część obiektów oferuje też dodatkowe udogodnienia, jak strefa spa, basen czy miejsca parkingowe, co ma znaczenie zwłaszcza przy przyjeździe samochodem. Dla podróżujących z czworonogiem istotna może być również możliwość zatrzymania się z ulubieńcem – nie każdy nocleg nad morzem to dopuszcza. Recepcja czynna całą dobę to z kolei praktyczne rozwiązanie przy późnym przyjeździe, typowym dla wyjazdów planowanych od piątku po pracy.
Kilka praktycznych wskazówek
Jeśli zależy Ci na spokojniejszym pobycie, warto rozważyć wyjazd poza szczytem wakacyjnym – wiosną lub wczesną jesienią miasto jest znacznie mniej zatłoczone, a plaża i promenada zyskują zupełnie inny, kameralny charakter. Warto też zerknąć wcześniej na kalendarz wydarzeń w mieście – Świnoujście regularnie organizuje pikniki, festyny i imprezy plenerowe, które mogą urozmaicić weekendowy plan. Pakując się, nie zapomnij o wygodnym obuwiu do spacerów po deptaku i rowerze (lub jego wypożyczeniu na miejscu) – to najwygodniejszy sposób na zwiedzanie wyspy Uznam w krótkim czasie.
Podsumowanie
Świnoujście sprawdza się jako kierunek na szybki, regenerujący wyjazd – pod warunkiem, że nocleg nie stoi na przeszkodzie w korzystaniu z tego, co miasto ma do zaoferowania. Blisko plaży, blisko promenady, z odpowiednią przestrzenią do odpoczynku – to właśnie te elementy najczęściej decydują o udanym weekendzie nad morzem.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
CRIVIT prezentuje wysokiej jakości kolekcję do padla
– Po udanej kampanii „FIND YOUR MOVE” ze Stefanie Graf jako partnerem sportowej marki CRIVIT przyszedł czas na kolejny krok. CRIVIT wprowadza na rynek limitowaną kolekcję do padla, która została opracowana wspólnie ze Stefanie Graf. W swojej rakiecie do padla CRIVIT stawia nie tylko na design, ale także na wysokiej jakości materiały, a tym samym na bezkompromisową wytrzymałość.
Łatwe wejście do świata padla: radość życia z CRIVIT
Dla światowej klasy sportsmenki Stefanie Graf sport to znacznie więcej niż tylko trening i osiągane wyniki. To jakość oraz radość z życia. CRIVIT sprawia, że to podejście jest dostępne dla każdego poprzez odkrywanie nowych sportów, takich jak padel.
Jakość rakiety, w szczególności konstrukcja z włókna węglowego 12K, zapewnia, że nie trzeba martwić się o jej trwałość. Co więcej, rakieta została poddana intensywnym testom wspólnie ze Stefanie Graf, dzięki czemu wytrzyma nawet najcięższe mecze.
„Sprzęt sportowy powinien być projektowany i produkowany w taki sposób, aby pomagał w bezkompromisowym użytkowaniu na co dzień. Celem współpracy między Stefanie Graf a CRIVIT jest ułatwienie każdemu dostępu do aktywnego stylu życia” – mówi Robin Ruschke, Head of Marketing Lidl Stiftung & Co. KG.
„Dla nas w tym partnerstwie chodzi o to, aby ułatwić ludziom czerpanie radości z aktywności. Ludzie powinni czuć się swobodnie, próbując swoich sił w sporcie, niezależnie od wieku, umiejętności czy doświadczenia” – kontynuuje Robin Ruschke.
„Piękno sportów rakietowych, takich jak padel i pickleball, polega na tym, że można się nimi dzielić z przyjaciółmi i rodziną – podczas gry poznaje się nowych ludzi i nawiązuje przyjaźnie. Razem z moim mężem Andre Agassim lubimy być aktywni i podejmować nowe wyzwania, czerpiąc jednocześnie korzyści z aspektów społecznych i poczucia wspólnoty, które są tak fundamentalne dla padla. Sporty rakietowe są międzypokoleniowe, umożliwiając nam dzielenie chwil z naszymi dziećmi, nawiązywanie z nimi więzi, a nawet ponowne spotykanie się z przyjaciółmi na tym etapie życia” – mówi Stefanie Graf.
Jakość do wymagających meczów
Rakieta do padla CRIVIT 12K CARBON PRO to model wydajnościowy dla ambitnych graczy. Dzięki kształtowi łzy, wadze 370 g (±10 g) i neutralnemu wyważeniu oferuje idealne właściwości do gry. Sercem jest system 12K Carbon Tube, który w połączeniu z mostkiem Power Core gwarantuje maksymalną stabilność i przenoszenie mocy. Wewnątrz pianka HD Foam zapewnia precyzyjne wyczucie uderzenia, a system Vibration Lock zapewnia wysoki komfort i amortyzację przy każdym uderzeniu. Design dopełnia matowa powierzchnia ze srebrnymi akcentami i charakterystyczny pomarańczowy otwór ramy. Wygodny, antypoślizgowy uchwyt, bezpieczna pętla na nadgarstek oraz ochronny pokrowiec Softcover z neoprenu uzupełniają ten wysokiej jakości zestaw.
W sprzedaży będą również piłki do padla posiadające certyfikat FIP, które są zgodne ze standardem turniejowym i mają szczególnie wysoką zawartość wełny, co czyni je wyjątkowo trwałymi.
Źródło informacji: news aktuell
Materiał partnera
Debiut AUTODOC MARKETPLACE w Polsce
Kolejny krok w stronę budowy wiodącego europejskiego ekosystemu technologicznego dla motoryzacyjnego rynku posprzedażowego.
- Klienci w Polsce zyskają dostęp do jeszcze szerszego wyboru produktów oraz konkurencyjnych cen na platformie Marketplace.
- Platforma kontynuuje dynamiczny rozwój – jest już obecna na jedenastu rynkach, odnotowując w I kwartale 2026 r. łącznie 520 sprzedawców, 3,1 miliona ofert oraz 12,6 mln euro GMV.
- Ekspansja przybliża firmę AUTODOC do ustanowionego celu, jakim jest stanie się platformą pierwszego wyboru dla części i akcesoriów samochodowych w Europie.
Berlin, 28 lipca 2026 r. – Autodoc SE, wiodący europejski internetowy sprzedawca samochodowych części zamiennych i akcesoriów, oficjalnie rozszerzył działalność platformy AUTODOC MARKETPLACE na Polskę. Po udanych uruchomieniach w dziesięciu krajach europejskich, w tym m.in. w Niemczech, Austrii, Francji i Wielkiej Brytanii, ten strategiczny debiut stanowi naturalny etap cyfrowej transformacji europejskiego rynku posprzedażowego motoryzacji.
„Wprowadzenie platformy AUTODOC MARKETPLACE do Polski to znaczący krok naprzód w naszej europejskiej strategii rozwoju – mówi Dmitri Zadorojnii, CEO firmy AUTODOC. – Polska jest nie tylko jednym z najbardziej dynamicznych rynków motoryzacyjnych na kontynencie, ale także centrum operacyjnym naszej europejskiej sieci logistycznej. Uruchamiając platformę Marketplace w Polsce, jeszcze bardziej wzmacniamy połączenie orientacji na klienta i innowacji technologicznych, które od zawsze napędzają naszą działalność. Kontynuujemy budowę platformy pierwszego wyboru dla części i akcesoriów samochodowych w Europie, wspierając klientów na każdym etapie użytkowania pojazdów – od napraw i konserwacji po codzienne użytkowanie i personalizację. Zapraszamy nowych sprzedawców z Polski do tworzenia z nami mocnych relacji i wspólnego budowania biznesu, który odniesie sukces”.
AUTODOC MARKETPLACE to platforma, na której starannie wyselekcjonowani sprzedawcy części zamiennych i akcesoriów mogą oferować swoje produkty bezpośrednio ponad dziewięciu milionom klientów AUTODOC w całej Europie – za pośrednictwem strony internetowej oraz aplikacji AUTODOC. Klienci mogą korzystać z tego samego wygodnego i bezpiecznego procesu zakupowego, który znają już z AUTODOC. Platforma jest od teraz dostępna również w Polsce, oferując jeszcze szerszy i bardziej zróżnicowany asortyment, wykraczający poza tradycyjne części zamienne. Obejmuje on m.in. elektronikę samochodową, akcesoria, produkty lifestyle’owe, rozwiązania z zakresu mobilności oraz produkty zwiększające bezpieczeństwo. Integracja platformy w Polsce znacząco zwiększa potencjał lokalnej oferty produktowej AUTODOC, zapewniając klientom konkurencyjne ceny, lepszą dostępność produktów i szybsze dostawy, a nowym sprzedawcom – nowe, istotne źródło przychodów.
Synergia potencjału logistycznego i popytu na rynku w Polsce
Uruchomienie platformy w Polsce ma szczególne znaczenie dla obecności operacyjnej AUTODOC. Polska jest największym centrum logistycznym firmy, z wieloma magazynami w Szczecinie, które wspierają dystrybucję produktów na dużą skalę w całej Europie. Polska to również jeden z najważniejszych i najszybciej rozwijających się rynków motoryzacyjnych w Europie. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) [1], w pierwszej połowie 2026 r. zarejestrowano w Polsce 312 033 nowe samochody osobowe, co oznacza wzrost o 9,4% rok do roku. Dodatkowo dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) [2] pokazują, że średni wiek samochodów osobowych w Polsce wynosi 15,2 roku – znacznie więcej niż w Niemczech (10,6 roku) oraz średnia dla całej Unii Europejskiej (12,7 roku). Starzejący się park samochodowy generuje trwały i odporny na zmiany rynkowe popyt na części zamienne.
„Ekspansja na polski rynek to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie konsumentów. Jednocześnie wzmacniamy nasze operacyjne fundamenty w kraju, który odgrywa kluczową rolę w obsłudze całego kontynentu – mówi Lennart Schmidt, CFO AUTODOC. – Nasza podwójna przewaga – połączenie doświadczenia w e-commerce z potencjałem rynkowym – przyspiesza nasz sukces. Wyniki naszej platformy Marketplace mówią same za siebie: tylko w pierwszym kwartale 2026 r. osiągnęliśmy liczbę 520 partnerów, wygenerowaliśmy 12,6 mln euro wartości obrotów brutto (GMV) oraz rozszerzyliśmy nasz asortyment do 3,1 mln ofert”.
Wygoda klientów i przyszłe możliwości
Wszyscy sprzedawcy na platformie Marketplace muszą spełniać jasno określone wskaźniki efektywności oraz przestrzegać umów o poziomie usług (SLA). Firma AUTODOC pozostaje odpowiedzialna za wysyłkę, fakturowanie i obsługę klienta w przypadku własnego asortymentu, natomiast zewnętrzni sprzedawcy samodzielnie realizują te procesy w odniesieniu do oferowanych przez siebie produktów. Za wsparcie pierwszej linii odpowiadają bezpośrednio sprzedawcy, a AUTODOC aktywnie monitoruje ich wyniki i wkracza w razie potrzeby dodatkowego wsparcia.
Ten niezawodny model obsługi klienta oraz solidne zaplecze operacyjne stanowią fundament kolejnych etapów ekspansji firmy AUTODOC. Po uruchomieniu platformy w Polsce firma już planuje dalszy rozwój – wdrożenie AUTODOC MARKETPLACE na rynkach nordyckich jest przewidziane na drugą połowę 2026 r., co jeszcze bardziej zwiększy europejski zasięg platformy. Każdy nowy rynek przybliża firmę AUTODOC do jej nadrzędnego celu: budowy wiodącego europejskiego ekosystemu technologicznego, który płynnie łączy klientów, profesjonalnych sprzedawców oraz motoryzacyjny rynek posprzedażowy.
O AUTODOC
AUTODOC to wiodąca w Europie platforma internetowa specjalizująca się wyłącznie w sprzedaży części samochodowych. Firma, założona w Berlinie w 2008 roku przez Aleksieja Erdle’a, Maxa Wegnera i Vitalija Kungela, w niezwykle krótkim czasie przekształciła się w jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm e-commerce w Europie. Od listopada 2022 r. firma działa jako europejska spółka akcyjna Autodoc SE. W skład zarządu wchodzą Dmitri Zadorojnii (CEO) oraz Lennart Schmidt (CFO). Na dzień 31 grudnia 2025 r. asortyment produktów firmy AUTODOC obejmował około 7,8 mln pozycji asortymentowych od około 2 700 producentów marek – w tym części do samochodów osobowych, ciężarowych i motocykli, opony, a także produkty komplementarne, takie jak narzędzia, akcesoria, oleje, płyny i materiały eksploatacyjne – a jego zakres systematycznie się powiększał. W 2025 r. firma AUTODOC osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 1,8 mld euro (w 2024 r.: 1,6 mld euro). AUTODOC prowadzi sklepy online w 27 krajach europejskich i zatrudnia ponad 5 500 osób w 13 lokalizacjach: w Belgii, Czechach, Francji, Niemczech, Włoszech, Kazachstanie, Luksemburgu, Mołdawii, Holandii, Polsce, Portugalii, Ukrainie oraz Wielkiej Brytanii.
[1] Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Rejestracje w 2026 r. (komunikat prasowy, czerwiec 2026 r.)
[2] ACEA „Vehicles on European Roads”, styczeń 2026:
https://www.acea.auto/files/ACEA_Report-–-Vehicles_on_European_roads_2026.pdf
Źródło informacji: news aktuell
Materiał partnera
Asystent Telefoniczny AI od home.pl to koniec z nieodebranymi połączeniami
Jak wynika z obserwacji home.pl nawet 75 proc. klientów rezygnuje z usług lub dzwoni do konkurencji, gdy ich połączenie pozostaje bez odpowiedzi. „Nowa usługa to koniec z nieodebranymi połączeniami i praktyczne wsparcie dla MŚP” – zapowiada Magdalena Chudzikiewicz, General Manager w firmie home.pl.
Asystent Telefoniczny AI oferowany przez home.pl ma rozwiązać jeden z najbardziej palących problemów małych firm i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą – nieodbieranie połączeń od potencjalnych klientów.
Przedsiębiorcy, pochłonięci bieżącą obsługą zleceń, spotkaniami z kontrahentami czy pracą w terenie, często nie mają fizycznej możliwości odbierania wszystkich telefonów. Z kolei koszty utworzenia dedykowanego etatu recepcyjnego przekraczają budżety wielu z nich. W odpowiedzi na tę lukę operacyjną, home.pl udostępnia Asystenta Telefonicznego AI – w pełni samodzielny produkt w modelu subskrypcyjnym. To rozwiązanie ma pomóc firmom w zabezpieczeniu relacji z klientami i ochronić je przed utratą cennych leadów sprzedażowych.
„Misją home.pl jest tworzenie produktów dopasowanych do potrzeb przedsiębiorców, które jednocześnie nie są zbyt skomplikowane w obsłudze. Chodzi o znalezienie dla technologii faktycznego, praktycznego zastosowania, które zdejmuje z przedsiębiorcy ciężar powtarzalnych zadań i pozwala mu skupić się na rozwoju własnej firmy” – wyjaśnia Magdalena Chudzikiewicz, General Manager w firmie home.pl.
Moment rynkowego debiutu usługi w portfolio home.pl koresponduje z trendami rynkowymi. Jak wynika z raportu firmy „Cyfrowy puls polskich MŚP 2026”, Polska jest europejskim liderem pod względem otwartości na innowacje. Już 44 proc. małych i średnich firm w naszym kraju korzysta z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji, a co czwarta (26 proc.) robi to regularnie. Rodzimy biznes cechuje przy tym bardzo niski próg obaw (zaledwie 11 proc. sceptyków) i wysoki pragmatyzm – polskie MŚP szukają narzędzi, których efekty widać od razu.
Asystent Telefoniczny AI został zaprojektowany tak, by stanowić inteligentne wsparcie w momentach, gdy przedsiębiorca nie może osobiście podnieść słuchawki. Usługa oferuje dwa główne benefity ułatwiające organizację pracy: z jednej strony dba o utrzymanie płynności kontaktu, gwarantując profesjonalną obsługę zapytań również podczas spotkań czy po godzinach otwarcia, z drugiej – automatyzuje proces planowania, zwalniając cenny czas właściciela firmy.
Rozwiązanie bazuje na zaawansowanych algorytmach i oferuje szereg funkcji dopasowanych do sektora MŚP. Asystent wykorzystuje płynne, polskie głosy, które zapewniają komfortową dla dzwoniącego interakcję. Ponadto technologia uczy się specyfiki danego biznesu na podstawie informacji zawartych na stronie internetowej klienta, udzielając merytorycznych i zgodnych z ofertą odpowiedzi. System potrafi samodzielnie zapisywać spotkania, synchronizując się z wybranymi platformami. Po każdej przeprowadzonej rozmowie asystent natychmiast generuje i wysyła na skrzynkę e-mail jej podsumowanie.
home.pl oferuje miesiąc testowania Asystenta Telefonicznego AI za darmo, bez potrzeby podpinania karty i żadnych dodatkowych zobowiązań.
Więcej informacji o Asystencie Telefonicznym AI tutaj: https://home.pl/pulse-ai/asystent-telefoniczny-ai/
Źródło informacji: PAP MediaRoom
Materiał partnera
Wojciech Grohn, członek zarządu Lidl Polska: „Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś”
Jak zmieniły się zachowania zakupowe Polaków w ostatnich latach?
Wojciech Grohn: Ostatnie lata, stojące pod znakiem wysokiej inflacji, nauczyły polskich konsumentów niezwykłej dyscypliny budżetowej. Początkowo naturalną reakcją było szukanie oszczędności. Dziś jednak widzimy wyraźne zmęczenie skomplikowanymi mechanizmami promocyjnymi. Oczekują prostoty i szacunku dla ich czasu.
Czy klienci nadal szukają przede wszystkim promocji, czy coraz bardziej liczy się dla nich przewidywalność cen?
W.G.: Polacy chcą wiedzieć, ile zapłacą jutro, a nie tylko dziś. Promocje zawsze będą miały swoje miejsce w handlu, ale nadszedł moment, w którym fundamentem lojalności staje się przewidywalność. Rodzina planująca domowy budżet nie powinna żyć w niepewności czy pieluszki albo masło, które dziś są tanie, jutro nie zdrożeją o 40%. Stabilność ceny regularnej daje poczucie przewidywalności finansowej, która dziś jest szczególnie ważna.
Jakie sygnały od klientów przekonały Lidl do mocniejszego komunikowania niskich cen każdego dnia?
W.G.: Najlepszym papierkiem lakmusowym nastrojów klientów są codzienne decyzje zakupowe. Zauważyliśmy, że na promocjach klienci kupowali dany produkt w ogromnych ilościach. My natomiast chcemy, aby klient wchodził do Lidla z przekonaniem, że niezależnie od dnia tygodnia i zawartości gazetki promocyjnej, zrobi pełne, atrakcyjne cenowo zakupy.
Czy konsumenci są dziś bardziej świadomi cen niż jeszcze kilka lat temu?
W.G.: Zdecydowanie tak. Polski klient jest jednym z najbardziej świadomych i wymagających w Europie. Konsumenci doskonale znają ceny bazowe produktów pierwszej potrzeby. Pamiętają, ile kosztowało mleko czy oliwa miesiąc temu. Dlatego właśnie Lidl Polska postanowił na dobre zmienić podejście do cen. Tak powstała „Rewolucja cenowa. Każdego dnia tanio, również bez promocji”.
Co dokładnie oznacza dla Lidla hasło „również bez promocji”?
W.G.: To obietnica, że niska cena staje się u nas standardem. Jeśli dany produkt jest objęty akcją, to jego cena regularna tak po prostu z dnia na dzień nie ulegnie podwyższeniu – przyjęliśmy na siebie w tym zakresie istotne i konkretne zobowiązania. W ramach tej akcji klient może przyjść w poniedziałek rano, w środę wieczorem czy w sobotę – i zapłaci dokładnie tyle samo, bez konieczności spełniania dodatkowych warunków przy kasie.
Dlaczego Lidl postanowił postawić na komunikację niskich cen regularnych, a nie tylko krótkotrwałych promocji, właśnie teraz?
W.G.: Rynek detaliczny w Polsce doszedł do ściany, jeśli chodzi o stopień skomplikowania krótkotrwałych akcji. Uznaliśmy, że nasza rola na rynku zobowiązuje nas do wykonania pierwszego kroku w stronę większej stabilizacji cenowej. Polacy mają dość czekania z decyzjami zakupowymi na promocje. Moment, w którym rynek powoli uspokaja się po okresie turbulencji inflacyjnych, to idealny czas na wprowadzenie strategii opartej na zaufaniu i długofalowej przewidywalności.
W jaki sposób ta strategia różni się od klasycznych akcji promocyjnych?
W.G.: Klasyczna promocja to impuls – trwa często 2-3 dni. Nasza strategia to maraton, a nie sprint. Różni się przede wszystkim horyzontem czasowym i stabilnością operacyjną. Zamiast budować napięcie, budujemy spokój zakupowy.
Jakie korzyści dla klienta ma model oparty na niskich cenach każdego dnia?
W.G.: Największą korzyścią jest realna, długofalowa oszczędność pieniędzy oraz czasu. Klient nie musi jeździć do trzech różnych sklepów, bo w każdym jest promocja na coś innego. Może precyzyjnie zaplanować wydatki na cały miesiąc. Ponadto, zmniejszamy problem marnowania żywności – kupowanie na zapas „bo akurat jest w promocji” nieraz kończy się wyrzucaniem produktów. Większa przewidywalność cenowa coraz szerszej gamy produktów pozwala na bardziej przemyślane zakupy. Długo utrzymywana, niska cena w większym zakresie pozwala kupować dokładnie tyle, ile potrzebujemy.
Jak klient może sprawdzić, że obniżki rzeczywiście nie są tymczasowe?
W.G.: Transparentność to podstawa. Wprowadziliśmy jasny, publiczny mechanizm: jeśli produkt trafia do programu stałych obniżek, gwarantujemy w tym okresie jego cenę. Najlepszym weryfikatorem jest jednak sam paragon – klient, który kupuje ten sam produkt tydzień po tygodniu, widzi na nim tę samą, niską kwotę.
Jakie kategorie produktów objęte są trwalszymi obniżkami?
W.G.: Skupiliśmy się na artykułach, które stanowią duże obciążenie dla budżetów wielu rodzin. To między innymi liczne produkty z takich kategorii, jak: chemia domowa, makarony, cukier, artykuły higieniczne, produkty dla dzieci, np. pieluchy czy żywność dla niemowląt, a także produkty spożywcze, takie jak oleje czy soki. Nieustannie analizujemy potrzeby zgłaszane przez klientów. Lista produktów objętych stałymi obniżkami sukcesywnie ewoluuje i rośnie.
Jak Lidl odnajduje się w obecnym otoczeniu rynkowym?
W.G.: Misją Lidl Polska pozostaje dostarczanie produktów wysokiej jakości w niskiej, atrakcyjnej cenie. Dynamiczne otoczenie rynkowe nas nie przeraża, wręcz przeciwnie – motywuje do ciągłego doskonalenia procesów. Nie skupiamy się jednak na działaniach konkurencji, ale na naszym kliencie. Inwestujemy w realną wartość na półce.
Co klienci powinni wiedzieć o określaniu cen, a czego zwykle nie dostrzegają?
W.G.: Chciałbym, aby klienci wiedzieli, że cena na półce to efekt końcowy trudnej, złożonej, wielomiesięcznej pracy setek ludzi. To nie jest decyzja podejmowana jednoosobowo przy biurku z dnia na dzień. Za każdą cyfrą na etykiecie cenowej stoi analiza kosztów surowców, energii, transportu, opakowań, a także dbałość o to, by finalnie lokalny producent otrzymał sprawiedliwe wynagrodzenie. Obniżenie cen regularnych jest w dużej mierze możliwe dzięki długofalowej współpracy sieci z krajowymi dostawcami, na którą Lidl stawia od początku swojej działalności w Polsce. Stabilna, niska cena to sztuka balansu między empatią wobec klienta a ekonomiczną odpowiedzialnością za cały łańcuch dostaw.
Źródło informacji: Lidl
-
WIADOMOŚCI4 dni temuWraki znikają ze Świnoujścia. Straż Miejska usuwa porzucone samochody
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPonad 660 metrów nowej sieci wodociągowej
-
WIADOMOŚCI4 dni temuMercedesy, które pamiętają inną epokę, zaparkują w centrum miasta
-
WIADOMOŚCI5 dni temuWiatrak ma już 41 lat. Festiwal, który wyrósł z morza i Świnoujścia
-
WIADOMOŚCI5 dni temuRyk silników, zapach benzyny i 70 lat historii. Junaki opanują wyspy
-
WIADOMOŚCI4 dni temuMOPR zaprasza na Dzień Otwarty o rodzicielstwie zastępczym
-
WIADOMOŚCI5 dni temuZamiast kolejnych łatek na Grunwaldzkiej, miasto szykuje remont
-
WIADOMOŚCI5 dni temuŚwinoujście posprząta swoje okolice. Rusza Akcja Sprzątania Świata 2026
