Materiał partnera
Nowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
Dzień przed otwarciem wymarzonej restauracji jej świat się zatrzymał. Dziś prowadzi wyjątkowy sklep Żabka w Świnoujściu i udowadnia, że na nowy start nigdy nie jest za późno. To historia o determinacji, odwadze oraz budowaniu życia od nowa i na własnych zasadach.
Jeszcze kilka lat temu pani Barbara Budnik była o krok od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Po latach pracy w korporacji zdecydowała się na odważny ruch – otwarcie włoskiej restauracji w Krakowie. Wszystko było gotowe. Na dzień przed startem przyszła pandemia, a wraz z nią lockdown. Restauracje zostały zamknięte, a plan pani Barbary na życie rozsypał się w jednej chwili.
Nowy początek zamiast końca
– Usiadłam na schodach mojej restauracji i naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić. Czy płakać, czy zamknąć drzwi i po prostu odejść. To był moment, w którym miałam poczucie, że wszystko, co budowałam, przestaje istnieć. Ale bardzo szybko przyszła refleksja. Nie jestem jedyna, która się z tym mierzy. Trzeba się podnieść i zawalczyć o siebie – wspomina Barbara Budnik.

Zamiast zatrzymać się w tym momencie, zaczęła działać. Wyjechała na krótko do Holandii, by ustabilizować sytuację finansową, ale wiedziała, że chce wrócić do Polski i zacząć od nowa. Przełomem okazała się odpowiedź na ogłoszenie Żabki. To była szansa, a krótko po niej także i decyzja, która zmieniła wszystko. Nowe miasto, nowe życie, nowy model biznesowy.
Biznes po 50-tce? To przewaga
Krótko po zgłoszeniu odezwał się konsultant z Żabki i już miesiąc później Pani Barbara rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze – biznes franczyzowy po pięćdziesiątce. Jak sama podkreśla, nie było to ograniczenie, a ogromny kapitał. Doświadczenie życiowe i zawodowe oraz większa świadomość siebie pozwalają podejmować trafniejsze decyzje i budować stabilny biznes.

– Osoby 50+ mają coś, czego często brakuje młodszym – spokój, intuicję i doświadczenie. My już wiemy, czego chcemy i potrafimy wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy. To jest taki plecak doświadczeń, który niesiemy przez życie i z którego codziennie korzystamy w biznesie. Dlatego uważam, że to świetny moment, żeby zacząć coś swojego – mówi Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia.
Żabka z duszą nad Bałtykiem
Dziś Pani Barbara prowadzi sklep w Świnoujściu, w wyjątkowej lokalizacji, bo przy urokliwej, nadmorskiej promenadzie. To miejsce, które wyróżnia się atmosferą i podejściem do klienta. Jej sklep to nie tylko punkt zakupowy, ale także przestrzeń, w której można usiąść przy promenadzie, odpocząć, napić się kawy i na chwilę zwolnić tempo.
– To moje miejsce i moje marzenie, tylko w innej formie niż planowałam. Zawsze chciałam mieć restaurację czy kawiarnię, a dziś mam przestrzeń, w której ludzie mogą usiąść, napić się kawy, odpocząć, a przy okazji zrobić zakupy – podkreśla Barbara Budnik.
Wsparcie, które daje stabilność
Pani Barbara podkreśla, że ogromne znaczenie dla niej w wyborze tej drogi biznesowej miało kompleksowe wsparcie na każdym etapie jakie otrzymała od Żabki. Od startu po codzienne prowadzenie biznesu. Szkolenia, cyfrowe narzędzia i stała opieka operacyjna pozwoliły jej szybko odnaleźć się w nowej roli i zbudować stabilność finansową.

Dziś równie ważnym elementem jej biznesu jest zespół i relacje z klientami. Barbara stawia na partnerstwo, zaangażowanie i autentyczność. Wartości, które przekładają się na atmosferę miejsca. Jej historia to dowód na to, że porażka nie musi być końcem. Może być początkiem czegoś nowego – bardziej świadomego, stabilnego i satysfakcjonującego. Bo czasem największe zmiany zaczynają się wtedy, gdy wszystko trzeba zbudować od nowa.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Wydarzenie zamykające projekt EUconomy: „Spójność nie jest luksusem. Jest koniecznością”
W jaki sposób Europa poprawia jakość życia w regionach przygranicznych – i jak dziennikarstwo może uwidocznić ten wpływ? To pytanie stanowiło główny temat wydarzenia zamykającego projekt EUconomy – Partnerships4Prosperity, które odbyło się w berlińskiej redakcji Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa). Przedstawiciele europejskiej sceny politycznej, środowisk naukowych, programu Interreg, praktyków projektowych oraz mediów dyskutowali o tym, jak w przystępny sposób przekazać konkretne wyniki polityki spójności UE i sprawić, by były one istotne dla regionalnych grup docelowych.
Polityka spójności UE nabiera konkretnego wymiaru tam, gdzie ludzie uczą się, pracują, korzystają z usług publicznych i współpracują ponad granicami. Było to główne przesłanie wydarzenia zamykającego projekt EUconomy – Partnerships4Prosperity, trwającej dwanaście miesięcy inicjatywy medialnej dpa-Custom Content, współfinansowanej przez Unię Europejską.
Wydarzenie odbyło się w berlińskiej redakcji dpa – Deutsche Presse-Agentur – i było transmitowane na żywo na LinkedIn. Dziennikarze, koordynatorzy projektów Interreg, studenci, eksperci ds. komunikacji oraz inni uczestnicy współpracy regionalnej dyskutowali o tym, jak zwiększyć widoczność efektów polityki spójności UE dla regionalnych grup docelowych.
Claudius Schmidt-Faber, starszy ekspert ds. gospodarczych w Komisji Europejskiej, przedstawił politykę spójności w kontekście integracji europejskiej i przyszłego rozwoju regionalnego. W perspektywie kolejnych wieloletnich ram finansowych UE od 2028 r. omówił również przyszły kształt polityki spójności.
„Kiedy mówimy o polityce spójności, chodzi o jedną z najbardziej konkretnych obietnic UE: integracja powinna przynosić korzyści wszystkim regionom, obszarom i obywatelom” – powiedział Schmidt-Faber. Europa nie może być odporna, jeśli całe regiony pozostają w tyle, ani zjednoczona, jeśli granice nadal stanowią bariery. „Spójność nie jest luksusem. Jest koniecznością”.
Interreg buduje współpracę i zaufanie
Głównym tematem dyskusji panelowej było pytanie, dlaczego wpływ polityki spójności jest często trudny do dostrzeżenia dla obywateli. Dr Kai Böhme, ekspert ds. europejskiej polityki regionalnej i rozwoju terytorialnego, a także założyciel i dyrektor Spatial Foresight, wyjaśnił: „Rzeczy, które działają, są niewidoczne”. Gdy transport transgraniczny, opieka zdrowotna czy oferta edukacyjna funkcjonują bez zakłóceń, współpraca, która za tym stoi, często pozostaje niewidoczna. Według Böhme’a właśnie brak przeszkód może być wynikiem skutecznej polityki spójności.
Izabela Glisic, dyrektor Wspólnego Sekretariatu programu współpracy Interreg VI A Brandenburgia-Polska 2021-2027, podkreśliła, że sednem programu Interreg jest wspieranie współpracy między regionami i państwami. Główny nacisk kładzie się przy tym na budowanie zaufania i tworzenie relacji, które mogłyby przetrwać poza ramami poszczególnych projektów dofinansowanych w ramach programu.
Interreg wspiera regiony w pokonywaniu wyzwań m.in. w obszarach innowacji, mobilności, opieki zdrowotnej, adaptacji do zmian klimatu, pomocy w sytuacjach kryzysowych oraz edukacji. „Interreg to nie tylko finansowanie projektów. Chodzi o budowanie nawyków współpracy – powiedziała Schmidt-Faber. – Buduje zaufanie, które w dzisiejszej Europie jest wartością strategiczną”.
TRAIL: polityka spójności w szkolnictwie wyższym
Pinar Hepperle, koordynatorka studiów magisterskich „Sustainable Business Development” na Uniwersytecie w Offenburgu, przedstawiła perspektywę projektu. Projekt TRAIL, finansowany w ramach programu Interreg, łączy uczelnie w Offenburgu, Strasburgu i Bazylei. Studenci zdobywają międzynarodowe i praktyczne doświadczenie oraz są przygotowywani do pracy w zrównoważonym, transgranicznym środowisku zawodowym.
TRAIL pokazuje, w jaki sposób polityka spójności UE może łączyć studentów, uczelnie, przedsiębiorstwa i regionalny rynek pracy. Hepperle zwróciła również uwagę na kluczowe wyzwanie związane z komunikacją projektową: sposób wyjaśniania projektów należy dostosować do poszczególnych grup docelowych – w tym studentów, przedsiębiorstw zainteresowanych współpracą, szerokiej opinii publicznej oraz podmiotów administracyjnych. Dlatego też skuteczna komunikacja wymaga różnych podejść i formatów zamiast jednego przekazu – stwierdził Hepperle.
Dyskusja jasno pokazała, że relacje na temat projektów finansowanych przez UE powinny wykraczać poza kwoty dofinansowania i język instytucjonalny. Kluczowe znaczenie mają konkretne pytania: kto na tym zyskuje? Co się zmieniło? Jakie wyzwanie regionalne jest rozwiązywane? I dlaczego do tego konieczna była współpraca transgraniczna?
O projekcie
Projekt „EUconomy – Partnerships4Prosperity” przez dwanaście miesięcy prezentuje w formie multimedialnych pakietów treści inicjatywy unijne z Niemiec oraz sąsiednich krajów: Austrii, Polski, Czech, Danii i Francji. Treści te poruszają kluczowe tematy, takie jak gospodarka, innowacje, zrównoważony rozwój, kształcenie zawodowe oraz transformacja cyfrowa, i są bezpłatnie udostępniane mediom.
Projekt „EUconomy – Partnerships4Prosperity” otrzymuje dofinansowanie od Komisji Europejskiej.
KONTAKT:
e-mail: euconomy-pressevent@dpa.com
Źródło informacji: news aktuell
Materiał partnera
V Międzynarodowy konkurs wokalny im. Stanisława Jopka
Zespół „Mazowsze” po raz piąty zaprasza wszystkich do wzięcia udziału w V Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Stanisława Jopka. Konkurs odbywa się w czterech kategoriach wiekowych: 8-13 lat, 14-19 lat, 20-25 lat i 26+. Aby wziąć w nim udział należy zaprezentować dwa utwory z repertuaru zespołu „Mazowsze”.
Konkurs ma na celu nie tylko zapoznanie się z twórczością „Mazowsza”, ale także upowszechnienie idei śpiewania polskich piosenek, odkrycia ich potężnego zbioru i wprowadzenie ich na nowo do świadomości dzieci, młodzieży, a także przypomnienie seniorom, którzy stanowią pokaźną grupę wśród uczestników konkursu. To ważne wydarzenie w sferze kulturalnej, ale również okazja do pogłębienia wiedzy o polskim folklorze. Poprzednie cztery edycje cieszyły się dużym zainteresowaniem uczestników. Dotychczas w konkursie wzięło udział ponad 2300 osób z całej Polski i Zagranicy.
„Można powiedzieć, że pomysłodawcą Konkursu byli odbiorcy tego, co „Mazowsze” robi od blisko 80. lat – mówi Jacek Boniecki, dyrektor zespołu. – Zachowanie publiczności skłoniło nas do refleksji, że skoro widzowie tak dobrze znają i śpiewają wraz z zespołem ten repertuar, to dlaczego nie pójść dalej? Dlaczego nie zaprosić do wspólnego śpiewania w konkursie? Gdy zaczęliśmy się zastanawiać nad patronem tego konkursu, oczywistym wyborem stał się dla nas Stanisław Jopek, wieloletni solista zespołu, którego barwa głosu rozpoznawana była przez lata na całym świecie”.
Pierwszy etap obejmuje przesłuchania w 39. miastach w Polsce organizowane przez Partnerów Regionalnych, drugi etap planowany jest w ośmiu miastach – makroregionach. W jury konkursu zasiadają autorytety życia kulturalnego z danego terenu: profesorowie uczelni wyższych, popularyzatorzy kultury polskiej, artyści wywodzący się z poszczególnych województw.
Trzeci etap odbędzie się w siedzibie PZLPiT „Mazowsze” w Karolinie. W jury znajdą się osobistości ze świata kultury, artyści polskich scen, dziennikarze oraz przedstawiciele zespołu „Mazowsze”.
Do trzeciego etapu kwalifikują się laureaci I, II i III miejsca w każdej kategorii wiekowej z etapu drugiego oraz uczestnicy z Zagranicy dopuszczeni do etapu finałowego przez jury, na podstawie wykonań przesłanych online. W Karolinie gości łącznie około stu uczestników, którym „Mazowsze” zapewnia nie tylko pobyt (zakwaterowanie i wyżywienie) podczas przesłuchań, ale także organizuje warsztaty wokalne, taneczne, rękodzielnicze, wycieczki do Warszawy oraz spotkania.
W organizację konkursu włącza się zawsze córka jego patrona – Anna Maria Jopek, która towarzyszy uczestnikom podczas przesłuchań i Gali Finałowej.
Nagrody finansowe przyznawane są we wszystkich czterech kategoriach wiekowych: I miejsce – 12 000 zł, II miejsce – 9 000 zł, III miejsce – 7 000 zł, wyróżnienia – 3 000 zł i nagroda publiczności – 6 000 zł.
Nagrodą, którą uczestnicy konkursu cenią sobie najbardziej jest występ na scenie z zespołem „Mazowsze”. Laureaci konkursu prezentują swoje wykonania utworów „Mazowsza” podczas Gali Finałowej w kostiumach zespołu, z towarzyszeniem orkiestry, chóru i baletu.
Mecenasami konkursu są: Samorząd Województwa Mazowieckiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictw Narodowego.
Szczegółowych informacji o konkursie udziela Biuro Konkursowe:
tel. + 48 509 000 641
tel. +48 605 501 771
tel. +48 605 501 642
e-mail: konkurs.jopek@mazowsze.waw.pl
Źródło informacji: Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. T. Sygietyńskiego
Materiał partnera
Ile setów rozgrywa się w meczu tenisowym kobiet i mężczyzn?
W większości meczów tenisowych do zwycięstwa potrzeba dwóch wygranych setów. Spotkanie kończy się więc po dwóch lub trzech partiach. Najważniejszy wyjątek stanowi singiel mężczyzn w głównej drabince turniejów wielkoszlemowych – zwycięzca musi zdobyć trzy sety, a mecz może liczyć maksymalnie pięć. Znaczenie mają więc rodzaj rozgrywek oraz typ konkurencji (singiel, debel, mikst).
Do dwóch czy do trzech wygranych setów?
Określenie „do dwóch wygranych setów” oznacza, że mecz kończy się po zdobyciu drugiej partii przez jedną ze stron. Możliwe wyniki to 2:0 lub 2:1. Przy remisie 1:1 rozgrywany jest trzeci, decydujący set. Nie trzeba rozgrywać trzech partii, jeżeli po dwóch ten sam zawodnik lub ta sama zawodniczka prowadzi 2:0.
W formule do trzech wygranych setów spotkanie może zakończyć się wynikiem 3:0, 3:1 albo 3:2. Piąta partia jest potrzebna przy stanie 2:2. Angielskie określenia „best of three” i „best of five” wskazują maksymalną liczbę setów, a nie liczbę partii, które zawsze trzeba rozegrać.
Liczba setów nie wyznacza czasu trwania meczu. Dwie długie partie mogą zająć więcej czasu niż trzy krótkie. Znaczenie mają liczba gemów, długość wymian oraz przerwy przewidziane przepisami. W tenisie nie obowiązuje zegar odliczający całkowity czas spotkania, po którego upływie ogłasza się wynik.
Ile setów grają kobiety i mężczyźni w singlu?
W standardowych rozgrywkach singlowych kobiet, w tym w turniejach WTA i głównych drabinkach Wielkiego Szlema, obowiązuje gra do dwóch wygranych setów. Dotyczy to także finałów Australian Open, Roland Garros, Wimbledonu oraz US Open. Ranga finału nie powoduje wydłużenia meczu do pięciu partii. Przy remisie 1:1 o tytule rozstrzyga trzeci set.
Mężczyźni również grają zazwyczaj do dwóch wygranych setów, między innymi w turniejach ATP oraz w singlu olimpijskim. Do trzech wygranych partii rozgrywa się spotkania głównej drabinki singla mężczyzn w czterech turniejach wielkoszlemowych. Zasada obejmuje zarówno pierwszą rundę, jak i finał.
Wydarzenia tenisowe omawiane na przykład na https://blog.etoto.pl/typy-tenis/ mogą mieć różne formaty spotkań, dlatego liczbę setów należy potwierdzać w regulaminie danych rozgrywek. Osobnej uwagi wymagają kwalifikacje. Nie należy automatycznie przenosić na nie formatu głównej drabinki, ponieważ turnieje mogą stosować inne rozwiązania. Zawody pokazowe i specjalne rozgrywki drużynowe również mogą mieć odrębne przepisy. Sama informacja, że jest to mecz mężczyzn, nie wystarcza więc do ustalenia liczby setów.
Kiedy kończy się set i jak działa tie-break?
W standardowym secie trzeba wygrać co najmniej sześć gemów i uzyskać przewagę dwóch gemów. Partia może zatem zakończyć się wynikiem 6:0, 6:3 czy 6:4. Przy stanie 5:5 potrzebne są kolejne gemy. Dwa wygrane przez tę samą stronę dają wynik 7:5, a set się kończy. Jeżeli obie strony zdobędą po jednym gemie, powstaje remis 6:6 i zwykle rozgrywany jest tie-break. Standardowy tie-break wygrywa strona, która jako pierwsza zdobędzie co najmniej siedem punktów i zachowa przewagę dwóch. Wynik 7:6 w punktach nie wystarcza do jego zakończenia – tie-break trwa, aż pojawi się wymagana różnica. Zwycięstwo w takim tie-breaku oznacza wygranie seta 7:6 w gemach. Punktów tie-breaka nie należy mylić z gemami ani z setami.
W decydującym secie singla turniejów wielkoszlemowych przy stanie 6:6 stosuje się tie-break do co najmniej dziesięciu punktów, także z przewagą dwóch. Chodzi o trzeci set kobiet i piąty set mężczyzn. Taka końcówka stanowi część rozgrywanego seta i nie zwiększa liczby partii w meczu.
Debel, mikst i spotkania zakończone przed czasem
W grze podwójnej i mieszanej często stosuje się format do dwóch wygranych setów, ale sposób rozstrzygnięcia remisu 1:1 zależy od turnieju. W części rozgrywek zamiast pełnego trzeciego seta odbywa się tie-break meczowy do dziesięciu punktów, wymagający dwóch punktów przewagi. Zastępuje on decydującą partię, dlatego jego zapis może wyglądać inaczej niż wynik zwykłego seta.
Trzeba odróżniać format od faktycznie rozegranej części meczu. Krecz może zakończyć spotkanie w trakcie seta, zanim którakolwiek ze stron uzyska liczbę partii wymaganą do zwycięstwa. Walkower oznacza, że mecz nie został rozegrany. Przerwanie gry z powodu deszczu lub zapadającej ciemności nie zmienia zasad: po wznowieniu zawodnicy kontynuują spotkanie od ustalonego stanu.
E-TOTO Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Gra u nielegalnych podmiotów jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi. Hazard wiąże się z ryzykiem i może prowadzić do uzależnienia. Graj odpowiedzialnie. Osoby poniżej 18 roku życia nie mogą brać udziału w grach hazardowych.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Jak zostać opiekunką osób starszych? Sprawdź, czy kurs wystarczy, żeby zacząć pracę
Polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Już w 2024 roku osoby w wieku 65+ stanowiły 20,6% ludności, czyli około 7,7 mln osób. GUS prognozuje, że w 2060 roku będzie to około 30% populacji. Więcej seniorów oznacza również większe zapotrzebowanie na osoby przygotowane do pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Myślisz o pracy w opiece? Sprawdź, czym zajmuje się opiekunka osób starszych i jak przygotować się do pierwszych obowiązków.
Co robi opiekunka osoby starszej?
Zakres pracy zależy przede wszystkim od stanu zdrowia i samodzielności podopiecznego. Jedna osoba potrzebuje pomocy w zakupach i przygotowaniu posiłków, inna również przy higienie, ubieraniu czy poruszaniu się. Ważną częścią pracy jest wspieranie seniora w zachowaniu możliwie dużej samodzielności.
Do typowych obowiązków należą m.in.:
To praca wymagająca wiedzy, ale również cierpliwości i dobrej organizacji. Opiekunka powinna umieć rozpoznać potrzeby seniora oraz wiedzieć, jak udzielać pomocy, aby niepotrzebnie nie odbierać mu samodzielności.
Czy jest zapotrzebowanie na opiekunki osób starszych?
Tak. W Polsce żyje już ponad 1,6 mln osób w wieku 80 lat i więcej, a według prognoz GUS seniorów będzie przybywać. To oznacza rosnące zapotrzebowanie na osoby, które pomagają im w codziennym funkcjonowaniu.
Widać to również po liczbie placówek opiekuńczych. W 2025 roku działało w Polsce 2325 stacjonarnych zakładów pomocy społecznej, czyli o 4,2% więcej niż rok wcześniej. Opiekunki są potrzebne także poza takimi placówkami, ponieważ wiele starszych osób korzysta z pomocy we własnym domu.
Pracy możesz więc szukać m.in. w domach pomocy społecznej, placówkach całodobowej opieki albo bezpośrednio u seniora. Im więcej osób w podeszłym wieku potrzebuje wsparcia, tym większe znaczenie ma dobrze przygotowana kadra opiekuńcza.

Ile zarabia opiekunka osób starszych?
Według danych Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń mediana wynagrodzenia opiekuna osób starszych w styczniu 2026 roku wynosiła około 5700 zł brutto miesięcznie. Rynkowe wynagrodzenia wskazane w tym zestawieniu mieściły się w przedziale od 5140 do 7560 zł brutto.
Na wysokość pensji wpływają m.in. doświadczenie, zakres obowiązków oraz miejsce pracy. Inaczej wygląda też wynagrodzenie przy opiece godzinowej, a inaczej przy stałym zatrudnieniu w placówce.
Jak zostać opiekunką osób starszych i czy potrzebny jest kurs?
Na początku najważniejsze jest dobre przygotowanie do pracy z seniorem. Musisz wiedzieć, jak pomagać w codziennych czynnościach, wspierać osobę o ograniczonej sprawności i reagować na jej potrzeby. Liczy się też znajomość zasad bezpiecznej opieki oraz organizacji dnia podopiecznego.
Taką wiedzę możesz zdobyć na kursie opiekunki osób starszych na portalu medical.edu.pl. Szkolenie odbywa się online, dlatego możesz uczyć się we własnym tempie i dopasować naukę do innych obowiązków. Program opiera się na zagadnieniach związanych z zawodem opiekuna osoby starszej i przygotowuje do wykonywania typowych zadań w opiece nad seniorem.
Krajowy Instytut Medyczny działa jako placówka kształcenia ustawicznego i ma uprawnienia do wydawania absolwentom dokumentacji zgodnej z wymogami MEiN. Ukończenie kursu pozwala zdobyć lub uzupełnić wiedzę, umiejętności i kwalifikacje zawodowe potrzebne w pracy z seniorami.
Chcesz pracować w branży medycznej, ale nie w bezpośredniej opiece?
Jeśli lepiej odnajdujesz się w organizacji, dokumentacji i kontakcie z pacjentami, sprawdź kurs rejestratorki medycznej. Na portalu medical.edu.pl znajdziesz również inne szkolenia medyczne przeznaczone dla osób, które chcą zdobywać nowe kompetencje lub przygotować się do zmiany zawodowej.
Sprawdź ofertę medical.edu.pl i wybierz kurs, który najlepiej odpowiada Twoim planom zawodowym!
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Presja wydawania nie zawsze wygrywa. Ponad 70% Polaków potrafi powiedzieć sobie: „nie teraz”
- Niemal 62% badanych uważa, że ludzie czują dziś presję, aby wydawać więcej, niż mogą sobie pozwolić. Wśród kobiet odsetek ten wynosi ok. 65%, a wśród mężczyzn ok. 59%.
- 72,5% ankietowanych w trakcie ostatniego roku odłożyło większy zakup na później, a 72,3% zrezygnowało z zakupów dla przyjemności, by przeznaczyć pieniądze na ważniejszy cel.
- Ponad 58% badanych Polaków uważa, że osoby odpowiedzialne finansowo powinny być bardziej doceniane społecznie, a tylko 20,5% realnie tego doświadcza.
Nowy telefon, spontaniczny zakup czy weekendowy wyjazd. Żyjemy w świecie, w którym okazji do wydawania pieniędzy nie brakuje. Jak pokazuje raport „Czy zasady wciąż się liczą? O odpowiedzialności w finansach i codziennych decyzjach”* zrealizowany na zlecenie KRUK S.A., większość z nas czuje presję, by wydawać więcej. Mimo to potrafimy powiedzieć: „nie teraz”.

Niemal 62% badanych uważa, że ludzie czują dziś presję, aby wydawać więcej pieniędzy, niż mogą sobie na to pozwolić. Nie oznacza to jednak, że bezrefleksyjnie jej ulegamy. W trakcie ostatnich 12 miesięcy 72,5% badanych odłożyło większy zakup do momentu, kiedy było ich na niego stać. 72,3% zrezygnowało z zakupów dla przyjemności, żeby przeznaczyć pieniądze na ważniejszy cel, a 71,9% zdecydowało się oszczędzać na zakup, zamiast korzystać z pożyczki lub kupować go na raty.
Rozsądek też ma swoją cenę
Finansowa odpowiedzialność w codziennym wydaniu często oznacza rezygnację z tego, co przyjemne, ale mniej pilne. 63,6% badanych ograniczyło wyjścia i rozrywkę z powodów finansowych, 60,2% zrezygnowało z bieżących przyjemności, aby opłacić swoje zobowiązania, a 55% z wakacji lub wyjazdu ze względu na bieżące płatności.
„Dojrzałość finansowa nie polega na tym, że niczego nie pragniemy, lecz na tym, że potrafimy odróżnić chwilową zachciankę od rzeczywistej potrzeby i nie podejmujemy decyzji wyłącznie pod wpływem emocji. Nie każde ograniczenie wydatków jest jednak swobodnym i dojrzałym wyborem. Czasami rezygnacja wynika nie z samokontroli, ale z konieczności” – mówi Magdalena Chorzewska, psycholożka i psychoterapeutka.
Stereotypy kontra portfel. Kobiety częściej rezygnują z przyjemności
Kobiety częściej niż mężczyźni są skłonne odłożyć większy zakup do momentu, gdy będą mogły za niego zapłacić bez obawy o nadwyrężenie domowego budżetu. Deklaruje tak 75,8% kobiet i 68,9% mężczyzn. Panie również częściej rezygnują z bieżących przyjemności, aby opłacić aktualne zobowiązania finansowe. Odpowiedziało tak 64,6% kobiet i 55,3% mężczyzn. Największa różnica dotyczy wakacji i wyjazdów: z takiego wydatku zrezygnowało 60,3% kobiet i 49,1% mężczyzn.

„Ten wynik może zachwiać stereotypem, zgodnie z którym to kobiety są bardziej podatne na bodźce konsumpcyjne. Kobiety częściej łączą odpowiedzialne podejście do finansów z troską o bezpieczeństwo bliskich. Jednocześnie rzadziej niż mężczyźni czują, że ich codzienna konsekwencja jest dostrzegana. Docenienia doświadczyło jedynie ok. 17% kobiet vs 24% mężczyzn” – komentuje dr Tomasz Marcysiak, socjolog.
Ekspert zaznacza jednocześnie, że nie oznacza to istnienia dwóch odrębnych modeli gospodarowania pieniędzmi „kobiecego” i „męskiego”. Wyniki pokazują raczej powszechną normę ostrożności finansowej, przy czym kobiety częściej deklarują gotowość do poniesienia jej kosztu poprzez rezygnację z własnej konsumpcji.
Za prostym „nie kupuję” stoją też emocje
Rezygnacja z wydatku nie jest wyłącznie kalkulacją. Gdy badani muszą z czegoś zrezygnować, aby opłacić zobowiązania lub odłożyć pieniądze na ważniejszy cel, 48,6% wskazuje poczucie, że „tak po prostu trzeba”, a 46,3% – poczucie odpowiedzialności.
To właśnie codzienne, często niezauważalne wybory stały się punktem wyjścia do kampanii KRUKa „Trzymajmy się zasad. To się ceni!”.
„Wierzymy, że finansowa równowaga zaczyna się od codziennych decyzji. Dlatego kampania >>Trzymajmy się zasad. To się ceni!<< jest dla nas naturalnym rozwinięciem tej misji. Przekaz kampanii ma pokazywać sprawczość, konsekwencję i codzienne decyzje, które pomagają nam sobie ufać i na sobie polegać” – mówi Tomasz Ignaczak, dyrektor generalny KRUK S.A.
Raport pokazuje bowiem, że finansowa odpowiedzialność często nie wygląda spektakularnie. Czasem oznacza po prostu przełożenie zakupu, ograniczenie wyjść czy rezygnację z wyjazdu. Małe „nie teraz”, które pozwala zadbać o to, co w danym momencie ważniejsze.
Więcej: trzymajmysiezasad.pl
O badaniu
* Raport o społeczeństwie polskim „Czy zasady wciąż się liczą? O odpowiedzialności w finansach i codziennych decyzjach” powstał na podstawie badania zrealizowanego przez SW Research na zlecenie KRUK S.A. Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 25-31 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1022 osób powyżej 18. roku życia.
Dodatkowe informacje:
Agnieszka Salach – KRUK S.A., tel. 661 304 346, e-mail: agnieszka.salach@kruksa.pl
Monika Wiśniowska – Garden of Words Group, e-mail: m.wisniowska@freshthink.pl
O KRUK S.A.
KRUK S.A., lider rynku zarządzania wierzytelnościami w Polsce. Należy do międzynarodowej Grupy KRUK, która jest jedną z największych organizacji zarządzających wierzytelnościami w Europie. Założona w 1998 roku we Wrocławiu. KRUK S.A. od 2011 roku jest notowana na GPW w Warszawie, a obligacje na Catalyst i Nasdaq w Szwecji. Akcje spółki KRUK S.A. wchodzą w skład indeksu WIG20.
Spółka zajmuje się windykacją wierzytelności nabytych na własny rachunek, głównie detalicznych niezabezpieczonych. Oferuje również usługi zarządzania wierzytelnościami na zlecenie. Spółka współpracuje z największymi instytucjami finansowymi w Europie, w tym m.in. z bankami, instytucjami finansowymi.
KRUK jest pionierem tzw. strategii prougodowej, polegającej na rozkładaniu zadłużenia na raty. W swoich działaniach firma przestrzega m.in. Zasad Dobrych Praktyk ZPF, co cyklicznie jest weryfikowane podczas audytu Komisji Etyki ZPF.
KRUK S.A. jest laureatką wielu nagród i wyróżnień. Wśród nich są m.in.: Etyczna Firma, Gwiazda Jakości Obsługi, Top Marka, wyróżnienie w konkursie RównoWaga. PR Wings za projekt Uczymy się OOO finansach z KRUK S.A.
Źródło informacji: KRUK S.A.
Materiał partnera
Uzdrowiska Pogranicza. Zdrowie bez granic
Polsko-litewskie pogranicze otwiera nowy rozdział w turystyce zdrowotnej. Pięć wyjątkowych uzdrowisk połączyło siły, aby przygotować unikalną ofertę całorocznego wypoczynku. To propozycja ucieczki od wielkomiejskiego pędu i szansa resetu w harmonii z przyrodą.
Nie zawsze potrzebujemy odległej podróży, aby dobrze odpocząć. Coraz większą popularnością cieszą się krótkie wyjazdy, które pozwalają oderwać się od codzienności i wrócić do wewnętrznej równowagi. Polsko-litewskie pogranicze ma wszystkie atuty, by stać się miejscem takiego właśnie wypoczynku. Zarówno w czasie weekendów, jak i na dłuższy pobyt.
To propozycja dla tych, którzy chcą na kilka dni zamienić miejski pośpiech na kontakt z naturą, ruch i głębszy oddech. Odpowiedzią na te potrzeby jest inicjatywa realizowana na pograniczu Polski i Litwy. Projekt „Partnerstwo uzdrowisk dla rozwoju pogranicza” współfinansowany jest ze środków Programu Współpracy Transgranicznej Interreg VI-A Litwa-Polska 2021-2027.

Tworząc markę „Uzdrowiska Pogranicza” samorządy regionu zrywają z tradycyjnym i wyłącznie medycznym postrzeganiem tego typu kurortów. Stawiają natomiast na nowoczesne podejście obejmujące profilaktykę, aktywność na świeżym powietrzu oraz dbałość o całościowy dobrostan psychofizyczny.
Strategia marki zakłada rozwijanie wypoczynku w formie krótkich pobytów i weekendów regeneracyjnych. Wszystko w ramach oferty dostępnej również poza tradycyjnym sezonem turystycznym.
To ważna zmiana w myśleniu o uzdrowiskach. Nie muszą być one wyłącznie miejscem, do którego przyjeżdża się na długie leczenie lub turnus. Mogą stać się naturalnym wyborem na kilka dni odpoczynku i receptą na szybkie odzyskanie energii. Współczesna turystyka zdrowotna coraz częściej łączy troskę o kondycję z przyjemnością podróżowania, aktywnością, kontaktem z naturą i lokalnymi doświadczeniami.
Pogranicze polsko-litewskie krainą slow travel
Obszar polsko-litewskiego pogranicza dysponuje wciąż nieodkrytym potencjałem. To puszczańskie otoczenie, malownicze jeziora, czyste powietrze oraz bogate zasoby wód mineralnych i złoża leczniczych borowin.
Pięć współpracujących uzdrowisk: Augustów, Gołdap, Supraśl, Druskienniki i Birsztan łączy swoje walory i zasoby. Każde z nich wnosi do wspólnej oferty odmienną tożsamość. Razem tworzą jednak spójny ekosystem turystyczny, który idealnie odkrywać można o każdej porze roku. Charakter każdego z miast sprawia też, że zamiast ze sobą konkurować, naturalnie uzupełniają swoją ofertę.

Augustów urzeka bogactwem lasów i jezior. To stolica aktywnego wypoczynku nad wodą. Gołdap dzięki unikalnym mazurskim tężniom i czystemu mikroklimatowi zapewnia regenerację w otoczeniu natury. Supraśl splata kontakt z przyrodą z wielowiekowym i wielokulturowym dziedzictwem Podlasia. Druskienniki oferują zaawansowaną i całoroczną infrastrukturę turystyki zdrowotnej. Birsztany to medyczne spa położone w oazie spokoju nad malowniczym zakolem Niemna.
Dzięki tej współpracy turysta może zaplanować autorską podróż w duchu slow travel. Łączący aktywny wysiłek fizyczny z luksusową regeneracją i kontemplacją przyrody.
Wielokulturowy charakter pogranicza, przenikanie się tradycji polskich i litewskich oraz bogata oferta kulinarna i kulturalna sprawiają, że pobyt tutaj na długo zapisze się w pamięci. Region odpowiada na realne potrzeby współczesnego człowieka.
Pięć miejsc i jeden wspólny kierunek
Projekt „Partnerstwo uzdrowisk dla rozwoju pogranicza” ma na celu zbudowanie silnej i zintegrowanej marki regionu. Chodzi o zwiększenie jego atrakcyjności jako ważnego punktu na mapie turystyki zdrowotnej. Współpraca pięciu miast pozwala pokazywać pogranicze jako jeden wspólny kierunek podroży, a jednocześnie podkreślić indywidualny charakter każdego z nich.
W przypadku „Uzdrowisk Pogranicza” wspólnym mianownikiem pozostają zdrowie, natura i kultura. Niosą one przekonanie, że wartościowy wypoczynek może mieć wiele wymiarów. To również systemowa troska o wizerunek tych terenów jako miejsca bezpiecznego w pełni przewidywalnego, przyjaznego i doskonale zorganizowanego.
Projekt realizowany jest we współpracy z Miastem Augustów w ramach projektu „Partnerstwo uzdrowisk dla rozwoju pogranicza” realizowanego z Programu Interreg VI-A Litwa-Polska 2021-2027 oraz wspierany przez Unię Europejską, co stanowi kolejny krok w zacieśnianiu współpracy na rzecz zrównoważonego rozwoju polsko-litewskiego pogranicza.
Źródło informacji: Urząd Miejski w Augustowie
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuZmiana organizacji przeprawy Warszów. Część kursów przejmie autobus P1
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuMiejska potańcówka już w sobotę. Za konsoletą prawdziwe legendy klubowej sceny
-
WIADOMOŚCI3 dni temuPociąg do Świnoujścia pomalowany przez chuliganów. Policja zatrzymała pięć osób
-
WIADOMOŚCI3 dni temuRosną wpływy z opłaty uzdrowiskowej. Wakacje 2026 przyniosły wzrost dochodów i liczby osobodni
-
WIADOMOŚCI19 godzin temuOpłaca się zapłacić kurtaxe? W cenie rejsy do niemieckiej części Uznamu
-
WIADOMOŚCI5 dni temuABBA w Świnoujściu. Muzyczne przeboje i klimat lat 70. już w piątek
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuW schronisku w Świnoujściu na swój dom czekają koty
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCzwartki Lekkoatletyczne wróciły na stadion. Młodzi świnoujścianie walczą o finał w Łodzi
