WIADOMOŚCI
Rekordowy ruch w tunelu. W jeden dzień przejechało nim ponad 22 tys. pojazdów
WIADOMOŚCI
Folk-rock zabrzmiał w świnoujskiej Muszli Koncertowej. Zespół Mitra porwał publiczność
W niedzielę, 9 sierpnia, w Muszli Koncertowej przy świnoujskiej promenadzie odbył się koncert folk-rockowego zespołu Mitra. Wydarzenie przyciągnęło mieszkańców i turystów, którzy wspólnie spędzili letni wieczór przy muzyce na żywo.
Zespół zaprezentował energetyczny repertuar, łączący folkowe brzmienia z rockową energią. Nie zabrakło tanecznych rytmów, dobrej zabawy i muzycznych emocji.
Koncert rozpoczął się o godz. 19.00, a udział w wydarzeniu był bezpłatny. Letni wieczór przy promenadzie stał się kolejną okazją do wspólnego spotkania przy muzyce.
Organizatorem wydarzenia był Miejski Dom Kultury w Świnoujściu.
WIADOMOŚCI
Czterech Ukraińców deportowanych z Polski. Straż Graniczna działała także w Świnoujściu
Czterech obywateli Ukrainy zostało 31 lipca deportowanych z Polski. Mężczyźni w wieku od 29 do 48 lat zostali uznani za zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. W działaniach uczestniczyli funkcjonariusze Straży Granicznej ze Świnoujścia, Ustki i Gdańska.
Trzech deportowanych funkcjonariusze przejęli bezpośrednio po opuszczeniu zakładów karnych lub aresztów śledczych. Mężczyźni byli skazywani m.in. za jazdę mimo sądowych zakazów, prowadzenie po alkoholu, kradzieże, posiadanie narkotyków oraz posługiwanie się podrobionym dokumentem.
Jeden z Ukraińców wcześniej otrzymał decyzję o zobowiązaniu do opuszczenia Polski, ale się do niej nie zastosował. Wobec wszystkich orzeczono zakazy ponownego wjazdu do Polski i strefy Schengen. Najdłuższy z nich wynosi sześć lat.
Od początku 2026 roku funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili 62 przymusowe doprowadzenia do granicy, obejmujące łącznie 94 cudzoziemców.
Najwięcej deportowanych stanowili obywatele Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Białorusi i Uzbekistanu.
WIADOMOŚCI
Podsumowanie 83. Tour de Pologne: Emocjonujący finał w Wieliczce i spektakularny triumf Marco Brennera
Finałowy, 7. etap 83. edycji Tour de Pologne przyniósł niesamowite zwroty akcji na liczącej 12,5 kilometra indywidualnej jeździe na czas ze startem i metą pod Kopalnią Soli „Wieliczka”. Przy wspaniałej pogodzie – 27 stopniach Celsjusza, pełnym słońcu i niemal całkowitym braku wiatru – kolarze zmierzyli się z bezwzględną walką z czasomierzem. Ostatni zawodnik zjechał z rampy startowej o 16:14, a na trasie od samego początku nie brakowało wielkich emocji.
Zwycięzcą odcinka został Szwajcar Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team), który pokonał trasę w czasie 14’25” ze średnią prędkością 51,9 km/h, wyprzedzając zaledwie o cztery setne sekundy Finna Fishera-Blacka oraz Calluma Thornleya (obaj Red Bull – BORA – hansgrohe). Jednak to jego klubowy kolega, Marco Brenner, skradł całe widowisko. Młody Niemiec pojechał życiową czasówkę (14’37”, co dało mu 7. miejsce na etapie), wykonując spektakularny awans w tabeli i przypieczętowując wygraną w klasyfikacji generalnej ORLEN oraz klasyfikacji punktowej Lang Team.
– Czy to była jazda na czas mojego życia? Krótka odpowiedź brzmi: tak. To był dla mnie perfekcyjny dzień. Wiedziałem, że mam ogromną szansę – jeśli wszystko pójdzie dobrze, wygrana w klasyfikacji generalnej jest w moim zasięgu. Znałem swoje możliwości z przeszłości – choć w ostatnich latach to nieco osłabło, w tym roku znów włożyłem mnóstwo pracy w treningi na rowerze czasowym. Cieszę się, że dziś wszystko złożyło się w idealną całość. Przełomowy był drugi trudny etap, na którym zająłem drugie miejsce. Dzień wcześniej uczestniczyłem w kraksie i nie wiedziałem, jak to się potoczy, ale nie poddałem się. Pokazałem, że jestem jednym z najlepszych górali i uwierzyłem, że mogę powalczyć o podium lub inny duży wynik. W samo zwycięstwo uwierzyłem jednak dopiero wczoraj po etapie, gdy zobaczyłem, że mam świetną pozycję wyjściową przed czasówką – relacjonował na mecie wzruszony Marco Brenner.
Niemiec dodał również, że choć czeka go szybki powrót do domu, z Polski wywiezie niezapomniane wspomnienia:
– Nie wygrałem tu żadnego etapu, ale końcowy sukces to efekt konsekwentnej jazdy w ścisłej czołówce. Z koszulki lidera cieszę się zresztą znacznie bardziej niż z wygranej w klasyfikacji punktowej. Dzisiaj muszę jeszcze zdążyć na samolot, a do świadomości to, co osiągnąłem, dotrze zapewne w ciągu najbliższych dni. Najpiękniejsza była dla mnie wczorajsza trasa – piękna okolica i mnóstwo wspaniałych kibiców. Polacy to naprawdę mili ludzie. Startowałem tu już w 2022 roku i miałem bardzo dobre wspomnienia, dlatego z niecierpliwością czekałem na powrót. Cały wyścig był świetnie zorganizowany. Czy przyjadę za rok? Zobaczymy, jakie plany przygotuje zespół, ale bardzo chętnie bym tu wrócił.
Swojej radości nie krył także triumfator czasówki, Stefan Küng, dla którego był to wyścig pełen przełomowych momentów:
– Przez cały tydzień czułem się naprawdę świetnie, dlatego bardzo zależało mi dzisiaj na walce o zwycięstwo. I udało się! Jestem niezwykle szczęśliwy i, pisząc szczerze, bardzo poruszony. W moim poprzednim wyścigu miałem ciężki upadek – złamałem kość udową i wypadłem ze ścigania na bardzo długo. W pewnym momencie wątpiłem nawet, czy kiedykolwiek wrócę na najwyższy poziom. Zwycięstwo na finałowym etapie Tour de Pologne wydaje się wręcz niewiarygodne. Tuż po przekroczeniu linii mety zadzwoniłem do rodziny oraz fizjoterapeuty, który włożył ogrom pracy w mój powrót do zdrowia. To bez wątpienia jedno z najpiękniejszych zwycięstw w mojej karierze. Startowałem tu już w zeszłym roku i bardzo lubię ten wyścig oraz samą Polskę. Mieliśmy świetny tydzień z całą ekipą – Marco pojechał niesamowicie, odwrócił losy rywalizacji i wygrał klasyfikację generalną, więc ten dzień nie mógł się dla nas ułożyć lepiej. Jestem dumny z kolegów z drużyny i dziękuję organizatorom za przygotowanie tak świetnego wyścigu ze świetną trasą.
Polacy na trasie: Waleczność Kwiatkowskiego i obiecujący występ Gruszczyńskiego
Trasa w Wieliczce przyniosła ostateczne rozstrzygnięcia również w rywalizacji Biało-Czerwonych. Bardzo dobry przejazd zanotował Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), który z wynikiem 15’02” został najlepszym polskim kolarzem na 7. etapie. Nasz utytułowany zawodnik podkreślał, jak wielką siłę daje mu wsparcie rodzimych fanów oraz jak wyglądają jego dalsze plany na ten sezon:
– Moja motywacja jest na sto procent. Od początku sezonu miałem w planie przygotowania do Mistrzostw Świata poprzez klasyki w Kanadzie – Québec i Montréal. Mam ponad cztery tygodnie na złapanie oddechu i treningi, a po Mistrzostwach Świata chciałbym pojechać jeszcze klasyki oraz może Mistrzostwa Europy. To będzie długa wyprawa, niemalże jak wielki tour pod względem dniówek, ale lubię ścigać się w Kanadzie. Kontuzje i ciężkie momenty to część mojego życia. Robię to, co lubię, daję z siebie sto procent każdego dnia i nie widzę się na razie w innej roli. Taki przykład chcę dawać dzieciakom ze swojej akademii i moim córkom – do wszystkiego trzeba podchodzić profesjonalnie. Z Tour de Pologne zapamiętam przede wszystkim to, jak bardzo jestem rozpoznawalny i jak niesamowicie wspierają mnie polscy kibice. Będąc w autobusie obok takich kolarzy jak Egan Bernal czy Geraint Thomas, czuję ogromną przyjemność z reprezentowania Polski i chcę im to wsparcie oddać na trasie. Moja zasada jest prosta: ciężka praca przez długi czas, brak poddawania się i robienie tego, co potrafię najlepiej.
Z kolei w klasyfikacji generalnej najwyżej sklasyfikowanym Polakiem okazał się Filip Gruszczyński (Reprezentacja Polski), kończąc całe zmagania na wysokim, 25. miejscu. Młody reprezentant podsumował swój start z dystansem i uśmiechem:
– Wyścig oceniam na duży plus – rower od taty się sprawdził, a wynik z czasówki był w odniesieniu do przygotowań całkiem OK. Wywożę stąd tytuł najlepszego Polaka, satysfakcję i przekonanie, że mogę ścigać się ze światową czołówką. Zapamiętam świetną atmosferę, tłumy fanów oraz spersonalizowane pierniki z logo Tour de Pologne i moim nazwiskiem, które otrzymała nasza drużyna. Nie zamierzam trzymać ich na pamiątkę – zjem je ze smakiem w najbliższych dniach.
Ostateczne rozstrzygnięcia zapadły także w pozostałych zestawieniach: Walter Calzoni (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) obronił białą koszulkę w niebieskie grochy PZU dla najlepszego górala, natomiast Radosław Frątczak (Reprezentacja Polski) przypieczętował wygraną w klasyfikacji najaktywniejszego kolarza, zakładając na podium niebieską koszulkę Lotto.
Wyniki 7. etapu (Wieliczka – 12,5 km ITT)
- 1. Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team) – 14’25” (śr. 51,9 km/h)
- 2. Finn Fisher-Black (Red Bull – BORA – hansgrohe) – 14’29” (+0,04″)
- 3. Callum Thornley (Red Bull – BORA – hansgrohe) – 14’29” (+0,04″)
- 4. Iván Romeo (Movistar Team) – 14’30”
- 5. Magnus Sheffield (Netcompany INEOS) – 14’34”
- 6. Arthur Kluckers (Tudor Pro Cycling Team) – 14’35”
- 7. Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team) – 14’37”
- 8. Ethan Hayter (Soudal Quick-Step) – 14’39”
- 9. Artem Shmidt (Netcompany INEOS) – 14’39”
- 10. Sjoerd Bax (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) – 14’40”
- Najlepszy Polak na 7. etapie (Sponsor Orlen Vitay): Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS) – 15’02”
Triumfatorzy Klasyfikacji Końcowych 83. Tour de Pologne
- Klasyfikacja Generalna ORLEN (żółta koszulka): Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team)
- Klasyfikacja Punktowa Lang Team (biała koszulka): Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team)
- Klasyfikacja Górska PZU (biała koszulka w niebieskie grochy): Walter Calzoni (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team)
- Klasyfikacja Najaktywniejszego LOTTO (niebieska koszulka): Radosław Frątczak (Reprezentacja Polski)
- Klasyfikacja drużynowa DECATHLON: TEAM VISMA | LEASE A BIKE
- Najlepszy Polak w całym wyścigu: Filip Gruszczyński (Reprezentacja Polski) – 25. miejsce w GC
Szanowna tradycja i państwowy patronat
Obecność Prezydenta RP Karola Nawrockiego na ceremonii dekoracji zwycięzców była wyrazem najwyższego szacunku dla wysiłku kolarzy, zaangażowania organizatorów oraz pasji kibiców. Wpisuje się ona bezpośrednio w trwający od dekad mecenat państwowy nad narodowym wyścigiem. Patronat Honorowy Głowy Państwa nad Wyścigiem Dookoła Polski to tradycja sięgająca dwudziestolecia międzywojennego i czasów Prezydenta Ignacego Mościckiego. Tę zaszczytną rolę kontynuowali wszyscy prezydenci wolnej Polski po 1989 roku: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda, a dziś tradycję tę pielęgnuje Prezydent Karol Nawrocki.
Obejmowanie Tour de Pologne prezydenckim patronatem przez kolejne generacje i niezależnie od uwarunkowań politycznych dowodzi, że narodowy wyścig jest wartością uniwersalną. To wyraz patriotyzmu, wyśmienita promocja Polski na świecie oraz wsparcie dla uniwersalnych wartości sportowych: wytrwałości, dążenia do doskonałości, wzajemnego szacunku i czystej rywalizacji fair play.
Podsumowując ten wyjątkowy tydzień, Dyrektor Generalny wyścigu Czesław Lang zwrócił uwagę na organizacyjny sukces, geograficzny rozmach oraz budowanie narodowej marki przed nadchodzącym jubileuszem:
– To był bez wątpienia wielki tydzień. Zmiana trasy i przejazd z północy na południe przez miejsca, w których nie byliśmy od blisko 20 lat – od Kaszub, przez Koszalin, po południowe etapy i Wieliczkę – okazały się strzałem w dziesiątkę. Na całej trasie witały nas setki tysięcy kibiców z biało-czerwonymi flagami, co pokazuje, że Polacy mają imprezę na najwyższym, światowym poziomie, która w niczym nie ustępuje wyścigom we Włoszech, Francji czy Hiszpanii. Pod względem sportowym Tour de Pologne to ścisła światowa czołówka – widzieliśmy wielkie zwycięstwa Jonathana Milana, narodziny nowych kolarskich talentów oraz emocjonującą walkę do samego końca, gdzie o podium decydowały zaledwie trzy sekundy na czasówce. Równie ważny jest dla nas jednak wymiar promocyjny: pokazywanie piękna Polski dzięki pięciogodzinnym transmisjom na żywo z każdego etapu na antenach TVP i Eurosportu. Cieszę się, że po 34 latach naszej pracy ten wyścig jest nie tylko tak ceniony przez ludzi, ale i dostrzegany na najwyższym szczeblu państwowym. Wizyta Prezydenta Karola Nawrockiego i objęcie wyścigu patronatem honorowym – nawiązujące do tradycji sięgającej 1928 roku – to dla nas ogromna nobilitacja. Sukces tego wyścigu to zasługa tysięcy osób: sponsorów, służb, mediów i przede wszystkim wspaniałych kibiców. Za 2 lata obchodzimy stulecie i udowodniliśmy, że mamy wspaniałą, polską markę, z której wszyscy możemy być dumni.
Przed organizatorami, kolarzami i kibicami kolejny historyczny kamień milowy – zbliżający się jubileusz stulecia pierwszej edycji wyścigu w 2028 roku. Sukces tegorocznej, 83. edycji Tour de Pologne, transmitowanej do 65 krajów za pośrednictwem Telewizji Polskiej, Eurosportu oraz platformy HBO Max, potwierdza, że połączenie profesjonalizmu, pasji i państwowego wsparcia tworzy wydarzenie, które nieustannie buduje narodową dumę i łączy wszystkich Polaków.
Cień smutku nad finałem wyścigu
Ostatni etap rywalizacji upłynął także w cieniu bardzo smutnej wiadomości dla całej społeczności sportowej. W nocy, w dniu swoich 83. urodzin, po półrocznej walce z chorobą nowotworową zmarł Włodzimierz Rezner. Przez dekady był on wybitnym, powszechnie szanowanym głosem polskiego kolarstwa, komentującym m.in. Wyścig Pokoju w radiu oraz liczne polskie imprezy, w tym przez wiele lat Tour de Pologne. Jego pasja i niepodrabialny styl sprawozdawczy na zawsze pozostaną w pamięci kibiców.
WIADOMOŚCI
Czy robot potrafi pływać w Bałtyku? Edward Warchocki odwiedził Świnoujście
Czy robot potrafi pływać Bałtyku? Jakie smaki lodów uwielbia najbardziej, i czy po przekroczeniu granicy musi zapłacić opłatę klimatyczną? Wkrótce dowiemy się wkrótce z social mediów. Edward Warchocki, humanoidalny robot, odwiedził w weekend Świnoujście.

Foto: Adam Strukowicz
Edwarda można było spotkać m.in. na promie Bielik, na latarni morskiej, plaży i przy Wiatraku, a także na rowerowym przejściu granicznym. Robot spotkał się również z prezydent Świnoujścia Joanną Agatowską.
Każda z wizyt była okazją do stworzenia krótkiej, humorystycznej historii. Na plaży Edward próbował zmierzyć jej szerokość, przy latarni szukał windy, a na Bieliku odkrył „świnoujskie metro”.
Nie zabrakło również porównań z Warszawą. Edward, który pochodzi ze stolicy, miał sprawdzić, czy Świnoujście rzeczywiście zasługuje na miano letniej stolicy Polski.
WIADOMOŚCI
Markowy Festiwal. Pięć dni muzyki, teatru i spotkań z gwiazdami
Od 12 do 16 sierpnia Świnoujście ponownie stanie się miejscem spotkań z polską muzyką, teatrem i sztuką. Szósta edycja Markowego Festiwalu przyniesie koncerty znanych wokalistów, spektakle, spotkania z aktorami oraz wystawę malarstwa. Większość wydarzeń będzie bezpłatna.
Markowy Festiwal na stałe wpisał się w letni kalendarz wydarzeń kulturalnych Świnoujścia. Tegoroczna, szósta edycja odbędzie się w dniach 12–16 sierpnia 2026 roku. Program jest interdyscyplinarny – obok koncertów znalazły się spektakle teatralne, plenerowe widowisko, spotkania z osobowościami polskiej kultury oraz wernisaż.
Festiwal otworzą „Męskie Brzmienia”. Na scenie wystąpi 20 wokalistów, aktorów i absolwentów artystycznych akademii. W programie znajdą się rockowe przeboje, ballady oraz kompozycje znane z filmów. Koncert rozpocznie się 12 sierpnia o godz. 21 w Amfiteatrze im. Marka Grechuty.
Dzień później publiczność będzie mogła zobaczyć zupełnie inne muzyczne oblicze festiwalu. O godz. 21 rozpocznie się koncert „This Is A Women’s World”, w którym wystąpią m.in. Kasia Cerekwicka, Ewelina Flinta, Kasia Kowalska, Ewelina Lisowska, Kasia Moś, Małgorzata Ostrowska, Anna Rusowicz i Olga Szomańska. Artystkom towarzyszyć będzie Kukla Band pod batutą Zygmunta Kukli.
Muzyka, teatr i powrót do historii
W programie znalazło się również miejsce dla miłośników polskiej piosenki. Teatr Studio Buffo przywiezie do Świnoujścia musical „100 lat polskiej piosenki”. Na scenie pojawią się Janusz Józefowicz, Janusz Stokłosa, Natasza Urbańska oraz zespół teatru. Spektakl będzie muzyczną podróżą przez sto lat polskiej piosenki – od dwudziestolecia międzywojennego po czasy współczesne.
Ciekawie zapowiada się także „Pani z TV” Moniki Dryl. W spektaklu muzycznym aktorka zabierze widzów do lat 80. i 90., przywołując znane postaci, programy telewizyjne i wydarzenia, które zapisały się w pamięci widzów.
Z kolei Janusz Radek zaprosi publiczność w podróż w przeciwnym kierunku – „Z kosmicznej mgły” ma być muzyczną wyprawą do przyszłości, łączącą poezję Haliny Poświatowskiej, autorskie piosenki artysty i kultowe covery.
Nie zabraknie także klasycznego teatru. „Kłam, kręć, klękaj” to komedia pomyłek z udziałem m.in. Edyty Herbuś, Magdaleny Wójcik, Rafała Cieszyńskiego, Tomasza Dutkiewicza, Mariusza Jakusa i Andrzeja Nejmana.
Gwiazdy polskiej kultury przyjadą do Świnoujścia
Jednym z ważniejszych punktów festiwalu będą „Rozmowy Festiwalowe”. W tym roku ich gośćmi będą Ewa Błaszczyk, Edyta Jungowska, Jan Peszek oraz Joanna Brodzik. Spotkania poprowadzi krytyk filmowy i dziennikarz Łukasz Maciejewski. Wszystkie odbędą się w Hotelu Radisson Blu Resort i będą bezpłatne.
W programie znalazł się również jubileusz Mietka Szcześniaka, który w Świnoujściu będzie świętował 40-lecie pracy artystycznej. Koncert „Mietek Szcześniak The Best Of – 40 lat na scenie” zaplanowano na 15 sierpnia w Sali Teatralnej Miejskiego Domu Kultury.
Tego samego wieczoru na promenadzie pojawi się Teatr Biuro Podróży ze spektaklem plenerowym „Świniopolis”. Przedstawienie inspirowane „Folwarkiem zwierzęcym” George’a Orwella wykorzystuje historię małych świń do opowiedzenia o manipulacji, kreowaniu rzeczywistości i mechanizmach władzy.
Festiwal nie ograniczy się jednak do sceny. W Galerii Sztuki Współczesnej ms44 odbędzie się wernisaż prac Katarzyny Kukuły, artystki posługującej się przede wszystkim malarstwem olejnym, ale również rysunkiem, rzeźbą i instalacją.
Większość wydarzeń bez biletów
Dla mieszkańców i turystów istotną informacją jest to, że zdecydowana większość wydarzeń będzie bezpłatna. Bilety obowiązują tylko na pięć wydarzeń – koncerty w Amfiteatrze im. Marka Grechuty oraz w Sali Teatralnej MDK.
Cena standardowego biletu wynosi 80 zł, natomiast posiadacze Karty Wyspiarza lub Karty Wyspiarza Seniora zapłacą 64 zł.
Markowy Festiwal 2026 – najważniejsze wydarzenia
12 sierpnia, środa
- godz. 21.00 – „Męskie Brzmienia”, Amfiteatr im. Marka Grechuty – bilety 80/64 zł.
13 sierpnia, czwartek
- godz. 17.00 – „Festiwalowe Rozmowy: Ewa Błaszczyk” – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Zakochani”, Katarzyna Dąbrowska i Marcin Januszkiewicz – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „This Is A Women’s World” – bilety 80/64 zł.
14 sierpnia, piątek
- godz. 17.00 – spotkanie z Edytą Jungowską – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Pani z TV”, Monika Dryl – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „Kłam, kręć, klękaj” – bilety 80/64 zł.
15 sierpnia, sobota
- godz. 17.00 – spotkanie z Janem Peszkiem – wstęp wolny,
- godz. 18.00 – wernisaż Katarzyny Kukuły – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Mietek Szcześniak The Best Of – 40 lat na scenie” – bilety 80/64 zł,
- godz. 22.00 – „Świniopolis” Teatru Biuro Podróży – wstęp wolny.
16 sierpnia, niedziela
- godz. 17.00 – spotkanie z Joanną Brodzik – wstęp wolny,
- godz. 19.00 – „Z kosmicznej mgły”, Janusz Radek – wstęp wolny,
- godz. 21.00 – „100 lat polskiej piosenki” Teatru Studio Buffo – bilety 80/64 zł.
Wydarzenia odbędą się m.in. w Amfiteatrze im. Marka Grechuty, przy Muszli Koncertowej na promenadzie, w Hotelu Radisson Blu Resort, Sali Teatralnej MDK oraz Galerii Sztuki Współczesnej ms44.
Za organizację festiwalu odpowiadają Miasto Świnoujście i Miejski Dom Kultury w Świnoujściu. Festiwal jest współfinansowany ze środków programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego na lata 2021–2027.
Organizator zastrzega możliwość zmian w programie. Bilety można kupić w stacjonarnych punktach sprzedaży oraz przez internet.
WIADOMOŚCI
Rekordowy ruch w tunelu w Świnoujściu. Już do godz. 14 przejechało ponad 11 tys. samochodów
Piątek przyniósł kierowcom w Świnoujściu ogromne problemy. Przez tunel pod Świną przejechało do godz. 14 ponad 11 tysięcy samochodów. Wszystko wskazuje na to, że do końca dnia padnie rekord dziennej liczby przejazdów. Skala ruchu jest tak duża, że – według założeń projektowych – taki poziom miał zostać osiągnięty dopiero około 2050 roku.
Korki od strony prawobrzeża i lewobrzeża, spowolniony ruch i długie oczekiwanie na przejazd tunelem. Tak wygląda piątek w Świnoujściu. Dzisiejsze natężenie ruchu pokazuje, jak szybko przeprawa pod Świną stała się kluczowym elementem komunikacji nie tylko dla mieszkańców, ale również dla tysięcy osób przyjeżdżających do miasta.
Władze Świnoujścia podkreślają, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest zapewnienie możliwie płynnego przejazdu. Na miejscu intensywnie pracują policjanci, Straż Miejska i pracownicy ZDMiŻ. Służby starają się na bieżąco reagować na sytuację i ograniczać skutki gigantycznego natężenia ruchu.
Dzisiejsze korki pokazują również słabości całego układu komunikacyjnego po prawobrzeżnej stronie miasta. Jednym z problemów jest rondo znajdujące się zbyt blisko wylotu tunelu. Układ drogowy w tym miejscu nie został uzupełniony o planowaną estakadę, która miała odciążyć ruch i usprawnić przejazd. Swoje znaczenie ma także intensywny ruch związany z Terminalem Promowym oraz działalnością innych firm. Wszystkie te potoki samochodów spotykają się w jednym układzie drogowym, który przy tak dużym natężeniu szybko przestaje być wystarczająco przepustowy.
Władze miasta apelują jednocześnie do kierowców o rozsądek i sprawną jazdę tam, gdzie pozwalają na to warunki. W sytuacji tak dużego natężenia ruchu nawet drobne zachowania mogą mieć wpływ na długość korka. Niepotrzebne hamowanie, gwałtowne zmiany prędkości czy zbyt wolna jazda powodują powstawanie kolejnych fal spowolnienia.
-
WIADOMOŚCI3 dni temuRekordowy ruch w tunelu w Świnoujściu. Już do godz. 14 przejechało ponad 11 tys. samochodów
-
WIADOMOŚCI5 dni temuZabytkowe Mercedesy ponownie zawitają do Świnoujścia. We wrześniu rusza StarDrive Poland 2026
-
WIADOMOŚCI5 dni temuJarigol Team Flota Świnoujście zwycięzcą III Memoriału im. Leszka Zakrzewskiego
-
WIADOMOŚCI5 dni temuHat-trick Jonathana Milana! Za nami 3. etap 83. Tour de Pologne UCI WorldTour
-
WIADOMOŚCI5 dni temuMiasto analizuje możliwości rozwoju transportu wodnego
-
WIADOMOŚCI4 dni temuGroźny wypadek w Łunowie. Samochód wjechał na chodnik i potrącił pieszego
-
WIADOMOŚCI4 dni temuPięciu nowych policjantów zasili szeregi świnoujskiej komendy. Złożyli uroczyste ślubowanie
-
WIADOMOŚCI4 dni temuJak miasto dba o miejskie drzewa? Liczby i fakty

