Materiał partnera
Wpływ urbanizacji na projektowanie nowoczesnych linii elektroenergetycznych
Współczesne miasta rosną w zastraszającym tempie, a urbanizacja stała się jednym z głównych wyzwań dla planistów infrastruktury. Wraz z ekspansją obszarów zurbanizowanych rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną, a co za tym idzie – potrzebna jest rozbudowa sieci przesyłowych. Jednak nie wystarczy już jedynie budować nowe linie – dziś konieczne jest inteligentne i zrównoważone projektowanie linii energetycznych, które uwzględnia zarówno potrzeby urbanistyczne, jak i środowiskowe.
Nowoczesne miasta wymagają nowoczesnych rozwiązań
Wysoka gęstość zaludnienia, ograniczona przestrzeń i dbałość o estetykę krajobrazu sprawiają, że tradycyjne podejście do budowy sieci energetycznych traci na aktualności. W centrach miast nie ma miejsca na szerokie korytarze przesyłowe ani klasyczne słupy wysokiego napięcia. Inżynierowie i projektanci muszą sięgać po rozwiązania innowacyjne, które integrują się z przestrzenią miejską i są jak najmniej inwazyjne dla otoczenia.
Technologie zmieniające oblicze sieci przesyłowych
Postęp technologiczny pozwala dziś projektować linie w sposób znacznie bardziej elastyczny niż jeszcze dekadę temu. Współczesne linie energetyczne często wykorzystują podziemne kable wysokiego napięcia, kompaktowe stacje transformatorowe oraz systemy zarządzania przepływem mocy, które umożliwiają dynamiczne dostosowanie do zmiennego obciążenia.
Wśród najczęściej wdrażanych rozwiązań znajdują się:
- linie kablowe ukryte w ciągach komunikacyjnych
- zastosowanie izolatorów kompozytowych w gęstej zabudowie
- miniaturowe stacje transformatorowe wbudowane w infrastrukturę miejską
- monitoring termiczny i diagnostyka predykcyjna
To wszystko sprawia, że sieci energetyczne stają się nie tylko bardziej wydajne, ale również mniej uciążliwe dla mieszkańców.
Integracja z przestrzenią miejską
Projektanci nie mogą już działać w oderwaniu od urbanistów i architektów krajobrazu. Każdy nowy element infrastruktury przesyłowej musi zostać starannie zaplanowany pod kątem estetyki i harmonii z otoczeniem. Szczególnie dotyczy to obszarów rewitalizowanych oraz nowo powstających osiedli mieszkaniowych, gdzie presja na zachowanie walorów wizualnych przestrzeni publicznej jest ogromna.
Coraz częściej spotykamy się z przypadkami, w których linie są prowadzone w sposób niemal niewidoczny – zintegrowane z konstrukcją mostów, wiaduktów, a nawet budynków użyteczności publicznej.
Ekologiczne aspekty współczesnej infrastruktury
W miarę jak społeczeństwa stają się coraz bardziej świadome wpływu infrastruktury na środowisko, rośnie potrzeba tworzenia sieci przesyłowych, które będą przyjazne dla natury. Urbanizacja nie może odbywać się kosztem zieleni miejskiej czy bioróżnorodności. Dlatego firmy takie jak https://alterga.com/oferta/linie-energetyczne/ stawiają na zrównoważone podejście, w którym technologie energetyczne współistnieją z zieloną infrastrukturą.
Mowa tu nie tylko o zielonych dachach nad stacjami transformatorowymi czy liniach prowadzonych w tunelach, ale także o kompensacji wpływu inwestycji na środowisko, np. przez tworzenie nowych terenów zielonych w miejscu zlikwidowanych słupów.
Wnioski z praktyki inżynierskiej i miejskiej
Zarówno urbanizacja, jak i rozwój energetyki to procesy nieuniknione – ale nie muszą się one wzajemnie wykluczać. Przeciwnie, odpowiedzialne podejście pozwala na ich synergię, z korzyścią dla wszystkich mieszkańców. Linie energetyczne nowej generacji mogą być bezpieczne, estetyczne, przyjazne środowisku i odporne na przeciążenia, jeśli tylko zostaną odpowiednio zaprojektowane.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Jakie owijki do rakiet do squasha najlepiej pochłaniają wilgoć i poprawiają chwyt?
Jednym z najważniejszych, choć często niedocenianych elementów owijek do rakiet w squashu, są owijki. Dlaczego warto zwrócić uwagę na ich wybór i jaki typ owijek ma największe znaczenie pod kątem absorpcji wilgoci i komfortu trzymania?
Czym są owijki do rakiet i dlaczego się je stosuje?
Squash jest coraz popularniejszą dyscypliną. W Polsce pojawia się coraz więcej kortów dostosowanych do tego typu rozgrywek, a analogicznie coraz więcej osób próbuje swoich sił ze squashem. Aby jednak czerpać maksymalną radość i satysfakcję z uprawiania tego sportu, a także konsekwentnie podnosić swoje umiejętności, konieczne jest zainwestowanie w odpowiedni sprzęt. Poza samą rakietą, piłkami czy torbą treningową, bardzo istotnym zakupem powinny być owijki do rakiet do squasha.
Owijki to specjalny rodzaj taśm, które są nawijane na rączkę rakiety. Pełnią one naprawdę wiele funkcji, choć oczywiście najważniejszą z nich jest poprawa chwytu. Jeśli grałbyś bez owijek, rakieta regularnie mogłaby Ci wyślizgiwać się ze spoconych dłoni. Tym samym możesz więc liczyć na większą pewność uderzeń i lepszą kontrolę lotu piłki. Tzw. gripy zapewniają również pochłanianie potu i amortyzację, jak również stanowią fizyczną barierę dla brudu. Owijki mają więc również znaczenie pod kątem higienicznym.
Najważniejsze cechy owijek do rakiet squashowych – sprawdź, jak kompletować i kiedy wymienić
Bardzo ważnym aspektem każdej owijki bez wątpienia jest jej grubość. Tak zwana owijka bazowa zazwyczaj ma ok. 2 mm grubości. Nakłada się ją bezpośrednio na rękojeść, a dzięki perforacji świetnie odprowadza wilgoć. Następnie na owijkę bazową nakłada się o wiele cieńszą owijkę wierzchnią. Zazwyczaj ma ona mniej niż 1 mm grubości, a jej dwa główne zadania to kolejno – ochrona bazowej owijki oraz poprawa trzymania rakiety.
Kiedy powinieneś rozważyć wymianę owijek? Pierwsze sygnały alarmowe to zmiana koloru czy widoczne uszkodzenia bądź naderwania. Problemy możesz również poczuć – jeśli rakieta zaczyna Ci się ślizgać w rękach, jest to poważne wskazanie na konieczność wymiany owijek. Oczywiście częstotliwość zakładania nowych taśm zależy od intensywności gry. W przypadku rekreacyjnych partyjek może to być nawet kilka miesięcy. Zawodowcy trenujący squasha niemal codziennie potrafią jednak zakładać nowe owijki nawet co dwa tygodnie!
Gdzie szukać wysokiej jakości akcesoriów do squasha?
Istnieje wiele sposobów na nabycie odpowiednich owijek do squasha, a także innych kluczowych akcesoriów, jak piłeczki, rakiety, specjalistyczne buty czy torby treningowe. Bardzo dobrym wyjściem jest oczywiście skierowanie się do dedykowanych squashowi punktów, na przykład w klubach czy w Internecie. Ceny w takich miejscach mogą być wyższe, lecz masz pewność, że stawiasz na marki i produkty polecane przez profesjonalistów.
Inną ciekawą propozycją są uznane sklepy sportowe. Squash konsekwentnie zyskuje na popularności i nie powinien dziwić fakt, że w takich miejscach coraz częściej możesz znaleźć wysokiej jakości produkty. Co więcej, o wiele łatwiej jest tam dorwać przystępne promocje.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Kiedy wellbeing staje się stylem życia i dobrą lokatą kapitału
Jeszcze kilka lat temu słowo „wellbeing” brzmiało jak modny slogan. Dziś to jeden z największych trendów na rynku nieruchomości premium i turystyki. Ludzie nie szukają już tylko „miejsca na nocleg”, ale przestrzeni, która regeneruje, wycisza i przywraca równowagę.
Wave Świnoujście Thermal & Spa rozumie to w pełni.
Teraz – najlepszy moment na wejście
Aktualnie dostępna jest limitowana pula 10 apartamentów na specjalnych warunkach. To okazja, która nie wróci w standardowej ofercie.
Pierwsze 5 lokali: rabat 100 000 zł brutto Kwota, która obniża próg wejścia i bezpośrednio poprawia całkowitą stopę zwrotu z inwestycji. Uzupełnieniem jest możliwość odliczenia podatku VAT 23% – dla przedsiębiorców wymierny przywilej podatkowy od pierwszego dnia.

Kolejne 5 lokali: harmonogram płatności 50/50 Połowa kwoty przy podpisaniu umowy przedwstępnej, druga połowa dopiero po zakończeniu inwestycji i odbiorze kluczy. Komfortowa struktura finansowania dla tych, którzy chcą zaangażować kapitał etapami.
Spa, które nie jest dodatkiem
W Wave Świnoujście Thermal & Spa strefa wellness to nie element marketingu, ale rdzeń całego projektu.
Ponad 4 000 m² Slow Spa to przestrzeń zaprojektowana dla wszystkich zmysłów:
- baseny multimedialne,
- panoramiczna sauna Cinema z ceremonią zapachów prowadzoną przez mistrza rytuału,
- wodna ścieżka Kneippa,
- grota solna,
- aromaterapia,
- miękkie łóżka wodne pod mapą rozgwieżdżonego nieba.
Na zewnątrz: 235-metrowy basen z baldachimami, jacuzzi pod gwiazdami i pool-bar z chłodnym prosecco. Dzieci również mają własną strefę – wodny plac zabaw, mini-zjeżdżalnie i Cinema z familijnymi seansami.

To nie jest oferta zwykłego weekendowego wypadu, a projekt codziennego kontaktu z tym, co najważniejsze.
Całoroczna atrakcyjność – co oznacza dla inwestora?
Wellbeing nie jest sezonowy. Właśnie dlatego Wave Świnoujście Thermal & Spa jest inwestycją inną niż typowy nadmorski hotel, który zarabia przez trzy letnie miesiące.
Termy, sauny, spa i restauracje działają przez cały rok. Centrum konferencyjne na 300 osób przyciąga gości poza sezonem, a uzdrowiskowy charakter Świnoujścia buduje stabilne, wielomiesięczne obłożenie.
Dla właściciela apartamentu w modelu hotelowym oznacza to stałą stopę zwrotu do 8,5% rocznie, niezależnie od sezonu.

Dla kogo jest Wave Świnoujście Thermal & Spa?
Dla tych, którzy chcą własnego miejsca nad morzem – takiego, które jest jednocześnie luksusowym azylem i sensowną lokatą kapitału. Dla inwestorów szukających pasywnego przychodu w oparciu o realny, niepowtarzalny produkt. I dla wszystkich, którym blisko do myślenia, że najlepsze decyzje finansowe to te, z których się korzysta osobiście.
Sprawdź dostępne apartamenty
waveswinoujscie.pl
+48 727 525 525
sprzedaz@waveswinoujscie.pl
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Kliczko na URC 2026: Polska jest przykładem dla Ukrainy. Odbudowa to przede wszystkim reformy
Wyjątkową rolę Polski jako inspiracji dla ukraińskich reform podkreślił podczas konferencji URC2026 w Gdańsku burmistrz Kijowa Witalij Kliczko. Ukraiński polityk wskazał też, że przeprowadzenie w jego kraju głębokich zmian systemowych jest równie istotnym elementem powojennej odbudowy co uzupełnienie strat w infrastrukturze.
Przemawiając w piątek w trakcie Ukraine Recovery Conference 2026 w Gdańsku Kliczko zauważył, że w ciągu ostatnich kilku dekad Polska wykonała budzący zazdrość skok cywilizacyjny.
„Pierwszy raz przyjechałem do Polski w 1988 roku, gdy była ona jednym wielkim bazarem, bo gospodarka nie działała. Ale dziś za każdym razem, gdy odwiedzam wasz kraj, odczuwam zazdrość, bo tak bardzo od tego czasu Polska się zmieniła. Jest teraz członkiem Unii Europejskiej, rozwinęła gospodarkę, usługi i poprawiła jakość życia obywateli – powiedział Kliczko. – Dzisiejsza Polska jest dla Ukrainy wielkim przykładem, jeśli chodzi o reformy” – dodał.
Zdaniem burmistrza Kijowa sukces Polski powinien być drogowskazem dla Ukrainy. W jego ocenie prawdziwa odbudowa jego kraju ze zniszczeń wojennych nie może ograniczyć się wyłącznie do naprawienia zrujnowanej infrastruktury.
„Istotą odbudowy Ukrainy muszą być przede wszystkim reformy. Jeśli chcemy być częścią europejskiej rodziny, potrzebujemy kontynuacji rozpoczętych reform: antykorupcyjnej, samorządowej, sądowej, policyjnej, decentralizacyjnej, a także reformy administracji publicznej, ochrony praworządności i wdrożenia europejskich standardów w mediach” – powiedział Kliczko.
Kliczko, pełniący też funkcję przewodniczącego Związku Miast Ukraińskich (współpracującego z Europejskim Komitetem Regionów), podkreślił również szczególną rolę reformy samorządowej i dokończenia procesu decentralizacji kraju. „Samorząd to podstawa demokracji” – powiedział.
Kliczko dodał, że Ukraina broni nie tylko siebie, lecz także całej Europy, a jej sukces oparty na reformach i bliskiej współpracy z Polską oraz Unią Europejską przyniesie stabilność całemu regionowi. „Silna Ukraina, to silna Europa” – podkreślił.
mam/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Materiał partnera
Nowa perspektywa z widokiem na morze, czyli biznes po 50-tce
Dzień przed otwarciem wymarzonej restauracji jej świat się zatrzymał. Dziś prowadzi wyjątkowy sklep Żabka w Świnoujściu i udowadnia, że na nowy start nigdy nie jest za późno. To historia o determinacji, odwadze oraz budowaniu życia od nowa i na własnych zasadach.
Jeszcze kilka lat temu pani Barbara Budnik była o krok od spełnienia swojego wielkiego marzenia. Po latach pracy w korporacji zdecydowała się na odważny ruch – otwarcie włoskiej restauracji w Krakowie. Wszystko było gotowe. Na dzień przed startem przyszła pandemia, a wraz z nią lockdown. Restauracje zostały zamknięte, a plan pani Barbary na życie rozsypał się w jednej chwili.
Nowy początek zamiast końca
– Usiadłam na schodach mojej restauracji i naprawdę nie wiedziałam, co mam zrobić. Czy płakać, czy zamknąć drzwi i po prostu odejść. To był moment, w którym miałam poczucie, że wszystko, co budowałam, przestaje istnieć. Ale bardzo szybko przyszła refleksja. Nie jestem jedyna, która się z tym mierzy. Trzeba się podnieść i zawalczyć o siebie – wspomina Barbara Budnik.

Zamiast zatrzymać się w tym momencie, zaczęła działać. Wyjechała na krótko do Holandii, by ustabilizować sytuację finansową, ale wiedziała, że chce wrócić do Polski i zacząć od nowa. Przełomem okazała się odpowiedź na ogłoszenie Żabki. To była szansa, a krótko po niej także i decyzja, która zmieniła wszystko. Nowe miasto, nowe życie, nowy model biznesowy.
Biznes po 50-tce? To przewaga
Krótko po zgłoszeniu odezwał się konsultant z Żabki i już miesiąc później Pani Barbara rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze – biznes franczyzowy po pięćdziesiątce. Jak sama podkreśla, nie było to ograniczenie, a ogromny kapitał. Doświadczenie życiowe i zawodowe oraz większa świadomość siebie pozwalają podejmować trafniejsze decyzje i budować stabilny biznes.

– Osoby 50+ mają coś, czego często brakuje młodszym – spokój, intuicję i doświadczenie. My już wiemy, czego chcemy i potrafimy wyciągać wnioski z tego, co przeżyliśmy. To jest taki plecak doświadczeń, który niesiemy przez życie i z którego codziennie korzystamy w biznesie. Dlatego uważam, że to świetny moment, żeby zacząć coś swojego – mówi Barbara Budnik, franczyzobiorczyni Żabki ze Świnoujścia.
Żabka z duszą nad Bałtykiem
Dziś Pani Barbara prowadzi sklep w Świnoujściu, w wyjątkowej lokalizacji, bo przy urokliwej, nadmorskiej promenadzie. To miejsce, które wyróżnia się atmosferą i podejściem do klienta. Jej sklep to nie tylko punkt zakupowy, ale także przestrzeń, w której można usiąść przy promenadzie, odpocząć, napić się kawy i na chwilę zwolnić tempo.
– To moje miejsce i moje marzenie, tylko w innej formie niż planowałam. Zawsze chciałam mieć restaurację czy kawiarnię, a dziś mam przestrzeń, w której ludzie mogą usiąść, napić się kawy, odpocząć, a przy okazji zrobić zakupy – podkreśla Barbara Budnik.
Wsparcie, które daje stabilność
Pani Barbara podkreśla, że ogromne znaczenie dla niej w wyborze tej drogi biznesowej miało kompleksowe wsparcie na każdym etapie jakie otrzymała od Żabki. Od startu po codzienne prowadzenie biznesu. Szkolenia, cyfrowe narzędzia i stała opieka operacyjna pozwoliły jej szybko odnaleźć się w nowej roli i zbudować stabilność finansową.

Dziś równie ważnym elementem jej biznesu jest zespół i relacje z klientami. Barbara stawia na partnerstwo, zaangażowanie i autentyczność. Wartości, które przekładają się na atmosferę miejsca. Jej historia to dowód na to, że porażka nie musi być końcem. Może być początkiem czegoś nowego – bardziej świadomego, stabilnego i satysfakcjonującego. Bo czasem największe zmiany zaczynają się wtedy, gdy wszystko trzeba zbudować od nowa.
Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Polacy są gotowi płacić więcej za remonty i prace budowlane, ale oczekują jakości i przewidywalności. Analiza OLX
Więcej niż co piąta osoba planująca prace remontowo-budowlane chce przeznaczyć na ten cel od 4 do 10 tys. złotych. Nieco wyższy odsetek inwestorów zakłada, że będzie to przynajmniej 20 tys. – wynika z badania zrealizowanego na zlecenie OLX. Zleceniodawcy są gotowi na duże wydatki, ale oczekują profesjonalizmu i przewidywalności.
Badanie zrealizowane przez Danae na zlecenie OLX pokazuje, że prace budowlane i remontowe konsumenci najczęściej zlecają specjalistom. 70% respondentów deklarowało, że korzystało z takich usług w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 76% planuje zlecić je w przeciągu roku. Najczęściej to specjalistyczne usługi, takie jak położenie gładzi czy podłogi (38%). Nieco rzadziej drobne prace zlecane tzw. złotej rączce (36%). Znaczący odsetek planuje duże inwestycje – instalacje hydrauliczne, elektryczne (29%), wykończenie domu lub mieszkania (22%), prace budowlane przy domu lub w ogrodzie (21%).
Dane pokazują, że konsumenci coraz częściej myślą o kompleksowych realizacjach. To sygnał, że konkurencyjność buduje się obecnie nie ceną, lecz organizacją pracy, komunikacją i przewidywalnością realizacji.
Rosnący zakres planowanych prac budowlano-remontowych przekłada się na wyższe budżety. Największa część (ponad 50% zleceń) mieści się w przedziale 1000-9999 zł, a ponad 20% z nich to wydatki od 4 tysięcy wzwyż. Prace o wartości do 1000 zł odpowiadają za 25% zrealizowanych usług, ale w przypadku przyszłych to tylko 15%. Natomiast projekty na poziomie 20 tys. zł stanowią 23% planowanych prac wobec 18% zakończonych.
Chociaż koszt usługi pozostaje jednym z najistotniejszych kryteriów wyboru wykonawcy, większe znaczenie ma gwarancja wykonania prac zgodnie z planem (73%). Klienci nie oczekują, że będzie szybko i tanio, lecz dobrze (6% i 5% vs 83%). Dla 73% planujących remont kluczowe jest poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że realizacja przebiegnie zgodnie z harmonogramem. Klienci oczekują od wykonawców przejęcia odpowiedzialności za koordynację działań i wszechstronności.
Fachowca od budowy czy remontu można znaleźć szybko. 28% klientów deklaruje, że znajduje wykonawcę w ciągu 24 godzin, a kolejnym 25% zajmuje to kilka dni. To sprzeczne z perspektywą wykonawców – na wolny termin średnio trzeba czekać ponad 50 dni. Większe prace warto planować z wyprzedzeniem. 40% klientów zakłada rozpoczęcie remontu za 2-3 miesiące, a 26% za 4-6 miesięcy.
„Jeszcze kilka lat temu wielu klientom kojarzył się głównie z ryzykiem związanym z jakością realizacji. Dziś oczekiwania wobec fachowców są znacznie większe. Liczy się nie tylko samo wykonanie prac, ale również sposób organizacji całego procesu, komunikacja czy przewidywalność działań. Kluczową rolę pełnią też rekomendacje, dzięki którym możemy dowiedzieć się, czy wykonawca pracuje zgodnie z ustaleniami i harmonogramem oraz czy spełnia standardy jakości, których oczekujemy. Umożliwiliśmy osobom i firmom świadczącym usługi remontowo-budowlane obecnym na OLX, opcję prezentacji swoich realizacji. Równocześnie mogą oni uzyskać ocenę swoich poprzednich klientów. Dzięki temu w jednym miejscu mogą gromadzić portfolio i oceny, a tym samym skuteczniej docierać do zleceniodawców” – mówi Kamil Szabłowski, PR & Communication Manager OLX.
Opracowane na podstawie wyników badania zrealizowanego przez Danae na zlecenie OLX, połączonymi metodami CAWI i CATI. Konsumenci n=1000, wykonawcy n=500. Styczeń-kwiecień 2026 r.
Źródło informacji: OLX
Materiał partnera
Grupa włoskich ekspertów uznała autentyczność obrazu Caravaggia „Archimedes”
Potwierdzamy autentyczność obrazu Caravaggia, a raczej dzieła współtworzonego przez Caravaggia i Mario Minnitiego w trakcie pobytu Caravaggia w Syrakuzach – oznajmiła dr Roberta Lapucci, profesor konserwacji zabytków i kierowniczka katedry w Istituto Lorenzo de’ Medici we Florencji, która skatalogowała i przeprowadziła prace konserwatorskie licznych dzieł sztuki florenckiej.
Zespół włoskich historyków sztuki pod przewodnictwem dr Roberty Lapucci przedstawił wyniki badań, które według nich świadczą o autentyczności obrazu „Archimedes”, przypisywanemu włoskiemu mistrzowi malarstwa Caravaggiowi.
Podczas sympozjum naukowego w Monte Carlo 16 maja br. eksperci przekonywali, że datowany na lata 1608-1610 „Archimedes” jest dziełem w znacznej części namalowanym przez Caravaggia, a dokończonym przez jego ucznia i przyjaciela Mario Minnitiego.
Obraz jest częścią prywatnej kolekcji i dotąd nie został publicznie zaprezentowany. „Dla mnie „Archimedes” jest jednym z najcenniejszych i najbardziej fascynujących na nowo rozpoznanych dzieł baroku ostatnich lat” – podkreśliła Katharina Rubin, współorganizatorka sympozjum.
W procesie autentyfikacji dzieło zostało poddane kompleksowym badaniom obejmującym: analizę w podczerwieni i w ultrafiolecie, badania rentgenowskie oraz hiperspektralne, analizę farb dokonaną za pomocą mikroskopu elektronowego (EDS), analizę XRF i mikroskopię cyfrową.
Na podstawie wyników badań Roberta Lapucci przygotowała raport techniczny oraz analizę historyczno-artystyczną potwierdzające autorstwo Caravaggia (którego pełne nazwisko to Michelangelo Merisi da Caravaggio).
Dodatkowe potwierdzenie autorstwa oraz wycenę obrazu przeprowadziła dr Alessandra Gregori. Obraz został również poddany analizie sztucznej inteligencji z wykorzystaniem algorytmu deep learning (uczenie maszynowe), przeprowadzonej przez profesora Hassana Ugaila z Uniwersytetu w Bradford.
Wyniki badań oraz kontekst historyczny i artystyczny związany z twórczością Caravaggia przedstawili w trakcie wydarzenia włoscy historycy i popularyzatorzy sztuki: dr Roberta Lapucci, dr Fabio Scaletti oraz dr Barbara Savina. Sympozjum poprowadziła dr Alessandra Gregori.
Obraz olejny o wymiarach 75 na 61 cm przedstawia portret Archimedesa. Dr Lapucci wskazała, że na obrazie widnieją atrybuty związane z dokonaniami greckiego filozofa i matematyka: cyrkiel i lustro wklęsłe.
„Wielkie lustra wklęsłe zostały wykorzystane przez Archimedesa do obrony Syrakuz przed atakami rzymskich statków. Lustra wklęsłe stanowiły również główny element systemów optycznych wykorzystywanych przez Caravaggia” – powiedziała prof. Lapucci, która w swojej książce „Caravaggio and optics” stawia hipotezę, że artysta stosował techniki przypominające fotografię na długo przed wynalezieniem fotografii, co wyjaśnia niezwykłą precyzję, realizm i brak wstępnych szkiców w jego dziełach.
Archimedes jest drugą najważniejszą – po patronce miasta św. Łucji – postacią związaną z Syrakuzami, gdzie uciekający w 1608 r. przed wyrokiem za zabójstwo Caravaggio znalazł schronienie u najbliższego przyjaciela, sycylijskiego malarza Mario Minnitiego.
„Caravaggio w Syrakuzach spotkał również Vincenzo Mirabellę, który w tym czasie konstruował dla Galileusza teleskop >>Canocchiale<<. Mirabella pokazał malarzowi grób Archimedesa. To wszystko musiało doprowadzić do namalowania portretu Archimedesa – postaci oddanej optyce i związanej z Syrakuzami” – oceniła dr Lapucci.
Ekspertka zaznaczyła, że potwierdzenie autentyczności dzieł dawnych mistrzów jest trudnym zadaniem, a w przypadku twórczości Caravaggia – który tworzył dużo i szybko, w swoich pracach wykorzystywał szkice i elementy wcześniejszych obrazów, a w dodatku nie podpisywał swoich prac – ekstremalnie trudnym.
„Przeprowadzałam badania diagnostyczne i z dnia na dzień pojawiały się nowe dane. Bardzo ważne są warstwy pod spodem – absolutnie najwyższej jakości – również szkice wykonane bielą ołowianą, wykorzystane przez Caravaggia do wcześniejszych kompozycji. Była to więc swego rodzaju mozaika złożona z głowy jednej postaci oraz tułowia św. Hieronima, namalowanego na Malcie zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Szkice te zostały skomponowane w formie swego rodzaju wielopłaszczyznowej projekcji” – przedstawiła dr Lapucci.
Wskazała, że specjalistyczne badania radiograficzne ujawniły ukryty obraz przedstawiający twarz Meduzy wewnątrz kulistego obiektu, cząsteczki kwarcu charakterystyczne dla techniki Caravaggia w warstwie farby oraz ukryte oznaczenia liczbowe pod powierzchnią, co stanowi istotny punkt odniesienia dla badań porównawczych i technicznych.
Jej zdaniem dodatkową trudność stwarza również fakt, że dawni mistrzowie, aby sprostać napływającym zamówieniom, pozostawiali wykończenie obrazu swoim uczniom.
„Po zakończeniu badań diagnostycznych rozpoczęłam oczyszczanie obrazu, ale dzieło wykazało pewien poziom nieciągłości. Niektóre fragmenty były na poziomie najwyższej jakości Caravaggia, inne były nieco słabsze. Ostateczna ocena tego obrazu jest więc taka, że Caravaggio naszkicował i nałożył pierwsze warstwy Archimedesa, a potem najprawdopodobniej Mario Minniti dokończył dzieło. Świadczy o tym bardzo wysoka jakość tej warstwy, która jest jednak niższa niż u Caravaggia, ale znacznie wyższa niż u ówczesnych artystów sycylijskich” – oceniła ekspertka.
Dr Lapucci dodała, że wszelkie uzupełnienia wprowadzone do dzieła sztuki stanowią część jego historii i cyklu życia.
„Badamy, analizujemy i dogłębnie poszukujemy tego, co znajduje się pod spodem, ale robimy to w sposób nieinwazyjny. Dysponujemy wieloma, coraz bardziej precyzyjnymi testami diagnostycznymi, dzięki czemu możemy cyfrowo odtworzyć obraz warstwy spodniej, ale usunięcie XVII-wiecznej warstwy wierzchniej jest nieetyczne” – zaznaczyła Roberta Lapucci.
Źródło informacji: PAP MediaRoom
-
WIADOMOŚCI3 dni temuPotrącenie rowerzystki na skrzyżowaniu 11 Listopada i Grodzkiej. Kobieta trafiła do szpitala
-
WIADOMOŚCI5 dni temuŚwinoujście uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. O godzinie „W” miasto zatrzymało się w hołdzie Bohaterom
-
WIADOMOŚCI3 dni temuWakacyjna atmosfera i sportowe emocje na 458. parkrunie w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI4 dni temuW Świnoujściu powstają miejsca parkingowe dla hulajnóg. Miasto porządkuje przestrzeń
-
WIADOMOŚCI5 dni temuGodzina „W”. Ratownicy odpalili biało-czerwone flary, a plaża zamarła
-
WIADOMOŚCI2 dni temuByłe przedszkole przy ul. Gdyńskiej. Co dalej z tym miejscem?
-
WIADOMOŚCI3 dni temuStartuje 83. Tour de Pologne UCI WorldTour! Pierwszy etap prowadzi z Gdyni do Koszalina
-
WIADOMOŚCI2 dni temuCzas na sprinterskie emocje! Drugi etap 83. Tour de Pologne prowadzi z Międzyzdrojów do Szczecina

