Połącz się z nami
„uznamska

Materiał partnera

„Otyłość, Zdrowie, Zrównoważony Rozwój” – pierwsze w Polsce interdyscyplinarne kompendium wiedzy o otyłości

Opublikowano

na

Całkowity koszt otyłości dla polskiej gospodarki sięga 36 mld zł rocznie, z czego blisko 80 proc. to absencje chorobowe, renty, wcześniejsze emerytury, spadek produktywności i ograniczenie aktywności zawodowej. „Analizy ekonomiczne pokazują, że jedno euro zainwestowane w profilaktykę otyłości może przynieść nawet sześć euro zwrotu w postaci oszczędności systemowych i wzrostu produktywności” – podkreśla dr n. med. i n. o zdr. Anna Rulkiewicz, prezeska LUX MED, współredaktorka pierwszego w Polsce interdyscyplinarnego kompendium pt. „Otyłość, Zdrowie, Zrównoważony Rozwój”.

Publikacja „Otyłość, Zdrowie, Zrównoważony Rozwój” została przygotowana przez 47 autorów: lekarzy, ekonomistów, architektów, psychologów, dietetyków, prawników, pedagogów, ekspertów ESG, a także studentów i licealistów, pod redakcją dr n. med. i n. o zdr. Anny Rulkiewicz, prezeski Grupy LUX MED i prof. dr hab. n. med. Justyny Domienik-Karłowicz, przewodniczącej Rady Naukowej LUX MED, prezeski Centrum Edukacji Medycznej Grupy LUX MED. 

Autorzy publikacji analizują m.in., dlaczego dotychczasowe próby walki z otyłością były nieskuteczne i wskazują konkretne rozwiązania: od reform systemowych i edukacji zdrowotnej, przez aktywną urbanistykę i mechanizmy fiskalne ograniczające konsumpcję niezdrowej żywności, po rozwój cyfrowej medycyny, terapii opartych na AI i wellbeing w firmach.

„Zdrowie to kapitał. A my właśnie bankrutujemy. Z otyłością jest trochę tak jak z inflacją – widzimy, że rośnie, ale dopóki nie uderzy po kieszeni, trudno ją traktować poważnie. Problem w tym, że zaczynamy odczuwać jej skutki. Potrzebujemy współpracy wszystkich sektorów medycyny, edukacji, biznesu, polityki i mediów. Otyłość jest papierkiem lakmusowym kondycji współczesnych społeczeństw, jeśli nauczymy się ją kontrolować, nauczymy się też mądrzej żyć” – podkreśla Anna Rulkiewicz.

Jak zaznacza ekspertka, absencja zdrowotna i obniżona produktywność z powodu choroby otyłościowej lub chorób będących jej powikłaniem np. cukrzyca typu 2, nadciśnienie, zawał, udar, nowotwory hormonozależne, w tym rak piersi czy jelita grubego, kosztują polską gospodarkę miliardy złotych rocznie.

Tylko w 2024 roku NFZ przeznaczył ponad 4 mld zł na koszty leczenia chorób bezpośrednio związanych z otyłością, takich jak cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia czy zwyrodnienia stawów. Z danych World Obesity Atlas 2025 wynika, że koszty otyłości na świecie przekroczą 4 biliony dolarów do 2035 roku, czyli niemal 3 proc. globalnego PKB. To więcej niż łączny budżet Unii Europejskiej. 

Według raportu NIK całkowity koszt otyłości dla polskiej gospodarki sięga 36 mld zł rocznie, z czego blisko 80 proc. to koszty pośrednie – absencja chorobowa, renty, wcześniejsze emerytury, spadek produktywności i ograniczenie aktywności zawodowej.

Jak podkreśla prof. dr hab. n. med. Justyna Domienik-Karłowicz, kardiolożka, prezeska Centrum Edukacji Medycznej Grupy LUX MED, za otyłość w dużej mierze jest odpowiedzialny tryb życia, a także współczesne środowisko, pełne wysoko przetworzonej żywności, pracy siedzącej i stresu. Jak pokazują analizy ekspertów zawarte w książce „Otyłość, Zdrowie, Zrównoważony Rozwój”, urbanizacja, automatyzacja i łatwy dostęp do kalorycznych produktów stworzyły warunki, w których organizm człowieka, ewolucyjnie przystosowany do niedoboru, nie radzi sobie z nadmiarem.

„Biologia, genetyka, środowisko i styl życia działają razem. Problem nie tkwi wyłącznie w indywidualnych wyborach. To także efekt barier systemowych: chronicznego niedofinansowania profilaktyki, braku refundacji skutecznych leków i terapii, nierówności w dostępie do leczenia i utrwalonych stereotypów wobec osób z otyłością. Otyłość wymaga leczenia, niestety większość pacjentów nie otrzymuje odpowiedniej pomocy. To błąd systemowy, który kosztuje zdrowie tysięcy ludzi rocznie” – podkreśla Justyna Domienik–Karłowicz.

Jej zdaniem nowoczesne leki metaboliczne zmieniają sposób leczenia otyłości. 

„Po raz pierwszy w historii mamy farmakoterapię, która nie tylko obniża wagę o 20-30 proc., ale realnie poprawia parametry metaboliczne i sercowo-naczyniowe. Operacje bariatryczne trwają krócej niż godzinę, a przygotowanie do nich i opieka po nich staje się coraz bardziej spersonalizowana, co daje gwarancję bezpiecznego zabiegu. Do tego dochodzi AI, personalizacja terapii, zdalny monitoring, aplikacje zdrowotne, wearables i telemedycyna” – wskazuje współredaktorka publikacji.

I dodaje, że jednak nawet najnowocześniejszy lek nie naprawi świata, który nas „tuczy”. 

„Dopóki reklamy słodyczy będą dominować w przestrzeni medialnej, miasta będą przyjazne samochodom, a nie aktywności fizycznej, zdrowa żywność będzie droższa niż ultraprzetworzona – nie zatrzymamy pandemii otyłości” – mówi Justyna Domienik-Karłowicz.

Jak podkreślają obie ekspertki „Otyłość. Zdrowie. Zrównoważony Rozwój” to manifest racjonalnego społeczeństwa, które chce żyć dłużej, pracować mądrzej i inwestować w coś trwalszego niż indeksy giełdowe – w ludzkie zdrowie.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na otyłość choruje dziś 890 milionów dorosłych, a ponad 2,5 miliarda osób ma nadmierną masę ciała. Jeśli trend się utrzyma, w 2030 roku połowa dorosłej populacji świata będzie miała nadwagę lub otyłość. Najszybszy przyrost obserwuje się wśród dzieci i młodzieży. W Europie ponad połowa dorosłych ma nadmierną masę ciała, a Polska nie jest wyjątkiem. Najnowszy raport NIZP PZH potwierdza, że więcej niż co drugi dorosły Polak zmaga się z nadwagą lub otyłością, a według badania HBSC 2021/22 opublikowanego w 2024 r., już co czwarty nastolatek ma nadmierną masę ciała.  

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading
Kliknij, aby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Materiał partnera

Jak prawidłowo zmierzyć okna przed złożeniem wniosku o dotację – praktyczne wskazówki

Opublikowano

na

Dokładny pomiar okien jest kluczowy, jeśli planujemy wymianę stolarki okiennej i chcemy skorzystać z finansowego wsparcia. Nieprawidłowo wykonane pomiary mogą prowadzić do błędnych zamówień, odrzucenia wniosku o dotację, a nawet problemów podczas montażu. Dlatego warto poświęcić czas na dokładne przygotowanie i poznanie podstawowych zasad pomiaru, które pozwolą uniknąć problemów i dodatkowych kosztów.

Podstawowe zasady przy pomiarze okien

Przed przystąpieniem do pomiarów warto upewnić się, że mamy odpowiednie narzędzia: miarkę zwijaną lub laserową, poziomicę, ołówek do oznaczeń oraz kartkę, na której będziemy zapisywać wymiary. Niezbędne jest dokładne zmierzenie szerokości i wysokości otworów okiennych, a także sprawdzenie głębokości wnęki. Właściwy pomiar jest podstawą przygotowania dokumentacji do wniosku o dofinansowanie, na przykład w ramach programów oferujących dotacje na wymianę okien.

Podczas pomiaru warto zwrócić uwagę na to, czy ściany i otwory są równe, ponieważ nierówności mogą wymagać korekt w zamówieniu. Pomiary należy wykonywać w kilku punktach: na dole, w środku i na górze otworu, a następnie uwzględnić najmniejszy wymiar jako podstawowy do zamówienia. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której okno będzie zbyt duże i nie będzie można go prawidłowo zamontować. Właściwe wymiary są również istotne przy ubieganiu się o dofinansowanie z programu „Czyste Powietrze”, ponieważ wniosek wymaga precyzyjnego określenia powierzchni wymienianych okien.

Wybór materiału i wpływ na wnioski dotacyjne

Po dokonaniu pomiarów przychodzi czas na decyzję o rodzaju okien. Współczesne okna mogą być wykonane z drewna, PVC lub aluminium, często z dodatkowymi powłokami termoizolacyjnymi. Wybór materiału ma wpływ na parametry izolacyjne i zgodność z wymaganiami programów dofinansowania. W wielu przypadkach producenci oferują zestawy dokumentów potwierdzających współczynnik przenikania ciepła, co ułatwia złożenie wniosku.

Eksperci z Defro Energy podkreślają, że poprawny dobór okien wraz z odpowiednim pomiarem pozwala na pełne wykorzystanie wsparcia finansowego i uniknięcie późniejszych problemów montażowych. W przypadku dotacji na wymianę okien należy pamiętać, że program wymaga spełnienia określonych standardów izolacyjności cieplnej, co ma bezpośredni wpływ na przyznaną kwotę dofinansowania. Dlatego warto już na etapie pomiaru uwzględnić rodzaj materiału i parametry techniczne, aby dokumentacja była kompletna i zgodna z wytycznymi.

Jak prawidłowo przygotować wniosek

Dokładne pomiary i przygotowanie dokumentacji są niezbędne przy składaniu wniosku o dotację. Informacje o powierzchni i wymiarach okien pozwalają na prawidłowe określenie kosztów i zakresu inwestycji. Nieprawidłowe lub niedokładne pomiary mogą spowodować odrzucenie wniosku lub konieczność korekty dokumentacji. Właśnie dlatego warto korzystać z narzędzi, które gwarantują precyzję, a w razie wątpliwości skonsultować się ze specjalistą.

Dodatkowo istotne jest sporządzenie schematu rozmieszczenia okien i zapisanie wymiarów każdego z nich. Ułatwia to przygotowanie wniosku oraz współpracę z firmą montażową. Dokumentacja powinna również uwzględniać rodzaj ram, sposób otwierania skrzydeł oraz parametry termoizolacyjne. W wielu przypadkach producenci oferują wsparcie doradcze w zakresie przygotowania wniosku i zapewniają certyfikaty potrzebne do złożenia dokumentów w programie wsparcia, takim jak „Czyste Powietrze”.

Najczęstsze błędy przy pomiarze

Do najczęstszych błędów należy mierzenie tylko w jednym punkcie otworu, brak uwzględnienia nierówności ścian czy nieuwzględnienie głębokości wnęki. Kolejnym problemem jest niedokładne zapisanie wymiarów, co może prowadzić do nieporozumień przy zamówieniu. Właściwy pomiar wymaga także sprawdzenia poziomu i pionu otworów oraz uwzględnienia grubości listwy montażowej i ewentualnych parapetów.

Błędy przy pomiarach mają wpływ nie tylko na montaż, ale również na możliwość uzyskania dotacji. Programy takie jak „Czyste Powietrze” wymagają precyzyjnie określonej powierzchni wymienianych okien oraz poprawnie wypełnionej dokumentacji. Dlatego inwestorzy powinni poświęcić czas na dokładny pomiar i weryfikację danych przed złożeniem wniosku.

Korzyści z prawidłowego pomiaru

Dokładny pomiar okien przed złożeniem wniosku przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim zapewnia, że zamówione okna będą pasować idealnie do otworów, co skraca czas montażu i eliminuje ryzyko dodatkowych kosztów związanych z korektą. Ponadto precyzyjne wymiary umożliwiają prawidłowe przygotowanie wniosku o dofinansowanie, zwiększając szanse na uzyskanie pełnej kwoty wsparcia finansowego.

Dodatkową korzyścią jest większa efektywność energetyczna budynku. Okna o prawidłowych wymiarach i odpowiednich parametrach termoizolacyjnych poprawiają komfort cieplny i zmniejszają straty energii. Wsparcie finansowe, takie jak dotacje na wymianę okien, pozwala na kompleksową modernizację stolarki przy mniejszych nakładach własnych, co czyni inwestycję bardziej opłacalną. Eksperci podkreślają, że dokładny pomiar jest kluczowy zarówno dla bezpieczeństwa inwestycji, jak i dla maksymalnego wykorzystania dostępnych środków.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Jedyny w Świnoujściu butelkomat 24/7. Oddaj butelki o każdej porze – na stacji Shell przy ul. Wojska Polskiego 99

Opublikowano

na

W Świnoujściu działa obecnie tylko jeden butelkomat dostępny przez całą dobę. Urządzenie znajduje się na stacji paliw Shell przy ul. Wojska Polskiego 99 i jest czynne 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Butelkomaty to element wprowadzanego w Polsce systemu kaucyjnego. Umożliwiają szybki zwrot plastikowych butelek, puszek aluminiowych oraz wybranych butelek szklanych objętych kaucją. Automat skanuje opakowanie, przyjmuje je i nalicza należny zwrot. Cały proces trwa kilkanaście sekund.

Dla mieszkańców Świnoujścia kluczowa jest dostępność. W przeciwieństwie do wielu punktów handlowych automat przy ul. Wojska Polskiego działa również w nocy, w niedziele i święta. To rozwiązanie szczególnie wygodne dla osób pracujących zmianowo lub chcących uniknąć kolejek.

System kaucyjny ma przede wszystkim wymiar praktyczny i ekologiczny. Pozwala odzyskać wpłaconą kaucję, a jednocześnie zwiększa poziom recyklingu i ogranicza ilość odpadów trafiających do środowiska.

Butelkomat na stacji Shell przy ul. Wojska Polskiego 99 pozostaje dziś jedynym całodobowym punktem tego typu w Świnoujściu.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Jakie dokumenty są potrzebne do wykonania operatu szacunkowego?

Opublikowano

na

Przygotowanie operatu szacunkowego zaczyna się nie od samej wyceny, ale od skompletowania dokumentów. To one pozwalają rzeczoznawcy majątkowemu prawidłowo określić stan prawny i faktyczny nieruchomości oraz dobrać właściwą metodę wyceny. W praktyce nie ma jednej, uniwersalnej listy dla każdej sprawy — zakres dokumentów zależy od rodzaju nieruchomości (mieszkanie, dom, działka, lokal użytkowy), celu wyceny (bank, sąd, urząd, sprzedaż) oraz stopnia skomplikowania stanu prawnego.

Najważniejsza zasada jest prosta: im lepiej przygotowana dokumentacja, tym sprawniej przebiega wykonanie operatu i tym mniejsze ryzyko późniejszych uzupełnień.

Dokumenty podstawowe, które najczęściej są potrzebne

W większości zleceń rzeczoznawca prosi najpierw o komplet dokumentów identyfikujących nieruchomość i prawo do niej. Najczęściej są to:

  • numer księgi wieczystej (jeśli nieruchomość ją posiada),
  • dokument potwierdzający tytuł prawny do nieruchomości (np. akt notarialny),
  • dane adresowe nieruchomości,
  • informacje o powierzchni i podstawowych parametrach lokalu / budynku / działki,
  • dokumentacja techniczna (jeżeli jest potrzebna w danym przypadku).

W praktyce przy wycenach często pojawiają się też dokumenty geodezyjne i ewidencyjne, takie jak wypis i wyrys z ewidencji gruntów, a przy lokalach — dokumenty dotyczące samodzielności lokalu lub zaświadczenia ze spółdzielni. Tego typu przykładowe zestawienia dokumentów są publikowane na stronach kancelarii rzeczoznawców.

Jakie dokumenty w zależności od rodzaju nieruchomości?

Zakres dokumentacji warto podzielić na typy nieruchomości, bo to ułatwia klientowi przygotowanie się do zlecenia.

Mieszkanie (odrębna własność)

Najczęściej potrzebne są:

  • numer księgi wieczystej,
  • akt notarialny nabycia,
  • dane o powierzchni użytkowej,
  • rzut lokalu lub dokumentacja od dewelopera (jeśli dostępna),
  • informacje o udziale w gruncie / częściach wspólnych (jeśli wymagane).

Dom jednorodzinny

Poza dokumentami własnościowymi zwykle potrzebne bywają:

  • dokumenty dotyczące działki,
  • dane o powierzchni budynku,
  • dokumentacja projektowa lub powykonawcza (jeśli jest),
  • informacje o standardzie i przeznaczeniu nieruchomości.

Działka niezabudowana

Tu szczególne znaczenie mają:

  • numer księgi wieczystej,
  • dokument nabycia,
  • wypis i wyrys z ewidencji gruntów,
  • informacje planistyczne (np. przeznaczenie w planie miejscowym albo decyzja o warunkach zabudowy, jeśli dotyczy).

Właśnie dlatego przed zamówieniem operatu najlepiej od razu wskazać, co dokładnie ma być wyceniane — wtedy rzeczoznawca przygotuje precyzyjną listę dokumentów zamiast ogólnego zestawu.

Dlaczego cel wyceny ma znaczenie dla listy dokumentów?

To jeden z najczęstszych powodów nieporozumień. Klient ma część dokumentów i zakłada, że wystarczą „do każdej wyceny”, tymczasem operat do kredytu hipotecznego, do sprawy sądowej czy do podziału majątku może wymagać innego zakresu danych. Rzeczoznawca musi bowiem przygotować dokument pod konkretny cel, a to wpływa na wymagania formalne.

Z tego powodu warto już przy pierwszym kontakcie przekazać:

  • cel operatu,
  • rodzaj nieruchomości,
  • lokalizację,
  • informację, jakie dokumenty są już dostępne.

To zwykle skraca cały proces bardziej niż próba samodzielnego kompletowania wszystkiego „na zapas”.

Jak przygotować się do zlecenia, żeby przyspieszyć wykonanie operatu?

Najlepiej zacząć od krótkiej listy kontrolnej:

  1. Sprawdź numer księgi wieczystej.
  2. Przygotuj dokument nabycia nieruchomości.
  3. Zbierz dokumenty dotyczące powierzchni i rodzaju nieruchomości.
  4. Ustal cel wyceny (bank, sąd, urząd, sprzedaż, podział majątku).
  5. Skontaktuj się z rzeczoznawcą i poproś o listę dokumentów dopasowaną do sprawy.

To podejście pozwala uniknąć sytuacji, w której operat opóźnia się nie z powodu samej wyceny, ale przez brak jednego kluczowego dokumentu.

Jeżeli szukasz wsparcia lokalnie, warto rozważyć kontakt z marką rzeczoznawca-majatkowy-szczecin.pl. Serwis oferuje wyceny nieruchomości w Szczecinie i operaty szacunkowe, wskazując zastosowania m.in. dla banku, sądu czy urzędu skarbowego. To dobry punkt wyjścia, aby przed zleceniem ustalić wymagany zakres dokumentacji dla konkretnej nieruchomości i celu wyceny.

Dobrze przygotowany komplet dokumentów nie tylko przyspiesza wykonanie operatu, ale też zwiększa bezpieczeństwo całej sprawy — niezależnie od tego, czy chodzi o kredyt hipoteczny, sprzedaż nieruchomości, czy postępowanie sądowe.

Artykuł sponsorowany

Continue Reading

Materiał partnera

Branża paliwowa prezentuje koncepcję sprzedaży bezwitrynowej na stacjach benzynowych

Opublikowano

na

Fot. PAP/S. Leszczyński

Zmniejszenie impulsywności zakupów napojów wyskokowych, ograniczenie kontaktu dzieci z trunkami i wsparcie dla osób próbujących ograniczyć picie – to główne cele koncepcji sprzedaży bezwitrynowej alkoholu zaprezentowanej podczas konferencji prasowej Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

W wydarzeniu zorganizowanym w Centrum Prasowym PAP wzięli udział eksperci zdrowia publicznego, przedstawiciele organizacji konsumenckich oraz największych sieci paliwowych. Trzy z nich zaprezentowały koncepcję nowego standardu ekspozycji alkoholu w swych lokalizacjach.

Fot. PAP/S. Leszczyński

Analizy z Wielkiej Brytanii pokazują, że umieszczanie alkoholu w widocznych i dostępnych miejscach (na końcach alejek, w strefach kas czy głównych ciągach komunikacyjnych) może zwiększać sprzedaż piwa o 23 proc., wina o 34 proc., a alkoholi mocnych nawet o 46 proc. Jednocześnie badania z Nowej Zelandii wykazały, że w 85 proc. przypadków wizyt dzieci w sklepach alkohol był obecny w ich polu widzenia, co sprzyja jego wczesnej normalizacji i spowszednieniu.

Fot. PAP/S. Leszczyński

To właśnie ten mechanizm – połączenie impulsywności zakupowej i nadmiaru bodźców – stał się punktem wyjścia dla koncepcji sprzedaży bezwitrynowej. W 2019 r. Estonia wprowadziła częściowy zakaz eksponowania alkoholu w sklepach. Po zaledwie 2,5 miesiącach odnotowano: spadek zakupów impulsywnych z 5 proc. do 2 proc. klientów, redukcję kontaktu wzrokowego z alkoholem o 48 proc., skrócenie czasu obserwowania półek alkoholowych o 29 proc.

Fot. PAP/S. Leszczyński

„Sprzedaż bezwitrynowa to model, w którym alkohol znika z bezpośredniego pola widzenia klienta. Nie jest eksponowany na otwartych półkach ani w strefach kas, lecz oddzielony od przestrzeni sklepu w sposób, który ogranicza bodźce wizualne, zachowując legalny dostęp dla dorosłych konsumentów. Zmienia się sposób prezentacji towaru, ale nie liczba punktów sprzedaży ani system koncesyjny” – wskazał dr Leszek Wiwała, prezes i dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).

Fot. PAP/S. Leszczyński

W prezentacji otwierającej konferencję dr Leszek Wiwała podkreślał, że propozycja branży paliwowej jest odpowiedzią na wyzwania zdrowia publicznego i próbą zaprojektowania rozwiązania horyzontalnego, adresowanego do całego handlu detalicznego. Badanie FOR/Pollster z listopada 2025 r. pokazuje, że 79 proc. Polaków kupuje alkohol w dyskontach i supermarketach, 39 proc. w sklepach osiedlowych, a jedynie 6 proc. na stacjach paliw. Oznacza to, że 94 proc. zakupów alkoholu odbywa się poza stacjami. W Polsce funkcjonuje ok. 120 tys. punktów sprzedaży alkoholu, z czego stacje paliw to ok. 5,5 tys. W tym kontekście POPiHN wskazuje, że regulacje skupione na pojedynczym kanale nie są w stanie wpłynąć na poziom konsumpcji w skali kraju, ponieważ omijają główne źródła dostępności.

Podczas panelu eksperckiego lek. med. Czesław Ducki, dyrektor Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia w Pruszkowie, Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia, wskazał na szerokie skutki zdrowotne i społeczne nadmiernego spożycia alkoholu.

„Alkohol zwiększa ryzyko licznych chorób przewlekłych, urazów, zatruć i kryzysów psychicznych, a w skali społecznej przekłada się na koszty leczenia, absencję zawodową, przemoc domową, wypadki i obciążenie instytucji publicznych. W kontekście środowiska zakupowego, stała ekspozycja alkoholu może działać jak bodziec uruchamiający impulsy, szczególnie u osób w terapii lub po terapii, a także u osób w kryzysie psychicznym” – mówił doktor Ducki.

Monika Kosińska-Pyter, prezeska Federacji Konsumentów, zwróciła uwagę na kwestię świadomego wyboru w przestrzeni handlowej. Wskazała, że ekspozycja alkoholu w strefach intensywnego ruchu (m.in. przy kasach i w ciągach komunikacyjnych) może zwiększać prawdopodobieństwo zakupów impulsywnych, a więc decyzji podejmowanych bez planu i potrzeby. Pułki z alkoholem to bardzo wyraźny bodziec, który ma sporą szansę wywołać impuls zakupu.

„Nie wykazujemy też jako społeczeństwo żadnej empatii wobec tych, którzy próbują porzucić uzależnienia. Wchodzą oni do sklepu spożywczego, którego znaczącą część zajmuje ekspozycja alkoholu, bardzo zresztą bogata asortymentowo. Dzisiejsza ekspozycja alkoholu to jasny przekaz – to produkty codzienne. Nie powinno to tak wyglądać” – podkreślała Monika Kosińska-Pyter.

Wątek roli stacji paliw w codziennym życiu społecznym rozwinął Piotr Belniak, head of retail MOL Polska.

„Zapewniamy produkty pierwszej potrzeby – leki, produkty spożywcze, motoryzacyjne, które klient może kupić wygodnie w jednym miejscu, na przykład w drodze z pracy. Nasze stacje to często sklepy w małych miejscowościach, czasem jedyne punkty handlowe w okolicy”- wskazał Piotr Belniak.

Kwestie czujności personelu i standardów odpowiedzialnej sprzedaży omówiła Katarzyna Cyran, dyrektorka ds. korporacyjnych w Shell Polska.

„Pracownicy stacji paliw to jedni z najbardziej doświadczonych specjalistów w handlu. Mamy wiele dobrych praktyk, procedur i jasnych instrukcji dotyczących tego, jak zachowywać się w trudnych sytuacjach. Jeśli pracownicy mają cień niepewności, czy osoba może być pod wpływem środków odurzających lub alkoholu, to odmawiają sprzedaży, a nie przymykają na to oko” – wskazywała dyr. Cyran.

Temat akceptacji społecznej i zaufania do nowego standardu poruszyła Irmina Karpińska, marketing & convenience director w Amic Polska.

„Jesteśmy jedną z firm, która zaprezentowała koncepcję sprzedaży bezwitrynowej. Obserwujemy reakcje klientów. Informujemy, czemu to ma służyć, dlaczego jest taka ekspozycja, co za tym stoi. To rozwiązanie jest prokonsumenckie, pokazuje naszą odpowiedzialność społeczną. Aby miało sens, powinno być wdrożone na całym rynku, a nie jedynie na wybranych, pojedynczych stacjach” – mówiła dyr. Karpińska.

Z kolei Adam Ambrozik, dyr. ds. korporacyjnych i regulacji, BP Europa SE, Oddział w Polsce, wskazał, że polityka alkoholowa działa najskuteczniej jako pakiet narzędzi, a nie pojedyncze rozwiązanie. Przy projektowaniu zmian kluczowe jest pytanie o realną zmianę zachowań i egzekwowanie już istniejących przepisów. „Sprawdziliśmy dostępność alkoholu w dystansie krótkiego spaceru od naszych stacji. W 70 proc. przypadków alkohol można zakupić w innym miejscu, w odległości 500 metrów. Uważamy, że tylko zmiany systemowe dotyczące całej sieci sprzedaży detalicznej mogą wpłynąć na poprawę zdrowia publicznego. Koncentrowanie się na jednym kanale jest działaniem fasadowym” – podkreślał Adam Ambrozik.

Igor Muszyński, dyr. Wykonawczy ds. Regulacji i Zgodności w Orlen S.A. zaznaczył, że dziś standardy bezpiecznej sprzedaży na stacjach paliw są bardzo wysokie, a branża jest otwarta na wdrażanie nowych, skutecznych rozwiązań. „Zdajemy sobie sprawę, że nasz udział w rynku paliw jako podstawowego kierunku sprzedaży będzie spadał w perspektywie 5-10 lat. Rozwijamy się tak, że Orlen będzie sklepem. Dlatego zabieramy głos. Jesteśmy handlem i chcemy, aby w tym handlu obowiązywały rozwiązania rozsądne, które mają sens, są skuteczne i prowadzą do poprawy zdrowia publicznego” – mówił dyr. Muszyński.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego została założona 8 grudnia 1995 roku jako organizacja pracodawców specjalizujących się w przemyśle i handlu naftowym. Realizuje działania na rzecz w pełni konkurencyjnego, przyjaznego klientom rynku, a także zapewnienia bezpiecznego i zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw branży paliw ciekłych oraz olejów smarowych.

POPiHN jest aktywnym uczestnikiem procesów legislacyjnych dotyczących regulacji branży w zakresie podatkowym, środowiskowym, bezpieczeństwa energetycznego. Współpracuje też z administracją państwową w ramach zwalczania przestępczości gospodarczej w segmencie paliw i smarów. Idąc z duchem czasu, obecnie POPiHN angażuje się w działania związane z europejską transformacją energetyczną, z uwzględnieniem społecznej odpowiedzialności biznesu.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Continue Reading

Materiał partnera

Pellet nadal bezpiecznym i stabilnym paliwem: sezonowe wahania nie zmieniają jego roli na rynku

Opublikowano

na

Foto: Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu

W ostatnich dniach media informowały o problemach z dostępnością pelletu drzewnego oraz o wzrostach jego cen. Nagłówki o „braku pelletu na składach” czy „agresywnym wykupywaniu zapasów” mogą budzić niepokój wśród użytkowników kotłów pelletowych. Jednak eksperci rynku zwracają uwagę, że obecna sytuacja nie oznacza trwałej trudności z dostępem do paliwa ani trwałego wzrostu kosztów – to raczej efekt naturalnej sezonowej aktywności rynku i wyjątkowych uwarunkowań pogodowych.

Zjawiska takie jak krótkotrwałe „czyszczenie” magazynów i wydłużone terminy dostaw mają często charakter lokalny lub sezonowy. Okres największego zapotrzebowania na pellet przypada na środek zimy, a w ostatnich tygodniach pogoda sprzyjała intensywnemu zużyciu zapasów. Wielu sprzedawców czasowo limituje sprzedaż, aby zapewnić równy dostęp do opału dla jak największej liczby odbiorców.

Warto podkreślić, że pellet nie zniknął z rynku – jego produkcja oraz zdolności dystrybucyjne pozostają realnymi, a łańcuch dostaw funkcjonuje mimo sezonowych wahań. Sytuacje, w których poszczególne składy mają chwilowy brak paliwa, nie oznaczają pustki w całym systemie zaopatrzenia. Pellet nadal trafia do odbiorców, choć w ograniczonych ilościach.

Te krótkookresowe napięcia cenowe i lokalne niedobory wpisują się w cykl sezonowy rynku paliw stałych i są znane branży od lat. Ich głównymi przyczynami są nagły wzrost popytu w warunkach niskich temperatur, ograniczenia magazynowe u części dystrybutorów oraz techniczne wyzwania związane z pracą instalacji produkcyjnych w silnym mrozie.

Z punktu widzenia użytkownika kotła pelletowego najważniejsze jest to, że pellet pozostaje paliwem, nad którym można w dużym stopniu zapanować: jego zakup można zaplanować wcześniej, zabezpieczyć zapas w dogodnym terminie i uniezależnić się od chwilowych wahań cen czy dostępności. Taka możliwość planowania jest szczególną przewagą pelletu w porównaniu z paliwami, których ceny i dostępność często zależą od globalnych rynków surowców energetycznych.

Ponadto pellet jako paliwo odnawialne i produkowane głównie lokalnie wpisuje się w długoterminową strategię bezpieczeństwa energetycznego gospodarstw domowych. Użytkownicy kotłów pelletowych mają realny wpływ na swoją sytuację energetyczną poprzez świadome planowanie zakupów i korzystanie z paliwa o wysokiej sprawności cieplnej.

Warto też pamiętać, że w mediach społecznościowych pojawiają się różne relacje lokalne czy emocjonalne komentarze dotyczące bieżących problemów z pelletem. Takie relacje nie zawsze odzwierciedlają sytuację rynkową w całym kraju, a często dotyczą pojedynczych lokalizacji czy sklepów.

Podsumowując, obecne doniesienia o brakach pelletu i wzrostach cen nie zmieniają faktu, że pellet pozostaje stabilnym, bezpiecznym i przewidywalnym źródłem ciepła. Sezonowe wahania są naturalnym elementem funkcjonowania rynku i nie przekreślają długofalowych korzyści, jakie to paliwo oferuje użytkownikom – zarówno pod względem ekonomicznym, jak i środowiskowym.

Źródło informacji: Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu

Continue Reading

Materiał partnera

Nowa definicja energii. OSHEE prezentuje air – pierwszy w Polsce funkcjonalny napój energetyczny wspierający metabolizm

Opublikowano

na

OSHEE otwiera nowy rozdział w rozwoju portfolio, wprowadzając na rynek air – funkcjonalny napój energetyczny, stworzony z myślą o codziennym rytmie dnia. Dzięki autorskiej formule AMBS (Advanced Metabolism Boost System) oraz naturalnej kofeinie, air towarzyszy codziennym aktywnościom – od pracy i nauki, przez codzienne obowiązki, po spotkania towarzyskie – wszędzie tam, gdzie liczą się koncentracja, lekkość i skupienie.

Energia, która wpisuje się w codzienność

Zmieniające się modele konsumpcji redefiniują sposób, w jaki myślimy o energii. Coraz większą rolę odkrywają spotkania i wydarzenia w formule „NoLo” (no alcohol / low alcohol), które redefiniują życie towarzyskie poprzez większą troskę o samopoczucie, świadome wybory i balans. Wraz z tym trendem rośnie potrzeba napojów, które nie obciążają, a jednocześnie wspierają koncentrację, aktywność i dobre samopoczucie – także w kontekście społecznego wellness.

„Rozszerzenie portfolio o markę air jest dla nas naturalnym krokiem w rozwoju OSHEE jako lidera kategorii funkcjonalnej. Od lat budujemy kompetencje w obszarze nawodnienia i wsparcia organizmu w codziennym funkcjonowaniu, dlatego wejście w segment funkcjonalnej energii było logicznym i przemyślanym kierunkiem. To krok, który pozwala nam świadomie wejść w nową kategorię i zdefiniować ją na nowo” – mówi Tadeusz Czarniecki, CMO OSHEE.

Funkcjonalna energia i wsparcie metabolizmu

air wyróżnia się autorską formułą AMBS – Advanced Metabolism Boost System, opracowaną z myślą o wsparciu utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego. Energia produktu oparta jest na naturalnej kofeinie (40 mg/100 ml), oraz ekstrakcie z guarany, która wspiera koncentrację i wydajność umysłową nie powodując nadmiernej stymulacji i gwałtownych spadków energii. Lekka formuła bez cukru, węglowodanów i kalorii sprawia, że air wpisuje się w codzienny rytm dnia i różnorodne aktywności.

Smaki i forma, które pozwalają wybrać swój styl

air debiutuje w trzech wariantach smakowych: Original Recipe, Kyoto Cherry oraz  Zesty Mango. Zróżnicowana paleta smaków – od klasycznych, przez owocowe, po świeże i cytrusowe — pozwala wybrać wariant najlepiej dopasowany do indywidualnych preferencji. 

Całość dopełnia przemyślany design oraz spójna identyfikacja wizualna, zaprojektowane z myślą o wyróżnieniu produktu na półce w sposób nienachalny i autentyczny. air przyciąga uwagę nie poprzez nadmiar bodźców, lecz poprzez konsekwencję formy i estetykę, która naturalnie wpisuje się w codzienne konteksty użytkowania – od pracy, przez podróż, po spotkania.

„Na etapie projektowym naszym celem było odejście od klasycznego archetypu napojów energetycznych i stworzenie produktu, który jest czymś więcej niż standardowy energetyk. To założenie konsekwentnie towarzyszyło nam na każdym etapie procesu projektowego. Design puszki powstał w oparciu o potrzeby grupy docelowej oraz obserwację aktualnych i nadchodzących trendów. Minimalistyczna forma z czytelną hierarchią komunikatów pozwala w jasny sposób przekazać wszystkie kluczowe informacje na froncie produktu, a panelowy design wraz z logotypem buduje spójną całość, dzięki której puszka zyskuje charakterystyczny i łatwo rozpoznawalny wygląd. Boczną część opakowania poświęcono na rozwinięcie funkcji produktu oraz kod QR, który prowadzi do materiałów przybliżających świat marki air” – mówi Kuba Doliński, Design Lead.

„Rise Above” – nowa definicja energii

air to nie tylko produkt, ale także idea stojąca za hasłem „Rise Above”. To energia, która unosi, daje dystans i klarowność, zamiast nadmiernej stymulacji. air odpowiada na zmianę kulturową – odejście od agresywnej komunikacji i nocnej narracji energetyków w stronę świadomej, dziennej energii, osadzonej w kulturze miejskiej i społecznym wellness.

„Tworząc air, wyszliśmy z założenia, że dziś marki napojów nie konkurują wyłącznie recepturą, ale tym, jak rezonują kulturowo i wizualnie z odbiorcami. air jest próbą redefinicji kategorii energii – odejścia od agresywnych kodów i nadmiaru na rzecz klarowności, estetyki i lekkości. Rozumianej zarówno jako doświadczenie produktu, jak i stan, w którym chce się pozostać. Dlatego komunikacja air operuje klarownym, precyzyjnym językiem i motywem uniesienia, budując energię, która wspiera, a nie dominuje. Hasło „Rise Above” porządkuje cały świat marki wokół tej idei” – mówi Alicja Małejki, Marketing Communication Manager OSHEE.

Wprowadzenie marki air stanowi kolejny etap rozwoju portfolio OSHEE i poszerzając obecność firmy w obszarze codziennych nawyków oraz współczesnej kultury miejskiej. Nowe napoje są już dostępne w sprzedaży w sieci sklepów Lidl.

OSHEE – jest międzynarodowym i niekwestionowanym liderem innowacji w kategorii produktów funkcjonalnych. W portfolio OSHEE znajdują się min. napoje izotoniczne, wody witaminowe oraz seria produktów takich jak batony musli i proteinowe. Produkty OSHEE podbijają świat – marka jest obecna już w 55 krajach na 6 kontynentach. Na rynku polskim oraz na kilku rynkach europejskich marka już od kilku lat zajmuje 1 miejsce w kategorii napojów izotonicznych i witaminowych.

Źródło informacji: OSHEE

Continue Reading
Reklama
Reklama
Reklama „sofa"

OGŁOSZENIA DROBNE

Najczęściej czytane

© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzeżone | swinoujskie.info | Red Top Media | ul. Cyfrowa 6, 71-441 Szczecin | Napisz do nas: redakcja@swinoujskie.info lub zadzwoń 510 555 524