Materiał partnera
„Dziedzictwo społeczne” – program dotacyjny Centrum Archiwistyki Społecznej
Centrum Archiwistyki Społecznej ogłasza nabór wniosków do pierwszej edycji ogólnopolskiego programu dotacyjnego „Dziedzictwo społeczne”. Jego celem jest wzmocnienie społecznego zaangażowania w dokumentowanie historii oraz wsparcie archiwów społecznych w całej Polsce. W ramach programu można ubiegać się o dofinansowanie w wysokości od 10 do 50 tysięcy złotych. Nabór wniosków trwa do 19 marca 2026 roku.

Program „Dziedzictwo społeczne” skierowany jest do inicjatyw, które dokumentują, zabezpieczają i popularyzują historię społeczności, miejsc i wydarzeń. Obejmuje działania związane m.in. z pozyskiwaniem zbiorów, ich opracowaniem, digitalizacją oraz udostępnianiem materiałów takich jak fotografie, dokumenty, wspomnienia czy nagrania historii mówionej. Istotnym elementem programu są także przedsięwzięcia angażujące lokalne społeczności, takie jak wydarzenia integrujące mieszkańców wokół dziedzictwa, budujące więzi międzypokoleniowe i upowszechniające zbiory dotąd niedostępne publicznie.

O dofinansowanie mogą ubiegać się organizacje pozarządowe, samorządowe instytucje kultury oraz koła gospodyń wiejskich, które prowadzą archiwa społeczne lub planują rozpocząć tego typu działalność. Wnioski należy składać do 19 marca 2026 roku do godziny 15.00 za pośrednictwem platformy Witkac.
„Historia Polski jest fascynująca i można ją opowiadać nie tylko poprzez wielkie wydarzenia, znane postaci i daty, ale również poprzez historię małych społeczności, środowisk czy grup. Tym zajmują się archiwiści społeczni. Gromadzą fotografie, wspomnienia, dokumenty na tematy mało znane czy nieobecne w podręcznikach. Od kilku lat powstaje wiele inicjatyw, które identyfikują się z tą ideą – CAS wspiera je edukacyjnie, metodologicznie, narzędziowo, a od teraz także finansowo. Program >>Dziedzictwo społeczne<< odpowiada na potrzebę związaną z finansowaniem prac na zbiorach, jak również z działaniami animacyjnymi wokół tych zbiorów” – podkreśla dyrektorka CAS Katarzyna Ziętal.

Jednym z kluczowych założeń programu jest zwiększenie znaczenia archiwistyki społecznej w ochronie dziedzictwa kulturowego oraz wzmocnienie archiwów społecznych w ich pracy na rzecz zachowywania i udostępniania gromadzonych zbiorów.
Archiwistyka społeczna uzupełnia zasoby tradycyjnych archiwów i pozwala wydobywać mniej znane, często pomijane wątki historii. Daje społecznościom realny wpływ na to, co uznają za ważne w swoim doświadczeniu i pamięci. W Polsce dziedzina ta rozwija się niezwykle dynamicznie – obecnie działa ponad 850 archiwów społecznych. Ich działalność wspiera powołane sześć lat temu Centrum Archiwistyki Społecznej, które prowadzi działania edukacyjne, tworzy narzędzia dla archiwów społecznych oraz animuje ogólnopolski ruch społecznego dokumentowania historii.
Budżet programu w 2026 roku wynosi 1,2 mln zł. Program dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Więcej informacji o programie „Dziedzictwo społeczne” znajdują się na stronie CAS: https://cas.org.pl/dziedzictwo-spoleczne-program-dotacyjny-cas/
Więcej o Centrum Archiwistyki Społecznej
Centrum Archiwistyki Społecznej (CAS) – państwowa instytucja kultury z siedzibą w Warszawie powołana w 2020 roku jako odpowiedź na rosnące znaczenie archiwów społecznych dokumentujących historię lokalną i społeczną. Instytucja powstała na bazie wieloletnich doświadczeń Fundacji Ośrodka KARTA w zakresie archiwistyki społecznej i jest nadzorowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Źródło informacji: Centrum Archiwistyki Społecznej
Materiał partnera
Jak prawidłowo zmierzyć okna przed złożeniem wniosku o dotację – praktyczne wskazówki
Dokładny pomiar okien jest kluczowy, jeśli planujemy wymianę stolarki okiennej i chcemy skorzystać z finansowego wsparcia. Nieprawidłowo wykonane pomiary mogą prowadzić do błędnych zamówień, odrzucenia wniosku o dotację, a nawet problemów podczas montażu. Dlatego warto poświęcić czas na dokładne przygotowanie i poznanie podstawowych zasad pomiaru, które pozwolą uniknąć problemów i dodatkowych kosztów.
Podstawowe zasady przy pomiarze okien
Przed przystąpieniem do pomiarów warto upewnić się, że mamy odpowiednie narzędzia: miarkę zwijaną lub laserową, poziomicę, ołówek do oznaczeń oraz kartkę, na której będziemy zapisywać wymiary. Niezbędne jest dokładne zmierzenie szerokości i wysokości otworów okiennych, a także sprawdzenie głębokości wnęki. Właściwy pomiar jest podstawą przygotowania dokumentacji do wniosku o dofinansowanie, na przykład w ramach programów oferujących dotacje na wymianę okien.
Podczas pomiaru warto zwrócić uwagę na to, czy ściany i otwory są równe, ponieważ nierówności mogą wymagać korekt w zamówieniu. Pomiary należy wykonywać w kilku punktach: na dole, w środku i na górze otworu, a następnie uwzględnić najmniejszy wymiar jako podstawowy do zamówienia. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której okno będzie zbyt duże i nie będzie można go prawidłowo zamontować. Właściwe wymiary są również istotne przy ubieganiu się o dofinansowanie z programu „Czyste Powietrze”, ponieważ wniosek wymaga precyzyjnego określenia powierzchni wymienianych okien.
Wybór materiału i wpływ na wnioski dotacyjne
Po dokonaniu pomiarów przychodzi czas na decyzję o rodzaju okien. Współczesne okna mogą być wykonane z drewna, PVC lub aluminium, często z dodatkowymi powłokami termoizolacyjnymi. Wybór materiału ma wpływ na parametry izolacyjne i zgodność z wymaganiami programów dofinansowania. W wielu przypadkach producenci oferują zestawy dokumentów potwierdzających współczynnik przenikania ciepła, co ułatwia złożenie wniosku.
Eksperci z Defro Energy podkreślają, że poprawny dobór okien wraz z odpowiednim pomiarem pozwala na pełne wykorzystanie wsparcia finansowego i uniknięcie późniejszych problemów montażowych. W przypadku dotacji na wymianę okien należy pamiętać, że program wymaga spełnienia określonych standardów izolacyjności cieplnej, co ma bezpośredni wpływ na przyznaną kwotę dofinansowania. Dlatego warto już na etapie pomiaru uwzględnić rodzaj materiału i parametry techniczne, aby dokumentacja była kompletna i zgodna z wytycznymi.
Jak prawidłowo przygotować wniosek
Dokładne pomiary i przygotowanie dokumentacji są niezbędne przy składaniu wniosku o dotację. Informacje o powierzchni i wymiarach okien pozwalają na prawidłowe określenie kosztów i zakresu inwestycji. Nieprawidłowe lub niedokładne pomiary mogą spowodować odrzucenie wniosku lub konieczność korekty dokumentacji. Właśnie dlatego warto korzystać z narzędzi, które gwarantują precyzję, a w razie wątpliwości skonsultować się ze specjalistą.
Dodatkowo istotne jest sporządzenie schematu rozmieszczenia okien i zapisanie wymiarów każdego z nich. Ułatwia to przygotowanie wniosku oraz współpracę z firmą montażową. Dokumentacja powinna również uwzględniać rodzaj ram, sposób otwierania skrzydeł oraz parametry termoizolacyjne. W wielu przypadkach producenci oferują wsparcie doradcze w zakresie przygotowania wniosku i zapewniają certyfikaty potrzebne do złożenia dokumentów w programie wsparcia, takim jak „Czyste Powietrze”.
Najczęstsze błędy przy pomiarze
Do najczęstszych błędów należy mierzenie tylko w jednym punkcie otworu, brak uwzględnienia nierówności ścian czy nieuwzględnienie głębokości wnęki. Kolejnym problemem jest niedokładne zapisanie wymiarów, co może prowadzić do nieporozumień przy zamówieniu. Właściwy pomiar wymaga także sprawdzenia poziomu i pionu otworów oraz uwzględnienia grubości listwy montażowej i ewentualnych parapetów.
Błędy przy pomiarach mają wpływ nie tylko na montaż, ale również na możliwość uzyskania dotacji. Programy takie jak „Czyste Powietrze” wymagają precyzyjnie określonej powierzchni wymienianych okien oraz poprawnie wypełnionej dokumentacji. Dlatego inwestorzy powinni poświęcić czas na dokładny pomiar i weryfikację danych przed złożeniem wniosku.
Korzyści z prawidłowego pomiaru
Dokładny pomiar okien przed złożeniem wniosku przynosi wiele korzyści. Przede wszystkim zapewnia, że zamówione okna będą pasować idealnie do otworów, co skraca czas montażu i eliminuje ryzyko dodatkowych kosztów związanych z korektą. Ponadto precyzyjne wymiary umożliwiają prawidłowe przygotowanie wniosku o dofinansowanie, zwiększając szanse na uzyskanie pełnej kwoty wsparcia finansowego.
Dodatkową korzyścią jest większa efektywność energetyczna budynku. Okna o prawidłowych wymiarach i odpowiednich parametrach termoizolacyjnych poprawiają komfort cieplny i zmniejszają straty energii. Wsparcie finansowe, takie jak dotacje na wymianę okien, pozwala na kompleksową modernizację stolarki przy mniejszych nakładach własnych, co czyni inwestycję bardziej opłacalną. Eksperci podkreślają, że dokładny pomiar jest kluczowy zarówno dla bezpieczeństwa inwestycji, jak i dla maksymalnego wykorzystania dostępnych środków.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Polacy za choroby przyzębia płacą miliardy, a wciąż zaniedbują higienę jamy ustnej. Darmowe konsultacje stomatologiczne w marcu
- Tylko 1% Polaków nie ma próchnicy, a 60% przejawia objawy zapalenia dziąseł. Choroby przyzębia wśród najkosztowniejszych w Europie.
- Najskuteczniejszym sposobem ich ograniczania są zdrowe nawyki – przypomina kampania Oral-B „Zdrowe nawyki to zdrowe uśmiechy”.
- 20 marca obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej – z tej okazji przez cały miesiąc pacjenci mogą skorzystać z bezpłatnych konsultacji stomatologicznych na terenie całej Polski.
Kampania „Zdrowe nawyki to zdrowe uśmiechy” edukuje, że zdrowie jamy ustnej jest powiązane ze zdrowiem ogólnym i zaczyna się od właściwej profilaktyki na co dzień. Próchnica dotyka aż 99% dorosłych, a zdrowe przyzębie ma jedynie 1/3 badanych [1]. Choroby przyzębia kosztują UE ok. 90 mld euro rocznie i należą do najkosztowniejszych chorób w Europie. Przykłady z Francji i Hiszpanii pokazują, że skuteczna eliminacja zapalenia dziąseł pozwala obniżyć te koszty niemal o połowę[2].

Szczotkowanie zębów 2 razy dziennie przez co najmniej 2 minuty, zmiana szczoteczki manualnej na elektryczną z okrągłą główką, wymiana końcówek co 3 miesiące (zgodnie z rekomendacją PTS), stosowanie past z fluorkiem cyny oraz regularne wizyty kontrolne u stomatologa to fundament, na którym buduje się zdrowy uśmiech.
20 marca obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej i z tej okazji Oral-B cały miesiąc poświęca edukacji i realnemu działaniu. Od 2 do 31 marca pacjenci mogą skorzystać z darmowych konsultacji stomatologicznych w gabinetach partnerskich Oral-B w całej Polsce oraz w wybranych gabinetach LUX MED Stomatologia. Lista placówek, terminów i regulamin dostępne na stronie Oral-B.

„Wraz z moją siostrą Agatą kontynuujemy zaangażowanie w kampanię „Zdrowe nawyki to zdrowe uśmiechy”. Cieszę się, że tak wiele osób już do nas dołączyło i zaczęło wprowadzać pozytywne zmiany. Z okazji Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej przypominamy o zdrowych nawykach i zachęcamy do skorzystania z bezpłatnych konsultacji stomatologicznych” – powiedziała Iga Świątek, ambasadorka Oral-B.
„W gabinetach widzimy, że codzienne szczotkowanie nie zawsze jest dokładne. Pacjenci deklarują, że dbają o higienę, ale stan dziąseł i obecność płytki bakteryjnej pokazują, że w tej rutynie wciąż są luki. Dlatego warto wspierać codzienną higienę technologią – zacznijmy od wymiany szczoteczki manualnej na elektryczną z okrągłą główką, która skuteczniej usuwa płytkę bakteryjną i pomaga utrzymać prawidłową technikę” – dodała prof. Dominiak.
Szczoteczki elektryczne Oral-B iO, dzięki okrągłej główce, usuwają nawet o 100% więcej płytki nazębnej niż szczoteczki manualne. Timer i czujnik siły nacisku pomagają szczotkować zęby wystarczająco długo i delikatnie. Monitorowanie szczotkowania w aplikacji poprawia efekty leczenia zapalenia przyzębia[3] – wydłuża czas mycia do średnio 2 minut 43 sekund, podczas gdy szczoteczką manualną szczotkujemy średnio jedynie 46 sekund. Aby zachować skuteczność szczotkowania i ograniczać stany zapalne, końcówkę należy wymieniać co 3 miesiące. Końcówki iO same o tym przypominają – włókna zmieniają kolor z niebieskiego na biały.
Ważna jest też pasta – formuły z fluorkiem cyny (SnF₂) działają przeciwbakteryjnie, ograniczają uszkadzanie tkanek przez bakterie i ich toksyny oraz tworzą warstwę ochronną przed kwasami z diety. Ponadto pomagają kontrolować narastanie płytki nazębnej, wspierają zdrowie dziąseł, a także chronią przed nadwrażliwością i nieświeżym oddechem. SnF₂ zawierają m.in. pasty z serii Oral-B Pro Science Advanced oraz Oral-B Pro-Expert.
[1] https://www.gov.pl/web/zdrowie/zdrowie-jamy-ustnej
[2] The Economist, The socioeconomic impact of periodontitis.
[3]Badanie: „Enhanced control of periodontitis by an artificial intelligence-enabled multimodal-sensing toothbrush and targeted mHealth micromessages: A randomized trial”. Yuan Li, Xinyu Wu, Min Liu, Ke Deng, Annamaria Tullini, Xiao Zhang, Junyu Shi, Hongchang Lai, Maurizio S. Tonetti.
Źródło informacji: Oral B
Materiał partnera
Jedyny w Świnoujściu butelkomat 24/7. Oddaj butelki o każdej porze – na stacji Shell przy ul. Wojska Polskiego 99
W Świnoujściu działa obecnie tylko jeden butelkomat dostępny przez całą dobę. Urządzenie znajduje się na stacji paliw Shell przy ul. Wojska Polskiego 99 i jest czynne 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Butelkomaty to element wprowadzanego w Polsce systemu kaucyjnego. Umożliwiają szybki zwrot plastikowych butelek, puszek aluminiowych objętych kaucją. Automat skanuje opakowanie, przyjmuje je i nalicza należny zwrot. Cały proces trwa kilkanaście sekund.
Dla mieszkańców Świnoujścia kluczowa jest dostępność. W przeciwieństwie do wielu punktów handlowych automat przy ul. Wojska Polskiego działa również w nocy, w niedziele i święta. To rozwiązanie szczególnie wygodne dla osób pracujących zmianowo lub chcących uniknąć kolejek.
System kaucyjny ma przede wszystkim wymiar praktyczny i ekologiczny. Pozwala odzyskać wpłaconą kaucję, a jednocześnie zwiększa poziom recyklingu i ogranicza ilość odpadów trafiających do środowiska.
Butelkomat na stacji Shell przy ul. Wojska Polskiego 99 pozostaje dziś jedynym całodobowym punktem tego typu w Świnoujściu.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Jakie dokumenty są potrzebne do wykonania operatu szacunkowego?
Przygotowanie operatu szacunkowego zaczyna się nie od samej wyceny, ale od skompletowania dokumentów. To one pozwalają rzeczoznawcy majątkowemu prawidłowo określić stan prawny i faktyczny nieruchomości oraz dobrać właściwą metodę wyceny. W praktyce nie ma jednej, uniwersalnej listy dla każdej sprawy — zakres dokumentów zależy od rodzaju nieruchomości (mieszkanie, dom, działka, lokal użytkowy), celu wyceny (bank, sąd, urząd, sprzedaż) oraz stopnia skomplikowania stanu prawnego.
Najważniejsza zasada jest prosta: im lepiej przygotowana dokumentacja, tym sprawniej przebiega wykonanie operatu i tym mniejsze ryzyko późniejszych uzupełnień.
Dokumenty podstawowe, które najczęściej są potrzebne
W większości zleceń rzeczoznawca prosi najpierw o komplet dokumentów identyfikujących nieruchomość i prawo do niej. Najczęściej są to:
- numer księgi wieczystej (jeśli nieruchomość ją posiada),
- dokument potwierdzający tytuł prawny do nieruchomości (np. akt notarialny),
- dane adresowe nieruchomości,
- informacje o powierzchni i podstawowych parametrach lokalu / budynku / działki,
- dokumentacja techniczna (jeżeli jest potrzebna w danym przypadku).
W praktyce przy wycenach często pojawiają się też dokumenty geodezyjne i ewidencyjne, takie jak wypis i wyrys z ewidencji gruntów, a przy lokalach — dokumenty dotyczące samodzielności lokalu lub zaświadczenia ze spółdzielni. Tego typu przykładowe zestawienia dokumentów są publikowane na stronach kancelarii rzeczoznawców.
Jakie dokumenty w zależności od rodzaju nieruchomości?
Zakres dokumentacji warto podzielić na typy nieruchomości, bo to ułatwia klientowi przygotowanie się do zlecenia.
Mieszkanie (odrębna własność)
Najczęściej potrzebne są:
- numer księgi wieczystej,
- akt notarialny nabycia,
- dane o powierzchni użytkowej,
- rzut lokalu lub dokumentacja od dewelopera (jeśli dostępna),
- informacje o udziale w gruncie / częściach wspólnych (jeśli wymagane).
Dom jednorodzinny
Poza dokumentami własnościowymi zwykle potrzebne bywają:
- dokumenty dotyczące działki,
- dane o powierzchni budynku,
- dokumentacja projektowa lub powykonawcza (jeśli jest),
- informacje o standardzie i przeznaczeniu nieruchomości.
Działka niezabudowana
Tu szczególne znaczenie mają:
- numer księgi wieczystej,
- dokument nabycia,
- wypis i wyrys z ewidencji gruntów,
- informacje planistyczne (np. przeznaczenie w planie miejscowym albo decyzja o warunkach zabudowy, jeśli dotyczy).
Właśnie dlatego przed zamówieniem operatu najlepiej od razu wskazać, co dokładnie ma być wyceniane — wtedy rzeczoznawca przygotuje precyzyjną listę dokumentów zamiast ogólnego zestawu.
Dlaczego cel wyceny ma znaczenie dla listy dokumentów?
To jeden z najczęstszych powodów nieporozumień. Klient ma część dokumentów i zakłada, że wystarczą „do każdej wyceny”, tymczasem operat do kredytu hipotecznego, do sprawy sądowej czy do podziału majątku może wymagać innego zakresu danych. Rzeczoznawca musi bowiem przygotować dokument pod konkretny cel, a to wpływa na wymagania formalne.
Z tego powodu warto już przy pierwszym kontakcie przekazać:
- cel operatu,
- rodzaj nieruchomości,
- lokalizację,
- informację, jakie dokumenty są już dostępne.
To zwykle skraca cały proces bardziej niż próba samodzielnego kompletowania wszystkiego „na zapas”.
Jak przygotować się do zlecenia, żeby przyspieszyć wykonanie operatu?
Najlepiej zacząć od krótkiej listy kontrolnej:
- Sprawdź numer księgi wieczystej.
- Przygotuj dokument nabycia nieruchomości.
- Zbierz dokumenty dotyczące powierzchni i rodzaju nieruchomości.
- Ustal cel wyceny (bank, sąd, urząd, sprzedaż, podział majątku).
- Skontaktuj się z rzeczoznawcą i poproś o listę dokumentów dopasowaną do sprawy.
To podejście pozwala uniknąć sytuacji, w której operat opóźnia się nie z powodu samej wyceny, ale przez brak jednego kluczowego dokumentu.
Jeżeli szukasz wsparcia lokalnie, warto rozważyć kontakt z marką rzeczoznawca-majatkowy-szczecin.pl. Serwis oferuje wyceny nieruchomości w Szczecinie i operaty szacunkowe, wskazując zastosowania m.in. dla banku, sądu czy urzędu skarbowego. To dobry punkt wyjścia, aby przed zleceniem ustalić wymagany zakres dokumentacji dla konkretnej nieruchomości i celu wyceny.
Dobrze przygotowany komplet dokumentów nie tylko przyspiesza wykonanie operatu, ale też zwiększa bezpieczeństwo całej sprawy — niezależnie od tego, czy chodzi o kredyt hipoteczny, sprzedaż nieruchomości, czy postępowanie sądowe.
Artykuł sponsorowany
Materiał partnera
Bankowość 2026: rok wizjonerów-pragmatyków w erze Agentic AI
Ostatnie dwa lata rozpieściły bankowców wynikami, które w wielu przypadkach były efektem rynkowej grawitacji, a nie wybitnych strategii. Wysokie zyski netto, rekordowe poziomy ROE oraz wysoka marża odsetkowa (NIM) stworzyły środowisko, w którym wyniki rosły szybciej niż presja na efektywność operacyjną. Sprzyjające otoczenie makroekonomiczne – wysokie stopy procentowe i stabilny popyt – działało jak naturalny bufor, pozwalając wielu modelom biznesowym funkcjonować bez konieczności głębokiej zmiany strukturalnej.
Rok 2026 będzie momentem weryfikacji: sprawdzi, w jakim stopniu poszczególne banki zbudowały odporność swoich modeli biznesowych na spadające stopy procentowe, a w jakim opierały się na wyjątkowo korzystnym układzie warunków rynkowych. Rok 2026 będzie również sprawdzianem, czy potrafimy myśleć o przyszłości, stąpając twardo po ziemi.
W 2026 roku spadek marż, wzrost kosztów regulacyjnych (FIDA, PSD3, DORA, ESG), rosnący fiskalizm oraz coraz bardziej świadomy klient stworzą środowisko, w którym technologia – w tym AI – przestanie być narracją, a stanie się narzędziem mierzalnej efektywności biznesowej. Sztuczna inteligencja nie zastąpi skutecznej sprzedaży, podobnie jak regulacje unijne nie są wyłącznie kolejnym projektem do „odhaczenia” przez compliance.
Aby zrozumieć dynamikę roku 2026, musimy wyjść poza proste wskaźniki makroekonomiczne i spojrzeć na strukturę sił, które będą kształtować polski sektor bankowy.
Polska gospodarka 2026: między wzrostem a rosnącą presją kosztową
Silnik polskiej gospodarki w 2026 roku będzie pracował na dwóch nierówno obciążonych tłokach: konsumpcji prywatnej i inwestycjach publicznych napędzanych środkami z Krajowego Planu Odbudowy.
Po pierwsze – konsumpcja prywatna. Choć tempo wzrostu realnych dochodów i konsumpcji wyhamuje w 2026 roku wobec bardzo silnych odczytów z lat poprzednich, polski konsument pozostanie kluczową siłą napędową gospodarki. Niskie bezrobocie – jedno z najniższych w UE – daje poczucie bezpieczeństwa, co sprzyja wydatkom. Jednocześnie rynek kredytów konsumpcyjnych jest w dużej mierze nasycony, a koszt pozyskania klienta rośnie.
Po drugie – inwestycje. Odblokowanie środków unijnych – zarówno w formie grantów, jak i tanich pożyczek z KPO (ponad 29 mld EUR w pożyczkach wobec 25 mld EUR w grantach) – stworzy potężny impuls inwestycyjny. To dobra wiadomość dla bankowości korporacyjnej i segmentu SME. Przedsiębiorcy będą potrzebowali finansowania pomostowego, wkładów własnych oraz kapitału obrotowego na obsługę nowych kontraktów. Tu leży szansa dla banków, które potrafią szybko oceniać ryzyko projektowe i oferować elastyczne finansowanie.
Polityka pieniężna i presja na marżę odsetkową
Projekcje Narodowego Banku Polskiego oraz analizy rynkowe sugerują, że inflacja w 2026 roku wreszcie znajdzie się w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego. To pozwoli Radzie Polityki Pieniężnej kontynuować cykl obniżek stóp procentowych.
Model biznesowy oparty na tzw. „recurring liabilities” – czyli darmowym osadzie na rachunkach bieżących, który w środowisku stóp 5,75% generował gigantyczne zyski bez ryzyka – będzie pod presją. Spread między kosztem pozyskania pieniądza a przychodem z aktywów się skurczy. Banki będą musiały wrócić do walki o klientów i wolumeny kredytowe, a zobaczymy, kto zdecyduje się połączyć to z akceptacją wyższego ryzyka kredytowego.
Fiskalizm państwa i dylemat alokacji kapitału
Nie można ignorować geopolitycznego słonia w pokoju. Polska w 2026 roku będzie wydawać rekordowe środki na obronność – ponad 4-5% PKB – co przełoży się na wysoki deficyt budżetowy.
Co to oznacza dla banków? Skarb Państwa będzie drenował rynek z kapitału, emitując obligacje na dużą skalę. Banki staną przed klasycznym dylematem alokacji aktywów: lokować środki w bezpiecznych papierach skarbowych czy finansować gospodarkę realną, akceptując wyższy poziom ryzyka?
Presja fiskalna może ograniczać podaż kredytu dla sektora prywatnego. Jednocześnie wydatki obronne będą stymulować wybrane sektory, tworząc przestrzeń dla wyspecjalizowanego finansowania korporacyjnego i projektowego – dostępnego głównie dla banków potrafiących precyzyjnie zarządzać ryzykiem i kapitałem.
AI w 2026: od „hype’u” do nowej siły wspierającej efektywność
W latach 2024 i 2025 zachłysnęliśmy się generative AI. Dla wielu instytucji wystarczyło powiedzieć „mamy AI”, by uznać transformację za rozpoczętą. W 2026 roku kończy się stopniowo czas eksperymentów, a zaczyna czas wdrożeń produkcyjnych.
Przejdziemy z etapu prostych „chatbotów”, które potrafiły tylko odpowiadać na pytania (często błędnie), do etapu „Agentic AI”. Agenci AI to autonomiczne systemy, które nie tylko przetwarzają informacje, ale wykonują zadania w systemach informatycznych, w tym – prawdopodobnie – bankowych. W 2026 roku AI przestanie być gadżetem marketingowym, a ma potencjał stać się głównym motorem redukcji wskaźnika Cost to Income. Banki będą próbowały automatyzować back office: compliance, AML, wstępną analizę ryzyka kredytowego oraz realizację dyspozycji klienckich.
Prawdziwa zmiana nie zatrzyma się jednak w back office. Największy potencjał Agentic AI ujawni się w bezpośredniej relacji z klientem. W ciągu najbliższych lat interakcja z bankiem przestanie przypominać obsługę formularza, a zacznie dialog – dynamiczny, kontekstowy, prowadzony w czasie rzeczywistym. Procesy kredytowe, decyzje finansowe i codzienna obsługa nie będą już sekwencją ekranów, lecz płynną rozmową z systemem, który rozumie intencję i potrafi ją przełożyć na działanie.
Zmiana modelu: z „coders” na „product builders”
To nie jest opowieść o kulturze pracy w IT, lecz o ekonomii banku. Przez lata technologia pełniła przede wszystkim rolę zaplecza operacyjnego – zespołu utrzymującego złożone systemy. W 2026 roku ten model coraz słabiej broni się finansowo.
Powszechna jest opinia, że programiści są drodzy. Potwierdzają to fakty – płace inżynierów rosną, a presja ta w 2026 roku będzie nadal odczuwalna mimo spowolnienia dynamiki. Jednocześnie banki potrzebują ich coraz więcej, ponieważ przez lata budowały architekturę opartą na warstwowych, często przypadkowo integrowanych technologiach: systemach legacy, mainframe’ach i kolejnych „nakładkach”. Efektem jest dług technologiczny, który nie znika – jest systematycznie spłacany rosnącymi kosztami utrzymania.
Coraz wyraźniej widać więc potrzebę przesunięcia akcentów: od technologii traktowanej wyłącznie jako funkcja wsparcia operacyjnego ku technologii, która współtworzy wartość biznesową. W takim ujęciu kompetencje inżynierskie zaczynają pracować nie tylko na stabilność systemów, lecz także na skalowalność, efektywność i długoterminową rentowność.
Na koniec – czas porzucić eksperymenty na rzecz świadomych wyborów
Banki będą musiały zdecydować, czy inwestują w „prawdziwe AI” – realnie podnoszące efektywność procesów i jakość decyzji – czy pozostaną przy kosztownych, wizerunkowych zabawkach. Równolegle kluczowe stanie się przygotowanie organizacji na nowe ramy regulacyjne, w tym FIDA, przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny kosztowej.
O przewadze zdecyduje także zdolność do przyciągania i utrzymania talentów inżynierskich – nie jako zaplecza IT, lecz jako współtwórców produktów – oraz konsekwentny fokus na kliencie, którego oczekiwania w 2026 roku będą znacznie wyższe niż w okresie łatwych wyników.
Rok 2026 będzie rokiem wizjonerów-pragmatyków: liderów, którzy potrafią łączyć ambicje technologiczne z odpowiedzialnym zarządzaniem kapitałem i kosztami – w świecie, w którym Agentic AI przestaje być eksperymentem, a staje się elementem modelu biznesowego.
Źródło informacji: Nest Bank
Materiał partnera
„Jeszcze da się wytrzymać”, czyli dlaczego Polacy kochają okulary, a nie badają wzroku?
Choć Polacy bardzo dobrze czują się w okularach i chętnie traktują je jako element stylu, rzadko badają wzrok i wymieniają szkła dopiero wtedy, gdy pojawia się realny problem. Z najnowszego ogólnoeuropejskiego badania użytkowników okularów korekcyjnych, zrealizowanego na zlecenie grupy EssilorLuxottica w 11 krajach Europy, wynika, że tylko 16 proc. Polaków bada wzrok co najmniej raz w roku. O wynikach informuje Vision Express.
W Polsce badaniem objęto 2502 osoby z problemami z wyraźnym widzeniem, które noszą okulary korekcyjne. Dane pokazują wyraźną lukę między codziennymi trudnościami ze wzrokiem a systematyczną profilaktyką. Aż 83 proc. badanych doświadcza pogorszenia widzenia po dłuższej pracy z bliska, 77 proc. ma trudności z czytaniem treści na ekranie smartfona. Mimo to średni odstęp między badaniami wzroku w Polsce wynosi 25,8 miesiąca, czyli ponad dwa lata.
„Przyzwyczajamy się, że widzimy trochę gorzej. Mrużymy oczy, odsuwamy gazetę dalej, zwiększamy czcionkę w telefonie i myślimy, że >>jeszcze da się wytrzymać<<. Tymczasem wzrok warto kontrolować regularnie, nawet jeśli nie odczuwamy dużego pogorszenia. Badanie trwa ok. 20 minut i może znacząco poprawić komfort codziennego życia – czytania, oglądania telewizji czy prowadzenia samochodu. Zachęcamy, by nie odkładać tego na później i po prostu sprawdzić swój wzrok” – mówi mgr inż. Ryszard Drożdż, optometrysta oraz menadżer ds. szkoleń z optometrii w Vision Express.
Polacy zwlekają także z wymianą okularów. Robią to średnio co 38,4 miesiąca, czyli rzadziej niż mieszkańcy innych krajów Europy. Najczęściej decydują się na nowe okulary dopiero wtedy, gdy zmieni się wada wzroku – deklaruje tak 51 proc. badanych. Kolejne powody to zużycie oprawek lub soczewek. Zakup rzadko wynika z chęci zmiany stylu.
Polacy kochają okulary
Jednocześnie Polacy należą do najbardziej „okularowych” narodów w Europie. 74 proc. uważa, że okulary są częścią ich osobowości – to najwyższy wynik w badanych krajach. 69 proc. deklaruje, że lubi je nosić, a 60 proc. twierdzi, że dzięki nim wygląda atrakcyjniej. Okulary przestały być wyłącznie narzędziem korekcji wzroku, stały się elementem wizerunku i tożsamości.
Cena gra główną rolę
Badanie, o którym informuje Vision Express, pokazuje też, że przy wyborze miejsca zakupu kluczowa pozostaje cena. Aż 82 proc. Polaków wskazuje ją jako główną motywację do zmiany optyka. Jednocześnie 58 proc. zwraca uwagę na eksperckość i jakość badania wzroku, a 46 proc. deklaruje, że do zmiany zachęciłaby ich lepsza oferta produktowa. Polscy konsumenci łączą więc pragmatyzm cenowy z oczekiwaniem profesjonalnej obsługi.
W odpowiedzi na wyzwania i oczekiwania Polaków, Vision Express ponownie uruchamia ogólnopolską akcję profilaktyczną Wielkie Badanie Wzroku. W salonach w całym kraju można bezpłatnie zbadać wzrok i skonsultować wyniki ze specjalistą. Akcja trwa od 16 lutego do 16 kwietnia 2026 roku.
Źródło informacji: Vision Express
-
WIADOMOŚCI3 dni temuZimowe zgrupowanie nurków Marynarki Wojennej
-
WIADOMOŚCI4 dni temuRusza sezon Pchlich Targów w Świnoujściu
-
WIADOMOŚCI2 dni temuAktywnie i z uśmiechem. Babski Bieg na świnoujskiej promenadzie
-
WIADOMOŚCI4 dni temuŚledź jako symbol wolności. Wystawa artystek w Willi Irmgard
-
WIADOMOŚCI3 godziny temuUwaga, budowa drogi
-
WIADOMOŚCI3 godziny temuTurniej Piłki Siatkowej Dziewcząt
-
WIADOMOŚCI1 dzień temuCenne zwycięstwo naszych koszykarzy w Stargardzie
-
WIADOMOŚCI3 godziny temuDzików nie zapraszaj, fachowo je odstraszaj


