Strona główna / Lokalne / Zasada na promach: Najpierw karetka, później ludzie

Zasada na promach: Najpierw karetka, później ludzie

Jeden z naszych Czytelników zauważył, że niektórzy ludzie nie zawsze myślą logicznie. Kilka dni temu płynął promem, gdy akurat przeprawiała się karetka. Pojazd nie mógł zjechać z pokładu, bo drogę zagrodzili mu schodzący z promu ludzie. – Szli jak święte krowy. Kierowcy nie mogli szybko zjechać, aby przepuścić stojącą na końcu karetkę – pisze w e-mailu pan Mirosław.

Szpital miejski znajduje się na lewobrzeżu. Gdy karetka jedzie do pacjenta na prawobrzeżu, musi przeprawić się dwukrotnie. Czasami liczy się każda minuta. Nie dość, że ratownicy medyczni tracą czas na przeprawę, to jeszcze ten cenny czas wydłużają piesi schodzący z promów.

– Często pomimo sygnałów, ludzie nie reagują i komplikują sytuację. Zamiast samochody szybko zjechać, muszą czekać aż piesi przejdą pasami – opowiada pan Mirosław.

Kapitanowie promów bardzo często widząc karetkę na pokładzie, najpierw opuszczają rampę dla pojazdów, a dopiero gdy zjadą pojazdy, opuszcza rampę dla pieszych. Lecz nie zawsze się to udaje.

Warto poświęcić kilka sekund na zatrzymanie się, przepuszczenie wszystkich aut i karetki. Kiedyś ta karetka może spieszyć nam z pomocą.

Zobacz również

Marynarze też oddają krew. Zobacz zasłużonych

W sobotę, 8 listopada, w Sali Rycerskiej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie odbyły się uroczystości …

12 komentarzy

  1. Nie przestrzegają głównie miejscowi. Turyści mają czasami więcej oleju w głowie…ahh kochane miasto 😀

  2. Ludzie na tych promach czesto zachowują się jak bydło. Pchają się, chca być pierwsi. Biegają, nie patrząc innych. Koszmar sie zaczyna gdy pociąg lub bus przyjedzie, a klapy są zamykane. Ludzie zachowują się jak w filmie z apokalipsy. kto pierwszy ten przetrwa

  3. Ludzie powinni się nauczyć zasad ruchu drogowego.

  4. Na ogól można zauważyć, że nie ma żadnego regulaminu który regulowałby te wszystkie kwestie.
    Wszystko brnie własnym życiem. Prezydent wjeżdża kiedy chce, karetki czekają kilkanaście minut aż auta wjadą za nią na prom. To jest totalny armagedon !

  5. To to jeszcze nic, prom dobija na warszowie, karetka chce zjechać z promu, a tam wyjazd zagradzają dwa busy, stojące na pasach i wysadzające ludzi, tak jakby nie mogli pojechać na dworzec PKS 50 metrów dalej, albo raz jakaś mamuśka po synka przyjechała i nic ją więcej nie obchodzi…

  6. Polacy, nie polacy. Tak naprawdę to kapitan nie powinien opuszczać pokładu dla pieszych, dopóki karetka nie wyjedzie. Poza tym są kierujący ruchem na promach – nie potrafią zapanować nad ludźmi, którzy – jeśli mogą – to idą. Nie ich wina, tylko kierujących ruchem i kapitana.

  7. niektórzy kierowcy to zwykłe buraki. To nie ludzie tylko kierowcy to powodują!!!

  8. Nie wypuszczac ludzi z promu i tyle. Czasami kapitan tak robi ale to bardzo sporadycznie

  9. Bardzo dobrze skomentowane.

  10. Z doświadczenia wiem, że zwykły apel nie pomoże. Ludzi trzeba edukować, pokazywac im jaka jest rzeczywistośc. Niestety teraz myśli się tylko o własnym tyłku

  11. To może czas na tunel? 🙂

  12. Święta prawda. Sama jestem świadkiem jak ludzie zachowują się idiotycznie. My polacy chyba już tacy będziemy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.