Strona główna / Lokalne / Czy waga w supermarkecie oszukiwała klientów?

Czy waga w supermarkecie oszukiwała klientów?

Jeden z mieszkańców wybrał się do sklepu Kaufland, aby kupić warzywa na kolację. Rano oglądał w internecie film na którym było pokazane, że dwie rożne wagi w tym samym sklepie odczytują różnie wagę, a co za tym idzie – naliczają dwie różne ceny.

– Postanowieniem to sprawdzić i tak jedna sztuka pora kosztowała raz 1,6 zł a raz 2 zł, a wszystko za sprawą plastikowej przezroczystej nakładki na wadze – opowiada pan Marcin (nazwisko do wiadomości redakcji)

Nasz Czytelnik od razu zareagował i zwrócił uwagę personelowi sklepu podejrzewając nieuczciwość.

– Poprosiłem kierowniczkę zmiany. Pani po przyjściu udawała, że nie wie o co mi chodzi, o jaką nakładkę i że to niemożliwe, ale udowodniłem jej, że to możliwe. Pani natychmiast nerwowo zresetowała wagę.

Jak się okazuje, waga naliczała na porze 59 groszy różnicy. Na droższych warzywach i owocach wartość mogła być większa. Ilu jest takich klientów, którzy nie zorientowali się?

Zobacz również

Świnoujski Morski Park Przemysłowy – samorządowa oferta dla Rządu

Świnoujski Morski Park Przemysłowy mógłby przejąć majątek i kadrę Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Marszałek Olgierd …

4 komentarze

  1. Wszędzie oszukuję najczęściej w małych sklepach. Często wagi nie są legalizowana wiele lat.

  2. Ja zostałam oszukana na pierogi zakpiłam 1 opakowanie pierogów i dużo innych zakupów. Po wyłożeniu produktów na taśmę i skasowaniu ich rachunek wydał mi sie dziwnie wysoki stanęłam przy kasie i oglądam paragon, po chwili okazuje sie, że mam wbite 10 opakowań pierogów. Pytam kasjerkę jak to możliwe, ona że sie pomyliła bo zeskanowała kilka razy produkt. Kpina nie da sie zeskanować 10 razy jednego produktu cał czas gp przecież przez skaner nie wprowadzała musiała to zrobić prze wpis ilości na klawiaturze, a to już raczej nie był przypadek. Teraz omijam kaufland, a jak czasem robie zakupy to patrze kasjerom na rece. Pewnie Pani chciała 9 opakowań zabrać do domu :)))))

  3. Kilka razy widziałem jak ludzie ściągają tackę by ważony towar był “lżejszy”, a co za tym idzie tańszy…. cóż to nasza polska rzeczywistość. Czyżby Pan Marcin także chciał zaoszczędzić czy szuka tylko dziury w całym ?? Skoro waga z tacą naliczyła poprawną cenę, a bez wagi zaniżoną to nie sklep oszukuje tylko takie właśnie Marciny. Chyba autor ( to i tak hucznie powiedziane ) artykułu jest typowym humanistą bo średniej inteligencji małpa zauważy kto tutaj jest oszukiwany … klient czy sklep,a pogon za kiepską sensacją to chyba nie jest rzetelne dziennikarstwo.

  4. Pan Marcin naogladal się propagandowych filmów. Szkoda że nie zwrócił uwagi na to, że gdy ściąga plastikową tacke, to na wadze pojawia się ikona owej tacki. Dlaczego? Bo to się nazywa tarowanie, ściąganie jej to oszustwo, bo waga wówczas pokazuje zanizona wagę produktu. Nikt tu nikogo nie oszukuje, nie szukajcie zamętu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.