Strona główna / Lokalne / „Gra o Tron” po świnoujsku. Widzisz podobieństwo?

„Gra o Tron” po świnoujsku. Widzisz podobieństwo?

Oglądaliście “Grę o Tron”? Serial, który na całym świecie stał się prawdziwym hitem, już za kilkanaście  dni wraca w swojej kolejnej odsłonie. Podczas jednej  z burzliwych dyskusji o tym serialu w redakcji, dostrzegliśmy pewne podobieństwa z kilkoma postaciami z naszego miasta. „Gra o Tron” w świnoujskim wydaniu nie jest wcale mniej ciekawa niż serialowy scenariusz, choć na co dzień o tym co dzieje sie w kuluarach świnoujskiego samorządu, wie tak naprawdę niewiele osób. Postanowiliśmy, wraz z kilkoma przyjaciółmi redakcji, opisać naszą świnoujską rzeczywistość serialowymi realiami. Pamiętajcie proszę Państwo, szczególnie Ci, którzy zostali przypisani do poszczególnych serialowych postaci, to tylko wakacyjna zabawa!

 

Janusz Żmurkiewicz to Tywin Lannister. Trudno o lepszego kandydata. Tywin to głowa rodu rządzącego królestwem Lannisterów. W sadzie R. R. Martina to Tywin ustawia pionki na szachownicy. Dopóki Tywin rządzi – Lannisterowie mogą spać spokojnie. Umiejętnie prowadzi swoją rozgrywkę. Ze spokojem przygląda jak jego adwersarze niszczą się nawzajem i wkracza w decydującym momencie. Wrogów niszczy często „w białych rękawicach”, ale potrafi też stanąć do walki twarzą w twarz; z dobrym dla siebie skutkiem. I chociaż jego metody dzielą fanów książki, to nikt nie może odmówić mu mądrości. Wytrawny gracz polityczny i lider. Lepiej z nim nie zadzierać.

Barbara Michalska to Cersei Lannister – postać przez jednych uwielbiana przez innych znienawidzona. Czym byłby jednak lud Lannisterów bez niej? Pięna w swoim dostojeństwie, elegancka. Ambitna, ale i przebiegła. Inaczej nie zaszłaby tak daleko w „Grze o tron”. Temperament i duma sprawiają, że nawet jej sprzymierzeńcy dziwią się niektórym jej decyzjom. O dziwo jednak postać ta ma wyjątkowy talent do spadania na cztery łapy i… w końcu to ona zaczyna rządzić w Złotej Przystani. Czy jednak królestwo na tym zyska? Ulubiona postać feministek; w tym męskim i brutalnym świecie radzi sobie znacznie lepiej niż nie jeden pretendent do tronu płci brzydkiej. Ba! Mężczyźni nawet przed nią drżą!

Joanna Agatowska to Sansa Stark – postać, która w sadze Martina przechodzi bodaj największą przemianę. Na początku Sansa to naiwna dziewczyna, która nie potrafi zrozumieć okrutnych reguł „gry o tron”, bo nie musi ich rozumieć. Wydaje się, że jest w czepku urodzona i nic jej nie grozi. Wrogowie jednak czyhają i bezlitośnie wykorzystują jej naiwność. Sansa jednak nie załamuje się i w myśl maksymy „co cię nie zabije, to cię wzmocni” staje się – ku zaskoczeniu swoich przeciwników – jeszcze silniejsza. Wrogowie zaczynają się bać, bo pojawia się mocny faworyt w „grze o tron”. Czy Sansa po tych wszystkich doświadczeniach będzie jednak jeszcze tą samą miłą osobą co kiedyś?

Robert Karelus to Varys. W sadze Lannistera ma pseudonim „Pająk”. Służy królowi Siedmiu Królestw radą i… informacjami. Wie kto, z kim i dlaczego. Ma szeroką siatkę szpiegów i zawsze jest dobrze poinformowany o tym, co w trawie piszczy. Za to cenią go władcy Siedmiu Królestw. Nie jest to klasyczny specjalista od PR jak R. Karelus. Ale pewne podobieństwa są. Varys zapytany o motywy swoich działań odpowiada, że chce przyczynić się do stabilności i pokoju w królestwie. Ale czy rzeczywiście można mu wierzyć? Nawet najwięksi znawcy sagi Martina nie potrafią odpowiedzieć na pytanie co kryje się za dobrotliwym uśmiechem „Pająka”…

Andrzej Szczodry to Robb Stark. Robb nie przegrał żadnej bitwy, ale i tak poległ. W książce szansę Robba na tron zgubiła namiętność do kobiety i fałszywi przyjaciele, a w prawdziwym życiu Andrzeja Szczodrego zgubiła… namiętność do mocnych trunków i brak odpowiedniej reakcji przyjaciół, gdy ten wsiadał do auta w stanie spożycia. A przecież wcześniej nie popełniał żadnych błędów, był na dobrej drodze, żeby wygrać finałową walkę o świnoujski tron. Zaskoczeni fani sagi nie mogą wybaczyć Martinowi zbyt szybkiego uśmiercenia jednego z ich ulubieńców. Na szczęście A. Szczodremu w przeciwieństwie do nieszczęsnego Robba Starka nic nie stoi na przeszkodzie, żeby jeszcze wrócił do gry.

Sławomir Nowicki to Roose Bolton – pewne podobieństwo jest tutaj między innymi w stosunku pomiędzy Nowicki a Szczodrym (Roose Boltonem, a Robem) –   nie da się ukryć, że po tym jak dotychczasowy lider Grupy Morskiej usunął się w cień, to S. Nowicki zaczął grać pierwsze skrzypce w umacniającym się mieście stowarzyszeniu. Podobnie jak Bolton po śmierci Robba stał się królem Północy tak Nowicki stał się pierwszoplanową postacią na prawobrzeżu i w ogóle w Świnoujściu. Bolton i Nowickiego łączy cierpliwość w dążeniu do celu. Praca organiczna by go  osiągnąć.  I kluczowa pozycja – przy przeprawie, która może przeważyć szale zwycięstwa na jedna ze stron.  Czy również interesowność? To zostawiamy ocenie Czytelników.

Dariusz Śliwiński to Walder Fray – oczywiście dalecy jesteśmy od złośliwości, bo Fray to jedna z najmniej lubianych postaci w sadze. Niemniej, podobnie jak Walder Fray Dariusz Śliwiński bez względu na zawirowania polityczne zawsze jest po tej stronie, która jemu i jego rodowi zapewnia bezpieczeństwo i dostatek. W przypadku walki zawsze chce stać po zwycięskiej stronie. I jak bardzo by to nie denerwowało jego konkurentów, to ta taktyka sprawdza się doskonale przez długie lata. Przyczółkiem Fraya jest osławiona Przeprawa, przyczółkiem Śliwińskiego – Uzdrowisko.

Piotr Piwowarczyk to Tyrion Lannister. Obydwu łączy bystrość i doskonałe pomysły. I brak jakichkolwiek ambicji w walce o królewską koronę; chociaż sporo osób uważa, że byłby to władca doskonały. Tyrion – mimo wielu przeciwności – stara się mądrze poruszać po pełnym intryg dworze, a jego działania przynoszą królestwu wiele korzyści. Problem w tym, że nie wszyscy potrafią to docenić. Tyrion jest jednym z ulubieńców fanów sagi Martina – a Waszym?

Paweł Sujka to Jaime Lannister – Mieliśmy mały dylemat; skrzywdzić Pawła Sujkę nielubianym przez widzów Joffreyem Baratheonem, czy postawić na cieszącego się sporym gronem sympatyków lorda dowódcę Gwardii Królewskiej. Postawiliśmy na Jaime’go. Jednego i drugiego łączy zamiłowanie do walki wręcz. Jaime bywa arogancki i potrafi być okrutny, ale równie często bywa rycerski i pomocny. Ma sporo wrogów, ale większość źle mówi o nim jedynie… za jego plecami. To kolejna postać, która ewoluuje w toku sagi. W przeciwieństwie do Lannistera Paweł Sujka ma jednak – naszym zdaniem – zdecydowanie większe ambicje polityczne aniżeli tylko wierna służba rodowi. Natomiast gdyby Jaimie mieszkał w Świnoujściu byłby oczywiście pupilkiem dworu, ale znacznie częściej przywdziewałby kimono niż garnitur.

Andrzej Mrozek to Qyburn. Kolejna postać, która ma niesamowitą zdolność do spadania na cztery łapy. Według Cersei Lannister, wygląda jak ulubiony dziadek małej dziewczynki. Ale pozory mylą. To cwany gracz. Na dworze nie mogą się nadziwić, że cieszy się łaskami, ale rodowi Lannisterów jest potrzebny. A dzisiaj Mrozek oraz inni członkowie PiS jest rządzącym potrzebny chyba bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Dorota Turlejska to Catelyn Stark – Zdążyła się już nauczyć, że reguły gry o tron bywają okrutne. Stara się wystrzegać intryg, ale przez swoich oponentów jest w nie wciągana. I chociaż jest twardą kobietą i wiele osób trzyma za nią kciuki, to wolałaby cieszyć się spokojnym życiem u boku ukochanej rodziny niż politycznymi przepychankami w świetle kamer. Życie często pisze jednak inne scenariusze.

 

Przemek Witkowski to Tyrmund – Trochę jak Tyrmund w sadze przewodniczący karsiborskiego osiedla początkowo stoi w cieniu innych postaci, żeby z czasem, krok po kroku, wysunąć się na jedno z czołowych miejsc. Może to jeszcze nie pierwsze skrzypce, ale – z czasem – kto wie… Jon Snow, jeden z głównych bohaterów sagi dobrze wie, że kogoś takiego warto mieć przy boku.

Jon Snow to… No właśnie. Chcielibyśmy porównać kogoś do tego prawego i odważnego bohatera sagi, ale dalecy jesteśmy od pisania laurek i szczerze powiedziawszy odpowiedniego kandydata nie widzimy. Może takich ludzi można spotkać tylko w książce. A może Jon Snow kiedyś pojawi się w Świnoujściu i powalczy o tron? Kto wie… W każdym razie życzymy tego sobie i wszystkim mieszkańcom.  Ciekawi jesteśmy opinii naszych Czytelników co do trafności przyjętych przez nas wyborów. A może macie Państwo swoje propozycje?

 

 

 

Zobacz również

Kolejne szczepienia za nami. W przyszłym tygodniu – grupa “80 Plus”

Początek tygodnia rozpoczęliśmy od informacji dotyczącej problemów z dostawą szczepionek Pfizera. Na szczęście część preparatu …

4 komentarze

  1. Tez się usmialem jako fan Gry o Tron, nie wiem, dla żartów robicie z siebie idotow? Widać ze nigdy w życiu nie ogladaliscie chociażby jednego odcinka, w każdym porównaniu błędy w pisowni imion i nazwisk i ogromne błędy w opisywaniu postaci.
    1. Joffrey i zamiłowanie do walki wręcz ? On nie potrafił walczyc
    2. Kto to Walder FRAY ?
    3. Roose Bolton po śmierci Robba stal się Królem Północy? Chyba przegapilem jakiś odcinek
    4. Co to znaczy “w sadze Lannistera ” ?
    5. Wrogowie zaczynaja się bać Sansy? Bardzo watpie, niczego jeszcze sama nie osiagnela, nadal jest pionkiem
    6. Lud Lannisterow ? Jak juz to ród. Złota Przystań ? Ogladam chyba inny serial. Ulubiona postać feministek ? Tak, przecież jest taka silna kobieta – zabija niemowlaki, własnego męża, pozwala głodować swoim poddanym, kocha się z bratem, każe zabijać wszystkich którzy o niej plotkuja i wysadza w powietrze polowe dworu, w tym królowa, i wielka część miasta, zabijać cywilów, tylko dla tego aby jej sekrety nie wyszły na jaw. Tak feministki na pewno ja kochają.
    7. W SADZIE R.R.Martina ? Problemy z poprawnym odmienieniem słowa “saga” ?

  2. Mrozio super pozdrawiam

  3. uśmiałem się, brawa dla autora za pomysł, jako fan Gry o Tron szkoda mi tylko Sansy, jedyne nietrafione porównanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.